ursyda
20.10.12, 19:59
Właśnie dostałam kolejna słitfocię. Nadawcy nie znam, adresatem na pewno nie ja miałam być.
A to już drugi raz w przeciągu chyba dwóch miesięcy:)
Sama też zaliczałam smsowe wpadki ale bez fot;) Chociaż akurat moje były popełnione na trzeźwo.