wielkafuria
12.10.12, 20:54
dzisiaj chciałam sobie zrobić dobrze i zakupić na wieczór kremówkę. Zapytałam panią czy jest z budyniem czy jakimś innym kremem. Pani miła zapakowała mi jedną gratis. Ucieszyłam się. Moja radość trwała do momentu kiedy druga pani wzięła tacę /tą samą z której 5 sekund wcześniej nakładała mi pani pierwsza do pudełeczka/ i zgarnęła do kosza na śmieci resztę kremówek.
Eeeee.... no to pytam się: dlaczego pani wyrzuciła ciastka do kosza, na co pani zaczerniwszy się odpowiedziała, że już kończą pracę i robią porządki. Kurcze, mogła się powstrzymać i poczekać aż pójdę bo miałam wrażenie nieodparte że dostałam odpadki.
W każdym razie ciastko z pewną dozą niepewności spróbowałam i było całkiem dobre.
Kurcze, jak mam wyrzucić jedzenie to mam wyrzuty sumienia, staram się zawsze mieć w domu tyle jedzenia żeby się nie zmarnowało.
A jak jest u Was? wyrzucacie jedzenie czy staracie się wykorzystać do ostatniego okruszka?