Studia i zycie w Niemczech

08.09.12, 23:17
Czy sa na forum osoby, ktore probowaly ulozyc badz ulozyly sobie zycie w Niemczech i moga podzielic sie ogolnym wrazeniem? Stoje przed zyciowym wyborem, mocno sie zastanawiam... Moze ktos z was tam studiowal? Wolalabym kraj anglojezyczny, byloby mi latwiej, no ale :-) Zaczynalabym wszystko od nowa, zwiazek mi sie rozpadl juz jakis czas temu i mysle powaznie o wyjezdzie i studiach podyplomowych wlasnie tam. Nie bylam nigy na takim wyjezdzie czy innym erasmusie, teraz mnie za bardzo nic nie trzyma :>
    • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 02:29
      A co dokladnie chcesz wiedziec? Przede wszytskim na miesiac trzeba miec jakies 1000 € (no chyba ze masz na mysli tereny przygraniczne badz byle Enerde, to mniej).
      • swiete.jeze Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 06:17
        To jest mało przydatna informacja, jeśli nie podajesz ile da się zarobić. Najlepiej w pierwszej pracy dla imigranta.
        • alpepe Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 08:18
          a jak to stwierdzić? takie prace półetatowe to tu w Berlinie na 400 E Basis są, gdzie temu do 1000 E? Na mieszkanie w WG (czyli w kilka osób) to tak z 200 E pewnie musiałaby wysupłać. Ceny jedzenia porównywalne, warzywa, owoce lekko droższe.
          • swiete.jeze Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 09:27
            alpepe napisała:

            > a jak to stwierdzić? takie prace półetatowe to tu w Berlinie na 400 E Basis są
            > , gdzie temu do 1000 E? Na mieszkanie w WG (czyli w kilka osób) to tak z 200 E
            > pewnie musiałaby wysupłać. Ceny jedzenia porównywalne, warzywa, owoce lekko dr
            > oższe.

            Wychodzi na to, że w emigrację nie ma się co pakować, bo tam stosunek zarobków do cen jest jeszcze gorszy? Aż mi się wierzyć nie chce.
            • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 10:33
              Nie o to chodzi. Myslisz, ze praca czeka za rogiem? Najlepiej biurowa ;).
              • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 10:44
                annajustyna napisała:

                > Nie o to chodzi. Myslisz, ze praca czeka za rogiem? Najlepiej biurowa ;).
                Witaj Anno,jak leci i jak sie ma Wsiowa Baba?:)
                • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 15:28
                  U mnie po staremu, Wsiowa opuscila forum na dobre, ale - o ile wiem - u niej tez oki .
              • swiete.jeze Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 10:59
                No nie wiem, to wy tu przecież robicie za ekspertki:] Na FK jest silna reprezentacja Polonii w Niemczech i chyba nikt z was się nie pakuje, żeby wracać do zielonej wyspy Tuska, więc zakładam, że tam tej pracy za rogiem jest więcej niż tu.

                A dziewczyna, która założyła wątek chyba się wystraszyła.
                • alpepe Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:31
                  Berlin został scharakteryzowany przez prezydenta stolicy jako biedny ale seksi, więc pracy za dobre pieniądze tu nie ma, a i ze mnie ekspertka żadna, bo tu nie pracuję na etacie u kogoś. Wystarczy popatrzeć po ogłoszeniach. Oficjalnie kokosów nie masz jeśli nie jesteś specjalistą. Na czarno jest pewnie inaczej.
    • wicehrabia.julian Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 10:34
      kulawa_wodzirejka napisała:

      > zwiazek mi sie r
      > ozpadl juz jakis czas temu i mysle powaznie o wyjezdzie

      z powodu rozpadu związku chcesz wyjechać? sądzisz, że w Niemczech faceci nie rzucają kobiet?
      • allatatevi1 Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 12:50
        W Polsce będzie miała do wyboru Polaków.
        W jakimkolwiek kraju Europy Zachodniej może przebierać między: Polakami, Niemcami, Belgami, Hiszpanami, Włochami, Grekami, Brazylijczykami, Chilijczykami i kim sobie jeszcze zamarzy. Bo miasta Europy Zachodniej są kosmopolityczne.
        Nawet jeśli ostatecznie zdecyduje się na Polaka, to warto spróbować związku z obcokrajowcem, zobaczyć jak to wygląda, żeby wiedzieć jak pod pewnymi względami powinien wyglądać związek i nigdy więcej się na pewne rzeczy (typowe dla Polaków) nie godzić.
        Polacy nie są źli, ale są leniwi w związku, nie mają w Polsce konkurencji w postaci facetów z innych krajów Europy, więc nie mają motywacji żeby nad pewnymi rzeczami popracować.
        • wicehrabia.julian Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 14:30
          allatatevi1 napisała:

          > Polacy nie są źli, ale są leniwi w związku, nie mają w Polsce konkurencji w pos
          > taci facetów z innych krajów Europy, więc nie mają motywacji żeby nad pewnymi r
          > zeczami popracować.

          ale bzdura, ale rozumiem trend: jeśli ci coś nie wychodzi (w domyśle nie potrafisz odpowiednio dobrać partnera), ponosisz porażki na takim czy innym polu wyjedź za granicę! tam porażka będzie sukcesem a leniwy i nie zabiegający Jan zmieni się w rewelacyjnego Ahmeda :D za granicą nawet mycie garów nabiera posmaku kariery :D
          • allatatevi1 Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:37
            Jesteś prostym człowiekiem i niewiele w życiu widziałeś. Albo po prostu widzisz tylko losy podobnych sobie, bo w sumie po co ktoś rozgarnięty z klasy średniej miałby się z tobą zadawać?

            Jeśli jednak mielibyśmy na chwile odłożyć losy takich nizin społecznych jak ty i prześledzić losy ludzi z klasy średniej to wyglądałoby to mniej więcej tak:

            Wyjeżdżasz za granicę i tam korposzczura Jana zamieniasz na Jaime - dziennikarza z El Pais i korespondenta zagranicznego EFE.

            Przekładanie papierów w polskim biurze w atmosferze wiecznego napięcia i stresu ("ciesz się w końcu zarabiasz 3 średnie krajowe niewdzięcznico więc znoś pokornie chamstwo i buractwo!") zamieniasz na robienie czegoś związanego z twoimi studiami, ze współpracownikami którzy kultury osobistej nie uznają za zbędny ceregiel i na dodatek nikt ci łaski nie robi, że płaci ci tyle, że spokojnie wystarczy na mieszkanie, jedzenie, przyjemności, wakacje.
            • wicehrabia.julian Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:52
              allatatevi1 napisała:

              > Wyjeżdżasz za granicę i tam korposzczura Jana zamieniasz na Jaime - dziennikarz
              > a z El Pais i korespondenta zagranicznego EFE.

              :D szczerze się uśmiałem, dziękuję

              ps. na twoim miejscu bym się tym nie chwalił, parę niemot z tego forum to przeczyta i potem nie wystarczy tych dziennikarzy dla wszystkich chętnych
        • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:07
          Bardzo mi przykro,ze chorujesz na ksenofilie.Ale to sie leczy.
    • six_a Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 10:40
      tu poszukaj albo zapytaj

      forum.gazeta.pl/forum/f,10001,Polonia_w_Niemczech.html
      • alpepe Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:32
        tam ją gadupy i lunatixy zjedzą bez keczupu.
        • six_a Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 12:01
          przy czytaniu jej chyba nie zjedzą? zresztą kto by się przejmował pierdzielami i lunatykami na dodatek;)
      • zbyfauch Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 14:27
        six_a napisała:
        > tu poszukaj albo zapytaj
        > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,10001,Polonia_w_Niemczech.html

        Wymienione forum serdecznie odradzam, bardzo serdecznie. :)
        Jak zresztą inne fora GW związane z tematem.
    • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:06
      kulawa_wodzirejka napisała:

      > Czy sa na forum osoby, ktore probowaly ulozyc badz ulozyly sobie zycie w Niemcz
      > ech i moga podzielic sie ogolnym wrazeniem? Stoje przed zyciowym wyborem, mocno
      > sie zastanawiam... Moze ktos z was tam studiowal? Wolalabym kraj anglojezyczny
      > , byloby mi latwiej, no ale :-) Zaczynalabym wszystko od nowa, zwiazek mi sie r
      > ozpadl juz jakis czas temu i mysle powaznie o wyjezdzie i studiach podyplomowyc
      > h wlasnie tam. Nie bylam nigy na takim wyjezdzie czy innym erasmusie, teraz mni
      > e za bardzo nic nie trzyma :>

      Chetnie ci pomoge na starcie:) A w Köln jest duzy uniwerek,nie masz sie czego bac:)
    • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:34
      Co masz na mysli mowiac o studiach podyplomowych? W Niemczech raczej nie ma czegos takiego. Albo "master" albo doktorat albo MBA. Wiesz juz, czy cie przyjma, czy uznaja twoj dyplom? Od tego bym zaczela.

      Pracujacy studenci nie maja latwo, zwlaszcza na poczatku, ale wszystko dla ludzi, na pewno dalabys rade.

      Jakie rejony bierzesz pod uwage?

      Jesli chcesz pogadac, popytac, napisz na pw.
      • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:36
        Czesc dawno nie widziana Tabeletko,juz myslaem zes padla ofiara swego wlasnego kota:)
        Kulawa chce do Köln ,ja jej na poczatku sluze pomoca:)
        • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:37
          pudlo. to raczej kot padl ofiara bialaczki.
          • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:49
            tabeletka napisała:

            > pudlo. to raczej kot padl ofiara bialaczki.
            To gdzie bylas tyle czasu?:) Masz nowego kota?:)
    • akle2 Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:42
      Jak znasz język i będziesz miała za co żyć, to się nie zastanawiaj.
      • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 11:48
        jak nie znasz i nie masz za co zyc, tez sie uda ;)
        • karielcia jasne... 09.09.12, 14:22
          tabeletka napisała:
          > jak nie znasz i nie masz za co zyc, tez sie uda ;)

          jasne, w agencjach ciagle potrzebuja nowych dziewczyn.
          • tabeletka Re: jasne... 09.09.12, 14:27
            no patrz karutko, rozpracowalas mnie
            • karielcia Re: jasne... 09.09.12, 15:31
              tabeletka napisała:
              > no patrz karutko, rozpracowalas mnie

              nie dosc tego. zniszczylam jeszcze kariere mlodej i zondnej wyzwan.
    • allatatevi1 Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 12:42
      Nigdy nie mieszkałam w kraju niemieckojęzycznym ale nie zastanawiaj się - jedź!
      Zawsze przeżyjesz jakieś przygody, poznasz ludzi i jeśli piszesz że nigdy nie byłaś na Erasmusie ani innym wyjeździe to nadrobisz stracony w młodości czas.
      • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:09
        Co za durna wypowiedz.Rownie dobrze mozna ja wyslac do Mongolii.
        • allatatevi1 [...] 09.09.12, 20:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:13
            Ily ty masz lat dziewczynko?15?Bo wiecej przy tych twoich infantylnych wypocinach ci nie daje.Autorka podejmuje zyciowa decyzje,a nie chce przezyc kilku przygod gdzies na wakacjach.
            • allatatevi1 Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:40
              No tak, pobytu w Mongolii nie można postawić przed domem, żeby sąsiedzi (podobne tobie podwórkowe koguciki) zazdrościli.

              Domyślam się, że pobyt w Mongolii (studia, praca) poszerza horyzonty i pozwala na wiele spraw spojrzeć z innej perspektywy.
              Mam w bliskim otoczeniu ludzi którzy mieszkali w Nepalu i to doświadczenie odmieniło ich życie (również zawodowe).
              Pobyt w Mongolii może dać w przyszłości nowe perspektywy zawodowe w Europie. Ale ktoś o tak ciasnych horyzontach myślowych jak ty nie jest w stanie tego pojąć.

              Wodzirejko - jedź do tego kraju niemieckojęzycznego!
              Granic nie zamkną. Możesz tylko zyskać. Jak okaże się, że to nie dla Ciebie, wrócisz bogatsza o nowe doświadczenia.
              • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 16:45
                moderatorka ci identyczny watek wyzej wykasowala, a ty uparcie dalej obrazasz.Zalosne.
    • znana.jako.ggigus Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 13:02
      Studia w Niemczech kiedys byly fajne, bo oni mają spory wybór przedmiotów fakultatywnych. Ale teraz jest Bachelor i Master, plan zajęć, silna, zwarta grupa jak w Pl.
      Ale masz kursy językowe do wyboru np. Swego czasu w Pl. musiaałam załatwiać zgodę na kurs języka u dziekana.

      Mam niem. mastera i wiem, jak to jest, bo zaczynałam na niemieckiego magistra (b. przyjemna rzecz) ale mimo wszystko polecam studia w Niemczech, zresztą studia w innym języku to generalnie fajne dośw.
      I polecam Kolonię. o ile to prawda, że tam chcesz jechać. Fajne, przyjemnie proletariackie (niemieckie słowo proll/prollig, cińkie do przetłumaczenia). Naprawdę b. fajne, luźne miasto.
      • josef_to_ja Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 16:30
        Czyżbyś studiowała jeszcze w czasach PRL?
        • znana.jako.ggigus nie, niestety/na szczescie nie 09.09.12, 22:42
          ale zwarta i dzielna grupa, jedna na cale studia, z ktorej mozna sie bylo wydostac tylko zmieniajac nazwisko albo piszac podanie do dziekana (tak zrobilam, bo inaczej musialabym dojezdzac pociagiem 5.30) to bylo juz w ty wolny Polsce.
          • josef_to_ja Re: nie, niestety/na szczescie nie 10.09.12, 13:18
            To Ty młoda jesteś. ;)
    • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 15:54
      Jak Köln jest proletariackie ,to ja jestem lysy jak kolano:) Ale miasto jest cudowne:)
      • znana.jako.ggigus jak juz napisalam. slowo proll 09.09.12, 22:41
        i prollig ciezko jest oddac po polsku. Moze nie dotarl post w calosci?
    • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 18:17
      Sama kiedyś wpadłam na pomysł wyjazdu do Niemiec. Tzn. ja już tu wiele lat temu rok spędziłam - jako au-pair. Więc znałam już język itd. I w pewnym momencie zachciało mi się powrócić.
      I jakoś tak szybko się potoczyło, że nagle znalazłam się w pięknym Schwarzwaldzie, który już chyba moim domem zostanie ;)
      Nie wiem co masz na myśli studia podyplomowe. Moje polskie studia niekoniecznie są uznane. Musiałabym praktykę tu zrobić - ale że pracuję tutaj w innej dziedzinie to raczej nie będę starała się na uznanie moich polskich studiów.
      Gdy przyjedziesz do Niemiec, ważne byś się zameldowała, ubezpieczyła [każdy, kto tu mieszka musi być ubezpieczony]. W urzędzie ds. obcokrajowców, pod który ja podlegam wymagają, aby każda osoba miała comiesięczny dochód w wysokości min. 700 euro [+ oczywiście ubezpieczenie]. W moim rejonie z pracą raczej problemów nie ma. Jest bardzo niskie bezrobocie. No i wiele osób stąd pracuje w pobliskiej Szwajcarii, gdzie pracy jeszcze więcej.
      Oczywiście inaczej to wygląda ze studentami - ale nie wiem, jakie studia Ty masz na myśli pisząc "podyplomowe w DE" więc niekoniecznie potrafię doradzić.
      • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 19:56
        ja zameldowalam sie bezproblemo, jeszcze jako nie-studentka, dochod nie byl potrzebny ani zadne zaswiadczenia. urzedu ds. cudzoziemcow nawet nie widzialam, zameldowalam sie normalnie w urzedzie miasta
        myaka, ja bylam w okolicy Szwarzwaldu, a teraz juz po drugiej stronie, czyli wlasnie w Szwajcarii.
        wodzirejko, jak juz wspomnialam sluze rada/radami, ale nie bede pisac ksiazek na forum, odezwij sie po prostu na priv.
        • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:11
          Do zameldowania potrzebne jest tylko np. umowa wynajmu mieszkania. Jako, iż ja w małym miasteczku mieszkam i każdy się prawie zna, pani w ratuszu nawet tego ode mnie nie chciała. Powiedziałam, gdzie zamieszkałam, gdzie wcześniej w PL mieszkałam [chciała znać także adres, pod którym mieszkałam jako au-pair] i tyle.
          Nie ma żadnego problemu z tym. Dochód nie jest potrzebny przy meldunku, ale urząd ds. obcokrajowców może sprawdzać, czy masz środki do życia.

          A meldunek, ubezpieczenie potrzebne jest do uzyskania Freizügigkeitsbescheinigung - to zaświadczenie wymagane było przy zgłaszaniu mnie do kasy chorych oraz podczas podpisywania umowy o pracę.

          • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:52
            umowy tez nie mialam, po prostu podalam adres :) i to w calkiem duzym miescie. urzad ds. obcokrajowcow mna sie nie zainteresowal. meldunek i ubezpieczenie sa oczywiscie potrzebne, ale formalnosci u nich prawie zadne i bezbolesne.
            myaka, podrzucisz jakies klimatyczne miejsce w Szwarcwaldzie na weekendowy wyjazd? przejzdzalam raz przez przecudna gorzysta okolice, domki porozrzucane w dolinach i wszedzie zegary z kukulka. No i cholera nie zapamietalam, gdzie to jest... nawet wstyd sie przyznac, ze nazwy wiochy, do ktorej jechalam, tez nie zapamietalam
            • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:42
              Zegary z kukułką to Triberg :) Koniecznie trzeba zobaczyć przy okazji najwyższy kaskadowy wodospad DE!
              Polecam też okolice Todmoos - taki prawdziwy Schwarzwald. Doliny, domki, strumyki, krowy/kozy na górkach.
              A i osobiście zakochana jestem w wiosce - Menzenschwand. Mała wioska w dolinie [teraz obrośniętej wrzosami], wszystkie domki w tutejszym klimacie + kameralny basen termalny + ciekawy wodospad. Zimą można na nartach pośmigać na tamtejszych stokach. Wioska ta znajduje się przy St. Blasien - przemiłe miasteczko w dolinie z piękną katedrą.
              Warto też zrobić spacer wzdłuż Wutach - zresztą trasa ta chyba rok temu została wybrana jako najciekawsza trasa spaceru/wędrowania w całych Niemczech. Ja zaczęłam ją w okolicach miasteczka Bonndorf, ale z tego co się orientuję liczy ona łącznie ok. 50 km.

              A jeśli lubisz pojeździć autem/motorem przez fajne odcinki z zakrętami, widokami itp. to polecam Schlüchttal i Albtal.

              Tutaj możesz spojrzeć na moje zdjęcia. W większości są podpisane skąd pochodzą.

              Schwarzwald jest przepiękny! Taki romantyczny... taki tajemniczy...

              A jeśli po szwajcarskiej stronie chcesz przy okazji coś ujrzeć - Rheinfall w Schaffhausen - lubimy tam sobie pospacerować.
              • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:47
                dzieki zapisze sobie i skorzystam!!
                rheinfall znam na wylot, bo to praktycznie obok mnie ;)
                stein am rhein tez w takim razie pewnie znasz?
                • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 22:00
                  Niestety Stein am Rhein nie znam [tzn. znam z folderów], choć wiem, że poznać muszę :)
                  Ale jeśli Rheinfall to zaraz obok Ciebie - to nie mieszkamy zbyt daleko od siebie, bo ja do Schaffhausen mam ok. 30 km ;) Niby mieszkam w Niemczech, ale do Szwajcarii mam żabi skok ;)

                  Na razie poznaję Schwarzwald - na Szwajcarię przyjdzie też czas ;)


                  • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 22:01
                    Ech - źle mi się podpięłam...
                    • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 22:10
                      no dobra, do schaffhausen mam 50 km ;) ale jak juz mowilam, masz moje miasto na zdjeciach :)
              • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:58
                dzieki za linka do fotek, widze tez, ze w moim miescie tez bylas ;)
      • znana.jako.ggigus uznanie dyplomu to mit 09.09.12, 22:44
        nie ma czegos takiego, Twoje wyksztalcenie w Niemczech moze uznac pracodawca i wtedy Ci wiecej placi.
        To wszystko.
        Proceder unzawania dotyczy np. mieszkancow bylego DDR, przesiedlencow, bo oni maja inne prawa.
        • myaka Re: uznanie dyplomu to mit 10.09.12, 16:50
          Akurat abym pracowała w moim wyuczonym zawodzie potrzebuję uznania dyplomu.
          Ale to wszystko zależy od zawodu i od landu, w którym chce się pracować. Są to dane aktualne - w tym roku kontaktowałam się z odpowiednim urzędem. Z potencjalnymi pracodawcami także rozmawiałam.

          Mój dyplom jest ważny. Ale nie jestem "staatlich annerkannt" - aby uzyskać to musiałabym odbyć odpowiednią praktykę na terenie Niemiec. Jak pisałam powyżej średnio mi aktualnie na tym zależy.
          • znana.jako.ggigus Re: uznanie dyplomu to mit 10.09.12, 17:12
            staatlich anerkannt to uznanie Twego wyksztalcenia, egzaminy, tresc i czego sie uczyöas itepe.
    • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 20:17
      Zalezy-jesli znasz dobrze jezyk i studiujesz nauki scisle, to mozesz probowac.Jesli studiujesz cos humanistycznego i niemiecki znasz troszke albo jeszcze mniej, to sobie odpusc, bo skonczysz na dorywczych robotach.Jesli chcesz do jakiegos duzego miasta(Hamburg,Monachium,Frankfurt,Kolonia-wyjatek Berlin) to przygotuj sie na katastrofalna sytuacje mieszkaniowa i astronomiczne ceny za wynajem.Koszty wyzywienia,ubrania,kosmetyki podobne do Polski.Ubezpieczenia znacznie drozsze.
      • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:08
        magnusg napisał:

        > Zalezy-jesli znasz dobrze jezyk i studiujesz nauki scisle, to mozesz probowac.J
        > esli studiujesz cos humanistycznego i niemiecki znasz troszke albo jeszcze mnie
        > j, to sobie odpusc, bo skonczysz na dorywczych robotach.

        niekoniecznie. na miejscu jezyka uczysz sie blyskawicznie, poza tym duzo kierunkow jest teraz po angielsku. do tego dochodza takie kierunki jak np matematyka, gdzie niemiecki niezbyt ci sie przyda.

        Jesli chcesz do jakiego
        > s duzego miasta(Hamburg,Monachium,Frankfurt,Kolonia-wyjatek Berlin) to przygotu
        > j sie na katastrofalna sytuacje mieszkaniowa i astronomiczne ceny za wynajem.

        w Niemczech Wschodnich, w Lipsku, Chemnitz i innych mieszkan jest w brod i sa taniutkie. W innych miastach studenci wynajmuja kilkupokojowe mieszkania, kazdy dostaje po pokoju i tyle.
        ceny sa astronomiczne, ale z polskiej perspektywy, bez problemu mozna wszystko oplacic pracujac dorywczo.

        Ko
        > szty wyzywienia,ubrania,kosmetyki podobne do Polski.Ubezpieczenia znacznie droz
        > sze.

        ubezpieczenie dla studenta kosztuje 70 euro, zabiegi dentystyczne i wszystkie inne wliczone.
        • myaka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:18
          Tylko co autorka wątku ma na myśli pisząc studia podyplomowe w Niemczech?
          Szczerze mówiąc nie słyszałam o takich tutaj - ale zaznaczam, mogę się mylić.
          Czy, jeśli takowe istnieją, nie musi ona najpierw załatwić uznania polskiego dyplomu? Co nie zawsze jest szybkie i łatwe...?

          Normalne ubezpieczenie, dla osoby która chce podlegać pod państwową kasę chorych, a nie pracuje jeszcze, wynosi niecałe 160 euro [w AOK tyle płaciłam, gdy jeszcze nie pracowałam, a już tu mieszkałam].
          • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:21
            gdzies wyzej wisi juz moje pytanie o to, ale autorka sie nie zglasza do odpowiedzi

            70 euro jest oczywiscie dla studentow, ja jechalam pierwsze miesiace na tej karcie miedzynarodowej, a ubezpieczylam sie dopiero jak zostalam studentka.
            • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:28
              W Niemczech sa tez kierunki podyplomowe - mniej niz w PL, ale sa.
              • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:36
                Nigdy sie nie spotkalam, a sama tez szukalam.
                Jest master, MBA, doktorat.
                Podyplomowe to widzialam conajwyzej na jakis korespondencyjnych uczelniach
                • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:51
                  To moze ja z jakas nienormalna uczelnia mialam do czynienia, ze nawet stopnie typ M.Sc. postgr. dawala? ;)
                  • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 21:54
                    nie no dziwie sie tylko, moze tego kierunku, ktorego szukalam nie bylo.
                  • good_morning Re: Studia i zycie w Niemczech 09.09.12, 22:22
                    jesli postgr = postgraduate to jest to nastepny stopien po licencjacie/BA. moze byc certyfikat/dyplom, albo magister (jak np Msc) . to raczej inne rozumienie niz w sensie podyplomowych w Polsce
                    • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 09:37
                      To byl Master po Dipl.-Biol.
          • znana.jako.ggigus Aufbaustudium - slowo obce?? 09.09.12, 22:54
            albo Gaduiertenkolleg, kazdy wieksdzy uniw. ma cos takiego
            • tabeletka Re: Aufbaustudium - slowo obce?? 09.09.12, 23:14
              Aufbaumstudium to Master (de.wikipedia.org/wiki/Postgraduales_Studium), a Graduiertenkolleg nawet Gugiel nie rozpoznaje
              • znana.jako.ggigus masz chyba innego gugla 09.09.12, 23:19
                www.google.de/#hl=de&gs_nf=1&cp=12&gs_id=8e&xhr=t&q=graduiertenkolleg&pf=p&output=search&sclient=psy-ab&oq=graduiertenk&gs_l=&pbx=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&fp=369270428ea4f1d5&biw=1280&bih=661
                na LMU w Mon. sa chyba takie 2 albo 3
                • tabeletka Re: masz chyba innego gugla 09.09.12, 23:22
                  no kurde, jakos naprawde nic mi nie wyplulo.
                  teraz tak, dzieki

                  TYLKO... Ein Graduiertenkolleg (auch Promotionskolleg oder Doktoratskolleg, in der Schweiz auch Pro*Doc) ist ein meist befristetes, systematisch angelegtes Studien- und Forschungsprogramm mit dem Ziel, einen Doktorgrad zu erlangen.

                  czyli to nie podyplomowka w polskim wydaniu, tylko doktorat. z kolei aufbaustudium to master.
                  • znana.jako.ggigus Re: masz chyba innego gugla 09.09.12, 23:25
                    no akurat nie, ale nie chce mi sie tlumaczyc, wybacz.
                    Tzn. Graduierten rzeczywiscie generalnie maja taki cel - dyplom ukonczenia.
                    Aufbau to nie Master.
                • tabeletka Re: masz chyba innego gugla 09.09.12, 23:47
                  teraz zauwazylam, ze szukalam w google scholar. mimo wszystko taka "podyplomowka" to rzadkosc (nie poznalam ani jednej osoby, ktora cos takiego robi albo robila), dlatego poradzilam wodzirejce, zeby sie najpierw zorientowala co i jak.
              • znana.jako.ggigus no i masz nieco inna wiki: 09.09.12, 23:21
                de.wikipedia.org/wiki/Aufbaustudium
                • tabeletka Re: no i masz nieco inna wiki: 09.09.12, 23:23
                  ups, chcialam wlasciwie tego linka wkleic. no nie wazne.
                  aufbaustudium to master, stoi jak wol. postgraduales to master albo doktorat.
                  • znana.jako.ggigus Aufbaustduium - najpolpularniejsza forma to 09.09.12, 23:27
                    - obecnie - master, ale niekoniecznie musi tak byc.

                    www.uni-muenchen.de/studium/beratung/studienabschluss/weiterstudium/aufbau/index.html
                  • annajustyna Re: no i masz nieco inna wiki: 10.09.12, 09:39
                    Nie myl studiow drugiego szopnia (badz trzeciego, czyli doktoratu) z Aufbau, czyli podyplomowka!
              • annajustyna Re: Aufbaustudium - slowo obce?? 10.09.12, 09:38
                Nieprawda.
                • female.pl Re: Aufbaustudium - slowo obce?? 10.09.12, 10:11
                  z tego linka wynika: "Typische postgraduale Studiengänge sind Masterstudiengänge und Promotionsstudiengänge. Die Dauer von Masterstudiengängen beträgt ein bis zwei Jahre, die Dauer von Promotionsstudiengängen ist beispielsweise in Bayern auf in der Regel drei Jahre begrenzt.[1

                  czyli w skrocie: Master i Doktor

                  Ja skonczylam studia w Niemczech 17 lat temu, podzial byl wtedy na Grundstudium i Hauptstudium, a tzw. Vordiplom i tak nic nie dawal, dokladnie jak teraz kiedy masz jedynie zrobionego Bachelor. Poprostu z tym "poltytulem" nic nie zdzialasz w zadnej branzy, na rynku pracy jest sie traktowanym jako "Studienabbrcher".

                  Generalnie w Niemczech (nie wszystkie Uniwersytety) wprowadzily oplaty za 2 studia. Co oznacza, ze jesli juz jestes Master i decydujesz znow studiowac to placisz za semestry. Nie sa to moze wysokie oplaty (w granicach 1500-2000 euro) ale kiedy musisz sie sam utrzymac, to jest to juz spory wydatek.
                  W Niemczech jest mnostwo Unwersytetow w mniejszych miastach, gdzie zycie jest o wiele tansze niz w takich molochach jak Hamburg, München czy Stuttgart.
                  Poza tym wszystko zalezy od tego co chcesz studiowac. Jesli chodzi o tzw. "Geistwissenschaft" to fajnie sie moze na nich i studiuje ale zdobyc po nich prace... to juz skazujesz siebie na trudy.
                  • simply_z Re: Aufbaustudium - slowo obce?? 10.09.12, 10:17
                    wejdz na strone:
                    skrzydlate studia ,tam jest sporo stypendiow do Niemiecv. sprawdz tez KAAD.
                  • annajustyna Bachelor to nie to samo, co Vordiplom! 10.09.12, 10:40
                    Bardzo latwo to udowodnic: pierwsze kierunki B.Sc. skladaly sie tez z Grund- i Hauptstudium, z tym ze tylko Hauptstudium bylo okrojone, Vordiplom byl identyczny jak przy Diplomstudiengang. 17 lat temu byla inna epoka, rowniez na rynku pracy. Aktualnie jest cale mnostwo ogloszen o prace, w ktorych szukani sa absolwenci wlasnie z Bachelorem.
                    • female.pl Re: Bachelor to nie to samo, co Vordiplom! 10.09.12, 10:59
                      Z Bachelorem nie masz w reku nic, i tez posada z Bachelorem nie przyniesie ci zadnej dobrej pensji. Pracuje w duzej firmie w branzy IT i tu przyjmuje sie jedynie ludzi po ukonczonych studiach. Moja firma oferuje miejsca dla Azubi i ci takze albo sa juz po studiach albo robia Ausbildung w tym kierunku, nie studijac w ogole. Uwierz mi, na rynku pracy Bachelor ma sie dokladnie tak jak przed laty, czyli w innej epoce Vordipl. np. z BWL.
                      • annajustyna Re: Bachelor to nie to samo, co Vordiplom! 10.09.12, 14:16
                        Bachelor to pelne studia uniwersyteckie, a Vordiplom to takie polowkowe. Ausbildung to mniej wiecej odpowiednik naszego technika. Znam branze IT i sa przez nia dyplomy B.Sc. badz B. Eng. jak najbardziej honorowane i to od lat. No chyba ze ktos oprocz dyplomu bakalarza nie ma nic w glowie ;).
                        • znana.jako.ggigus gdyby Bachelor dawal pelne wyksztalcenie 10.09.12, 17:14
                          (3 lata, no no), to by nie bylo takiej konkurencji na studiach masterskich, bo i po co
                          • annajustyna Re: gdyby Bachelor dawal pelne wyksztalcenie 10.09.12, 19:08
                            Formalnie jest to jednak pelne wyksztalcenie. Wiadomo ze Master, a nawet Doktor nie zaszkodzi, a w niektorych grupach zawodowych jest wrecz conditio sine qua non (np. nauki przyrodnicze).
    • infinity51 Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 10:46
      ja bym Ci w ogole odradzala plan: z rozpoczeciem od razu studiow podyplomowych, tylko zrobilabym tak: poszukanie pracy w porzadnych firmach, w dziedzinie w ktorej pracowalas dp tej pory i wtedy ewentualnie poszukanie odpowiedniego "Weiterbildung" w swojej dziedzinie (czesto pracodawcy pokrywaja calosc lub czesc kosztow). Jako, ze wyjezdzasz sama [u]zdecydowanie polecam Ci duze miasto (Frankfurt, Hamburg, Berlin)
    • goere Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 14:25
      Sprostowanie:
      - ubezpieczenie ok. 70e jest tylko dla studentow do ukonczenia 26 roku zycia; u stomatologa nie obejmuje swiadczen dodatkowych (np. plomb "bialych");
      najnizsza stawka za ubezpieczenie to 160e /miesiac, dodatkowo 10e za kazda pierwsza wizyte u lekarza w kwartale (dentysta dodatkowo +10e za pierwsza jesli robi wiecej niz kontrola i sciagniecie kamienia raz na pol roku)
      - Bachelor zdecydowanie JEST uznawany za ukonczone studia, w przeciwienstwie do Vordiplom (pisze z perspektywy polnocy)

      I jeszcze dla osob, ktore dopiero chca zaczac studia w ogole: jesli macie dobre swiadectwo, przyjrzyjcie sie Dualstudium. Gdybym dzisiaj zaczynala, zdecydowanie wybralabym taki model.
      • tabeletka Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 14:34
        co do ubezpieczenia, 70 e jest tez po 26 roku zycia, u stomatologa obejmuje wszysciutko, biale plomby, znieczulenie, kanalowe, usuwanie zebow madrosci. moze zalezy od kasy chorych?
        bachelor to ukonczone studia, z tym sie oczywiscie zgadzam.
        • aroden niezupelnie 10.09.12, 14:40
          tabeletka napisała:
          stomatologa obejmuje wszysciutko, biale plomby, znieczulenie, kanalowe, usuwanie zebow madrosci.

          niezupelnie.
          nie obejmuje wstawiania nowych zebow - koronek (nie mowiac o implantach, ktore tu sa bajecznie drogie).

          Za wstawienie koronki kasa pokrywa tkzw. "Sätze" czyli w praktyce 40-50 % kosztow.

          Juz taniej wychodzi to, gdy zrobi sie to samemu w Polsce.
          • annajustyna Re: niezupelnie 10.09.12, 14:44
            No i zalezy, jakie biale plomby - czy takie najprostsze, ktore nadaja sie tylko dla malych wypelnien badz jako prowizorka pod inlay albo koronke. Za ceramike trzeba slono doplacac (a czasem to najlepsze rozwiazanie).
            • aroden Re: niezupelnie 10.09.12, 14:50
              annajustyna napisała:
              > No i zalezy, jakie biale plomby - czy takie najprostsze, ktore nadaja sie tylko
              > dla malych wypelnien badz jako prowizorka pod inlay albo koronke. Za ceramike
              > trzeba slono doplacac (a czasem to najlepsze rozwiazanie).

              Naturalnie - ale nie chcialem wglebiac sie w szczegoly.
              na zeby mozna tu majatek wydac - zwlaszcza gdy ma sie z nimi problemy.

              Dlatego WAZNE: - przed wyjazdem staranie poblombowac wszystko w kraju :)
              • tabeletka Re: niezupelnie 10.09.12, 15:23
                zalozylam, ze dziewczyna, ktora rozwaza studia za granica nie ma zamiaru pojechac z cmentarzyskiem w gebie. jesli cos jej sie stanie na miejscu, trzeba bedzie wyrwac osemke czy jeszcze cos innego, raczej na pewno pokryje to ubezpieczenie.

                ok, czemu nie trzymac sie glownego tematu watku?
          • tabeletka Re: niezupelnie 10.09.12, 14:51
            nie no koronek nie obejmuje, ale wszystko z wyzej wymienionych tak.
            • myaka Re: niezupelnie 10.09.12, 17:02
              Koronek, białych plomb w tylnych zębach nie obejmuje także państwowe ubezpieczenie dla nie-studenta. Dopłaca się w takich przypadkach - albo korzysta z tych ciemniejszych plomb.

              Jestem aktualnie w trakcie intensywnego leczenia zębów/dziąseł w Niemczech - polski stomatolog, u którego zostawiłam kupę kasy, tak załatwił mi zęby/dziąsła, że pewnie jeszcze z pół roku potrwa zanim będę miała z tym spokój.
              Stomatolog moja wysłała plan leczenia do AOK, z zapytaniem co i w jakim procencie mi sfinansują - i odpisali, że sfinansują całość - mam zmieniane wypełnienia, mam leczone zapalenie [ostre] dziąseł. W Polsce za to wszystko, co mi tu robią pewnie bym się nie wypłaciła... - jestem tu normalnie ubezpieczona w państwowej kasie chorych, dopiero planuję wykupić dodatkowe, prywatne ubezpieczenie.
              Tak samo ze szczepieniami. Bo okazuje się, iż plan szczepień niemieckich różni się od polskich i chce je uzupełnić. AOK pokrywa w całości koszty.
      • annajustyna Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 14:45
        Dualstudium albo w ogole tylko duales System, czyli Ausbildung. Zdecydowanie lepsze perspektywy.
      • female.pl Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 14:57
        Bije sie w piers, macie racje z Bachelorem.
    • lew_ Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 14:44
      Tabletka bedzie zaraz drapac:) A kandydatki na moja kolezanke jak nie bylo,tak nie ma:) WYstraszyla sie chyba przez was
      • magnusg Re: Studia i zycie w Niemczech 10.09.12, 16:46
        Kolezanek to ty w jakims Pflegeheimie szukaj.To jest twoj target wiekowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja