kremówka, mniam.... :/

12.10.12, 20:54
dzisiaj chciałam sobie zrobić dobrze i zakupić na wieczór kremówkę. Zapytałam panią czy jest z budyniem czy jakimś innym kremem. Pani miła zapakowała mi jedną gratis. Ucieszyłam się. Moja radość trwała do momentu kiedy druga pani wzięła tacę /tą samą z której 5 sekund wcześniej nakładała mi pani pierwsza do pudełeczka/ i zgarnęła do kosza na śmieci resztę kremówek.
Eeeee.... no to pytam się: dlaczego pani wyrzuciła ciastka do kosza, na co pani zaczerniwszy się odpowiedziała, że już kończą pracę i robią porządki. Kurcze, mogła się powstrzymać i poczekać aż pójdę bo miałam wrażenie nieodparte że dostałam odpadki.
W każdym razie ciastko z pewną dozą niepewności spróbowałam i było całkiem dobre.

Kurcze, jak mam wyrzucić jedzenie to mam wyrzuty sumienia, staram się zawsze mieć w domu tyle jedzenia żeby się nie zmarnowało.

A jak jest u Was? wyrzucacie jedzenie czy staracie się wykorzystać do ostatniego okruszka?
    • kk345 Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 21:29
      > A jak jest u Was? wyrzucacie jedzenie czy staracie się wykorzystać do ostatnieg
      > o okruszka?
      A jak widzisz wykorzystanie jedzenie do ostatniego okruszka w takiej np, cukierni? Maja kremówki przerabiać na tartą bułkę?
      • wiarusik Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 21:35
        nie no, zamiast sprzedać za minimalną cenę lepiej wyrzucić.
        • kk345 Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:11
          Przecież dziewczyna pisze, że juz zamykali, to komu mieli sprzedawać za tę minimalną cenę? Towar z kremem, nietrwały, nie może zostać na następny dzień, bo może być wtedy źródłem zatrucia- czego tu można nie rozumiec?
          • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:15
            kk345 napisała:

            > Przecież dziewczyna pisze, że juz zamykali, to komu mieli sprzedawać za tę mini
            > malną cenę? Towar z kremem, nietrwały, nie może zostać na następny dzień, bo m
            > oże być wtedy źródłem zatrucia- czego tu można nie rozumiec?

            ona mi sie tak tlumaczyla. jednak było jeszcze wczesnie, a punkt zamykaja o 21. sprawdzilam. godzine przed zamknieciem centrum. a nie było jeszcze 18!!!
          • wiarusik Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:16
            daje się cenę taką żeby wszystko zeszło.
          • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 10:17
            kk345 napisała:
            Towar z kremem, nietrwały, nie może zostać na następny dzień, bo m
            > oże być wtedy źródłem zatrucia-

            zdjadłam dzisiaj drugą kremowkę (tą gratisową) - zobaczę jak skończę ;)
          • damka9 Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 15:56
            kk345 napisała:

            > Przecież dziewczyna pisze, że juz zamykali, to komu mieli sprzedawać za tę mini
            > malną cenę? Towar z kremem, nietrwały, nie może zostać na następny dzień, bo m
            > oże być wtedy źródłem zatrucia- czego tu można nie rozumiec?
            ja bym wzięła sobie, gdyby szef nie miał nic przeciwko takim procedurom postępowania z jedzeniem nietrwałym tuż przed zamknięciem. mniam
            • kk345 Re: kremówka, mniam.... :/ 14.10.12, 19:53
              Jasne- i codziennie byś zabierała ten niesprzedany towar?
              • damka9 Re: kremówka, mniam.... :/ 14.10.12, 21:16
                kk345 napisała:

                > Jasne- i codziennie byś zabierała ten niesprzedany towar?
                a to myślisz że codziennie zostaje 100 ciastek? Nie widzę problemu w tym, żeby 1)ekspedientki zabierały towar do domu, 2) tu gdzie mieszkam godzinę przed zamknięciem czy w ogóle na krótko przed towar wystawia się za symboliczną cenę - np. 0.49 za 6 sztuk, gdzie normalnie kosztuje tyle jedna.
      • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:10
        kk345 napisała:

        > > A jak jest u Was? wyrzucacie jedzenie czy staracie się wykorzystać do ost
        > atnieg
        > > o okruszka?
        > A jak widzisz wykorzystanie jedzenie do ostatniego okruszka w takiej np, cukier
        > ni? Maja kremówki przerabiać na tartą bułkę?

        chyba zdajesz sobie sprawę że nie o to pytałam. To chodzi o jakas przyzwoitość; jedna pani pakuje ciastko , które dosłownie 5 sek pózniej jest przez druga wywalane. No to jak wyrzuca sie moja kremówkę to moze ona jest juz stara/ niesmaczna/ szkodliwa. Zero pomyslunku marketingowego.
        • senseiek Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:15
          > chyba zdajesz sobie sprawę że nie o to pytałam. To chodzi o jakas przyzwoitość;
          > jedna pani pakuje ciastko , które dosłownie 5 sek pózniej jest przez druga wyw
          > alane. No to jak wyrzuca sie moja kremówkę to moze ona jest juz stara/ niesmacz
          > na/ szkodliwa. Zero pomyslunku marketingowego.

          Za 900-1200/m tez bys miala wszystko w d.. :)
    • six_a Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 21:34
      widzisz, trzeba je było postraszyć papieżem, na pewno by podziałało, tylko że wtedy będziesz kupować kremówki przedwczorajsze, uprzedzam.
    • best.yjka Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 21:43
      Raczej cieszyła, że codziennie mają świeży towar i przestrzegają HACCP ;)


      • wiarusik Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 21:49
        w polszcze tak właśnie jest, że cena w ch.j z d.py, a potem do wywalenia. albo jak śmierdzi to na ruszt, a ludzie ustawiają się po tę padlinę.
        • senseiek Ale ty jestes smieszny.. 12.10.12, 22:25
          > w polszcze tak właśnie jest, że cena w ch.j z d.py, a potem do wywalenia. albo
          > jak śmierdzi to na ruszt, a ludzie ustawiają się po tę padlinę.

          Bo za granica to nie wyrzucaja.. ?!

          Ale ty jestes smieszny..

          Za granica to dopiero wyrzucaja jedzenie na potege - od razu widac na ulicy tych co nie potrafia sie podporzadkowac tym regulom w usa i uk bo sa grubasami..

          Jesli konsument nauczy sie ze towar jest na promocji non-stop, np. po 15. to juz nigdy nie przyjda przed 15-ta, zeby go zakupic w normalnej cenie..
          To powoduje, ze cena procz promocji krotko trwajacych, musi byc niszczony..
          Zobacz artykuly o gruponie itp. serwisach. Sklepy w nich uczestniczace placza w nich o tym, ze ludzie nie chca przychodzici kupowac w normalnej cenie, procz promocji..
          • arabeska_a Re: Ale ty jestes smieszny.. 12.10.12, 23:13
            >jesli konsument nauczy sie ze towar jest w promocji non-stop, np. po 15. to juz nigdy nie przyjda przed 15-ta, zeby go zakupic w normalnej cenie..
            Zalezy od klientow, ale przede wszystkim od poziomu zycia. Bylam swego czasu w jednym z najzamozniejszych panstw swiata. Tam jedzenie ma czesto date przydatnosci okreslona co do godziny, a po 21.00 wiekszosc swiezych towarow jest przeceniana o 50%. Zapewniam cie, ze tw dziale "przeceny" nigdy zadnych tlumow nie bylo. Gdy ludzi stac na zycie, nie rzucaja sie a tym bardziej nie oczekuja na takie okazje. Natomiast w Polsce, w zamoznej Warszawie odkrylam pewnego dnia roboczego, ze emeryci wiedza, o ktorej jest wykladany przeceniony towar (o 25-30%) . Wyczekuja w sklepie na ten moment i rzucaja sie na to jedzenie jak stadko wrobli na okruszki chleba. Stalam oniemiala. Po ubraniach bylo widac, ze sa to biedni ludzie.

            Zatem: czlowiek ktory jest biedny lub ma wciaz niedopinajacy sie budzet, wciaz marzy o roznch rzeczach, zawsze szuka okazji, bo oszczedza kazdy grosz. Gdy kasy jest wiecej pare zlotych a nawet paredziesiat nie robi roznicy. Nie bedziesz sie ponizal i wyczekiwal na okazje. mylisz sie zatem piszac, ze nigdy nie przyjdzie jak wie ze o ktorejs jest taniej.

            W Europie Zachodniej na targach sa dosc wysokie ceny, ludzie przychodza i robia zakupy. Przed zamknieciem wiekszosc sprzedawcow obniza ceny na wszystko co nie moze lezec, w tym np. na bardzo frogie langustynki, swieze krewetki, delikatne owoce. I co? Kto wtedy przychodzi? Najczesciej emigranci i miejska biedota. Burzuazja juz dawno zrobila swoje zakupy, nie czeka, choc wie ze jest taniej.
            • grassant Re: Ale ty jestes smieszny.. 13.10.12, 00:13
              I co? Kto wtedy przychodzi? Najczesciej emigranci i miejska biedota. Burzuazja juz dawno zrobila swoje zakupy, nie czeka, choc wie ze jest taniej.

              niniejszym dowaliłaś tłumom czekającym na otwarcie sklepów w dniu przeceny np. ciuchów:))
              • senseiek To nie kwestia biedoty-bogactwa.. 13.10.12, 00:40
                To nie kwestia biedoty-bogactwa, tylko charakteru i osobowosci.
                Zobacz sobie na np. Warrena Buffeta.. albo wlasciciela IKEA.
                Maja miliardy a zyja prawie jak menele.
                Pfff.. Nie kupic sobie samochodu od kilkudziesieciu lat... Gdyby sie nie mialo prawa jazdy, albo nie stac bylo na kierowce (jesli sie nie lubi jezdzic samemu). Ale tak poza tym? Masakra.
                To juz jest choroba - miec pieniadze i ich nie wydawac, z powodu obsesji na punkcie ich zdobywania dla samego gromadzenia.
                To ma nawet swoja nazwe: syllogomania.
                Roznica jest tylko w tym co sie chorobliwie zbiera.
                • arabeska_a Re: To nie kwestia biedoty-bogactwa.. 13.10.12, 23:21
                  Trudno sie rozwodzic nad kazdym mozliwym przypadkiem, Senseiek. Pewne osoby sa skape nawet wtedy, gdy maja mase kasy - to cecha charakteru jak kazda inna. Tak samo jak fakt, ze wielu biednych ludzi jest bardzo rozrzutnych.
                  Dlatego pominelam ekstema, dziwactwa i zawirowania psychologiczne oraz "wyjatki od reguly". Mowilam o zasadniczych tendencjach, o glownych wzorcach zachowan.
              • arabeska_a Re: Ale ty jestes smieszny.. 13.10.12, 23:15
                > niniejszym dowaliłaś tłumom czekającym na otwarcie sklepów w dniu przeceny np.
                > ciuchów:)
                Nie zamierzalam. Napisalam jak jest.
            • best.yjka Re: Ale ty jestes smieszny.. 13.10.12, 01:36
              arabeska_a napisała:


              > Bylam swego czasu w jednym z najzamozniejszych panstw swiata.
              Majtki mi spadły z wrażenia.

              > Natomiast w Polsce, w zamoznej Warszawie odkrylam pewnego > dnia roboc
              > zego, ze emeryci wiedza, o ktorej jest wykladany przeceniony towar (o 25
              > -30%) . Wyczekuja w sklepie na ten moment i rzucaja sie na to jedzenie
              > jak stadko wrobli na okruszki chleba. Stalam oniemiala. Po ubraniach bylo widac
              > , ze sa to biedni ludzie.


              > Zatem: czlowiek ktory jest biedny lub ma wciaz niedopinajacy sie budzet, wciaz
              > marzy o roznch rzeczach, zawsze szuka okazji, bo oszczedza kazdy grosz. Gdy ka
              > sy jest wiecej pare zlotych a nawet paredziesiat nie robi roznicy. Nie bedziesz
              > sie ponizal i wyczekiwal na okazje. mylisz sie zatem piszac, ze nigdy nie przy
              > jdzie jak wie ze o ktorejs jest taniej.
              Przemyślenia warte przynajmniej doktoratu z ekonomii, a może nawet i Nobla jak się wysilisz.

              > W Europie Zachodniej na targach sa dosc wysokie ceny,
              Bzdura. Jedzenie w Europie Zachodniej jest porównywalne do cen w Polsce, czasami nawet tańsze. O cenach benzyny, gazu i prądu nie wspomnę.

              > ludzie przychodza i robia zakupy. Przed zamknieciem wiekszosc sprzedawcow obniza ceny > na wszystko co nie moze lezec, w tym np. na bardzo frogie langustynki, swieze krewetki, > > delikatne owoce. I co? Kto wtedy przychodzi? Najczesciej emigranci i miejska biedota.
              I ty! Skąd byś znała wszystkie detale, co do godziny. Ale ty jesteś ulepiona z lepszej gliny. Reszta robiąca zakupy na wyprzedażach, to hołota.

              > Burzuazja juz dawno zrobila swoje zakupy, nie czeka, choc wie ze jest taniej.
              WTF? No teraz wszystko rozumiem. O Rosji pisałaś. Ale wyłożyłaś się z geografii. Rosja nie należy do krajów zachodnioeuropejskich.

              • senseiek Slabo mi jak slysze takie bzdury... 13.10.12, 01:52
                > > W Europie Zachodniej na targach sa dosc wysokie ceny,
                > Bzdura. Jedzenie w Europie Zachodniej jest porównywalne do cen w Polsce, czasam
                > i nawet tańsze. O cenach benzyny, gazu i prądu nie wspomnę.

                Slabo mi jak slysze takie bzdury...

                To zalezy CO. Trudno zeby nad morzem owoce morza kosztowaly tyle co w srodku kraju, bo chcemy czy nie, to dochodzi cena transportu.

                Wez sie moze zaprzyjaznij z jakims zagraniczniakiem, i wymiencie sie moze cenami produktow ktore codziennie sie uzywa, zacznij od:
                - ziemniaki
                - wolowina
                - kurczaki
                - maslo
                - jajka
                - mleko
                - chleb
                - szynka
                itd. itp.
                same CODZIENNIE uzywane produkty..
                Ja dwa razy z ludzmi z UK zrobilem takie zestawienia (zagraniczniacy prawdziwi, a nie nasi emigranci) i wyszlo na to ze 90% produktow jest od 200% do 400% drozsze..

                • best.yjka Re: Slabo mi jak slysze takie bzdury... 13.10.12, 02:16
                  senseiek napisał:

                  > Slabo mi jak slysze takie bzdury...

                  > Wez sie moze zaprzyjaznij z jakims zagraniczniakiem,

                  Od wielu lat nie mieszkam w Polsce :))) Mieszkam w Irlandii. W UK jedzenie nie jest aż tak drogie jak ci koledzy sugerują.
                  • senseiek Re: Slabo mi jak slysze takie bzdury... 13.10.12, 02:24
                    > Od wielu lat nie mieszkam w Polsce :))) Mieszkam w Irlandii.

                    No to mow "u nas w Irlandii jest chleb po xxx euro za 1 kg, mleko za yyy za litr, kurczak za zzzz euro, wolowina za ..." itd. a najlepiej daj linki do sklepow spozywczych on-line..

                    > W UK jedzenie nie jest aż tak drogie jak ci koledzy sugerują.

                    Czyli zmowili sie i klamali?
                    Albo po prostu mowil mi ceny jakie maja w swoich sklepach?
                    Brzytwa Ockhama sie klania.
                    Zmowa lub szczerosc tych ludzi.
                    Zreszta kazdy idiota moze poszukac cen produktow w UK w sklepach spozywczych on-line i od razu widac kto ma racje.
              • arabeska_a Re: Ale ty jestes smieszny.. 13.10.12, 23:03
                @best.yjka
                Napisalas wyjatkowo glupie i prymitywne odpowiedzi.
              • arabeska_a Re: Ale ty jestes smieszny.. 13.10.12, 23:25
                Best.yjka napisała:
                >Majtki mi spadły z wrażenia.
                Ty, Best.yjko, nigdy nie bylas za granica, ze az majtki ci spadly, gdy ktos napisal proste zdanie opisujace sytacje materialna mieszkancow? Nie martw sie dziecino, moze jeszcze sie uda.
              • ma_dre Re: Ale ty jestes smieszny.. 15.10.12, 18:19
                Bzdura. Jedzenie w Europie Zachodniej jest porównywalne do cen w Polsce, czasami nawet tańsze.

                Polprawda albo tez gownoprawda : najtansze jedzenie jest rownie tanie lub tansze niz w Polsce. We Francji na targu w rzeczy samej moze byc drogo, moza zobaczyc warzywa za 14 - 25 euro za kilo, mieso za 40 - 65 euro/kg... o towarach luksusowych nie wspomne, nie widzialam takich cen w Polsce nigdzie jak dotychczas.
        • best.yjka Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:29
          Regulacje prawne UE.
      • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:07
        best.yjka napisała:

        > Raczej cieszyła, że codziennie mają świeży towar i przestrzegają HACCP ;)

        no weź... coś co kobita wrzuciła do kosza, wylądowało równiez w ślicznym pudełeczku z paragonem fiskalnym. Jakby nie to że jest było już późno to nie wiem czy do jakiejś książki skarg bym się nie wpisala. skoro można było ciasto sprzedać to idąc tym tropem wzięlabym sobie do domu a nie wyrzucała do śmieci na oczach klientki. zamurowało mnie.
        • kk345 Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:09
          Ale tak codziennie mają brac niesprzedane ciastka do domu??? Po tygodniu będą chcialy zabić za kawalek kielbasy zwyczajnej:)
          • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:13
            kk345 napisała:

            > Ale tak codziennie mają brac niesprzedane ciastka do domu??? Po tygodniu będą c
            > hcialy zabić za kawalek kielbasy zwyczajnej:)


            no ok. ale jak wiedza ze im towar zostaje a maja punkt w wielkim centrum handlowym to niech wyprzedają za 1 grosz, a nie do kosza coś za co ja zaplaciłam 5 zł. I tak powinnam sie cieszyc ze pani nr 1 zapakowala mi dwie kremowki w cenie jednej jak uslyszala ze jeszcze u nich nie kupowałam. Jak wiedziala ze zaraz pani nr 2 wywali reszte do smieci to mogła mi zapakować 7 - jutro impreza byłoby jak znalazł ;)
            • six_a Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:19
              >to mogła mi zapakować 7
              i nie miałabyś problemu, że z jakiegoś powodu wepchnęła Ci te siedem? :)
              pewnie jeszcze większy niż z tym jednym gratisem i resztą w koszu.
              • wielkafuria Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:22
                six_a napisała:

                > >to mogła mi zapakować 7
                > i nie miałabyś problemu, że z jakiegoś powodu wepchnęła Ci te siedem? :)
                > pewnie jeszcze większy niż z tym jednym gratisem i resztą w koszu.
                >

                nie wiem, ale jak sie tak zdarzy to dam znac czy był wiekszy ;)
                kremowka nota bene naprawde smaczna.
                wniosek: bede tam chodzila o 18 i sie pytala czy juz wyrzucaja resztki z blachy bo jak tak to biorę :P
                nie lubie jak sie jedzenie marnuje :(
                • best.yjka Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:40
                  wielkafuria napisał(a):

                  > kremowka nota bene naprawde smaczna.

                  Była świeża. Po 24 godzinach to ciastko mogło być toksyczne.
                  > wniosek: bede tam chodzila o 18 i sie pytala czy juz wyrzucaja resztki z blachy
                  > bo jak tak to biorę :P
                  > nie lubie jak sie jedzenie marnuje :(

                  Też nie lubię jak jedzenie się marnuje. Nie kupuję na wyrost. Poszło w śmieci. Nie pomyślałaś o tym, że nie mogą zabierać nic do domu. Bo mają taka klauzule w umowę o pracę. Mają pół godziny przed zamknięciem na posprzątanie i muszą ruszać się żwawo. Bo im za nadgodziny nikt nie zapłaci.
                • damka9 Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 16:02
                  wielkafuria napisał(a):

                  > six_a napisała:
                  >
                  > > >to mogła mi zapakować 7
                  > > i nie miałabyś problemu, że z jakiegoś powodu wepchnęła Ci te siedem? :)
                  > > pewnie jeszcze większy niż z tym jednym gratisem i resztą w koszu.

                  na jakim tle miałaby mieć problem, gdyby zapakowane jej wszystkie kremówki? Przecież wtedy nie byłoby co wyrzucić czyli nie miałoby co stanowić kontrastu. Sixa, wykształciłaś w sobie niepodrabialne zdolności do dedukowania;)
                  • six_a Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 16:12
                    >Sixa, wykształciłaś w sobie niepodrabialne zdolności do dedukowania;)
                    nie zazdraszczaj
            • senseiek Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 05:24
              > no ok. ale jak wiedza ze im towar zostaje a maja punkt w wielkim centrum handlo
              > wym to niech wyprzedają za 1 grosz, a nie do kosza coś za co ja zaplaciłam 5 zł
              > . I tak powinnam sie cieszyc ze pani nr 1 zapakowala mi dwie kremowki w cenie j
              > ednej jak uslyszala ze jeszcze u nich nie kupowałam. Jak wiedziala ze zaraz pan
              > i nr 2 wywali reszte do smieci to mogła mi zapakować 7 - jutro impreza byłoby j
              > ak znalazł ;)

              A jak koles rozdawal biednym chleb za darmo, ktorego nie dal rady sprzedac w dzien, to mu od razu gnidy z rzadu dowalili takie kary za niezaplacony vat, ze mu sie od razu odechcialo na cale zycie.. ;)
              • still_dumb Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 17:27
                nieco off topic, ale nie mogę się powstrzymać

                wyborcza.pl/1,76842,7520350,Fiskus_wygral_sprawe_z_piekarzem_z_Legnicy.html
        • senseiek Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 22:36
          > no weź... coś co kobita wrzuciła do kosza, wylądowało równiez w ślicznym pudełe
          > czku z paragonem fiskalnym. Jakby nie to że jest było już późno to nie wiem czy
          > do jakiejś książki skarg bym się nie wpisala. skoro można było ciasto sprzedać
          > to idąc tym tropem wzięlabym sobie do domu a nie wyrzucała do śmieci na oczach
          > klientki. zamurowało mnie.

          Dzien w dzien bys zabierala wszystko co sie nie sprzedalo?
          A pozniej bylabys najgrubsza kobieta, i/lub wlasciciel nazwal by sie i slusznie zlodziejka..
    • kbjsht Re: kremówka, mniam.... :/ 12.10.12, 23:45
      nie wyrzucacie, albo ktoś zje, albo psu się dostanie :)
      • senseiek Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 05:28
        > nie wyrzucacie, albo ktoś zje, albo psu się dostanie :)

        Nie boj zaby - w smietniku tez sie rozne robale i zwierzaki najedza do syta ;)

        W przyrodzie nic nie ginie zmienia tylko swoja postac.

        99.99% Twoich atomow to te same atomy ktore byly w dinozaurach.
        • kbjsht Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 17:27
          wiadomo, że nic nie ginie, ale staram się wyrzucać jak najmniej :)
    • samuela_vimes Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 11:10
      a no wyrzucamy, nie umiemy jakoś inaczej. Ewentualnie dokarmiamy osiedlowe koty
    • lonely.stoner Re: kremówka, mniam.... :/ 13.10.12, 15:50
      kiedys pracowalam w kawiarni i bylo podobnie- towar ktory mial do tego dnia date do wystawienia szedl do smieci, a w rzeczywistosci albo do mnie do domu albo do moich znajomych- to byly jeszcze dobre ciacha, ale juz nie mozna bylo ich sprzedac ze wzgledu na takie wlasnie zasady. A w domu nie zjadasz czasem chleba ktory jest tak ze 2 dni po dacie?
    • gr.eenka a u nas :) 13.10.12, 16:20
      a u nas dziś zrobiłam ciasto z kremem orzechowym .
      Orzechy zebrane 'co dopiero ' wyłuskane, przemielone --
      • six_a Re: a u nas :) 13.10.12, 16:23
        przynieś na spotkanie, przecież sama nie zjesz, a ja chętnie pomogę:)
    • gocha033 Te papieskie Kremowki zaszkodzily juz wielu, wiec 13.10.12, 23:26
      uwazaj...

      Pierwszy byl Prezydent PRL Bronislaw Bierut..
      w 1956-tym pojechal do Moskwy, najadl sie tam ciastek z Krem(l)em i zaraz potem umarl...
      • wielkafuria Re: Te papieskie Kremowki zaszkodzily juz wielu, 14.10.12, 08:59
        obalam teorie jakoby 24 godzinna kremówka była toksyczna. Zjadłam wczoraj i jeszcze chodzę po tym świecie. Kremówka była tak samo dobra jak w dniu zakupu. Można by było ją jednak sprzedać np za zlotówke dnia nastepnego a nie tak do kosza wyrzucać.
        • kk345 Re: Te papieskie Kremowki zaszkodzily juz wielu, 14.10.12, 20:05
          > obalam teorie jakoby 24 godzinna kremówka była toksyczna. Zjadłam wczoraj i jes
          > zcze chodzę po tym świecie. Kremówka była tak samo dobra jak w dniu zakupu. Moż
          > na by było ją jednak sprzedać np za zlotówke dnia nastepnego a nie tak do kosza
          > wyrzucać.
          Sanepid też na pewno chętnie uznałby twoje tłumaczenie i wycofał się z naliczenia grzywny za sprzedaż przeterminowanych produktów... Czy naprawdę nie rozumiesz, że domowe zasady "nadawania się do jedzenia" sa inne od zasad obowiazujacych punkty gastronomiczne i sklepy z zywnością? I że ewentualne zatrucie się Twojego męza, czy matki ma jednak inny cieżar gatunkowy, niż zatrucie klientów Twojego sklepu/kawiarni?
    • konwalia55 Re: kremówka, mniam.... :/ 14.10.12, 20:57
      moze dlatego, zeby nie wyrzucac, w mojej ulubionej piekarni na koniec dnia pani zawsze pakuje podwojna ilosc zakupionego produktu ;-)

      w domku zdarza mi sie cos wyrzucic, niestety, na szczescie bardzo rzadko i tylko z nietolerancji jedzenia (co nie zawsze jestem w stanie przewidziec przy tzw. nowosciach, tez niestety).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja