Jak kobieta moze nie wiedziec, czy sie podoba????

19.10.12, 20:40
Zastanawiaja i dziwia mnie watki na temat "czy sie mu podobam-co sadzicie", "czy mnie podrywa-co sadzicie", "czy odezwac sie pierwsza-co sadzicie" itd.
Przeciez kobieta takie rzeczy czuje i widzi. Jezeli rozmawiam z kims na gg przez rok, a ten ktos nie proponuje spotkania, to raczej nie czeka na moj krok, tylko po prostu lubi ze mna rozmawiac w sieci. Jezeli po spotkaniu telefon milczy, to znaczy, ze nie bylo tak fajnie i koles nie byl tak w nas wpatrzony i naprawde nie ma sensu sie zastanawiac czy zrobic pierwszy krok. Moze w ilus tam przypadkach to dziala, kiedy mezczyzna jest naprawde niesmialy, ale litosci, jezeli chce, to zadzwoni. Ja zawsze potrafilam i potrafie rozpoznac czy z czegos cos bedzie czy nie. Faze kiedy pisalam do wrozki z pytaniem, czy chlopak ktory mnie zdradza zostanie moim mezem, przeszlam w wieku lat 20. Amen.
    • mariuszg2 Re: Jak kobieta moze nie wiedziec, czy sie podoba 19.10.12, 21:32
      w świecie wirtualnym "czuje" i "widzi" nabierają wirtualnego znaczenia.... nie wiem kiedy to było jak miałaś 20 lat ale internetu to jeszcze wtedy chyba nie było.... irc może....
    • leniwy_pierog Re: Jak kobieta moze nie wiedziec, czy sie podoba 20.10.12, 11:25
      Zwyczajnie. Jeden ma rozwinięta tzw. inteligencję emocjonalną, a inny nie. Równie dobrze można się zastanawiać, dlaczego niektórzy nawet wyposażeni w mapę są w stanie pogubić się zupełnie, mapę odwrócą i pójdą w złą stronę, albo w ogóle nie wiedzą, gdzie są. A przecież to takie proste.
    • kora3 No wiesz, nie do końca się zgadzam 20.10.12, 13:08
      Jasne, że czasem takie watki dziwią, albo śmieszą, ale zależy chyba wiele od kontekstu.

      Jeśli kogoś znamy i widzimy go w sytuacjach różnistych, takze neutralnych, faktycznie dośc łatwo jest zauważyć. Ale takie pytania i wątpliwości zwykle dotyczą nowo poznanych ludzi. A ludzie, w tym faceci bywają różni i moze sie zdarzyć, że ktoś opacznie odczyta zachowanie czyjeś.

      Zdarza się wcale nierzadko, że ktoś (czesciej kobiety, ale nie tylko) odczytuje czyjeś zachowanie, jako podryw, czy adorowanie, a tymczasem nie ma nic takiego. Po prostu jakiś mężczyzna ma taki sposób bycia- jest miły, szarmancki, serdeczny do kobiet bez podtekstu koniecznie. Widziałąm wiele takich sytuacji w życiu- włąsnie niewłasciwego odczytywania zachowania faceta przez kobietę, która zwyczajnie nie znała go i nie wiedziała, że ma taki sposób bycia. W drugą stronę też to działa - facet babki nie zna, jest bezpośrednia, serdeczna - acha - leci na niego, a tu figa.

      Są też osoby powściągliwe i u tych z kolei trudno zauważyć jakieś sygnały jesli sie ich nie zna. Sama miałam tak z moim facetem:) Poznaliśmy się przypadkiem, było przy tym kilka osób, w tym moja przyjaciólka, która go znała wówczas już dobrych kilka lat. Ja odczytałam zachowanie jego, jako zupełnie neutralne - miły gośc, sympatyczna rozmowa, otwarty, życzliwy. Tymczasem ona stwierdziła, ze bardzo mu się spodobałam i ze nigdy nie widziała go tak ożywionego przy jakiejś kobiecie. Uwazałam, ze to bzdura, bo jak dla mnie zachowywał się jak wiekszosc nowo poznanych przy okazji pracy facetów.
      A jednak rację miała ona, a nie ja :) Bo zwyczajnie ona go znała i widziała, że zachowywał się inaczej niż zwykle w podobnych sytuacjach.

      Jane, ze na forum nikt nikomu nie udzieli nawet w przybliżeniu odp. na takie watpliwosci... Najlepiej jest mając je zwyczajnie zaoberwować, czy zachowanie tego kogoś w stosunku do zainteresowanej różni się od zachowania wobec innych kobiet.
      • kochanic.a.francuza Re: No wiesz, nie do końca się zgadzam 30.10.12, 15:43
        Prawda, prawda. Ja juz ttle razy zostalam uznana za podrywaczke, tylko ldatego, ze lubie pogadac i posmiac sie, czy to facet czy kobieta, bez roznicy. Jak mi sie mezczyzna podoba to sama go gdzies zapraszam, ale tego nie wiedza nowopoznani, wiec ostatnio wrecz powsciagam swoja osobowosc, bo kolejny pan ktoremu sie za duzo zdaje podlamuje.
        No ale ja przebojowa zawsze bylam, wiec sie mna panowie nie kierujcie.
        Z facetami tez zawsze wiem to jest zainteresowany ewentualnie, a kto ma w glebokim powazaniu. Tych wyluzowanych uwazam za najmniej trudnych-oni nie sa na powaznie zainteresowani, bo jakby byli, sami by postawii jakas propozycje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja