Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!!

02.10.12, 10:29
Nie jestem ofiarą ale kimś kto należy do grupy,ktora mobinguje jedną osobe w grupie. Jest ona odizolowana od grupy,podpadła prywatnie kilku osobom,nikomu nie zagraża w sensie pracy,awansu. Chcą,zeby zwyczajnie załamala sie i odeszla. Z tego co wiemn,to wazne osoby,maja wplywy,osoba ta moze miec problemy ze znalezieniem nowej pracy w naszym mieście. Forma mobbingu jest obrzydliwa,choc moge wam opisac conieco. żal mi tej osoby,ale nie wiem co robic. Nikomu nie ufam.

Problem polega na tym,ze mobberzy zaczynaja mnie "werbowac" ,zachęcać co mobbingu. Zaczynaja sie pytania wobec mnie typu "Ty tez uważasz,ze Anka fatalnie wykonala zadanie"? "Zobacz jak sie ubrala dzisiaj jak wywłoka" I DUZO innych pytań. Powinnam odpowiadać tak,aby uznaly,ze tez jestem przeciwko te lasce. A JA NIE CHCE.

Jak sie zachowac? Jak odpowiadać,zeby im nie podpaść?
    • dreemcatcher Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 10:59
      odpowiedź :) : zajmij się robotą, nudzi ci się w pracy?
      • varna771 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 11:00
        to, że ktoś skrytykuje ubiór to chyba nie jest mobbing. Często mobbing mylony jest z brakiem kultury i grzeczności w stosunku do współpracowników.
      • kbjsht Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 16:25
        dreemcatcher napisał:

        > odpowiedź :) : zajmij się robotą, nudzi ci się w pracy?

        za takie odpowiedzi ona będzie kolejna :P
    • lenka.magdalenka Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 11:08
      przedszkolaki i tyle ;/
    • facet_on_line Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 11:10
      breaktherules napisała:
      >Jest ona odizolowana od grupy,podpadła prywatnie kilku osobom

      w jakim sensie podpadła prywatnie ?
    • mocno.zdziwiona Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 11:51
      Myślę, że próbowałabym w sposób neutralny takie zagajenia spławiać albo odpierać. Na stwierdzenie, że źle się ubrała możesz odpowiedzieć, że na modzie się zbytnio nie znasz, na zarzut, że projekt źle zrobiła powiedz, że się nie wczytałaś w niego więc nie wiesz. I od razu dodawaj, że masz wiele pracy, więc niech ci wybaczą, ale musisz wracać do biurka. I wzrok w komputer, ewentualnie słuchawki na uszy.
      Lepiej żeby cię wzięli za dziwaczkę lub pracusia niż za sprzymierzeńca tamntej osoby. Bo będziesz miała potem mocno pod górkę. Staraj się nie dać wciągnąć w manipulacje, ale cały czas zachowując się w stosunku do grupy przyjaźnie.
      • dreemcatcher Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 12:12
        a najlepszym sposobem jest zrobic zebranie i w obecności szefa zapytać każdego jaki ma problem i niech jasno go wyrazi
      • breaktherules To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 15:38
        a mianowicie obgadywanie,krytykowanie ofiary. Tego jest sporo. Sam fakt izolacji i nieodzywania sie jest objawem mobbingu. Kobiety maja dobrze po 40stce a zachowuja jak opisałam.
        Grzebanie w jej osobistych rzeczach oraz papierach,niszczenie kopii dokumentow jej pracy lub dolewanie pewnego środka do kawy (jak wychodzi na chwile) to nie jest mobbing??

        Co do odpowiedzi, dziekuje za "podpowiedz". Musze odpowiadac neutralnie,jesli zaprzecze moga uznac,ze trzymam z ofiarą.
        Swoja drogą pracuje dopiero rok i malo wiem ale przeraża mnie srodowisko w pracy. Czy tak jest wszędzie?
        • martha_l Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 15:44
          Zglosic szefowi i poprosic aby rozwiazal sprawe w sposob niewskazujacy na donosiciela.
          Z punktu widzenia szefa pare osob z tego zespolu moze wywalic, skoro tak sie baby nudza, ze maja czas na glupoty.
          • breaktherules Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 16:02
            Odpada. Szefowa o tym wie,malo tego to kuzynka jednej z mobberów i zyja ws dobrych relacjach.
            A mam pytanie. Czy dolanie do kawy srodka czyszczącego moze zagrozic zdrowiu? Do tej pory byl plyn z apteki na przeczyszczenie ale srodek chemiczny?
            • martha_l Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 16:14
              Coz, w tej sytuacji bym stamtad splynela, i to jak najszybciej.

              P.S. A szefowa szefowej?
            • kitek_maly Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 16:17
              > Odpada. Szefowa o tym wie,malo tego to kuzynka jednej z mobberów i zyja ws dobr
              > ych relacjach.
              > A mam pytanie. Czy dolanie do kawy srodka czyszczącego moze zagrozic zdrowiu? D
              > o tej pory byl plyn z apteki na przeczyszczenie ale srodek chemiczny?

              OJP, gdzie taka patologia pracuje?
            • horpyna4 Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 02.10.12, 16:28
              Środek na przeczyszczenie też może stanowić zagrożenie zdrowia, a nawet życia, w przypadku np. zapalenia wyrostka robaczkowego. A środek czyszczący w każdym przypadku.

              Jeżeli to wszystko jest prawda, to gratuluję trzymania się w takiej grupie. Pominąwszy sprawy najzwyklejszej przyzwoitości i dobrego smaku, uczestniczysz biernie w działaniach, które mogą znaleźć finał w sądzie. Ciesz się, jeżeli trafisz tam tylko jako świadek, bo przyzwalanie na przestępstwo też jest przestępstwem.
        • damajah Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 03.10.12, 11:19
          Jeśli byłabym świadkiem opisanych przez Ciebie zachowań, po pierwsze powiedziałabym wszystko osobie która jest atakowana a po drugie jeśli ta osoba chciałaby podjąć walkę - zrobiłabym wszystko żeby pomóc to udokumentować (nagrałabym to, opisała, z datami z godzinami, wzięłabym kawę z tym środkiem i odlała do czegoś, podkradałabym buteleczkę z odciskami palców - nie wiem, przemyślałabym bardzo jak zebrać dowody i zebrałabym je a potem złożyła zeznania w sprawie. Nawet za cenę pracy. Nie wiem jak możesz patrzeć na to spokojnie zastanawiając się co zrobić żeby nie podpaść. Naprawdę. Żadna praca nie jest tego warta. Przecież to co robią to nie jest parę złośliwości, to poważna sprawa, przestępstwo (niszczenie dokumentów? grzebanie w rzeczach, dolewanie do kawy czegoś????)
          • breaktherules Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 03.10.12, 11:50
            Ma zalozonego spyphona w telefonie. Nie wiem jak to zrobili i kiedy ale czesto korzystaliz okazji jak zostawiala telefon.

            Grzebanie w torbie to wg nich dl dobra firmy. Sprawdzaja czy czegos nie ukradla.
            • damajah Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 03.10.12, 12:57
              i ty to wszystko wiesz i jej nie powiesz??? Choćby anonimowo?
              Dlaczego??
              • harrison_bergeron Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 03.10.12, 16:03
                bo jest trollem?
                • good_morning Re: To jest mobbing-podalam tylko jeden przyklad 05.10.12, 16:34
                  i te baby po 40stce pracujace na podrzednych stanowiskach, ale wplywowe niczym sycylijska mafia ;)
    • grzeszna_marta Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 16:41
      kiedyś pracowałam w pewnym pseudo "zespole" ludzie po 30-stce a zachowywali sie jak małolaci z podstawówki począwszy od obgadywania do poprawiania "projektów" pod nieobecnosć osoby odpowiedzialnej za dany projek żenada :/ ale powim tak nie dałam się .W żadne koniugacje pracowe nie wdawałam się , robiłam swoje jak tylko potrafiłam najlepiej . No ale ja z tych które płyna pod prąd bo z pradem to płyną tylko "zdechłe ryby " więc najnormalniej w świecie zawzięłam się z myslą ,że nie oni ( czyli reszta zespołu) będzie mi dyktować kiedy się mam zwolić ale jak sama bądz szefowa kiedy to uzna ,ze nie jestem już przydana . I wiecie co nie dali rady przezyłam wszystko i zwolniłam sie sama kiedy uznałam ,że nie chcę już z tym 'towarzystwem " pracować. :))
    • akle2 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 17:05
      Jeżeli potrafisz obiektywnie ocenić kompetencje koleżanki, to nie rozumiem, czego Ty się boisz? Że pseudokumple opowiedzą się również przeciwko Tobie? Pokaż klasę i zachowuj się wobec tej koleżanki normalnie: jeśli o coś poprosi to jej pomóż, wytłumacz itp., pokaż że ma w Tobie wsparcie na tyle na ile jest to możliwe i potrzebne do wykonania zadania służbowego.
      Z drugiej strony nie bardzo mi się chce wierzyć, że "ważne osoby w Twojej firmie" będą utrudniać tamtej znalezienie innej pracy li tylko z czystej złośliwości. Nie mają innych problemów na głowie?
    • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 17:25
      >>>Grzebanie w jej osobistych rzeczach oraz papierach,niszczenie kopii dokumentow jej pracy lub dolewanie pewnego środka do kawy (jak wychodzi na chwile) to nie jest mobbing?? >>.

      Nie wiem czy to mobbing czy raczej zakrawa na przestepstwo.

      Jesli ona bedzie miala jakies problemy ze zdrowiem i zglosila by to na policje majac probke tej kawy to ktos by mial duze klopoty.

      I tego im chyba potrzeba. Tego typu ludzie to z reguly wielkie tchorze troche ich postrasz i beda sie trzasc jka nutrie.

      Nie bardzo rozumiem jak im podpadla? Skrytykowala kogos ?


      • aqua48 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 17:36
        Jeśli ta osoba jest we wczesnej ciąży, ma problemy z nerkami, wątrobą, czy śledzioną, to dolewanie jej czegokolwiek do kawy może spowodować bardzo poważne skutki. Ja bym nie ukrywała tego przed nią, tylko powiedziała, że powinna wziąć próbkę takiego doprawionego napoju i zanieść na policję wraz ze zgłoszeniem przestępstwa. To już nie jest mobbing, to może być usiłowanie zabójstwa..
        • breaktherules Odpowiadam wszystkim. 02.10.12, 17:55
          Ja sama jestem tchórzem. Te kobiety wcale nie sa tchorzami, niczego sie nie boją,sa doświadczone i jak widać grupa ta ufa sobie. Kilka osób trzyma z nimi ale tylko ze strachu. Nie mobbinguja ofiary ale unikają jej,nie rozmawiają z nia.
          Jak na razie dziewczyna miala raczej kilka dłuższych posiedzeń w ubikacji,rozumiecie o co chodzi,a tamte kobiety miały czysty ubaw. Nienawidzą jej,upokarzanie jej sprawia im frajde.

          Dziewczyna ,owszem,jest średnio miła ale widac,ze w pracy nie wchodzi im w droge. "Znajomy,znajomego" jednej kobiety w pracy doniosł coś co ta ofiara powiedziała o kimś z pracy i tym podpadla i kilkoma innymi rzeczami. Fakt,tez bym jej nie trawiła,tylko.....jakoś mi jej szkoda. Jest sama przeciwko 14 osobom.
          To w jaki sposob załatwiaja te dziewczyne przyprawia mi o dreszcz. Nie chce by robily to i mnie. Sama uwazam na to co pije i gdzie zostawiam rzeczy osobiste.
          • wersja_robocza Re: Odpowiadam wszystkim. 02.10.12, 18:14
            breaktherules napisała:

            > Ja sama jestem tchórzem.

            I nie dodaje ci odwagi fakt, że kiedyś sama możesz stać się ofiarą mobbingu (a mobbing jest przestępstwem) i ktoś, kto będzie doskonale wiedział, co się wyprawia, nie zrobi nic, tylko biernie będzie się przyglądał, a po pewnym czasie sam ulegnie presji i się przyłączy do mobbingujących?
          • sumire Re: Odpowiadam wszystkim. 02.10.12, 21:28
            pominę już kwestie samego mobbingu, który - jeśli jest prawdą - woła o donos do paru instytucji. niezależnie od tego, co dziewczyna poczyniła prywatnie, dręczenie jej za to w pracy jest obrzydliwie nieprofesjonalne i poniżej wszelkiej krytyki (zwłaszcza, jeśli opiera się na przesłankach typu 'znajomy znajomego...'). i na twoim miejscu to ja bym wiała, gdzie pieprz rośnie, zanim dostaniesz kawę z wkładką za nie dość szeroki uśmiech.
            a swoją drogą - tacy ludzie, co to niby niczego się nie boją i śmiało upokarzają innych, bezkarni nie są. można się im postawić. można też doprowadzić do tego, że zostaną przeniesione albo zwolnione. wiem, bo w poprzedniej mojej pracy tak właśnie było. tylko jednej rzeczy trzeba - wyzbycia się konformizmu i myślenia w stylu 'będę siedzieć cicho, to nic mi się nie stanie'. ciche przyzwalanie na nękanie innych jest niczym innym, jak dokładaniem własnej cegiełki do tego nękania.
            • breaktherules Samo sedno napisalas 03.10.12, 11:47
              Wracam do pracy po chorobie w pn. Ale ten strach.. Napisalas,ze nie maja prawa....
              Nawet jesli laska im zawinila prywatnie (miala romans, ma opinie puszczalskiej) nie maja prawa?
              One nie gnębia osoby dobrej,czystej,biednej. Laska ma sporo za uszami i mysle ,ze w ich mniemaniu odplacaja jej pięknym za nadobne. Jakos innym osobom nie robia takich numerów.
              A z tym znalezieniem pracy to mowia na glos takie zdania"Oj nie znajdzie w miescie pracy."
              Wogole w naszym dziale obgadywana jest tylko ona. Reszta jest nietykalna.
              • sumire Re: Samo sedno napisalas 03.10.12, 12:19
                Ty na serio pytasz?
                ludzie, którzy "romans i opinię puszczalskiej" traktują jako przyzwolenie na gnębienie kogoś w pracy, mają zamiast mózgów sieczkę. nie rozumiesz, że to, co ktoś prywatnie ze swoim życiem robi, nie powinno mieć wpływu na to, jak jest traktowany w pracy?

                zaczynam mieć wrażenie, że ty te paniusie usprawiedliwiasz, bo 'laska ma sporo za uszami'. no i co z tego, że ma? każdy ma.
              • lenka.magdalenka Re: Samo sedno napisalas 04.10.12, 08:39
                breaktherules napisała:

                > Wracam do pracy po chorobie w pn. Ale ten strach.. Napisalas,ze nie maja prawa.
                > ...
                > Nawet jesli laska im zawinila prywatnie (miala romans, ma opinie puszczalskiej)
                > nie maja prawa?

                sprawy prywatne załatwia się prywatnie a nie w miejscu pracy zapamiętaj to sobie !!!


                > One nie gnębia osoby dobrej,czystej,biednej. Laska ma sporo za uszami i mysle ,
                > ze w ich mniemaniu odplacaja jej pięknym za nadobne. Jakos innym osobom nie rob
                > ia takich numerów.
                > A z tym znalezieniem pracy to mowia na glos takie zdania"Oj nie znajdzie w mies
                > cie pracy."
                > Wogole w naszym dziale obgadywana jest tylko ona. Reszta jest nietykalna.



                Nie nie maja prawa gnębić kogokolwiek bo jeśli laska popełni samobójstwo to miej świadomość tego,że Ty również możesz zostać oskarżona o to ze przyczyniłaś się do tego całego zajścia będąc całkowicie bierną i pozwalać grupie znęcać się nad nią
              • best.yjka Re: Samo sedno napisalas 05.10.12, 16:40
                breaktherules napisała:


                > Nawet jesli laska im zawinila prywatnie (miala romans, ma opinie puszczalskiej)
                > nie maja prawa?

                NIE MAJĄ DO DO TEGO PRAWA!
                Materacem byłaś? Wiesz na pewno, że jest puszczalska. Czy tylko łykasz wszystkie bzdury? O których biurwy gadają, zamiast zająć się pracą.

                Zmartwię Cię. Jak dziewczyna wyląduje w szpitalu albo na pogotowiu, to zrobią je testy. Wyjdzie czym była podtruwana, przy twojej cichej aprobacie. Więc możesz się spodziewać rozmowy z prokuratorem. I nikt nie będzie się z tobą cackał. Współudział w przestępstwie! I mam nadzieję, że dostaniesz przynajmniej 2 w zawiasach. Jeśli do tej pory nie byłaś karana.


          • damajah JAK MOŻESZ 03.10.12, 11:21
            na to patrzeć i nie powiedzieć jej????
            Jak możesz patrzeć że pije tą kawę i nic nie zrobić?
            Naprawdę jesteś tchórzem :(
        • breaktherules Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 18:14
          Ona nie wie,ze miala cos w kawie i napojach. Ja boje sie,ze ona mnie wyda,ze powie im,ze wie:(
    • pomorzanka34 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 20:53
      jesteś tak samo BENADZIEJNA jak ta cała KUPA G.ÓWA z która pracujesz !
      • breaktherules Nie!!!!! 03.10.12, 11:17
        Chce jej pomoc mimo tego czym im podpadła. Miala romans z pewnym facetem i roznie sie to skonczylo.
        Mialy prawo jej nie lubic. Tylko,ze wykorzystuja do tego sytuacje w pracy i to jest chyba troche za duzo. Są bezwzględne.
        I tak boje sie ich.
        • ingeborg Re: Nie!!!!! 03.10.12, 16:45
          Nie rozumiem jak romans z facetem mógłby mieć związek z tą sytuacją. Co, mieszkacie w Arabii i on ich wszystkich mężem był? WTF?
        • lenka.magdalenka Re: Nie!!!!! 04.10.12, 08:50
          breaktherules napisała:

          > Chce jej pomoc mimo tego czym im podpadła. Miala romans z pewnym facetem i rozn
          > ie sie to skonczylo.

          no i co to ogólnie ma do rzeczy ?
          czy to ten "facet" ją tak prześladuje ?
    • uleczka_k Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 21:05
      Gdzie Ty pracujesz? I ile Wy macie lat? Po piętnaście? Jeśli masz problem z uleganiem wpływowi stada, to znaczy, że jeszcze musisz dojrzeć. Podobnie zresztą jak stado.
    • tfu.tfu Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 21:51
      użyj wyszukiwarki, to zajmuje 5 sekund... masz kilkanaście linków, podeślij koleżance.
      jak w ogóle można na coś takiego przymykać oko?
      • tfu.tfu powiedz to koleżance 02.10.12, 21:57
        Rady dla mobbingowanego:
        Zapisuj wszystkie szykany, notuj miejsce i czas oraz okoliczności towarzyszące.
        Rozmawiaj na ten temat z jak największą liczbą osób.
        Pamiętaj, że nie możesz czuć się odpowiedzialny i winny za zachowanie sprawców przemocy.
        Szukaj pomocy poza pracą.
        Nie spotykaj się z mobberem sam na sam, jeżeli jest to możliwe zawsze bierz kogoś ze sobą.
        Rozmawiaj o możliwości rozwiązania problemu w obecności innej osoby.
        Przechowuj zapisy wszystkich incydentów, nawet jeśli nie ma na to świadków.
        Mobberzy utrzymują swój proceder tylko dlatego, że ich ofiary milczą – mów więc o swoim mobberze rodzinie, związkom zawodowym, prawnikowi itp.
        Osoby stosujące mobbing działają w ukryciu „za zamkniętymi drzwiami” - otwieraj te drzwi i pokazuj to innym.
        Proś o pomoc innych.
        Jeśli zauważysz pierwsze oznaki szykanowania, od razu rozmawiaj o tym z innymi: z rodziną, wyższymi przełożonymi, kolegami, związkami zawodowymi.
        Szukaj możliwości mediacji.
        Zacznij się uczyć, jak odpowiadać na słowne zaczepki.
        Znajdź osobę w miejscu pracy, która będzie po Twojej stronie.
        Zbieraj wszelką dokumentację, która potwierdzi stosowane wobec Ciebie praktyki.
        a Ty sama bądź gotowa zeznawać w sądzie, takie coś nie może ujść płazem...
        • wersja_robocza Re: powiedz to koleżance 02.10.12, 21:59
          Te rady powinni stosować wszyscy, wobec których ktoś stosuje przemoc. ;)
        • arabeska_a Re: powiedz to koleżance 02.10.12, 22:12
          Fajne zasady, skuteczne gdy mobbinguje jedna osoba, zwykle zwierzchnik.

          W tym wypadku mamy do czynienia z grupa. Jak ma np. nie spotykac sie z calym zespolem i z kazda z tych osob oddzielnie? W obecnosci kogo ma rozmawiac o rozwiazaniu problemu, w obecnosci kolezanki, ktora tez nalezy do grupy mobbingujacej??? Itd., itp.
          • tfu.tfu Re: powiedz to koleżance 03.10.12, 14:13
            no i? co za różnica? nie chcesz pomóc koleżance z pracy, to po co ten wątek w ogóle? a, rozumiem, nie chcesz być "tą złą"? no to cię zmartwię. zaniechanie jakichkolwiek działań, w tym również pomocy osobie mobbingowanej to takie samo zło, jak nieudzielenie pomocy w przypadku jakiejkolwiek innej formy przemocy. nic cię nigdy nie wybieli, choćbyś nie wiem, jak sobie chciała samopoczucie poprawić.
            byłaś świadkiem aktu przemocy? no to powiedz, dziewczynie, żeby szła do odpowiednich instytucji (Inspekcja Pracy, prokuratura, bo ja wiem, co jeszcze? nie mam czasu na góglanie), niech idzie do prawnika, a ty sama powinnaś iść i złożyć zeznanie już, a nie na forum pisać, jak to nie chcesz się angażować w tą złą grupę. jeśli stoisz obok i nic nie robisz, to tym samem dajesz im swoje poparcie.
            takie samo świństwo, jak patrzenie z boku jak ktoś dręczy zwierzę, albo leje dziecko czy innego człowieka...
            błech!
    • eat.clitoristwood Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 22:03
      Mobyngiem odpowiedz
    • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 22:06
      Opisalas jedna z najokrutniejszych form mobbingu jakiego mozna doswiadczyc. Zwykle mobbing wychodzi od szefa/zwierzchnika, wowczas grupa widzi jak traktowana jest ofiara, ale ze strachu lub dla swietego spokoju nikt nie wstawia sie za ta osoba. Ty opisalas mobbing grupy przeciwko jednej osobie. Wiekszosc ludzi w ogole nie zauwaza, ze to mobbing, ustawiajac sie razem z grupa buduja w sobie przekonanie, ze koziol ofiarny jest "sam sobie winny", ze "zasluguje na to".

      W pierwszym przypadku ofiara mobbingu ma szanse sie bronic, moze tez wygrac przed sadem i przynajmniej otrzymac odszkodowanie. W wypadku, o ktorym piszesz, szansa na obrone, a takze na wyganie procesu jest znikoma, wrecz zerowa.

      Jestem pod wielkim wrazeniem, ze zauwazylas cala sytuacje i ze chcesz sie zachowac fair wobec tej dziewczyny. Prawde mowiac, najlepsza rzecza jaka ona moze zrobic jest jak najszybsza zmiana pracy. Mobbing jakiego teraz doswiadcza bedzie sie tylko poglebial, a jego skutki sa traumatyczne dla poszkodowanych (sa tak samo silne jak trauma zwiazana z napascia, gwaltem, przezyciem wojny), moga nawet prowadzic do samobojstwa.

      Na ile ta dziewczyna zdaje sobie sprawe ze doswiadcza mobbingu?
      Jak sie zachowuje na co dzien?
      Czy jestes w stanie jej zasugerowac, ze zmiana pracy jest w tym wypadku jedynym dobrym rozwiazaniem?
    • to.niemozliwe Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 22:17
      Jesli chcesz wplynac na grupe, by nieco zmniejszyla mobbing wobec tej osoby, to stosujac swoje talenty dyplomatyczne, subtelnie, w rozmowach face to face wyszukaj umiarkowane osoby, ktore maja podobne co ty odczucia, ze to co sie dzieje wobec tej dziewczyny to przegiecie. Odwoluj sie do empatii, wspolczucia, wybaczenia. Zbuduj grupe, ktora, podobnie jak ty jest wstrzemiezliwa wobec mobbingu, choc nie kwestionuje faktu niewlasciwego zachowania tej kobiety.
      Sama nie wystepuj wobec prowodyrow lub przesladowcow, rowniez unikaj bezposredniej konfrontacji.
      Wiecej dyplomacji i subtelnego wplywu. Rzecz idzie o stonizowanie stadnego odruchu rzucania kamieniem na korzysc wspolczucia i obojetnosci. Nie walcz z glownymi mobberami, mysl w kierunku przemieszczenia mapy percepcji tej grupy. Daj sobie czas, niech same zauwaza, ze przeginaja. Jaw sie im jako zakuluarowy glos rozsadku.
      • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 22:30
        W efekcie powstana dwie grupy wzajemnie sie zwalczajace, z szefowa po stronie "wrogich"?
        • to.niemozliwe Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 02.10.12, 22:38
          Powstalyby, gdyby autorka watku jawnie wystapila przeciwko prowodyrce mobbujacych w sposob konfrontacyjny.
          Budowanie zmiany percepcji grupy to subtelniejszy proces. Zabawa dla inteligentnych. Walenie cepem nic nie da poza wiekszym kurzem.
          • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 01:45
            Miales kiedys do czynienia z mobbinigiem grupowym? Wyglada na to, ze nie.
            • to.niemozliwe Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 10:32
              Tak, miałem. To, co proponujesz, czyli zmiana pracy, oczywiście zawsze jest możliwa, tylko też nie zawsze do zrobienia natychmiast. Ja proponuję, biorąc ją pod uwagę - spróbować wpłynąć na wrażliwsze osoby w grupie, by uzyskać efekt stonowania presji na osobe prześladowaną.
              • breaktherules DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 11:09
                Mieliście w pracy do czynienia z mobbingiem grupowym? Jak sie skończyło? Czy ofiara sama sprowokowała ludzi do tego aby jej nienawidzili?

                W mojej pracy to glownie sama nienawiść do ofiary na gruncie prywatnym i częściowo zawodowym. zauważyłam,ze satysfakcje daje im smutna mina ofiary,poczucie,ze nie jest lubiana,itd. Sianie plotek o niej, wkladanie pluskwy do torebki w celach podsluchowych. Wiem masakra jakaś ale tak sie dzieje. Natomiast zaden atak nie jest prosty-jest zakamuflowany. Np byly przypadki,ze ofiara zostala "przypadkowo" uderzona krzeselkiem w noge(kostke), lub drzwiami od szafki. Mobberzy przepraszaja a potem smieja sie z tego. Ich ulubioną formą jest naśmiewanie sie z ofiary ale nie bezpośrednio o niej. np podczas przerwy na kawe zaczynaja naśmiewać sie z "wymyślonej" kolezanki ,ktora nie istnieje. Ofiara wie,ze to o n iej, każdy by sie zorientowal. Robią to po to,ze gdyby ich nagrywała to przeciez nie mówią o niej,prawda? Przykladowe szykanowane:
                "Ale ta Basia ma tłuste włosy,wstyd, wszyscy ja obgaduja"," Ma nos długi jak bocian", "Widzialas jej paznokcie,jak poobgryzane" ,"A majtki jak sie odznaczają" i setki innych zdan,które są o ofierze. Te co wypisalam sa łagodne....

                Ofiara zorientowała sie.

                Pomysl na wyslanie maila z ostrzeżeniem jest fajny i pomysle o tym.
                • arabeska_a Re: DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 13:57
                  Tak mialam do czynienia z mobbingiem grupowym, w ogole z mobbingiem zanim to slowo weszlo do jezyka polskiego, zanim powstalo jakiekolwiek prawo w Polsce i w Unii Europejskiej. Rozmawialam z osobami poddawanymi dlugotrwalemu mobbingowi (nikt wtedy w Polsce nie wiedzial co to zjawisko, zastem dreczenie trwalo dlugo, winne byly ofiary). Te rozmowy byly dla mnie wstrzasajace. Nigdy wczesniej ani nigdy pozniej nie spotkalam nikogo kto bylby w takim stanie psychicznym, poza glebokimi depresjami nadajacymi sie wylacznie do leczenia farmakologicznego.

                  Do To Niemozliwe: masz szlachetne intencje i fajny plan, jednak na tej wojnie dziewczyna ma stanac sama przeciw oddzialowi karnego wojska. Nawet bardzo wprawna dyplomacja mialaby klopot z rozbicjem szykow, tymczasem dziewczyna jest sama i raczej nie jest swietna dyplomatka, skoro doszlo do takiej sytuacji.
                  • to.niemozliwe Re: DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 15:20
                    arabeska_a napisała:

                    > Do To Niemozliwe: masz szlachetne intencje i fajny plan, jednak na tej w
                    > ojnie dziewczyna ma stanac sama przeciw oddzialowi karnego wojska. Nawet bardzo
                    > wprawna dyplomacja mialaby klopot z rozbicjem szykow, tymczasem dziewczyna jes
                    > t sama i raczej nie jest swietna dyplomatka, skoro doszlo do takiej sytuacji.

                    Nie można powiedzieć, że nie jest świetną dyplomatka, skoro doszło do sytuacji, bo ona nie miala na sytuację żadnego realnego wplywu. Dopiero chce ten wplyw miec. Wlasnie dlatego, ze pisze o sobie, ze jest tchorzem i jednoczesnie wrazliwcem, to strategia łagodnego reflektowania grupy i przypominania o uniwersalnych wartosciach moze zadzialac. To nie jest typ przywodcy, ktory twardo przeciwstawi sie szefowej i zrobi rokosz.
                    Wlasciwie, to co Ty proponujesz jej? Nie widzę jakoś Twojego pomysłu na kolejne działania?
                    • arabeska_a Re: DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 16:41
                      Jak to "pisze o sobie, ze...."??? O kim mowisz? Przeciez Breaktherules jest obserwatroka zdarzenia.
                      • to.niemozliwe Re: DO arabeski i to.niemożliwe 04.10.12, 08:19
                        >O kim mowisz? Przeciez Breaktherules jest obserwatroka zdarzenia.
                        Piszę o Breaktherules, która wspomina o sobie, ze jest "tchórzem". Piszę o roli, jaką może wypełnić.
                • to.niemozliwe Re: DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 15:14
                  Tak, sama sprowokowała brakiem profesjonalizmu i oczekiwaniem, że za nią będzie robione za ładne oczka. Po prostu nie zadziałało, to, co jej się zawsze sprawdzało. Zaczelo się od braku cierpliwosci szefa do głupoty. Był to rodzaj ostracyzmu, nie tak agresywne formy, jak u Ciebie, ale grupa przypisywała tej osobie dodatkowe, negatywne cechy. Ostatecznie odeszła z pracy.
                  To, co Ty opisujesz, to juz własciwie czynna agresja fizyczna. Wiecej niz mobbing.
                  • arabeska_a Re: DO arabeski i to.niemożliwe 03.10.12, 16:47
                    O co chodzi w tym posicie, To Niemozliwe???
                    • to.niemozliwe Re: DO arabeski i to.niemożliwe 04.10.12, 08:21
                      O odpowiedź na pytanie Brekatherules z 3.10.2012 z godz. 11.09 zadane Tobie i mnie, czy mieliśmy do czynienia z mobbingiem i jak się zakończył.
                      • arabeska_a Re: DO arabeski i to.niemożliwe 05.10.12, 01:14
                        Teraz rozumiem. Zatem to NIE byl mobbing, bylo to znecanie sie / przemoc.
                        Zjawiska sa do sieie podobne, ale to nie jest to samo
                        • to.niemozliwe Re: DO arabeski i to.niemożliwe 05.10.12, 20:18
                          Był, przynajmniej w rozumieniu wikipedii.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Mobbing
                          Zgodnie z jej systematyką można by go okreslić jako poziomy.
                          Mobbing jest rodzajem przemocy, zgadzam się, tyle, ze w specyficznym srodowisku - pracy, z wykorzystaniem podwladnosci i procedur zawodowych w celu (pozornie ukrytym) deprecjacji drugiej osoby.
                          Dlaczego twierdzisz, ze to nie byl mobbing? Nie rozumiem?
    • ryszard_mis_ochodzki cieszyć się. że to nie molestowanie seksualne 02.10.12, 23:00
      zawsze trzeba szukać pozytywów w każdej sytuacji
    • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 10:02
      >>>Te kobiety wcale nie sa tchorzami, niczego sie nie boją,sa doświadczone i jak widać grupa ta ufa sobie. Kilka osób trzyma z nimi ale tylko ze strachu. Nie mobbinguja ofiary ale unikają jej,nie rozmawiają z nia. >>

      Mysle ze sa. Zwroc uwage na ta grupe z reguly jest jeden dwoch liderow a reszta jak barany ich nasladuje bo boja sie podpasc. Zapewniam cie ze gdyby to wyszlo na jaw to wszelkie szfowe/kuzynki bardzo szybko umyja rece i beda udawac ze nic o tym nie wiedzialy. Te kobiety moga wpasc w klopoty i stracic prace. Wogole jakby to wyszlo na jaw to cala firma straci renome i dobra opinie. Wiesz jak szybko takie rzeczy sie roznosza.

      Dlaczego nie zalozysz fikcyjnego emaila albo po prostu wyslesz anonimowego listu do tej kobiety i nie powiesz je co one robia.
      Ja bym tak zrobila. przynajmniej bedzie uwazala w przyszlosci na to co pije.Pomysl jak bedziesz sie czula gdy ona np zachoruje po tych srodkach.



      • damajah Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 11:29
        A może z fikcyjnego maila napisz do szanownych koleżanek że to co robią jest karalne, że są tacy którzy to widzą i zapamiętują i że w razie procesu będą zeznawać...nie wiem, cokolwiek żeby przestały czuć się bezkarnie...
        Ja nie łapię jak możesz nic nie robić, napisałam Ci kilka postów wyżej że porozmawiałabym z tą dziewczyną i pomogłabym jej zebrać dowody. Czy ta praca jest aż tak wspaniała? Naprawdę chcesz pracować w takim szambie aż tak bardzo że patrzysz spokojnie jak dziewczyna jest dręczona?
        I że ona sama nie rzuci tego syfu w cholerę też nie rozumiem :/
        • breaktherules Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 11:52
          Podpisala umowe na 3 miesiace na probe. Jak sama odejdzie to nie dostanie zasilku a jest pod kreską:\
          • simply_z Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 12:27
            dziwie sie ,ze jeszcze nitk z tym nic nie zrobil...
            przypadkowe uderzenie krzeselkiem? kurde ,wpakowalabym bym takiej babie kopa w tylek i jeszcze poprawila.
            co za patologia
          • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 13:53
            Trzy miesiace? Ile ma juz za soba?
            Mozesz napisac w paru zdaniach jaka ona jest? Inteligentna, wyksztalcona, moze komus zagrazac (ze jest lepsza) czy wrecz przeciwnie zastraszona, niesamodzielna, itd.???
        • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 12:25
          >>A może z fikcyjnego maila napisz do szanownych koleżanek że to co robią jest ka
          > ralne, że są tacy którzy to widzą i zapamiętują i że w razie procesu będą zezna
          > wać...nie wiem, cokolwiek żeby przestały czuć się bezkarnie...>>>

          bardzo dobry pomysl !!!
          • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 13:48
            Jestem przeciwnego zdania: bardzo zly pomysl. Pierwsza i jedyna podejrzana bedzie ta dziewczyna. Zadne zaprzeczenia z jej strony nie pomoga. Bedzie gorzej.
            • damajah Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 14:10
              Arabeska, ja nie wiem co byłoby dobrym pomysłem, gdybym była w takiej sytuacji jak autorka wątku to raczej nie bałabym się utraty pracy i nie bardzo potrafiłabym spokojnie na to patrzeć. Wiesz, co innego jest jak się jest świadkiem złośliwości czy niechęci ale tutaj wchodzą w grę poważne czyny - dolewanie środków przeczyszczających (tak zrozumiałam) do napojów i jedzenia, założenie podsłuchu w telefonie, jakieś cielesne krzywdy...
              Nie potrafiłabym patrzeć na coś takiego i siedzieć cicho. No co jej zrobią poza wyrzuceniem z pracy w najgorszym razie? Przecież to nie jakaś mafia tylko zwykłe złośliwe wredne baby. Ja bym się bała owszem, ale tam pracować. Sama bym się z takiej pracy ewakuowała jak najszybciej. A przy okazji pomogła tej pokrzywdzonej. Gdybym się bała stanąć face to face to pomogłabym zebrać dowody (przecież autorka wątku jest świadkiem, widzi, słyszy, może zapisać, może dać znać anonimowo tej dziewczynie a ona może dzięki temu zbierać dowody, może dać jej znać o szpiegu w telefonie, może dać jej znać o środkach przeczyszczających, może nagrywać rozmowy...
              Dla mnie to tchórzostwo pierwszej klasy i niemal współudział (milczenie jest oznaką zgody)
              • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 16:33
                Teoretycznie masz calkowita racje natomiast w praktyce nie kazdy bedzie tak odwazny.

                Po pierwsze nie wiemy gdzie to sie dzieje- jesli to mala miescina, wszyscy sie znaja to jak sie rozniesie ( plus kazdy co po drodze przekreci) plus sa jakies powiazania zona/kuzynka.... autorka bedzie miala pozniej problem ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy
                po drugie nie kazdy jest odwazny i w stanie stawic czola tym kobietom w takiej sytuacji- ktos moze sie ich po prostu panicznie bac.
              • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 16:57
                Piekne slowa. Jesli wprowadzialabys je w zycie w czasie wojny, to zapewne nalezalabys do ruchu oporu i byc moze przeplacilabys to zyciem. Choc o tym jak by bylo naprawde, przekononasz sie dopiero gdy sama staniesz przed wyborem: twoja praca i twoje pieniadze na utrzymanie czy (moze jednorazowa) pomoc slabo znanej kolezance.

                Niestety, nie ma sie co burzyc przytlaczajaca wiekszosc ludzi nie reaguje, nawet jesli cos potepia - tak rozegral sie Holokaust oraz wiekszosc zbrodni przeciw ludzkosci. Zatem Breaktherules jest juz po stronie swiatla - nie chce wspoluczestniczyc. To juz akt odwagi.
                • damajah Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 10:45
                  W czasie wojny to całkowicie co innego. Ryzykujesz życie własne i może swojej rodziny. Życia dzieci nie zaryzykowałabym prawdopodobnie za nic na świecie. Własne też bym chroniła zdając sobie sprawę że bez rodziców dzieci nie przeżyją prawdopodobnie.

                  Ale to nie jest wojna. To jest zwykła praca tylko w koszmarnym środowisku. Przecież dziewczyna nie musi stawać na krześle i gromkim głosem nawoływać "Przestańcieeee"
                  Może zrobić COKOLWIEK. Choćby powiadomić ANONIMOWO ofiarę tych działań.
                  Dziewczyny, przecież tej biedaczce może się coś stać od tych środków dodawanych do jedzenia.

                  Jak miałam 20 parę lat to reagowałam bezmyślnie - potrafiłam w zaawansowanej ciąży wybiec z wrzaskiem łapać złodzieja który okradał samochód sąsiada. Wieczorem. Sama. Dziś bym tak nie postąpiła ale COŚ bym zrobiła. Zbierałam pijaczkę z ulicy i zaprowadziłam do domu za co zostałam zbluzgana tak że nie wiedziałam jak się nazywam. Dziś bym wezwała jakieś służby, pomogła dojść do ciepłego miejsca - ale do meliny bym nie zaprowadzała (akurat znałam tą kobietę i wiedziałam że mieszka w starej chałupie ulicę dalej i jak głupia wieczorem ją do tej chałupy targałam.
                  Takich historii mam wiele i nauczyłam się już że trzeba myśleć co się robi ale nie można po prostu NIC nie robić. Wtedy stajesz się współodpowiedzialny za zło na które milcząco zezwalasz. Tak uważam. Trzeba próbować chronić siebie ale reagować. Bo sama też kiedyś mogę potrzebować pomocy i nie chciałabym żeby się wszyscy schowali do swoich mysich dziur i nosa nie wychylali :(
                  • arabeska_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 05.10.12, 01:15
                    Dzieki takim ludziom jak Ty nasz okrutny swiat jest lepszy.
    • wredny-typek Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 13:18
      Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie.
      Antoni Słonimski
    • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 13:51
      >>>>Chce jej pomoc mimo tego czym im podpadła. Miala romans z pewnym facetem i roznie sie to skonczylo. Mialy prawo jej nie lubic. Tylko,ze wykorzystuja do tego sytuacje w pracy i to jest chyba troche za duzo. Są bezwzględne. I tak boje sie ich.
      >>>

      Tez bym sie bala bo one zachowuja sie jak psychopatki.

      Ale nie rozumiem co ma romans do tego? No chyba ze to byl romans z mezem/ partnerem jednej z nich?
    • six_a Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 14:22
      "6. Zgłoszenie anonimowe
      Pośród różnorodnych sposobów poinformowania o przestępstwie, istnieje
      również anonim: informacja, której autor nie jest znany i – prawdopodobnie - w takim
      charakterze chce pozostać. Forma złożenia anonimu też może być różna:
      telefoniczna informacja bez podania danych osobowych, pisemna informacja - bez
      podpisu, z podaniem nieprawdziwych danych personalnych lub też celowe
      nieczytelne podpisanie się.
      Każda informacja, w tym anonimowa, traktowana jest przez Policję jednakowo
      poważnie."


      www.mrr.gov.pl/aktualnosci/fundusze_europejskie_2007_2013/Documents/Jak_zlozyc%20zawiadomienie_o_przestepstwie.pdf
    • lonely.stoner Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 17:04
      wiesz po tym co ty opisujesz co one wyprawiaja to bym jasno i dobitnie powiedziala ze nie mam ochoty mnieszac sie w popelanianie przestepstwa i lamanie prawa, a to ze dolewaja komus trucizny do kawy (no bo nie wiesz tak naprawde co to za srodek chemiczny) to jest po prostu zagrazanie czyjemus zdrowiu i zyciu. I niech mnie sprobuja mobbingowac to jeszcze dzis zglaszam to na policje. Wiecej jaj kobieto, co ty sobie myslisz? dzis pozwolisz tak zastraszyc i moze zatruc ta dziewczyne, ona odejdzie a wkrotce te psycholki znajda sobie kolejna ofiare. Jedyne wyjscie w takich sytuacjach to jest albo sie postawic albo spieprzac stamtad gdzie pieprz rosnie. Z tym ze ja bym najpierw sie postawila a potem ewnetualnie uciekla.
      • breaktherules Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 03.10.12, 21:00
        podsluch w tel jest przestępstwem? Slyszalam ze szef moze taki zalozyc dla dobra firmy,jesli chce sprawdzic pracownika.
        • uleczka_k Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 07:42
          Polskie prawo zabrania monitorowania i podsłuchiwania kogokolwiek (także pracowników) bez powiadomienia ich o tym. To znaczy, że pracodawcy nie wolno nikogo podsłuchiwać ani w żaden sposób rejestrować (video) bez wiedzy tych osób. Może zawiesić tabliczkę w pokoju: "Uwaga pomieszczenie monitorowane", może poinformować, że rozmowy telefoniczne są nagrywane.
          Gdybyście się zorientowali, że szef dopuszcza się takich rzeczy, to można to zgłosić. Doniesienie do PiP może przecież być anonimowe.
        • pomorzanka34 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 09:00
          breaktherules napisała:

          > podsluch w tel jest przestępstwem? Slyszalam ze szef moze taki zalozyc dla dobr
          > a firmy,jesli chce sprawdzic pracownika.

          tylko w telefonach firmowych i za wiedza pracowników !
          w prywatnych telefonach nie ma prawa inaczej grozi mu sprawa karna
      • 10iwonka10 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 10:18
        Ja chyba tez. Ale najpierw postraszylabym je policja zeby zobaczyc jak im sie dupy trzesa.

        I jesli policja by sie wlaczyla, zaczela przesluchiwac..... z pewnoscia kierownictwo firmy nie byloby zadowolne. Ale tak mozna zrobic w duzym miescie. Jak sie mieszka w malym ze wszystkimi powiazaniami rodzinnymi/sasiedzkimi jest duzo ciezej.
    • olewka100procent Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 15:47
      zapewne przedział wiekowy twoich współpracowników to 19-22 lata, bo w głowie sie nie mieści żeby osoby dorosłe (dojrzałe) bawiły sie w tego typu ceregiele . ciekawe jaka to branża ...
      • horpyna4 Re: Mobbing w pracy-co mam robic?Pomóżcie!! 04.10.12, 18:25
        Niekoniecznie, rozum nie zawsze idzie w parze z wiekiem.
        • breaktherules Jak jej wysle maila 04.10.12, 18:46
          to rzeczywiscie rożnie może byc. Jak ona zareaguje? Pokaze im maila? I co?.
          Nawet jak poprosze o dyskrecje to nie wiem jak zareaguje. Laska nie ma kryustalicznego charakteru choc łatwo ją nastraszyć, zresztą wobec tak zgranej ekipy NIKT NIE MIAŁBY SZANS. Zostaje zwolnienie z pracy.
          Mnie zastanawia fakt,ze te osoby rowniez mnie jak i drugiej przyjętej od pół roku osobie po częsci zaufały. Mobbing jest jawny choc jak opisalam ciezki do udowodnienia (oprocz dosypanych srodkow).
          To osoby,ktore znają sie od lat, ponad 20stu. Zgrana paczka albo...reszta procz czterech prowodyrów woli trzymjac sie z nimi niż zostac kiedys ofiarą grupowego mobbingu.
          Domyslam sie,ze jako ostatnia zostaje powili we3rbowana,tak aby ofiara wiedziala,ze CAŁA grupa ją nienawidzi i nie ma tu na co liczyć.
          Jaka branża,pytacie?
          Prywatna acz związana z edukacją.
          • arabeska_a Re: Jak jej wysle maila 05.10.12, 01:30
            Piszesz "po czesci". Zatem nie calkowicie?

            Zapytalam o to powyzej, ale moze przeoczylas pytanie: jaka jest ta dziewczyna (inteligentna, ambitna, dobrze wyksztalcona czy raczej ciapowata, typ nieudacznika, nic nie umie, nie stara sie, itd.)???
            • wszedlem Re: Jak jej wysle maila 05.10.12, 03:58
              trzy pierwsze posty "swiadka ofiary mobbing" wystarczy przeczytac, zeby sie zorientowac, ze nie ma zadnej spojnosci w tej historii. ale odzew niezly byl, nawet sie ta i tamta uniosla.

              nie popieram, nie odwracam glowy i otwarcie wyrazam dezaprobate gdy widze, ze ktokolwiek w pracy jest latwym celem dla innych, chocbym jednostki szczerze nie lubil, ale pienic sie na forum, w dodatku wokol zmyslonej historyjki? energie prosze wykorzystac do zwalczania podobnych zachowan w rzeczywistosci, tu sie tylko latwo mowi.
            • breaktherules Re: Jak jej wysle maila 05.10.12, 16:11
              Dziewczyna to ten drugi typ..lecz ciężko jej sie przyznać do błędu. raczej robi co do niej nalezy,ale wiele jej spraw było zabotowane,np nie informowano ją o szkoleniach,nie przychodziła,zmieniano date,raz poskarżyła sie szefowej,ze to nie jej wina,to potem miała "przekichane".
              To tak jakby specjalnie prowokowały ją do czegoś a potem dostawala lanie za to. Chore,jakas pułapka.

              Dlaczego historia nie spojnosci? Laska podpadla prywatnie swoim zachowaniem. Jedna z mobberek straciła męża przez "te trzecią". Ta laska wpakowala sie kiedys w podobny układ i kojarzy sie tej kobiecie z tą, przez którą rozpadło sie jej małżeństwo.



              • facet_on_line Re: Jak jej wysle maila 05.10.12, 19:25

                Ta laska wpakowala sie kiedys
                > w podobny układ i kojarzy sie tej kobiecie z tą, przez którą rozpadło sie jej m
                > ałżeństwo.


                bzdury piszesz !
                • breaktherules Re: Jak jej wysle maila 05.10.12, 19:33
                  Chodzi o to,ze ofiara to ta ktora zadawała sie z żonatym, a mobberki nie cierpią takich kobiet.
                  nawet brzydzą sie siadać na krzesełku,na którym siedziała ofiara.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja