amj6 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 12:58 skoro spotykasz się z cudzoziemcem w jego kraju to wypadałoby przystać na jego zwyczaje - szczególnie że jak widać byłaś ich świadoma. w Polsce także wielu facetów uważa że mamy równouprawnienie więc jak zapraszają na randkę to wcale nie znaczy że mają za nią zamiar zapłacić :> jeśli Cię bez problemu stać na płacenie za siebie w miejscach do których Cię zabiera - to po prostu płać za siebie i przestań to roztrząsać. uważam za głupi pomysł płacenie w knajpie następnym razem za jego drinki jako formę jakiegoś chorego rewanżu, lub płacenie całego rachunku by pokazać że tak się w Polsce robi (zapraszasz = płacisz). czy jest sens przeprowadzać z nim rozmowę że w Polsce jak ktoś zaprasza na randkę to za nią płaci? co miałaby na celu taka rozmowa? chciałabyś go nakłonić do tego aby za Ciebie płacił w takich sytuacjach? czy może uświadomić jak wielkie poświęcenie ponosisz przystając na zasady w jego kraju? zastanów się co chciałabyś osiągnąć przez poruszenie tego tematu i co najprawdopodobniej byś osiągnęła i co on mógłby sobie pomyśleć w życiu nie oczekiwałabym od cudzoziemca który ma zupełnie inne zwyczaje w tej kwestii niż ja, aby dowiedział się co się robi w takiej sytuacji w państwie z którego pochodzę i się dostosował - no chyba że ten cudzoziemiec przyjechałby do Polski iw niej mieszkał - to wtedy wypadałoby się dostosować, ale w tej sytuacji to Ty powinnaś się dostosować. przetrwa związek dłużej - na pewno będzie okazja wtedy o tym pogadać, w sensie ciekawostki a nie oczekiwań ;p Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:46 amj6 napisała: > skoro spotykasz się z cudzoziemcem w jego kraju to wypadałoby przystać na jego > zwyczaje - szczególnie że jak widać byłaś ich świadoma. w Polsce także wielu fa > cetów uważa że mamy równouprawnienie więc jak zapraszają na randkę to wcale nie > znaczy że mają za nią zamiar zapłacić :> > > jeśli Cię bez problemu stać na płacenie za siebie w miejscach do których Cię za > biera - to po prostu płać za siebie i przestań to roztrząsać. > uważam za głupi pomysł płacenie w knajpie następnym razem za jego drinki jako f > ormę jakiegoś chorego rewanżu, lub płacenie całego rachunku by pokazać że tak s > ię w Polsce robi (zapraszasz = płacisz). > czy jest sens przeprowadzać z nim rozmowę że w Polsce jak ktoś zaprasza na rand > kę to za nią płaci? co miałaby na celu taka rozmowa? chciałabyś go nakłonić do > tego aby za Ciebie płacił w takich sytuacjach? czy może uświadomić jak wielkie > poświęcenie ponosisz przystając na zasady w jego kraju? zastanów się co chciała > byś osiągnąć przez poruszenie tego tematu i co najprawdopodobniej byś osiągnęła > i co on mógłby sobie pomyśleć > > w życiu nie oczekiwałabym od cudzoziemca który ma zupełnie inne zwyczaje w tej > kwestii niż ja, aby dowiedział się co się robi w takiej sytuacji w państwie z k > tórego pochodzę i się dostosował - no chyba że ten cudzoziemiec przyjechałby do > Polski iw niej mieszkał - to wtedy wypadałoby się dostosować, ale w tej sytuac > ji to Ty powinnaś się dostosować. > przetrwa związek dłużej - na pewno będzie okazja wtedy o tym pogadać, w sensie > ciekawostki a nie oczekiwań ;p Dzieki, mądry wpis ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 20:48 moim zdaniem nie masz racji; zaproszenie na randke przez faceta ma jako jeden z celow takze przypodobanie sie ew. przyszlej partnerce; tym bardziej nalezy sie zainteresowac tym, co jej sie moze podobac a co nie; a nie jechac jak z koksem, 'bo u nas tak sie przyjelo' chyba, ze tak naprawde facet traktuje ta randke bardzo 'lajtowo' i w sumie mu wszystko jedno czy zrobi dobre wrazenie czy srenio dobre; Odpowiedz Link Zgłoś
lusseiana Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:04 Skoro pracujesz, to jaki niby problem widzisz w zapłaceniu połowy rachunku? Bo nie rozumiem za bardzo... Poczułaś się "strasznie", bo nie wyrwał ci rachunku z dłoni, nie rozłożył marynarki na chodniku, byś mogła po nim bezpiecznie stąpać, ani nie porwał na ręce, by przez kałużę przenieść? Kobieto, zejdź na ziemię i przestań bajki czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
florazielona Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:09 a przy powitaniu i pozegnaniu w reke cie pocalowal? Jesli nie, to tez powinnas miec do niego o to pretensje. W koncu to tez "polski zwyczaj". Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:23 o kurde, to dziwne ze nie widzisz obciachu calej akcji: koles skrupulatnie obliczyl rachunek na stole i powiedzial ze placi za drinki. To jest zastanawiajaca kwestia- i pomimo ze juz sie wypowiedzialam w kwestii - ze ogolna zasada jest taka iz placi ten kto zaprasza (nie zaleznie od kraju) to jeszcze teraz sobie mysle ze to jest dziwne takie skrupulatne rozliczanie rachunku- albo koles jest bardzo dobry z matmy, albo jest niestety sknera- obliczyl przy stole rachunek ze zaplaci za swoje danie i drinki dziewczyny ktora zaprosil (jesli wypili po pare kieliszkow wina, to taka operacja zajela mu conajmniej 3 minuty- hehe, jakto milo mozna czas spedzic w knajpie na pierwzej randce). Co innego podzielic rachunek po prostu na pol - do zaplacenia 50euro, to placimy po 25 i koniec. Ale rozliczanie drinkow, co kto zjadl... hmmm - mysle ze to jednak swiadczy o jakis dziwacznych sklonnosciach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:35 > ze ogolna zasada jest t > aka iz placi ten kto zaprasza (nie zaleznie od kraju) Nie, nie jest tak niezaleznie od kraju. W Belgii rzeczywiscie placenie za siebie nawet podczas pierwszej randki jest dosc popularne (co nie oznacza, ze kazdy Belg tego przestrzega). Chyba, ze mowa o groszowym rachunku, np. za kawe. Nie wyciagalabym na podstawie tej jednej randki pochopnych wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:42 > Nie, nie jest tak niezaleznie od kraju. W Belgii rzeczywiscie placenie za siebi > e nawet podczas pierwszej randki jest dosc popularne (co nie oznacza, ze kazdy > Belg tego przestrzega). Chyba, ze mowa o groszowym rachunku, np. za kawe. Nie w > yciagalabym na podstawie tej jednej randki pochopnych wnioskow. czylii czego mam sie spodziewac podczas kolejnej randki ???? . Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 22:22 > czylii czego mam sie spodziewac podczas kolejnej randki ???? A czego normalnie bys sie spodziewala? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 21:53 princessjobaggy napisała: > > czylii czego mam sie spodziewac podczas kolejnej randki ???? > > A czego normalnie bys sie spodziewala? ze facet tez zaplaci??? Odpowiedz Link Zgłoś
lusseiana Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:51 No nie widzę tego obciachu, bo "co kraj, to obyczaj", a gdy "wejdziesz między wrony..." itd. Nie znam mentalności Belgów, nigdy tam nie byłam, ale skoro autorka twierdzi, że takie coś jest tam normalne i na porządku dziennym, to doprawdy nie widzę powodu do zdziwienia. Gdyby w Polsce coś podobnego mi się zdarzyło, pewnie bym się roześmiała i zaproponowała te pół na pół. Fakt, wydało by mi się to nieco dziwne, ale po pierwszym spotkaniu nie rozpędzałabym się tak daleko w ocenie tego człowieka. Nie mówiąc już o jakimkolwiek "strasznym" uczuciu towarzyszącym tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:37 lusseiana napisała: > No nie widzę tego obciachu, bo "co kraj, to obyczaj", a gdy "wejdziesz między w > rony..." itd. Nie znam mentalności Belgów, nigdy tam nie byłam, ale skoro autor > ka twierdzi, że takie coś jest tam normalne i na porządku dziennym, to doprawdy > nie widzę powodu do zdziwienia. Moze troche zle sie wyrazilam, tez nie znam dobrze Belgii, kiedys cos tam mi sie o uszy obilo ze facet nie placi na randce, ale pierwszy raz sie spotkalam w takich okolicznosciach z Belgiem i tego doswiadczylam, przeciez gdyby to dla mnie oczywista oczywistoscia to bym nie lamentowala na forum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 17:07 lonely.stoner napisała: > (...) ze ogolna zasada jest taka iz placi ten kto zaprasza (nie zaleznie od kraju) Doprawdy, skąd znasz taką zasadę? Bo ja jakoś nie spotkalam się z nią w krajach EZ. Co prawda zdarzalo się, że zaproszenie było na koszt zapraszającego, ale to raczej był wyjątek i z góry określano zasady ponoszenia kosztów. > Co innego podzielic rach > unek po prostu na pol - do zaplacenia 50euro, to placimy po 25 i koniec. Ale ro > zliczanie drinkow, co kto zjadl... hmmm - mysle ze to jednak swiadczy o jakis d > ziwacznych sklonnosciach ;) A gdyby było tak, ze ona zjadła za 15 euro a on za 35, to też uważałbyś że podział zgodny z faktyczną wartością posiłku świadczy o dziwacznych skłonnościach? Bo moim skromnym zdaniem w takiej sytuacji podział 50/50 byłby dziwny. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 20:59 Jestem dziewczyna - to po pierwsze. Po drugie - tak uwazam ze skrupulatne rozliczanie rachunkow jest dziwaczne, mozesz nie bywasz zbyt czesto w restauracjach- ale zazwyczaj menu jest tak ustawione ze ceny sa podobne. No chyba ze dziewczyna wzielaby tylko danie glowne zamiast startera, chociaz to tez by wypadalo uzgodnic z wspolbiesiadnikiem- zeby nie bylo tak ze ktos konsumuje swoj starter, a druga osoba sie gapi, a potem czekaja dopiero na danie glowne... A co do pytania skad znam taka zasade- ze placi ten kto zaprasza- z zyia, wlasnego doswiadczenia, z tego ze zdarzalo mi sie bywac na randkach, firmowych lunchach itd. i raczej w Europie tak wlasnie to wyglada, czy nawet podciagne pod to oglnie kraje kultury zachodniej- USA, Australia i New Zealand (Bo z ludzmi z tych krajow tez sie czesto spotykalam na roznych dinnerach albo drinkach). A poza tym to troche gadasz jak jakas czerstwa dziolcha ze wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 08:48 lonely.stoner napisała: >Po drugie - tak uwazam ze skrupulatne rozli > czanie rachunkow jest dziwaczne, mozesz nie bywasz zbyt czesto w restauracjach- > ale zazwyczaj menu jest tak ustawione ze ceny sa podobne. No chyba ze dziewczy > na wzielaby tylko danie glowne zamiast startera, chociaz to tez by wypadalo uzg > odnic z wspolbiesiadnikiem- zeby nie bylo tak ze ktos konsumuje swoj starter, a > druga osoba sie gapi, a potem czekaja dopiero na danie glowne... Skrupulatne rozliczanie rachunków jest dziwaczne, ale wtedy gdy koszt posiłków obu osób jest podobny. Wyobraź sobie, że często by wiedzieć, że ceny dań dość znacznie różnią się. Np. zupa jako danie wstępne to koszt kilu euro, a ostrygi lub inne ponad 20. Podobnie jest z daniami głównymi. > A co do pytania skad znam taka zasade- ze placi ten kto zaprasza- z zyia, wlasn > ego doswiadczenia, z tego ze zdarzalo mi sie bywac na randkach, firmowych lunch > ach itd. i raczej w Europie tak wlasnie to wyglada, czy nawet podciagne pod to > oglnie kraje kultury zachodniej- USA, Australia i New Zealand (Bo z ludzmi z ty > ch krajow tez sie czesto spotykalam na roznych dinnerach albo drinkach). > A poza tym to troche gadasz jak jakas czerstwa dziolcha ze wsi... A mnie się zdarzało często i nadal mi się często zdarza (od wielu lat) być zapraszaną do restauracji w krajach EZ i stwierdzam, że płacenie za kogoś jest wyjątkiem od reguły. A komentarz o dzołsze ze wsi pominę, bo nie wart jest stukania w klawiaturę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:51 > jesli wypili po par > e kieliszkow wina, to taka operacja zajela mu conajmniej 3 minuty- Dodanie kilku (czy nawet kilkunastu) liczb (w tym zapewne wielokrotnie tej samej) do siebie miałoby zająć 3 minuty :O? To dopiero źle świadczyłoby o takiej osobie. > ze ogolna zasada jest t > aka iz placi ten kto zaprasza (nie zaleznie od kraju) Ja jej nie znam, to znaczy pierwszy raz o niej przeczytałem na jakimś forum (prawdopodobnie nawet na tym). Poza tym nie do końca rozumiem co rozumiesz przez słowo "zaprasza", czy "zaprasza się" wtedy kiedy wychodzi się z propozycją wspólnego wyjścia do miejsca 'X', czy tylko wtedy kiedy mówi się "Zapraszam Cię do 'X'!" Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:53 > Ja jej nie znam Oczywiście nie licząc "imprez" wyprawianych przez jubilata itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:38 He, he, ona mu patrzyla w oczy i myslala, czy jest dobry w lozku, a on w tym czasie mnozyl i dzielil kase. Dyskwalifikacja, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:54 kochanic.a.francuza napisała: > He, he, ona mu patrzyla w oczy i myslala, czy jest dobry w lozku, a on w tym cz > asie mnozyl i dzielil kase. > Dyskwalifikacja, po prostu. Dyskwalifikacja autorki. Nie powinna myśleć o łóżku w zamian za opłacenie kolacji. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 22:15 kochanic.a.francuza napisała: > He, he, ona mu patrzyla w oczy i myslala, czy jest dobry w lozku, a on w tym cz > asie mnozyl i dzielil kase. > Dyskwalifikacja, po prostu. dobre, dobre ;-))))) a czy cos to by zmienilo jak by byl dobry w lozku? Odpowiedz Link Zgłoś
martucha90 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 13:34 > No i ostatnio on zaprosil mnie na > kolacje. Wszystko bylo super az do momentu placenia, gdzie on obliczyl swoja p > olowe a nastepnie podsunal mi rachunek i powiedzial ze zaplaci za moje drinki. Zapłaciłabym za siebie bez mrugnięcia okiem. Oraz nie dałabym mu zapłacić za moje drinki. I nie czułabym niesmaku, bo i z jakiego powodu? Że ktoś mnie nie utrzymuje? A niby czemu ma to robić?! Jak z kimś się spotykałam, to od pierwszej randki informowałam, że płacę za siebie (kino, teatr, restauracja). A jak związek był dłuższy, to raz ja stawiałam nam kino, raz on. Nienawidziłam jak facet za mnie płacił, czułabym się wówczas, jakbym była mu coś winna. Jak dla mnie - to Ty jesteś dziwna, nie ten Belg. Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 16:08 facet ktory pokazuje kobiecie rachunek za kolacje, badz to w belgi, bangladeszu, polsce czy na madagaskarze jest prostym skapcem. to jest w kulturze belgow aby dzielic rachunki? ja bym to nazwal brakiem jakiej kolwiek kultury. nie zawsze facet oczekuje czegos od kobiety po zaplaceniu rachunku za kolacje! jedyna sytuacja gdy rachunek moze byc zaplacony po polowie to wtedy gdy kolacja i drinki sa w towarzystwie kolegi i kolezanki, chociaz i wtedy wstyd by mnie ogarnal gdybym mial dzielic rachunek z kolezanka. niewazne kto kogo zaprosil. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 16:32 > to jest w kulturze belgow aby dzielic rachunki? ja bym to nazwal brakiem jakiej > kolwiek kultury. Oni widza to inaczej - dziela rachunek po to, zeby kobiety nie urazic (czytaj: wiem, ze jestes niezalezna, rowniez zarabiasz i inne ku.rwa bezedury). Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 16:54 princessjobaggy napisała: > Oni widza to inaczej - dziela rachunek po to, zeby kobiety nie urazic (czytaj: > wiem, ze jestes niezalezna, rowniez zarabiasz i inne ku.rwa bezedury). to kobiety sobie moga wmawiac ze jak facet zaplaci za kolacje to automatycznie one musza cos dac w zamian. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 16:58 lled napisał: > to kobiety sobie moga wmawiac ze jak facet zaplaci za kolacje to automatycznie > one musza cos dac w zamian. Nie muszą, ale dawanie tzw. gratisów jest znanym chwytem marketingowym, ponieważ bazuje na mimowolnej nawet wdzięczności klienta za "prezent". Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:43 princessjobaggy napisała: > > to jest w kulturze belgow aby dzielic rachunki? ja bym to nazwal brakiem > jakiej > > kolwiek kultury. > > Oni widza to inaczej - dziela rachunek po to, zeby kobiety nie urazic (czytaj: > wiem, ze jestes niezalezna, rowniez zarabiasz i inne ku.rwa bezedury). ciekwaa interpretacja, to czemu w takim razie zaplacil za moje drinki? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 22:27 > ciekwaa interpretacja, to czemu w takim razie zaplacil za moje drinki? ;-)))) Wykazal sie belgijska odmiana dzentelmenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 21:55 princessjobaggy napisała: > > ciekwaa interpretacja, to czemu w takim razie zaplacil za moje drinki? ;- > )))) > > Wykazal sie belgijska odmiana dzentelmenstwa. aha ;-)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 21:59 ale tak naprawdę to nie chciał wyjść na szkota. a na bycie polakiem go po prostu nie stać. takie to ciężkie czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 16:55 lled napisał: > nie zawsze facet oczekuje czegos od kobiety po zaplaceniu rachunku za kolacje! Prawdę rzekłeś (nie jestem pewna, czy to było zamierzone ;-) ) - nie zawsze, ale jednak czasami czegoś oczekuje, więc żeby wyeliminować sytuacje związane z oczekiwaniem, należy propagować zasadę dzielenia rachunków. Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 17:19 na dzielenie rachunkow przyjdzie czas po zareczynach. do tego momentu facet powinien placic rachunki sam. ja bym sie czul urazony gdyby kobieta chciala zaplacic za moja kolacje lub za polowe kolacji. pomyslal bym sobie wtedy: - gdyby zaplacila za cala kolacje: ze mysli o mnie ze nie stac mnie nawet na kolacje we dwoje, a co dopiero bedzie po slubie? - gdyby zaplacila za polowe: nie byla zadowolona z randki/kolacji i chyba nic z tej znajomosci nie wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 17:27 lled napisał: > na dzielenie rachunkow przyjdzie czas po zareczynach. do tego momentu facet pow > inien placic rachunki sam. No to wylazło szydło z worka! :-D > ja bym sie czul urazony gdyby kobieta chciala zaplac > ic za moja kolacje lub za polowe kolacji. pomyslal bym sobie wtedy: A nie pomyślałeś sobie, że kobieta mogłaby poczuć się urażona, gdybyś próbował za nią zapłacić? Tylko o własnych "urazach" jesteś w stanie myśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 18:30 stokrotka_a napisała: > A nie pomyślałeś sobie, że kobieta mogłaby poczuć się urażona, gdybyś próbował > za nią zapłacić? Tylko o własnych "urazach" jesteś w stanie myśleć? tutaj nie chodzi o moje urazy. zreszta nie poznalem jeszcze dziewczyny ktora bym urazil placac za nia :) jak facet chce placic za polowe kolacji to zle, jak chce placic za cala tez zle. i jak wam mozna dogodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 08:54 lled napisał: > tutaj nie chodzi o moje urazy. zreszta nie poznalem jeszcze dziewczyny ktora by > m urazil placac za nia :) Spotykasz się z niewłaściwymi dziewczynami. > jak facet chce placic za polowe kolacji to zle, jak chce placic za cala tez zle > . i jak wam mozna dogodzic? Niech facet płaci za siebie. My jałmużny nie potrzebujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:16 > Niech facet płaci za siebie. My jałmużny nie potrzebujemy. Jalmuzny? Z tego, co wypisujesz wynika, ze caly meski rod traktujesz jak "tych po drugiej stronie barykady". Po co w ogole sie umawiac? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:25 princessjobaggy napisała: > Jalmuzny? Z tego, co wypisujesz wynika, ze caly meski rod traktujesz jak "tych > po drugiej stronie barykady". Po co w ogole sie umawiac? Chodzi ci o umawianie się na randki? Ja z facetami się nie umawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:34 Tak myslalam, ale nie chcialam chamsko zapytac wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:51 Nie umawiam się na randki, ale umawiam się na wyjścia do restauracji z facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:23 o pardon, ja ty chcesz placic to mozesz placic nawet za faceta, nie tylko za siebie ja sobie na randce nie wyobrazam placic za kolacje, na ktora na dodatek zaprosil mnie facet??? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:29 thelma.333 napisała: > o pardon, ja ty chcesz placic to mozesz placic nawet za faceta, nie tylko za siebie > ja sobie na randce nie wyobrazam placic za kolacje, na ktora na dodatek zaprosi > l mnie facet??? A ja sobie wyobrażam. Za "gratisy" dziękujemy. Komiwojażerom też. ;-) Ty wolisz otrzymywać "gratisy" - twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:52 alez dokladnie o to chodzi- moja sprawa, twoja sprawa wiec nie wypowiadaj sie za wszystkie kobiety tylko za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:56 Przecież ja wypowiadam się tylko w swoim imieniu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:58 "My jałmużny nie potrzebujemy. " cierpisz na rozdwojenie jazni? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:45 thelma.333 napisała: > "My jałmużny nie potrzebujemy. " > cierpisz na rozdwojenie jazni? Nie wyrywaj zdania z kontekstu, tylko bierz pod uwagę cały post: "A ja sobie wyobrażam. Za "gratisy" dziękujemy. Komiwojażerom też. ;-)" Pierwsze zdanie świadczy o tym, że mówię za siebie, a liczba mnoga w drugim zdaniu to żartobliwe użycie formy pluralis majestatis. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:47 Glebia zawarta w twoich postach jest porazajaca. Po raz kolejny probujesz narzucic swoje zdanie i przedstawic to jako dobro ogolu. Ten sam sposob postepowania jak w dyskusji z kochanica.francuza i checi wywolania u niej poczucia winy za to, ze odwazyla sie powiedziec to co czuje, a ty odpowiedzialabys zupelnie co innego. Zaloze sie, ze masz patent na jedyna, sluszna i poprawna wersje pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:52 kombinerki.pinocheta napisał: > Glebia zawarta w twoich postach jest porazajaca. Dziękuję ci, Panie i Władco, za dostrzeżenie tej prawdy! ;-) > Po raz kolejny probujesz narzucic swoje zdanie i przedstawic to jako dobro ogol > u. Ten sam sposob postepowania jak w dyskusji z kochanica.francuza i checi wywo > lania u niej poczucia winy za to, ze odwazyla sie powiedziec to co czuje, a ty > odpowiedzialabys zupelnie co innego. Ty po raz kolejny mylisz przedstawianie swoich poglądów i dyskutowanie z ludźmi o innych poglądach z próbą narzucenia swojego zdania innym. Niech mają to swoje zdanie, dobrze że mają swoje zdanie, bo gdyby wszyscy ludzie mieli jednakowe poglądy, to zjawiska takie jak rozwój i postęp nie istniałyby. > Zaloze sie, ze masz patent na jedyna, sluszna i poprawna wersje pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:32 > jak facet chce placic za polowe kolacji to zle, jak chce placic za cala tez zle > . i jak wam mozna dogodzic? A mnie ogolnie smieszy takie upieranie sie przy wlasnych zasadach. "Ja zawsze place za siebie", "ja nigdy nie place, gdy ktos mnie zaprasza", "zawsze place za kobiete", a pozniej przezywanie tego, co sie wydarzylo. Troche luzu. Mnie to zwisa, czy zaplace ja, czy zaplaci on, czy podzielimy sie na pol. Trzeba umiec dostosowac sie do okolicznosci, osoby, zwyczajow. Wielcy swiatowcy, a takie pier.doly przezywaja. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:31 lled napisał: > na dzielenie rachunkow przyjdzie czas po zareczynach. do tego momentu facet pow > inien placic rachunki sam. ja bym sie czul urazony gdyby kobieta chciala zaplac > ic za moja kolacje lub za polowe kolacji. pomyslal bym sobie wtedy: > - gdyby zaplacila za cala kolacje: ze mysli o mnie ze nie stac mnie nawet na ko > lacje we dwoje, a co dopiero bedzie po slubie? > - gdyby zaplacila za polowe: nie byla zadowolona z randki/kolacji i chyba nic z > tej znajomosci nie wyniknie. oh jaka to szkoda ze z Toba nie poszlam na randke ;-) ja wlasnie sobie pomyslalam ze Belg jest biedny/ skapy i ze nie jest zadowolony z mojego towarzystwa, choc tak nie bylo...ehhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 08.10.12, 19:51 wielki gest zrobil ze zaplacil za drinka. wielki swiatowy czlowiek. wstydzil by sie za takie zachowanie. dopisz to do watku o skapcach. tam jest jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 09:01 lled napisał: > wielki gest zrobil ze zaplacil za drinka. wielki swiatowy czlowiek. Oceniasz człowieka z innego kraju polską miarą. To błąd podstawowy. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 08:59 asmarabis napisała: > oh jaka to szkoda ze z Toba nie poszlam na randke ;-) Szkoda że się z nim nie zaręczyłaś (tzn. z iledem), bo jak napisał - po zaręczynach musiałbyś płacić za siebie. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 21:58 stokrotka_a napisała: > asmarabis napisała: > > > oh jaka to szkoda ze z Toba nie poszlam na randke ;-) > > Szkoda że się z nim nie zaręczyłaś (tzn. z iledem), bo jak napisał - po zaręczy > nach musiałbyś płacić za siebie. ;-D moge placic po zareczynach, byle nie na pierwszej randce!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 08:50 asmarabis napisała: > moge placic po zareczynach, byle nie na pierwszej randce!!!! To nieopłacalne, ponieważ czas po zaręczynach jest zazwyczaj dużo dłuzszy niż czas przed. ;-) A na pierwszej randce, to pieniądze nie powinny być nawet potencjalnym problemem nieporozumień, więc żeby nieporozumień uniknąć, każdy płaci za siebie i wszystko jest jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:27 Czytam to i myślę sobie, że mam szczęście, bo moje środowisko chyba ciągle tkwi w patriarchalnych obyczajach. I w ogóle nie wiem, w czym problem. W gronie moich znajomych zaproszenie kogoś do restauracji oznacza, ze zapraszający płaci. Zwykle to koledzy zapraszają. Ja się czasem rewanżuję kolacją, ale w domu. Gdyby z tego faktu fundator wysnuł wniosek, ze należy mu się seks, zabiłabym go śmiechem. Gdyby się go domagał, pokazałabym mu drzwi. Seks jest dla mnie czymś osobnym i nie ma związku z pieniędzmi. Hojność natomiast bądź skąpstwo są odbiciem tego, jaki będzie mężczyzna w relacjach emocjonalnych. W większym mieszanym gronie często to mężczyźni płacą za wszystkich. Najwyraźniej jest im to potrzebne do dobrego samopoczucia - i ja to doceniam, chociaż zwykle proponuję, ze zapłacę za siebie. Chociaż wiem, ze w zachodniej Europie skutecznie już mężczyzn oduczono takich zachowań jak płacenie za kobietę, podawanie płaszcza czy przepuszczanie w drzwiach, ja tego nadal oczekuję i dostaję. Nieważne, Francuz czy Niemiec, Polak czy Włoch. Jesteśmy traktowane tak, jak na to pozwalamy. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:32 blondynka.online napisała: > Czytam to i myślę sobie, że mam szczęście, bo moje środowisko chyba ciągle tkwi > w patriarchalnych obyczajach. I w ogóle nie wiem, w czym problem. Jesteś doskonałym przykładem "produktu" patriarchalnych układów. Właśnie o to chodzi facetom - żeby kobiety nie wiedziały w czym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:43 > Jesteś doskonałym przykładem "produktu" patriarchalnych układów. Właśnie o to c > hodzi facetom - żeby kobiety nie wiedziały w czym problem. Moja droga. Nie jestem produktem, jestem Kobietą. Kobieta to nie jest facet bez klejnotów, lecz ktoś zupełnie inny. Czerpię radość z tej odmienności i pozwalam mężczyznom, by w moim towarzystwie czuli się Mężczyznami. I wiesz co? Nawet wam nie współczuję, chociaż to musi być straszne, to podświadome przekonanie, ze to, co mamy do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, co kolacja;-P Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 10:55 blondynka.online napisała: > Moja droga. Nie jestem produktem, jestem Kobietą. > Kobieta to nie jest facet bez klejnotów, lecz ktoś zupełnie inny. Przepraszam, nie ty jesteś produktem tylko twoje poglądy. > Czerpię radość z tej odmienności i pozwalam mężczyznom, by w moim towarzystwie > czuli się Mężczyznami. A fudowanie kolacjo kobietom to taki atrybut męskości? Czy może męskiej próżności? > I wiesz co? Nawet wam nie współczuję, chociaż to musi być straszne, to podświad > ome przekonanie, ze to, co mamy do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, co kol > acja;-P Wam? Kogo masz na myśli? I dlaczego zwracasz się do mnie w 2 os. liczby mnogiej? To nie kobiety myślą, że to co mają do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, co kolacja. To faceci (oczywiście nie wszyscy) tak myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:23 stokrotka_a napisała: > blondynka.online napisała: > > > Moja droga. Nie jestem produktem, jestem Kobietą. > > Kobieta to nie jest facet bez klejnotów, lecz ktoś zupełnie inny. > > Przepraszam, nie ty jesteś produktem tylko twoje poglądy. Owszem. Bardzo je sobie cenię. Nawet w latach burzliwej młodości nie byłam feministką, chociaż jestem silna, niezależna intelektualnie i duchowo i sama potrafię sfinansować swoje potrzeby i zachcianki > > > Czerpię radość z tej odmienności i pozwalam mężczyznom, by w moim towarzy > stwie > > czuli się Mężczyznami. > > A fudowanie kolacjo kobietom to taki atrybut męskości? Czy może męskiej próżnoś > ci? Tak. To im dobrze robi. Nie widzę powodu, by im to odbierać. Ja też bywam próżna i oni zaspokajają moja potrzebę komplementów, troski... Wiesz, ja lubię mężczyzn. Nie boję się ich i nie wojuję z nimi. > > > I wiesz co? Nawet wam nie współczuję, chociaż to musi być straszne, to po > dświad > > ome przekonanie, ze to, co mamy do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, > co kol > > acja;-P > > Wam? Kogo masz na myśli? I dlaczego zwracasz się do mnie w 2 os. liczby mnogiej Mam na myśli kobiety, które myślą tak, jak Ty, tzn. "jeśli mu pozwolę zapłacić to zaciągnę zobowiązanie". Czyż nie tak ? > ? To nie kobiety myślą, że to co mają do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, > co kolacja. To faceci (oczywiście nie wszyscy) tak myślą. Ja takich mężczyzn nie spotkałam. Ale może dlatego, ze spotykam się z Mężczyznami, nie z facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:50 blondynka.online napisała: > Owszem. Bardzo je sobie cenię. Nawet w latach burzliwej młodości nie byłam femi > nistką, chociaż jestem silna, niezależna intelektualnie i duchowo i sama potraf > ię sfinansować swoje potrzeby i zachcianki To finansuj. A faceci niech finasują swoje. > Tak. To im dobrze robi. Nie widzę powodu, by im to odbierać. Ja też bywam próżn > a i oni zaspokajają moja potrzebę komplementów, troski... > Wiesz, ja lubię mężczyzn. Nie boję się ich i nie wojuję z nimi. Nikt nie każe ci wojować. Zdrowe zasady w koleżeńskich relacjach damsko-męskich są lepsze niż zagrywki wynikające z próżności męskiej. Ty wolisz być księżniczką potwierdzającą swoją wartość poprzez męskie "zabiegi" wobec ciebie - to twoja sprawa. > Mam na myśli kobiety, które myślą tak, jak Ty, tzn. "jeśli mu pozwolę zapłacić > to zaciągnę zobowiązanie". Czyż nie tak ? Ale ja przecież tak nie myślę. To mężczyźni często myślą, że jak zapłacą za kobietę albo dadzą jej prezent, to coś się im od niej należy. > Ja takich mężczyzn nie spotkałam. Ale może dlatego, ze spotykam się z Mężczyzna > mi, nie z facetami. A ty znasz wszystkie myśli tych mężczyzn? O przepraszam - Mężczyzn. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:59 stokrotka_a napisała: > blondynka.online napisała: > > > Owszem. Bardzo je sobie cenię. Nawet w latach burzliwej młodości nie był > am femi > > nistką, chociaż jestem silna, niezależna intelektualnie i duchowo i sama > potraf > > ię sfinansować swoje potrzeby i zachcianki > > To finansuj. A faceci niech finasują swoje. Zapędziłaś się, moja droga. To ja decyduję, OK? Ty pilnuj swojego portfela. > > > Tak. To im dobrze robi. Nie widzę powodu, by im to odbierać. Ja też bywam > próżn > > a i oni zaspokajają moja potrzebę komplementów, troski... > > Wiesz, ja lubię mężczyzn. Nie boję się ich i nie wojuję z nimi. > > Nikt nie każe ci wojować. Spróbuj mi coś nakazać;-)))) Zdrowe zasady w koleżeńskich relacjach damsko-męskich > są lepsze niż zagrywki wynikające z próżności męskiej. Co Ty wiesz o zdrowych zasadach? I o tym co jest lepsze DLA MNIE? Ty wolisz być księżnicz > ką potwierdzającą swoją wartość poprzez męskie "zabiegi" wobec ciebie - to twoj > a sprawa. Między innymi tą drogą, ale nie o tym wątek. > Mam na myśli kobiety, które myślą tak, jak Ty, tzn. "jeśli mu pozwolę zap > łacić > > to zaciągnę zobowiązanie". Czyż nie tak ? > > Ale ja przecież tak nie myślę. To mężczyźni często myślą, że jak zapłacą za kob > ietę albo dadzą jej prezent, to coś się im od niej należy. Powtarzam, to nie są Mężczyźni, lecz ich liche podróbki. > > > Ja takich mężczyzn nie spotkałam. Ale może dlatego, ze spotykam się z Męż > czyzna > > mi, nie z facetami. > > A ty znasz wszystkie myśli tych mężczyzn? O przepraszam - Mężczyzn. ;-) Myśli? PO co? Nawet bym nie chciała ich znać. Oni tez nie znają moich. Znam ich czyny i to mi wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:08 blondynka.online napisała: > Zapędziłaś się, moja droga. To ja decyduję, OK? Ty pilnuj swojego portfela. Ja tylko radzę, a ty decydujesz - to oczywiste. Pilnuj portfela sponsorów. ;-) > Spróbuj mi coś nakazać;-)))) A po co? ;-) > Co Ty wiesz o zdrowych zasadach? I o tym co jest lepsze DLA MNIE? Ac o ty k..wa wiesz o zabijaniu? ;-D > Między innymi tą drogą, ale nie o tym wątek. Wątek nie wyklucza dyskusji na tematy związane z problemem. > Powtarzam, to nie są Mężczyźni, lecz ich liche podróbki. Podróbek po tym świecie chodzi sporo. ;-) > Myśli? PO co? Nawet bym nie chciała ich znać. Oni tez nie znają moich. Znam ich > czyny i to mi wystarcza. Czyny wszystkich mężczyzn znasz? Albo przynajmniej większości? Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:49 Strasznie zgorzkniała jesteś. Nie wiem, co chcesz tu udowodnić, ale by zakończyć dyskusję między nami: żyj jak chcesz. Jeśli chcesz, gardź mężczyznami - odpłacą ci tym samym. Gardź kobietami, które nie podzielają twoich poglądów - będą się z ciebie śmiać. Ja wybieram bycie szczęśliwą, pożądaną i szanowaną - to się nie wyklucza, wiesz? Miłego dnia;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:55 blondynka.online napisała: > Strasznie zgorzkniała jesteś. Nie wiem, co chcesz tu udowodnić, ale by zakończy > ć dyskusję między nami: żyj jak chcesz. Jeśli chcesz, gardź mężczyznami - odpła > cą ci tym samym. Gardź kobietami, które nie podzielają twoich poglądów - będą s > ię z ciebie śmiać. Ja wybieram bycie szczęśliwą, pożądaną i szanowaną - to się > nie wyklucza, wiesz? > Miłego dnia;-) A skąd pomysł, że ja gardzę mężczyznami i kobietami o innych poglądach??? Niezgadzanie się z czyimiś poglądami i przedstawianie swoich racji nie oznacza pogardy dla nikogo. A ty żyj jak chcesz - to twoja sprawa. Miłego! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:24 Dzizas, ale ty masz nierowno pod strzecha. To nie randka to spotkanie w restauracji. Patriarchat, faceci tego chca, tak mysla, sa prozni. To sposob kontrolowania kobiet i traktowanie ich jak dziewczynki. Czyste zlo. Spisek, zmowa (typowa dla ciebie uwagi, przesmiewczo-szczeniackie, w stylu leminga, zydowskiego oczywiscie chlip chlip). Co do tematu. Macie kumatego goscia, nieodstraszajacego wygladem, z jakims pomyslem na zycie, wyprzedzajacego o lata swietlne tych wszystkich waszych kumpli siedzacych na lawce, przyglupow zaliczajacych panienki (i was, ale to tylko seks heheheh), nieudacznikow, a wy skupiacie sie nad pier.dolami. Jestescie nienormalne. Gdyby nie ci.pki to faceci na was nawet nie zwracaliby uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:32 jak dłużej pomyślisz, to będziesz wiedział, dlaczego to nie są randki. no dalej, wierzem w ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:58 kombinerki.pinocheta napisał: > Gdyby nie ci.pki to faceci na was nawet nie zwracaliby uwagi. Biedaku, uzależniony od ci.pki, współczuję ci. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:44 Jak zwykle nie zrozumialas. Na was tzn na takie jak ty. Zaden normalny facet nie wytrzyma takich smutow i teorii jakie sprzedajesz w tym watku. Chociaz nie. Jak jestes fajna dupa z twarzy i dupy to mozna przecierpiec 2 godziny spotkania (bo przeciez nie randki!), ale pod warunkiem, ze nie czekasz do drugiego spotkania (nie randki!!!), bo ta i tak nie nastapi. Druga opcja jest taka, ze glosisz te teorie i faceci sie dalej z toba umawiaja, ale oni naleza do tej drugiej kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:48 kombinerki.pinocheta napisał: > Jak zwykle nie zrozumialas. Och, Salomonie, pogrążyłeś mnie w smutku! ;-D > Na was tzn na takie jak ty. Zaden normalny facet nie wytrzyma takich smutow i t > eorii jakie sprzedajesz w tym watku. Chociaz nie. Jak jestes fajna dupa z twarz > y i dupy to mozna przecierpiec 2 godziny spotkania (bo przeciez nie randki!), a > le pod warunkiem, ze nie czekasz do drugiego spotkania (nie randki!!!), bo ta i > tak nie nastapi. Druga opcja jest taka, ze glosisz te teorie i faceci sie dale > j z toba umawiaja, ale oni naleza do tej drugiej kategorii. Daj sobie spokój z tym strzelaniem do płotu, bo ciągle chybaisz. ;-) Ja umawiam się na randki tylko z osobami tej samej płci. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 21:09 Poce sie, cisnienie mi sie podnosi, rece drza, marszczy mi sie skora, koncowki mi sie rozdwajaja, a w twoim przypadku to tylko teoria. Nalezy to tak traktowac, jak moje wypociny o podrywaniu kobiet. Nie ma miedzy toba, a facetami kontekstu jaki wystepuje w tego rodzaju relacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 08:46 kombinerki.pinocheta napisał: > Nie ma miedzy toba, a facetami kontekstu jaki wystepuje w tego rodzaju relacjach. A czy ja twierdzę, że jest? Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 12:56 Kombi, stokrotka to lesbijka-wojowniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:49 >To nie kobiety myślą, że to co mają do zaoferowania w łóżku jest warte tyle, co kolacja. To >faceci (oczywiście nie wszyscy) tak myślą. Bardzo śmiała i osobliwa teza. Masz coś na jej poparcie ? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 11:52 zeberdee28 napisał: > Bardzo śmiała i osobliwa teza. Masz coś na jej poparcie ? Tak, mam - osobiste zwierzenia mężczyzn. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 22:02 blondynka.online napisała: > Czytam to i myślę sobie, że mam szczęście, bo moje środowisko chyba ciągle tkwi > w patriarchalnych obyczajach. I w ogóle nie wiem, w czym problem. > W gronie moich znajomych zaproszenie kogoś do restauracji oznacza, ze za > praszający płaci. Zwykle to koledzy zapraszają. Ja się czasem rewanżuję kolacją > , ale w domu. Gdyby z tego faktu fundator wysnuł wniosek, ze należy mu się seks > , zabiłabym go śmiechem. Gdyby się go domagał, pokazałabym mu drzwi. > Seks jest dla mnie czymś osobnym i nie ma związku z pieniędzmi. > Hojność natomiast bądź skąpstwo są odbiciem tego, jaki będzie mężczyzna w relac > jach emocjonalnych. > W większym mieszanym gronie często to mężczyźni płacą za wszystkich. Najwyraźni > ej jest im to potrzebne do dobrego samopoczucia - i ja to doceniam, chociaż zwy > kle proponuję, ze zapłacę za siebie. > Chociaż wiem, ze w zachodniej Europie skutecznie już mężczyzn oduczono takich z > achowań jak płacenie za kobietę, podawanie płaszcza czy przepuszczanie w drzwia > ch, ja tego nadal oczekuję i dostaję. Nieważne, Francuz czy Niemiec, Polak czy > Włoch. > Jesteśmy traktowane tak, jak na to pozwalamy. O ciekawe, to co bys zrobila w takiej sytuacji jak moja- po kolacji, facet podsuwa rachunek a Ty do niego, że nie zaplacisz?????? I wymuszasz zeby on wszystko zaplacil? Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 22:08 nie, no subtelnosci troche gmerasz w torebce i z niewinna mina mowisz, ze zapomnialas portfela :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fuks0 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 22:11 Gorzej jak on też zupełnie "przypadkiem" zapomni wziąć ze sobą portfela. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 09.10.12, 22:21 thelma.333 napisała: > nie, no subtelnosci troche > gmerasz w torebce i z niewinna mina mowisz, ze zapomnialas portfela :-) no i co dalej? mowisz ze oddasz pozniej, ze zaplacisz nastepnym razem???? moze to dobre wyjscie jak by mi na kims nie zalezalo i nie chcialabym juz sie wiecej spotykac no ale jak ktos mi sie podoba to ciezko z niego robic durnia, juz wole po prostu zaplacic Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 08:54 thelma.333 napisała: > nie, no subtelnosci troche > gmerasz w torebce i z niewinna mina mowisz, ze zapomnialas portfela :-) A ja myślałam, że dorośli ludzie nie bawią się w takie nieuczciwe gierki, tylko płacą za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:15 halo? facet zaprasza mnie na randke, a po kolacji podstawia mi rachunek??? z takim burakiem to bym sie wiecej nie umowila i tyle; jak pieniadze to dla niego taki wielki problem to czemu nie zaprosil mnie na spacer? nie byloby klopotu; Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:25 thelma.333 napisała: > halo? facet zaprasza mnie na randke, a po kolacji podstawia mi rachunek??? > z takim burakiem to bym sie wiecej nie umowila i tyle; > jak pieniadze to dla niego taki wielki problem to czemu nie zaprosil mnie na sp > acer? nie byloby klopotu; Halo? Umawiasz się na randkę z facetem po to, żeby zjeść darmową kolację? Gdybym była facetem, to z kobietą, która ma takie oczekiwania, nie umówiłabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:42 zaproszenie na randke to dla mnie =zaproszenie na randke; czy to bedzie kolacja, czy spacer, czy podziwianie widoczkow - kwestia organizacyjna tego kto zaprasza; jak faceta nie stac zeby placic za kolacje, niech zorganizuje czas inaczej; ale oczekiwanie ze zaproszona kobieta bedzie partycypowac w kosztach randki ktora ON organizuje to dla mnie szczyt buractwa; a jakby on zamiast tej kolacji wymyslil, ze wjada na szczyt wiezy ajfla zeby poogladac paryz? to co? tez powinien jej podsunac bilet wjazdu do zaplaty? ale mysle, ze te wszystkie wyjasnienia na nic; i tak sie nie zrozumiemy; Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:56 thelma.333 napisała: > zaproszenie na randke to dla mnie =zaproszenie na randke; Dla mie też. To nie jest dla mnie zaproszenie na darmową wyżerkę. > ale oczekiwanie ze zaproszona kobieta bedzie partycypowac w kosztach randki kto > ra ON organizuje to dla mnie szczyt buractwa; A dla mnie szczytem buractwa jest oczekiwanie, że bycie bierną stroną randki powinno oznaczać również bcyie stroną sponsorowaną. > a jakby on zamiast tej kolacji wymyslil, ze wjada na szczyt wiezy ajfla zeby po > ogladac paryz? to co? tez powinien jej podsunac bilet wjazdu do zaplaty? Nie, każdy powinien kupić sobie bilet sam, chyba że zapraszający stwierdził, że zaprasza i płaci. > ale mysle, ze te wszystkie wyjasnienia na nic; i tak sie nie zrozumiemy; Też tak myślę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:26 thelma.333 temat wałkowany wielokrotnie.Masz rację.Jak ktoś ZAPRASZA to płaci, jeśli się umawiamy, to każde może płacić za się. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:41 Jeśli ktoś zaprasza i zapraszając mówi "ja płacę", a zapraszany na to przystaje, to wszystko jest OK. Jeśli zaprasza i nic nie mówi o płaceniu, to domniemywać należy, że każdy płaci za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 11:47 stokroć.Ja domniemuję , ze i w tym przypadku-temacie, znów będziesz się upierać do upadłego przy swoim.Nie jestem zaskoczona;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 12:03 kseniainc napisała: > stokroć.Ja domniemuję , ze i w tym przypadku-temacie, znów będziesz się upierać > do upadłego przy swoim.Nie jestem zaskoczona;-p A ty zmienisz swoje zdanie? Myślę, że nie i nie jestem zaskoczona. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 12:10 Widać, ze mało jesteś obyta w kontaktach towarzyskich;-p Moze dlatego, że jesteś zaczepna i lekkawo kłótliwa i nie czytasz/słuchasz , co kto ma inny do powiedzenia(?) i prawie na siłę przekonujesz do swoich racji-nie potrafisz odpuścić, a nawet jeśli już zdanie Twoje w trakcie rozmowy jest inne i tak brniesz w absurd dalej podtrzymując co powiedziałaś na początku;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 12:19 kseniainc napisała: > Widać, ze mało jesteś obyta w kontaktach towarzyskich;-p Myślę, że powinnać zbadać swój wzrok, bo twój wniosek jest fałszywy. ;-) > Moze dlatego, że jeste > ś zaczepna i lekkawo kłótliwa i nie czytasz/słuchasz , co kto ma inny do powied > zenia(?) i prawie na siłę przekonujesz do swoich racji-nie potrafisz odpuścić, > a nawet jeśli już zdanie Twoje w trakcie rozmowy jest inne i tak brniesz w absu > rd dalej podtrzymując co powiedziałaś na początku;-p Ksieniu droga, daj sobie spokój - ja nikogo nie chcę przekonać do swoich racji. Ja chcę tylko sobie pogadać. ;-) A swojego zdania nie zmieniam, gdy uważam że jest słuszne. :-) A jeśli chodzi o te absurdy, to proszę o konkretne przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 12:33 > Myślę, że powinnać zbadać swój wzrok, bo twój wniosek jest fałszywy. ;-) Powiem tak, zanim zaczniesz kogoś odsyłać do lekarzy, sama się przebadaj kochanieńka;-p Ani ja nie jestem fałszywa, ani moje wnioski;-p A odnośnie tylko pogadania, to akurat rozmowa z Tobą jest nad wyraz mało owocna, mielenie tematu od każdej strony-szkoda śliny droga stokrotko;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:24 kseniainc napisała: > Powiem tak, zanim zaczniesz kogoś odsyłać do lekarzy, sama się przebadaj kochan > ieńka;-p Ja byłam u lekarza kilka dni temu - obowiązkowe coroczne badania zlecane przez pracodawcę - i wszystko jest OK. :-) > Ani ja nie jestem fałszywa, ani moje wnioski;-p Nie napisałam, że jesteś fałszywa, ale twój wniosek jest. O tym to ja wiem lepiej od ciebie. :-) > A odnośnie tylko pogadania, to akurat rozmowa z Tobą jest nad wyraz mało owoc > na, mielenie tematu od każdej strony-szkoda śliny droga stokrotko;-p A kiedy byłaby owocna - gdybym dala się przekonać? No tak, wtedy ślina nie poszlaby na marne. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:43 stokrotko mylisz się. jeżeli ktoś mówi: zapraszam cię na kolacje/randkę- to jest to równoznaczne z tym, że płaci. jeżeli mówi: wiesz, może byśmy wyskoczyli na jakąś pizze czy gdzieś- i ty się zgadzasz, wtedy każdy płaci za siebie. te sformułowania to są takie kody kulturowe, stworzone właśnie po to, by nie trzeba było przed spotkaniem ustalać "kto ile i za kogo płaci". tym bardziej, że bliskiemu znajomemu, który chce iśc do knajpy x (która np jest dla ciebie zbyt droga) jak najbardziej możesz powiedzieć "wiesz co, ostatnio ciężko u nie z kasa, choćby lepiej na piwo/pizze". natomiast facetowi, którego znasz ledwo i który cię zaprosił na randkę tak nie powiesz. "- Masz coś przeciwko czarnym ? - Mam coś przeciwko wszystkim. " Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:48 hildegarda-z-plocka napisała: > stokrotko mylisz się. jeżeli ktoś mówi: zapraszam cię na kolacje/randkę- to jes > t to równoznaczne z tym, że płaci. hildegardo, nie mylę się, ponieważ dyskutujemy w tym wątku nie tylko o zwyczajach przyjętych w Polsce. Wprost przeciwnie - wątek dotyczy sytuacji "międzynarodowej". Oświadczam ci więc, że tu gdzie ja mieszkam (a nie mieszkam w Chinach), obowiązuje zasada płacenia za siebie, chyba że zapraszający wyraźnie określa, że płaci za wszystko a zapraszana/-y się na to zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:53 ale nie zaznaczyłaś tego w swoich postach, wypowiadasz się ogólnie. być może rzeczywiście masz racje i są miejsca, w których dziala to inaczej. nie rozumiem tylko tego, czemu dana osoba MUSI zaakceptować zwyczaje obowiązujące w kraju zapraszającego, natomiast zapraszający ma gdzies to, jakie zwyczaje panują w kraju zapraszanej- chyba ta świadomość zwyczajów powinna obejmować obie strony? poza tym, ta sytuacja tak czy siak była dziwna- zapłace za twoje drinki- co to ma byc? czułabym się o wiele mniej zażenowana gdyby ktoś po prostu w zgodzie ze zwyczajami swego kraju oczekiwał, że zapłacę za siebie, niż w takiej sytuacji w jakiej była ona- pan i władca, zaprasza mnie a potem decyduje, która część rachunku łaskawie zapłaci. to nie jest uprzejme i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:02 hildegarda-z-plocka napisała: > ale nie zaznaczyłaś tego w swoich postach, wypowiadasz się ogólnie. Wypowiadam się ogólnie w odniesieniu do sytuacji opisanej w pierwszym poście, która nie miała miejsca w Polsce. Ponadto, wypowiadam się za siebie, opisuję swoje poglądy w tym względzie a nie poglądy większości. > nie rozumiem t > ylko tego, czemu dana osoba MUSI zaakceptować zwyczaje obowiązujące w kraju zap > raszającego, natomiast zapraszający ma gdzies to, jakie zwyczaje panują w kraju > zapraszanej- chyba ta świadomość zwyczajów powinna obejmować obie strony? Zasadą jest to, że gdy jesteś gościem to przestrzegasz prawa i zwyczajów gospodarza. Spróbuj jechać autostradą w Anglii 140 km/h i tłumaczyć policji, że w Polsce obowiązuje inna zasada. ;-) > tym, ta sytuacja tak czy siak była dziwna- zapłace za twoje drinki- co to ma b > yc? czułabym się o wiele mniej zażenowana gdyby ktoś po prostu w zgodzie ze zwy > czajami swego kraju oczekiwał, że zapłacę za siebie, niż w takiej sytuacji w ja > kiej była ona- pan i władca, zaprasza mnie a potem decyduje, która część rachun > ku łaskawie zapłaci. to nie jest uprzejme i tyle. Zapłata za drinki to tylko uprzejmość zapraszającego. Zapraszany nie musi jej przyjmować i może zapłacić sam. Natomiast z panem i władcą to mamy do czynienia w przypadku faceta, który chce sponsorować dorosłą i samodzielną kobietę, dając tym samym do zrozumienia, że on w tej relacji damsko-męskiej stoi wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:14 > Wypowiadam się ogólnie w odniesieniu do sytuacji opisanej w pierwszym poście, k > tóra nie miała miejsca w Polsce. Ponadto, wypowiadam się za siebie, opisuję swo > je poglądy w tym względzie a nie poglądy większości. no cóż, ja tego tak nie odebrałam. > Zasadą jest to, że gdy jesteś gościem to przestrzegasz prawa i zwyczajów gospod > arza. Spróbuj jechać autostradą w Anglii 140 km/h i tłumaczyć policji, że w Pol > sce obowiązuje inna zasada. ;-) prawo a zwyczaje to jest jednak coś innego. jeśli zapraszasz do siebie zyda to nie podasz raczej wieprzowiny- nawet jeśli u ciebie się ją je zawsze na proszonych kolacjach. w takich wypadkach trzeba znaleźć kompromis pomiędzy zwyczajami obu stron. > Zapłata za drinki to tylko uprzejmość zapraszającego. Zapraszany nie musi jej p > rzyjmować i może zapłacić sam. Natomiast z panem i władcą to mamy do czynienia > w przypadku faceta, który chce sponsorować dorosłą i samodzielną kobietę, dając > tym samym do zrozumienia, że on w tej relacji damsko-męskiej stoi wyżej. zaproponowanie zapłaty za drinki to uprzejmość, natomiast zaproponowanie zapłaty za całość to już wyraz dominacji? to jest ciekawe. mam jedną koleżankę, która zawsze gdy mnie zaprasza upiera się, że za mnie zapłaci (choć ja wcale tego nie chce) czy ona w ten sposób wyraża swoją dominacje? swoją drogą biedni są ci faceci. nie zapłaci- skąpiec i chamidło. zapłaci- wyraża swoja dominacje. kobiety tez sa biedne- zawsze za siebie płacą- nie odsieją na początku chama i skąpca, wydaje im się, że na nic kompletnie nie zasługują. pozwolą za siebie zapłacić- utrzymanki, zniewolone przez patriarchat. no dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:24 hildegarda-z-plocka napisała: > prawo a zwyczaje to jest jednak coś innego. jeśli zapraszasz do siebie zyda to > nie podasz raczej wieprzowiny- nawet jeśli u ciebie się ją je zawsze na proszon > ych kolacjach. w takich wypadkach trzeba znaleźć kompromis pomiędzy zwyczajami > obu stron. Jest różnica pomiędzy zasadami religijnymi a zasadami obyczajowymi, a w przypadku zaproszenia żyda na kolację można podać jednocześnie wieprzowinę i wołowinę, i wszyscy będa zadowoleni. Nikt nie musi łamać swoich zasad religijnych. Natomiast w przypadku zaproszenia na wspólną kolację i różnych zasad obyczajowych w krajach obu stron nie jest możliwe osiągnięcie kompromisu, więc stosuje się zasadę gospodarza. > zaproponowanie zapłaty za drinki to uprzejmość, natomiast zaproponowanie zapłat > y za całość to już wyraz dominacji? Tak jest tu przyjęte, że zapłata za drinki mające małą wartość w stosunku do kolacji jest dopuszczalna jao wyraz uprzejmości, a zapłata za całość nie jest rzeczą standardową i można ją tylko "uskuteczniać" po jasnym określeniu tego w zaproszeniu. > to jest ciekawe. mam jedną koleżankę, która > zawsze gdy mnie zaprasza upiera się, że za mnie zapłaci (choć ja wcale tego ni > e chce) czy ona w ten sposób wyraża swoją dominacje? swoją drogą biedni są ci f > aceci. nie zapłaci- skąpiec i chamidło. zapłaci- wyraża swoja dominacje. kobiet > y tez sa biedne- zawsze za siebie płacą- nie odsieją na początku chama i skąpca > , wydaje im się, że na nic kompletnie nie zasługują. pozwolą za siebie zapłacić > - utrzymanki, zniewolone przez patriarchat. no dramat. Koleznaka to nie facet, chyba że jest dominującą lesbijką, więc patriarchalne zgrywki nie mają tu miejsca. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 12:27 > O ciekawe, to co bys zrobila w takiej sytuacji jak moja- po kolacji, facet pods > uwa rachunek a Ty do niego, że nie zaplacisz?????? > I wymuszasz zeby on wszystko zaplacil? Ciekawe pytanie. Nigdy mnie to nie spotkało, ale jeśli ten człowiek ZAPROSIŁBY mnie wcześniej, przede wszystkim otworzywszy szeroko oczy tonem blondynki zapytałabym: słucham???? Dalsza rozmowa to już kwestia wyobraźni. Na pewno do niczego bym go nie zmuszała, natomiast byłoby to nasze OSTATNIE spotkanie. Nie dlatego, że mnie nie stać, lecz dla zasady. To się nazywa savoir-vivre i na razie ciągle obowiązuje, przynajmniej w niektórych środowiskach. Inną jego regułą jest zasada rewanżowania się, i tej TAKŻE przestrzegam. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:27 blondynka.online napisała: > Na pewno do niczego bym go nie zmuszała, natomiast byłoby to nasze OSTATNIE spo > tkanie. Słusznie! Facetowi na pewno wyszłoby na dobre, że to OSTATNIE spotkanie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:49 umow sie z silicem - normalnie bedziecie do siebie pasowac idealnie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 13:54 Nie umawiam się z facetami i nigdy nie zdarzyło mi się płacić podczas pierwszej randki za moją dziewczynę ani żadna dziewczyna nie chciała placić za mnie. ;-) Całe szczęście, że damskie randki nie wiążą się z tymi męskimi zagrywkami w dziedzinie sponsorowania kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:05 tak, kobieta dla kobiety nie musi być kulturalna;-p Sponsorowanie, a postawienie kawy z myślą ,że jeszcze chcesz tę osobę spotkać to przynajmniej jak dla mnie różnica jak stąd do nieba;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:11 kseniainc napisała: > tak, kobieta dla kobiety nie musi być kulturalna;-p Niekulturalna to byłaby kobieta, która bez określenia formy zaproszenia na kolację (na koszt własny albo wspólny), póbowałaby za mnie płacić. ;-) > Sponsorowanie, a postawienie kawy z myślą ,że jeszcze chcesz tę osobę spotkać t > o przynajmniej jak dla mnie różnica jak stąd do nieba;-p Postawienie kawy lub lampki wina to zupełnie inna rzecz niz kolacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:28 zależy jakie wino pijasz;-p czasem lampunia wina potrafi być droższa niż porcja kolacyjna;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:37 Nie piszę o skrajnych przypadkach, ale ciekawe jest, że faceci są zobowiązani do kupowania baaardzo drogich drinków kobietom w tzw. agencjach towarzyskich. Tak sobie myślę, że ma to coś wspólnego z płaceniem za kolację podczas randki. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:40 No, no.Jeśli do burdelu idziesz jedynie na drinka;-p Albo jeśli na kolację idziesz z myślą o przeleceniu panienki za jadło;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:57 kseniainc napisała: > No, no.Jeśli do burdelu idziesz jedynie na drinka;-p Albo jeśli na kolację idzi > esz z myślą o przeleceniu panienki za jadło;-p Ja do burdelu to tylko na drinka bym poszła, bo nie słyszałam o burdelach dla lesbijek, ale może są. ;-) Ze zwierzeń polskich kolegów wiem, że często chodzą na pierwsze randki, w których wystęują jako sponsorzy i randki te mają na celu zaciągnięcie kobiety do łóżka. Jeden to nawet był wściekły, bo zaprosił, zapłacił, a ona nie pozwoliła się bzyknąć! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:04 > Ja do burdelu to tylko na drinka bym poszła, bo nie słyszałam o burdelach dla l > esbijek, ale może są. ;-) Ze zwierzeń polskich kolegów wiem, że często chodzą n > a pierwsze randki, w których wystęują jako sponsorzy i randki te mają na celu z > aciągnięcie kobiety do łóżka. Jeden to nawet był wściekły, bo zaprosił, zapłaci > ł, a ona nie pozwoliła się bzyknąć! ;-D serio to jest dla ciebie takie zabawne? mnie by bylo wstyd miec takich kumpli, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:09 hildegarda-z-plocka napisała: > serio to jest dla ciebie takie zabawne? mnie by bylo wstyd miec takich kumpli, > serio. Ja tak łatwo nie dyskwalifikuję ludzi. :-) Wyobraź sobie, że ci kumple chodzą na randki z prawdziwymi kobietami. Mówią, że im to się opłaca, bo częściej dostają seks niż w mordę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:31 > Ja tak łatwo nie dyskwalifikuję ludzi. :-) Wyobraź sobie, że ci kumple chodzą n > a randki z prawdziwymi kobietami. Mówią, że im to się opłaca, bo częściej dosta > ją seks niż w mordę. ;-) alez wprost przeciwnie, nie dyskwalifikuje ludzi łatwo. trzeba się bardzo postarać, żeby być uznanym przeze mnie za skończonego prostaka i zostać wykluczonym z grona moich znajomych. facet, który traktuje normalną dziewczynę, która zaprasza na kolacje jak dziwkę, która za to, że zjadła zupę i drugie danie winna iść z nim do łóżka nie jest (jeszcze?) na szczęście normą i taka sytuacja mi się nigdy nie zdarzyła. zdarzyło mi się jedynie, że pewien mój znajomy wypowiadał się o dziewczynie, że jest "łatwa" i jest "dziwką" ponieważ nie miaął nic przeciwko temu, by pójść z nim do łózka po niezbyt długiej znajomości i bez związku. pan oczywiście mógł. dostał ode mnie zjebkę w towarzystwie i do grona znajomych nie należy. taka sytuacja zdarzyła mi się jeszcze raz i zareagowałam tak samo, z tym, że dodatkowo kilka osób stanęło jeszcze po mojej stronie. koleś znajomym już nie jest. żyję 26 lat i jak dotąd w bliższym gronie znajomych spotkałam 2 takie przypadki, więc raczej nie sądzę by była to (przynajmniej wśród ludzi wykształconych i na jakimś tam poziomie intelektualnym) norma. facetami takimi jak ten opisany przez ciebie kolega gardzę i skoro tak to nie rozumiem, po co miałabym z takimi utrzymywać towarzyskie kontakty. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:41 Widzisz, różnica pomiędzy mną a tobą polega na tym, że można dostać ode mnie "zjebkę" i nadal być moim znajomym. A za kolejne faux pas można dostać kolejną. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:48 faux pas to jest powiedzenie koleżance czegoś w stylu "boże, nie mów, że to twoja siostra, ona jest taka śliczna, zupełnie do ciebie niepodobna" lub chlapnięcie jęzorem na tamat tego, co miało pozostac między wami (a nie jest zbyt ważną sprawą). te rzeczy które opisałam i zachowanie kolegi, które ty opisałaś to nie jest żadne faux pas tylko wyraz całościowo pogardliwego stosunku do kobiet czy stosowania wobec nich podwójnych standardów. jak ci znajomy powie, że lesby sa obrzydliwe i rzygać mu się chce na ich widok a wg niego powinny iśc na przymusowe leczenie a gdy nie chcą się leczyć to do gazu to wg ciebie to byłoby faux pas ? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 16:15 Hildegardo, nie bądź taka poważna, użyłam zwrotu faux pas żartobliwie. ;-) A facetów stosujących podójne standardy jest mnówstwo. Kobiet zresztą też. Nie można ich wszystkich skreślić. Z ludźmi trzeba rozmawiać nawet w przypadku dużych różnic w poglądach. Rzeczą która z mojego punktu widzenia wykreśla człowieka z mojego otoczenia jest używanie przez nich przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 18:00 stokrotka_a napisała: > Hildegardo, nie bądź taka poważna, użyłam zwrotu faux pas żartobliwie. ;-) > > A facetów stosujących podójne standardy jest mnówstwo. Kobiet zresztą też. Nie > można ich wszystkich skreślić. Z ludźmi trzeba rozmawiać nawet w przypadku duży > ch różnic w poglądach. Rzeczą która z mojego punktu widzenia wykreśla człowieka > z mojego otoczenia jest używanie przez nich przemocy. no cóż, jeżeli chodzi o twój przykład to wiele zależy od tego, jak to było powiedziane. jeśli to był (kiepski i dość zenujący, ale jednak) żart, to ok, rozumiem twoje stanowisko. jeśli jednak koleś mówił to serio, to dla mnie jest skreślony. ja z pewnymi ludzmi po prostu nie syskutuje, bo to do niczego nei prowadzi. ani ja nie przekonam ich, ani oni mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 18:08 hildegarda-z-plocka napisała: > no cóż, jeżeli chodzi o twój przykład to wiele zależy od tego, jak to było powi > edziane. jeśli to był (kiepski i dość zenujący, ale jednak) żart, to ok, rozumi > em twoje stanowisko. jeśli jednak koleś mówił to serio, to dla mnie jest skreślony. Szczególnie wtedy, gdy koleś mówił serio, to uważam, ze nie należy go skreślać, bo a nuż uda się choć odrobinę zmienić jego postępowanie na lepsze. > ja z pewnymi ludzmi po prostu nie syskutuje, bo to do niczego nei prowadzi. ani > ja nie przekonam ich, ani oni mnie. Ja do tego tak nie podchodzę. Nie wszystko da się zmienić i nie wszystko naprawić, ale trzeba próbować i trzeba rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 18:40 niepoprawna idealistka jak widzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 08:47 hildegarda-z-plocka napisała: > niepoprawna idealistka jak widzę:) Nie, tylko realistka. Ja też mam wady. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:10 Do burdelu kobiet nie wpuszczają-zapytaj tych swoich kolegów;-p Dla lessbijek ,czy są-też sie nie orientuję;-p Wiesz, jak ktoś ma tak niecne intencje i pomysły niskiego lotu, to nie zaprasza na kolację, a idzie na błyskotekę, czeka aż kolega nastawia, a potem zgarnia mu juz upojoną i chętną dziewczynę;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:18 kseniainc napisała: > Do burdelu kobiet nie wpuszczają-zapytaj tych swoich kolegów;-p Naprawdę? TO DYSKRYMINACJA! ;-D > Wiesz, jak ktoś ma tak niecne intencje i pomysły niskiego lotu, to nie zaprasza > na kolację, a idzie na błyskotekę, czeka aż kolega nastawia, a potem zgarnia m > u juz upojoną i chętną dziewczynę;-p Wiesz, ja nie wiem, co robią ci wszyscy inni, ale znam takich, którzy wolą zdobywać kobietę przy kolacji. Gusta są różne. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:26 Oni zdobywają przy kolacji, są świece i winko i tp.itd, byle lasencja za siebie zapłaciła.On potem jeszcze za darmo skorzysta-szkoda inwestować w kotleta, jeśli kobieta ma odmówić;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:43 kseniainc napisała: > Oni zdobywają przy kolacji, są świece i winko i tp.itd, byle lasencja za siebie > zapłaciła.On potem jeszcze za darmo skorzysta-szkoda inwestować w kotleta, jeś > li kobieta ma odmówić;-p Można na to spojrzeć inaczej - idą ze sobą na kolację, płacą za siebie i oboje mają do tego jeszcze za darmo seks, który był ich celem. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:51 nie dla każdego wszystko wokół tyłka się kreci;-p ludzie czasem umawiają się na kolacje, zapraszają się na randki nawet nie mając na myśli seksu, a poznanie drugiej osoby i spędzenie miło czasu. Znam z autopsji-nie każda kolacja ma się kończyć łóżkiem stokroć;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:52 Ksieniu, całkowicie się zgadzam z tym, co napisałaś! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:19 >Ze zwierzeń polskich kolegów wiem, że często chodzą n > a pierwsze randki, w których wystęują jako sponsorzy i randki te mają na celu z > aciągnięcie kobiety do łóżka. Jeden to nawet był wściekły, bo zaprosił, zapłaci > ł, a ona nie pozwoliła się bzyknąć! ;-D Żenujący ci koledzy. Naprawdę ich lubisz, czy nie masz wyboru? Czy nie rozumiesz, ze właśnie akceptując takie myślenie obrażasz kobiety? Problem nie polega na tym, co jakiś prostak sobie myśli i na co co ma nadzieję, lecz na tym, ze JEGO urojenia powinny twoim zdaniem mieć wpływ na postępowanie kobiet. Tylko osoba o niskim poczuciu własnej wartości może mieć z tym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:25 blondynka.online napisała: > Żenujący ci koledzy. Naprawdę ich lubisz, czy nie masz wyboru? Niektóre ich zachowania są żenujące i oni wiedzą, że ja tak myślę, ale ja kocham bliźniego jak Pan Bóg przykazał, więc nie skreślam ich a oni to doceniają. Nie są więc tacy najgorsi. ;-) > Czy nie rozumiesz, ze właśnie akceptując takie myślenie obrażasz kobiety? Ja obrażam kobiety? To kobiety zgadzające się na sponsorskie role mężczyzn obrażają same siebie. > Problem nie polega na tym, co jakiś prostak sobie myśli i na co co ma nadzieję, > lecz na tym, ze JEGO urojenia powinny twoim zdaniem mieć wpływ na postępowanie > kobiet. Coś sobie wymyśliłaś, bo to nie jest moje zdanie. Moim zdaniem kobiety powinny wzmacniać sowoją pozycję społeczną poprzez m.in. dążenie do wyeliminowania takich sponsorskich zagrywek ze strony mężczyzn. > Tylko osoba o niskim poczuciu własnej wartości może mieć z tym problem. A kto ma problem? I z czym? Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 14:47 chcesz jeszcze powiedzieć cos na temat tego, że mówisz o tej konkretnej sytuacji i ze to jest tylko i wyłącznie twoje zdanie? rzygać mi się chce, kiedy czytam takie brednie. poza tym, skoro jesteś lesbijką to o takich spotkaniach nie wiesz nic z wlasnego doświadczenia, zapewne także większość twoich znajomych to branzowe towarzystwo, które równiez podonych doświadczeń nie ma. teoretyzujesz więc sobie radośnie. owszem, zdarzają się żałosne kobiety,m które sprzedają swój tyłek za wygodne zycie. ale takie kobiety bynajmniej nie polecą na jakąś tam kolacje, tylko oczekują sponsoringu nopn stop. a z moich doświadczeń wynika akurat, że koleś który oczekuje płacenia za siebie równiez na pierwszej randce najpewniej nie jest wcale zwolennikiem równoupranienia i fajnym gościem, tylko cwaniakiem, który gdy chodzi o to, że on ma coś dać od siebie krzyczy o tym, że baby chca równieuprawnienia, więc niech płaca i wymyslają randkowe atrakcje. natomiast gdy już przyjdzie co do czego, to jakoś wcale nie poczuwa się do tego, by traktować identycznie wkład kobietyw prowadzenie domu/wychowanie dzieci oraz przeszłość seksualną kobiety czy też to, co komu w tym względzie wolno a co nie w związku. już większe jest prawdopodobieństwo, że fajnym facetem okaże się ten, który proponuje i płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:06 hildegarda-z-plocka napisała: > chcesz jeszcze powiedzieć cos na temat tego, że mówisz o tej konkretnej sytuacj > i i ze to jest tylko i wyłącznie twoje zdanie? hildegardo, trzeba czytać ze zrozumieniem. Napisałam - "Wypowiadam się ogólnie w odniesieniu do sytuacji opisanej w pierwszym poście". Zuważyłaś zwrot "w odniesieniu do"? Nie użyłam zwrotu "o tej konkretnej sytuacji". Podtrzymuję rzecz oczywistą - mówię za siebie i tylko za siebie, wyrażam swoje poglądy a nie poglądy Donalda Tuska! ;-D > rzygać mi się chce, kiedy czytam takie brednie. A to sobie rzygaj. Na szczęście odległość jest większa niż zasięg twojego rzygania. ;-) > poza tym, skoro jesteś lesbijką to o takich spotkaniach nie wie > sz nic z wlasnego doświadczenia, zapewne także większość twoich znajomych to br > anzowe towarzystwo, które równiez podonych doświadczeń nie ma. A ty myślisz, że lesbijki na randki i na nieproszone oraz proszone kolacje nie chodzą? W jakim świecie ty żyjesz? ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:18 Z pewnoscia chodza. Nie znam wielu lesbijek ale zauwazylam ze w parach jedna ma czesto krotko obciete wlosy po mesku, spodnie i wogole taki meski sposob bycia a druga jest bardziej kobieca. Wiec do pewnego stopnia role sa podobne do par hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:21 Ja nie jestem farbowaną lesbijką - wolę kobiece kobiety i takie które też to wolą. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:23 > hildegardo, trzeba czytać ze zrozumieniem. Napisałam - "Wypowiadam się ogólnie > w odniesieniu do sytuacji opisanej w pierwszym poście". Zuważyłaś zwrot "w odni > esieniu do"? Nie użyłam zwrotu "o tej konkretnej sytuacji". na początku tak właśnie zinterpretowałam twoje wypowiedzi, ale odrzekłaś, że wypowiadasz się na temat randki z cudzoziemcem. teraz jednak okazuje się, że o randkach z polakami masz identyczne zdanie. no to w końcu jak jest? > A to sobie rzygaj. Na szczęście odległość jest większa niż zasięg twojego rzyga > nia. ;-) no naprawdę mnie żenuje mówienie o kobietach jak o dziwkach tylko dlatego, że pozwalają sobie postawić kolacje. nie za bardzo kumam też to rozróżnienei- drink spoko, kolacja nie. przecież dla kogoś, kto zarabia powiedzmy 10 000 taka kolacja to jest nawet mniej niż drink dla biednego studenta który ledwo ciągnie do 1. więc jak to rozgraniczyć w ogóle? no przecież nie da się. > A ty myślisz, że lesbijki na randki i na nieproszone oraz proszone kolacje nie > chodzą? W jakim świecie ty żyjesz? ;-D znane mi lesbijki nie chodzą na randki z mężczyznami. a ze względu na to, że sama wspominałaś o wysyłaniu patriarchalnych sygnałów zalożyłam, że mówimy o spotkaniach damsko męskich. znane mi lesbijki chadzają natomaist na kolacje sponsorowane przez drugą stronę oraz same na takie kolacje zapraszają- ale nikt tego nie traktuje jak sponsoringu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:39 hildegarda-z-plocka napisała: > na początku tak właśnie zinterpretowałam twoje wypowiedzi, ale odrzekłaś, że wy > powiadasz się na temat randki z cudzoziemcem. teraz jednak okazuje się, że o ra > ndkach z polakami masz identyczne zdanie. no to w końcu jak jest? Temat randek z Polakami też pojawił się w tym wątku i wyraziłam w tej kwestii również swoją opinię, ale nigdzie nie stwierdziłam, że to co piszę o zasadach np. w Belgii ma miejsce również w Polsce. > no naprawdę mnie żenuje mówienie o kobietach jak o dziwkach tylko dlatego, że p > ozwalają sobie postawić kolacje. Zacytuj mój tekst o dziwkach. > nie za bardzo kumam też to rozróżnienei- drink > spoko, kolacja nie. przecież dla kogoś, kto zarabia powiedzmy 10 000 taka kola > cja to jest nawet mniej niż drink dla biednego studenta który ledwo ciągnie do > 1. więc jak to rozgraniczyć w ogóle? no przecież nie da się. No widzisz, status materialny a szczegolnie różnice w tym zakresie pomiędzy osobą zapraszajacą i zapraszaną, mają duże znaczenie. Źle jest widziane, gdy ktoś z dużo zasobniejszym portfelem manifestuje swoje bogactwo płaceniem za biedniejszego. > znane mi lesbijki nie chodzą na randki z mężczyznami. a ze względu na to, że sa > ma wspominałaś o wysyłaniu patriarchalnych sygnałów zalożyłam, że mówimy o spot > kaniach damsko męskich. I zakładasz, że skoro na randki z mężczyznami nie chodzą, to już nie mają o tych randkach żadnej wiedzy? Poza tym mało jest 100% lesbijek. Większość to biseksulaistki. > znane mi lesbijki chadzają natomaist na kolacje sponsor > owane przez drugą stronę oraz same na takie kolacje zapraszają- ale nikt tego n > ie traktuje jak sponsoringu. Wszystko zależy od określenia zasad takich spotkań pomiędzy zainteresowanymi. Jeśli jest to pierwsza randka, a nikt nie ustalił zasad odpłatności, to obowiązuje domniemana zasada dzielenia kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:56 stokrotka_a napisała: > Zacytuj mój tekst o dziwkach. nie napisałaś wprost ale zasugerównałaś porównując sytuacje kobiety, któa na randce pozwala płacic za swoje drinki do sytuacji dziwki w burdelu, której klient płaci za drinki. no nijak nie wmówisz mi, że zupełnie nie o to ci chodziło:) > No widzisz, status materialny a szczegolnie różnice w tym zakresie pomiędzy oso > bą zapraszajacą i zapraszaną, mają duże znaczenie. Źle jest widziane, gdy ktoś > z dużo zasobniejszym portfelem manifestuje swoje bogactwo płaceniem za biedniej > szego. nie o to chodzi w mojej wypowiedzi. raczej o to, że dla jakiegoś biedaka, który zarabia minimalna krajową i ledwo ciągnie do pierwszego ten drink to już może być super duper inwestycja i sponsoring. dla kogoś, kto dużo zarabia, sponsoringiem będzie z kolei wyjazd na karaiby, a nie kolacja. więc takie rozróznienie- drink czy kawa a kolacja jest dla mnie dziwne. > I zakładasz, że skoro na randki z mężczyznami nie chodzą, to już nie mają o tyc > h randkach żadnej wiedzy? Poza tym mało jest 100% lesbijek. Większość to biseks > ulaistki. jakąś wiedzę mają, ale mozliwe, że niewielką. dany człowiek inaczej zachowuje się jako kumpel a inaczej w sytuacji damsko-męskiej, przekanałam się o tym wielokrotnie. co do drugiej częsci to się nie wypowiem, bo dla mnie biseksualistka to zadna lesbijka:) i te, które ja znam są całkowicie homo. > Wszystko zależy od określenia zasad takich spotkań pomiędzy zainteresowanymi. owszem, zgadzam się. > eśli jest to pierwsza randka, a nikt nie ustalił zasad odpłatności, to obowiązu > je domniemana zasada dzielenia kosztów. a tu się nie zgadzam. w naszym kręgu kulturowym obowiązuje domniemanie- kto zaprasza ten płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 16:21 hildegarda-z-plocka napisała: > nie napisałaś wprost ale zasugerównałaś porównując sytuacje kobiety, któa na ra > ndce pozwala płacic za swoje drinki do sytuacji dziwki w burdelu, której klient > płaci za drinki. no nijak nie wmówisz mi, że zupełnie nie o to ci chodziło:) Ja zupełnie co innego miałam na myśli - chodziło mi o elementy wspólne dotyczące facetów w takich sytuacjach. > nie o to chodzi w mojej wypowiedzi. raczej o to, że dla jakiegoś biedaka, który > zarabia minimalna krajową i ledwo ciągnie do pierwszego ten drink to już może > być super duper inwestycja i sponsoring. dla kogoś, kto dużo zarabia, sponsorin > giem będzie z kolei wyjazd na karaiby, a nie kolacja. więc takie rozróznienie- > drink czy kawa a kolacja jest dla mnie dziwne. Oczywiste jest (choć tego nie napisałam), że status materialny ma tu duże znaczenie i zgadzam się w tym względzie z tobą. > jakąś wiedzę mają, ale mozliwe, że niewielką. dany człowiek inaczej zachowuje s > ię jako kumpel a inaczej w sytuacji damsko-męskiej, przekanałam się o tym wielo > krotnie. co do drugiej częsci to się nie wypowiem, bo dla mnie biseksualistka t > o zadna lesbijka:) i te, które ja znam są całkowicie homo. Możliwe że niewielką ale możliwe też że wielką. Trudno tu operować ogólnikami. ;-) > a tu się nie zgadzam. w naszym kręgu kulturowym obowiązuje domniemanie- kto zap > rasza ten płaci. W naszym czyli czyim? Bo ja myślę, że w twoim ale nie w moim. ;-) I moim zdaniem ten wasz zwyczaj trzeba zmienić, bo jest szkodliwy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 17:20 > Ja zupełnie co innego miałam na myśli - chodziło mi o elementy wspólne dotycząc > e facetów w takich sytuacjach. no cóż, rozumiem. tylko- dla mnie to nie jest żaden argument. kiedy np chcesz z kims zrobić biznes, to tez mu fundujesz kolacje lub drinka (raczej twoja firma:)). tylko o czym to świadczy?:) > W naszym czyli czyim? Bo ja myślę, że w twoim ale nie w moim. ;-) I moim zdanie > m ten wasz zwyczaj trzeba zmienić, bo jest szkodliwy. ;-) tzn w takim kraju jak Polska:) być może i trzeba zmienić, ale póki co takie zasady obowiązują, więc należy się do nich stosować. stosowanie się może polegać tez na tym, by uprzedzić, że się zasady fundowania nie uznaje PRZED kolacją, a nie stawiać zaproszoną osobę w kłopotliwej sytuacji. poza tym, my żyjemy w takich czasach przejściowych, w których kobieta musi: - sama na siebie zarabiać (jeśli tego nie robi, jest pasożytem i księżniczką, mamy wszak równouprawnienie) -a jednocześnie godzić się na to, że na takich samych stanowiskach dostajemy mniej kasy (no bo w końcu jesteśmy kobietami, a wiadomo, że zarabiać więcej to powinien facet. no a poza tym, baba to jeszcze w ciąże zajdzie, więc generuje koszty) - wykonywać ciężkie czynności i nie oczekiwać pomocy od faceta (w końcu równouprawnienie jest, to co, baba chce być taka jak facet, a torby podróżnej sobie sama nie może wsadzić na półkę?) - wykonywać czynności przypisane tradycyjnie kobietom (jako kobiety mniej zarabiamy, więc musimy odpracować w domu. no a poza tym, to przecież w ten sposób kobiety okazują miłość wybrankowi, czyż nie? chyba, że są rozszalałymi feministkami ze wściekiem macicy. faceci w żaden sposób nie muszą okazywać miłości kobietom, no bo przecież równouprawnienie jest!) - być kobiece, babochłopy są nic niewarte (ale na te obligatoryjne sukienki i fryzurki musimy sobie same zarabiać, najlepiej w specjalnych "kobiecych pracach", w których zarabiamy mniej. do tego będąc kobiecymi nie możemy oczekiwać od facetów bycia męskimi, bo same chciałyśmy równouprawnienia, więc zamknąć pyski a nie wymagać płacenia na randkach, otwierania drzwi czy innych tego typu rzeczy) -tak samo ciężko pracując jak faceci, zawsze płacąc za siebie i dzwigając ciężąry specjalnie po to, by nikt nie posądził nas o to, że chcemy wykorzystać swoją płeć do tego, żeby mieć jakieś przywileje, wciąż nie możemy zachowywać się tak samo jak faceci. jeżeli to robimy, to oznacza, że jesteśmy dziwkami, pijaczkami, wulgarnymi, agresywnymi babami. mamy robić to samo co faceci, ale z uśmiechem, wdziękiem i koniecznie na szpilkach:) - Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 17:33 hildegarda-z-plocka napisała: > no cóż, rozumiem. tylko- dla mnie to nie jest żaden argument. kiedy np chcesz z > kims zrobić biznes, to tez mu fundujesz kolacje lub drinka (raczej twoja firma > :)). tylko o czym to świadczy?:) Bardzo dobry przykład. :-) Sama widzisz, że fundowanie kolacji może być postrzegane jako próba uzyskania jakiejś korzyści. :-)) > tzn w takim kraju jak Polska:) być może i trzeba zmienić, ale póki co takie zas > ady obowiązują, więc należy się do nich stosować. stosowanie się może polegać t > ez na tym, by uprzedzić, że się zasady fundowania nie uznaje PRZED kolacją, a n > ie stawiać zaproszoną osobę w kłopotliwej sytuacji. Zasady, złe zasady powinno się zmieniać, a nie ślepo do nich stosować. :-) > poza tym, my żyjemy w takich czasach przejściowych, w których kobieta musi: > - sama na siebie zarabiać (jeśli tego nie robi, jest pasożytem i księżniczką, m > amy wszak równouprawnienie) > -a jednocześnie godzić się na to, że na takich samych stanowiskach dostajemy mn > iej kasy (no bo w końcu jesteśmy kobietami, a wiadomo, że zarabiać więcej to po > winien facet. no a poza tym, baba to jeszcze w ciąże zajdzie, więc generuje kos > zty) No widzisz sama, że nierówno jesteśmy traktowane i to w tym złym sensie, więc konieczne są zmiany. Ja chcę, żeby kobiety zarabiały tyle samo i żeby żaden facet nie udawał samarytanina, płacąc za mnie. Chcę zarabiać bez dyskryminacji ze wględu na płeć i płacić za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 17:52 > Bardzo dobry przykład. :-) Sama widzisz, że fundowanie kolacji może być postrze > gane jako próba uzyskania jakiejś korzyści. :-)) tak, owszem. tyle tylko, że te korzyści to może być np sprawienie na kimś dobrego wrażenia, wykreowanie swojego wizerunku jako człowieka obytego oraz szczodrego czy wreszcie miłe spędzenie czasu. a tymczasem jakoś zawsze pojawia się SEKS jako jedyna korzyść, to, o co MUSI chodzić facetowi. flirtowanie, pisanie interesujących wiadomości, tworzenie wierszy czy nagranie piosenki to są elementy tej samej męsko-damskiej gry godowej, co fundowanie kolacji na pierwszej randce, a jednak traktowane są zupełnie inaczej. i ja nie rozumiem po prostu dlaczego. > Zasady, złe zasady powinno się zmieniać, a nie ślepo do nich stosować. :-) owszem, zgadzam się. ale w momencie, gdy zapraszając kogoś nie zamierzasz płacić , bo TY NIE UZNAJESZ takiego (szkodliwego wg ciebie) zwyczaju wykazujesz się CHAMSTWEM I PROSTACTWEM w takim samym stopniu, w jakim wykazuje się ktoś, kto przylezie do kościoła w bikini albo na pogrzeb w czerwonym kubraczku. skoro ZWYCZAJ jest taki, że masz płacić, to powinnaś uprzedzić, że jednak jest zrzutka, a nie wmawiac zaproszonym, że OCZYWISTYM JEST, że się zrzucacie. no tak to działa. > No widzisz sama, że nierówno jesteśmy traktowane i to w tym złym sensie, więc k > onieczne są zmiany. Ja chcę, żeby kobiety zarabiały tyle samo i żeby żaden face > t nie udawał samarytanina, płacąc za mnie. Chcę zarabiać bez dyskryminacji ze w > ględu na płeć i płacić za siebie. widzę. i tutaj własnie wyłazi twój brak doświadczenia w spotkaniach damsko- męskich. płacąc zawsze za siebie, nosząc ciężary i będąc całkowicie niezależną nie uzyskasz wcale tego, że będą cię traktować równo, przykro mi. ten, kto jest ok dalej będzie cie traktować ok, a ten, kto ma patriarchalne ciągotki wciąż będzie cię traktować jak babę, tyle tylko, że popieprzoną i w dodatku frajerkę, o którą się nie trzeba starać i której nic nie trzeba od siebie dawać. przy tym, przypominam, że mowa była o zapraszaniu- a kwestia płci wyszła jakoś po drodze. i nawet w cudownie idelanym świecie, w którym płcie są sobie równe w przypadku zaproszenia na spotkanie wciąż płaci zapraszający:) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 18:03 hildegarda-z-plocka napisała: > tak, owszem. tyle tylko, że te korzyści to może być np sprawienie na kimś dobre > go wrażenia, wykreowanie swojego wizerunku jako człowieka obytego oraz szczodre > go czy wreszcie miłe spędzenie czasu. a tymczasem jakoś zawsze pojawia się SEKS > jako jedyna korzyść, to, o co MUSI chodzić facetowi. flirtowanie, pisanie inte > resujących wiadomości, tworzenie wierszy czy nagranie piosenki to są elementy t > ej samej męsko-damskiej gry godowej, co fundowanie kolacji na pierwszej randce, > a jednak traktowane są zupełnie inaczej. i ja nie rozumiem po prostu dlaczego. A nie lepiej pozbyć się tego marketingu z dziedziny zwanej randkami i skupić się na rzeczach przyjemnych dotyczących relacji-damsko męskich? Płacenie za elementy związane z grą godową przez jedną stronę jest dobre w agencji towarzyskie,j ale nie w świecie równych podmiotów (kobiety i męzczyzny). > owszem, zgadzam się. ale w momencie, gdy zapraszając kogoś nie zamierzasz płaci > ć , bo TY NIE UZNAJESZ takiego (szkodliwego wg ciebie) zwyczaju wykazujesz się > CHAMSTWEM I PROSTACTWEM w takim samym stopniu, w jakim wykazuje się ktoś, kto p > rzylezie do kościoła w bikini albo na pogrzeb w czerwonym kubraczku. skoro ZWYC > ZAJ jest taki, że masz płacić, to powinnaś uprzedzić, że jednak jest zrzutka, a > nie wmawiac zaproszonym, że OCZYWISTYM JEST, że się zrzucacie. no tak to działa. Nie, ja nie wykazuję się hamstwem, ponieważ jeśli mam wątpliwości, co do zasad jakimi kieruje się zapraszany w kwestii płacenia za kolację, to ustalam zasady w trakcie zaproszenia. Zapraszany może się na moje zasady nie zgodzić i nie przyjąć zaproszenia. Sprawa czysta i uczciwa. > widzę. i tutaj własnie wyłazi twój brak doświadczenia w spotkaniach damsko- męs > kich. płacąc zawsze za siebie, nosząc ciężary i będąc całkowicie niezależną nie > uzyskasz wcale tego, że będą cię traktować równo, przykro mi. ten, kto jest ok > dalej będzie cie traktować ok, a ten, kto ma patriarchalne ciągotki wciąż będz > ie cię traktować jak babę, tyle tylko, że popieprzoną i w dodatku frajerkę, o k > tórą się nie trzeba starać i której nic nie trzeba od siebie dawać. Nie od razu Kraków zbudowano i przez zmianę jednej zasady nie uzyska się równouprawnienia kobiet, ale osiągnięcie celu podróży wymaga zrobienia wielu małych kroków. > przy tym, przypominam, że mowa była o zapraszaniu- a kwestia płci wyszła jakoś > po drodze. i nawet w cudownie idelanym świecie, w którym płcie są sobie równe w > przypadku zaproszenia na spotkanie wciąż płaci zapraszający:) To zależy w jakim świecie. W twoim płaci zapraszajacy, w moim - domyślnie płacą obie strony, chyba że wczesniej umówią się inaczej. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 18:39 stokrotka_a napisała: > A nie lepiej pozbyć się tego marketingu z dziedziny zwanej randkami i skupić si > ę na rzeczach przyjemnych dotyczących relacji-damsko męskich? Płacenie za eleme > nty związane z grą godową przez jedną stronę jest dobre w agencji towarzyskie,j > ale nie w świecie równych podmiotów (kobiety i męzczyzny). ale na tym świecie nie ma nic za darmo. kiedy chcesz facetowi upiec muffiny,musisz wydać kase na składniki oraz energie potrzebna do upieczenia ich:) przygotowując głupią kąpiel przy świecach, musisz kupić te nieszczęsne świece i najlepiej jeszcze winno. gdy będąc na zakupach zobaczysz promocje na żel pod prysznic o zapachu wanilii (a wiesz, ze twoja koleżanka zapach ten uwielbia) nie zrobisz jej przyjemności, jeśli nie zapłacić za ten żel. nie zorganizujesz spotkania przy filmie i piwku jeśli nie kupisz czipsow i kilku butelek piwa. nie zabierzesz siostry na interesującą wystawę jeśli nie zapłacisz za wstęp itd > Nie, ja nie wykazuję się hamstwem, ponieważ jeśli mam wątpliwości, co do zasad > jakimi kieruje się zapraszany w kwestii płacenia za kolację, to ustalam zasady > w trakcie zaproszenia. Zapraszany może się na moje zasady nie zgodzić i nie prz > yjąć zaproszenia. Sprawa czysta i uczciwa. skoro tak, to ok. ale to jest inna sytuacja niż zaprosić kogoś wiedząc, że ten ktoś bedzie czuł się własnie zaproszony ze wszystkimi tego konsekwencjami:) po czym podstawić mu rachunek pod nos. > Nie od razu Kraków zbudowano i przez zmianę jednej zasady nie uzyska się równou > prawnienia kobiet, ale osiągnięcie celu podróży wymaga zrobienia wielu małych k > roków. tylko że z tego co obserwuje to te kroki to jak na razie jakoś wszystkie są na niekorzyść kobiet. jeśli uda się osiągnąć to, że kobiety będą za taką samą prace dostawać taka samą kasę to konsekwencją tego powinno być to, ze zaczna płacić po połowie. póki co takiej samej kasy nie dostają, więc nie widzę powodów do tego, by miały chwytać za portfele w restauracji. > To zależy w jakim świecie. W twoim płaci zapraszajacy, w moim - domyślnie płacą > obie strony, chyba że wczesniej umówią się inaczej. ;-) jeżeli ktoś cię zna i wie o tym, to oczywiście:) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 08:52 hildegarda-z-plocka napisała: > ale na tym świecie nie ma nic za darmo. kiedy chcesz facetowi upiec muffiny,mus > isz wydać kase na składniki oraz energie potrzebna do upieczenia ich:) przygoto > wując głupią kąpiel przy świecach, musisz kupić te nieszczęsne świece i najlepi > ej jeszcze winno. gdy będąc na zakupach zobaczysz promocje na żel pod prysznic > o zapachu wanilii (a wiesz, ze twoja koleżanka zapach ten uwielbia) nie zrobis > z jej przyjemności, jeśli nie zapłacić za ten żel. nie zorganizujesz spotkania > przy filmie i piwku jeśli nie kupisz czipsow i kilku butelek piwa. nie zabierze > sz siostry na interesującą wystawę jeśli nie zapłacisz za wstęp itd Gdy jesteśmy z kimś w związku albo chcemy zrobić prezent komuś kogo dobrze znamy, to mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż pierwsza czy druga randaka. > skoro tak, to ok. ale to jest inna sytuacja niż zaprosić kogoś wiedząc, że ten > ktoś bedzie czuł się własnie zaproszony ze wszystkimi tego konsekwencjami:) po > czym podstawić mu rachunek pod nos. Sądzę, że w opisanej sytuacji zapraszający wcale nie wiedział, że zaproszona będzie oczekiwała zapłaty za jej kolację. > tylko że z tego co obserwuje to te kroki to jak na razie jakoś wszystkie są na > niekorzyść kobiet. jeśli uda się osiągnąć to, że kobiety będą za taką samą prac > e dostawać taka samą kasę to konsekwencją tego powinno być to, ze zaczna płacić > po połowie. póki co takiej samej kasy nie dostają, więc nie widzę powodów do t > ego, by miały chwytać za portfele w restauracji. A ja widzę i sądzę, że dopóki kobiety będą się ustawiały same na podporządkowanej pozycji, to niewiele osiągniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 11:50 > Gdy jesteśmy z kimś w związku albo chcemy zrobić prezent komuś kogo dobrze znam > y, to mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż pierwsza czy druga randaka ale kto mówi o związku? ja czasami jakieś drobne rzeczy dostaje od ludzi, których znam tylko troche, albo drobne rzeczy daje. właśnie typu domowe wypieki, jakiś śmieszny lizak, breloczek albo broszka, czekoladowy mikołaj w okolicach świąt. dla mnie to nie jest żaden sponsoring czy wielka inwestycja i nie chodzi o to, że ktoś mnie bóg wie jak lubi, to są drobne gesty przecież. zapłacenie za randkę to tez jest drobny gest uczyniony po to, żeby mi było miło i żeby zrobić na mnie dobre wrażenie, a nie opłata na poczet przyszłego seksu:P > Sądzę, że w opisanej sytuacji zapraszający wcale nie wiedział, że zaproszona bę > dzie oczekiwała zapłaty za jej kolację. w opisanej może nie, mówiłam, ze nie wiem, jak jest z belgami:) ale polak o tym raczej wie. > A ja widzę i sądzę, że dopóki kobiety będą się ustawiały same na podporządkowan > ej pozycji, to niewiele osiągniemy. no ok, masz prawo do swojego zdania. a moje wciąż jest takie, że to nie działa w taki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 12:09 hildegarda-z-plocka napisała: > zapłacenie za r > andkę to tez jest drobny gest uczyniony po to, żeby mi było miło i żeby zrobić > na mnie dobre wrażenie, a nie opłata na poczet przyszłego seksu:P A nie wystarczy ci samo zainteresowanie twoją osobą, poświecenie ci czasu, zaproszenie na randkę, rozmowa z tobą czy ewntualny firt podczas randki? Potrzebujesz opłacenia twojej części kolacji, żeby ci było miło? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 13:14 Kolega koleżance nie musi, nie powinien nawet stawiać kawy , zwłaszcza że mogą na tej kawie spotkać się nawet codziennie;-p i 3 razy dziennie. Ale szanujący się pan, którego dopiero poznajemy(kobieta) który ZAPRASZA na kawę-za nią zapłaci i nie pomyśli nawet o finansach....... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 13:59 kseniainc napisała: >> Ale szanujący się pan, którego dopiero poznajemy(kobieta) który ZAPRASZA na kaw > ę-za nią zapłaci i nie pomyśli nawet o finansach....... A szanująca się, zaproszona kobieta nawet nie pomyśli o tym, żeby ktoś za nią płacił. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 14:13 oczywiście, ze nie.To już norma, ale Ty obracasz się w innym towarzystwie-moim zdaniem mało eleganckim i nie mam tu na myśli stylu ubierania się;-p Nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, ze pan zaprasza mnie na kawę/kolację i jest moment konsternacji przy otrzymaniu rachunku. O tym się nie mówi, każde wie jak powinno się zachować.Ale tak mają kulturni;-p (nikt nie ma wrażenia, ze jest wykorzystywany, a dwoje czują komfort w obcowaniu -nie zrozum źle obcowania;-p) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 14:36 kseniainc napisała: > oczywiście, ze nie.To już norma, ale Ty obracasz się w innym towarzystwie-moim > zdaniem mało eleganckim i nie mam tu na myśli stylu ubierania się;-p A moim zdaniem ty obracasz się w towarzystwie mało eleganckimi tworzącym sytuacje, które mogą być wykorzystywane przez którąś ze stron. Bo z jednej strony płacenie za kogoś, dawanie tzw. gratisów jest znanym działaniem manipulacyjnym, w którym wykorzystuje się stworzenie stanu podświadomej nawet wdzięczności, a z drugiej strony nieucziwa kobieta może wykorzystywać taki zwyczaj do naciągania facetów. > Nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją, ze pan zaprasza mnie na kawę/kolację > i jest moment konsternacji przy otrzymaniu rachunku. O tym się nie mówi, każde > wie jak powinno się zachować.Ale tak mają kulturni;-p Ja też nigdy nie przeżyłam konsternacji w takiej sytuacji, a kieruję się inną zasadą niż ty. ;-) Ale jak można przeczytać w poście założycielskim, autorka przeżyła taką konsternację, kierując się "twoją" zasadą. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 15:04 A moim zdaniem ty obracasz się w towarzystwie mało eleganckimi tworzącym sytuac > je, które mogą być wykorzystywane przez którąś ze stron. Bo z jednej strony pła > cenie za kogoś, dawanie tzw. gratisów jest znanym działaniem manipulacyjnym, w > którym wykorzystuje się stworzenie stanu podświadomej nawet wdzięczności, a z d > rugiej strony nieucziwa kobieta może wykorzystywać taki zwyczaj do naciągania f > acetów. oj musiałaś Ty być wielokrotnie wykorzystana, ze tak oceniasz ludzi.Smutne to. Naciągaczka ze mnie marna-kawa , to żaden koszt. Manipulacja? Zmień towarzystwo, to moze i poglądy zmienisz na normalne i bez obawy będziesz mogła sna luzie spotkać z kimś na kawę , bez paranoicznych posądzeń;-p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 16:14 kseniainc napisała: > oj musiałaś Ty być wielokrotnie wykorzystana, ze tak oceniasz ludzi.Smutne to. Chyba nie zaprzeczysz, że są tacy ludzie? A ja nie napisałam nigdzie, że tacy są wszyscy albo że takich jest tyle a tyle procent. A jeśli chodzi wykorzystywanie, to tylko raz mnie wykorzystał facet i to wcale nie było podczas randki i nie miało nic wpólnego z kolacją ani pieniędzmi. > Naciągaczka ze mnie marna-kawa , to żaden koszt. Manipulacja? Ale ja nie o kawie. ;-) > Zmień towarzystwo, to moze i poglądy zmienisz na normalne i bez obawy będziesz > mogła sna luzie spotkać z kimś na kawę , bez paranoicznych posądzeń;-p Jeszcze raz - nie o kawie. ;-) Jak sama widzisz, nie o paranoiczne posądzenia chodzi, tylko o takie przykłady jak w pierwszym wątku. Gdyby autorka miała normalne zasady, czyli takie jak ja, to nie miałby na tej randce ani w jej wyniku żadnych dylematów ani nieporozumień. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 16:50 Ksieniu droga, żeby było jasne i żeby uprzedzić twoją ewentualną uwagę o narzucaniu poglądów - ja mam swoją zasadę, ty masz swoją, mnie nie podoba się twoaj zasada a tobie moja. I nie widzę w tej różnicy poglądów nic dziwnego, i nie jest moim celem przekonanie cię, że ty nie masz racji a ja mam. OK? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 11:49 stokrotka_a napisała: > Ksieniu droga, żeby było jasne i żeby uprzedzić twoją ewentualną uwagę o narzuc > aniu poglądów - ja mam swoją zasadę, ty masz swoją, mnie nie podoba się twoaj z > asada a tobie moja. I nie widzę w tej różnicy poglądów nic dziwnego, i nie jest > moim celem przekonanie cię, że ty nie masz racji a ja mam. OK? ;-) > ok;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 17:11 jeśli mnie zaprasza- jest mi to potrzebne. następnym razem ja zapraszam i tez place. chociaż przyznam, ze na takie stricte randki z kolacja to ja chodzę baaaaaaaaardzo rzadko. raczej chodzę na piwo/drinka i jeszcze mi się nie zdarzyło, by facet nie chciał za mnie zapłacić. w większosci wypadków i tak się na to nie zgadzam, albo zgadzam się na zapłacenie za pierwszego drinka a potem kupuje następna kolejke (gorzej gdy kolejki są 3 albo 5, straszna ze mnie naciągaczka:)). ale gdyby facet po tym, jak zdejmujemy okrycia i siadamy przy stoliku wypruł czym prędzej i stanął przy barze, po czym przyniósł piwo tylko dla siebie, albo też zapytał czego się napije i patrzył na mnie znacząco oczekując kasy, to bym chyba padła ze śmiechu i nie tylko następnego spotkania by nie było, tylko po prostu bym stamtąd wyszła:) "- Masz coś przeciwko czarnym ? - Mam coś przeciwko wszystkim. " Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 17:18 hildegarda-z-plocka napisała: > jeśli mnie zaprasza- jest mi to potrzebne. następnym razem ja zapraszam i tez p > lace. chociaż przyznam, ze na takie stricte randki z kolacja to ja chodzę baaaa > aaaaardzo rzadko. raczej chodzę na piwo/drinka i jeszcze mi się nie zdarzyło, b > y facet nie chciał za mnie zapłacić. w większosci wypadków i tak się na to nie > zgadzam, albo zgadzam się na zapłacenie za pierwszego drinka a potem kupuje nas > tępna kolejke (gorzej gdy kolejki są 3 albo 5, straszna ze mnie naciągaczka:)). > ale gdyby facet po tym, jak zdejmujemy okrycia i siadamy przy stoliku wypruł c > zym prędzej i stanął przy barze, po czym przyniósł piwo tylko dla siebie, albo > też zapytał czego się napije i patrzył na mnie znacząco oczekując kasy, to bym > chyba padła ze śmiechu i nie tylko następnego spotkania by nie było, tylko po p > rostu bym stamtąd wyszła:) Zasada wzajemności jest w porządku i nikomu nie szkodzi, ale jeśli kobieta oczekuje od mężczyzny, że ten będzie za nią płacił 100%, bo są na randce i będzie obrażona z powodu propozycji podziału kosztów, to zachowuje się nędznie i w gruncie rzeczy sama sobie szkodzi, bo sama ustawia się na niższej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 21:53 hmm no ale jak to sobie wyobrazasz? facet zaprasza mnie na randke. ZAPRASZA, czyli on proponuje, on róniez wybiera, że idziemy do lokalu x (a nie y do którego wolałabym może iść ja). zamawiamy jakieś jedzenie, jemy, jest miło, po czym on mowi "to co, płacimy po połowie?". jeśli tak, to nie jest randka tylko spotkanie z kumplem, czy może też spotkanie zapoznawcze jakieś:) na randce takie zachowanie jest niedopuszczalne. i owszem, kobieta, ktora daje się zapraszać tygodniami w różne miejsca sama nie dając nic od siebie, nic nie proponując i nie rewanżując się, jest pasożytem i jest niewychowana. i wydaje mi się, że ty podczas tej całej dyskusji taką osobe masz przed oczami. ale to jest ZUPEŁNIE co innego niż osoba, która oczekuje, że zapraszający zapłaci za nią na pierwszym spotkaniu (a przynajmniej wykaże taką chęć). wcześniej był podany przykład z kolacją na wieży:) dla mnie zaproponowanie zrzuty w takim przypadku, byłoby wręcz nietaktem. serio, mnie byłoby przykro gdybym zorganizowała jakąś wycieczkę, piknik, przyjęcie niespodziankę czy cokolwiek, a osoba dla której się postarałam wciskałaby mi za to kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 10:31 hildegarda-z-plocka napisała: > hmm no ale jak to sobie wyobrazasz? facet zaprasza mnie na randke. ZAPRASZA, cz > yli on proponuje, on róniez wybiera, że idziemy do lokalu x (a nie y do którego > wolałabym może iść ja). zamawiamy jakieś jedzenie, jemy, jest miło, po czym on > mowi "to co, płacimy po połowie?". jeśli tak, to nie jest randka tylko spotkan > ie z kumplem, czy może też spotkanie zapoznawcze jakieś:) na randce takie zacho > wanie jest niedopuszczalne. On, nie musi nic mówić, gdy relacje oparte są na zdrowych zasadach, a domyślną regułą jest płacenie za siebie. Takie zachowanie (płacenie za siebie) jest nie tylko dopuszczalne, ale nawet wskazane. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 10:36 > On, nie musi nic mówić, gdy relacje oparte są na zdrowych zasadach, a domyślną > regułą jest płacenie za siebie. Takie zachowanie (płacenie za siebie) jest nie > tylko dopuszczalne, ale nawet wskazane. :-) Oczywiście - jeśli tak sie umówili to jest to naljepszy model. Ale zasady S-V powstały po to aby było łatwiej - żeby nie trzeba było zastanawiać kto płaci, kto kogo wita itp itd. Proste ogólne zasady powinny ułatwić unikanie zakłopotania i zgrzytów towarzyskich. Gorzej jak przychodzi rewolucja która znosi stare zasady, a nie tworzy nowego kanonu. Bo w istocie nie jest istotne kto płaci - czy kobieta czy mężczyzna, czy 50/50 czy uciekają bez płacenia. Istotne jest aby reguły były jasne dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 11:59 > On, nie musi nic mówić, gdy relacje oparte są na zdrowych zasadach, a domyślną > regułą jest płacenie za siebie. Takie zachowanie (płacenie za siebie) jest nie > tylko dopuszczalne, ale nawet wskazane. :-) hmm no to już chyba będzie mój ostatni post, bo ileż można dyskutować o płaceniu za siebie czy nie płaceniu:) dla mnie zdrową zasada jest niewykorzystywanie nikogo, ale nie płacenie po połowie. płacenie po połowie wg mnie odbiera połowę funu ze spotkania, bo fajnie jest jeśli ludzie się dla siebie starają. oznacza to, że czasami lubię poczuć się rozpieszczana i wtedy chce, żeby facet, z którym idę na randkę zaplanował dla nas czas i zaprosił mnie gdzieś. wiąże się to z wymyślaniem aktywności, ewentualnym kupowaniem biletów (przez niego) i regulowaniem rachunku. sama także lubię z kolei postarać się dla kogos, wyszukać fajne miejsce i uregulować rachunek. sytuacja "płacimy po połowie" jest dla mnie bardziej codzienna, koleżeńska. to nie jest zabranie mnie na kolacje, tylko umówienie się, by coś wszamać. też fajne, ale jednak po prostu lubię ludzi, którzy od czasu do czasu są w stanie zdobyć się na gest po to tylko, by drugiej osobie sprawić przyjemność. jeżeli ktoś nie jest w stanie czy po prostu nie chce zdobyc się na żaden gest dla mnie czy jakoś się postarać, to dla mnie oznacza, że mu na mnie nie zalezy jakoś szczególnie i związku z tym może z tego być tylko koleżeństwo. w sumie to zależy tez od tego, co kto uważa za randkę. bo jeżeli jako "randke" rozumiemy pierwsze spotkanie z osoba poznaną w internecie, czy znajomym-znajomego, którego ktoś nam naraił, no to jasne, płacenie za siebie jest spoko. ale ja akurat jeśli już umawiam się na randkę to z kimś, kogo już trochę znam, z kim byłam na niejednej imprezie i po prostu WIEM, że mi się ta osoba podoba (a nie zastanawiam się dopiero). Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 17:31 > hmm no to już chyba będzie mój ostatni post, bo ileż można dyskutować o płaceni > u za siebie czy nie płaceniu:) dla mnie zdrową zasada jest niewykorzystywanie n > ikogo, ale nie płacenie po połowie. płacenie po połowie wg mnie odbiera połowę > funu ze spotkania, bo fajnie jest jeśli ludzie się dla siebie starają. oznacza > to, że czasami lubię poczuć się rozpieszczana i wtedy chce, żeby facet, z który > m idę na randkę zaplanował dla nas czas i zaprosił mnie gdzieś. wiąże się to z > wymyślaniem aktywności, ewentualnym kupowaniem biletów (przez niego) i regulowa > niem rachunku. sama także lubię z kolei postarać się dla kogos, wyszukać fajne > miejsce i uregulować rachunek. Dokladnie, swiete slowa !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 17:24 hildegarda-z-plocka napisała: > hmm no ale jak to sobie wyobrazasz? facet zaprasza mnie na randke. ZAPRASZA, cz > yli on proponuje, on róniez wybiera, że idziemy do lokalu x (a nie y do którego > wolałabym może iść ja). zamawiamy jakieś jedzenie, jemy, jest miło, po czym on > mowi "to co, płacimy po połowie?". jeśli tak, to nie jest randka tylko spotkan > ie z kumplem, czy może też spotkanie zapoznawcze jakieś:) na randce takie zacho > wanie jest niedopuszczalne Jesli to cos zmieni, bo kilka razy to sie powtorzylo, on nie wybral lokalu wczesniej tylko weszlismy po prostu gdzies spacerujac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 10:05 > Zasada wzajemności jest w porządku i nikomu nie szkodzi, ale jeśli kobieta ocze > kuje od mężczyzny, że ten będzie za nią płacił 100%, bo są na randce i będzie o > brażona z powodu propozycji podziału kosztów, to zachowuje się nędznie i w grun > cie rzeczy sama sobie szkodzi, bo sama ustawia się na niższej pozycji. Ja bym powiedział że nie tyle oczekuje płacenia, a raczej swobodniejszego podejścia do pieniędzy. Po prostu nie wypada być tak drobiazgowym w barze i oczekiwać że przed każdą wycieczką do baru druga osoba z kasy wyskoczy. Choć oczywiście miłą niespodzianką będzie jak druga osoba z własnej inicjatywy kolejną kolejkę przyniesie. Komfortowe wspólne spędzanie czasu powinno opierać się na niewspominaniu o pieniądza. Bo gentlemani o nich nie rozmawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 20:38 stokrotka_a napisała: > hildegarda-z-plocka napisała: > > > zapłacenie za r > > andkę to tez jest drobny gest uczyniony po to, żeby mi było miło i żeby z > robić > > na mnie dobre wrażenie, a nie opłata na poczet przyszłego seksu:P > > A nie wystarczy ci samo zainteresowanie twoją osobą, poświecenie ci czasu, zapr > oszenie na randkę, rozmowa z tobą czy ewntualny firt podczas randki? Potrzebuje > sz opłacenia twojej części kolacji, żeby ci było miło? ;-) placenie jest w pakiecie z zainteresowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 10:29 asmarabis napisała: > placenie jest w pakiecie z zainteresowaniem To świadczy na niekorzyść tej strony, kórao oczekuje, że zainteresowanie nią będzie się m.in. przejawiało w płaceniu za nią. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 17:27 > To świadczy na niekorzyść tej strony, kórao oczekuje, że zainteresowanie nią bę > dzie się m.in. przejawiało w płaceniu za nią. o jakiej niekorzysci mowisz?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:25 > Nie umawiam się z facetami i nigdy nie zdarzyło mi się płacić podczas pierwszej > randki za moją dziewczynę ani żadna dziewczyna nie chciała placić za mnie. ;-) > Całe szczęście, że damskie randki nie wiążą się z tymi męskimi zagrywkami w dz > iedzinie sponsorowania kobiet. No popatrz, a ja się umawiam z kobietami, i czasem za nie płacę, a czasem one za mnie, zdarza się tez że się dzielimy i żadna z tego nie robi problemu. I nigdy żadna z nich nie poczuła się urażona tym, ze ja zapłaciłam. I vice versa. Aha, i nie było to dla seksu, chociaż zawsze dajemy sobie buzi;-P Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:45 blondynka.online napisała: > No popatrz, a ja się umawiam z kobietami, i czasem za nie płacę, a czasem one z > a mnie, zdarza się tez że się dzielimy i żadna z tego nie robi problemu. I nigd > y żadna z nich nie poczuła się urażona tym, ze ja zapłaciłam. I vice versa. Ah > a, i nie było to dla seksu, chociaż zawsze dajemy sobie buzi;-P Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ja napisałam o pierwszych randkach z kobietami a ty o spotkaniach towarzyskich z kobietami hetero (tak to rozumiem). Całkiem inny kontekst, moja droga. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 16:54 > Nie wiem, czy zauważyłaś, ale ja napisałam o pierwszych randkach z kobietami a > ty o spotkaniach towarzyskich z kobietami hetero (tak to rozumiem). Całkiem inn > y kontekst, moja droga. ;-) Ojtam, ojtam. Detale. Nie demonizujmy kontekstu seksualnego;-) Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:21 > Słusznie! Facetowi na pewno wyszłoby na dobre, że to OSTATNIE spotkanie. ;-) Mnie tym bardziej. Buraki uznaje tylko w barszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:46 blondynka.online napisała: > Mnie tym bardziej. Buraki uznaje tylko w barszczu. Ja myślę, że obu stronom wyszłoby to na dobre, więc sytuacja jest ze wszech miar pożądana. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 19:14 > Ciekawe pytanie. Nigdy mnie to nie spotkało, ale jeśli ten człowiek ZAPROSIŁBY > mnie wcześniej, przede wszystkim otworzywszy szeroko oczy tonem blondynki zapyt > ałabym: słucham???? > Dalsza rozmowa to już kwestia wyobraźni. > > Na pewno do niczego bym go nie zmuszała, natomiast byłoby to nasze OSTATNIE spo > tkanie. Nie dlatego, że mnie nie stać, lecz dla zasady. To się nazywa savoir-vi > vre i na razie ciągle obowiązuje, przynajmniej w niektórych środowiskach. Inną > jego regułą jest zasada rewanżowania się, i tej TAKŻE przestrzegam. Hehe, łatwo jest teoretyzować ;-) ciekawe jak byś zareagowała w rzeczywistości. Mnie też to NIGDY nie spotkało, no ale w sytuacji w której byłam, zapytanie " excuse me?" byłoby burackie, no i mam wrażenie że to ON by podjął decycje że ze to pierwsza i ostatnia randka ze mną. Odpowiedz Link Zgłoś
thelma.333 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 21:04 czyli co? jak belg to ma Cie juz w garsci ? czy tez masz jakis misterny plan, ze przemeczysz sie jeszcze kilka randek, zeby to jemu bylo zal jak mu powiesz pa? jak inna reakcja nie mogla Ci przejsc przez gardlo, to trzeba bylo sie wprost zapytac, czy w belgii na randkach takie sa zwyczaje, bo to dla Ciebie nowosc Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 20:30 thelma.333 napisała: > czyli co? jak belg to ma Cie juz w garsci ? > czy tez masz jakis misterny plan, ze przemeczysz sie jeszcze kilka randek, zeby > to jemu bylo zal jak mu powiesz pa? > jak inna reakcja nie mogla Ci przejsc przez gardlo, to trzeba bylo sie wprost z > apytac, czy w belgii na randkach takie sa zwyczaje, bo to dla Ciebie nowosc He? Ale o co chodzi? Naprawde nigdy nikt Ci się tak nie podobal, ze pewnych rzeczy nie jestes w stanie powiedzec? Na takie teksty to moge sobie pozwalac jak ktoś mnie nie interesuje, nie pociąga mnie i mnie nudzi. . Odpowiedz Link Zgłoś
blondynka.online Re: Randka z cudzoziemcem- problem 14.10.12, 09:49 > Hehe, łatwo jest teoretyzować ;-) > ciekawe jak byś zareagowała w rzeczywistości. Mnie też to NIGDY nie spotkało, n > o ale w sytuacji w której byłam, zapytanie " excuse me?" byłoby burackie, no i > mam wrażenie że to ON by podjął decycje że ze to pierwsza i ostatnia randka ze > mną. Tak właśnie zareagowałabym w rzeczywistości, ewentualnie parsknęłabym śmiechem. Po zapłaceniu i wyjściu z lokalu niezwłocznie wezwałabym taksówkę. Dla siebie. Ty jesteś w gorszej sytuacji, bo najwyraźniej ci na nim zależy. Cóż, musisz się przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Randka z cudzoziemcem- problem 14.10.12, 10:40 > Tak właśnie zareagowałabym w rzeczywistości, ewentualnie parsknęłabym śmiechem > . > Po zapłaceniu i wyjściu z lokalu niezwłocznie wezwałabym taksówkę. Dla siebie. I po to powstało Savoir Vivre - aby jakaś idiotka nie z głupiej pomyłki czy braku porozumienia tragedii nie zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
amj6 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 09:50 hehe ja bym zapłaciła ale już więcej się z nim na randkę nie umówiła ;p Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:18 A to zakupy sponsorowane czy ze 100-procentowym udziałem własnym? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lled Re: Randka z cudzoziemcem- problem 10.10.12, 15:25 stokrotka_a napisała: > A to zakupy sponsorowane czy ze 100-procentowym udziałem własnym? ;-) ale lubisz wiercic. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Sprzedam BWM M3 10.10.12, 15:29 Mało bite, prawie nie kradzione, rocznik minimum 2000, kolor jedyny słuszny, ospojlerowane jak trzeba, szyby przyciemniane jak wyżej. Oferty wpisujcie w nazwie posta, kup teraz : 15000PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Sprzedam BWM M3 10.10.12, 15:48 Mam do sprzedania kota w worku. Idziesz na wymianę? Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Sprzedam BWM M3 10.10.12, 17:48 Wezmę trzy worki. Bez kotów. Dorzucę w gratisie poczucie humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Sprzedam BWM M3 10.10.12, 17:51 OK, umowa stoi - 3 worki za auto. W jednym worku dostaniesz dwie porcje poczucia humoru - jedną skonsumuj natychmiast a drugą zostaw sobie na wszelki wypadek. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 10:19 Mysle ze za bardzo to roztrzasasz. Belgowie, Anglicy....nie sa tacy romantyczni jak Slowianie i inaczej podchodza do pewnych rzeczy. Z jego punktu widzenia bylo to ok-podzieliliscie sie po polowie i nie postawil cie w 'uncomfortable situation'. Gdybys na przyklad nie miala ochoty znow sie z nim spotkac a on za ciebie zaplacil i moze czulabys ze musisz sie mu zrewanzowac. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 11.10.12, 20:34 10iwonka10 napisała: > Mysle ze za bardzo to roztrzasasz. Belgowie, Anglicy....nie sa tacy romantyczni > jak Slowianie i inaczej podchodza do pewnych rzeczy. Z jego punktu widzenia by > lo to ok-podzieliliscie sie po polowie i nie postawil cie w 'uncomfortable situ > ation'. Gdybys na przyklad nie miala ochoty znow sie z nim spotkac a on za cieb > ie zaplacil i moze czulabys ze musisz sie mu zrewanzowac. Hehe, no to chyba troche przesada, ze tak sie mialby o mnie troszczyc skoro zxnajomosc mialaby nie wypalic, ciekawa interpretacja sposobu myslenia Belga ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 09:50 Niekoniecznie nie wypalic ale on ja zaprosil do restauracji i tyle.... Moze dziewczyna mu sie podoba ale zadne wielkie 'ale' nawet nie wiedzial do konca jak to spotkanie przebiegnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Randka z cudzoziemcem- problem 12.10.12, 17:25 10iwonka10 napisała: > Niekoniecznie nie wypalic ale on ja zaprosil do restauracji i tyle.... Moze dz > iewczyna mu sie podoba ale zadne wielkie 'ale' nawet nie wiedzial do konca jak > to spotkanie przebieg a jak wie ze przebieglo dobrze to co to ma zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Randka z cudzoziemcem- problem 13.10.12, 23:47 Dobra rada- odpusc sobie pana albo zdystansuj sie do niego, bo najprawdopodobniej to zwyczajny skapiec. Widzialam takich paru (mezowie kolezanek) i kobiety maja z nimi bardzo duzo przykrosci i ciagle klotnie o kase... A jesli juz on ci sie tak bardzo podoba, to sproboj go wychowac sobie- jak zaprosi ponownie to spytaj sie po co?- ze ty sobie szukasz faceta i nie masz czasu na kolegow...bo przeciez dal ci znac, ze nie jest toba zainteresowany jako kobieta, tylko jestescie kumplami, bo przeciez chcial bys za siebie placila to to nie byla randka... Moze go to oswieci, choc slaba nadzieja... Odpowiedz Link Zgłoś