sissy28
30.08.12, 19:23
Spotykamy się od maja, od sierpnia mieszkamy razem. Tzn ja u niego bo miałam problem z mieszkaniem, opierałam się i miałam u niego być tylko do czasu znalezienia mieszkania ale postanowiliśmy,że spróbujemy bo i tak większość czasu spędzaliśmy u niego.Znamy się jednak ponad rok, jak się poznaliśmy to nam nie wyszło bo mieliśmy ex 'za uszami'.Teraz jest cudownie, on się stara, zajmuje, dba o dom, o mnie, codziennie odwozi do pracy, robi zakupy , kazał mi wybierać meble, kolory na remont itp. I... chce dziecka. Fakt ma 31 lat i większość jego kolegów ma dzieci, często już dwoje.I nie dziwi mnie to o tyle że rok temu jak się poznaliśmy juz o tym mówił ale po jednej z udanych nocy w drodze do pracy powiedział mi, że on czuje że chce mieć ze mną dziecko tylko czeka na mnie.W sensie nie chce żebym sobie czegoś zawalila zawodowo bo wie,że mam dużo ważnych projektów. Wcześniej był 4 lata z jakąś sporo młodsza dziewczyną. Prawdę mówiąc też chciałabym dziecko od jakiegoś czasu, w końcu mam 28 lat, a uważam,że on byłby świetnym ojcem ale... czy on chce tego dziecka bez ślubu? nie chcę zostać na lodzie. Czasem mówi do mnie 'żono' i wiem, że popiera małżeństwa bo już o tym rozmawialiśmy. Ale co, na dziecko nie za wcześnie a ślub potem?? głupio mi tak wprost mi spytać czy mi się oświadczy czy to takie oczywiste dla niego?
Kochamy się bez zabezpieczenia tylko kazałam mu nie kończyć we mnie bo jak zajdę w ciążę to się będziemy cieszyć, chociaż raczej nie zajdę jak nie kończy we mnie ale mam ochotę powiedzieć mu to co on mi,że chcę z nim dziecko... tylko chcę z nim tworzyć rodzinę jako żona a nie tylko jako matka jego dziecka.