Problem w związku

18.09.12, 00:12
Witam wszystkie,
chciałam się tylko wyżalić, poprosić o komentarz, taki czysto obiektywny na temat mojej obecnej sytuacji.
Jestem ze swoim chłopakiem od 6 lat, mamy po 20. Od roku mieszkamy razem na studiach. Problem jest podstawowy: nie uprawiamy seksu. Mówię oczywiście o samej penetracji. Kiedy zaczęliśmy być razem było na to za wcześnie, tak uważaliśmy, więc poprzestaliśmy na peetingu itp. Po pewnym czasie, jakieś 3 lata temu zdecydowaliśmy się na ten krok, zaczęłam brać tabletki, jednak gdy doszło co do czego, poczułam wielki ból "tam" i odpuściliśmy, po kilku próbach kompletnie zaprzestaliśmy kolejnych. I tak do teraz... Bardzo często uprawiamy seks, który polega wyłącznie na oralu, peetingu itp. Nigdy nie poczułam go w sobie, a jesteśmy razem 6 lat. Sama nie wiem czemu odkładam to. Powinnam pójść do ginekologa, wiem, ale... no sama nie wiem. Może problem jest w psychice? Może powinniśmybyli zrobić to jako piętnastolatki, pójść za głosem hormonów... Bo teraz, kiedy zafascynowanie sobą wygasło, ciężko będzie mi się na tyle podniecić, żeby nie czuć bólu, którego się boję.
Tyle miałam do powiedzenia, jeżeli ktoś by zechciał to proszę o komentarz.
    • grassant Re: Problem w związku 18.09.12, 00:18
      może niech gin poszerzy wejście na tyle, aby chłopak mógł Cię zdeflorować. Wilk będzie syty i owca zgwałcona.
    • varia1 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:20
      a co na to twój chłopak ?
      i , poza tym, co dalej? poznaliście się w gimnazjum, już wygasła fascynacja, więc co dalej?
      ta fascynacja wygasła zanim naprawdę zapłonęła
      • amelie92 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:26
        On myśli, że ja nie chcę, że nie idę do gina, bo mi na tym nie zależy, żebyśmy to zrobili. Mówiąc fascynacja mam na myśli te pierwsze miesiące, kiedy na samą myśl się nawzajem podniecaliśmy. Teraz jest normalnie, kiedy się kochamy(na nasz sposób) to też oczywiście się podniecamy, ale jest już bardziej tak jak w małżeństwie. Może masz rację. Ale ot tak przekreślać 6 lat życia z powodu nieudanego seksu...? No nie wiem.
        varia1 napisała:

        > a co na to twój chłopak ?
        > i , poza tym, co dalej? poznaliście się w gimnazjum, już wygasasła fascynacja, wi
        > ęc co dalej?
        > ta fascynacja wygasła zanim naprawdę zapłonęła
        • varia1 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:52
          dziecko, jakiego życia?
          nie powiesz mi przecież, że mieszkacie razem i dopadła was codzienność przyziemna
          poza tym, jeśli on mysli że ty tego nie chcesz , to to jest już pierwszy krok do problemów w tym , jak to nazywasz, związku
          a według ciebie, lepiej przekreślić 6 lat życia, czy przez następne 50 lat być nieszcześliwa?

          może się mylę, ale sądzę że kiedy spotkasz odpowiedniego mężczyznę, z którym stworzysz związek, będziesz się czuła komfortowo psychicznie, to sama się rozluźnisz i otworzysz
    • varna771 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:26
      "Bo teraz, kiedy zafascynowanie sobą wygasło"

      to może nie ma sensu ...
      • amelie92 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:27
        chodzi mi o takie pierwsze oczarowanie, zauroczenie. Przecież kochamy się dalej, tylko już nie tak szalenie jak na początku
        • varna771 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:33
          skoro tak, to pozostaje wizyta u wiadomego lekarza ... może za wczesnie zaczęła sie u Ciebie przygoda z chłopakiem bo w wieku 14 lat, a teraz odczuwasz znudzenie.
      • mariuszg2 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:30
        egzaktly
    • mariuszg2 Re: Problem w związku 18.09.12, 00:27
      nie wiem czy to udźwignę....
    • bcde Peeting? 18.09.12, 02:55
      Chodziło ci zapewne o petting. Peeting to mogłoby być coś podobnego do pissingu.
      Nie posługuj się słowami, których nie znasz i takimi, które nie istnieją.
    • swiete.jeze Re: Problem w związku 18.09.12, 07:13
      > Po pewnym czasie, jakieś 3 lata temu zdecyd
      > owaliśmy się na ten krok, zaczęłam brać tabletki,

      Jak bierzesz tabletki, to chyba regularnie chodzisz do lekarza. Zawsze przytakujesz na wizycie, że tak, wszystko w porządku?
      • bambinaa Re: Problem w związku 18.09.12, 09:31
        No właśnie... a jeśli ginekolog nic nie mówi i bada Cię normalnie, to pewnie nawet nie masz żadnych przeszkód natury fizycznej. Szkoda, że tak szybko zaprzestaliście prób.
    • georgia241 Re: Problem w związku 18.09.12, 08:30
      A po co bierzesz te tabsy, skoro nie masz seksu?
      • alpepe Re: Problem w związku 18.09.12, 08:56
        a ciążą z ręcznika i prześcieradła to pies?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Problem w związku 18.09.12, 09:22
      Jesteście razem 14 roku życia, znacie się pewnie jeszcze dużej...

      Osoba z którą wchodzimy w okres dojrzewania jest najlepszym partnerem na przyszłość.

      Najwyższa pora na zmiany.
    • wez_sie Re: Problem w związku 18.09.12, 09:25
      a anal?
    • samuela_vimes Re: Problem w związku 18.09.12, 10:39
      czizas co z tą polską?
      co z tą młodzieżą?
    • mahadeva Re: Problem w związku 18.09.12, 20:24
      boli na poczatku
      niech ginekolog Cie obejrzy - zreszta jak dostalas tabelki bez wizyty u niego?
      • amelie92 Re: Problem w związku 18.09.12, 23:56
        raz byłam, przepisał mi opakowanie tabletek.
        Potem kupowałam u znajomej aptekarki bez recepty. tyle.
        • lonely.stoner Re: Problem w związku 20.09.12, 11:08
          amelie92 napisała:

          > raz byłam, przepisał mi opakowanie tabletek.
          > Potem kupowałam u znajomej aptekarki bez recepty. tyle.

          chyba u baby zielarki, przeciez to nielegalne. Troche ciezko mi uwierzyc w ta cala historie.
          A jesli to prawda to sporobujcie w inny sposob- najpierw palcem, potem 2, 3... pewnie masz blokade psychiczna albo jakies bole fantomowe.
          Ginekolog by cie pewnie powiadomil gdybys miala jakies anomalie fizyczne i nie mozliwa by byla po prostu defloracja.
    • wicehrabia.julian Re: Problem w związku 18.09.12, 21:33
      amelie92 napisała:

      > Powinnam pójść do ginekologa, wiem,
      > ale... no sama nie wiem.

      :D a kto ci dał tabletki? utoczył je znachor ze spleśniałego chleba i pajęczyny?
    • headvig Re: Problem w związku 19.09.12, 07:05
      >Powinnam pójść do ginekologa

      sama sobie skomentowałaś.
    • stephanie.plum Re: Problem w związku 19.09.12, 20:36
      ojej.

      nie tkwij w takim układzie, bo bardzo na tym tracisz.

      branie tabletek po partyzancku, bez badań, bez konsultacji z lekarzem, i w tak młodziutkim wieku może się okrutnie zemścić na zdrowiu.

      po drugie, relacja miłości z kimś i seks to zbyt cenne rzeczy, żeby przez strach i zaniechanie tkwić w niewłaściwym układzie.
      zbierz siły i zrób coś ze swoim życiem!

      idź do lekarza, to naprawdę da się przeżyć.

      zastanów się, czy chcesz tego twojego mężczyznę, i jeżeli tak, bądź z nim naprawdę, a nie tak tylko trochę.
      a jeżeli nie - niech każde idzie w swoją stronę.

      i jeszcze - śmiem doradzić - kup sobie żel intymny...
    • valkyyria Re: Problem w związku 20.09.12, 19:00
      W sumie to mialam podobnie. Przede wszystkim to odstaw te tabletki, jak i tak ich na razie nie potrzebujesz. Generaalnie to poczytaj sobie o pochwicy. W moim przypadku było bardzo dużo podejść, ból był ogromny, poza tym blokada psychiczna, strach przed ciążą i inne takie. Z fcetem (też po 6 latach) zerwałam, błonę udało się rozerwać dopiero za którymś razem, a właściwie to anwet na dwa razy, z kolei n rocignięcie miesni i w ogóle osowjenei się pomógł mi wibrator. Teraz jestem już z innym facetem.
      Czasu nie cofniesz, ale ejst sporo rzeczy, które możesz zrobić teraz, ja jestem troche starsza od Ciebie, więc nie myśl, ze jest na coś za późno.
    • senseiek Nigdy nie slyszala o Durex Play? 20.09.12, 19:29
      > ciężko będzie mi się na tyle podniecić, żeby nie czuć bólu, którego się boję.

      Nigdy nie slyszala o Durex Play?
    • kora3 Troll 20.09.12, 19:43
      w problemy z defloracją wierzę - w 3 lata załatwiania na lewo tabsów u "znajomej aptekarki" - nie. Taka znajoma moze poratować dziewczynę opakowaniem za "doniesieniem" recepty później, ale nie bez niej i to taki czas
    • zuza_m_zuza_m Re: Problem w związku 20.09.12, 20:35
      "On myśli, że ja nie chcę" - a dlaczego tak myśli? Nie rozmawiacie? I nazywacie siebie związkiem?
    • hermenegilda_zenia Re: Problem w związku 20.09.12, 22:01
      Cóż, wątek pachnie trollem, ale gdyby ktoś taki jak ty istniał naprawdę, to cię zdiagnozuję.
      Masz pochwicę.
    • irenka.pucikova Spotkasz kiedys faceta 20.09.12, 22:33
      z ktorym bedziesz chciala pojsc do łóżka. I nie bedziesz miala wtedy zadnych dylematow i obaw. Po prostu to sie samo stanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja