opieka nad dziećmi

20.09.12, 13:38
codziennie dojeżdzam do pracy, dojazd w jedną stronę zajmuje mi 1,5 godziny - teraz jak jestem na zastępstwie w innym mieście to ok 2,5 godziny, do tego wiadomo 8 godzin pracy.
Mam 2 dzieci w wieku szkolno-przedszkolnym, wiadomo szkoła dysponuje świetlicą ale babcia (moja mama) uparła się że zostawianie dziecka w swietlicy jest złe i takim oto sposobem dziecię wraca do domu po lekcjach ok godziny 13-14), młodsze dziecię w przedszkolu do godziny 15. Młodsze dziecię najczęściej odbira mąż (ma nienormowany czas pracy) lub babcia gdy akurat mąż musi jednak dłużej popracować. Moja mama na dobrą sprawę zajmuje się dziećmi (tzn jest z nimi w domu - mieszkamy razem) maksymalnie godzinę, dwie dziennie.
Problem pojawił się wczoraj, moja mama zrobiła mi awanturę o to że za długo pracuję i ona nie będzie tyle z dziećmi siedziła, ale co ja mam zrobić? rzucić pracę? my z mężem utrzymujemy dom, płacimy rachunki, robimy zakupy żywnościowe itp.. Jak rozmawiać z mamą na takie tematy? Co jej w zasadzie mówic? przecież pracy nie rzucę.
    • a_nonima Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:49
      Zasadnicze pytanie: dlaczego pobyt dziecka na świetlicy to coś złego?? Nie kumam jakoś...
      • twojabogini Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:00
        Są świetlice i świetlice.
      • koham.mihnika.copyright Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:06
        moje siedzialy w swietlicy po szkole i jakos im nie zaszkodzilo.
        Roznica miedzy babcia i przedszkolem to ilosc godzin relogii. Moim zdaniem powinnac dokonac ISTOTNEJ zmiany, nie ogladajac sie na mame. Twoje zycie, twoje dzieci. I wyrwij kabel z telewizora.
    • alpepe Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:50
      opiekunka lub świetlica i bez łachy, jeśli wyprowadzka nie wchodzi w grę.
      • kasi-a789 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:54
        właśnie też nie bardzo rozumiem dlaczego swietlica zła, moja mama wmówiła naszemu dziecka i teraz każda próba przekonania że jest inaczej i że może warto o tym pomysleć kończy się histerią dziecka (babci też).
        Nie wyprowadzamy się ze względu na mamę - byłoby jej ciężko utrzymać mieszkanie z jej skromnej emerytury..chociaż myślę sobie czasami że JAKOŚ dałaby radę a my mielibyśmy wkońcu święty spokój.
        Ale jak z nią rozmawiać teraz?
        • twojabogini Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:59
          kasi-a789 napisała:

          > Nie wyprowadzamy się ze względu na mamę - byłoby jej ciężko utrzymać mieszkanie
          > z jej skromnej emerytury..

          To się wyprowadźcie. Może wam być ciężej, bo odpadnie wam wasz dochód z waszego wynajmowanego mieszkania, ale za to będziecie mieć święty spokój.
          Mama sobie poradzi, teraz banki dają odwrócone hipoteki. Zawsze też może sprzedać mieszkanie, kupić mniejsze - nie tylko spadną koszty utrzymania, ale jeszcze kasy co nieco zostanie.
          Nie mieszka się z mamusią. I już.
          • kasi-a789 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:04
            moja mama przed sprzedażą mieszkania lub zamianą na mniejsze broni się rękami i nogami, już nie raz usłyszałam jaka ze mnie wyrodna córka, która to chce matkę zostawić bo już nie potrzebna (twierdzi że była potrzebna jak dzieci były mniejsze, mimo że prawda jest taka że z dzieciaczkami siedziała bardzo, naprawdę mało).
            Poza tym..ja mam siostrę ale cały ten "obowiązek" pomagania spada na mnie.
    • a_nonima Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:52
      Wg niektórych przedszkola złe, świetlice złe... A ja się mogę założyć, że w przedszkolu i na świetlicy dzieciom jest o wiele lepiej niż z Babciami (nuda ogólna).
      • kasi-a789 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 13:55
        moje dzieci siedząc w domu z babcią tylko i wyłącznie oglądają TV.
        • twojabogini Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:02
          kasi-a789 napisała:

          > moje dzieci siedząc w domu z babcią tylko i wyłącznie oglądają TV.

          Szkoda zatem, że mają takich rodziców, którzy nie są im w stanie zapewnić żadnej innej alternatywy.
          • kasi-a789 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:29
            twojabogini napisała:

            > kasi-a789 napisała:
            >
            > > moje dzieci siedząc w domu z babcią tylko i wyłącznie oglądają TV.
            >
            > Szkoda zatem, że mają takich rodziców, którzy nie są im w stanie zapewnić żadne
            > j innej alternatywy.

            oprócz tego jedno dziecie chodzi na karatę, i 2 razy w tygodniu na tańcę
            drugie 2 razy w tygodniu konie - jeżdzę razem z z dzieckiem , 2 razy w tygodniu po 2 godziny na tańcę i raz w tygodniu na naukę śpiewu, mają zajęcie..:)
            • amj6 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:54
              heh no niestety nie pogodzisz nie ranienia uczuć mamy i życia wg Twojego pomysłu. albo zaciskasz zęby i mówisz mamie jak się sytuacja ma mając nadzieję, że z czasem zrozumie, albo żalisz się co miesiąc na forum ;p

              powiedz mamie że nie życzysz sobie aby Twoje dzieci tyle czasu spędzały przy tv - więc albo weźmie je po szkole na pole żeby się gdzieś pobawiły, poruszały, ewentualnie pobawi się z nimi, poczyta, poopowiada - albo dziecko wraca do świetlicy
              a że dziecko zostało źle nastawione na świetlice? to nastaw je dobrze! powiedz że babcia je bardzo kocha, ale to nie znaczy że zawsze musi mieć racje. powiedz że świetlica jest fajna - będzie mogło spędzić trochę więcej czasu/pobawić się z rówieśnikami, będzie mogło odrobić zadania domowe, poprosić nauczycieli o pomoc, by później w domu mieć więcej czasu na rozrywkę. zapytaj dlaczego nie chcę tam iść i dokładnie wytłumacz że to co naopowiadała babcia nie koniecznie jest prawdą.

              jeśli chcecie się wyprowadzić i poradzicie sobie z wyrzutami ze strony mamy - to pora to zrobić, może uda się znaleźć mieszkanie niedaleko niej? jeśli zdecydujecie się na wyprowadzkę z czasem przekonacie też mamę do zamiany mieszkania na mniejsze skoro duże jej samej nie potrzebne
            • lady-z-gaga Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 20:48
              kasi-a789 napisała:

              >
              > oprócz tego jedno dziecie chodzi na karatę, i 2 razy w tygodniu na tańcę
              > drugie 2 razy w tygodniu konie - jeżdzę razem z z dzieckiem

              Nie ma Cię w domu 11 godzin dziennie i mimo to jeździsz z dzieckiem na konie? w nocy ma te jazdy?
              • kasi-a789 Re: opieka nad dziećmi 21.09.12, 09:35
                na konie chodzimy w weekendy, w cieplejsze dni po pracy wychodziłam jeszcze z z dzieciakami na rowery albo na boisko, teraz popołudnia będą miały zajęte tańcami i śpiewami:) tyle dobrego.
                Na pewno finansowo byłoby ciężej gdybyśmy musieli wynająć mieszkanie ale stać nas na to, nie wyprowadzamy się tylko i wyłącznie ze względu na moją mamę, ale nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam.
                Mama ma bardzo dominujący charakter, do niedawna próbowała decydować nawet o tym co i kiedy jemy.
                Mieszkamy tak razem już 10 lat, my z mężem zajmujemy najmniejszy pokoik
    • kbjsht Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 14:56
      to rzuć mamę
    • majaa Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 15:31
      Twój błąd polega na tym, że pozwalasz mamie mieć głos decydujący w sprawie Twojej rodziny. Najpierw zadecydowała odnośnie świetlicy, a teraz czuje się już uprawniona do decyzji o Waszej pracy i sposobie na życie w ogóle. Musisz przystopować zapędy dyktatorskie mamy, bo dom stanie w końcu na głowie. W sprawie pracy i dzieci decydujesz Ty i mąż, a nie mama. Jeśli uważacie, że dzieci powinny być na świetlicy, to wytłumaczcie im, że tak spędza czas mnóstwo dzieci i to nie jest nic złego; i że babcia, choć jest kochana, nie ma monopolu na rację. Tylko spokojna, ale zdecydowana i stanowcza postawa może sprawić, że wszystko wróci na swoje miejsce.
      • twojabogini Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 16:28
        A ja się nie zgadzam. Babcia ma swoje prawa. Bo niby rodzice "pomagają" babci, bo ma duże mieszkanie, które byłoby jej ciężko utrzymać, ale ciekawa jestem, czy mają gdzie się wyprowadzić? I kto komu w takiej sytuacji pomaga?
        Jeśli rodzina mieszka u babci - to jest mieszkanie babci i babcia ma prawo dyktować swoje warunki mieszkającym z nią dzieciom i wnukom. Jeśli angażuje się w opiekę nad dziećmi babcię, to ta babcia ma prawo współdecydować o tychże dzieciach. Jak chce się mieć posłusznego wykonawcę poleceń to zatrudnia się nianię.
        A argumenty w stylu nie pozwól sobie babci wejść na głowę mają sens tylko w sytuacji, gdy rodzina jest od babci niezależna. Gdy rodzina u babci mieszka i sporą część opieki nad dziećmi powierza babci - pozostaje jedynie współpraca, dostosowanie się do wymogów babci, która jest we własnym domu albo wyprowadzka na własne śmieci.
    • berta-death Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 16:41
      A dzieci już nie siedzą na psychotropach na skutek babcinej opieki? Zatrudnij im jakąś opiekunkę. Mało to emerytowanych nauczycielek albo studentek, które chętnie by sobie dorobiły odrabiając lekcje z dziećmi albo zabierając je na jakieś spacery, rowerowe wycieczki czy cokolwiek innego. Od 13 do 18 to można bardzo kreatywnie spędzić czas. Są muzea, kina, galerie (nie handlowe oczywiście), place zabaw, ogrody zoologiczne, botaniczne i cokolwiek sobie człowiek zażyczy. Codziennie można zwiedzić coś innego, dowiedzieć się czegoś nowego i jeszcze życia nie starczy, żeby skorzystać z wszystkich ofert.
    • light_in_august Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 16:49
      Ja tylko jednego nie rozumiem: babcia dziećmi nie chce się zajmować (ma do tego pełne prawo, w końcu swoje dzieci już odchowała), ale jednocześnie nie chce, żeby chodziły do świetlicy? No to ja już nie wiem, o co chodzi...
      • light_in_august Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 16:52
        No ale to w końcu Wasze dzieci i Wy decydujecie, czy będą zostawać w świetlicy, czy nie, prawda?
      • bupu Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 17:55
        light_in_august napisała:

        > Ja tylko jednego nie rozumiem: babcia dziećmi nie chce się zajmować (ma do tego
        > pełne prawo, w końcu swoje dzieci już odchowała), ale jednocześnie nie chce, ż
        > eby chodziły do świetlicy? No to ja już nie wiem, o co chodzi...

        O kontrolę nad życiem wątkodawczyni i jej rodziny. To, gdzie przebywają dzieci po szkole, jest nieważne, chodzi o to, że Upiorna Babunia życzy sobie posiadać władzę.

        I jedyną receptą jest wyprowadzka. Autorko, chcesz poświęcić własną rodzinę na ołtarzu zadowolenia mamusi?
        • light_in_august Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:10
          To chyba jednak nie do końca tak, bo przecież autorka i jej rodzina też korzystają na tym układzie - ma się kto dziećmi zająć, kiedy rodzice nie mogą, i to za darmo. Na dodatek zależność mieszkaniowa jest również - lepiej mieszkać u babci niż płacić za wynajem czy też ratę kredytu. Jak ktoś liczy na pomoc i wsparcie, to się musi potem odwdzięczać i dostosowywać.
          • bupu Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:25
            light_in_august napisała:

            > To chyba jednak nie do końca tak, bo przecież autorka i jej rodzina też korzyst
            > ają na tym układzie - ma się kto dziećmi zająć, kiedy rodzice nie mogą, i to za
            > darmo.

            Problem autorki polega właśnie na tym, że nie ma kto się zająć, ponieważ babcia, gromko protestując przeciwko przebywaniu dzieci na świetlicy, czyni równie gromkie awantury, że nie będzie się tymi dziećmi zajmowała.

            > Na dodatek zależność mieszkaniowa jest również - lepiej mieszkać u babci
            > niż płacić za wynajem czy też ratę kredytu. Jak ktoś liczy na pomoc i wsparcie
            > to się musi potem odwdzięczać i dostosowywać

            Z tego co pisze autorka wynika, że mieszkają u babci nie dlatego, że ich na własne nie stać, ale dlatego, że babunia sama nie byłaby w stanie opłacić czynszu. To kto tu kogo właściwie wspiera?

            Poza tym wdzięczność i dostosowanie też mają swoje granice, a tu zostały one przekroczone, bo autorka cały czas zastanawia się, jak tu zadowolić mamusię, nie myśląc w ogóle o tym, jaki układ będzie najlepszy dla wszystkich zainteresowanych.

            .
            • light_in_august Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:43
              Ja wciąż uważam, że korzyści są obopólne. Przecież babcia uczestniczy w opiece nad dziećmi, a przynajmniej uczestniczyła (zdaje się, że zbuntowała się dopiero co).
              Ale jeśli się mylę i autorka robi wszystko "dla mamusi", to faktycznie powinna się z rodziną usamodzielnić. Im mniej zależności wszelakich, tym mniej wzajemnych pretensji i lepsze kontakty.
              • bupu Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:47
                light_in_august napisała:

                > Ja wciąż uważam, że korzyści są obopólne. Przecież babcia uczestniczy w opiece
                > nad dziećmi, a przynajmniej uczestniczyła (zdaje się, że zbuntowała się dopiero
                > co).

                Fajnie. Tylko dlaczego w imię tych obopólnych korzyści uginać ma się wyłącznie autorka? I jeśli babcia nie chciała się zajmować dziećmi, to po co te protesty w sprawie świetlicy?
    • minasz Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:34
      wez dziecko do swietlicy
      wykup jakies zajecia poza szkolne np judo
      a najlepiej takie zajecie zeby dziecko mogło isc z babcia i dobrze sie bawiło
      wtedy babcia nie bedzie sfrustrowane ze siedzi w domu z dzieckiem a dzieci sie beda rozwijac?

      ps
      z dziecmi naprawde mozna sie fajnie bawic tylko trzeba sie nauczyc
      o niech babcia chodzi z nimi np do knajpek dla dzieci gdzie beda sie same bawic a ona sobie poplotkuje
    • beverly1985 Re: opieka nad dziećmi 20.09.12, 18:44
      Dojeżdżasz bardzo baaaardzo długo do pracy, oboje pracujecie- wyprowadźcie się. Bez względu na krzyki i niezadowolenie twojej mamy.

      Jeśli nie ma cie 11 godzin w domu to chyba trochę za długo nawet na swietlicę :( Ja rozumiem pozostawania na swietlicy np, od 8 do 17, ale tu jak rozumiem musiałyby siedzieć jeszcze dłużej?


      Co do wyprowadzki to ja bym w ogóle z mamą nie negocjowała- w trybie oznajmującym oświadczyłabym, ze niestety wyprowadzam się ze względu na dojazdy, i że jesli chce możemy jej pomoc ze sprzedażą/zamianą mieszkania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja