Gość: kolorowa misiunia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.07.04, 23:51
Hi kochane kobiety!!!
Proszę, pomóżcie, bo chyba oszaleję, mam świetnego chłopaka
(łoł!), który jednak nie wyobraża sobie życia bez pracy i chce abym ja tez
pracowała, aby poznać radość i esencję.
Ja się waham, bo obserwując moje koleżanki zauważam, ze na nic nie mają
czasu, zaniedbują siebie, tyją i gadają tylko o tym, co u nich w pracy,
okropieństwo.
Na dodatek mam wrażenie, ze szefowie czy szefowe głownie wrzeszcza, piszczą
i histeryzują.
Ja jak sobie o tym wszystkim pomyślę to mam uczucia niczym szczur zapędzony
do ciasnej klatki z kilkoma innymi. Nawet tak się mówi, wyścig szczurów, co
nie?
Ja po kilku fakultetach, różnych dodatkowych master, -proszę o odpowiedzi
tylko uduchowione panie z dyplomem, co najmniej magistra czy rzeczy normalne,
takie jak:
Robienie rano wizażu, stylizacji paznokci, stilingu włosów, mikropeelingu
kontrolowanego
Ach, wychodzę sobie z pracy, kiedy chcę do kumpelki na resztę dnia
Cały roboczy dzień poświęcam na malowanie obrazu mojej…
Cały roboczy dzień poświęcam na piwo i żucie gumy
Zamierzam w biurze przyklejona łapami do głośników radiowych posłuchać Marii
Kalojeropulo
Nienawidzę całego biura będę leżeć na biurku martwo ewentualnie wymownie
wywracać oczami odpowiadając szefowi jednym słowem-spierdalaj
Nie chce mi się w tym tygodniu pracować zamawiam pizze i jadę do mamusi
et cetera, et cetera (to po łacinie, dla tych niewykształconych tłumaczę - "i
tak dalej, i tak dalej" - drobiazg, nie musicie dziękować)
i wiele wiele wiele normalnych rzeczy
czy jest wtedy możliwych????????????
No to strzała, laski!!!