Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach?

29.09.12, 13:10
Śniło mi się, że się obudziłem i ujrzałem postać. Postać siedziała w fotelu i wertowała od niechcenia książkę, pochodzącą najwyraźniej z mojego regału. Trzeba mieć tupet! Zaraz pojąłem, że była to biografia Józefa Stalina autorstwa Dmitrija Wokłogonowa pt. „Stalin. Wirtuoz kłamstwa dyktator myśli”. To najgrubszy tom z trylogii Przywódcy (Lenin, Trocki, Stalin), wszystkie pióra tego Wołkogonowa, nawiasem mówiąc: byłego leninisty i stalinisty, który pewnego dnia nabrał do leninizmu i stalinizmu stosunku krytycznego i postanowił zmierzyć się z nimi pisemnie. Taka to była przemiana człowieka. (Wołkogonow zresztą jako jeden z pierwszych zauważył, że nie tylko Stalin był zbrodniarzem, ale jego poprzednik, towarzysz Lenin, również miał sporo za uszami).

Postać uniosła wzrok, który spotkał się z moim; patrzyliśmy tak na siebie chwilę. Ja, oczywiście, pękłem pierwszy:

— Kto pani jest?
— Przyszłam do ciebie.
— Nie o to pytałem.

Zastanowiła się chwilę, powiedziała, że wiem doskonale, kim jest, ponieważ wie to każdy człowiek, położyła książkę na podłogę, wstała z fotela, i zaczęła iść w moim kierunku. Tego już było stanowczo zbyt wiele!

— Proszę się do mnie nie zbliżać! — odruchowo cofnąłem się nieco w stronę ściany i nasunąłem wyżej kołdrę.
— Dlaczego mnie o to prosisz? — uśmiechnęła się.

Dopiero teraz się jej dobrze przyjrzałem: opięte dżinsy, szara bluzka z dekoltem, do tego długi czarny rozpinany sweter; dalej: etniczne kolczyki, gęste ciemne włosy upięte w rodzaj koka i przewiązane… takim czymś etnicznym też (nie wiem, jak to się nazywa), cały zabieg oczywiście po ot, żeby nic nie przesłaniało gładkiej wysmukłej szyi; prócz tego delikatny makijaż i okulary, oczy niebieskie, słowem — kulturoznawstwo! Studentka kulturoznawstwa, kto wie, czy nie, przepraszam za wyrażenie, z otwartym przewodem.

Co jadłem na kolację? Niestety befsztyk, zdaje się to ciężkostrawne. Czy muszę jadać twarożek, jak jakiś student, i może jeszcze popijać melisą, żeby nie nawiedzali mnie w koszmarach sennych przedstawiciele grup, których nienawidzę!?

Tak więc łakomie patrzyłem na oczy, szyję i dekolt znienawidzonej postaci, zastanawiając się, jakie książki czyta i czy cokolwiek bym z nich zrozumiał… a nawet, wstyd się przyznać, jak ta wstrętna postać pachnie — oczywiście cały strachu, żeby do mnie przypadkiem nie podeszła. Ale nie. Wiadomo, jak to jest w snach, wszystko trochę inaczej. I tak studentka kulturoznawstwa (kto wie, czy nie doktorantka) szła w moją stronę, ale się do mnie nie wiedzieć czemu nie zbliżała… takie dziwne. I cały czas ten przeklęty na wpół lubieżny uśmiech.

Kim, u diabła jesteś? — „Wiesz przecież doskonale, kim jestem”. To prawda, wiem. Każdy człowiek to wie.
    • czerwony.melon może psychiatra pomoże ;) 29.09.12, 13:14
      Za długie jak na to forum, ale przeczytałam tytuł i odpowiem: może psychiatra pomoże ;)
      • gr.eenka Re: może psychiatra pomoże ;) 29.09.12, 17:59
        no długie, ale tam jest akcja i dialog i zwroty :)
      • akle2 Re: może psychiatra pomoże ;) 30.09.12, 01:11
        czerwony.melon napisała:

        > Za długie jak na to forum, ale przeczytałam tytuł i odpowiem: może psychiatra pomoże ;)
        >

        Raczej egzorcysta.

        Faktycznie ma talent, trochę grafomański, ale ma.
        • koham.mihnika.copyright Re: może psychiatra pomoże ;) 30.09.12, 05:21
          ma talent jak ta podyplomowa intelektualistka, co ja chlop katowal az do bolu. Tak mocno, ze do gazety napisala.
          Ciekawe, kto skrzywdzil niestrzelajacegotowarzysza?
    • stephanie.plum Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 14:12

      interesujesz się czym jeszcze, oprócz Stalina? (odpowiedź "Lenin i Trocki" zadowoli mnie zaledwie częściowo).

      pytam z ciekawości. zastanawiam się, czy fascynacja Stalinem wystarczy, żeby przejść przez życie z poczuciem, że jest się wytrawnym smakoszem spraw wyższych, a jednocześnie ekscentrykiem, bohatersko walczącym z prądem wszechobecnego banału, który podstępnie usiłuje pochwycić i porwać w każdej chwili, nawet gdy kryjesz się w objęciach ZTM albo morfeusza.

      by uciekając od banału nie popaść w monotematyczność, zainteresuj się może polską gramatyką.

      wyśmiewanie cudzych błędów czy niezręczności uważam za postawę niską i niegodną, ale że nie jestem doskonała, nie mogę sobie odmówić przyziemnej satysfakcji płynącej z sugeracji, że opublikowany przez ciebie tekst zawiera, hm, potknięcia. co widac tym wyraźniej, że nie zawiera on treści...

      :~]
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 14:25
        > interesujesz się czym jeszcze, oprócz Stalina?

        Oczywiście. Użytkownik Highly.sceptical miał bardzo liczne zainteresowania, podzielane zresztą przez Nie.strzelac.towarzysze; interesował się np. sceptycyzmem naukowym, psychologią społeczną, propagandą, manipulacją, teorią władzy. Również logiką, statystyką i metodologią naukową, ale tym tylko trochę. Polszczyzną (w tym polską gramatyką) również, zresztą jakże mogłoby być inaczej, skoro to ja stworzyłem tego użytkownika, a ja interesuję się tym językiem bardzo.

        > wyśmiewanie cudzych błędów czy niezręczności uważam za postawę niską i niegodną,
        > ale że nie jestem doskonała, nie mogę sobie odmówić przyziemnej satysfakcji
        > płynącej z sugeracji, że opublikowany przez ciebie tekst zawiera, hm, potknięcia

        Kłopot polega na tym, że akurat ja jestem na ogół dość wdzięczny, jeśli ktoś mi zwróci uwagę na błędy, omyłki czy niedostatki stylistyczne. Dlatego gdybyś była uprzejma wyliczyć mi te potknięcia…

        > co widac tym wyraźniej, że nie zawiera on treści...

        Czy wszystko na tym świecie musi być treściwe?
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 14:42
          A mi się podoba opis Twojego snu. Jako, że prawdopodobnie cierpię na dysleksję (nigdy nie zdiagnozowaną), albo po prostu jestem roztargniona, jakoś gramatyczne błędy nie rzuciły mi się w oczy.

          Tekst był niemal ... ironiczny:) A takie zawsze lubię.
          Ale pamiętam, że z ironią masz problem.
          No więc jak?
          • stephanie.plum Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:04
            a ja jestem nieobiektywna, pewnie dlatego, że nie trawię ludzi zafascynowanych Stalinem (a znam takich).
            ani ludzi, którzy po wyglądzie starszej pani czytającej romansidło w tramwaju wnoszą, że "nie miała w życiu wielu okazji do uniesień", czy jakoś tak - patrz inny wątek.

            pobłażliwy stosunek do "studentek kulturoznawstwa" drzaźni mnie jeszcze bardziej, bo sama na taki cierpię (choć staram się leczyć).

            formy, których autor użył, a które uznałam za potknięcia, a mianowicie
            "kto pani jest" oraz "odłożyć książkę na podłogę" gryzą mnie, ale za błędy uznać ich nie można.

            troszkę gorzej już jest z przecinkami (raz za dużo, a raz za mało), ale to naprawdę szczegóły.

            więc autorze, przyznaję niniejszym, niedrzewkologicznie, że się czepiam.
            • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:32
              > "kto pani jest"

              Musisz się z tym zgłosić do niejakiej Józefiny Szelińskiej, tłumaczki Procesu Kafki. Co mówi Józef K., gdy zastaje w pokoju tajemniczą postać w ciemnym stroju? Ano mówi: Kto pan jest?. W dawniejszej polszczyźnie taka konstrukcja była zupełnie poprawna, ale oczywiście dzisiaj może drażnić ucho.

              Natomiast odłożyć książkę na podłogę to rzeczywiście nieszczególnie chyba udane sformułowanie. Jakaś opaczna analogia do „odkładania na półkę”. Należało napisać raczej, że studentka książkę „położyła na podłodze”. Masz całkowitą rację.
              • stephanie.plum Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:43
                do Józefiny zgłaszać się nie będę, no co ty.

                jeszcze mi zwróci uwagę, że zapomniałam o wierszyku: KTO ty jesteś? - Polak mały.
                a to wstyd!
                :~)

                a co do gramatyki, skoro się nią interesujesz - jakie są regułki dotyczące miejsca "się" w tekstach pisanych?
                pytam szczerze i bez przekąsów.
                • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 16:04
                  > a co do gramatyki, skoro się nią interesujesz - jakie są regułki dotyczące miejsca
                  > "się" w tekstach pisanych?
                  > pytam szczerze i bez przekąsów.

                  Nie znam sztywnych reguł gramatycznych, natomiast o ile wiem, ważne z powodów stylistycznych jest, aby się znajdowało się przed czasownikiem i w miarę możliwości jak najbliżej początku wypowiedzenia. Tak przynajmniej twierdzi prof. Miodek, zwracając przy tym uwagę, że wielu piszących (w tym nawet pisarzy) zaimek ten stawia niezmiennie po czasowniku (a wręcz na końcu zdania), co często nie wpływa zbyt dodatnio na brzmienie.

                  Jeśli zaś się występuje w kilku kolejnych zdaniach, to dla uniknięcia powtórzeń nie należy ich stawiać w analogicznych miejscach, tylko przemiennie: raz dalej, raz bliżej początku zdania, raz za, a raz przed czasownikiem itd.

                  Tyle wiem.
                  • gr.eenka Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 18:02
                    jakoś mi to nie pasuje
                    Janek się zagubił w swoim poczynaniu

                    Janek zagubił się w swoim poczynani - to mi bardziej pasuje
                    no ale p. Miodek rządzi
                    • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 18:06
                      > jakoś mi to nie pasuje
                      > Janek się zagubił w swoim poczynaniu
                      >
                      > Janek zagubił się w swoim poczynani - to mi bardziej pasuje

                      W tym wypadku rzeczywiście lepiej.
    • six_a Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 14:40
      to była mała śmierć. przychodzi po chomika.
      jak nie masz chomika, to masz problem;)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 14:44
        Eh Sixa, Twoje żarty są na poziomie "oj tam, oj tam". Kompilacja tego, co chce słyszeć polskie społeczeństwo.
        • six_a Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:16
          jakie znowu żarty?
          śmierć to śmiertelnie poważny temat.
          nawet mała.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:32
            Szczególnie mała, bo po francusku la petite mort, to orgazm;)
            • six_a Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 16:19
              no prosz, moje skojarzenia tak daleko nie sięgnęły tym razem, a z francuskiego pamiętam la vache, mon petit choux (czy jak to się tam pisze) oraz papa noel
            • good_morning Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 16:27
              ale w literaturze rowniez bywa jako chwilowe 'zamarcie' (przenosnia) - negatywne odczucie
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 18:30
                Wolę pozytywne skojarzenia;) Ale Twoja wersja też pasuje, bo autor wątku aspiruje do bycia czytelnikiem-cum-literatem;>
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:21
        > to była mała śmierć. przychodzi po chomika.
        > jak nie masz chomika, to masz problem;)

        Współlokator ma szczura (pocieszne stworzonko). Zresztą miał dwa, jednego jakiś czas temu zastaliśmy sztywnego w klatce…

        A jeśli to rzeczywiście była śmierć? Zapachu stęchlizny, co prawda, nie czułem, wręcz przeciwnie, ale wiesz… w snach wszystko jest jakoś inaczej.

        Twoja teoria tłumaczyła by jednak to, czemu obudziłem się zlany zimnym potem, nie tłumaczyłaby jednak pewnego innego wstydliwego objawu po przebudzeniu… Nieważne zresztą. :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 15:35
          Czyli śmierć i francuska "mała śmierć" - 2 w jednym.

          Ale czemu to niby powód do wstydu? Dobrze mieć satysfakcjonujące życie erotyczne, choćby w sferze masochistycznych fantazji o kulturoznawczyniach robiących dr.
          • gr.eenka Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 17:57
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > Czyli śmierć i francuska "mała śmierć" - 2 w jednym.
            >
            > Ale czemu to niby powód do wstydu? Dobrze mieć satysfakcjonujące życie erotyczn
            > e, choćby w sferze masochistycznych fantazji o kulturoznawczyniach robiących dr
            > .
            ale taka kulturoznawczyni i do tego dr , ma strasznie fajną robotę. Tylko pozazdrościć kobiecie można. Gdzie nie obejrzy się to kultura, kultura ...kultura
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 18:32
              A w autobusach mówią, że dzisiejsza młodzież, to w ogóle kultury nie ma;)
    • gr.eenka no całkiem fajne :) 29.09.12, 15:06
    • karielcia sprowokowales ja - tym nickiem. 29.09.12, 15:37
      przeczuwalam, ze to sie moze zle skonczyc.
      • gr.eenka Re: sprowokowales ja - tym nickiem. 29.09.12, 17:58
        e tam, przecież ma kołdrę pod którą może sięschować :)
    • koham.mihnika.copyright idz na kurs pisania bez patrzenia, masz talent na 29.09.12, 15:48
      jakie trzy harlekiny tygodniowo. Aha, stawka to jakies 10%, wiec sie nie podniecaj.
    • good_morning Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 16:28
      jestes zafiksowany na tym temacie, wiec ci sie sni, nic dziwnego
      tak samo mozna przywolac calkiem mile sny z mila sercu osoba w roli glownej ;)
    • light_in_august Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 17:11
      Dlaczego? Pomyśl, co by dziadziuś Freud powiedział ;) Studentki kulturoznawstwa, prawniczki w okularach... mrrrau... Musisz stanąć twarzą w twarz ze swoimi żądzami :))
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 17:18
        > Dlaczego? Pomyśl, co by dziadziuś Freud powiedział ;)

        To ten niemiecki (albo austriacki, to właściwie wszystko jedno) doktor od psychoanalizy? W życiu bym nie przypuścił, że tak się pisze to nazwisko… W każdym razie pewno zaleciłby mi spisywanie swoich wspomnień, odtworzenie całego życia od pierwszego wspomnienia do chwili obecnej.

        > Musisz stanąć twarzą w twarz ze swoimi żądzami :))

        „Moje demony atakują z każdej strony, chcą mojej zguby”…
    • jeriomina Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 17:30
      Mnie też zawsze interesowała postać Stalina, mam kilka książek na jego temat, wszystko przez Szostakowicza.
      Ale takich snów to ja nie miewam :D Natomiast dzisiaj śniły mi się dwa sny: w pierwszym ukradli mi skrzypce a w drugim zapomniałam założyć baterii do moich drugich skrzypiec elektrycznych przed koncertem.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 17:41
        > Natomiast dzisiaj śniły mi się dwa sny: w pierwszym ukradli mi skrzypce a w drugim
        > zapomniałam założyć baterii do moich drugich skrzypiec elektrycznych przed koncertem.

        Wreszcie! Cały czas zachodziłem w głowę: ona gra na skrzypcach czy wiolonczeli. Teraz wiem. :)
        • jeriomina Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 18:13
          Zachodziła jeszcze możliwość altówki tudzież kontrabasu.
    • headvig Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 29.09.12, 20:04
      próbowałeś czosnek nosić zawieszony na szyi, zamiast medalika, tudzież regularnie spożywać go? podobno niektóre istoty boją się tego.
    • berta-death Re: Dlaczego one prześladują mnie nawet w snach? 30.09.12, 04:49
      Przymierzasz się do pisania powieści pornograficznej czy tylko bloga? Podobno teraz jest spory popyt na tego typu literaturę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja