breaktherules
02.10.12, 10:29
Nie jestem ofiarą ale kimś kto należy do grupy,ktora mobinguje jedną osobe w grupie. Jest ona odizolowana od grupy,podpadła prywatnie kilku osobom,nikomu nie zagraża w sensie pracy,awansu. Chcą,zeby zwyczajnie załamala sie i odeszla. Z tego co wiemn,to wazne osoby,maja wplywy,osoba ta moze miec problemy ze znalezieniem nowej pracy w naszym mieście. Forma mobbingu jest obrzydliwa,choc moge wam opisac conieco. żal mi tej osoby,ale nie wiem co robic. Nikomu nie ufam.
Problem polega na tym,ze mobberzy zaczynaja mnie "werbowac" ,zachęcać co mobbingu. Zaczynaja sie pytania wobec mnie typu "Ty tez uważasz,ze Anka fatalnie wykonala zadanie"? "Zobacz jak sie ubrala dzisiaj jak wywłoka" I DUZO innych pytań. Powinnam odpowiadać tak,aby uznaly,ze tez jestem przeciwko te lasce. A JA NIE CHCE.
Jak sie zachowac? Jak odpowiadać,zeby im nie podpaść?