Bo ty złą kobietą jesteś

07.09.12, 09:00
kultura.gazeta.pl/kultura/10,114534,12428258,_Mlode_kobiety_nie_sprzataja__Wydaje_mi_sie__ze_winne.html kolejna osoba która źle myśli o współczesnych kobietach. Sam przyznaję że spotykam coraz więcej kobiet które kariery nie robią ale i domu nie potrafią posprzątać i gotowanie dla nich to abstrakcja.
    • wez_sie Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:07
      mlode kobiety to balaganiary niesamowite.
      zaczyna sie od balaganu w torebce a konczy na obs..nym sedesie i centymetrowej warstwie kurzu na podlodze <ble>
    • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:24
      Obejrzałam sobie ten filmik i zastanawia mnie tylko jedno - skoro feministki są winne temu że młode kobiety nie sprzątają , to kto jest winien temu, że nie sprzątają młodzi mężczyźni?

      • six_a Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:26
        matki, a kto?
        zwłaszcza wózkowe, to od nich dwulatek uczy się niesprzątania, a dwulatka chamstwa i zakładania nauczycielom koszy na głowę.
        • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:45
          six_a napisała:

          > matki, a kto?

          W sumie możesz mieć sporo racji, od dawna wiadomo, że mężczyźni to nielicząca się i nie mająca na nic wpływu część ludzkości :)
      • stokrotka_a Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:22
        twojabogini napisała:

        > Obejrzałam sobie ten filmik i zastanawia mnie tylko jedno - skoro feministki s
        > ą winne temu że młode kobiety nie sprzątają , to kto jest winien temu, że nie s
        > przątają młodzi mężczyźni?

        Moim zdaniem za to też odpowiadają feministki. ;-)
    • bambinaa Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:30
      A ilu takich mężczyzn znasz?
    • alpepe Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:43
      tak, feministki są winne temu, że kobiety nie czują się już poddanymi mężczyznom. Pitu pitu, a ktoś sprzątać musi, tylko dlaczego niby w Polsce tradycyjnie są to kobiety? W Niemczech klatki schodowe w kamienicach sprzątają głównie mężczyźni, a w Polsce sprzatacz to zjawisko nader rzadkie.
      • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 09:49
        Zależy gdzie - na wschodzie taki sprzątacz to dobra fucha (bezrobocie jest ogromne) więc sprzątają głównie mężczyźni. Żeby było ciekawiej, tam gdzie osobami sprzątającymi są głównie kobiety słychać, że to dlatego, że sprzątanie wymaga dokładności i uważności ,a w tym lepsze są kobiety. Tam gdzie wśród sprzątających dominują osobniki płci męskiej sprzątanie wymaga głównie użycia siły i odporności - no więc chyba oczywiste, że do takich prac zatrudniani są mężczyźni?
      • wez_sie Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:44
        "a w Polsce sprzatacz to zjawisko nader rzadkie."
        skad mozesz to wiedziec, zyjac na emigracji?
        • alpepe Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:47
          w telewizji mówiono.
          • wez_sie Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:27
            skoro nie masz nic do powiedzenia do idz do szmaty albo garow
            lebewohl
            • alpepe Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:18
              to było ironicznie, a od garów czy szmaty to chyba ciebie przemocą oderwano i onaleźć się nie potrafisz.
              • wez_sie Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:29
                > to było ironicznie,
                ty nie masz poczucia humoru

                a od garów czy szmaty to chyba ciebie przemocą oderwano i o
                > naleźć się nie potrafisz.

                nie mierz wszystkich swoja miarka. i po co ta agresja?
        • kalllka Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 12:47
          wiesz co wez_
          mysle, ze posiada sie zdecydowanie wiecej, niezaleznych od punktu siedzenia, danych pozwalajacych poprawnie przeanalizowac sytuacje:
          -punkt odniesienia czyli standardy, w ktorych sie zyje, (czyli dystans do siebie jako Polaka)
          -opinie bliskich ,ktorzy pozostajac po polsku posiadaja ( a wedle Ciebie) wystarczajaco wazna legitymacje do przekazywania opinii.

          te dwa czynniki ,oraz wiek, ( suma wlasnych doswiadczen) pozwalaja se;) na uzycie 'pouczajacych' argumentow w dyskusjach o Polsce ,, z daleka.
          • wez_sie Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:28
            mieszkajac na emigracji ma sie wieksze pojecie o tym co sie dzieje w kraju niz mieszkajac w nim?
            no z taka teoria to sie jeszcze w zyciu nie spotkalem :)
          • alpepe Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:10
            ponadto odbieram polskie programy radiowe, codziennie rozmawiam z osobami mieszkającymi w Polsce, czasem odwiedzam miejsca, które niegdyś były mi bliskie. A wez się jest biednym frustratem, który dławi się już od własnej żółci.
      • scarlett.o-hara Re: Bo ty złą kobietą jesteś 11.09.12, 13:09
        U mnie w bloku akurat sprząta pan i nie jest to dla mnie jakieś dziwne.
    • lonely.stoner Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:17
      oh dramat. Moze teraz faceci zaczna sprzatac?
    • rekreativa Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:34
      No tragedia, panie.
      Kto teraz będzie sprzątał po biednych misiach? Może nieszczęśni będą musieli to zrobić SAMI?
      • stedo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:55
        Ja uważam że jednak mężczyżni do dokładnego sprzątanie się nie nadają. To wynika z fizjologii. Oni wzrok wyostrzają na dalekie cele. To co pod nosem się nie liczy. Zatrudnić ich można w tym względzie do prac prostych, wymagających siły mięśni. Te bardziej finezyjne musimy wykonać same. Nie ma nic bardziej kłótniogennego niż sprawdzenie porządku, po akcji sprzątania przez faceta. On urażony że został zmuszony do użycia ściery i odkurzacza, a tu jeszcze Ty wytykasz mu niedoróbki w kącie czy pod szafką. O niedomytym kiblu nie wspominając. Niech już tylko sam nie bałagani to da się znieść. I w tym kontekście oprócz stałego problemu opuszczania czy podnoszenia deski i klapy od sedesu, zwracam uwagę że istnieje jeszcze problem sprawdzenia czystości muszli klozetowej po użyciu i spuszczeniu wody. Może istnieje konieczność zastosowania wyspecjalizowanej szczotki?;))
        • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:27
          stedo napisała:

          > Ja uważam że jednak mężczyżni do dokładnego sprzątanie się nie nadają. To wynik
          > a z fizjologii.

          Proszę cię, zapewnij mnie, że twój post był ironiczny, że to nie jest na poważnie...

          A jeśli jednak, to wytłumacz jak ma się fizjologia kobiety i mężczyzny do tego, czy ktoś dokładnie potrafi umyć kibel?Co nieco się nauczyłam o ludzkiej fizjologii w szkole, czytam jakieś naukowe doniesienia o najnowszych odkryciach, żeby mi się wiedza nie zdezaktualizowała, ale najwyraźniej posiadam lukę w edukacji...
          • berta-death Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:59
            Pani Bogini, nie wiedziała pani, że mężczyźni są stworzeni do wyższych rzeczy.

            Do bycia takim artystą malarzem albo rzeźbiarzem, inżynierem czy architektem to mają oko do szczegółów, zmysł piękna, cierpliwość i precyzyjność. W przeciwieństwie do kobiet, które oczywiście do takich rzeczy nie mają mózgów przystosowanych. Natomiast w przypadku takich czynności jak sprzątanie, zmywanie garów czy układanie rzeczy na półkach, to panów ogarnia jakaś ślepota, okazuje się, że nie są zdolni ani do bycia precyzyjnymi, cierpliwymi, nie mają zmysłu organizacyjnego ani nie potrafią dostrzec piękna. Nawet kolorów ponoć nie rozróżniają. W przeciwieństwie do kobiet oczywiście.

            Panowie oczywiście z urodzenia mają umysł ścisły przystosowany do liczenia, analizowania i logicznego myślenia. W przeciwieństwie do kobiet. Oczywiście nie dotyczy to bycia kasjerem, pracownikiem okienka w banku, czy księgowym, bo to są typowo babskie prace.

            Panowie są wzrokowcami, nie żadnymi słuchowcami czy czymkolwiek innym, co im oczywiście uniemożliwia sprawowanie opieki nad dziećmi. Gdzie by tam ich uczyli mówić, czy wsłuchiwali się w dziecięce potrzeby. Przecież nie mają wrodzonych kompetencji społecznych, żeby pracować z ludźmi. Co innego kobiety, one w sam raz się do tego nadają. Oczywiście do zawodów związanych z przetwarzaniem dźwięków to tylko mężczyźni, podobnie jak i do zarządzania czy polityki. Gdzie tam baba kompozytor a już nie daj boże dyrygent orkiestry, menedżer czy prezydent, śmiech na sali, nie mają do tego mózgów odpowiednio skonstruowanych.
            Tak samo ze słowem pisanym czy mówionym. Tylko baby gadają, ponoć dlatego że mają bardziej rozwinięte w tej dziedzinie mózgi i to one właśnie mają dziatwę mowy ojczystej uczyć i plotki rozsiewać. Zajęcie niegodne prawdziwego mena, który nie ma do tego wrodzonych predyspozycji. On predyspozycje ma do bycia dziennikarzem, mówcą, pisarzem i poetą. Nie tak jak kobiety, których mózgi do tego się nie nadają, widział kto babę wieszcza?
            • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:07
              Popatrz na to tak - przez cały XIX wiek panny z dobrego tonu uczyły się grać na fortepianie. Po prostu do dobrego tonu należało by rodzice nauczyli ją czytać, pisać, liczyć do 10 i grać. Może to wydać się śmieszne ale wtedy nie było telewizji, radia, gramofonu. A czytanie może się znudzić. Muzyka na żywo była więc jedną z nielicznych form rozrywki. A ile wiek XIX wydał kompozytorek? 0. Z drugiej strony odsetek więźniów płci nadobnej jest najniższy. W porównaniu z mężczyznami. Podobnie jest z milionerkami.
              • berta-death Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:32
                Czym innym jest nauka gry na instrumencie, żeby sobie zagrać jakiś prosty utwór do towarzystwa, podobnie jak nauka śpiewu, żeby coś tam zaśpiewać czy tańca, żeby na balu ładnie się zaprezentować a czym innym profesjonalne szkolenie zawodowca. Profesjonalni malarze, śpiewacy, kompozytorzy, instrumentaliści czy ktokolwiek inny trenowali od kołyski po kilka albo kilkanaście godzin dziennie, żeby po kilkunastu albo i więcej latach zabłysnąć. A i to nie każdemu się udawało. Panienki z dobrego domu to może sobie gamy poćwiczyły z pół godziny, pewnie nawet nie każdego dnia.

                To jest coś co jest problemem w dzisiejszych czasach i na co coraz więcej osób zwraca uwagę. Dzieci i młodzież marnują czas i energię w szkołach, zamiast szlifować swoje zdolności. W czasach wysypu wszelkiej maści geniuszy nie było obowiązkowej powszechnej edukacji. Natomiast jak jakieś dziecko wykazywało talent, to rodzice oddawali je do terminu do jakiegoś mistrza, najczęściej już w wieku 5-6lat. Taki Leonardo mniej więcej w tym wieku zaczął pobierać nauki u lokalnych malarzy. Im bogatszy kraj tym więcej takich geniuszy, bo miał kto sponsorować młode talenty, nawet te z ubogich rodzin. A takich rzeczy jak pisanie, czytanie, rachowanie i ogólna wiedza o otaczającym świecie, to młodzian przyswajał przy okazji.
                Niestety z uwagi na ówczesną mentalność, nikt dzieci płci żeńskiej nie posyłał na takie nauki a tak naprawdę to nie ma geniuszy, są jedynie osoby perfekcyjnie wyszkolone w danej dziedzinie. Zwłaszcza w przypadku muzyki.
                • stedo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 15:20
                  Bercia, pamiętasz że Cię lubię?:))
          • stedo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 15:18
            Nie no, odrobina sarkazmu ma tu zastosowanie;)) A sprawa kibla to z reguły tłumaczona jest zapomnieniem, jako że podczas innych czynności czyszczących wykonywanych przez ręce, umysł męski zajęty jest rozpamiętywaniem tajemnic kosmosu i sprawa kibla umyka w niepamięci;))
            A co do wzroku to każ panu znależć coś w lodówce lub gdziekolwiek indziej. Idę o zakład, że w gros przypadkach padnie pytanie: gdzie to leży? Bo wzrok nie obejmuje przestrzeni lodówkowej;))
        • kochanic.a.francuza Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 13:56
          O tak . Zmuszenie mezczyzn do siadanie na klozecie nie zalatwilo sprawy...
      • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:21
        rekreativa napisała:

        > No tragedia, panie.
        > Kto teraz będzie sprzątał po biednych misiach? Może nieszczęśni będą musieli to
        > zrobić SAMI?

        Jak to SAMI? No nie żartuj...
        • rekreativa Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 16:53
          Nie żartuję, moja bogini :)
          Koniec świata blisko, bo baby już się nie rodzą ze ścierą przyrośniętą do ręki.
    • light_in_august Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 11:46
      Nie wiem, czy akurat feministki, ale rzeczywiście od pewnego czasu dobrze ma się pogląd, że sprzątanie, gotowanie, "obsługiwanie rodziny" to jest coś uwłaczającego, bo kobieta powinna robić karierę i dbać o siebie. Baby domowe są odsądzane od czci i wiary jako te pozbawione ambicji i własnego życia.
      Sama znam wiele kobiet w moim wieku, które choć mają sporo wolnego czasu, zatrudniają panie do sprzątania (o dziwo, nie panów ;)), bo sprzątanie własnych brudów jest poniżej ich wielkiego mniemania o sobie.
      I okej, nie oceniam. Taki trynd po prostu.
    • berta-death Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 12:42
      I nawet tutaj robi się kryptoreklamę temu programowi, co to sam wypromować się nie potrafi. Przecież to są żywcem zerżnięte teksty z anglosaskiej promocji ichniejszej edycji. No ale po co kombinować, lepiej korzystać ze sprawdzonych metod.

      A co do karier, to naprawdę nie trzeba robić kariery, żeby po powrocie do domu nie mieć ani czasu ani siły ani ochoty na zabieranie się za pracę na kolejny etat. W zupełności wystarczy przesiedzieć 8h w nieszczególnie zobowiązującej intelektualnie i fizycznie robocie. Bo to oznacza, że jest się już 10-11, albo i więcej godzin na nogach, w stanie wzmożonej aktywności, hałasie, szumie informacyjnym i jakby nie było stresie. Często po nie do końca przespanej nocy i konieczności zerwania się bladym świtem. Większość osób jednak nie jest typowymi sowami, co to idą z kurami spać a potem wstają rześcy zanim jeszcze słońce na dobre wzejdzie.
      A tu czy się chce czy nie, to pewnych prac się nie uniknie, trzeba coś ugotować na jakiś obiad czy obiadokolację, sprzątnąć poobiedni kuchenny syf a i nierzadko inny, bo to się coś rozleje, to błoto w przedpokoju, to buciory czymś usmarowane, to łazienka od czasu porannej kąpieli niepowycierana bo rano nie starczyło czasu, itp. A jak jeszcze do tego dochodzą dzieci, zwierzęta czy konieczność skoczenia do sklepu czy na pocztę, to tylko w łeb sobie palnąć. Człowiek, nawet płci żeńskiej, to nie robot. Kiedy ma jeszcze zajmować się składaniem ręczników w kant czy polerowaniem blatów? W weekendy gdzie czekają już hipermarketowe zakupy, pranie, sprzątanie grubszych rzeczy bo z raz w tyg to wypada odkurzaczem i mopem mieszkanie przelecieć, często też gotowanie na następny tydzień produktów, które mogą w lodówce albo zamrażarce czekać na odgrzanie? Jeszcze przecież odpocząć trzeba, zrelaksować się albo zabawić, chociażby po to, żeby nie zwariować.
      • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 13:24
        berta-death napisała:

        > I nawet tutaj robi się kryptoreklamę temu programowi, co to sam wypromować się
        > nie potrafi. Przecież to są żywcem zerżnięte teksty z anglosaskiej promocji ich
        > niejszej edycji. No ale po co kombinować, lepiej korzystać ze sprawdzonych meto
        > d.

        A ja się zastanawiałam czemu pani wypowiadająca się wyraźnie stara się sobie przypominać przygotowany wcześniej tekst. Myślałam, że jest taka głupia, że wcześniej uczy się na pamięć tego co ma powiedzieć, a ona po prostu musi jechać z gotowca - dla celów marketingowych.
      • akle2 Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:34
        10/10
      • stedo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 15:30
        Jako, jak sądzę, jesteś nadal sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem, podziwiam Twoją wyobrażnię, empatię i znajomość życia pani domu. Dodaj jeszcze tylko, że po tych wszystkich zabiegach masz jeszcze entuzjastycznie, pachnąca i wypoczęta wskoczyć mężowi do łóżka i wykazać się inwencją i zaangażowaniem.Szczęść Boże!;))
    • akle2 Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:33
      Kariery nie robię, a gotowanie to dla mnie abstrakcja. I co? I żyję. Mam z tego powodu popełnić sepuku?
      • twojabogini Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 14:53
        akle2 napisała:

        > Kariery nie robię, a gotowanie to dla mnie abstrakcja. I co? I żyję. Mam z tego
        > powodu popełnić sepuku?

        Zdaje się, że i tego ci nie wolno. Takie rozwiązania są dla samurajów i mężczyzn. Tobie kobiecie pozostaje jedynie żyć dalej w hańbie i poniżeniu :)))
        • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 15:02
          Błąd. Kobiety też popełniały seppuku. Tylko że nie rozcinały brzucha a gardło. Nóż do tego służący był zwyczajowym podarunkiem weselnym od męża.
    • anna_sla Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 17:51
      nooo.. np. taka ja. Jestem młoda (jeszcze.. czy już się oszukuję? :P) i choć sprzątanie to żadna abstrakcja, ale na pewno jedna wielka pomyłka. Komuś coś nie halo pod sufitem, że mam zapierd...ć sama wokół kilkorga domowników! Jak moi nic nie robią to sorry, żyjemy jak... to jest jawne wykorzystywanie drugiego człowieka i sprowadzanie go do poziomu.. to takie nasze współczesne niewolnictwo!!
      • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 18:38
        Wszystko racja. Ale dlaczego (niektóre) kobiety nie sprzątają nawet jeśli nie mają rodziny? Z doświadczenia powiem że im dalej kobita od domu tym gorzej. Mieszkają same, nikt ich nie zmusza a bałagan mają taki że po wyjściu musiałem się na tężec zaszczepić.
        • anna_sla Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 18:44
          aby przyzwyczaić "stare" społeczeństwo do zmian :D:D... denerwuje mnie to, że każdy patrzy drugiemu na ręce czy jak ma w domu oraz to, że w związkach to kobieta jest tą odpowiedzialną za porządek. Ja wyleczyłam się z kompleksów po tym jak zobaczyłam mieszkanie teściowej :D. Tak jak ona mało kto ma :D
    • headvig Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 18:02
      tanebo napisał:

      kolejna osoba która źle myśli o współczesnych kobietach. Sam przyznaję że spotykam coraz więcej kobiet które kariery nie robią ale i domu nie potrafią posprzątać i gotowanie dla nich to abstrakcja.

      to się tyczy zarówno kobiet i mężczyzn, a przyczyną jest wychowanie. dawniej panna 18 lat wychodziła za mąż, kawaler się żenił, szybko buch dziecko i sami musieli sobie dawać radę w młodym wieku.

      teraz 25 lat, niektórzy kończą studia, niektórzy wieczni studenci, większość do 30 kątem u rodziców, bo mieszkania drogie, bo system anty-społeczny trala lala. a u rodziców wiadomo. mamusia i tatuś na emeryturze, wypiorą, ugotują i jeszcze dziecku talerz pod nos podstawią, bo po kolokwiach przecież dziecko zmęczone albo harata te wszystkie etaty i takiej matce bidoka żal, niech sobie po etatach odpocznie.

      to są przykłady żywcem wyjęte z mojej rodziny, ale też mam takich znajomych. ponad 30 lat na karku i wieczne pretensje, że tyle się trzeba narobić na 60m2, bo babcia się zbuntowała i nie chce wychowywać już wnuka ani przywozić obiadków.
    • sid-l Re: Bo ty złą kobietą jesteś 07.09.12, 19:10
      A w ogóle ktoś to ogląda i traktuje poważnie?
    • afera_stratosfera Re: Bo ty złą kobietą jesteś 08.09.12, 21:25
      brudasowania się człowiek uczy w domu i z moich obserwacji wynika, że nie ma to wiele wspólnego z matką-feministką.
      mnie akurat nauczono czystości, a gotowanie sama polubiłam (nawet bardzo). można powiedzieć, że życie zawodowe mam jak z feministycznego snu ;) co mi nie przeszkadza w ścieraniu kurzy i układaniu sweterków w kostkę. Podobnie jak brudu nie rozumiem też robienia z domu muzeum i wydurnianie się jak Rozenkowa. Ma być czysto, schludnie i pachnąco, ale nie układam książek pod linijkę.
      nie umiałabym żyć z brudasem i mam szczęście być z mężczyzną, któremu nie odpadają ręce przy odkurzaniu.
    • raszefka Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 13:26
      Bo mnie to mamusia nie uczyła. Serio. Żebym się nie zabijała skacząc wokół chłopa.

      No i trafiłam na takiego pedancika, który uważał, że w zasadzie sprzątać powinna kobieta, ale potem robił mi test białej rękawiczki ;P Bo jego mamusia nauczyła. Sprzątać, a nie to z tą rękawiczką ;)
    • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 13:51
      Nie wiem w czym problem. Kobiety nie chcą robić za kuchty. OK. Ale domu też nie chcą oddać. Miałem znajomego który jest nieźle ustawiony finansowo. Naprawdę nieźle. Poznał kobietę. Pożenił się. Ale pojawił się problem. On nie ma za bardzo czasu na prowadzenie domu. Ona zresztą też. Ma niezłą pracę w której się spełnia. Gdy kupili dom pan zatrudnił pomoc domową. Ukrainkę. Prała, sprzątała, gotował. Tylko że żona była zazdrosna. Nawet nie o to że on coś z tą gosposią. Była zazdrosna o... dom. Sama w nocy sprzątała dom by nie wyszło że jest brud. A jak wy, kobiety potraktowałybyście inną kobietą prowadzącą dom waszego męża?
      • stedo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 18:37
        Jak to "dom męża"??!! To jest ich dom!! Jego i żony. Gosposia z sensem w domu to istny skarb. Aczkolwiek pani domu też powinna orientować się "czym to się je", aby umieć zarządzić, wydać dyspozycje i określić potrzeby. Agnieszka Osiecka, jako absolutny antytalent w tej dziedzinie, też posiadała gosposię gdy mieszkali w domu w Falenicy. Zapytana przez nią czy chce by kupiła coś do jedzenia i ew. co, artystka odpowiedziała: chyba nie, są ogórki kwaszone. A miała męża i dziecko. To był wyjątkowy okaz w tej dziedzinie!!;))
        • simply_z Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 19:35
          szczerze mówiąc jeśli ktoś ma spory dom i może sobie pozwolić na kogoś do sprzątania-ale raz na jakiś czas -to czemu nie?
      • anna_sla Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 23:47
        czułabym się paskudnie niezręcznie, że tyka moich gaci, ustawia moje kubki jak chce. Nie jestem typem czyściocha, ale uwielbiam jak mam kubki poustawiane po swojemu, ubrania każde z nas ma poukładane wg "systemów" uwarunkowanych wielkością i kształtem szafek (to strasznie brzmi :D). Kiedy np. moja mama zaczyna mi sprzątać ja zaczynam się denerwować, wszystko potem układam po swojemu. Moje dzieciaki mają wiele elementów dziecięcej zastawy (prezent od babci) ale moje mieszkanie to nie salony, kuchnię mam malusią, wszystkie te elementy aby upchać na jak najmniejszej powierzchni układam konkretne kształty w konkretne, w przeciwnym razie nie mieszczą się lub stoją niestabilnie i już raz po takim maminym myciu i układaniu część mi na łeb zleciała..

        Poza tym chyba dużo kobiet nie chce wyjść na brudasów a taka pani od sprzątania widzi wszystko, jest nam zwyczajnie dziwnie z tym. A jak do tego pani jest młoda i nawet niczego sobie (poprzeczka od przeciętnej/błyskotliwej wzwyż) to czułabym się niepewnie, czy aby mężowi w oko nie wpadnie..
        • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 09.09.12, 23:57
          Podsumujmy - kiedy baba sprząta - źle. Kiedy sprząta ktoś inny - też źle. Czyli jesteśmy skazani na śmierć na tężec?
        • berta-death Re: Bo ty złą kobietą jesteś 10.09.12, 00:03
          > A jak do tego pani jest młoda i nawet niczego sobie (poprzeczka od przeciętnej/błyskotliwej wzwyż) to czułabym się niepewnie, czy aby mężowi w oko nie wpadnie..

          Kiedyś był program dokumentalny o brytyjskiej szkole dla pokojówek i lokajów, takich co to mają w lordowskich domach służyć. I tam padło stwierdzenie, że absolwentki tej szkoły mają spore problemy ze znalezieniem pracy, bo nikt nie chce zatrudniać młodych pokojówek ani niań w obawie, żeby taka zamiast domem i dziećmi nie zaopiekowała się panem domu.
      • berta-death Re: Bo ty złą kobietą jesteś 10.09.12, 00:14
        Na pewno to o czym piszesz jest sporym problemem. Kobiety mimo, że chcą równouprawnienia to zazwyczaj ani myślą dzielić się władzą jaką przez całe wieki miały z tytułu prowadzenia domu i opieki nad dziećmi. Czyli niby chętnie zaprzęgłyby mężów do szorowania garów i zmieniania pieluch, ale tylko w roli posługaczy, którzy grzecznie czynią swoją powinność i do niczego się nie wtrącają. A już na pewno nie pełnią roli decydentów, od których zależy to jak często, w jaki sposób i czym te gary myjemy albo jak często, w jaki sposób i jakich pieluch używamy. Nie wspominając o poważniejszych sprawach dotyczących organizacji życia w rodzinie, dzieci i wszystkiego innego.
        I w tym tkwi podstawowy problem. Nawet najbardziej kochający, oddany i włożony pod pantofel mąż w końcu się zbuntuje, nikt nie chce robić za marionetkę i parobka we własnym domu.

        A ze służbą to jest dokładnie tak samo. Są tylko dwa rodzaje pomocy domowych. Jedne to te, które mają wszystko w dupie i jak się ich nie będzie pilnować i palcem pokazywać co i gdzie mają zrobić, to tych śmieci nawet pod dywan nie zamiotą, tylko będą się walać na środku pokoju. I jeszcze złodziejkami się mogą okazać. A drugie to te rzetelne, uczciwe i sumienne, ale w zamian za to przejmujące dowodzenie i detronizujące panie domu.
        • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 10.09.12, 07:18
          Często spotykam się z ubezwłasnowolnieniem ojców. To już kilku kolegów mi się skarżyło. Mogą dziecko zabrać na spacer. Ale żadnych decyzji dotyczących dzieci podejmować im nie wolno. Nawet jeśli chodzi o głupią zupkę.
          Zresztą nie dotyczy to tylko dzieci. Ten sam znajomy chciał zrobić żonie prezent z okazji powrotu ze szpitala z dzieckiem i wyremontował sypialnię. Kompletna klapa. Pretensje nawet nie miała o design tylko jak mógł to zrobić bez pytania jej. Większość kobiet kiepsko znosi samodzielność mężczyzn.
          A co do służby to nie jest tak do końca jak piszesz. Dziadek miał służbę. I czysty dom.
        • tanebo Re: Bo ty złą kobietą jesteś 10.09.12, 07:53
          Być może tu jest odpowiedź:"Jeszcze mniej spokoju, bo więcej w jej życiu sfer, w których musi być najlepsza: w pracy, w kuchni, w łóżku, jako matka, dobra córka - żeby wymienić te podstawowe. Dodatkowym obciążeniem jest potrzeba idealnego wyglądu. Mężczyźni mogą w tej sferze więcej sobie odpuścić - chociaż to się ostatnio zmienia. Sumy narcystycznych obciążeń u mężczyzn i kobiet się wyrównują." www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,12353377,Narcyz_nie_wierzy__ze_ktos_moze_go_pokochac.html?as=3&startsz=x
          Każda kobieta którą spotkałem a należała do mojego pokolenia tak miała. Za wszelką cenę musi być najlepsza. We wszystkim. Również w byciu kurą domową.
      • leniwy_pierog Re: Bo ty złą kobietą jesteś 11.09.12, 00:02
        Jak to dom męża? Nasz wspólny. Jak najpiękniejszy dar od losu:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja