cherry-cherry
26.08.12, 20:07
Jakis czas temu poznalam faceta, 40 lat i zero zwiazkow na koncie, konsekwentnie odrzucany przez kobiety do ktorych sie usiluje zblizyc.
Teraz juz wiem dlaczego tak mu sie z kobietami nie uklada. A poniewaz postanowilismy zachowac kontakt jako znajomi do pogadania, zastanawiam sie, czy wyluszczyc mu kawe na lawe, dlaczego z laskami mu nie wychodzi. Byloby to pewnie dla niego troche bolesne, bo koles ma sporo milosci wlasnej, ale mysle, ze moze ta wiedza moglaby mu pomoc w dalszych probach zainteresowania kogos soba.
Jak myslicie, powiedziec mu o jego bledach? Wiedzac, ze na pewno nie bedzie to dla niego mile? Moglabym to dla niego zrobic w ramach przyslugi, byc moze moglby naprawic to i owo.
Czy moze zostawic samemu sobie, niech sobie radzi sam, w koncu jego sprawa. Chociaz widze, ze jak tak dalej pojdzie, to koles zestarzeje sie zupelnie samotnie...