granatowa-only
15.10.12, 17:40
Z pozoru wszystko jest ok, ale ....no właśnie z głupawego żartu zrobił się mega problem.
Zapytał mnie czy może mnie pocałować a ja ni z gruszki ni z pietruszki odpowiedziałam, że jedynie w rękę...żartując sobie z niego. Niestety zrozumiał to dosłownie;) Mimo, że spotykamy się dość regularnie najczęściej trzymam go na lekki dystans....najintymniejszy dotyk to takie przyjacielskie głaskanie po głowie czy po plecach. Mamy wspólne zainteresowania, lubimy ze sobą rozmawiać, spędzać czas przy dobrej kolacji, którą on lub ja ugotuję...ot taka dziwna relacja. I nie wiem jak to zmienić, chciałabym po dwóch miesiącach czegoś więcej niż trzymania za rączkę jak oglądamy w kinie horror...w końcu to on wciąż dzwoni, pisze smsy, utrzymuje stały kontakt.....nie wiem co o tym myśleć....
a może to ja jestem ciężkim przypadkiem i wypłoszyłam faceta...
wiem...wiem szczera rozmowa wszystko by zmieniła, ale w tym szkopuł, że brak mi odwagi
może ktoś coś sensownego mi doradzi