dziwny problem ze starymi

20.09.12, 10:45
Moi starzy sa dosc dziwni, niedopasowani, nie ufaja sobie i nigdy sie nie kochali (chyba). zawsze klotnie, wzajemne docinki itd. Teraz sa emerytami.
Ojciec ma spora emeryture a matka mniejsza (cos jak 3000pln/1000pln), ciagle oszczedzaja i na nic nigdy nie maja pieniedzy. Ojciec twierdzi (zasadniczo potajemnie, bo matki sie boi) ze matka ma jakies tajne konta bankowe, gdzie sklada pieniadze. Ojciec mowi, ze oficjalnie nie maja prawie oszczednosci, nigdzie nie jezdza, kupuja w biedronce, placa za mieszkanie 700 pln, a na koniec miesiaca zawsze jest pusto.
Matka raz czy dwa zapytana o kwestie finansow zareagowala atakiem i agresja, ze jak ja smiem pytac (jak ja zapytalam) a ojca straszy, ze bedzie rozwod jak jej nie ufa itp. Ale fakt jest goly: od wielu lat nie maja na utrzymaniu zadnych dzieci, nie pomagaja dieciom finansowo (bo nie wspominam 200 pln na urodziny raz na rok). Jezdza samochodem z 1997 roku. Mieszkaja w mieszkaniu, ktore dostali znizkowo na wlasnopsc po upadku komuny. Rzadko jezdza na wakacje. Matka obsesyjnie oszczedza i ciagle gada o pieniadzach. Nawet zabrania ojcu jesc slodycze, bo za drogie. Ze dwa razy robili remonty mieszkania tyopu glazura czy szafa komandora.
I po 15 latach takiego zycia maja rzekomo 25 tysiecy oszczednosci. Ojciec jest pewien, ze powinno byc 5 razy wiecej, ale nei zapyta matki bo sie boi. Tym bardziej nie zapyta zadne z dzieci. Wiec sprawa stoi w miejscu.

Dwa pytania: na co w ogole matka moze w skrytosci skladac te tysiace. Nie gra w kasynie, nie bierze dragow, nie pije, nie ma dzieci na boku.
czy ojciec moze sprawdzic gdzies, czy matka ma jakies konta na siebie, czy to tajemnica bankowa?

dzieki.
    • nie.strzelac.towarzysze Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 10:50
      > Dwa pytania: na co w ogole matka moze w skrytosci skladac te tysiace.

      W Amber Gold.
    • lonely.stoner Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 10:53
      a co sie dzieje z emerytura twojego ojca jak dostaje przelew? znika? czy w ogole tylko matka ma konto i trzyma cala kase a on nie ma dostepu??
    • samuela_vimes Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 10:54
      a mają rozdzielność majątkową? jeśli nie to kasa matki jest i kasą ojca
      Co do reszty, niezłą toksykologia....tak to było kiedyś jak ludzie po trzech randkach w towarzyswtwie przyzwoitek brali ślub.
      • adamsowna Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 11:07
        z tego co ojciec gada to maja wspolnote majatkowa i wspolne konto i na to wspolne konto wplywaja obie emerytury. potem matka wyplaca tu 500 tam 500 i po paru wyplatach kasa sie konczy. matka twierdzi, ze wyplaca na wydatki domowe i ze to wszystko schodzi na domowe potrzeby, a ojciec twierdzi, ze to niemozliwe zeby wyplacala w poniedzialek 500 a w piatek znow 500 i we wtorek znow 500 bo nie mogla tego wydac bo nic nie kupila tylko jedzenie czy reczy do domu i to tyle nie kosztuje. tym bardziej, ze matka sie chwali jak tu to tam zaoszczedzila bo kupila proszek w promocji czy cos. chyba ze faktycznie tyle kosztuje ich zycie? tak ona mowi. ojciec jest niezaradny i sam nie zna sie za bardzo na cenach czy na tym ile czego schodzi typu ile proszku na miesiac czy pasty do zebow tylko tak spekuluje.

        nie wiadomo, czy matka moze zakladac sobie konta w tajemnicy przed ojcem, ale ojciec mowi, ze na pewno ma jakies konta, bo jak nie to gdzie kasa a pzoa tym to przychodza czasem jakies listy z banku, chyba jak ktos przynosi w banku lokate to nie pytaja czy malzonek wie tylko zakladaja? ja tez nie wiem jak to jest.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 11:13
          Nie ma problemu z założeniem lokaty bez zgody małżonka, ba, kredyt można tak wziąć.
          Z tym że pod względem prawnym są to pieniądze wspólne.

          Ale ja bym się nie wtrącał - w końcu to nie twoja kasa.
    • senseiek ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci.. ;) 20.09.12, 10:56
      > I po 15 latach takiego zycia maja rzekomo 25 tysiecy oszczednosci.

      Majac 4k na miesiac na 2 osoby, to ja bym mial 25k oszczednosci w rok.. a bo 15 latach to by bylo 400k.. Chyba zebym przegral na gieldzie.. ;)
      A wcale nie jestem oszczedny.

      > Dwa pytania: na co w ogole matka moze w skrytosci skladac te tysiace. Nie gra w
      > kasynie, nie bierze dragow, nie pije, nie ma dzieci na boku.
      > czy ojciec moze sprawdzic gdzies, czy matka ma jakies konta na siebie, czy to t
      > ajemnica bankowa?

      Dodaj matce pentotal sodu do kawusi i dowiedz sie ;)
      • wez_sie Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 11:26
        chyba zywiac sie powietrzem i nie placac rachunkow
        • senseiek Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:02
          > chyba zywiac sie powietrzem i nie placac rachunkow

          1920 zl dla dwoch osob ktore maja wlasne mieszkanie (mieszkanie + oplaty = 700-800 zl wydane) to az nadto, zeby zrobic z siebie grubasa...
          Za tyle to mozna codziennie jesc w restauracji w dwie osoby (np. kurczak po wietnamsku 16 zl * 2 = 32 * 30 dni = 960 + 800 zl oplaty = 1760 zostaje 160 na pozostale rzeczy)
          • wersja_robocza Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:25
            I na co byś tak oszczędzał, skoro byle co byś jako, nic na grzbiet nie kupił, nigdzie nie pojechał, nic nie zobaczył, żadnej przyjemności nie sprawił ?^_~
            • wersja_robocza Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:26
              Byle co byś jadł miało być .
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:28

                wersja_robocza napisała:

                > Byle co byś jadł miało być .

                Jakie byle co - zaraz ci senseik wyliczy ile białka i kalorii jest w kurczaku po wietnamsku i że to wszystko co w ciągu dnia musisz zjeść.
                • senseiek A zebys wiedzial.. :) 20.09.12, 12:40
                  > Jakie byle co - zaraz ci senseik wyliczy ile białka i kalorii jest w kurczaku p
                  > o wietnamsku i że to wszystko co w ciągu dnia musisz zjeść.

                  A zebys wiedzial.. :)
                  Wlasnie sobie zrobilem na obiad kurczaczka po wietnamsku wlasnej produkcji. Pyszny byl i calkiem niezle wyszedl.
                  A robi sie go tak:
                  tniesz piers kurczaka na paseczki, soli, pieprzy, lyzeczka curry, lyzeczka papryki czerwonej zmielonej, lyzeczka chilli, czosnek zmiazdzony, mieszkamy i odstawiamy
                  na rozgrzanej patelni/woku 1-2 lyzeczki cukru, 1 lyzeczka wody, 1 lyzeczka oleju
                  smazymy az sie zrobi karmel
                  nakladamy kurczaka, mieszamy zeby sie karmel przyczepil, ew. dodajemy lyzke oleju
                  smazymy 8-10 min.
                  dajemy 2-3 lyzeczki sosu sojowego
                  smazymy juz krotko 3-5 min
                  w miedzy czasie na drugim ogniu gotujemy ziemniaki, ryz albo kasze.
                  spokojnie mozna zmiescic sie calosc roboty w 15 minut

                  A teraz ile to ma kalorii:
                  kurczak pierś bez skóry surowa 307 g Kalorie 307 kcal Białko 67,85 g Węglowodany 0 g Tłuszcz 4,61 g
                  olej roślinny Kujawski 20 g Kalorie 180 kcal Białko 0 g Węglowodany 0 g Tłuszcz 20 g
                  cukier biały 1 łyżeczka Kalorie 20 kcal Białko 0 g Węglowodany 5 g Tłuszcz 0 g
                  ziemniaki 420 g Kalorie 315 kcal Białko 7,14 g Węglowodany 79,80 g Tłuszcz 0,84 g
                  margaryna Śniadaniowa 20 g Kalorie 108 kcal Białko 0,01 g Węglowodany 0,02 g Tłuszcz 12 g
                  jabłko 200 g Kalorie 100 kcal Białko 0,52 g Węglowodany 22,81 g Tłuszcz 0,34 g
                  jabłko 200 g Kalorie 100 kcal Białko 0,52 g Węglowodany 22,81 g Tłuszcz 0,34 g
                  cukier biały 2 łyżeczka Kalorie 40 kcal Białko 0 g Węglowodany 10 g Tłuszcz 0 g
                  zsiadłe mleko Mleczna Dolina 400 g Kalorie 220 kcal Białko 10,80 g Węglowodany 17,20 g Tłuszcz 12 g
                  czosnek 1 ząbek Kalorie 22,50 kcal Białko 1 g Węglowodany 4,50 g Tłuszcz 0,08 g
                  Rezultat 1567 g (niepełne!) Kalorie 1412,50 kcal Białko 87,85 g Węglowodany 162,15 g Tłuszcz 50,21 g
                  • wersja_robocza Re: A zebys wiedzial.. :) 20.09.12, 13:45
                    Nie wiem, coś Ty tu liczył, ale w przepisie margaryny czy jabłek nie było. Ani zsiadłego mleka.
                    • senseiek Re: A zebys wiedzial.. :) 20.09.12, 13:48
                      > Nie wiem, coś Ty tu liczył, ale w przepisie margaryny czy jabłek nie było. Ani zsiadłego mleka.

                      Dzisiejszy obiad liczylem.
                      Zamiast jablek mozesz sobie wstawic dowolna surowke.
                • koham.mihnika.copyright Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:45
                  zaraz ci senseik wyliczy ile białka i kalorii jest w kurczaku.........
                  nieeee, Senseik ci tanio sprzeda swoj kałkulator.
            • senseiek Na trumne i grobowiec oczywiscie... :D 20.09.12, 12:30
              > I na co byś tak oszczędzał, skoro byle co byś jako, nic na grzbiet nie kupił, n
              > igdzie nie pojechał, nic nie zobaczył, żadnej przyjemności nie sprawił ?^_~

              Na trumne i grobowiec oczywiscie... :D
              • wersja_robocza Re: Na trumne i grobowiec oczywiscie... :D 20.09.12, 13:25
                Piramidę wybudujesz i każesz tam prócz swojego ciała umieścić też wszelkie swoje dobra czyli te €. ^.^
              • po-trafie Re: Na trumne i grobowiec oczywiscie... :D 30.09.12, 20:02
                Bzdurne te twoje wyliczenia kosztow zycia.
                Ani do kina czy teatru, ani ksiazki, ani gazety, ani herbaty czy kawy, ani sniadanie ani kolacji.
                Ani lekarstwa, ani ubrania, ani butow na zime, ani pasty do zebow.
                Zadnego hobby - chyba ze to liczenie kalorii i skladnikow odzywczych - zadnego ciastka dla znajomych, lub kwiatow kiedy w odwiedziny. Zadnej komunikacji (ani rower, ani samochod, ani bilety). Zadnego wyjazdu, sylwestra czy urodzin.

                Zycie to wiecej, niz mieszkanie i jedzenie.
                • senseiek Re: Na trumne i grobowiec oczywiscie... :D 30.09.12, 22:54
                  Poczytaj sobie co pisala autorka - oni nigdzie nie wychodza, nigdzie nie jezdza na wakacje, ani tym bardziej nie wydaja na sprzet elektroniczny..
                  Mowa o ludziach po 70-80'tce w tym watku.

                  ps. prywatnie bywam na >30 filmach w kinie w roku. Ale przeciez to nie jest zaden staly wydatek - w jeden miesiac moge byc raz albo 0, a w nastepny 10. Trudno to traktowac jako wydatek staly zeby wliczac do wydatkow miesiecznych.
      • koham.mihnika.copyright Re: ja bym na ich miejscu mial 400k oszczednosci. 20.09.12, 12:42
        dziwne, ludzie robia sie bardzo rozmowni z poduszka na twarzy ;)
    • default Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 11:23

      adamsowna napisała:

      >> Dwa pytania: na co w ogole matka moze w skrytosci skladac te tysiace. Nie gra w
      > kasynie, nie bierze dragow, nie pije, nie ma dzieci na boku.

      Może po prostu odkładać "na czarną godzinę". Wiele ludzi tak ma (nawet niekoniecznie starszych, chociaż starsi więcej) , kitrają pieniądze nie na jakiś konkretny cel, ale dla świadomości, że je mają "jakby co". Twoja matka w dodatku ma mniejszą emeryturę, a z ojcem źle żyje, może woli mieć odłożoną kasę tylko dla siebie.

      > czy ojciec moze sprawdzic gdzies, czy matka ma jakies konta na siebie, czy to t
      > ajemnica bankowa?

      Jak matka założyła konto tylko na siebie, to żaden bank ojcu tego nie powie, chyba że na wniosek sądu (gdyby np. była sprawa o alimenty, podział majątku czy coś w tym guście).
      A w ogóle to nie wtrącaj się - ich kasa, ich sprawa. Ciesz się że mają całkiem przyzwoity dochód i nie musisz im dokładać :)
      • dreemcatcher Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 12:31
        jeśli ojciec ma z tym problem to może mieć osobne konto.
        zachowanie matki skojarzyło mi się z wiewiórką z epoki lodowcowej co za orzechem biegała :)
    • hildegarda-z-plocka Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 13:35
      to niech ojciec przez jeden miesiac sam zajmuje sie budzetem, wtedy zobaczy, czy da sie oszczedzic wiecej. nie wiem co maja tutaj obcy ludzie wykombinowac, skoro nie wiedza jakie posilki spozywaja twoi rodzice, za ile kupuja ubrania i kosmetyki oraz ile benzyny miesiecznie zuzywaja i jak czesto chodza do lekarza/dentysty itp. w kazdym razie, zawsze najwiecej do powiedzenia na temat tego ile mozna i powinno sie oszczedzac maja ludzie, ktorzy sami nie zajmuja sie prowadzeniem gospodarstwa domowego, nie ogarniaja zupelnie budzetu oraz wydaje im sie, ze Z pewnoscia mozna zyc o wiele taniej. 2000zl na dwie osoby (wg wyliczen, ktore sie juz tutaj pojawily) to jest jakas kpina. starczy na oplacenie mieszkania i zarcie, a gdzie reszta wydatkow? nie wydaje mi sie tez, by normalny czlowiek dziennie zjadal jedynie porcje kurczaka po wietnamsku- dla mnie to jest jeden posilek z 5 jedynie, a dbam o linie (lol):P
      • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:07
        > 2000zl na dwie osoby (wg wyliczen, ktore sie juz tutaj pojawily) to jest jakas kpina. starczy na oplacenie mieszkania i zarcie, a gdzie reszta wydatkow?

        Jaka RESZTA? Oni sa na emeryturze = nie imprezuja..

        Liczenie np. kosztow proszku do prania - zalosne.. Przeciez 3,5 kg vizira starcza na 35-70 pran.. Na 3 miesiace. 35 zl / 3 = 12 zl wychodzi na miesiac. Czyli nie warte w ogole wspominania.

        > nie wydaje mi sie tez, by normalny czlowiek
        > dziennie zjadal jedynie porcje kurczaka po wietnamsku- dla mnie to jest jeden
        > posilek z 5 jedynie, a dbam o linie (lol):P

        Moja (calkiem normalna) porcja kurczaka po wietnamsku + ziemniaczki (mniej niz zwykle) + zsiadle mleko + jablka utarte z 2 lyzeczkami cukru mialo 1450 kcal.. Chyba kpisz z dbania o linie, jesli dasz rade zjesc cokolwiek wiecej (szczegolnie jako kobieta), nie mowiac juz o 4 (!) posilkach wiecej..
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:17
          > Jaka RESZTA? Oni sa na emeryturze = nie imprezuja..
          >
          > Liczenie np. kosztow proszku do prania - zalosne.. Przeciez 3,5 kg vizira starc
          > za na 35-70 pran.. Na 3 miesiace. 35 zl / 3 = 12 zl wychodzi na miesiac. Czyli
          > nie warte w ogole wspominania.

          Senseik - zdajesz sobie sprawę że twoje pojecie "wcale nie żyję skromnie" może się drastycznie różnić od pojęcia innych osób, nawet o podobnych zarobkach?

          > Moja (calkiem normalna) porcja kurczaka po wietnamsku + ziemniaczki (mniej niz
          > zwykle) + zsiadle mleko + jablka utarte z 2 lyzeczkami cukru mialo 1450 kcal..
          > Chyba kpisz z dbania o linie, jesli dasz rade zjesc cokolwiek wiecej (szczegoln
          > ie jako kobieta), nie mowiac juz o 4 (!) posilkach wiecej..

          Twoje podejście do żywienia też jest dość ekstremalne w porównaniu do ogółu społeczeństwa. Wiesz że to niegroźna obsesja może być, prawda?
          • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:29
            > Twoje podejście do żywienia też jest dość ekstremalne w porównaniu do ogółu społeczeństwa. Wiesz że to niegroźna obsesja może być, prawda?

            Alez to dietetycy pleta te glupoty z 5 posilkami dziennie, i pozniej ludzie sluchaja tych bzdur, traktuja je jak wyrocznie, i napakowuja sie 2-3x tyle ile powinni zjesc dziennie, zeby dobrze wygladac.. A pozniej placza nad jakimis efektami yo yo i w ogole, ze diety nie dzialaja itd.
            Ja nie mam z tym zupelnie nic problemu.

            Ludzie w realu sie mnie czesto pytaja jak ja to robie, ze tak dobrze wygladam, wtedy im odpowiadam, ze nie jem ani sniadan, ani kolacji tylko sam obiad, a oni w szoku, bo jak to tak mozna w ogole lamac zasady ktore kazdy debilny dietetyk mowi o 5 posilkach dziennie!
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:50

              > Ludzie w realu sie mnie czesto pytaja jak ja to robie, ze tak dobrze wygladam,
              > wtedy im odpowiadam, ze nie jem ani sniadan, ani kolacji tylko sam obiad, a oni
              > w szoku, bo jak to tak mozna w ogole lamac zasady ktore kazdy debilny dietetyk
              > mowi o 5 posilkach dziennie!

              Ja nie mówię że twoje podejście jest złe. Tylko że przykładasz do tego bardzo bardzo dużo uwagi (patrząc z dystansu internetu).
              • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:56
                > Tylko że przykładasz do tego bardzo bardzo dużo uwagi (patrząc z dystansu internetu).

                No to internet przeklamuje.

                Bo ja w ogole sie nad tym nie zastanawiam.

                Za to zastanawiam sie od 8 rano czemu nie chce mi dobrze dzialac procedura czytajaca pliki XML z bazy danych ktora miala tworzyc buttony buy now PayPal'owe chociaz uzylem tagow CDATA zeby zrobic ja niewrazliwa na wnetrze.. :P
                • jeriomina Re: dziwny problem ze starymi 24.09.12, 06:53
                  Wybacz senseiek ale całkiem obiektywnie źle się odżywiasz. To raz. Nawet nie to, że nie jesz 5 posiłków czy kolacji ale nie jesz śniadań. Druga sprawa to to, że wyliczając obcym ludziom budżet powołujesz się na swój styl żywienia. Ok, Ty rób co Tobie się podoba i ponoś konsekwencje ale inni jedzą i żyją inaczej i weź to pod uwagę. I to, że Ty żyjesz tak jak żyjesz to nie jest wzór do naśladowania. Sorry.
                  • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 24.09.12, 13:54
                    > Wybacz senseiek ale całkiem obiektywnie źle się odżywiasz. To raz. Nawet nie to
                    > , że nie jesz 5 posiłków czy kolacji ale nie jesz śniadań.

                    Chyba czegos nie rozumiesz - ja np. budze sie o 8, ide do sklepu miesnego po swiezego kurczaka, smaze go i jem od razu po przyniesieniu ze sklepu, o 8-9 rano, lub kiedy sie tylko budze. Czyli obiad jest u mnie wtedy gdy u innych jest sniadanie.
                    A Ty chyba myslisz, ze ja wstaje o 8, pozniej NIC nie jem ("bo nie jem sniadan") az do 15-17, i dopiero wtedy robie obiad.. Nie, nie, nie..

                    >Druga sprawa to to,
                    > że wyliczając obcym ludziom budżet powołujesz się na swój styl żywienia. Ok, Ty
                    > rób co Tobie się podoba i ponoś konsekwencje ale inni jedzą i żyją inaczej i w
                    > eź to pod uwagę. I to, że Ty żyjesz tak jak żyjesz to nie jest wzór do naśladow
                    > ania. Sorry.

                    Kazdy opisuje swoj sposob. Jeden mowi ze robi 5 posilkow dziennie. Ja mowie ze robie jeden. Nie wiem o co sie czepiasz.
            • default Re: dziwny problem ze starymi 24.09.12, 12:30
              senseiek napisał:
              >>nie jem ani sniadan, ani kolacji tylko sam obiad

              I tak codziennie tego kurczaka z kartoflami ?
              Hm, odżywiasz się zupełnie jak moje psy - one też jedzą raz dziennie, codzienie gotowanego kurczaka z warzywami i kluskami :)
              • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 24.09.12, 13:43
                > I tak codziennie tego kurczaka z kartoflami ?

                Nie no. Raz jest kurczak, raz jest stek, innym razem kotlet z indyka, albo sznycel, albo kotlet schabowy, albo watrobka, albo pizza.
                Ale przerozne wariacje kurczaka sa najzdrowsze - maja duzo bialka i malo tluszczu. Mozna je przygotowac na milion sposobow, uzywajac przeroznych przypraw. Zreszta zobacz menu restauracji wietnamskiej/chinskiej..

                > Hm, odżywiasz się zupełnie jak moje psy - one też jedzą raz dziennie, codzienie
                > gotowanego kurczaka z warzywami i kluskami :)

                I zyja??? Widzisz ze mozna.. :p
                • dioskorides tylko ciekawe czemu 01.10.12, 11:24
                  Mojej mamie po chorobie nowotworowej lekarze odradzają kurczaka, ze względu na to że jest nafaszerowany hormonami, ale oni pewnie są z debilnymi dietetykami w zmowie
                  • senseiek Re: tylko ciekawe czemu 01.10.12, 14:16
                    > Mojej mamie po chorobie nowotworowej lekarze odradzają kurczaka, ze względu na
                    > to że jest nafaszerowany hormonami, ale oni pewnie są z debilnymi dietetykami w
                    > zmowie

                    Takie uogolnienie jest rownie powazne jak powiedzenie, ze kazdy magister to intelektualista, a kazdy polityk to zlodziej.. ;)

                    Jeden bedzie nafaszerowany, drugi malo, trzeci w ogole, czwarty bedzie radioaktywny po Czarnobylu/Fukushimie itd.
                    A swinie i woly i inne zwierzeta chodowlane przemyslowo czym sie karmi, czym sie "faszeruje"??
        • hildegarda-z-plocka Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:38
          hahaha jesteś po prostu niesamowicie udany. może cię to zdziwi, ale ludzie na emeryturze także mają swoje potrzeby POZA CODZIENNYM ŻARCIEM. to, że ktoś ma 60, 70, czy nawet 80 lat nie oznacza, że może już tylko położyć się i czekać na śmierć. dodatkowo, ludzie w takim wieku sporo kasy wydają chociażby na swoje zdrowie. same leki to już poważny uszczerbek w budżecie (praktycznie nie istnieją ludzie w takim wieku nie cierpiący na nic). do tego często trzeba dorzucić wizyty u prywatnych specjalistów (no chyba, że gdy cię coś boli to spokojnie czekasz trzy miechy na to, aż ktoś poza rodzinnym łaskawie raczy cię przyjąć), badania za które samemu trzeba zapłacić, czasami także jakieś masaże itd (gdy ma się problemy z kręgosłupem- a w takim wieku to często norma), do tego stomatolog (nie wiemy przecież w jakim stanie mają uzebienie, ale nawet zakup sztucznej szczęki jest dość kosztowny, nie mówiąc już o leczeniu. w takim wieku także zapobiegawczym- np moja matka jeszcze nie ma nawet 60 a musi co kwartał gnać do dentysty na usuwanie kamienia). poza tym starsi ludzie może i nie chodzą na balangi, ale zapewne spotykają się ze swoimi znajomymi (i raczej nie przyjmują ich wtedy paluszkami), jeżdża na jakieś wycieczki za miasto, czy chociażby do lasu (benzyna, ewentualnie jakies wstepy), chodzą od czasu do czasu (choćby bardzo rzadko) do kina i teatru albo chociaż opłacają kablówkę. może cie to zdziwi, ale starsi ludzie również musza się w coś ubrać, a to nie kosztuja 50 zł miesięcznie (zwłaszcza jeżeli np mają problemy ze stopami, co na starość jest dość często i co sprawia, że nie kupisz sobie niestety kozaczków za 100 zł tylko musisz wydać kilka razy więcej). kosmetyki też nie są za darmo a im więcej lat tym bardziej wymagajaca pielegnacja. poza tym starsze panie lubią np hodować jakies rosliny, to też jest w stanie pochłaniać całkiem sporo kasy. autorka nie napisała tez, czy przypadkiem jej rodzice palą (a wiadomo jaki to wydatek), czy chodza na basen albo jeżdza na rowerze (ok,m wsrod polskich emerytów nie jest to może zbyt częste ale jednak nie niespotykane), czy nie są np ubezpieczeni (to tez spoty wydatek). napisała za to, że jeżdża autem- czyli ubezpiecznie, benzyna, w dodatku starym (a jak wiaodmo stare się psują częściej). 2 tys na osobę to zdecydowanie nie jest duzo kasy, której jeszcze mozna bóg wie ile oszczędzić, to jest minimum by jakoś żyć.

          a twoje wyliczenia kalorii niesamowicie mnie rozbawiły. nie, nie jem 1500 podczas jednego posiłu, ale owszem, jem ZAWSZE pięć posiłków. jakkolwiek by twój kurczak nie był kaloryczny, nie zmienia to faktu, że cholernie niezdrowo, nieoprzyjemnie i niekomfortowo jest jeść jeden posiłek dziennie i nie jestem w stanie sobie wyobrazić, kto byłby w stanie tak się odzywiać z własnej woli, gdy nie zmusza go do tego ciężka sytuacja finansowa.

          a co do przykladowej (mojej) diety:

          sniadanie: owsianka z owocami / (od razu mówie, że to oznacza lub a nie i:P) omlet z pomidorami i szpinakiem/ jogurt zmiksowany z bananem/ twarog z dzemem
          drugie sniadanie: gotowana kukurydza/ jogurt z mieszanka zboz/ jakis owoc/ 2-3 ciasteczka owsiane/ jakaś lekka salatka
          obiad: leczo/ gulasz warzywny/ łosoś z brokułami/ kurczak z warzywami/ ryba z piekarnika z warzywami/ zupa meksykanska/ tarta wytrwana itd
          podwieczorek: podobnie jak drugie sniadanie
          kolacja: serek wiejski z rzodkiewka/ ciemny chleb z dodatkami

          w międzyczasie codziennie butelka wody mineralnej, kubek miety lub pokrzywy, kubek kawy samej lub z miodem oraz kilka kubków herbaty owocowej.zielonej/zwykłej- to teraz proszę, skomponuj mi podobne menu za 10zł dziennie. i nie, nie chodzi mi o jeden posiłek, który mi dostarczy tych samych składników, ponieważ tak się skada, że jestem glodna częsciej niż raz dziennie.

          naprawde nie kumam w jaki sposób ty zyjesz
          • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 15:11
            > do tego często trzeba dorzucić wizyty u prywatnych specjalistów (...)

            To wszystko sa incydentalne wydatki. W jednym miesiacu sie zdarzy, w drugim i trzecim i dziesiatym miesiacu, nie. Wiec po co liczyc i brac to pod uwage?
            Szkoda ze do swojej wyliczanki nie doliczylas jeszcze tych emerytow i emerytek co to co 2 miesiace lataja do egiptu na seksturystyke..
            Moze jednak sprowadzmy nasze rozwazania do jednego wspolnego mianownika, co?

            > ponieważ tak się skada, że jestem glodna częsciej niż raz dziennie.

            Jakbys zjadla 300 gramowego kurczaka, i 500 gramow ziemniakow i surowke to na prawde nie miala bys ochoty na nic innego do nastepnego dnia. Nie jestem glodny chocby sekundy.
            I nie mysle o jedzeniu przez nastepne 24h (wiec moge sie skoncentrowac na np. pracy albo rozrywkach), za to Ty caly dzien myslisz o jedzeniu, bo inaczej bys tyle nie przesiadywala w kuchni robiac coraz to nowe posilki.. :)
            • hildegarda-z-plocka Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 15:42
              senseiek nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ty oceniasz wszystkich według siebie, każdy styl zycia według swojego. dla mnie lekarze to są incydentalne wydatki, ponieważ mam 26lat i jestem zdrowa. w ciagu ostatniego roku byłam u jakiegokolwiek lekarza dwa razy (ginekolog plus okulista)i za każdym razem za free, bo to była tylko kontrola i mi się specjalnie nie paliło. za to wydałam ok 1600zł na dentystę. wiesz, tak się jakoś złożyło, że ukruszył mi się ząb (szóstka) bardzo nieszczęsliwie, że do końca nie było wiadomo, czy da się go uratować. jeden z dentystów nie dał rady, musiałam iśc do drugiego (z lepszym sprzetem i droższego). dodatkowo okazało się, że cholerny ząb zaraził mi próchnicą zeba obok oraz zęba nad sobą. incydentalny wydatek zdrowej osoby na dentystę kosztował mnie więc średnio 133zł miesięcznie. no fakt, mogłam go po prostu usunąć i łazić szczerbata, przynajmniej bym nie wydała kasy. moja najlepsza przyjaciółka miała nieco mniej szczęścia, gdyż ząb ukruszył jej się niemal cały, musiałą go leczyć i nadbudowywać i kosztowało ją to 2600zł plus jeszcze leczyła jakieś tam zęby. mamy więc 250zł incydentalnego wydatku na zęby miesięcznie. a, i jeszcze miała jakieś nieszczęście z nogą, nie wiem dokładnie, ale wiem, że przez pewien czac musiała chodzić na rehabilitację i brać leki. to więc jedynie ok 300zł incydentalnego wydatku na zdrowie miesięcznie. przypominam, że mówimy o osobach 26letnich! bo np moja 55 letnia matka wydaje więcej (owszem, raz na jakiś czas, bo np w jednym miesiącu musi iść do lekarza, żeby sprawdził, czy da się ją jeszcze leczyć, czy może już tylko operacja, a w innym nie musi, w jednym idzie na masaże pleców, a potem czuje się lepiej i już nie musi, raz ma okropne problemy z dziąsłami, a potem się uspokaja, ale wciąż te incydentalne kłopoty ze zdrowiem nie kosztują 10zł miesięcznie. pewnie to cię zszokuje, ale moja babcia wydaje jeszcze więcej niż mama, a jest stosunkowo zdrowa jak na swój wiek. ma 86 lat i musi brać rózne leki, np na serce czy na nadcisnienie, i to co miesiąc, niezła fanaberia, nie? ale i tak ma lepiej niż dziadek innej mojej koleżanki, bo on za miesieczne leczenie płaci 4000zł. porąbało go, nie? bo senseiek kupi sobie co najwyżej gripex za piątkę raz na dwa lata i żyje i jakoś nie może zrozumieć tego, że nie wszyscy mają tak fajnie i (zwłaszcza po 60) cierpia na bóle bleców, zwyrodnienia, cukrzyce lub zagrożenie nią (wtedy nie przezyjesz na kurczaczku), nadciśnienie, kłopoty z oczami (same szkła gdy ktoś ma potężną i skomplikowaną wadę potrafia kosztować 700zł), klopoty z hormonami, raka, kamicę nerkową, astmę czy 1500 innych chorób.

              > Jakbys zjadla 300 gramowego kurczaka, i 500 gramow ziemniakow i surowke to na p
              > rawde nie miala bys ochoty na nic innego do nastepnego dnia. Nie jestem glodny
              > chocby sekundy.

              budzę się i jestem głodna JUŻ. ale rano nie przelknę kurczaka, co mi więc radzisz? w ogole, nie byłabym w stanie wytrzymac więcej niż góra 4 godziny bez przekąszenia czegokolwiek (jak nie jadłam z lenistwa śniadań, to mi się czasami robiło słabo, odkąd jem jak jem, czuje się wspaniale). nie jestem też w stanie zjeść tak dużej porcji o jakiej piszesz na raz, gdybym zjadła to pewnie by mnie zemdliło. ale wiem, o czym mówisz, mój ojciec ma taki tryb żywienia, że wstaje rano, pije kawę i pali faję,m idzie do pracy gdzie pije kawska i pali faje do 16, po czym o godzinie 17 je pierwszy posiłek- zarabiście obfity obiad, następnie je kolacje w postaci wielu kanapek. jemu jest tak dobrze i tak je, opóki co nic mu się nie dzieje, nie jest gruby. jedynie ja na niego krzyczę, że ma zeżreć sniadanie, bo gdy tego nie robi, to mu okrutnie jedzie z paszczy (jak kazdemu kto sniadan nie je, a tym bardziej gdy pali, sorry:P). ale ja tak nie moge, jak tak jem to się czuje jak zwloki, nie mam energii i ciagle mam ochotę na słodkie (najlepiej góry batonów) oraz na spanie. ludzie są rózni i nawet jesli tobie ten kurczak jako jedyny posilek dnia słuzy, to niestety nie każdy bedzie się czuł ok tak jedzac.
            • riki_i Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 22:07
              senseiek sorry, ale jesteś kompletnym poyebem co do odżywiania i dodatkowo tępym durniem pozbawionym wszelkich wyższych potrzeb

              > Szkoda ze do swojej wyliczanki nie doliczylas jeszcze tych emerytow i emerytek
              > co to co 2 miesiace lataja do egiptu na seksturystyke..

              A owszem szkoda! Ja nie wyobrażam sobie starości bez co najmniej Majorki 4 x w roku. I szczam na motłoch, którego potrzeby życiowe sprowadzają się do prostackiego żarcia raz na dobę.
              • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 22:57
                > A owszem szkoda! Ja nie wyobrażam sobie starości bez co najmniej Majorki 4 x w
                > roku. I szczam na motłoch, którego potrzeby życiowe sprowadzają się do prostack
                > iego żarcia raz na dobę.

                Majorka 4 razy do roku. Buahahaha.
                Majorke to ty ogladasz w tv, jak idzie jakis film przyrodniczny-turystyczny-kulinarny jak np. Maklowicz w podrozy..
                • riki_i Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 23:51
                  Zwiedziłem pół świata, ale nie widzę powodu, aby udowadniać to przed netowymi frustratami. Powiem ci więcej, prywatną emeryturkę o jakiej możesz pomarzyć, będę miał gruuubo przed ustawowym wiekiem emerytalnym

                  BTW dziwię się że przy Twoim podejściu w ogóle chodzisz do kina, wszak bilet kosztuje, a prawie wszystko można nielegalnie ściągnąć na kompa. Policz sobie ile by to było dodatkowych kurczaczków po wietnamsku 1 x dziennie :P
                  • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 01.10.12, 00:23
                    > Zwiedziłem pół świata, ale nie widzę powodu, aby udowadniać to przed netowymi f
                    > rustratami. Powiem ci więcej, prywatną emeryturkę o jakiej możesz pomarzyć, będ
                    > ę miał gruuubo przed ustawowym wiekiem emerytalnym

                    Pewnie ze bede mogl pomarzyc, bo ja nigdy nie bede na emeryturze, ani zusowskiej ani zadnej innej.. ;)

                    > BTW dziwię się że przy Twoim podejściu w ogóle chodzisz do kina, wszak bilet ko
                    > sztuje, a prawie wszystko można nielegalnie ściągnąć na kompa.

                    Mam 120 Mbps lacze.. :)

                    1 CD = 50 sek ;)

                    Na imprezowanie wydaje pewnie wiecej niz Ty na jedzenie. Ale nie traktuje tego jako "stale wydatki miesieczne". Przeciez to nie jest nic stalego. Przeciez jak kupujesz nowy telewizor, komputer, laptop, samochod itd. itp. to nie wkladasz tego do wora pt. staly miesieczny wydatek..

                    > Policz sobie ile by to było dodatkowych kurczaczków po wietnamsku 1 x dziennie :P

                    Chyba w ogole nie rozumiesz mojego podejscia, i tego co mowie, od tego zacznijmy.
                    To nic nie ma wspolnego z pieniedzmi!
                    Ja mowie, ze jakbym jadl cokolwiek wiecej anizeli obiad to bym grubl. Obiad taki jaki jem + coca-cola + piwo/drinki = ok 3350 kcal..

                    "kurczak po wietnamsku" to skrot myslowy od "kuchnia azjatycka", a sa przerozne odmiany sosow. Mam je wszystkie wymieniac??
                    w tym miesiacu bede jadl:
                    kurczak w sosie curry, sos z orzeszkami ziemnymi, taiski czerwony, taiski zielone curry,
                    sos teriyaki, sos pomidorowy z slodkim chilli, sos slodko-kwasny..
                    • riki_i Re: dziwny problem ze starymi 01.10.12, 10:27
                      Przepraszam Cię senseiek. Trochę się zagalopowałem. Oceny były niemądre i niepotrzebne. Pozdrawiam EOT
      • adamsowna Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:14
        jakie moga byc wydatki, ciezko powiedziec bo nie pilnuje tego. kupuja w biedronce albo na rynku i gotuja w domu (tzn matka gotuje) do restauracji czy barow nie chodza. nie jedza specjalnie drogo ani tanio. nie kupuja nic egzotycznego czy drogiego typu losos ale tez nie najtansza zwyczajna tylko srednia polka (tylko matka wyszukuje okazji i promocji).
        samochod maja ale stoi w garazu. mieszkanie+garaz+ubezpieczenia to jakies 700-800 pln.
        internmetu nie maja, kablowki tez nie, dwie komorki na karte. do lekarza chodza panstwowa a do dentysty prywatnie i tutaj to na pewno z 1000 na rok idzie. na wakacje nie jezdza, do kina i tatru nie chodza. gazety kupuja tylko typu plotkarskie i regionalne i to z przecen glownie. dzieciom pomagaja w bardzo malych kwotach. sprzet rtv maja dosc wiekowy, ale srednio kupia jakis telewizor czy komorke na rok powiedzmy 1000 wyjdzie.
        pala papierosy w malych ilosciach i nie pija alkoholu. ubrania kupuja raczej tanie, typu spodnie z rynku albo na wyprzedazy, ale wiekszosc ubran to maja juz od lat i tez sporo dostaja ubran na prezenty od dzieci. ksiazek raczej nie kupuja w ogole.
      • stasi1 Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 08:20
        Mi taki kurczak w wietnamskiej budce starcza na pół dnia. Jak jestem cały dzień w pracy to nawet 16zł nie wydaje na jedzenie
    • karielcia a paszla na podworko bujac sie na hustawce 20.09.12, 13:51
      miast dobierac sie do cudzych pieniedzy.
    • amanda-lear Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 13:56
      twoja mama moze byc zwyczajnie skapa(w wersji lagodnej nazywa sie to zaradnoscia lub oszczednoscia). w swoim czasie( raczej po jej smierci) dowiecie sie ile tej kasy nagromadzila. poki co nie ma sie nad czym zastanawiac.
    • adamsowna Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:06
      dzieki za odpowiedzi. wyjasniam, ze nie chodzi mi o te pieniadze i aby je zdobyc, a takze nie jest moj cel to aby wlazic w ich kieszenie czy wydatki a jedynie chodzi o to, ze ojciec ciagle spiskuje do nas i jest dziwna atmosfera. mowione bylo ojcu zeby to jakos zalatwil i albo zalozyli dwa odrebne konta albo pilnowal wydatkow ale ojciec to tchorz.
      a matka naprawde moze i boi sie ze ma mala emeryture i sie zabezpiecza na wypadek rozwodu i kladzie gdzies potajemnie tylko nie wiadomo ile ona tego chce odkladac i czy w ogole to normalne w malzenstwie i w relacjach ludzmi. ojcu bylo mowione, ze jak nawet odkladala na te mozliwosc to juz chyba odlozyla dosyc na wiele lat.
      dziwne sa stosunki miedzy nimi i takie nawzajem ukrywanie i sledztwa nie maja sensu a na dodatek sprawe pogarsza to ze matka non stop na wszystkim oszczedza i potrafi ojcu zabraniac jesc i nie pozwoli mu kupic zadnej gazety ani nic wiec on ma wysoka emeryture a zyje jakby mial 500 pln natomiast matka sobie raczej nie odmawia na kremy czy perfumy tylko ojcu wmawia ze krem kosztowal 20 pln a kosztowal 200.
      oczywiscie to jego wina ze tak sobie pozwala no i na dodatek nie powinien byl w przeszlosci uzywac argumentu ze jak sie rozwioda to on na tym zyska a matka straci bo on ma wysoka pensje a matka bieda, bo pewnie wyhodowal smoka.
      • stedo Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:46
        Skoro mówisz, że oni są już 15lat na emeryturze to są już wiekowi, pod 80tkę. Może to skleroza, demencja starcza, takie sknerstwo ze strony matki a podejrzliwość u ojca. Ojciec powinien założyć sobie swoje konto i dawać matce "na dom", skoro czuje się oszukiwany. I nie byłoby problemu. A te ew. "tajne" konta matki to będziecie mogli zweryfikować dopiero po przyjęciu spadku po jej śmierci. Ostatnio był artykuł, że w bankach leżą miliardy na kontach zmarłych, o których spadkobiorcy nie wiedzą, a banki ich nie szukają, bo to nie leży w ich interesie.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:50
          stedo napisała:

          > Skoro mówisz, że oni są już 15lat na emeryturze to są już wiekowi, pod 80tkę.

          Raczej 65-70. W życiu trzeba umieć się ustawić. :)
        • adamsowna Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 15:15
          15 lat to liczone od kiedy a] utrzymuja tylko siebie b] nie mieli powaznych wydatkow (dom, samochod, wyjazd, dzialka). na ameryturze sa od jakichs 7 a wczesniej zarabiali chyba nawet wiecej niz maja emerytur.
          ja nie uwazam ze 4 tysie to jest jakos duzo na 2 osoby ale nie przy ich trybie zycia, ciagle oszczedzanie na wszystkim i niekupowanie nic z kultury czy nauki, zero wyjscia do kina czy teatru i kontakty tylko od swieta z rodzina na domowym obiedzie.
          moze i w ich wieku maja wydatki na leki czy cos ale w takim razie dlaczego jak ojciec wnika w rachunki to matka nigdy nie powie zrobmy wyliczenie i ci pokaze tylko krzyczy ze jak on smie i ze jak chce to bedzie se sam kupowal a on jest fajtlapa i sam sie boi dzialania.
          jak ja podpytam czy rodzina to jeszcze wiekszy szum to juz od dawna nikt nie pyta a pytanie to bylo glownie bo matka ciagle narzeka jaka bieda i ze na nic nie ma to sie czlowiek wkurzy czasem w koncu ale teraz to lepiej juz puszczac mimo ucha.
          • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 15:29
            Moj dziadek mial 1,6k emerytury. Wszyscy jego znajomi mowili ze maja duzo mniej.
            I tez ciagle narzekal jak malo to on ma w ogole. Jadal jakies gowniane zupki chinskie co sa po 1,5 zl za sztuke, bo nie chcialo mu sie nic ugotowac.
            1600-300(mieszkanie)-200(prad)-100(gaz)-80(kablowka)-300(lekarstwa)=620 zl na jedzenie i "inne".. a on wolal jesc te gowniane zupki, i co pare dni kupowal nowy komputer (oczywiscie przedpotopowy w stulu Pentium I/II, zanim mu powiedzialem to kupowal Intele 286, 386, 486...)
            Po jego smierci wyrzucilem z 5 ton tego zlomu..
            Samych monitorow 24" CRT (wazacych z 50 kg ;) bylo 5 sztuk..
      • hildegarda-z-plocka Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 15:52
        to zalezy. może być tak, że matka odkłada dla siebie albo kupuje sobie kremy za 200zł i dlatego nie chce dac wglądu w rachunki. może być i tak, że po prostu ją wkurza, że chlop, który od 30 lat miał gdzieś zajmowanie się zaopatrzeniem domu i dbaniem o niego oraz rachunkami nagle zaczyna ją wyliczać i wmawia jej, że kasę bierze dla siebie. w kazdym razie sytuacji nie da się zmienić skoro on z tym nic nie chce zrobić (czy boi się). jeżeli by się nie bał to by normalnie powiedział matce: wiesz, wydaje mi się, że jakoś za duzi wydajemy, a prawie nic z tego co mamy. trzeba się przyjrzeć naszym wydatkom. zrobmy sobie zeszyt wydatków i zapisujmy na co wydajemy, a pod koniec miesiaca usiadziemy i ocenimy gdzie możemy oszczędzić. jesli tak nie zorbi, to ty też nic nie zrobisz, bo przecież nie bedziesz raczej śledzić i kontrolować matki.
    • grassant Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:12
      4k na 2 osoby + mieszkanie, samochód, to jest naprawdę mizeria, a nawet nędza. ciężko żyć, ciężko umrzeć.
      • grassant Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:13
        matka powinna dorabiać np. sprzątaniem, a ojciec nic nie potrafi? za coma tę emeryture?
        • senseiek Prawie smieszne. Potrenuj jeszcze. 20.09.12, 14:18
          Prawie smieszne.
          Potrenuj jeszcze.
          • grassant Re: Prawie smieszne. Potrenuj jeszcze. 20.09.12, 15:37
            powielasz i odtwarzasz. śmieszności poszukaj, gdzie indziej, może na forum humorum, mitomanie.
      • stasi1 Moi rodzice mają mniej(2700) 30.09.12, 08:25
        może tylko auta nie mają. I mama chwali się że na wszystko ma.
    • amj6 Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 14:40
      4tys to nie jest jakiś znowu majątek, szczególnie jak się kupuje kremy za 200zł, w innym wypadku może rzeczywiście można by coś oszczędzać
      jak tata ciekawy to niech ruszy się z kanapy i towarzyszy jej jak wychodzi na zakupy i sobie zapisuje ile każdego dnia wydała.
      albo niech na początku miesiąca idzie i też wypłaci 500zł, a potem znowu 500zł i schowa poza zasięgiem mamy, niech następnie kupi jakiś szampon, kilka bułek i wędlinę i jakby co to powie że no zakupy przecież robił... resztę niech też sobie zacznie odkładać :>
      albo niech przechwyci list z banku i otworzy, powie przecież że myślał że to do "nich"

      a tak poważnie to jak ktoś Ci ma pomóc skoro ojciec tchórz i najwyraźniej woli siedzieć cicho niż się czegoś dowiedzieć? skoro woli siedzieć cicho to mu powiedzcie aby was do tego nie mieszał skoro sam nie potrafi zachować się jak facet i dowiedzieć to co chce wiedzieć ;p
    • headvig Re: dziwny problem ze starymi 20.09.12, 16:12
      > Moi starzy sa dosc dziwni, niedopasowani, nie ufaja sobie i nigdy sie nie kocha
      > li (chyba).

      musieli się kochać przynajmniej raz, skoro mają ciebie (chyba że jesteś adoptowana).
      • slazakzwielkopolski Re: dziwny problem ze starymi 22.09.12, 20:02
        Na bank matka na siłę chce być zawsze młoda. Kasa idzie na kosmetyki i inne duperele. Miałem ten sam problem, dochód ok.6.000 na m-c i brakło do ostatniego. Teraz dopiero odnajduje chowane byle gdzie paragony z markowych sklepów.
        Dla jasności ex-żona w pośpiechu wyprowadzki zapomniała o tych paragonach i duperelach.
    • jan_hus_na_stosie2 najbardziej rozbawił mnie tekst 22.09.12, 21:00
      "Ojciec jest pewien, ze powinno byc 5 razy wiecej, ale nei zapyta matki bo sie boi."

      dupa wołowa z niego a nie mężczyzna skoro boi się swojej żony :D
      • aqua48 Re: najbardziej rozbawił mnie tekst 23.09.12, 18:34
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > "Ojciec jest pewien, ze powinno byc 5 razy wiecej, ale nei zapyta matki bo sie
        > boi."
        >
        > dupa wołowa z niego a nie mężczyzna skoro boi się swojej żony :D

        A ja jestem ciekawa skad wie, że powinno być 5 razy wiecej? Może ojciec nie zdaje sobie sprawy, że zajada szparagi w grudniu, trufle jesienią, i cały rok polędwicę wołową z jagnięciną na zmianę.
    • uleczka_k Re: dziwny problem ze starymi 22.09.12, 22:15
      Ojciec chyba powinien się leczyć. Tak, ojciec.
    • tumoi Re: dziwny problem ze starymi 23.09.12, 20:25
      jeżeli matka nie wydała wszystkich pieniędzy np na ojca dyrektora to po jej śmierci z postanowieniem o nabyciu spadku obejdziecie banki i pieniądze się znajdą. A za jej życia to i tak ich pieniądze - a skoro ojciec boi się żony to trudno...nie będzie jadł słodyczy.
    • tonik777 Re: dziwny problem ze starymi 24.09.12, 08:03
      A matka słucha może Radia M.?
      Rozwiązanie jest proste. Skoro ojciec ma większą emeryturę, to niech przelewa ją na swoje konto i kontroluje co się dzieje z pieniędzmi. Niech po prostu on trzyma kasę i wtedy będzie nad nią panował.
    • czerwony.melon wynajmij detektywa 29.09.12, 14:25
      Niech zbierają wszystkie rachunki. A zakupy z bazaru, jeśli są bez rachunku, to nich spisuję: to i to tego i tego dnia za tyle i tyle.
      A tam, gdzie się da, niech płacą kartą (ale w ich przypadku to pewnie niewiele miejsc, bo w biedronce i na bazarze się nie da).

      4k zarówno da się wydać, jak i da się z tego zaoszczędzić, trudno rozstrzygnąć, jak jest w waszym przypadku.
      Możesz wynająć detektywa.

      Ojcu powiedz, że albo niech coś z tym zrobi (np. wprowadzi gromadzenie rachunków), albo niech przestanie narzekać.
    • brown_aurelia Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 08:37
      może to głupio zabrzmi, ale zbierają pieniądze na czarną godzinę i na to, co będzie później, gdy ich zabraknie.
      Moja babcia też tak robiła przed śmiercią. W prawdzie jakiś kokosów nie miała, ale wiem, że systematyczne odkładała po 100 czy 50 zł.
      • riki_i Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 22:26
        Ten ojciec to troki od kaleson, pi.z.da nie chłop i do tego ma już nieźle rozmiękczony mózg. Istna makabra! Zachodzę w głowę, w jaki sposób w ogóle dorobił się tych trzech tysięcy emerytury - czy w pracy też nim tak pomiatali? Jak można dać sobie wejść tak na łeb? To kompletna niedojda jeśli potrafi jedynie dziamgać po cichu ozorem do córki, zamiast do qrwy nędzy iść do najbliższego banku, założyć konto, po czym wysłać listem poleconym do zus dyspozycję zmiany konta do przelewu emerytury. Skąd się biorą takie egzemplarze? Zdaje się, że był przez całe lata na tyle wygodnicki, że teraz nie wie jak się załatwia najprostsze rzeczy i stąd boi się odejścia baby. Będąc sam zapewne zjadłby ryż bez gotowania, no bo skąd niby miałby wiedzieć, że trzeba go wrzucić na 10 minut do wrzątku?

        Co do mamusi, to też ma nieźle zryty beret i zapewne odkłada tajnie kasę przed wszystkimi. Jeśli skrzętnie chowa wyciągi, to macie wszelkie szanse, że po jej śmierci o tych pieniądzach nie dowie się nikt. I będzie to jedno z owych dziesiątek tysięcy martwych kont przejętych przez banki.

        • senseiek Re: dziwny problem ze starymi 30.09.12, 23:02
          > Co do mamusi, to też ma nieźle zryty beret i zapewne odkłada tajnie kasę przed
          > wszystkimi. Jeśli skrzętnie chowa wyciągi, to macie wszelkie szanse, że po jej
          > śmierci o tych pieniądzach nie dowie się nikt. I będzie to jedno z owych dziesi
          > ątek tysięcy martwych kont przejętych przez banki.

          Skad wiesz.
          Moze lata 4 razy do roku na Majorke, jak kazdy emeryt jakiego znasz..
          zryty berecie.. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja