margie
29.09.12, 17:00
I to jaka!!!!
jade sobie dzis autkiem Trasa Torunska, korek jak jasna cholera ( w tunelu zderzyly sie 4 auta), za mna w ktroyms momencie wbija sie mitsubishi lancer.
Facet za kierownica, gada przez komorke- najwyrazniej mial na glosnomowiacy, ale bez zestawu. Gada.
Nagle sie zorientowalam, ze ta rozmowa jest tak naladowana emocja: on krzyczal, gestykulowal, miotal sie, plakal, wycieral twarz, no po prostu az kipialo.
W miedzyczasie zmienial biegi, pasy.... odetchnelam , jak mnie wyprzedzil.
I przysiegam, mialam ochote zadzwonic na policje, zeby go zagtrzymali, bo w takim stanie stanowil zagrozenie, tym bardziej, ze jak ruszyl ze skrzyzownaia, to na pelnym gazie.....
W zyciu nie widzialam kogos w takich emocjach, masakra....