czemu zona chce miec wiecej do gadania niz matka?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:01
nie rozumiem dlaczego dziewczyna ktora byc moze zostanie moja zona juz chce
miec wiecej do gadania jesli chodzi o mnie niz moja mama! To ona chce
decydowac co ja mam robic!, to ona chce decydowac jak ja sie mam zachowywac!
to ona chce ustalac co ja mam w wolnych chwilach robic!.

Ja mam swoje zdanie i wiem co chce w zyciu robic i co chce osiągnąc , moja
mama mnie w pełni w tym popiera ale narzeczona chce po swojemu wiec juz 3
razy doszlo do spieca bo moja mama jej zwrociła uwage ze przeciez Ja
pownienem miec prawo samemu decydowac i ona mnie w tym popiera.

Od kilkunastu dni slysze ciagle ze jestem mamin synkiem , niedojrzalym do
powaznego zwiazku gowniarzem ktory nie ma wlasnego zdania i sie slucha mamy.
Musze powiedziec ze coraz powazniej rozwazam mozliwosc zerwania zareczyn bo
nikt mi nie bedzie mowil jak mam zyc, co robic,kiedy i gdzie kogo odwiedzac
bo to chyba nie na tym polega zwiazek mauzenski, w sumie zaczelo sie po
zareczynach to wszystko.

czy kobiety z tego forum moga mi cos poradzic jak przekonac byc moze
przyszłom zone ze tak sie nie postepuje jak ona?

    • Gość: obierzyna swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:05
      bo nie jest ciebie warta. zasługuje na bardziej dojrzałego mężczyzne, ktory
      wie , na czym polega "maużeństwo".
      pozdrowienia dla mumuśki!
      • Gość: Łukasz Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:08
        a czyli nie jest mnie warta czyli jestem za dobry dla niej mhm. No ja wlasnie
        wiem na czym polega czyli na tym ze obie strony decydują wspolnie.

        nie uzywam polskich znakow wiec stad te bledy.
        • Gość: obierzyna Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:17
          ty mnie oczu nie mydl znakami. gdyby tak bylo to napisałbyś "przyszla
          zone", "malzenstwo".
          moj drogi, twoja matka po prostu nie odcięła jeszcze pępowiny. usiluje to
          zrobic twoja dziewczyna, a ty sie przed tym bronisz. rozwaz, czy nie lepiej
          faktycznie zostac przy matce.
          • trevik Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw 06.07.04, 13:35
            Niekoniecznie masz racje obierzyna.

            Moze byc tez tak, ze facet jest niezalezny, jego matka go popiera w tej
            niezaleznosci (faktycznej niezaleznosci), ale jego dziewczyna chce go wziac pod
            but. Znam takie sytuacje - nie jest to zadkosc.

            Swoja "przyszla zone" faktycznie chyba lepiej zostaw - potrzebuje moze kogos
            takiego, kto jej wyrazniej powie nie. Swoja wole w zyciu trzeba umiec
            przedstawic, chyba, ze chcesz zostac pantoflarzem - zarowno wobec zony, jak i
            wobec matki.
            • Gość: sol_bianca Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:50
              Jakby był niezależny, to by się nie podpierał autorytetem mamusi, tylko
              zatytułował ten post "dlaczego dziewczyna narzuca mi swoją wolę", albo jakoś
              podobnie. Dojrzały facet sam wie czego chce, niezależnie od opinii mamy czy
              dziewczyny (co nie znaczy że jego zdanie nie może pokrywać się ze zdaniem mamy,
              ale takie podkreślanie że mama wie lepiej co dla niego dobre, to mi
              mamisyństwem pachnie).
              • trevik Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw 06.07.04, 13:56
                sol_bianka - zadko kiedy sie zgadzam z tym, co napiszesz, ale powiedzmy, ze sie
                zgodze w 60%.
                Wiem, ze podpieranie sie autorytetem mamusi przy decyzjach jest smieszne, ale
                byc moze napisal to nie w kontekscie tego, ze mamusia jest dla niego calym
                swiatem, ale moze dlatego, ze mamusia jest jedna ze stron (jedyna), ktora
                zabiera glos - matki juz tak maja.

                Na mojego nosa to wogole wyglada tak, ze zarowno facet jak i jego dziewczyna sa
                z rodzin, w ktorych rzadza matki i obie matki manipuluja. To, czy facet jest
                niezalezny, to inna bajka - ja mysle, ze to prawdopodobne (w takim tonie mowi),
                ale tez nie moge tego dowiesc, ze nie jest mamisynkiem, bo jedna sytuacja mnie
                zastanawia: dlaczego nie zakonczy calek historii (jego matka moze to trzymac,
                ale zmienia warunki "silowo").
                • Gość: sol_bianca Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:04
                  Możliwe. W końcu nie znamy szczegółów, co można wnioskować z tych kilku zdań?
                  > Na mojego nosa to wogole wyglada tak, ze zarowno facet jak i jego dziewczyna
                  sa
                  > z rodzin, w ktorych rzadza matki i obie matki manipuluja. To, czy facet jest
                  > niezalezny, to inna bajka - ja mysle, ze to prawdopodobne (w takim tonie
                  mowi),
                  > ale tez nie moge tego dowiesc, ze nie jest mamisynkiem, bo jedna sytuacja mnie
                  > zastanawia: dlaczego nie zakonczy calek historii (jego matka moze to trzymac,
                  > ale zmienia warunki "silowo").
                  O, tutaj się z tobą zgodze w 100% :)
        • Gość: rayback Re: swoja "przyszłom żone" to ty lepiej zostaw IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 13:18
          > a czyli nie jest mnie warta czyli jestem za dobry dla niej mhm.

          No i do tego jestes zajebiscie skromny. :|
    • Gość: kohol Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.crowley.pl 06.07.04, 12:07
      ...opuści człowiek ojca i matkę i złączy się z żoną swoją...
      Sam powinienes decydować o tym co masz robić, dobrze by było zdadzac się w tym
      z żoną. Moim zdaniem argumenty mamy nie mają tu nic do rzeczy.
      • Gość: Łukasz Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:11
        No ja chce wlasnie sam decydowac a matka widzi ze narzeczona mi nie pozwala
        wiec sie ujmuje za mną. W sumie mi jeszcze jej nie rozradza ale napomina ze
        ciezko mi bedzie i lepiej znalesc sobie kogos kto potrafi tez ustepowac a nie
        tylko dominowac.
        • Gość: kohol Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.crowley.pl 06.07.04, 12:26
          Twoja matka nie powinna się za Toba ujmować.
          Decyzje masz podejmowac Ty w konsultacji z przyszłą żoną. W ogóle - jeśli
          jesteś samodzielny - matka może służyć radą, ale nie być głosem decydującym.
          Inaczej wpakujesz się w gorsze g... . To byłaby fatalna sytuacja: mamusia
          zatroskana o synka, "ta niedobra dziewczyna" i Ty pośrodku.
          • Gość: Łukasz ale przeczytaj tu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:31
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=13983251&a=13983977
            co ja musze znosic , myslalem ze tu bardziej wyrozumiałe damy siedzą.
            • Gość: kohol Re: ale przeczytaj tu! IP: *.crowley.pl 06.07.04, 12:54
              Wygląda mi na to, że nie "wyrobiłeś" sobie odpowiedniej pozycji. Nie wyobrażam
              sobie być z facetem, który nie do końca ma "odciętą" pępowinę i tak się daje
              babom. Przepraszam, ale jak dla mnie, po prostu gładko dałeś się wmanipulować.
              Jeśli Cię to męczy, postaw na swoim, odetnij się na razie, powiedz im, co o tym
              myslisz (no chyba że nie skończyłes 18 lat, a przecież skończyłeś). To Twoja
              decyzja, z kim spędzisz życie i my Ci tu nic nie pomożemy.
              Z drugiej strony to dla mnie dziwne, że nie chce Ci się pchać wózka z zakupami
              w markecie :D No i koszenie ogródka to - przynajmniej u mnie w domach obu -
              typowo męskie zajęcie.
              Jeśli mają rodzinna firmę - to intercyza jak najbardziej, bo inaczej możesz
              odpowiadać za długi swojej żony.
              Wyrozumiałe damy? :D Dobre :) Myślałam, że chodzi Ci o dyskusję, jakies rady,
              przedstawienie innych punktów widzenia, a nie głaskanie po głowce :)
              No dobra, wątek się rozwija, już się nie udzielam, moje zdanie znasz.
              • Gość: Łukasz oni mnie nawet wypraszaja jak jedza obiad!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:11
                Dzieki za choc jakies poparcie ze jednak to nie ja jestem winny.

                ale male odpowiedzi bo byc moze zle zrozumialas.

                Kosic trawe to ja moge ale przed wlasnym domem prawda? Tam jest 50 letni
                mezczyzna ktory od godziny 16 jest w domu i zajmuje sie siedzeniem przed
                komputerem ew. umyje sobie samochod.
                Tak skonczylem juz nawet 20 lat kilka lat temu.
                Rozmawiac z nimi ze mi sie nie podoba to wszystko to nawet nie mam co bo oni
                sie o wszystko obrazaja ,tesciowa nawet o to ze raz tak w rozmowie powiedzialem
                ze na stare lata to kazdy lubi jezdzic na wies, jak sie obrazila, jeszcze mowic
                zaczela ze ona jest ciagle młoda.
                No nie chce mi sie pchac wozka bo w sumie ja potem nie dostaje nic do jedzenia
                z tego co one kupują , kilka krotnie przed obiadem dano mi do zrozumienia ze
                raczej powinienem wyjsc. Oni zle to rozumieja to ze jusz suknia slubna jest nie
                oznacza ze ja tam juz mieszkam.
                No wiesz intercyza to ok ale na innych waruknach a nie na takich ze kiedys jako
                40latni facet zostane bez grosza i bede musial mieszkac z mamą.
                • funeralny ty daj se facet spokoj 06.07.04, 13:20
                  Bo ja to widze tak, ze jest mamusia i jej corusia , obie dwie pindy. Taki ich
                  dyktad, czesto spotykane, szukaja jakiegos leszcza. Daj sobie luzu, bo potem
                  bedziesz zalowal. zobacz, nawet jej stary nie ma nic do gadania. Olej ich.

                  Moja refleksja. kiedys normalnych kobiet trzeba bylo szukac ze swiczka, teraz ze
                  swiecznikiem.
                  • Gość: obierzyna a ty jestes pindziarz ze swiczką! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:23
                    • funeralny Re: a ty jestes pindziarz ze swiczką! 06.07.04, 13:28
                      jasne, lubie zapalic swiczke do kalacji z kobieta normalna, a takiej z jaka
                      kolega Lukasz ma do czynienia bym wsadzil w d.... . A ty co tak osobiscie to
                      odbierasz co? Moze tez jestes taka 48 letnia "laska"?
                      • Gość: obierzyna Re: a ty jestes pindziarz ze swiczką! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:29
                        moze jestem...
                        • Gość: Łukasz moja juz przeszla tesciowa nie siedzi przy kompie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:50
                          wiec watpie abys to byla ty! ale glupota porownywalne jestescie!
                          • Gość: obierzyna Łukaszu, brawo, powoli mamy twoj prawdziwy obraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:02
                      • im13 Re: a ty jestes pindziarz ze swiczką! 06.07.04, 14:18
                        Ratunku! Ludzie... trochę dystansu. Ja się męczę, kiedy mój mąż mi towarzyszy
                        przy zakupach. Zwykłą, niemiłą czynność utrudnia swoim ... "dziecinnym"
                        prznudzaniem "długo jeszcze?... etc", a na pytania "co chciałbyś zjeść, na co
                        masz ochotę..." nie odpowiada. Ma za to inne zalety i chrzanię to, że nie
                        nadaje się do pchania wózka. Mój syn jest do tego lepszy :D (oho, następna
                        mamuśka...). Łukasz - mam nadzieję, że to przemyślisz, bo nawet jako kobieta
                        widzę, że Twoja przyszła żonusia robi z Ciebie popychadło. Najpierw się
                        człowieka nie szanuje, a potem nie kocha... niezależnie od płci.
                        A szalone feministki proszę o odrobinę obiektywizmu. Nie wszyscy faceci muszą
                        mieć silny charakter i to nie powód, żeby nimi pomiatać. Niewolnicy krwawo się
                        buntują, drogie Panie...
                  • Gość: Łukasz teraz z lampa halogenową:)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:48
                    no im bardziej czytam jak to moje zycie wyglada tym mi sie bardziej chce
                    uciekac.
                    • eirenne Re: teraz z lampa halogenową:)))) 06.07.04, 13:51
                      Prawidłowy objaw:-) Ale postaraj się z tym przespać, decyzje podejmowane na
                      goraco, często są błędne:-)))
                • Gość: sol_bianca Re: oni mnie nawet wypraszaja jak jedza obiad!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:01
                  > Kosic trawe to ja moge ale przed wlasnym domem prawda? Tam jest 50 letni
                  > mezczyzna ktory od godziny 16 jest w domu i zajmuje sie siedzeniem przed
                  > komputerem ew. umyje sobie samochod.
                  Aha, ale ty jesteś młody, zdrowy i silny (prawda?), i mógłbyś czasem pomóc,
                  nie? Tak z dobrego serca, czy żeby okazać troskę.
                  > Rozmawiac z nimi ze mi sie nie podoba to wszystko to nawet nie mam co bo oni
                  > sie o wszystko obrazaja ,tesciowa nawet o to ze raz tak w rozmowie
                  powiedzialem
                  >
                  > ze na stare lata to kazdy lubi jezdzic na wies, jak sie obrazila, jeszcze
                  mowic
                  >
                  > zaczela ze ona jest ciagle młoda.

                  Też bym się obraziła za te "stare lata" :(
                  Kuczę, masz OBOWIĄZEK być uprzejmym dla teściów. Choćby ze względu na szacunek,
                  w końcu to rodzice twojej dziewczyny.

                  > No nie chce mi sie pchac wozka bo w sumie ja potem nie dostaje nic do
                  jedzenia
                  > z tego co one kupują , kilka krotnie przed obiadem dano mi do zrozumienia ze
                  > raczej powinienem wyjsc.
                  Skrajny egoizm. Patrz wyżej.
                  Słuchaj:
                  Zięć (też przyszły, skoro juz macie suknię ślubną to sprawa jest zaawansowana)
                  ma OBOWIĄZEK traktowania teściów z szacunkiem, a pomaganie w domu itp. jest
                  okazaniem owego szacunku, troski o rodzinę (nie przyszło ci do głowy, że w ten
                  sposób okazujesz, czy będziesz dobrym mężem?). To samo oczywiście odnosi się do
                  narzeczonej. Będąc u mojego narzeczonego uważam za oczywiste, że pomoge np. w
                  zmywaniu, a on u moich rodziców też czasem w czymś pomoże. BEZINTERESOWNIE.
                  Argumenty typu "ja nie jem tego co one kupują" są śmieszne. Wartość pomocy leży
                  właśnie w jej bezinteresowności. A tak naprawdę to pomagając robisz dobre
                  wrażenie, co jest jak najbardziej w twoim interesie. Nie chciałbyś chyba zeby
                  teściowie uznali cię za lenia i sobka.
                  Czasem trudno jest utrzymać dobre stosunki z teściami. Ale warto próbowac,
                  inaczej będą konflikty również po ślubie. A dziewczyna może stanąć w ich
                  obronie, bo w końcu to jej rodzina. I będziesz miał wszystkich przeciwko sobie.
                  • Gość: Łukasz Re: oni mnie nawet wypraszaja jak jedza obiad!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:05
                    ale ja jestem ewidentnie wykorzystywany fizycznie, pomoc moge jesli widze ze i
                    on bedzie kosił, spoko poł on poł ja ale nie na takich zasadach!!!
    • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:11
      Masz prawo sam decydować o sobie. A małżeństwo/związek nie polega na
      decydowaniu o kimś tylko raczej na wspieraniu się, pomaganiu sobie w
      realizowaniu swoich osobistych celów. Oczywiście wspólne cele też są ważne :)

      Rozumiem cię. Ja też bym nie chciała, żeby ktoś decydował za mnie, brutalnie
      ingerował w moje hmmm.... prywatne życie, plany, marzenia. Bo tego się przecież
      nie wyrzekamy wiąząc się z kimś, prawda?

      Matka cię popiera, bo chce twojego dobra. Narzeczona ma swoją wizję, chociaż
      nie jest wylkuczone, że też chce twojego dobra :) Chodzi o to, żeby i ona cię
      popierała w tym co robisz.

      Nie wiem jaka jest sytuacja. Może to zalążek bitwy synowa-teściowa?? :)
      • Gość: Łukasz oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:24
        ale parzac obiektywnie jednak rady matki sa lepsze a w dluzszej prespektywie
        stosujac sie do nich oraz do tego czego sam chce napewno lepiej na tym wyjde.

        Narzeczona robi to jakby chciala mnie zlamac , jej drugą pomocnicą jest jej
        matka obie sie zachowuja tak jaby szukala sluzacego ktory kazda wolna minute
        musi poswiecac na ich zachcianki i kaprysy typu pchanie wozka w markecie ,
        koszenie przeogromnego ogrodu kosiarką, idiotki ze tak powiem same maja
        samochody ale i tak to ja musze z nimi jechac nosic siaty mowic czy dany ciuch
        pasuje czy nie, poprostu kazda minuta a do mamy praktycznie nie mam kiedy
        jezdzic, ludzi ktorych lubie od wielu lat tez juz nie mam czasu odwiedzac, na
        swoje zajecia oraz to dzieki czemu w ogole zarabiam tez juz nie znajduje
        prawie czasu, zyje z tego co odlozylem wczesniej i mnie denerwuje ze nie mam
        czasu na zarabianie wiecej.
        One mnie widza jako jakiegos wspolnika z małym udzialem u nich w rodzinnej
        firmie, juz mi o intercyzie mowia , gdy mowie ze ja tez sie jakos musze
        zabezpiczeyc skoro chca abym wszystko rzucil to zmieniaja teamt i sie przez 2
        dni baczą w mim kierunku. Takie zycie to nie jest szczyt moich marzen i nie
        zamierzam tak skonczyc.
        Najprawdopodbniej uciekne
        • pierozek_monika Re: oto co musze przechodzic przy niej. 06.07.04, 12:28
          > Narzeczona robi to jakby chciala mnie zlamac , jej drugą pomocnicą jest jej
          > matka obie sie zachowuja tak jaby szukala sluzacego ktory kazda wolna minute
          > musi poswiecac na ich zachcianki i kaprysy typu pchanie wozka w markecie ,
          > koszenie przeogromnego ogrodu kosiarką, idiotki ze tak powiem

          WIESZ CO, DAJ TYM IDIOTKOM SPOKÓJ I SOBIE TEŻ Z NIMI DAJ SPOKÓJ...
          nIGDY NIE NAPISAŁABYM O MOIM PRZYSZŁYM MĘŻU - ŻE JEST IDIOTĄ. BRAK SZACUNKU - A
          TO NIE JEST DOBRY FUNDAMENT MAŁŻEŃSTWA.
        • Gość: nutka Re: oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:30
          > poprostu kazda minuta a do mamy praktycznie nie mam kiedy
          > jezdzic, ludzi ktorych lubie od wielu lat tez juz nie mam czasu odwiedzac, na
          > swoje zajecia oraz to dzieki czemu w ogole zarabiam tez juz nie znajduje
          > prawie czasu,

          Ja bym się na twoim miejscu bała, szczególnie jeśli po ślubie miałbyś mieszkać
          z teściową.
          • Gość: Łukasz no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:32
            W ktorym mamy mieszkac ale ktory tez bedzie tylko jej.
            • eirenne Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! 06.07.04, 12:37
              To uważaj, bo kiedyś możesz zastać swoje walizki pod drzwiami, bo zonie "zupa
              była za słona". Taki przypadek też znam. Szczerze Ci życzę, zastanów się milion
              razy, zanim założysz jej obrączkę.
              • Gość: Łukasz Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:43
                Mozliwe choc nie wiadomo czy by nie chcili miec niewolnika na zawsze.
                Pewnie takim bym był wspolnikiem ze wszystko co bym zarobil to bym musial oddac
                zonie i niczego by nie mial.
                • eirenne Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! 06.07.04, 12:56
                  I w końcu, okaże się, że przynosisz za mało i jesteś wrzodem na d... tej
                  szacownej rodziny. A żonka będzie się oburzać, jaki cham jesteś, gdy na
                  przykład jej zaproponujesz, żeby tez poszła do pracy... Albo, żeby chociaż
                  posprzątała bałagan po sobie.
                  Wiesz, zużytego niewolnika wymienia się na sprawniejszego, taka jest prawda...
                  • Gość: Łukasz Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:13
                    za malo:) dostal bym tyle ile by jej tato mi "wydzielił" udoił czy jak to
                    nazwac.
                    • eirenne Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! 06.07.04, 13:22
                      NIC byś nie dostał- wrzodów się nie utrzymuje;-) wybacz taką bezpośredniość,
                      ale to dla mnie bardzo znajomy temat...
                      • Gość: Łukasz a jestes kobieta czy mezczyzna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:52
                        twoje rady sa sluszne i juz postanowialem ze koncze znajomsc z rodzina
                        panstwa...... nie wymienie bo jeszcze by ktos przeczytal zanim im powiem co
                        mysle.
                        • eirenne Re: a jestes kobieta czy mezczyzna? 06.07.04, 14:45
                          no no, tylko uważaj, bo klasę mężczyzny poznaje się po sposobie kończenia
                          znajomości:-)))
            • Gość: nutka Re: no tak na sasiedniej dzialce wybudawali dom!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:41
              He he he, teściowa spierniczy ci małżeńskie życie.

              Mówią, że ty jesteś maminsynkiem. O ona kinm jest? Mamicórcią :)
              • Gość: Łukasz tesciowa ma 48 lat a rznie 20tke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:58
                obcisle jeansy, dekolt na wierzchu i wielka dama, tesciu w sumie siedzi cicho
                raz slyszlem jak jej cos odburknoł gdy mi kazała kosic trawnik , pewnie mu
                glupio było ale co do majtkow to tez skapiec taki i o intercyzie pobrzekuje.

                Ja tak obserwoje ich z boku i wcale az tak duzo tam nie ma zebym sie mial o co
                bic bo wiem ze jestem w stanie wiecej zarobic tylko ze wtedy nie moglbym byc
                na kazde zawołanie. Wydaje im sie ze są wielki panstwo i niewiadomo jak bogaci
                a moje zajecie to wysmiali, ja im tam nie mowilem ile zarabiam bo nie chcialem
                aby sie poczuli glupio.
                • pierozek_monika Re: tesciowa ma 48 lat a rznie 20tke 06.07.04, 13:00
                  Oszczędź więcej komentarzy bo to się staje niesmaczne.
                  • Gość: Łukasz Re: tesciowa ma 48 lat a rznie 20tke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:14
                    niesmaczne? ale chyba ich zachowanie jest niesmaczne.
                    • pierozek_monika Re: tesciowa ma 48 lat a rznie 20tke 06.07.04, 13:20
                      tak, ale to co robisz to takie niepotrzebne wywlekanie brudów. Piszesz o nich
                      per "idiotki" , widać z przykładów że kompletnie nie ma między wami
                      porozumienia ani szacunku. Odejdź od nich (bo trudno to nazwać byciem z "nią" -
                      ty jesteś z "nimi") po prostu i tyle.
                • Gość: obierzyna Łukaszu, ale zdajesz sobie sprawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:04
                  ze masz braki w wykształceniu? czy oni ci w jakis sposob daja do zrozumienia
                  czy im to nie przeszkadza, bo ich corka tez nie jest idealna? bo wiesz, często
                  jest tak, ze mamy o sobie strasznie duze mniemanie, anie zdajemy sobie sprawy,
                  jak jest naprawde.
                  • Gość: Łukasz Re: Łukaszu, ale zdajesz sobie sprawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:16
                    jakie braki? jestem studentem zaocznym. Na to mam czas chociaz
                    • Gość: obierzyna Ło matko! Ludzie on studiuje !!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:19
                      człowieku! gdzie ty studiujesz, na jakiej uczelni?! ty naucz sie wyslawiac i
                      pisac po polsku! no i brakuje ci zwyczajnej ogłady, jesli rozumiesz co mam na
                      mysli.....
              • Gość: obierzyna Nutka, mnie sie wydaje ze to jest tak: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:22
                ona liczy sie z rodzicami, bo otrzymuje od nich materialne wsparcie (powoli
                wylania mi sie taki obrazek), a on studiuje zaocznie, pewnie grosze zarabia i
                jeszcze podskakuje, jak mu cos każa zrobc. Kurde, dają mu corkę uposażoną, a on
                ma muchy w nosie!
                • trevik Re: Nutka, mnie sie wydaje ze to jest tak: 06.07.04, 13:50
                  No to teraz przesadzilas.
                  Ja nie bronie tego faceta, ale sytuacja coraz bardziej przedstawia
                  mi sie tak:
                  - facet cos tam robi (studiuje) i chce miec pewna niezaleznosc w zyciu
                  - jego dziewczyna nie wiem co robi (moze nic nie robi, moze pomaga w firmie
                  etc), ale chce miec meza na kazde zawolanie. Byc moze wyniosla to juz z domu
                  (watek o tesciu)
                  - potepiasz tego faceta w imie obrony swojej tezy, ale ja nie osmielalbym sie go
                  potepiac, dopoki nie znam szerszego kontekstu, a mianowicie: co go poza tymi
                  nieszczesnymi zareczynami wiaze. Ja na pewno nie wszedlbym w malzenstwo z kims,
                  do kogo nie mam totalnego zaufania, ale sa rozne normy obyczajowe i byc moze to
                  jest bardziej zwiazek na zasadzie "kalkulacji" - to, ze Ty wierzysz w wyzsze
                  idealy jeszcze nie oznacza, ze zwiazki kalkulowane sa zle, niekoniecznie musza
                  byc zle, zwlaszcza, jesli alternatywa jest samotnosc. Polecam dystans.

                  A Tobie facet napisze, ze jesli nie kalkulujesz a chcesz miec dobre malzenstwo,
                  to chyba pora, abys sie z tego wyplatal. Z kazdej strony, jak o tym mysle, to
                  jestem coraz bardziej pewien tego. I czym szybciej, tym lepiej - niekoniecznie,
                  aby zerwac totalnie, ale odroczyc slub. Znam takie przypadki i wiem, ze sie da.
                  Polecam tez obserwacje zachowania: czy nie bedzie tak, ze gdy sie zdystansujesz,
                  to od razu stosunki znow beda wrozorowe. Jesli tak bedzie, to lepiej dokoncz
                  sprawe natychmiast, bo to wyglada na "lowienie meza".

                  I jeszcze jedno: intercyza majatkowa nie jest zlym pomyslem, ale dla ludzi, ktorzy:
                  1) kalkuluja przede wszystkim
                  2) przedkladaja swoje plany nad budowaniem malzenstwa.
                  Jesli ja podpiszesz, to nie bedziesz mial zadnego moralnego obowiazku pomagac
                  zonie i tesciom w prowadzeniu firmy, ba, nawet nie powinienes pomagac, bo to nie
                  Ty narzuciles w malzenstwie "kapitalizm".
                  • eirenne Re: Nutka, mnie sie wydaje ze to jest tak: 06.07.04, 14:08
                    Dobrze prawisz:-)
                  • Gość: nutka Re: Nutka, mnie sie wydaje ze to jest tak: IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 14:38
                    trevik, w tym co piszesz jest pewna logika :)
                    Podoba mi się.
                    ps. wątek robi się popularny. Jak go czyatłam ostatnim razem to miał 30
                    wpisów :)
                • Gość: Łukasz napewno wiecej zarabialem niz to co mnie czeka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:59
                  mowie o tej mojej niby "czesc" Uposazenie mnie nie czeka zadne bo slysze o
                  intercyzie i to czesto.
                  • Gość: obierzyna ja sie nie dziwie rodzicom, zre chca spisac interc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:20
                    ostatecznie ty nic nie wnosisz do związku, a wiec w razie czego nie masz nic do
                    stracennia, a ona caly wasz wspolny majątek. podejrzewam , ze na ten majatek
                    jej rodzicie ciezko pracowali i boja sie, ze ktos taki jak ty, moze ten majatek
                    roztrwonic. konkluzja jest taka, ze nie wzbudzasz w nich zaufania. to zreszta
                    jest logiczne , bo ja mam tez mieszane uczucia co do ciebie.
        • Gość: obierzyna tiaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:34
          a gdzie w tym wszsytkim jest uczucie do narzeczonej? b tesciowej nie musisz
          nawet lubic, ale ani slowem nie wspomniales czy cie cos z tą dziewczyna łaczy,
          oprocze seksu rzecz jasna.
          • Gość: Łukasz Re: tiaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:35
            cos mnie tam łaczy ale zanika z kazdym tygodniem.
        • eirenne Re: oto co musze przechodzic przy niej. 06.07.04, 12:34
          Hmmm, ja tam nie chcę udawać autorytetu, ale znam podobny przypadek... chłopie
          uciekaj, ile sił w nogach, jeśli dzieczyna z matką mają takie pomysły...
          Pomijając już rozważania o tym, czy jesteś maminsynkiem, to taki zestaw
          zachowań narzeczonej i przyszłej teściowej bardzo źle wróży na przyszłość...
          Mój znajomy stał się nieopatrznie członkiem takiego "trójkąta" i obecnie nawet
          nie może swoich dzieci widywać, a żonka znalazła sobie przydupasa i straszy
          policją, jesli będzie się wtrącał. Tak więc przemyśl sobie jeszcze raz ten
          związek... Małżeństwo to szereg kompromisów, ale nie jest braniem kogoś w
          niewolę!... A Twoja narzeczona ma wybitne zapędy mocarstwowskie.
          Pozdrawiam:-)
          • Gość: Łukasz Re: oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:40
            No juz walsnie od niedzieli zaczynam napieprzac do kazdego na te rodzine mimo
            iz jeszcze jej nie powiedzialem ze odchodze, ciezko jest sie komukolwiek
            wyzalic wiec czlowiek pisze na takim forum jak to by jez nie moze.

            Zapomnialem jeszcze dodac że babci i dziadziusiowi musze zakupy zawozic bo
            dziadzis ma prostate i chodzic nie moze a babis spedza wiekoszsc czasu u
            siasiadki . Jeszcze nigdy mi gnojki nie podziekowali ze jade 4 KM prawie
            codzienie z zakupami.

            Norlamnie to jest jakas gnojarska rodzina i tylko jakies resztki milosci mnie
            trzymaja przy tej dziewczynie.
            • Gość: nutka Re: oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:45
              Wiesz, starszym ludziom trzeba pomagać. Szkoda tylko, że ci nie dziękują.

              A wnusia nie pomaga rodzonym dziadkom?

              • Gość: Łukasz Re: oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:52
                no jedzie raz na tydzien ze mną. Zreszta to nie moi dziadkowie wiec co ja im
                mam pomagac jak maja przeciez 5 wnokow.
        • Gość: sol_bianca Re: oto co musze przechodzic przy niej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:07
          No, chyba faktycznie ciężko... Nie odwołuję tego co napisałam wcześniej, ale
          jeśli jest tak jak piszesz to rzeczywiście przeginają...
    • wu_ka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:13
      Gdyby mój mąż co chwila zasłniał sie swoja matka - nie byłby juz moim mężem.
      • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:17
        Ale on się nie zasłania matką.

        Dziewczyna chce zdominować jego życie, chce podejmować za niego decyzje,
        narzuca mu swój styl życia. To nie jest dobry związek.
        Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale na tyle co tu napisał moge powiedzieć, że
        jego matka ma rację. Nie jest dobrze być z kimś, kto ci wiecznie "nie pozwala".

        • Gość: obierzyna Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:21
          bo jest widocznie pierdola. niech napisze jeszcze ze ma na karku 30tke to juz
          bede wiedziala na 100% , ze to maminsynek.
          ja mysle, ze po prostu matce nie podoba sie przyszla synowa i chce mu ja
          obrzydzic swoim wracaniem sie.
          • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:25
            > ja mysle, ze po prostu matce nie podoba sie przyszla synowa i chce mu ja
            > obrzydzic swoim wracaniem sie.

            He he he, istnieje i taka mozliwość :)

            Tylko podobno ta dziewczyna mu narzuca swoje zdanie. A to niezbyt dobrze.
          • wu_ka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:26
            dziewczyna nie chce zdominowac, ale chce byc ta najwazniejsza kobieta w zyciu
            swojego faceta.
            A mamusia powinna taktownie usunac sie w cien.
            Takie jest zycie.
            • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:36
              A teściowa chce być drugą kobietą w jego życiu :)

              Bycie najważniejszą kobietą w zyciu męża nie polega chyba na decydowaniu za
              niego, zdominowaniu jego życia do tego stopnia, żeby nie miał czasu odwiedzić
              przyajciół tylko pomagał teściowej w wybieraniu strojów.

              Poza tym on się z nią jeszcze nie ożenił.
              A matka nigdy nie wycofa się w cień jeśli w grę wchodzi dobro jej dziecka (syna
              czy córki). Ja tą kobietę rozumiem: widzi co się święci i daje mu do
              zrozumienia, żeby to przemyślał.

              No, chyba że się mylę :)) Powtarzam, nie znam sprawy, teoretyzuję na podstawie
              wyczytanych informacji.
          • funeralny Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:26
            a ty jestes przemadrzala cipa.

            • wu_ka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:34
              nie przemadrzała, ale doświadczona :)
              • funeralny Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:41
                oj , tu 3/4 jest tych doswiadczonych, co maja zawsze racje, niomylnych "cioteczek'.
                • wu_ka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:43
                  ja nie twierdze, ze mam zawsze racje, tylko wiem co nieco o zyciu.
                  Nie zabieram głosu w sprawach, o ktorych nie mam pojecia.
      • Gość: Łukasz przeczytaj wyzej co ja musze przezywac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:29
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=13983251&a=13983977
        tu napisalem co ja musze znosic 5-6 dni w tygodniu
        • Gość: obierzyna przestan wreszcie wklejac te linki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:47
          tam jest to samo, co tutaj, wiec po co nam mieszasz w glowach? dla mnie ty ty
          jakis niezrownowazony jestes.
          • Gość: Łukasz Re: przestan wreszcie wklejac te linki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:50
            no napisalem dluzszy opis mojego tygodnia i kazdy kto ze mna dyskutuje to mu
            przedstawiam jak moje zycie wyglada a nie wydaje mi sie aby np. nutka zagladala
            co pisze do kohol wiec wkleilem link.

            w sumie to ci zycze takiego meza wlasnie przekonasz sie.
            • Gość: obierzyna Re: przestan wreszcie wklejac te linki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:07
              męza to ja juz mam i jestem zadowolona, bo juz dawno odcięłam go od mamusi, a
              tez podejmowal rozne proby wmanewrowania jej w nasze życie. na szczęście okazal
              sie mądrym facetem i slucha tylko mnie.
              a kogo miales na mysli pisząc "takiego"? siebie?
              • Gość: Łukasz Re: przestan wreszcie wklejac te linki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:17
                ty patrzysz na to z takiej storny aby sie wyzyc na kazdym kto nie chce sie
                podporzadkowac stad te teksty o brakach w wyksztalceniu, o za wysokim mniemaniu
                itp.
                nie dyskutuje z toba bo ty nie czytasz co ktos pisze tylko szukasz aby sie
                przyczepic bez powodu
                • Gość: obierzyna Re: przestan wreszcie wklejac te linki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:25
                  wiesz co, z trudem, ale naprawde czytam to, co piszesz, bo to, co wychodzi spod
                  twoich rąk to czystej wody grafomanstwo. powiem ci tylko tak - jestescie oboje
                  widocznie siebie warci.
                  • olkkaa Re: przestan wreszcie wklejac te linki! 25.08.04, 13:42
                    wez sie juz odwal od tego chlopaka
              • trevik Nie wiem, czy jestes obiektywna 06.07.04, 14:05
                Smiem w to watpic...

                Gość portalu: obierzyna napisał(a):

                > męza to ja juz mam i jestem zadowolona, bo juz dawno odcięłam go od mamusi, a
                > tez podejmowal rozne proby wmanewrowania jej w nasze życie. na szczęście okazal
                >
                > sie mądrym facetem i slucha tylko mnie.

                Osobliwe spojrzenie na madrosc. Ja preferowalbym miec zone, ktora mysli, tak
                samo sadzilem, ze kobiety tez chca takich mezow. Jak juz ktos kogos tepo slucha,
                to juz jest niezbyt ciekawie.
                • Gość: obierzyna Re: Nie wiem, czy jestes obiektywna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:22
                  jesli kobieta okaze sie moądrzejsza od matki męza to wszystko jest mozliwe moj
                  drogi. i wypraszam sobie , abys wyzywal mojego meza od tepakow, do pięt mu nie
                  dorastasz.
                  • trevik Re: Nie wiem, czy jestes obiektywna 06.07.04, 14:30
                    Nigdzie nie wyzwalem Ciebie ani Twojego meza od tempakow. Zawsze dyskutuje
                    zachowujac umiar i nikogo nigdy na forum nie wyzwalem w taki sposob.
                    Natomiast widze, ze Ty umiaru nie zachowujesz i juz, nie znajac totalnie
                    kontekstu sprawy probujesz osadzic tego goscia a w tej chwili mnie - ja nie
                    osmielam sie tego robic. Ciebie tez nie - bo Cie po prostu nie znam.

                    A to, czy ja dorastam Twojemu mezowi do piet, czy tez nie w Twojej hierarchii
                    wartosci, to malo mnie to interesuje przyznam.

                    Wiem za to, czego ja chce i kogo slucham - przede wszystkim swojego umyslu,
                    ktory dopuszcza do siebie wszelkie opinie. Oczywiscie zawsze zrobie wszystko,
                    aby w sytuacjach wymagajacych kompromisu sluchac kobiety z ktora chce sobie
                    ulozyc zycie, ale tez czasem staram sie jej wytlumaczyc, dlaczego pewne sprawy
                    nie moga wygladac tak, jak ona sobie to wyobraza, pomimo tego, ze chce, abym sie
                    podporzadkowal.

                    Ona to wie i takim mnie akceptuje, co wiecej: podoba jej sie to, ze facet ma
                    wlasne zdanie, ktore aby zmienic trzeba najpierw sie zastanowic a czasem podczas
                    takiego zastanawiania mozna dojsc do wniosku, ze juz nie ma o co go przekonywac.
                    Nie zawsze jest jednomyslnosc, ale umiejetnosc kompromisow wydaje mi sie byc
                    kluczowa, aby potrafic stworzyc jakikolwiek sensowny zwiazek.
                    • Gość: obierzyna Re: Nie wiem, czy jestes obiektywna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:34
                      pisząc , ze mąż mnie tępo słucha, zasugerowales jakim jest facetem. umiem
                      czytac między wierszami.
                      • olkkaa Re: Nie wiem, czy jestes obiektywna 25.08.04, 13:45
                        najprawdopodobniej jestes zołzą nad zołzami, a czytając o dziewczynie łukasza
                        widzisz siebie, wiec stad ten jad - odczep sie juz

                        ps. co za zwiazek ma ortografia i gramatyka do kontekstu? nie masz sie o co
                        czepic, to czepiasz sie o znajomosc jezyka. wspolczuje twojemu mezowi
                    • Gość: nutka Re: Nie wiem, czy jestes obiektywna IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 14:42
                      trevik, twoje podejście jest na prawdę ok.
                      :)
    • capa_negra Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:25
      a dlatego, ze to z zona zyjesz, z zona sypiasz i z zona będziesz mial dzieci
      - nie matką.
      No chyba, ze w twoim przypadku jest odwrotnie to faktycznie mamusia powinna byc
      najwazniejsza
      • Gość: Łukasz przeczytaj tu opisalem moj tydzien z zycia-link IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:34
        tak wyglada moj tydzien od pary miesiecy
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=13983251&a=13983977

        wytrzymasz?
      • wu_ka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 12:36
        wiesz, niektórzy, zwłaszcza faceci tego nie rozumieja.
        Są dorosli, ale nie dojrzali.
        • trevik Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 14:14
          Hmm... osobliwe spojrzenie na "dojrzalosc".
          Wg. mnie facet jest dojrzaly wtedy, gdy podejmuje decyzje kompromisowe a
          wczesniej potrafii je dobrze przemyslec w szerszym kontekscie, pamietajac o
          swojej rodzinie: czyli o zwiazku z zona i dzieciach.
          Sluchanie ktorejkolwiek strony ze zbytnia ulegloscia nie jest zadna dojrzaloscia
          a co najwyzej "zmiana wlasciciela".
    • Gość: ona Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:31
      jak chcesz sam decydowac za siebie to po co słuchasz mamusi zrob jak uwazasz i
      nie radz sie zadnej znich
    • Gość: charlie_x Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.tvgawex.pl 06.07.04, 12:36
      ..Łukasz, wiesz czasami chłopak musi podejomwać decyzje tzw. kluczowe...nie
      spieprz tego.W dużym stopniu tutejsze kobitki mają rację - ..a że natura
      kobieca jest taka, a nie inna to już temat na dyskusję raczej w męskim gronie
      przy drinku..8)
      • Gość: Łukasz Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:48
        ale facet zniszczony psychicznie i fizycznie potem juz i nie bedzie mial sily
        wyjsc na tego drinka a pozatym nawet czasu nie znajdzie:)
        • Gość: ona Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:53
          biedny ty biedny jak ci nie odpowiada dziewczyna to znajdz sobie inna
          zamieszkaj oby jak najdalej od swojej mamusi
          • Gość: Łukasz Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:18
            no biedny ale troche zakochany z tym ze chyba juz niedlugo
        • charlie_x Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 13:19
          Gość portalu: Łukasz napisał(a):

          > ale facet zniszczony psychicznie i fizycznie potem juz i nie bedzie mial sily
          > wyjsc na tego drinka a pozatym nawet czasu nie znajdzie:)
          ______________________________________________________________________________

          ..nie przesadzaj, na wszystko jest czas.Nawet na drinka -bierz
          przykład ze starszych..8) Życie to kompromis,cześć idę kończyć obiad.
          • Gość: obierzyna smakowalo risotto? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:01
            • charlie_x Re: smakowalo risotto? n/t 06.07.04, 14:57
              ..8)..noo nie wiem czy to "coś" w efekcie końcowym było zbliżone choć trochę do
              prawdziwego risotto.Dzieciaki stwierdziły <<.mięso było pierwsza klasa.>>, ai
              nasz suczka sara oblizuje się z resztek po wygotowanej kości.pozdraiwm..i jadę
              do pracy..8)
      • Gość: aureliana Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 12:53


        musi poswiecac na ich zachcianki i kaprysy typu pchanie wozka w markecie ,

        -to taki problem dla ciebie pchac wozek w supermarkecie?poza tym,to jest
        wielkie jak cholera.ja np.jestem bardzo drobna i autentycznie,jak wozek jest
        zpakowany,to mmam trudnosci z pchaniem go. wiec zawsze wyrecza mnie w tym moj
        chlopak. poza tym to jest zachowanie gentlemana,nawet gdyby kobieta u twego
        boku wazyla tone.to jest po prostu grzeczne.


        koszenie przeogromnego ogrodu kosiarką

        -wgm nie to tez jest dowod jakiegos tam poswiecenia,nic nie piszesz o przyszlym
        tesciu,czyzby kobiety te mieszkaly same? koszenie PRZEOGROMNEGO ogrodu jest
        naprawde bardzo meczace. rozsmiesyzl mnie twoj post .
        no i IDIOTKI(sic!!!jak mozna tak mowic o przyszlej zonie!!ty ja w ogole
        kochasz???)

        - nosic siaty
        to samo co w przypadku wozka w sklepie. czlowieku,jak wyglada para,gdzie
        kobieta dzwiga mnostwo toreb,a facet idzie obok i nic nie niesie?!czlowieku!
        sprawiasz wrazenie w ogole niewychowanego gbura,ktory chce,zeby kobiety tylko
        dzieci rodizly,sniadanie i inne zarlo pod nos podtykaly i przy okazji taczki
        wozily,domy budowaly etc...
        mysl


        mowic czy dany ciuch
        pasuje czy nie,

        -strrrrrraszne. dla mnie to nie problem powiedziec mojemu chlopakowi,kiedy
        pryzmierza setna chyba pare spodni(nie znosze robic zakupow,chodzic po sklepach
        z ciuchami etc. on zeszta tez nie,ale czasem trzeba) czy ladnei wyglada czy nie.
        czy to takie trudne?nie rozumiem tego. patrzysz,mowisz 'ladnei wygladasz'
        albo 'nie podoba mi sie'
        w cyzm rzecz?
        czy to powod,zeby przestac kochac?

        - a do mamy praktycznie nie mam kiedy
        jezdzic,

        wezze ty sie od tej mamy odczep.caly czas o niej mowisz.jestes doroslym
        czlowiekiem,chcesz,tzn planowales zalozyc nowa rodzine. to sie laczy z
        odcieciem pepowiny wreszcie. jestes dorosly,masz swoje zycie. nie mozesz wciaz
        myslec ,sluchac matki.sam deccuj. twierdzisz,ze przyszla zona i tesciowa cie
        balamuca.a matka to niby co????

        ludzi ktorych lubie od wielu lat tez juz nie mam czasu odwiedzac, na
        swoje zajecia oraz to dzieki czemu w ogole zarabiam tez juz nie znajduje
        prawie czasu, zyje z tego co odlozylem wczesniej i mnie denerwuje ze nie mam
        czasu na zarabianie wiecej.


        -to jest problem,faktycznie

        musisz sie zastanowic czego chcesz
        czego oczekujesz od malzenskiego zycia
        milosc to kompromisy i idiotyczna sprawa jak pchanie wozka nie powinna
        wywolywac w tobie takich reakcji i takich mysli,to jest niedojrzale
        zastanow sie,czy tu chodzi o te drobiazgi,ktor skomentowalam czy o cos znacznie
        powazniejszego
        zastanow sie czy ty w ogole ta panne kochasz
        i dlaczego chcesz sie z nia ozenic
        jezei czujesz sie w tym zwiazku osaczony to staraj sie to zmienic,swoje
        nastawienie,jej natawinie,albo zerwij..
        ale trzeba tez zerwac z matka,taka jest przeciez kolej rzeczy
        jestes w wieku takim,ze mozesz zalozyc nowa rodzine. matka nie powinna byc
        stroa DECYDUJACA. moze tobie dawac rady,mozesz z nich korzystac,ale nie mozna
        przeciez bezwarunkowo SLUCHAC
        • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 12:58
          Ta jego laska też by mogła zerwać pępowinę a nie buduje chałupę za płotem
          mamusi :)
          • Gość: obierzyna Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:12
            niejeden by na rękach nosil tesciow, ktorzy daja mu za darmo dom. co sie
            czepiasz dziewczyny? widocznie kupili dzialke obok specjalnie z mysla o niej.
            co innego mieszkac z sobą, a co innego obok siebie. zreszta to corka jest
            blizsza matce niz syn, wiec nic dziwnego, ze matka chce miec ja kolo siebie.
            • eirenne Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 13:15
              Jeden dostał w prezencie od teściów mieszkanie- teraz nie ma mieszkania ani
              żony ani dzieci. I wcale nie z własnej winy. Więc nie zawsze wspaniałomyślni
              teściowie są faktycznie tacy cudowni.
              • Gość: Łukasz no ja wam pisze ze dom bedzie tylko jej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:42
                to bedzie w intercyzie.

                Ludzie mnie tak gnoja prosto w oczy a ja jeszcze kocham ich corke ktora na to
                wszystko zezwala a wrecz uczestniczy.

                w sumie zostalem tu niezle ukierunkowany co mam zrobic.
                • Gość: obierzyna a jaki majątek ty wnosisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:26
                  jesli tez cos wartosciowego to masz prawo zapisac to na siebie. jesli nic - to
                  daruj, nie tacy ludzie spisuja intercyze, nawet caterina Zeta-Jones spisala ja
                  z Douglasem przed slubem i nie przeszkadza to im sie kochac. moze
                  ciebie "boli", ze nic nie masz? masz dwie ręce (mam nadzieje ze nie lewe),
                  jeszcze sie dorobisz majątku i pokazesz przyszlym tesciom, ze mylnie cie
                  oceniali.
            • Gość: Łukasz cieszył sie jak ja mam powiedziane ze dom jest jej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:40
              i bedzie na nią zapisany , no niezle taki dom to ja mam gdzies bo w kazdej
              chwili moge byc i bezdomnym w takim ukladzie.

              Nienawidzisz chyba swoich tesciow a za to kochasz rodzicow i stad ten jad.
              • Gość: kohol Re: cieszył sie jak ja mam powiedziane ze dom jes IP: *.crowley.pl 06.07.04, 13:48
                Gość portalu: Łukasz napisał(a):

                > i bedzie na nią zapisany , no niezle taki dom to ja mam gdzies bo w kazdej
                > chwili moge byc i bezdomnym w takim ukladzie.

                Słuchaj - jak kochasz, to Ci to powinno wisieć. Chcesz dom tak za gratis
                dostać? To ich sprawa, dla kogo budują, nie mają obowiązku zapisywac go Tobie,
                zgadza się?
                Ja mieszkam w domu teścia. Z mężem. Nie ma szans póki co, żeby ten dom został
                na nas przepisamy. Też mogłabym powiedzieć, że "w kazdej chwili mogę być
                bezdomna" i niech się wypchają. Ale wiesz, Bozia mi jeszcze rozumu nie odebrała.
                Obierzyna ma rację - powinieneś się raczej cieszyć, że nie będziesz musiał
                kupowac domu. Chyba że myślisz, że nie za długo pozostaniesz w małżeńskim
                stanie, czego Ci nie życzę.
                • Gość: Łukasz ale czy tesc mowi ze zapisze na syna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:02
                  mowi cos takiego?

                  w sumie to przyznalem sie czemu nie uciekam na samym dole tego tematu, bo mi
                  mowia ze jest w ciazy , wiesz jak mnie to wszystko psychicznie meczy? jedyna
                  radosc to wyrzuci te zale na takim wlasnie forum.

                  Ja mam uszy i rozum wiec wiem ze oni mnie szantazują tylko nie wiem czy to
                  dziecko jest czy nie ma!!
                  • Gość: obierzyna no to juz cie bratku mamy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:31
                    aha, czyli jak ciąża to uciekamy od odpowiedzialności? wiesz co, dupek jestes,
                    trzeba bylo od razu napisac, ze bzykanie panienki jak najbardziej, ale jesli
                    dziecko - co to to nie.
                    kup se w aptece test, kaz jej nasikac i będziesz wiedział, jak nie jestes
                    pewny. no i oczywiscie po urodzeniu dziecka zrob badanie DNA, bo zatrujesz jej
                    zycie, ze sie gzdzila z kims innym. jestes coraz bardziej niesympatyczny.
                  • Gość: kohol Re: ale czy tesc mowi ze zapisze na syna? IP: *.crowley.pl 06.07.04, 14:51
                    Nie mówi. Ale nie mowi też, że zapisze na nas oboje.To ja mówiłam, że jakby
                    zapisywał, to żeby zapisał na syna. Chcialam nawet intercyzę pisac.
                    Biedny jesteś, dobrze chociaż, że masz nas... to forum... tu wszyscy chętnie Ci
                    pomogą :)
                    Jak coś to pisz do mnie na priv :) jak już wyjdzie sprawa tego raka i kochanki
                    teścia :)
            • trevik Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 14:21
              Gość portalu: obierzyna napisał(a):

              > niejeden by na rękach nosil tesciow, ktorzy daja mu za darmo dom. co sie
              > czepiasz dziewczyny? widocznie kupili dzialke obok specjalnie z mysla o niej.
              > co innego mieszkac z sobą, a co innego obok siebie. zreszta to corka jest
              > blizsza matce niz syn, wiec nic dziwnego, ze matka chce miec ja kolo siebie.

              To nie jest tak: corka jest blizsza matce na zasadzie biologicznej (pewnego
              potomstwa oraz opieki na starosc), ale matki maja znacznie wieksze tendencje
              walczyc o komfort syna w malzenstwie, niz corki.
              A to, ze matka chce miec corke kolo siebie, to jest zwyczajny egoizm - nic
              dodac, nic ujac. Ja tylko dodam, ze matka rowniez chcialaby miec i syna kolo
              siebie i to dokladnie z tych samych pobudek, ale corki sa bardziej "uzytkowe".
            • Gość: nutka Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 14:48
              > widocznie kupili dzialke obok specjalnie z mysla o niej

              No rzeczywiście, musieli mysleć wyłącznie o niej, na pewno nie myśleli o
              zięciu :) Poza tym oni Łukaszowi tego domu nie dają, tylko chcą IM go dać. Nie
              róbcie z niego niewdzięcznika :)

              > zreszta to corka jest
              > blizsza matce niz syn, wiec nic dziwnego, ze matka chce miec ja kolo siebie.

              Obierzyna, nie przesadzaj :)
              Nic dziwnego nie widzę również w tym, że chłopak bierze pod uwagę zdanie swojej
              matki. On nie przyjmuje jej zdania za swoje tylko widzi, że matka myśli
              podobnie jak on.

          • Gość: maja do Łukasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:15
            Nie wiem ile jest obiektywizmu w tym co mówisz ale jesli to rzeczywiscie tak
            wygląda to uciekaj.
            Bo wygląda na to, że jestes poprostu potrzebny całej nowej rodzince jako tania
            siła robocza.....
            Oczywiście na faceta trzeba móc liczyc ale bez przesady.
            Wyobrazasz sobie swoje zycie za 5 lat... brr.....

            A poza tym - nie sadze zeby twoja narzeczona cokolwiek do Ciebie czula oprocz
            checi zawładnięcia twoją osobą...

            Nie wiem jaka rola w tym twojej mamy ale jesli tylko widzi co sie dzieje - i
            reaguje to nic dziwnego...
            Ale moze jednak jestes zbyt bardzo związany....

            Tak czy siak- zmien narzeczoną na kogoś kto cie naprawde bedzie kochał....
            Oczywisćie to tez bedzie szereg kompromisow i wyrzeczen ale bez przesady...

            Nie gódź sie na to wszytsko, bo to doprawdy az niemęskie...
            Powodzenia!
            • Gość: Łukasz Re: do Łukasza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:46
              wlasnie z mama sie widuje rzadko naprawde rzadko raz na tydzien bo nie mam
              kiedy! i do tego zawsze moja luba jedzie ze mna aby chyba tylko pilnowac o czym
              my w ogole mowimy , od kilkunastu dni zaczolem sie burzyc wiec slysze ze jestem
              mamin synek.
              • Gość: obierzyna raz na tydzien to i tak za duzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:33
                mojemu pozwalam jechac do matki raz w miesiącu ( a ma calkiem niedaleko), za to
                wolno mu dzwonic prawie codziennie, he,he.
          • Gość: Łukasz Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:37
            chałpa juz stoi tylko jeszcze jej nie urzadzili w srodku.
        • Gość: Łukasz ej no nie czytasz uwaznie !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:33
          anpisalem ze tesciu jest tylko w innej odpowiedzi, przewaznie juz od 16stej
          jest w domu i najczesciej siedzi przed komputerem , wiesz jaki to wielki
          sad!!!! prawie pod traktor z kosiarka a nie zwykła mała kosiarke.

          Wozek!!!! ja pcham wozek albo tesciowej albo dziewczyny zalezy ktora jedzie na
          zakupy! pozatym nic z tego wozka nie dostaje NIC , potem musze sam kupic za
          swoje!!!! i wieczorm jeszcze sobie sam w swoim mieszkaniu zrobic!!!

          Siaty tez nie sa moje , poł biedy jesli by to byly rzeczy mjej narzeczonej!!!!
          ale sterj nie zamierzam nosic bo mnie ona nie interesuje a jednak musze!!!

          Hej a swjej Monice moge doradzic czy ciuch lezy czy nie ale starej nie
          zmaierzam a przewaznie obie jezdza na zakupu i musze jednej i drugiej.

          No spoko jej mamie mam uslugiwac a swoją olac no ciekawe, piszesz tak bo jestes
          dziewczyna i uwarzasz ze twoja mama jest wazniejsza niz mama twego chlopaka.

          No chce byc dorosly ale mi jej mama utrudnia.

          Zarabianie to jest duzy problem bo oni mi nic jeszcze nie dali tylko twierdza
          ze pos slubie juz bede z nimi pracował.
          teraz to zyje za oszczednosci i na szczescie ta moja mama mi daje pieniadze bo
          bym umarł z glodu i nawet bym nie mial na beznyne aby dojechac do tych
          idiotek!!!.

          Kompromisy:))) no jeszcze ani razu nie stalo sie tak jak ja chcialem.


          im bardziej czytam to wszystko tym bardziej mi sie chce jeszcze dzis to
          skonczyc wszystko , zjeb.... ich i powiedziec co mysle.

          • Gość: Łukasz ps. to do aurelli bylo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:35
            • Gość: maja Re: ps. to do aurelli bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:44
              A dlaczego nie pracujesz....?

              Tu juz mala ryska na twoim wizerunku, bo jak to tak, na utrzymamniu mamusi????
              Skoro sam twierdzisz ze idiotki (jesli twoja relacja jest prwadziwa to sie
              zgadzam) to po co jestes z idiotka?
              A to nieładnie tak mówic o narzeczonej, nawet jesli jest idiotka....
              A nie mozesz sie postawic i postawic swoje warunki?
              • Gość: Łukasz Re: ps. to do aurelli bylo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:07
                bo nie mam czasu przez tych idiotow , jak mozna pracowac jak co 2-3 godziny
                musze w czyms im pomoc! oni tlumacza to tym ze ja juz nie musze bo bede z nimi
                pracowa.
                • trevik Jak to z ta robota jest? 06.07.04, 14:43
                  Tylko jest wazna sprawa:
                  czy szukales roboty (albo ja miales) i teraz przestales, bo pomagasz i jestes
                  pod naciskiem, ze i tak bedziesz mial robote, wiec nie masz co sie starac,
                  czy raczej nie chce sie Tobie szukac roboty, bo uwazasz, ze ta sytuacja jest OK?

                  Jesli nie mozesz pracowac, bo maja dla Ciebie obowiazki, to juz za bardzo im
                  ulegasz - nie ma w zyciu nic na kredyt i to oni powiedzieli w momencie
                  zaproponowania intercyzy, wiec nie masz tez zadnego obowiazku im ufac.
                  Zaufanie to sprawa obu stron - nie tylko jednej.

                  Oczywiscie Ty piszesz subiektywnie i prawdopodobnie pod wplywem wzburzenia.
                  Jeszcze jest jeden wazny aspekt - ciaza.
                  Jesli faktycznie twoja luba jest w ciazy, to powinienes o tym wiedziec i to od
                  niej - na 100% po wizycie u ginekologa. Jak takiej wizyty nie bylo a sa tylko
                  jakies przypuszczenia, czy "niby-testy", to przynajmniej u mnie zapalilaby sie
                  "czerwona lampka". Proponuje ja naklonic na wizyte i solidne testy, jesli sie
                  nie zgodzi, twierdzac, ze powinienes jej ufac, to tym bardziej nie bedziesz mial
                  powodu jej ufac.

                  Wogole to, co piszesz nie wydaje mi sie szczegolnie dojrzale - raczej dojrzalym
                  facetem nie jestes, wiec wnioskuje, ze cala sytuacja toczy sie na wsi, gdzie
                  wszystko juz zostalo dogadane, od dawna powinienes sie byl ozenic, teraz straszy
                  sie Ciebie ciaza a Ty boisz sie opinii srodowiska. Tyle, ze to z kazdej strony,
                  jakbym nie analizowal jest niedojrzale.
                  Bo jesli Twoja luba jest niedojrzala, to Twoja postawa jest niekonsekwenta (i
                  niedojrzala) jesli o tym wiesz - nie powinienes sie zenic.
                  Jesli zas Ty tylko jestes niedojrzaly, to dlaczego Twoja luba chce sie zenic,
                  pomimo Twojej niedojrzalosci i nikt jej nie przeszkadza.
                  Ogolnie wyglada to wszystko bardzo dziwnie z Twoich postow - nie ma w nich
                  konsekwencji i dojrzalosci.
                  • boski.zawodowiec Re: facet pisze ze stalego wiec wies odpada 06.07.04, 15:00
                    i cos o Jankach przeblokuje to jakies obrzeza warszawy chyba.
                    • trevik Re: facet pisze ze stalego wiec wies odpada 06.07.04, 20:40
                      A nie widziales stalych lacz na wsiach?
                      Jak ja zobaczylem u kumpla Neo na wsi pod rzeszowem, to juz nic mnie nie zaskoczy.
            • Gość: aureliana Re: ps. to do aurelli bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:47
              ok,dobra.
              nie przeczytalam wszystkich twoim wypowiedzi
              to faktycznie troche bardziej chujowo.
              no i racje miala tutaj jedna panna,ze i ta twoja monika tez powinna pepowine
              odciac raczej;)))
              kiepsko.
              powtarzam to co napisalam w moim poscie,pod koniec.
              sluchaj SIEBIE.
              nie mysl o mamie swojej
              nie mowie,ze moja mama sei jzu nei liczy,bo mam swoje zycie!
              tlyko,ze wiem,ze sporo zaley ODE MNIE.
              no i mamy nie sa nieomylne i ty sam wiesz co dla ciebiedobre
              jesli uwazasz,ze nie ma sensu walczyc i nic sie nie da z tym zrobic- uciekaj
              i trzymaj sie;)
          • funeralny Re: ej no nie czytasz uwaznie !!!!! 06.07.04, 13:45
            Wiesz, troche tam przesadzasz. Mozna skosic raz, w pchaniu wozka tez nie ma
            problemu, to znaczy ja nie widze. Zakupy z mama narzeczonej w butiku mnie smiesza
            i wywoalao by to u mnie raczej smiech niz irytacje.
            Aleee
            Ta rodzina jest jakas zimna, wypraszac z obiadu, to tak, zrobiles swoje to
            paszol won?? Kur.., dla mnie to jest nieuprzejme. Jakby mi zaproponowala obiad
            to bym odmowil , ale podziekowal, bo zawsze tak robie(jestem tak wychowany), ale
            to jest taka czysta uprzejmosc, proforma... a u ciebie chamowa, twoich
            przyszlych niedoszlych tesciow, na ,, aaa, nie chce mi sie mowic. i ta intekcyza,.
            Jak ci nie beda przeszkadzaly, zimne, malo czlowiecze uklady w rodzinie twojej
            narzeczonej, to wlaz w to, ja bym na twoim miejscu dal dyla i pieprzyl , ze ma
            wiecej pieniedzy o de mnie, a potem moze jeszcze wysluchiwal co ja jestem za
            glowno, nic nie wnoslem, a mieszkanie obok takiej "kochanej" mamusi to tak samo
            jak mieszkanie z mamusia.
            • Gość: maja Re: ej no nie czytasz uwaznie !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:51
              racja.
              Kiepski układ..
              Ale prace to powinienes sobie znalezc....
              • Gość: Łukasz Re: ej no nie czytasz uwaznie !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:16
                ale kiedy mam pracowac? kiedy i jak? nie dam rady z tymi wariatami.
            • Gość: tiger Słuchaj,Lukaszu!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 13:56
              Z tego wszystkiego co tu przeczytałam,to wynikają jakieś straszne rzeczy.I
              myślę,że wina leży po obu stronach.Tak naprawdę to noszenie siatek,pchanie
              wózka i doradzanie w zakupach nie powinno być dla Ciebie problemem-obojętnie
              czy chodzi o Twoją kobietę czy jej mamę.Ale z drugiej strony ich zachowanie
              jest jakieś chore!!!Uważam,że najlepiej dla wszystkich byłoby zakończyć ten
              związek,bo odnoszę wrażenie,że zabrakło w nim miejsca na miłośc.A to chyba
              powinno być podstawą!!!Życzę odwagi i powodzenia!
            • Gość: Łukasz no przerypane stary z kazdej strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:15
              z tym ze kosze tylko ja od jakiegos czasu nikt inny nie dotyka tej pie....
              kosiarki , pcham tez tylko ja nawet przed swietami.
              no skurwy..... do potegi.
              • Gość: obierzyna Zawodowiec, ale ty jestes durny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:44
                do czego ci takie prowokacje?
          • Gość: obierzyna starego byka dozywia mamusia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:38
            czlowieku! ty chcesz zalozyc rodzine, ajk ty sie sam nie potrafisz utrzymac,
            tylko ciągniesz od matki z renciny moze?! mam takich w rodzinie, dwoch, są juz
            po czterdziestce, bo zadna ich nie chciala i mamusie mają garba do konca swoich
            dni. tak bedzie z tobą.
            • lorist Re: starego byka dozywia mamusia! 06.07.04, 14:44
              Nie podoba mi sie to co piszesz, z powodow bardzo osobistych. Nie potrafie
              wykrzesac z siebie zadnych kontrargumentow, bo moze ich nie ma, moze nie
              dostrzegam. W kazdym razie jest to dla mnie przykre.
              • Gość: obierzyna a co lorist? tez dozywiasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:46
                to wspolczuje, tyle, co moge dla ciebie zrobic.
                • lorist Re: a co lorist? tez dozywiasz? 06.07.04, 14:54
                  Czuje pewne podobienstwo z autorem watku, w kontekscie bliskiego zwiazania
                  emocjonalnego z matka. Owszem mam 25 lat i zyje(zylem) na garnuszku mamusi.
                  Zmarla miesiac temu i nikt i nic tego nie zastapi. Nie moglbym byc z kobieta,
                  ktora by w jakikolwiek sposob probowala ingerowac i ograniczac te relacje do
                  poziomu, ktory bylby dla mnie nie do zaakceptowania.
                  A nianczyc zdrowego byka do konca zycia mozna z roznych powodow. Mowie tu przede
                  wszystkim o nianczeniu materialnym i emocjonalnym.
                  • Gość: obierzyna Re: a co lorist? tez dozywiasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:34
                    mialam na mysli nianczenie będące kosekwencja popelnionych wczesniej bledow
                    wychowawczych. ty jestes jeszcze mlody, ale nianczenie i tak ci nie grozi, bo
                    nie masz juz mamy. zycze wiec, aby osoba , z ktora sie zwiążesz przypominala ci
                    w takim stopniu wlasna matke, w jakim będziesz tego sam pragnął. z calego serca.
                    okazalo sie , ze caly watek to podpucha zawodowca. szkoda, bo niezle sie
                    bawilam.pozdrawiam:)
    • Gość: Łukasz Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 13:57
      nie ma brzucha ale twierdzi tak , jej rodzice tez to twierdza i w sumie przez
      to jakos staram sie wytrzymac , wydaje mi sie jednak ze nie jest w ciazy , seks
      uprawiam tylko w prezerwatywie , ona twierdzi ze od 3 lat zazywa tabletki ,
      Brzucha nie ma a powinien byc chyba po 3 miesiacach prawda?
      • Gość: kohol Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.crowley.pl 06.07.04, 14:01
        Czy to jest ta historia, że zaraz okaże sie, że jej mama ma raka, a tata
        kochankę?
        ;)
        • Gość: aureliana Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:02
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          > Czy to jest ta historia, że zaraz okaże sie, że jej mama ma raka, a tata
          > kochankę?
          > ;)



          heheh;)
          • Gość: tiger Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 14:05
            Jakos trudno w to uwierzyć.Zacząłeś się buntować i proszę-nagle objawienie -
            ciąża!Ja bym jej nie wierzyła na słowo!!!
            • Gość: Łukasz Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:09
              no ja tez nie wierze, ale trwam jakos cierpiąc.
              • Gość: tiger Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 14:20
                Nie siedź i nie cierp,tylko bierz się do roboty i sprawdź ją jakos.Nie daj sie
                wrobić!
        • Gość: Łukasz Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:08
          powaznie pisze , jest jak jest.
          • Gość: tiger Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 14:13
            Jeżeli jesteś pewien tej ciąży,to faktycznie masz nad czym myśleć.Czeka Cię
            trudna decyzja.Bo albo wybierzesz dobro dziecka i poświęcisz siebie,albo ją
            zostawisz-tylko wtedy mam wątpliwości czy ona pozwoli Ci na kontakty z
            dzieckiem.No chyba,że postawisz się twardo i spróbujesz jakoś poukładać wasze
            relacje na zasadzie partnerstwa.Ale do tego będziesz potrzebował dużej siły-a
            nie jestem pewna czy ją masz!
      • pierozek_monika Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! 06.07.04, 14:01
        ja miałam "troszkę" powiększony brzuch w 5 miesiącu.
        • Gość: Łukasz Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:10
          dopiero w 5tym? czyli jeszcze musze czekac.
          • pierozek_monika Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! 06.07.04, 14:11
            czyli zobacz czy ma książeczkę - którą zazwyczaj wydają ciężarnym, w której
            zapisuje się przebieg ciąży
      • Gość: maja Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:02
        Niekoniecznie, moze nie byc widac.
        Pojdz z nia do lekarza kory przy tobie powie co i jak
        Ona wszedzie za toba lazi to ty pojdz z nia.
        Zwlaszcza ze to wasza dziecko i przy tak waznym wydrzeniu jak badanie lekarskie
        chcesz byc przy....... he he
        Ale z ta ciaza to moze byc sciema.
        Ale nie musi.

        Jesli nie jest-serdeczne wspolczucia.....
        • Gość: Łukasz Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:11
          ej no jak ja mam ją zmusic do tego aby poszla do lekarza, przeciez oni mnie
          zjedzą
          • Gość: maja Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:20
            No jak to?

            Martwisz sie o waszego dzidziusia i swoja ukochana i z troski chcesz isc do
            lekarza....
            Chyba to ze sie idzie do lekarza jak sie jest w ciazy - z wielu wzgledow - jest
            normalne i oczywiste.
            A tesciowie jeszcze sie uciesza ze maja takiego troskliwego ziecia....
          • trevik Re: Ok napisze wam, ona mi mowi ze jest w ciazy!! 06.07.04, 14:57
            Zmusic do wizyty i to metoda postawienia bardzo twardego!!
            Ty masz byc ojcem dziecka i to odpowiedzialnym - od razu badanie ginekologiczne
            i ksiazeczka ciazowa - bez dwoch zdan. To twoja odpowiedzialnosc i obowiazek,
            jesli Twoja przyszla zona tego nie czuje.

            Przede wszystkim, jesli to Ty jestes ojcem dziecka a oni sami wcisneli Tobie w
            rece argument, ze Twoja dziewczyna jest w ciazy, to nawet nie moga sie bronic
            (Ty masz takie samo prawo, aby chciec, zeby dziecko urodzilo sie zdrowe, oni juz
            nie moga nawet na ten temat w tym kontekscie dyskutowac).

            W momencie zbyt twardego oporu przyszlych tesciow od razu posadzilbym o lgarstwo
            a na pewno zdystansowal sie od sprawy - przeciez nie mozna stworzyc zwiazku
            pomiedzy szczeniakami.
    • lena_zienkiewicz Re:PRZECIEŻ TO ZAWODOWIEC HEHE N/T 06.07.04, 14:03
      • Gość: Zawodowiec odpie ...sie ode mnie, to nie ja! nt. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:43
        • boski.zawodowiec ani lukasz ani ten zawodowiec to nie ja. Dziekuje 06.07.04, 14:49
          • Gość: obierzyna Re: ani lukasz ani ten zawodowiec to nie ja. Dzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:56
            szybko sie zalogowales. gdzie byles do tej pory? zawsze taki aktywny, a tym
            razem dopiero jak uderzono w stol to sie odezwales? ale cie sprowokowalam!
            wiedzialam, ze obrazajac kogos w twoim imieniu zaraz zareagujesz!
            • lena_zienkiewicz Re: obierzyna!!! :-/// 06.07.04, 14:59
              ja pierwsza się zorientowalam, że to zawodowiec! :-)
              • Gość: obierzyna lena!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:36
                toz ja to w jednym z postow podkreslilam, ze ty - jako jedyna- na to wpadlas.
                gratuluje intuicji, nie ma to jak 100% Raczyca!:))
    • capa_negra Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 14:05
      Tak sobie czytam ten wateczek i pusty smiech na targa jedno warte drugiego -
      dwa rozpuszczone, "wynynane" przez mamuśki "pepki świata" ze wspaniale
      rozwinieta postawa roszczeniową.
      Co wy biedule zrobicie ja mamusiek zabraknie???
      Powygryzacie sie - chyba, ze wcześniej z głodu zdechniecie



      nie chce mi sie pchac wozka bo w sumie ja potem nie dostaje nic do jedzenia
      z tego co one kupują .... biedaczek

      o wiesz intercyza to ok ale na innych waruknach a nie na takich ze kiedys jako
      40latni facet zostane bez grosza i bede musial mieszkac z mamą - tragiczne
      nawet nie bierzesz pod uwage, że do 40 czegoś się dorobisz

      i pare innych slodkich kawalków, których juz mi sie nie chce cytowac

    • Gość: Łukasz czekajcie bo idiotka dzwoni do mnie!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:17
      pewnie trzeba gdzies jechac.
      • Gość: maja Re: czekajcie bo idiotka dzwoni do mnie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:23
        albo z nia zerwij albo nie mow o niej idiotka !!
        • pierozek_monika Re: czekajcie bo idiotka dzwoni do mnie!!!!! 06.07.04, 14:23
          przecież już wcześniej tak o niej i teściowej pisał.....
      • Gość: obierzyna szkoda zawodowiec, bo dobrze sie bawilismy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:45
        • Gość: nutka Re: szkoda zawodowiec, bo dobrze sie bawilismy IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 15:00
          On sobie jaja z nas robi :)
    • anusia29 Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma 06.07.04, 14:21
      ale podpucha az miło!
    • Gość: Łukasz tak jade na zakupy Centrum Handlowe Janki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:24
      zapraszam powinienen byc gdzies za godzine jestem wysokim szatynem bede
      otoczony dwiema blondynami, jedna lat 48 urobina na podlotke , dlugi wlos, kilo
      pudru, drua wzrost 175cm, blondynka tez dlugie wlosy, ladna.
      po powrocie zrelacjonuje reszte.
      • Gość: maja Re: tak jade na zakupy Centrum Handlowe Janki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:41
        No nie!

        I po tych naszych wywyodach, po Twoich deklaracjach po prostu podkuliłes ogonek
        i stawiasz sie na rozkaz swoich pań.
        Jak chcesz cos zmienic ????????
        Nie mogłes np. powiedziec ze nie mozesz isc bo masz.... np. rozmowe w sprawie
        pracy alebo po prostu nie bo jestes b. zjety...

        Nie, no naprawde, człowieku, nie mozna sie dac tak zdusic.
        Sam jestes sobie winien bo dales sobie wejsc na głowe !! Bedzie tylko juz coraz
        gorzej....
        Brak mi słów
        • im13 Re: tak jade na zakupy Centrum Handlowe Janki 06.07.04, 14:48
          Łukasz, wybacz określenie, ale Ty jesteś naturalnym pantoflarzem. Nie wiąż się
          ze swoją narzeczoną i jej rodziną, bo Twoja frustracja już niedługo zabije
          resztki uczucia, a dziecko nie będzie szczęśliwe (jeśli z tą ciążą to prawda) w
          takiej rodzinie (??)
    • Gość: obierzyna DAJCIE JUZ SPOKOJ,TO ZAWODOWIEC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 14:54
      jedna Lena sie na nim poznala. nie jestem jego fanka, wiec trudno mi bylo sie
      na poczatku zorientowac, ale mniej wiecej znam jego grafomanski styl pisania i
      to by sie zgadzalo. facet chyba cierpi na schizofrenie paranoidalna, ze chce mu
      sie pol dnia tracic na uzeranie z ludzmi w necie.
      • Gość: nutka Re: DAJCIE JUZ SPOKOJ,TO ZAWODOWIEC IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 06.07.04, 15:03
        No właśnie, też mi to zapachniało podstępem :)
        Niby taki zabiegany, nie ma czasu dla przyjaciół ani do mamy pojechać a od
        12.00 siedzi na necie i nawija o swoim nieszczęściu :)

        A swoją drogą - takie problemy istnieją...

        • Gość: maja Re: DAJCIE JUZ SPOKOJ,TO ZAWODOWIEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:30
          moze i macie racje...
          ech...
          • eirenne Re: DAJCIE JUZ SPOKOJ,TO ZAWODOWIEC 06.07.04, 22:36
            Podejrzenie, że pisał to ktoś dla jaj, jakoś mnie uraża mojej godności:-)))
            Może to czyjś dowcip, może nie- jeśli tak, to może przeczytał to ktoś, kto
            faktycznie ma taki problem, ale wstydzi się napisać? Swoje posty dedykuję więc
            temu Ktosiowi:-)
    • Gość: MAŁGOŚ Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 20:30
      widzisz jeżeli ona niechce z tobom rozmawiac ,i nie liczy sie z twojom
      decyzjom to nielicz nato ze po slubie sie zmnieni lepiej jeszcze sie
      zastanów ,porozmawiaj z narzeczonom bo jak widze to jusz ci muwie ze to jest
      chore , ja uwazam żebys jeszcze ras porozmawiał z dziewczynom oco tak naprawde
      chodzi ale jeszcze jedno czy aby twoja mama niezabardzo sie wtronca w wasz
      zwiozek tesz do tego niemozesz dopuscic bo matki som niekture naprawde
      nadopiekuncze a wy jestescie mlodzi i wy ze sobom bendziecie życ i tu rola
      matki powina sie skonczyc a nie sie wtroncac w was zwiozek a uwiez mi ze takie
      matki som i wszystko co dziewczyna robi to jusz muwiom ze złe wienc widzisz czy
      aby ty jestes gotów na zwiozek.?
    • Gość: Aurelia Lukasz, czy tam ktokolwiek Ty jestes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 21:12
      załosny facet z Ciebie
      Zamiast zrobic cos ze swoim zyciem to wyzywasz się na kobiecym forum i mówisz o
      swojej narzeczonej per IDIOTKA. Zero kultury, jakkolwiek by Cie one nie gnębiły
      to jednak przez te słome z butow nie jest mi Ciebie zal ani troche...

      Badz mezczyzna,
      pozdrawiam
      Aurelia
    • Gość: agula Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 07.07.04, 10:57
      u nas mieszka teraz znajomy bo odszedł od zony podobno nie lubila jego rodziny
      (ha ha miala racje tak na prawde) a ja mam juz go dosc. zawsze był bez jaj. w
      ciszy ja popieram.
      wiec chlopku lepiej teraz spieprzaj do mamy a nie po slubie
      czolo
    • Gość: Dzieczyny Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 07.07.04, 11:27
      Stary jestes popier(...)!!!!!!!!!!! inaczej nawet nie mozna cie nazwac. Ciekawe
      jakie mamusia najbardziej lubi pozycje, no bo jak chcesz z nią życ to chyba w
      kazdym zycia aspekcie,
    • Gość: joanna Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.studio / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 12:22
      A dlaczego Twoja matka zwrocila uwage, Twojej dziewczynie? Rozmawiaj z
      dziewczyna sam, bez obecnosci matki. Kiedy glos zabiera matka, nie jest dobrze.
      Czy to kurcze Twoj adwokat? Dlaczego w zyciu dorosly czlowiek podpiera sie
      autorytetem matki? Tylko male dzieci potrzebuja pelnej akceptacji rodzicow.
      Ludzie dojrzali decyzje podejmuja sami. Moze dojrzej do odciecia pepowiny? A z
      dziewczyna porozmawiaj sam spokojnie. Zadna kobieta nie ubi jak slyszy takie
      uwagi od matki chlopaka, czy meza. Mozesz mi wierzyc. Mam 15 lat stazy malzenskiego.
    • Gość: Vita Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.imm.org.pl 20.07.04, 15:12
      wiesz co łukasz?
      to straszne, zeby dorosły mężczyzna tak strasznie opierała sięna zdaniu Matki.
      Jeżlei ona tak strasznie CI matkuje, a Ty jesteś z tego powodu tak okrponie
      szczęsliwy, nigdy nie znajdziesz kobiety, która będzie dla Cibie odpowiednią
      partnrką na zonę. Bo jeżeli twoje kontakty z rodzicami są zbyt bliskie między
      kobietami będzie się ciągła wojna o Cibie. Zresztą w ogóle wydaje mi się ze
      rodzce mają być rodzicami i nie powinni zastępować nam męza/ zony/ dziadków/
      przyjaciół/ect. Każdy ma swoją rolę i jeżlei bedzemy się ich trzymać, to każdy
      bedzie szczęsliwy.
    • Gość: kobieta Re: czemu zona chce miec wiecej do gadania niz ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:12
      nie daj sie tym dwom francom
Inne wątki na temat:
Pełna wersja