Romans...

    • tellmehow Jestem przeciwna takim wyskokom... 30.11.12, 22:48
      Jak byłam dzieckiem to moja rodzina rozpadła się m.in. przez takie wyskoki rodziców dlatego dzisiaj szczęście moich dzieci jest dla mnie najważniejsze.
      Jestem 13 lat po ślubie i nigdy bym nie zrobiła takiego świństwa mojej rodzinie.
      Uważam, że skoro zdradzasz męża to nie jesteś jego warta.
      Przepraszam za wyrażenie, ale gdybym miała możliwość spojrzenia Tobie w twarz, dostałabyś w pysk... Mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw... a zawsze wychodzi, prędzej lub później...
      • samuela_vimes Re: Jestem przeciwna takim wyskokom... 03.12.14, 23:09
        jakim prawem uważacie ludzie, że możecie oceniać innych? Czy to troll czy nie, ocenianie nieznajomych ludzi na podstawie paru słów w necie co jest bardzo słabe.
        I nie bronię jej wcale, tylko nie rozumiem tej mentalności waszej, tej chęci do krytyki i tego bezsensownego piana na lewo i prawo- grzesznica. Jakby wam tak przywrócić prawo kamienowania to byście najchętniej zabili babkę...żal.
    • facet.st68 Re: Romans... 02.12.14, 06:37
      Nie łam się dziewczyno to ludzkie. Panuj tyko nad rozsądkiem i się nie zanidbój w tym co nsjważniejsze, czyli rodzina. Ustal spotkan
      ia jak wizyty do lekarza raz na jakiś czs. To musi wystarczyć.
      Pozdrawiam facet ze stąporkowa
    • paco_lopez Re: Romans... 02.12.14, 11:04
      czy miała czy nie miała takich przeżyć to drugorzędne. Najważniejsze i najgorsze , to że piszesz o tym na forum, chociaz ja wyczuwam ściemę. Jakoś nie wierzę w tę sytuację. nie miem dlaczego, ale wydaje mi się mało prawdopodobna.
    • facettt a dlaczego sie nie odzywasz, dziewcze ? 03.12.14, 19:31
      jpeggg22 napisała:
      Zwykły romans. Spotykamy się od czasu do czasu poflirto
      > wać w łóżku i nie tylko, jest mi dobrze, czuję że "żyję", czuję się atrakcyjna,
      > rozkwitam, mogę pogadać o każdym problemie. Spotykamy się tylko sam na sam, że
      > by nikt nas nie widział,w ukryciu przeważnie wieczorem lub w nocy, boję się, że
      > może ktoś ze znajomych zobaczyć i wówczas się wyda. Mam problem, bo jest mi do
      > brze, ale nie chcę stracić rodziny. Mój mąż gdyby się dowiedział to pewnie dosz
      > łoby do rozwodu. Co o tym sądzicie. Doradźcie coś od siebie, może któraś z Was
      > miała podobne przeżycia.

      sadzimy o tym dobrze - skoro Ci z tym dobrze.
      tylko czyn to dyskretnie.
      natomiast sadzimy, ze nieladnie jest otwierac wontek i nie brac w nim udzialu.


    • kino.mockba Re: Romans... 03.12.14, 22:46
      Sami sobie zabraniacie tego seksu i sami te zakazy łamiecie. Gdzie sens, gdzie logika?
    • samuela_vimes Re: Romans... 03.12.14, 23:04
      czyli do dupy w tym twoim małżeństwie, że się zdrady dopuściłaś.
      Jakby było dobrze nawet byś o tym nie pomyślała i nie kochasz go już, tylko ci wygodnie.
      Nie mam podstaw by cię negatywnie osądzać, ale coś mi się zdaje, że będziesz mieć kłopoty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja