mashine123
14.10.12, 21:48
Jak każda kobieta, która jest w związku, napotykam się z pewnymi problemami związanymi z porozumieniem się ze swoim mężczyzną. Mianowicie, jesteśmy ze sobą prawie rok, bardzo kocham mojego faceta jednak wiele rzeczy mi w nim przeszkadza. Mieszkamy dość daleko od siebie (50km) , widujemy się raz w tygodniu. Ostatnio strasznie mnie denerwuje, tym że ma dla mnie mało czasu, jak proszę go o to aby czegoś nie robił ("kochanie proszę Cię, jedziemy tylko na chwile , zabiorę tylko kurtkę, nie zostajemy na żadnych kawach") to może nie świadomie, ale robi zupełnie odwrotnie, wtedy denerwuje się i robię awanturę. Bądź gdy przyjeżdża do mnie mam wrażenie że przyjechał się tylko ze mną kochać, potem najlepiej zasnął by mi na cyckach.
Wczorajszego wieczoru , znów się zdenerwowałam , teraz ja zrobiłam mu na przekór, po małej sprzeczce słownej , przebrałam się w pidżamę, odwróciłam się i przykryłam kołdrą . Gdy nadszedł czas, kiedy zaczął się do mnie miło przytulać i chciał się ze mną kochać zrobiłam mu na złość, powiedziałam że nie, wtedy on po chwili namysłu zapytał się czy mam kogoś innego. Oczywiście zaprzeczyłam, i znowu miałam ochotę na niego nakrzyczeć , dlaczego on ma takie głupoty w głowie.
Nie wiem , w czym leży problem, czy to jest moja wina, czy jego? A może obustronna? Jak mogę polepszyć stosunki między nami? Chcę , aby było tak jak na początku....