new.image
30.09.12, 15:15
Zakończył się pewien etap mojego życia. Jestem teraz w obcym mieście, bez ani jednej znajomej twarzy i chcę zacząć swoje życie od początku. W początkowych latach studiów byłam wesołą, otwartą dziewczyną, może fizycznie nigdy nie byłam pięknością, ale lubiłam swoje ciało i lubiłam to jaka jestem, ogólnie wszystko było ok. Potem przyszły dużo gorsze lata mojego życia, w których różne sytuacje sprawiły, że moja samoocena z dnia na dzień szybowała w dół. Aktualnie nienawidzę patrzeć w lustro, jestem zamknięta i rozmowa z obcymi ludźmi przyprawia mnie o mdłości. Nie lubię siebie, ale wiem, że to jaka jestem teraz nie jest kwestią wyrobionego od małego charakteru, tylko wynikiem sytuacji ostatnich lat. Pamiętam jaka byłam kiedyś i wiem, że mogę taka być.
Chcę się zmienić o 180 stopni. Jestem w nowym miejscu, zero znajomych twarzy, zero fatalnej przeszłości. Mogę wszystko zacząć od początku, a najpiękniejsze jest to, że mogę zrobić to tylko dla siebie. Jestem tutaj sama ze sobą i w końcu wiem, że nie muszę spełniać niczyich oczekiwań, tylko stać się taką osobą z jaką mi samej będzie dobrze :)
Pytanie jak:
1. Poprawić swoją atrakcyjność fizyczną, tak żeby uśmiechać się na swój widok w lustrze? Na razie postanowiłam zdrowe odżywianie, więcej ruchu, ale to i tak nie sprawi, że np. rysy mojej twarzy się zmienią. Nadal będę tą nijaką myszą.
2. Znaleźć pasję, która mnie pochłonie? Nie nudzę się sama ze sobą, zawsze sobie znajdę zajęcie, ale to nie jest coś co można by nazwać nawet hobby, a tym bardziej pasją. Po prostu zajmuję sobie czas czytaniem książek, oglądaniem filmów, uczę się języków i przede wszystkim w wolnym czasie wiele programuję, ale to są raczej takie czaso-wypełniacze (no może poza programowaniem). Ja bym chciała znaleźć pasję, coś czym się żyje, coś o czym można powiedzieć "uwielbiam to robić, uwielbiam poświęcać na to każdą wolną chwilę/pieniądze" ale nie wiem nawet jak czegoś takiego szukać.
3. Otworzyć się znów na ludzi? Daawno byłam towarzyska, miałam wielu znajomych, w tym również fajnych facetów. Obecnie jestem tak zalękniona, że automatycznie staję się mało interesująca dla innych. Sama lubię ludzi otwartych, inteligentnych, zabawnych, nie lubię ludzi znudzonych, smutnych, nieśmiałych, jednak sama taka się stałam. Nie wiem jak to zmienić.
Nie chcę tekstów w stylu "Osobowości nie da się zmienić". Potrzebuję porad, które mogę zrealizować :) Mam motywację, w końcu jestem wolna. Czuję, że wszystko co złe zostawiłam za sobą, oddzielam stare życie grubą kreską i chcę się stać totalnie inną osobą (wrócić do siebie sprzed kilku lat), tylko jak? :)