Dodaj do ulubionych

gdy facet więcej zarabia

22.10.12, 14:02
i za punkt honoru przyjął sobie wydawanie kasy na najdroższe rzeczy o których wie, że partnerka lubi.
Co robicie?

Zdarzyło się kilka razy, że mając więcej kasy - w ramach uprzyjemniania randkowego czasu, zaserwowałam nam kilka ekskluzywnych elementów typowo konsumpcyjnego życia.
Koleś w mig podłapał i za punkt honoru przyjął sobie serwowanie mi takich przyjemności prawie codziennie. Choćbym miała nie jeść, nie jestem w stanie mu się w takim samym stopniu odwdzięczyć.
Mając silnie wpojoną zasadę "kobieta wartościowa, to kobieta niezależna od faceta", uznając za jedyny właściwy system taki, w którym płaci się po połowie lub na zmianę, nie jestem w stanie tego przeżyć.

Co robić?
(oprócz opcji: więcej zarabiać - to zaraz :P)

1) zamknąć gębę i się cieszyć - odpada, moje atawistyczne poczucie honoru nijak mi na to nie pozwala
2) powiedzieć że źle się z tym czuję i usłyszeć "ale o co ci chodzi?? przecież to lubisz, a mnie na to stać, więc w czym problem??chciałem zrobić ci przyjemność, nie cieszysz się?oj dobra, nie rób problemów"
3) kombinować w stylu "wiesz, dziś zbyt mnie głowa boli żeby iść do tej drogiej restauracji, ale może chodźmy do mnie mam taaaaki pyszny pasztet spodlaski"
4) próbować go zniechęcić poprzez okazywanie braku szacunku dla jego starań, lekceważenia kwestii związanych z pieniędzmi i przyjęcie pozy "na pasożyta"

Zaczynam rozumieć panów, którzy niekomfortowo się czują, gdy to kobieta więcej zarabia, mimo, że do niedawna gardziłam taką postawą, uznając ją za wysoce prymitywną, propatriarchalną i niepragmatyczną.

Co wy robicie w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 14:41
      od jak dawna jesteś z tym facetem?
      to ten sam, co był latem?
      pytam, bo zastanawiam się, jak dobrze już się znacie i "wyczuwacie".

      w takich sprawach kluczowe jest zaufanie. jeżeli mu ufasz i zależy Ci na nim, nie dążysz z całej siły do równowagi sił, nie boisz się, że coś zostanie Ci wypomniane, albo droga ucieczki - utrudniona. nie pozwalasz, żeby twoje lęki zepsuły wam przyjemność, ale też szczerze mówisz o tym, co czujesz. (bla, bla, banał.)
      jeżeli jeszcze nie znacie się jak łyse konie, rozsądniej jest chyba cały nacisk położyć na szczerość i ustalenie granic, żeby nie było nieporozumień.

      punkt 4 - znakomite wyjście, jeżeli chcesz, żeby mu zrobiło się przykro, żeby uznał Cię za rozkapryszone (choć nie - zachłanne materialnie) dziecko i uciekł, potykając się o płaszcz.

      :~)
      • piataziuta Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 15:08
        > od jak dawna jesteś z tym facetem?
        krótko
        > to ten sam, co był latem?
        eeee...na początku czy na końcu? :P

        > pytam, bo zastanawiam się, jak dobrze już się znacie i "wyczuwacie".

        znamy się na tyle, że puszczamy przy sobie bąki, ale takie zasadnicze sprawy (plany, dzieci, śluby, finanse) są nieobgadane
        (raczej wie, że nie lubię jak płaci, bo wielokrotnie ścigaliśmy się do kasy w spożywczaku) :P

        > w takich sprawach kluczowe jest zaufanie. jeżeli mu ufasz i zależy Ci na nim, n
        > ie dążysz z całej siły do równowagi sił, nie boisz się, że coś zostanie Ci wypo
        > mniane, albo droga ucieczki - utrudniona. nie pozwalasz, żeby twoje lęki zepsuł
        > y wam przyjemność, ale też szczerze mówisz o tym, co czujesz. (bla, bla, banał.)

        nie boję się wypominania, myślę że ma na to za dużo klasy,
        chyba mam po prostu kompleks zależności wartości kobiety od jej niezależności i możliwości finansowych

        > jeżeli jeszcze nie znacie się jak łyse konie, rozsądniej jest chyba cały nacisk
        > położyć na szczerość i ustalenie granic, żeby nie było nieporozumień.

        echh... że też o wszystkim zawsze trzeba w związkach ROZMAWIAĆ bleee ;)

        > punkt 4
        to żart :)
    • mariuszg2 Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 15:49
      moja zarabia więcej ode mnie i odpowieada mito..... co więcej staram się trzymac łapę na kasie żeby nei wadawała za dużó na kosmetyczkę i fryzjerów oraz inne zbędne dla domu goopoty.... nie oszczedzam za to na alkoholu....
      • senseiek Brzmi to jak zwierzenia kazdego polskiego pijaczka 22.10.12, 16:25
        > moja zarabia więcej ode mnie i odpowieada mito..... co więcej staram się trzyma
        > c łapę na kasie żeby nei wadawała za dużó na kosmetyczkę i fryzjerów oraz inne
        > zbędne dla domu goopoty.... nie oszczedzam za to na alkoholu....

        Brzmi to jak zwierzenia kazdego polskiego pijaczka - trudno zarabiac wiecej niz zona jak sie pilo cala noc, a "pracuje" sie pod budka z piwem zbierajac grosze.. ;)
    • six_a Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 16:37
      4) próbować go zniechęcić poprzez okazywanie braku szacunku dla jego starań, lekceważenia kwestii związanych z pieniędzmi i przyjęcie pozy "na pasożyta"

      moooja droga, że hę?
      zrozum, dla niego to jest przyjemność, bierz i nie marudź, co za ludzie.
    • poezja_smaku Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 17:56
      Czy Wy wszystkie nie macie już dość tematu kto za co płaci i ile. Nie rozumiem tego, jeżeli facet chce płacić, to niech płaci, widocznie go na to stać. Miałam taką koleżankę, która miała ten sam problem jak Autorka, ale jak dostała na urodziny komplet biżuterii za ponad 2 tysiaki, to go przyjęła. Co było dla mnie śmieszne, bo ja za wszystkie drobne przyjemności dałabym za siebie zapłacić, natomiast takiego prezentu zwłaszcza po tak krótkim okresie znajomości bym nie przyjęła.
      I nie bardzo rozumiem co płacenie ma wspólnego z honorem?
      A jak Ci podpadł to po co rozkładasz na cząstki pierwsze jego zachowanie? Podpadł, to żegnasz Pana i tyle, bo w końcu jesteś honorowa i wyznajesz inne wartości.
    • kochanic.a.francuza Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 17:56
      Zajdz w ciaze, ajlepiej zagrozona. Idz w tej ciazy do roboty, robote kontynuuj zaraz po porodzie.
      Szybciutko ci ta "atawistyczna" duma minie.
      Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
      Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
    • krytyk_systemu_edukacji Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 18:14
      > gdy facet więcej zarabia

      Zarabia mniej – źle, bo facet musi wzbudzać podziw (tzw. hipergamia), a poza tym ma taki na ogół kompleksy, w związku z czym jest bardziej awanturujący się; zarabia z kolei więcej – też źle, bo płaci za luksusy, powodując tym samym u kobiety dyskomfort czy wręcz krępację. To dość szczególne.

      Być może wyznaczono jakąś optymalną pensję, do której powinni dążyć wszyscy mężczyźni: i ci na prawo od tej sumy, i ci na lewo. Bo np. idealny wzrost, zdaje się, obliczono: jest to, proszę o uwagę, metr osiemdziesiąt pięć.
    • light_in_august Re: gdy facet więcej zarabia 22.10.12, 18:50
      Eee tam, ale wymyślasz ;)
      A jak będziecie razem na poważnie, to Ty będziesz miała w lodówce swoją półkę z tańszym jedzeniem, a on swoją z droższym, tak? A na kolację najpierw pójdziecie do tańszej, żebyś Ty coś zjadła, a potem do droższej, żeby on coś zjadł? I będziecie mieć 2 mydełka na umywalce i 2 pasty. A nie daj panieboże on będzie chciał mieć pościel za 2k, a Ty sie będziesz brzydziła, że taka droga i wylądujesz na dywanie. Fajnie będzie ;)
    • ciastko_z_kota Re: gdy facet więcej zarabia 26.10.12, 13:31
      "kobieta wartościowa, to kobieta niezależna od faceta"

      mimo, że ideały feminizmu nie są mi obce, to z tym się nie zgadzam. w życiu zdarzają się różne sytuacje, w których z dnia na dzień możemy stać się od kogoś zależni i nie oznacza to, że nasza wartość nagle spada na łeb na szyję.

      uważam, że przesadzasz, a jedyna opcja brzmiąca rozsądnie to nr 2; tylko dlaczego z góry zakładasz, że Twój facet nie uszanuje Twojego dyskomfortu i się trochę nie pohamuje?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka