czuję się "gorsza" od faceta z którym się umówiłam

06.09.12, 23:05
Jak sie tego pozbyć. Mam wrazenie, ze jestem dalekoooo w tyle za nim. On zwiedza świat, pisze doktorat, poznaje nowych ludzi, jezdzi po świecie, zna 3jezyki obce. Ja sie czuję teraz fatalnie. Może tez za jakis czas ktos zaproponuje mi doktorat ale nie czuję potrzeby pisania doktoratu. Uczę się to fakt szwedzkiego bo mam zamiar tez wyjechac ale moje umiejetnosci jezykowe sa marne, angielski komunikatywny przynajmniej to. Siedze w tym samym miejscu, wsrod tych samych ludzi. On zacznie mi opowiadac ile ciekwych rzeczy robi, a co ja mam mu powiedziec?. U mnie jest nudno- mam taka pracę. Miałyście kiedykowliek poczucie, ze moze ten facet jest dla was zbyt wysoko?. Tak, tak wiem ze mam kompleksy i nie powinnam tak pisac ale tak zaczełam głupio rozmyślać.
    • good_morning Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:09
      zachwycaj sie nim
      to pdoobno dziala ;)
      • 4astra Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:15
        Dzięki za rade! bede pamietac;)
        • good_morning Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 14:17
          tylko nie przeginaj aby, bo zachwyt tylko szczery jest ok, a i to nie w nadmiarze ;D
          sam doktorat i podroze nie swiadcza o tym, ze ktos nie moze okazac sie nudnym lub [wpisz inne wiady] czlowiekiem, wiec nie stawiaj go na piedestale przedwczesnie
          • kochanic.a.francuza Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 05:49
            Znam takiego pana co zwiedzal swiat, znal jezyki, swietnie gotowal, mial doktorat a koncerny wyrywaly sobie go z rak. Jak mi zajechal antysemityzmem przy kolacji od razy stracil na atrakcyjnosci.
            To co opisane nie mowi wszystkiego. Poza tym jestes mloda i za 5 lat moze sie okazac, ze to ty grasz pierwsze skrzypce w tym zwiazku. A to jest gorzej, bo ambitni mezczyzni nie znosza nie byc na pierwszym planie-przezylam, doswiadczylam, wiem.
            Sytuacje masz swietna: mlody mezczyzna potrzebuje widowni, mozesz zaspakajac to pragnienie, dbajac jednoczesnie o wlasny rozwoj.
            • kochanic.a.francuza Korekta: 08.09.12, 05:50
              Mialo byc:
              A to jest gorzej, bo ambitni mezczyzni nie znosza nie byc na DRUGIM planie-przezylam, doswiadczylam, wiem.
            • josef_to_ja Jak facet ma pieniądze i wygląd to i antysemityzm 08.09.12, 13:21
              mu nie zaszkodzi. Nie słyszałem, żeby np. kobietom gangsterów i biznesmenów przeszkadzała nietolerancja i chamskie poglądy u partnerów. :P
      • katrin540 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 02.10.12, 19:01
        dokładnie :D
    • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:35
      Po prostu jest lepszy od Ciebie, w czym problem?
      • 4astra Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:40
        Dlaczego chce się ze mną umówić, a nie z równą sobie? i co jak wydam mu się nudna i do kolejnego spotkania nie dojdzie? Chociaz muszę przyznać, ze poki co się stara i codziennie do mnie dzwoni zeby cos opowiedziec z wyjazdu=)
        • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:43
          Moze ma posrana psychike i jest mamisynkiem, moze mu z jakiegos powodu nie wychodzi z kobietami i obnizyl wymagania, moze chce cie przeleciec i pochwalic sie na fb, moze mu sie atrakcyjna wydajesz, moze sie zakochal.....
          • 4astra Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:47
            Przez twoją dopowiedz czuję się jeszcze gorzej. Jedyna fajne przypuszczenie to to, ze sie zakochał, reszta mnie przeraza.
            • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 06.09.12, 23:49
              Nastepnym razem sie nie pytaj a bedziesz sie czuc lepiej.
            • kochanic.a.francuza Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 05:58
              Takimi "jarzami kryszakami sie nie przejmuj.
              Facet sie zakochal bo jestes ladna, sympatyczna, nie masz ambicji pokonac jego.
              Ambitni mezczyzni maja duzo stresow w tym wielkim swiecie, zyje pod wielkim cisnieniem. Dlatego kobieta opanowana o cieplym glosie, spokojnym, milym usposobieniu, nie wojujaca z wlasnym partnerem feministka, jest tym czego niejeden szuka. Moze wlasnie to masz i on to ceni?
              Ja bym tak tez na kolejnej randce pol zartem pol serio zaczaczyla temat: "Co ty taki swiatowy we mnie widzisz?"
              Jesli jest warty tych swoich doktoratow, zmotywuje go to zachowan majacych podniesc nieco twoje ego.
              • koham.mihnika.copyright chcesz gacha wyploszyc? 08.09.12, 09:37
                > Ja bym tak tez na kolejnej randce pol zartem pol serio zaczaczyla temat: "Co ty
                > taki swiatowy we mnie widzisz?"

                pomysli, ze sie z niego nabija, ze jego staranie idzie na marne.
                ja bym poprosil o wiecej opowiesci ze swiata, rozdziawil buzie z podziwu i zapytal - czy ja, mala myszka, tez bym tak mogla?
                zobaczy, czy facet ma na nia ochote, chce jej poswiecic czas, czy tez - jak zwykle - ......
                niech facet potwierdzi, ze widzi w niej partnerke.
                • kochanic.a.francuza Re: chcesz gacha wyploszyc? 08.09.12, 14:58
                  fajne projekcje. I tak bywa, wcale nie czesto, ze ijedno i drugie, choc nie widac, ma jakies kompleksy i obawy, boi sie "nabijania", a pod nabijanie wszystko mozna podciagnac.

                  ja bym sie bala buzie rozdziawic, bo raz, z takim wyrazem twarzy malo ktora atrakcyjnie wyglada (na randkach robi sie dziobek a'la Scarlet Johanson;), a po drugie, przeciez ona sie boi, ze za glupia do niego, to jak moze jeszcze sie glupiej przedstawiac?

                  Ale takie skromne dziewczyny w poznijeszym wieku skrzydla rozwijaja.
                  • jerzy.kryszak Re: chcesz gacha wyploszyc? 08.09.12, 17:06
                    kochanic.a.francuza napisała:


                    > Ale takie skromne dziewczyny w poznijeszym wieku skrzydla rozwijaja.

                    Jak brzydkie kaczątko, które potem się w pięknego łabędzia przeobrazi i pozna swego królewicza. Pięknego, mądrego, szlachetnego, nieustraszonego. I wyciągnie ją z tej wieży i będą żyć długo i szczęśliwie patrząc na siebie i szczebiotać w odbiciach ciepłego ognia z kominka na zimnej szybie w pięknym zamku gdzie służba służy za darmo i nie wyżera po cichu resztek jedzenia anie nie dolewa wody do wina.
              • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 17:02
                Jak miło, trochę się rozmarzyłem i lekko przez uśmiech mi łzy poleciały...

                PS przepraszam za osobiste pytanie - różowe słonie masz na tapecie czy na zasłonie w swoim milusim pokoju?
        • bambinaa Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 09:32
          To wtedy się będziesz martwić, a nie teraz, wyluzuj!
        • kochanic.a.francuza Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 05:53
          Dlaczego chce się ze mną umówić, a nie z równą sobie?

          Jaka "rowna sobie"?
          Jestes wystarczajaco "rowna" z tego co piszesz. Tworzysz problemy a facet jest OK, bo nie chodzi z linijka szukac sobie rownej. Dibry zwiazek to harmonijny zwiazek a nie odmierzony od linijki.
          • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 17:11
            Dibry związek to nie tylko harmonijny związek ale związek gdzie facet nie boi prostu z garażu gdzie naprawiał swojego forda focusa z 1999 roku wejść do kuchni spocony w ubrudzonych sparem spodniach i umyć naczynia po obiedzie, który zrobił zanim poszedł naprawiać swojego focusa kupionego zresztą za ich wspólne pieniądze, bo co prawda nie pracuje ale zajmuje się dwójką dzieci o imieniach Oscar i Sarah.
    • koham.mihnika.copyright panie doktorze, Kowalski ma 50 lat i mowi, ze moze 07.09.12, 01:06
      a ja mam 45 i nie moge, co robic?
      -niech pan mowi, ze pan tez moze.
    • marguy Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 01:07
      astra,
      nie widze zadnych powodow do kompleksow.
      Przeciez nigdzie nie jest napisane, ze kazdy musi podrozowac, zwiedzac swiat i miec doktorat.
      Miliardy ludzi zyja bez i tez im dobrze.
      Sama sporo podrozowalam i mieszkacjac w kilku bardzo roznych krajach zauwazylam jedno - natura ludzka jest wszedzie taka sama.

      Nie przyszlo tobie do glowy, ze facet wydzwania i umawia sie z toba tylko dlatego, ze zwyczajnie mu sie podobasz?
      • senseiek Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 03:49
        > Nie przyszlo tobie do glowy, ze facet wydzwania i umawia sie z toba tylko dlate
        > go, ze zwyczajnie mu sie podobasz?

        Pewnie nastepna dziewica co nic nie kuma.. :)
      • m-kow ?!?!? 07.09.12, 13:52

        "Przeciez nigdzie nie jest napisane, ze kazdy musi podrozowac, zwiedzac swiat i miec doktorat. "

        No nie! To jest cios w same fundamenty wzajemnego "wartościowania", mam nadzieję że coś takiego nie przejdzie bez echa bo w ten sposób ktoś w końcu napisze, że można być wartościowym i ciekawym człowiekiem nie pływając na kajcie...
    • wlody1 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 03:25
      4astra napisał(a):

      Jak sie tego pozbyć. Mam wrazenie, ze jestem dalekoooo w tyle za nim. On zwiedza świat, pisze doktorat, poznaje nowych ludzi, jezdzi po świecie, zna 3jezyki obce.
      I przez to że jeździ jest lepszy? Ja mało jeżdżę(z wyboru) i wcale nie czuję się gorszy...
      A języki? Może ma do nich talent? Za to może nie umie powiesić obrazka...

      Ja sie czuję teraz fatalnie. Może tez za jakis czas ktos zaproponuje mi doktorat ale nie czuję potrzeby pisania doktoratu.
      Pracujesz na uczelni? Inaczej doktoratu nie zaproponują. Poza tym czy doktorat to aż taka nobilitacja? Doktorów jest jak psów, sam znam kilkudziesięciu... Bez doktoratu można żyć i to całkiem dobrze:)

      Uczę się to fakt szwedzkiego bo mam zamiar tez wyjechac ale moje umiejetnosci jezykowe sa marne, angielski komunikatywny przynajmniej to.
      Czyli i tak lepiej niż przeciętnie:)

      Siedze w tym samym miejscu, wsrod tych samych ludzi.
      A to coś złego?

      On zacznie mi opowiadac ile ciekwych rzeczy robi, a co ja mam mu powiedziec?
      Np.że umiesz zrobić kaczkę ze śliwkami.:)

      U mnie jest nudno- mam taka pracę.
      A nie przesadzasz?

      Miałyście kiedykowliek poczucie, ze moze ten facet jest dla was zbyt wysoko?
      Wcale nie jest za wysoko. Jest po prostu inaczej...


      . Tak, tak wiem ze mam kompleksy i nie powinnam tak pisac ale tak zaczełam głupio rozmyślać.
      Masz przede wszystkim małe poczucie własnej wartości a to często jest bezpodstawne.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 06:56
      A ja, w przeciwieństwie do reszty forum, rozumiem twoje obawy.
      Faktycznie może być tak że facet jest o dwie klasy lepszy i bardziej atrakcyjny od ciebie. I po krótkiej fascynacji znudzi się.

      Ale nie musi tak być. Proponuję dowiedzieć się co w tobie podoba się temu facetowi. Bo zapewne znalazł coś co go fascynuje i w jego oczach jesteś interesująca, nawet jesli pracę masz "stabilną" - czytaj nudną.

      Ale statystyka mówi że stabilniejsze są związki w których kobieta jest atrakcyjniejsza w kontekście seksualno-towarzyskim.
      • horpyna4 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 07:39
        Może się po prostu podobać facetowi. Ale jest jeszcze inna możliwość - facet może być z tych, co muszą błyszczeć i oczekują hołdów z powodu swojej doskonałości. To łatwo sprawdzić, wtedy lepiej wiać od takiego gościa.
      • agios_pneumatos Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 08:15
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


        >
        > Ale statystyka mówi że stabilniejsze są związki w których kobieta jest atrakcyj
        > niejsza w kontekście seksualno-towarzyskim.

        Nie wierzę. Przecież taka przekonana o swojej wyjątkowości dziunia zaraz zacznie 'nudzić się partnerem' ('bo która z nas czasami tak nie ma'), zaraz zacznie wymyślać coraz lepsze motywy, z czasem wrodzona kobieca próżność weźmie górę i zacznie łypać oczętami na lewo i prawo szukając okazji...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 08:25

          > Nie wierzę. Przecież taka przekonana o swojej wyjątkowości dziunia zaraz zaczni
          > e 'nudzić się partnerem' ('bo która z nas czasami tak nie ma'), zaraz zacznie w
          > ymyślać coraz lepsze motywy, z czasem wrodzona kobieca próżność weźmie górę i z
          > acznie łypać oczętami na lewo i prawo szukając okazji...

          Akurat się mylisz :)
          W stałym związku to mężczyzna jest bardziej "podatny na pokusy". To mężczyźni mają skłonność do skoków w bok, kobiety zaś - do brania się za zajętych.
          I tak - jesli facet (jego percepcja jest tu kluczowa) uważa że jego kobieta to jest max na co go stać, to będzie wierny i szczęśliwy.
          Jeśli zaś otoczenie upewnia go w przeświadczeniu że jego partnerka to nie jest jego klasa i że stać go na więcej... Cóż, szybko pojawi się to więcej.
          • agios_pneumatos Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 08:36
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            >
            > Akurat się mylisz :)
            > W stałym związku to mężczyzna jest bardziej "podatny na pokusy". To mężczyźni m
            > ają skłonność do skoków w bok, kobiety zaś - do brania się za zajętych.

            Cholera... To ja mam jakiś 'niestatystyczny' imperatyw kategoryczny. :] Ale przynajmniej poczytam jak to wygląda 'out there'. ;)

            > I tak - jesli facet (jego percepcja jest tu kluczowa) uważa że jego kobieta to
            > jest max na co go stać, to będzie wierny i szczęśliwy.

            No to to jakiś wymoczek jest, skoro zamiast raz a dobrze się zdecydować to cały czas szuka potwierdzenia. Niewiele różni się od tych próżnych dziuń.

            > Jeśli zaś otoczenie upewnia go w przeświadczeniu że jego partnerka to nie jest
            > jego klasa i że stać go na więcej... Cóż, szybko pojawi się to więcej.
            >
            >

            Nie dość, że wymoczek to i jeszcze podatna na wiatr chorągiewka. :D
        • lenka.magdalenka Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 09:30
          agios_pneumatos napisał:
          > Nie wierzę. Przecież taka przekonana o swojej wyjątkowości dziunia zaraz zaczni
          > e 'nudzić się partnerem' ('bo która z nas czasami tak nie ma'), zaraz zacznie w
          > ymyślać coraz lepsze motywy, z czasem wrodzona kobieca próżność weźmie górę i z
          > acznie łypać oczętami na lewo i prawo szukając okazji...

          kompletnie błędne myślenie,
          ile kobiet tyle różnych zachowań to,że kobiety lubią zmiany to sam plus wszak przez całe życie nie będzie się kręcić wokół jednej pozycji łóżkowej prawda ? bo to, to byłoby dopiero nudne. Kobieta zmienna jest i monotonia często ją nudzi ale jak trafi na partnera takiego jak ona czyli chętnego do zmian to będą się idealnie uzupełniać . A jeśli jednak trafi na faceta, opornego to w sumie tez mu to na dobre wyjdzie gdyż będzie miał urozmaicenie i jeszcze się czegoś nowego nauczy :)
          • agios_pneumatos Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 17:28
            lenka.magdalenka napisała:


            >
            > kompletnie błędne myślenie,

            Nie ma czegoś takiego jak 'błędne myślenie'. Jest punkt widzenia. To, że inny od twojego nie znaczy, że błędny.

            > ile kobiet tyle różnych zachowań

            Jednakowoż niektóre zachowania są aż nadto oczywiste. O czym sama piszesz niżej.

            to,że kobiety lubią zmiany to sam plus wszak p
            > rzez całe życie nie będzie się kręcić wokół jednej pozycji łóżkowej prawda ? bo
            > to, to byłoby dopiero nudne.

            Sam plus. Wszak lepsze wrogiem dobrego. Już przestań ściemniać o eksperymentowaniu w łóżku bo i tak wiadomo, że ostatnia musi być taka pozycja, przy której dochodzi. Chociaż muszę oddać, że po tym starają się też o satysfakcję drugiej strony.

            Kobieta zmienna jest i monotonia często ją nudz
            > i ale jak trafi na partnera takiego jak ona czyli chętnego do zmian to będą się
            > idealnie uzupełniać .

            To zależy. Bo często jest gadka o niestabilności emocjonalnej itp itd tegoż mężczyzny.

            A jeśli jednak trafi na faceta, opornego to w sumie tez
            > mu to na dobre wyjdzie gdyż będzie miał urozmaicenie i jeszcze się czegoś nowe
            > go nauczy :)

            Do czasu aż ona się nim znudzi. Nader szybko.
      • baba67 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 08:07
        Faceci tacy jak on i nie tyko tacy czesto szukaja dziewczyny ktora ma SPOKOJNE USPOSOBIENIE.
        Ta cecha jest kompletnie niedoceniana przez szczesiwe posiadaczki tejze a poszukiwacze nie zdaja sobie sprawy jak wazna jest da nich.
        Wyobrazasz sobie zapewnie ze taki facet bedzie szuka panny z trzema jezykami, na wysokim stanowisku w korporacji, wspinajacej sie na sciance i nurkujacej. CZyli wysokooktanowej.
        Otoz niekoniecznie. ZAstanow sie ile takich kobiet nie ma partnera albo jest po rozwodzie.
        Sa o tym filmy i seriale.
        Wiekszosc wysokooktanowych marzy o kobiecie-odpoczynku wojownika, co sie zajmie domem i dziecmi, pomoze mu w sprawach organizacyjnych w podrozy, bedzie mila i niekonfliktowa towarzyszka mocno stapajaca po ziemi.Jesli masz otwarty mysl zawsze mozesz cos ciekawego poczytac albo zobaczyc ostatecznie opowiedziec dobry dowcip. Jestes ofiara wyobrazen ktore z rzeczywistoscia nie maja wiele wspolnego.
        • kochanic.a.francuza Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 15:24
          Lubie to!
          Dobre madre i prawdziwe:)))
        • konrado71 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 15:37
          baba67 - bardzo słuszna uwaga:)
      • samuela_vimes Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 08:41
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > A ja, w przeciwieństwie do reszty forum, rozumiem twoje obawy.
        > Faktycznie może być tak że facet jest o dwie klasy lepszy i bardziej atrakcyjny
        > od ciebie. I po krótkiej fascynacji znudzi się.
        >
        > Ale nie musi tak być. Proponuję dowiedzieć się co w tobie podoba się temu facet
        > owi. Bo zapewne znalazł coś co go fascynuje i w jego oczach jesteś interesująca
        > , nawet jesli pracę masz "stabilną" - czytaj nudną.
        >
        > Ale statystyka mówi że stabilniejsze są związki w których kobieta jest atrakcyj
        > niejsza w kontekście seksualno-towarzyskim

        amen, zresztą nie pierwszy raz
    • lenka.magdalenka Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 07:56

      >4astra napisał(a):

      Miałyście kiedykowliek poczucie, ze moze t
      > en facet jest dla was zbyt wysoko?.

      nigdy, choć pewnie i powody niejedne by się znalazły .To chyba wynika z mojego nieskromnego , egoistycznego ego, które od dzieciństwa w taki a nie inny sposób zostało ukształtowane min. przez rodziców?
    • agios_pneumatos Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 08:18
      Ha! Zapomniałaś dodać jedną rzecz. Jest dużo starszy od Ciebie? Bo jeśli tak to jest to przypadek stary jak świat. :D
    • thelma.333 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 09:48
      ja rowniez rozumiem twoje obawy; abstrahujac od wieku pana, mysle, ze jak czlowiek czuje sie 'gorszy' to dlatego, ze w jego wlasnych oczach zalety tej drugiej osoby sa tym, co samemu by sie chcialo miec; mnie na ten przyklad nie przyszlo by do glowy czuc sie gorsza z powodu nie-podrozowania; nie mam takiej potrzeby, zeby non stop siedziec w rozjazdach, co wiecej! wspolczuje tym, co jezdza : -) ale jakbym sie spotykala z kims, kto zna 5 jezykow, to owszem, moglabym poczuc sie co nieco niekomfortowo - a to dlatego, ze znajomosc jezykow sama bardzo cenie;
      z twojego posta odnioslam przede wszystkim wrazenie, ze ty sama z siebie jestes niezadowolona; wiec dlatego radze z tym zrob cos przede wszystkim, : nie dla tego faceta, ale dla samej siebie zaplanuj sobie co dalej z twoja wiedza, umiejetnosciami, zrob sobie jakies plany na przyszlosc; ludzie nie tylko sa atrakcyjni dlatego, ze tu i teraz cos soba reprezentuja, ale tez ze wzgledu na swoj potencjal; teraz moze nie znasz dobrze 3 jezykow, ale masz plany! i to sie liczy; nie bylas jeszcze za granica a uwielbiasz podrozowac? zaplanuj sobie wycieczke do x. czy gdzie tam chcesz;
      i tez bedzeisz miala o czym opowiadac, plany i marzenia to czasem najwdzieczniejszy temat : -)
    • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 09:50
      Przede wszystkim: jesteśmy przedstawicielami gatunku hipergamicznego, tj. samice, cytując encyklopedię, „dobierają partnerów tej samej lub wyższej rangi”. Zatem Twoja sytuacja jest zupełnie naturalne, gorzej byłoby w sytuacji odwrotnej.

      > On zwiedza świat, pisze doktorat, poznaje nowych ludzi, jezdzi po świecie,
      > zna 3jezyki obce

      Poza tym można mieć pewne wątpliwości, czy ten Twój, przepraszam za wyrażenie, „facet” (nie cierpię tego wyrazu) jest rzeczywiście taki fantastyczny. Może wypunktuję:

      Doktorat:
      W dzisiejszych czasach doktorat robi się na ogół głównie dla lansu, wartości naukowej znakomita większość tych prac nie ma żadnej. Jeszcze 20 lat temu było inaczej, ale dziś naprawdę nie trzeba mieć żadnych szczególnych danych, by się doktoryzować. Dość powiedzieć, że istnieją doktorzy matematyki mający problemy z podstawami logiki matematycznej.

      poznaje nowych ludzi
      Ludzie są przereklamowani, podobnie jak życie towarzyskie. Czy rzeczywiście ktoś, kto raz na jakiś czas zostanie przedstawiony kilku głupcom i pogada z nimi o byle niczym, zasługuje na takie wiwaty? Nie sądzę.

      jezdzi po świecie
      Kolejny mit, nie bardzo właściwie wiadomo, skąd się to bierze, ale rzeczywiście, tacy podróżnicy cieszą się w społeczeństwie znaczną estymą. Nawet ten czy ów, gdy go zapytać o marzenia, powiada, że chciałby zwiedzić świat. Dość to zabawne.

      zna 3jezyki obce
      A to już jest zupełnie do wyśmiania. Przede wszystkim, wyjąwszy jakieś jednostki, nie da się nauczyć solidnie 3 języków obcych, więc prawdopodobnie Twój podróżnik z doktoratem i licznymi znajomościami zna je dość pobieżnie. A z tymi językami to jakoś tak się utarło, że, jak mawia poeta, „lepiej, jak jest więcej”. Wiąże się to wg mnie z ideologią, ba, religią wręcz Curriculum Vitae, której najpierwszym dogmatem jest marksowska zasada przechodzenia ilości w jakość: lepiej znać trzy języki słabo niż jeden, ale porządnie, lepiej skończyć dwa kierunki studiów po łebkach niż jeden wnikliwie itd. – byle tylko ładnie wyglądało na papierku.

      Słowem – Twój kochaś może być jednostką wybitną, ale być nią nie musi. Pytanie, czy za tym jego wizerunkiem i wpisami w CV kryje się rzeczywista wartość, nie sposób to stwierdzić na podstawie Twojego postu. W każdym razie istnieje możliwość, że to człowiek zupełnie przeciętny, sprawiający jedynie wrażenie wybitnego.
      • thelma.333 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:03
        z tymi jezykami to troche pojechales;
        oczywiscie, ze lepiej na rynku pracy sprzeda sie umiarkowana znajomosc 3 jezykow, niz jeden stopien znajomosci jak po filologii, z tej prostej przyczyny, ze z umiarkowana znajomoscia sie dogadasz i mozesz pracowac w tych 3 jezykach; z jednym super mozesz nadal pracowac w jednym jezyku;
        o ile ktos nie mierzy w stanowisko tlumacza, umiarkowana znajomosc jest w zupelnosci wystarczajaca;
        co do reszty w zasadzie sie zgadzam;
        • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:10
          > z tymi jezykami to troche pojechales;

          Spodziewam się, moje minimalistyczne podejście „język ojczysty plus jeden obcy” nie jest zbyt akceptowane przez ludzi. Wybałuszają oni oczy, kręcą głowami, a nawet zatykają swoim dzieciom uszy, by te przypadkiem nie usłyszały. Owszem, w świecie wyznawców religii Curriculum Vitae taki pogląd to herezja.

          > lepiej na rynku pracy sprzeda sie umiarkowana znajomosc 3 jezykow,
          > niz jeden stopien znajomosci jak po filologii, z tej prostej przyczyny, ze z
          > umiarkowana znajomoscia sie dogadasz i mozesz pracowac w tych 3 jezykach

          Niech tak będzie. Rzeczywiście, są pewnie zawody, w których dobrze znać choćby pobieżnie kilka języków (kelner, sprzedawca biletów, spiker na lotnisku itd.). Nie sądziłem jednak dotychczas, że przedstawiciele tych zawodów onieśmielają kobiety swoją pozycją społeczną. ;)
          • simply_z Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:18
            wiele osob mowi,ze zna biegle trzy jezyki ,a w rzeczywistosci znaja ja jedynie komunikatywnie:)
            wiec nie rpzesadzalabym z ta biegloscia..
            • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:26
              > wiele osob mowi,ze zna biegle trzy jezyki ,a w rzeczywistosci znaja ja jedynie
              > komunikatywnie:)

              Zacznijmy od tego, że biegła znajomość trzech języków obcych to rzadkość, wymaga szczególnych zdolności i ogromnej pracy. Przeciętny człowiek nie byłby w stanie nauczyć się dobrze trzech języków obcych, choćby na głowie stanął.

              A w CV sobie można wpisać znajomość i sześciu. Jak to mówią: papier wszystko przyjmie. :)
              • simply_z Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:37
                dokladnie .
                chociaz znam dziewczyne ,ktora zna biegle 3 i dobrze 2.biegle trzy ,poniewaz jest Polka wychowana na Litwie plus jej ojciec jest Rosjaninem ,wiec sila rzeczy zna trzy .
              • stephanie.plum Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:40
                jest nauka i nauka (języków).
                znam rodzinę, gdzie ojciec frąsuz, matka polka, a mieszkali w Anglii. te z ich dziewięciorga dzieci, które tam zostały posłane do przedszkoli i szkół, mówią biegle w trzech językach.

                oczywiście, możesz powiedzieć, że nie znają tych języków dogłębnie, bo o jakiś tam żargonach medycznych czy prawniczych nie mają pojęcia.
                ale na tej zasadzie, to ja żadnego języka nie znam, nawet ojczystego.
                • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 11:05
                  > oczywiście, możesz powiedzieć, że nie znają tych języków dogłębnie

                  A czy ja mówiłem, że tacy ludzie nie istnieją? Mówiłem tylko, że to rzadkość. A akurat rodziny wielojęzyczne, jakkolwiek zapewniają opanowanie języków, są czymś rzadkim.
                  • kochanic.a.francuza Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 15:37
                    Ja bym tam nie przesadzala z tymi dwujezycznymi dziecmi z mieszanych rodzin. Rozmawialam z wieloma takimi. Nie studiowali np na polskiej uczelni i slownictwo maja bardzo ubogie. Oczywiscie dogadac sie w zyciu codziennym idzie perfekt, ale w dyskusji na ambitniejsze tematy, to ja, Polka, lepiej sie dogadam z Afganczykiem po angielsku. Bo angielski jest jezykiem, ktory wchlanialismy na uczelni, w ktorym czytamy gazety, magazyny, ksiazki itd. NAtomiast z polskim dzieckiem wychowanym w Niemczech juz tak nie da rady.
            • allatatevi1 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 22:53
              Mój mąż zna biegle 4 języki i 2 dobrze.
          • thelma.333 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 13:48
            wg twojej definicji nie znam zadnego jezyka obcego, a mimo to pracuje caly czas po angielsku i niderlandzku, i zapewniam cie, ze nie zajmuje sie praca ani kelnerki, ani barmanki ani sprzedawczyni;
            uogolniasz;
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 11:44
        Przede wszystkim: jesteśmy przedstawicielami gatunku hipergamicznego, tj. samice, cytując encyklopedię, „dobierają partnerów tej samej lub wyższej rangi”. Zatem Twoja sytuacja jest zupełnie naturalne, gorzej byłoby w sytuacji odwrotnej.

        Owszem, ale chodzi tu o status społeczny i materialny. Natomiast jeśli chodzi o atrakcyjność ogólną to jest odwrotnie, to samce próbują wyrwać jak najlepszy towar.
      • josef_to_ja Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 08.09.12, 13:19
        Nie przesadzasz trochę atakując ludzi ze stopniami naukowymi? :P Oby się nie okazało, że masz kompleksy na punkcie wykształcenia. :P
        • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 10.09.12, 10:46
          > Nie przesadzasz trochę atakując ludzi ze stopniami naukowymi? :P

          Nie sądzę, żebym przesadzał. Poziom doktoratów, doktorantów i doktorów drastycznie spadł w ostatnich latach, i to jest, niestety, fakt. Otworzono nawet – uwaga! – zaoczne studia doktoranckie (!). Czy kadrę naukową z prawdziwego zdarzenia podobna kształcić na studiach zaocznych? Otóż trudno coś takiego nazwać inaczej niż handlem doktoratami, które to doktoraty kupują sobie ci obywatele dla lepszego samopoczucia.

          Przypomina to, nawiasem mówiąc, nieco handel odpustami. Teraz tylko chodzi o to, żeby znalazł się wewnątrz tego chorego systemu jakiś Luter.

          Jeśli rzeczywiście szkolnictwo wyższe ma mieć ręce i nogi, trzeba wprowadzić ostrą selekcję, tu nie ma innej drogi. I tak m.in. doktoryzować powinni się najlepsi studenci z najlepszych i to tylko wówczas, kiedy chcą robić karierę naukową. Nie widzę powodu, żeby ktokolwiek robił doktorat dla lansu i damsko-męskich popisów, a potem szedł pracować do korporacji.

          > Oby się nie okazało, że masz kompleksy na punkcie wykształcenia. :P

          Nie martw się, nic takiego się nie okaże. I lepiej byłoby, żeby moi adwersarze byli łaskawi dyskutować raczej z moimi poglądami niż rzekomymi kompleksami czy wręcz zaburzeniami psychicznymi (bo i to ten czy ów sugerował).
    • ala.balakowa Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:35
      Uważam, że wszystko z Tobą jest w najlepszym porządku. A ten dysonans wynika raczej z tego, że sama dążysz do pewnego rodzaju doskonałości, albo przynajmniej chciałabyś, wiedząc o swoich, mówiąc wulgarnie, "brakach". Co więc stoi na przeszkodzie samorozwoju? Niekiedy, a właściwie zawsze, wrażliwe, głębokie i bogate wnętrze jest o wiele bardziej zachęcające do "podróży", aniżeli bilety na przysłowiowe Kanary. A na to pierwsze masz przecież większy wpływ niż myślisz. A języki? No cóż, lepiej umiejętnie władać jednym czy dwoma, umieć się pięknie wysławiać, jak pleść bzdury w narzeczach i akcentach zagranicznych. Choć, nie powiem, znajomość "obczyzny" i rozwija, i poszerza horyzonty. Pozdrawiam.

      ______________
      www.youtube.com/watch?v=jHPOzQzk9Qo
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:45
        ala.balakowa napisał(a):

        > Uważam, że wszystko z Tobą jest w najlepszym porządku. A ten dysonans wynika ra
        > czej z tego, że sama dążysz do pewnego rodzaju doskonałości, albo przynajmniej
        > chciałabyś, wiedząc o swoich, mówiąc wulgarnie, "brakach". Co więc stoi na prze
        > szkodzie samorozwoju?

        Marazm i lenistwo. Każdy widzi przed sobą te wszystkie potencjalne możliwości, ale niewiele osób ciężko w kierunku ich realizacji pracuje.
    • grassant Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 10:56
      Własciwie jakie masz wymagania wocec niego przy takich różnicach intelektualnych?
    • lonely.stoner Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 11:15
      a on w ogole ci sie podoba? jesli nie to sie z nim nie umawiaj, proste. Jesli Ci sie podoba to sie umow. Z kompleksow mozna sie wyleczyc tylko w taki sposob ze albo sie je zacznie postrzegac jako zalete, albo sie to wszystko co nas w sobie wkurza zmieni na lepsze.
    • mocno.zdziwiona Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 11:33
      Po grzyba rozkminiasz? Podobasz mu się to dzwoni. Kocham czytanie a za męża mam faceta, który przeczytał w życiu może 3 książki. Ma za to świetne wyczucie techniki i umie mi przystępnie wyłożyć fizykę. Czy mam się czuć lepsza bo jestem oczytana? Albo gorsza bo nie bardzo się łapię o co w przepływie prądu chodzi? Bez sensu.
      Ciesz się nim jeśli facet jest fajny i nie myśl, że jesteś gorsza. Bo nie jesteś, po prostu masz inne doświadczenie - pracujesz, masz spore doświadczenie i umiejętności. I tego się trzymaj :)
      • nie.strzelac.towarzysze Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 12:22
        > za męża mam faceta, który przeczytał w życiu może 3 książki.
        > umie mi przystępnie wyłożyć fizykę.

        Ciekawe, jak się w takim razie nauczył fizyki. Czyżby z tych trzech książek? :)

        > Czy mam się czuć lepsza bo jestem oczytana?

        Zdrowe podejście! W ludziach oczytanych nie ma nic szczególnego, ot, hobby jak każde inne. Dlatego też niezmiennie śmieszą mnie te wszystkie akcje propagandy czytelnictwa oraz wywyższanie się moli książkowych. Lepsi oni jacyś czy co?

        Bardzo również te akcje krytykuję, pisemnie rzecz jasna… tak, ile to ja już postów zredagowałem w tej sprawie. Najlepsza była ostatnia: „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!”. Wiedziałem oczywiście, że kobiety wykorzystują niekiedy seks, by zmuszać ludzi do określonych zachowań, nie sądziłem jednak, że aż do tego stopnia, że można w ten sposób uskuteczniać nawet swoistą inżynierię społeczną. Ha! ha! To szczególne! :D

        PS A najlepsze jest to, że „oczytanie” na ogół oznacza łykanie kryminałów, romansów czy w porywach fantastyki.
    • kseniainc Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 12:27
      Miałam i ja tak kiedyś. Czułam się jak dekoracja faceta, który wszędzie uznawany był za boskiego;-)
      To mija.Z tego się wyrasta, albo jak kto woli dojrzewa.
      Ale jak będziesz kompleksy swoje "karmić", tylko je pogłebisz.
    • jeriomina Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 12:57
      Raczej mam odwrotny problem :D
      • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 13:04
        Chwalisz się czy żalisz?
        Jak masz odwrotny problem to napisz czemu jesteś z tym cieciem, bo chyba na odpowiedź autor czeka a nie potwierdzenia że takie sytuację zachodzą.
        • jeriomina Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 13:21
          Nie jestem z żadnym cieciem :)
          • jerzy.kryszak Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 13:58
            To chyba nie zrozumiałaś posta. Wydźwięk jego jest taki, że kolo zadaje się z jakąś niskich lotów laską. Pisząc odwrotnie mówisz, że zadajesz się z taką samą osobą tylko płci męskiej. Odwrotnie - rozumiesz znaczenie tego słowa w kotekscie posta na który odpowiedziałaś?
            Ewentualnie jesteś lesbijką i zadajesz się, ze lesbijką-cieciem.
    • aroden Wspolczujemy, to tylko tym Panienkom 07.09.12, 13:58
      (a sa ich na tym foro dziesiatki), ktore placza tu w rekaw:

      nie ma interesujacego chlopa na rynku i ja (dziewcze niebanalne i po studiach...)
      musze sie spotykac z prostakami...

      A takim jak Ty, co to im sie trafilo jak Slepej Kurze ziarno - to gratulujemy i odmarsz :) !!!
    • akle2 Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 14:31
      Faceci uwielbiają być podziwiani, nawet jak nie bardzo jest za co.
      Zaczynaj wypowiedź od wielkiego "wooooow", za każdym razem, kiedy z nim rozmawiasz.
      A sama rób swoje. Kompleksy są wyłącznie w Twojej głowie i niewiele mają wspólnego z bodźcami z zewnątrz. To jest uleczalne :)
    • headvig Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 15:09
      przesadzasz.

      ja też miałam takie kompleksy, ale miałam wtedy 20 lat. potem okazało się, że niepotrzebnie.
      nasze drogi rozeszły się, on był po prestiżowych studiach (jak mi się wtedy wydawało), związał się z panną z średnim wykształceniem i jakimś studium terapeutycznym. ona chyba też miała kompleksy, bo na szybko robiła jakąś pedagogikę, po czym dyplom włożyła do szuflady, zaczęła mu rodzić dzieci i nigdy w zawodzie nie pracowała.

      ale ja głupia byłam.
      • koham.mihnika.copyright Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 15:39
        > ale ja głupia byłam.

        przez osiem dlugich lat.... :P
        • headvig Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 15:40
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > > ale ja głupia byłam.
          >
          > przez osiem dlugich lat.... :P

          nie dogaduj :P

          ale fakt faktem :P
    • headvig to że robi doktorat nie oznacza 07.09.12, 15:12
      że go zrobi :) znam 30-paro latków, którzy doktorat robią od skończenia studiów :)

      jak masz takie parcie na ten doktorat, to przecież nie musi ci go nikt proponować, sama go możesz zrobić.
      • headvig Re: to że robi doktorat nie oznacza 07.09.12, 15:13
        > jak masz takie parcie na ten doktorat, to przecież nie musi ci go nikt proponow
        > ać, sama go możesz zrobić.

        ale po kij ci on - zapomniałam dodać.

        dla szpanu przed facetem? założę się, że faceci wolą inne cechy u kobiet niż dr przed nazwiskiem.
    • astrofan Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 22:01
      nieźle wam się poprzewracało w głowach na punkcie tych doktoratów,

      wierzcie mi większość tych z doktoratami niczym szczególnym intelektualnie się nie odznacza, niczego szczególnego ani nie dokonali ani nie dokonają, mieli po prostu chęć, możliwość i czas

      należy tu cenić bardziej charakter niż intelekt
    • astrofan Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 22:25
      dziewczyny obecnie zdecydowanie przeceniają papierowe potwierdzenie walorów umysłowych a nie doceniają inteligencji praktycznej np. wyobraźni przestrzennej mechanika składającego skrzynie biegów, glazurnika oceniającego układ płytek itp.

      kandydat idealny "papier plus ględzenie na każdy temat", nic dziwnego, że później płacz ;)
      • lacido Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 23:47
        a widzisz tu odwrotnie najpierw płacz ;)
    • stara-a-naiwna Wyluzuj i korzystaj z tego, że moze byc milo 07.09.12, 22:57
      I ze facet jest fajny (jesli facet jest faktycznie fajny)

      Miałam kiedyś podobnie. Widywałam się kiedyś z facetem - tez w trakcie doktoratu, ponadprzeciętna inteligencja, wypasione mieszkanie, wcześniej bardzo wysokie stanowisko za mojej kadencji odpowiedzialna praca... Ja tylko mgr, w trakcie zmiany pracy (wtedy bykam na zajeciu dorywczo-przejsciowym zeby tylko kiec kase na przezycie) - ogolnie taka szara sympatyczna myszka.
      Potem sie okazalo, ze moj ksiaze z bajki to pospolity buc (co prawda bardzo inteligentny) ale z brakami emocjonalnymi wyniesionymi z domu rodzinnego. Banka mydlana pekla jak sie okazalo, ze jest mega skąpy i na wspolne wyjscia; spotkania potrafie wydać wiecej od niego (nie miala bym nic przeciwko temu gdybym zarabiala wiecej albo chociaz porownywalnie)

      Tak wiec nie wszystko zloto co sie swieci.
      ;-)

      A wracajac do Ciebie - moze sie facetowi wydalas sympatyczna i dobrze sie czuje w twoim towarzystwie? Moze lubi z toba rozmawiac albo nie ocenil Cie jako kolejnej pustej lali ktora zyje bez celu i pomysłu na siebie?
      A moze chce sie zabawic twoim kosztem bo sie nudiz?
      Tego nie wiesz na tym etapie znajomosci.

      Poumawiaj sie z nim i jak bedzie w porzadku i sie nie okaze wielkim bucem jak w moim przypadku spedź z nim milo czas. To ze ktos potrafi - bo ma czym zaimponowac nie znaczy ze ma poczucie ze jest lepszy czy ze inni sa gorsi. To są rzeczy ktore sie czesto wynosi z domu. Czasami w innych fascynuje czy pociaga jaksa dla innych nic nie znaczaca pie....
      Zobacz w nim normalnego czlowieka - bedzie Ci latwiej.
    • lacido Re: czuję się "gorsza" od faceta z którym się umó 07.09.12, 23:13
      A nie pomyślałaś o tym, że taki tryb życia Tobie mógłby nie odpowiadać?
      podobnie myślałam o koledze który dużo podróżował, ale jak w wakacje jeździłam sporo z odstępami 2-3dniowymi w domu na pranie to czułam się umęczona i okazało się że to nie dla mnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja