Nie mam kobiety to przegralem?

20.09.12, 21:20
przegralem życie?
posiadanie kobiety jako zdobyczy
jako symbol że jest się w 100% facetem?
jako symbol spełnienia?
    • i.nes Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:24
      tak
    • martinsam1 Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:26
      najbardziej znamienne tak'
      po prostu tak

      a po co wlasciwie facetowi kobieta?
      jako symbol meskosci prestizu?
      dla zabicia nudy?
      z oszczednosci :)?
      • potworski Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:30
        No właśnie=po co? Nawet słoika same nie potrafią otworzyć.
        • kk345 Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:31
          Właśnie po to facet potrzebuje kobiety- zeby miał komu sloik otworzyc;)
          • potworski Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:38
            To tak samo powiedz autorowi, że potrzebuje stodołę=żeby mieć gdzie dachówki układać.
        • i.nes Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:34
          potworski napisał:

          > No właśnie=po co? Nawet słoika same nie potrafią otworzyć.

          ja potrafię... i wcale nie siłowo ;)
          • potworski Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:41
            i.nes napisała:

            > ja potrafię... i wcale nie siłowo ;)


            A jak? Krzyczysz na niego i otwiera się ze strachu?
            • i.nes Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:48
              potworski napisał:

              > A jak? Krzyczysz na niego i otwiera się ze strachu?

              pamiętałeś... <wzruszona>
      • zahhira Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 19:58
        Z oszczędności? Przy kobiecie można zaoszczędzić, niezła teoria, ha. Bilans zysków i strat zmierza w przeciwnym kierunku.
        • kseniainc Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 20:00
          wiesz jak jest się utrzymankiem można nawet na kobiecie zarobic;-p
          • zahhira Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 21:31
            No tak, nie trafił na bizneswoman i przegrał... jakie to smutne;)
    • facettt a na xuj ci baba ? 20.09.12, 21:35
      zawsze cos sie trafi na ulicy.
      • viviene Re: a na xuj ci baba ? 20.09.12, 21:46
        a na xuj własnie :)
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 21:50
      > Nie mam kobiety to przegralem?
      > przegralem życie?

      Ja też nie mam, bo odeszła pół roku temu do innego (bardzo przystojny). Ale nie sądziłem bynajmniej, że przegrałem życie, dopóki firma, w której pracuje, nie zmieniła siedziby.

      Teraz nie dość, że muszę chodzić do pracy w dżinsach i koszuli (!), to jeszcze na domiar złego dojazd komunikacją miejską zajmuje mi prawie godzinę (!!). Jedyny z tego pożytek, że nadrabiam w tramwaju zaległości czytelnicze.
      • justynabal Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 10:17
        W czym chodziłeś do pracy wcześniej? Sorry, ale jeansy i koszula, to chyba raczej taki strój luźny, żeby nie powiedzieć codzienno-domowy?
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 11:29
          > W czym chodziłeś do pracy wcześniej?

          Bojówki (krótkie bądź długie), t-shirty, bluzy… raczej tak bardziej młodzieżowo, zresztą przecież ostatecznie jestem zupełnie niestary.

          > Sorry, ale jeansy i koszula, to chyba raczej taki strój luźny, żeby nie powiedzieć
          > codzienno-domowy?

          Możliwe, nie znam się zbyt dobrze na modzie. :)
        • headvig Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:03
          > W czym chodziłeś do pracy wcześniej? Sorry, ale jeansy i koszula, to chyba racz
          > ej taki strój luźny, żeby nie powiedzieć codzienno-domowy?

          pisał, że w japonkach
      • headvig Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:06
        > Ja też nie mam, bo odeszła pół roku temu do innego (bardzo przystojny). Ale nie
        > sądziłem bynajmniej, że przegrałem życie, dopóki firma, w której pracuje, nie
        > zmieniła siedziby.

        pocieszę cię - z pięknej miski się nie naje :)

        > Teraz nie dość, że muszę chodzić do pracy w dżinsach i koszuli (!), to jeszcze
        > na domiar złego dojazd komunikacją miejską zajmuje mi prawie godzinę (!!). Jedy
        > ny z tego pożytek, że nadrabiam w tramwaju zaległości czytelnicze.

        jest wiele innych pożytków, możesz zacząć pisać "tram tales" :)

        ja sobie np spisuję "bus tales" :)
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 20:25
          > pocieszę cię

          Niepotrzebnie mnie pocieszasz, nie jestem jakoś szczególnie zasmucony. :)

          > jest wiele innych pożytków, możesz zacząć pisać "tram tales" :)

          Eee, wolę czytać jednak. Chociaż jeśli spotka mnie jakieś ciekawe zdarzenie tramwajowe, zapewne opiszę to tutaj, na forum kobieta.
    • kbjsht Re: Nie mam kobiety to przegralem? 20.09.12, 22:00
      e tam przegraleś, skad to założenie?
    • wicehrabia.julian Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 08:26
      przegrywa ten, który kobiet nie ma - nie musisz "mieć" jednej - wystarczy ruch w interesie
    • wez_sie Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 08:28
      jesli nie r##hasz, to przegrales
    • bambinaa Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 09:35
      bzdura
    • coff.eina Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 09:48
      w żadnym wypadku..powiem więcej : zapewne przeżyjesz kolegów :) po co się będziesz z jaka jędzą użerał..na pierona Ci to :)

      fajnie jest z kimś być,ale nic na siłę
      • light_in_august Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 10:00

        > w żadnym wypadku..powiem więcej : zapewne przeżyjesz kolegów :)

        Bujda na resorach ;) Starzy kawalerowie żyją krócej :P
        • fotoach.pl Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 12:03
          Nie przegrałeś.

          Niestety związek to konsekwencje w każdą stronę. Często będziesz żałował, niezależnie w jakiej będziesz sytuacji (z kobietą lub bez), oraz cieszył się.

          Inna sprawa - możesz mieć psa, telefon, mieszkanie. Z Kobietą jesteś. Razem.
        • agios_pneumatos Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:16
          light_in_august napisała:

          >
          > > w żadnym wypadku..powiem więcej : zapewne przeżyjesz kolegów :)
          >
          > Bujda na resorach ;) Starzy kawalerowie żyją krócej :P

          Może tak, może nie. W każdym razie na pewno kobiety żyją dłużej od mężczyzn. Bo się nie żenią.
          • kseniainc Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:18
            ożenił niejeden jak wyszła za mąż;-p
            • agios_pneumatos Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:23
              kseniainc napisała:

              > ożenił niejeden jak wyszła za mąż;-p

              Żonaty żeni?
          • martinsam1 Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 21:29
            związek wiąże,
            trzeba pytac żonę o zgodę na każde wyjście
            to nie dla mnie
    • kalllka Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 12:06
      skoro pytasz w taki sposob?
      -stuprocentowo przegrales.

      (ale to twoja i tylko twoja przegrana)
    • georgia241 Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:06
      W naszym życiu chodzi podobnież o przekazanie genów, więc ci, co nie przekazali, przegrali. Pytanie powinno brzmieć: Nie mam potomstwa, przegrałem?
      • potworski Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:42
        georgia241 napisała:

        > W naszym życiu chodzi podobnież o przekazanie genów, więc ci, co nie przekazali, przegrali.

        Kto tak powiedział? Gdzie jest tak napisane? Tylko mi nie mów jakiejś pseudo-teorii o przedłużaniu gatunków i zapewnianiu sobie nieśmiertelności, bo to jeden z głupszych argumentów za tym śmiesznym poglądem.
        • georgia241 Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:45
          Było w najnowszym Focusie - jakieś takie coś o mózgu, że jest systemem operacyjnym, mającym na celu doprowadzić do przekazania genów.
          • light_in_august Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:11
            Tylko o to chodzi - o przekazanie genów i o przedłużenie gatunku. Człowiek ma wolną wolę, świadomość, rozum itd. i sobie podorabiał różne ideologie do swojej egzystencji, ale biologicznie tylko do tego jesteśmy zaprogramowani, podobnie jak pozostałe gatunki na Ziemi.
            U mnie coś popsute w systemie operacyjnym, bo zupełnie nie mam chęci nic przedłużać ://
            • potworski Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:24
              light_in_august napisała:

              > Tylko o to chodzi - o przekazanie genów i o przedłużenie gatunku. Człowiek ma w
              > olną wolę, świadomość, rozum itd. i sobie podorabiał różne ideologie do swojej
              > egzystencji, ale biologicznie tylko do tego jesteśmy zaprogramowani, podobnie j
              > ak pozostałe gatunki na Ziemi.


              Czyli sensem życia człowieka jest przedłużenie gatunku tak? To teraz spójrz na to szerzej=jaki sens ma przedłużanie gatunku w skali wszechświata? Żaden. Umrzesz ty, umrą twoje dzieci, umrą dzieci twoich dzieci i pewnie każdy z gatunków kiedyś zniknie tak samo jak zniknęły dinozaury. Ba=pewnie i ziemia kiedyś zniknie, więc jakie znaczenie ma fakt, że będziesz mieć dzieci lub nie - z tego punktu widzenia?
              • kseniainc Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:40
                tia, na co komu korzuchy na dzień dzisiejszy-mamy globalne ocieplenie;-p A że Tobie jednemu na cały świat będzie zimno-phi;-p
        • kseniainc Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:17
          no tak, syna nie masz, drzewo nie posadzone, chałpa nie postawiona-jesteś zerem kolego;-p
    • khadroma Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 17:41
      Wszystko zależy od tego czy bardzo potrzebujesz kobiety czy nie. Jesli bardzo potrzebujesz, a nie masz, to przepimpusiowane.
    • tuskopalikot Re: Nie mam kobiety to przegralem? 21.09.12, 18:39
      Super sprawa gratuluje wolnośći
Inne wątki na temat:
Pełna wersja