problemy mieszkaniowe

26.10.12, 00:38
jak samotna matka malego dziecka (bez pomocy od nikogo) ma dorobic sie wlasnego mieszkania? sa jakies dziewczyny ktore doonaly takiego cudu?
nie stac mnie nawet na wynajem. a o niczym innym nie marze jak o tym zeby wyprowadzic sie od brata..
    • whatkindofman Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 01:31
      powiem brutalnie - to zalezy od tej mamuski, jaka jest,itp - ja znalem i znam kilka niezlych mamusiek co niestety musialy sie poswiecic, by los ich i ich dzieci sie polepszyl
      taki juz jest swiat...
      • samam-ama Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 01:39
        z tym ze mi nie chodzi o cos takiego. wiadomo dupa zawsze byla cenie. tylko co im po tym? jedynie odraza do samej siebie i wstyd. w zyciu nie zdecydowala bym sie na cos takiego., a mezczyzni? wykozystuja slabosc kobiet,kupuja je a one niestety sie sprzedaja.. ale nie wszystkie take sa. a watek zalozylam z mysla o tym zeby kobiety opowiedzialy mi jak one same do czegos doszly. nie potrzebuje komentarzy mezczyzn. kieruje watek do SAMOTNYCH MAM!!
    • triismegistos Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 07:39
      Wyjścia są dwa, albo zarobić alb zdobyć. Na pierwsze szanse są jakie są. Drugie za to jest całkiem możliwe. Spróbuj np. znaleźć starszą kobietę, która przepisze ci mieszkanie w zamian za dożywotnią opiekę?
    • michau120 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 07:44
      Znam kilka samotnych matek i dają sobie rade same, mieszkania mają, co prawda wynajęte ale mają. Jedyny minus to taki żeby na to wszystko zarobić pracują podwójnie i trochę mniej czasu poświęcają dzieciom...coś za coś... Zawsze można sobie znaleźć partnera z mieszkaniem...
    • samiec_alfa Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 08:12
      Pokaz mi jakis przepis, paragraf czy wytyczne mowiace o tym, ze kazdy MUSI miec WLASNE mieszkanie? Na calym swiecie dziala instytucja wynajmu mieszkan i jakos ma sie swietnie.
      • mojemieszkanie24 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:09
        Kredyt singiel na swoim/rodzina na swoim może być rozwiazaniem. Tylko do końca grudnia
      • default Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:32
        samiec_alfa napisał:

        > Na calym swiecie dziala instytucja wynajmu mieszkan i jakos
        > ma sie swietnie.

        Podejrzewam, że na całym świecie jest jednak nieco korzystniejszy stosunek ceny wynajmu mieszkania do zarobków...
      • triss_merigold6 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:40
        Tyle, że cena wynajmu bardziej przystaje do zarobków.

        Niech dziewczyna zarabia nawet te 2 tysiące - za tysiąc złotych z opłatami włącznie znajdzie tylko jakąś ruinę na totalnym zadupiu. Tysiąc złotych na życie dla 2 osób i tak nie wystarczy. Musi też brać pod uwagę logistykę dojazdową praca - przedszkole/szkoła, więc np. pracując w Warszawie nie wynajmie mieszkania w Grójcu.

        Mieszkanie za opiekę dla obcej osoby to rzadko spotykana opcja, nawet jak jakimś cudem by znalazła taką staruszkę, to po śmierci tej staruszki rodzina zgłosiłaby się po zachowek.
        • samiec_alfa Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:43
          > Niech dziewczyna zarabia nawet te 2 tysiące
          To wynajmuje pokoj z uzytecznoscia mieszkania, lub szuka kogos w podobnej sytuacji i wynajmuja w 2 osoby.
          • triss_merigold6 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:52
            Samej na pewno byłoby jej łatwiej, z dzieckiem trudniej. Mało prawdopodobne, że udałoby jej się trzymać dziecko w jednym pokoju i zabraniać wychodzić.
        • czerwony.melon Umowa dożywocia 27.10.12, 02:11
          triss_merigold6 napisała:

          > Mieszkanie za opiekę dla obcej osoby to rzadko spotykana opcja, nawet jak jakim
          > ś cudem by znalazła taką staruszkę, to po śmierci tej staruszki rodzina zgłosił
          > aby się po zachowek.

          Nie. Mieszkanie za dożywotnią opiekę to inaczej tzw. umowa dożywocia. Ponieważ nie jest to darowizna, wiec zachowek nie przysługuje.

          Poza tym zachowek przysługuje tylko najbliższej rodzinie, jak współmałżonek, dzieci oraz (jeśli nie było dzieci) rodzice. Osoby, które przepisują mieszkania za opiekę zwykle nie mają dzieci.

          Problemem może być jedynie zapłacenie podatku PCC w wysokości 2% wartości rynkowej mieszkania.
      • uleczka_k Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 18:10
        Ach, jakiś Ty mądry. Przeczytaj starter jeszcze raz, jest tam napisane, że nie stać ją na wynajem.
    • stvbeev Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:39
      A jak mają sobie poradzić samotni rodzice dwojga dzieci?
    • six_a Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:42
      >a o niczym innym nie marze jak o tym zeby wyprowadzic sie od brata..

      a co znaczy od brata? jak brata, to i twoje pewnie, tak? czy mieszkasz w mieszkaniu/domu kupionym przez brata? jeśli nie, to podział majątku, brat cię spłaca, jemu zostaje mieszkanie, ty ze zwrotu kasy kupujesz pewnie jakieś 18 metrów kawalerki lub więcej, jeśli cię stać na kredyt.
      • triss_merigold6 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 09:54
        Czekaj, a brat nie może mieć majątku odrębnego?! Takiego zupełnie swojego? Spłaca to się ze spadku. No i brat może mieszkać np. w mieszkaniu żony/teściów, siostra nie ma do tego żadnych praw.
        • six_a Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 10:27
          no przecież o to zapytałam. czy mieszka w mieszkaniu rodziców z bratem, czy u brata w jego własnym mieszkaniu.
    • lazy.eye Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 10:19
      W pytaniu chodzi o to jak dobrze zarabiać poświęcając na to mało czasu?
      W naszym kraju to chyba nie problem. Od 5 lat rządzi tu partia młodych, wykształconych ludzi, która dba o ich interesy a szczególnie o młode matki. Z roku na rok jest coraz lepiej. Wystarczy tylko cierpliwie poczekać.
      A tak na poważnie uciekaj za granicę póki jeszcze można. W Anglii, Danii czy Szwecji z pensji będziesz mogła normalnie żyć i jeszcze dostaniesz pomoc od państwa.
      • skrytapiromanka Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 18:38
        > A tak na poważnie uciekaj za granicę póki jeszcze można. W Anglii

        taaak, tam szczególnie:D zwłaszcza będąc samotną matką i Polką.
    • tarantinka Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 10:54
      Pytanie jest źle postawione. Powinnaś się zastanowić jakie masz możliwości osiągnięcia dochodu na poziomie 5 tysięcy miesięcznie. Chcę mieszkanie to bardzo abstrakcyjny i nierealny cel również dla rodzin z dzieckiem, bez dzieci i singli.
      Pomyśl jak zwiększyć swoje dochody, tu by już można było coś konkretnego doradzić.
    • berta-death Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 12:35
      Kwestia wysokości zarobków. Ukrainka pilnująca dzieci i prowadząca dom to koszt rzędu 1500PLN/mies plus wyżywienie. Kolejne 1500 to wynajęcie mieszkania wraz z czynszem i mediami. Do tego koszty utrzymania siebie i dzieci minimum 3tys. Ale w zamian za to masz cały boży dzień na zarabianie kasy, łącznie z weekendami. Jak się człowiek spręży to te min. 6tys zarobi.

      Za mycie 2 okien, z czego jedno balkonowe, co niecałą godzinę zajęło osobie myjącej, zapłaciłam 100PLN. Plus kolejną stówę za mycie balkonu. I to nie było tak, że z dnia na dzień przyszła, bo grafik ma mocno napięty, mimo tego, że pracuje również w weekendy. Rachunków ani faktur nie wypisuje, więc to jest zarobek na czysto. Podejrzewam, że jak nic wyciąga w miesiącu kilka tysięcy. A piszę to po to, żeby podkreślić, że nie trzeba być wykształconym i operatywnym korposzczurem pnącym się po szczeblach kariery ani nie trzeba jakiś szemranych interesów robić, żeby uczciwie zarobić sobie na wygodne życie.
      • samam-ama Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 12:47
        wlasnie o taka wypowiedz mi chodzilo. ja wiem ze sie da. ale naprawde jest bardzo ciezko majac male dziecko nie majac niczyjej pomocy. po to utworzylam ten watek bo moze sa kobiety w podobnej sytuacji ktore maja na to pomysl a mi go poprostu brakuje
        • berta-death Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 12:59
          Zastanów się co potrafisz robić albo czego jesteś w stanie się nauczyć w krótkim czasie i na którą z tych rzeczy jest popyt.
          Nie musi być sprzątanie, może być szycie i poprawki krawieckie, wypieki, gotowanie, rękodzieło, które staje się coraz modniejsze, można świetnie włosy strzyc i tipsy naklejać. Można też dzieci bawić i tym samym łączyć opiekę nad własnym z zarabianiem pieniędzy. A jak się okaże, że się nie ma zdolności manualno-rzemieślniczo-artystycznych ani nie dogaduje się z dziećmi, to jest mnóstwo innych rzeczy, w których można się realizować. Trzeba się jakąś kreatywnością wykazać.
          • lazy.eye Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 14:22
            Proponujesz autorce zatrudnić opiekunkę za 1500 i zająć się równie dochodowym zajęciem w rodzaju krawcowa czy fryzjerka:)
            www.wynagrodzenia.pl/dla_wszystkich.php
            W praktyce może wyciągnie na czarno te 3000 ale nie będzie ubezpieczona. Jak założy własną firmę to ją zje ZUS i US.
            W Polsce ludzie są zbyt biedni a podatki zbyt wysokie, żeby coś tu się opłacało.
            • berta-death Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 18:19
              Przeczytaj uważnie to co napisałam. Nie proponuję jej zostania fryzjerką czy krawcową, tylko proponuję jej znalezienie czegoś w czym jest dobra i co może stać się jej sposobem na zarabianie całkiem niezłych pieniędzy. I zapewniam cię, że nawet z klejenia i ozdabiania tipsów można wyciągnąć kilka ładnych tysięcy miesięcznie i to całkiem legalnie z ubezpieczeniem. Warunkiem jest to, żeby być w tym naprawdę dobrym. Musisz zaoferować klientom coś czego nie oferuje konkurencja.
              • good_morning czytanie uwazne nie zmieni smutnego faktu 26.10.12, 18:46
                ze ubezpieczenie w Polsce nie popiera prywatnej inicjatywy i samozatrudnienia
                biznes.wieszjak.pl/wiadomosci/268828,Skladki-samozatrudnionych-w-2011-r-wyzsze-o-51zl-.html
                rozumiem, ze to mniej wiecej aktualne, tak?
                no wiec, zeby zaplacic skladke pracujac w moim wcale nie tak popularnym (=drozsze tlumaczenia) jezyku, musialabym przetlumaczyc z 12 stron!
                tymczasem w takim uk, na miesieczna skladke minimalna (rozumiem, ze ta polska na gorze tez jest minimalna), wystarczy mi zrobic jedna strone/jedna lekcje (nawet zwyczajnego angielskiego) i jeszcze cos zostaje
                takie sa realia! panstwo polskie lupi swoich mieszkancow i tyle
                juz 20 lat temu, gdyby nie prawa autorskie, ktore mialam z tlumaczenia literatury, nie moglabym pracowac 'na swoim'. nic na lepsze sie nie zmienilo!
                • berta-death Re: czytanie uwazne nie zmieni smutnego faktu 26.10.12, 19:07
                  Przeliczając to na euro, to ta różnica nieco maleje. Policz sobie ile euro byś dostała za przetłumaczenie 1strony w UK a ile dostajesz a PL. Ile euro wynosi najniższa składka w UK a ile w PL.

                  Poza tym przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności gospodarczej są spore ulgi. Ubezpieczenie społeczne to 140zł. Do tego trzeba dodać zdrowotne bez ulg, ale za to najniższe, więc 250PLN. Te 400PLN/mies nikogo nie zrujnuje a 2lata to dużo czasu na rozkręcenie działalności.
                  • good_morning Re: czytanie uwazne nie zmieni smutnego faktu 26.10.12, 19:48
                    ja tam widze 890 zl; a nie 400, wiec jak jest?
                    przy nizszych zdecydowanie stawkach wynagrodzenia, niz ja mam tutaj. nie przekonasz mnie, ze dla startujacych to fajna zabawa, a jeszcze jak ktos ma rodzine...
                    chodzi o proporcje, a nie porownywanie w euro.
                    • berta-death Re: czytanie uwazne nie zmieni smutnego faktu 26.10.12, 20:29
                      250+140 to daje ok 400PLN i nie chce być więcej.
                      www.pit.pl/aktualnosci-podatkowe/0905-skladki-zus-dla-nowych-firm-za-kwiecien-2012-11309/
    • wez_sie znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 12:39
      i sie do niego wprowadz
      • samam-ama Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 12:50
        dla czego wszyscy uwazaja ze kobieta musi znalesc faceta na ktorym ma zyrowac.?! mnie nie o to chodzi!
        • wez_sie Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 12:58
          ale tak jest prosto latwo i przyjemnie, a pozniej mozesz tworzyc watki w tym stylu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,139901832,139901832,Miejsce_w_ktorym_mieszkasz.html
      • berta-death Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 13:01
        A co ma zrobić panna z dzieckiem, jak jest brzydka, gruba, ma cellulit, rozstępy i wąsy?
        • samiec_alfa Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 13:05
          Wstapić do cyrku? No nie wię...
          • berta-death Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 13:07
            Do cyrku to tylko wybitne osobliwości przyjmują, nie wystarczy nadwaga, wąs i pociążowe rozstępy.
          • samam-ama szkoda słow 26.10.12, 13:12
            z tego co widze na te forum wchodza ludzie (szczegolnie panowie) ktorzy chca porobic sobie jaja. nie ma sesu tworzenie nowych watkow bo czlowiek spotyka sie jedynie z krytyka.! zalosne to jest. za wszystkie normalne odpowiedzi bardzo dziekuje a do ludzi ktorzy prubuja sie wykazac swoja inteligecja na poziomie zero chce powiedziec tyle zeby sie ogarneli.! wylaczam sie juz z tej rozmowy mimo ze to moj watek.!!
            • samiec_alfa Re: szkoda słow 26.10.12, 13:32
              jakie te ludzie dzisiaj sa przewrazliwione na swoim punkcie. No nic juz nie mozna powiedziec, nic.
            • gocha033 nie szkoda słow 26.10.12, 13:32
              samam-ama napisał(a):
              > z tego co widze na te forum wchodza ludzie (szczegolnie panowie) ktorzy chca po
              > robic sobie jaja. nie ma sesu tworzenie nowych watkow bo czlowiek spotyka sie j
              > edynie z krytyka.! zalosne to jest. za wszystkie normalne odpowiedzi bardzo dzi
              > ekuje a do ludzi ktorzy prubuja sie wykazac swoja inteligecja na poziomie zero
              > chce powiedziec tyle zeby sie ogarneli.! wylaczam sie juz z tej rozmowy mimo ze
              > to moj watek.!!

              ucieczka z wlasnego watku - to nie wyjscie.
              zawsze znajda sie tacy, ktorzy lubia sobie pozartowac czyims kosztem.
              trzeba temu jako autorka watku dzielnie stawiac czola.
              w koncu chcialas sie czegos dowiedziec, a im wiecej wpisow,
              tym wiecej i tych sensownych i na temat.
        • wez_sie Re: znajdz sobie pana z mieszkaniem 26.10.12, 13:45
          na forum takich nie spotkasz!
    • akle2 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 13:42
      1) odziedziczyły po przodkach
      2) otrzymały od ojca dziecka
      3) kupiły na kredyt
      4) kupiły bez kredytu za oszczędności ( :P )
      5) wynajęły na wolnym rynku
      6) dostały przydział z gminy

      Nie wiem czemu tylko samotne matki Ciebie interesują? Większość ludzi ma kłopoty mieszkaniowe (niestabilne źródło dochodów, zero szans na kredyt) i przędzie jak może. A to się podczepi pod współmałżonka, a to mieszka kątem u rodziny czy znajomych, albo wynajmują w siedem osób żeby było jak najtaniej, a to złapali Pana Boga za nogi i dostali komunalne. Rozumiem, że ojciec dziecka łoży na jego utrzymanie i pytasz bardziej w swoim imieniu. A skoro tak to nie tylko porzucone matki mają tu coś do powiedzenia. Oczywiście nie pochwalam chamskich odpowiedzi typu płatny seks.
      • samiec_alfa Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 13:46
        > Oczywiście nie pochwalam chamskich odpowiedzi typu płatny seks

        Zadna UCZCIWA praca nie hanbi, ŻADNA! No moze z wyjatkiem donosicieli i poborcow podatkowych oraz celnikow.
        • akle2 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 13:53
          Poborca podatkowy to nie jest uczciwa praca? To może i komornik? Nie każdy się do tego nadaje ale ktoś musi tę robotę wykonywać. Zresztą, na aplikację komorniczą trudno się dostać co świadczy jednak o dużym zainteresowaniu taką robotą wśród prawniczego narybku.
          • berta-death Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 18:21
            To, że na coś jest popyt, jeszcze nie znaczy, że to uczciwa robota. Bycie komornikiem jednak nieszczególnie dobrze się kojarzy, podobnie jak pracownikiem firmy windykacyjnej.
            • akle2 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:11
              Wiem, że się źle kojarzy, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli to Ty byłabyś wierzycielem i próbowałabyś odzyskać SWOJE pieniądze (legalnymi metodami), to te służby działające na Twoją rzecz byłyby dla Ciebie błogosławieństwem.
              • berta-death Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:31
                Pisałam, że ogólnie źle się kojarzy. No są zawody nacechowane złymi skojarzeniami, bez względu na to czy rzeczywiście działają na szkodę społeczną czy nie.
            • six_a Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:20
              >jeszcze nie znaczy, że to uczciwa robota.
              a co się dobrze kojarzy? dłużnik lepiej Ci się kojarzy? wszyscy są weseli jak dług nie dotyka ich, zapewniam, że gdyby pracodawca zalegał Ci z pensją, to już nie miałabyś nic przeciwko windykatorom ani komornikom.
    • twojabogini Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 14:44
      Osoby, które definiują się przez swoje rodzicielstwo nigdy nic nie osiągną - bo same postrzegają bycie rodzicem jako barierę (i usprawiedliwienie). Dotyczy to zarówno rodziców samotnych, jak i tych mających wsparcie partnera. Jak samotna matka ma, jak rodzice trójki dzieci mają... I to gdy nikt im nie pomaga.
      Skoro nikt nie pomaga - a pomoc jest potrzebna, to pierwszym krokiem jest zorganizowanie sobie pomocy - nieodpłatnej lub odpłatnej. Jak chce się osiągnąć jakiś cel, to trzeba określić na ile jest on realny i co trzeba zrobić żeby go osiągnąć - i zacząć to robić.
      Też byłam samotną matką - ale nigdy się nie określałam przez pryzmat swojego macierzyństwa. Na roku o tym, że mam dziecko wiele osób nawet nie wiedziało. Podobnie w pracy. Miałam swoje cele - takie jak większość ludzi - praca która będę lubić i do tego dochodowa, mieszkanie i przyzwoity poziom życia.
      Skończyłam studia, zdobyłam doświadczenie zawodowe, z czasem pensję, która nawet przy ostrych kryteriach (samotny rodzic to dla banku klient niepożądany jako kredytobiorca) pozwoliła mi stać się posiadaczką kredytu mieszkaniowego.
      Bycie rodzicem, samotnym czy nie, to nie jest jakieś upośledzenie.
    • beverly1985 Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:21
      Samotni rodzice mają własne mieszkania z takich samych źródeł jak nie-samotni rodzice, bezdzietni single, emeryci, geje i murzyni: albo sobie sami kupili (zazwyczaj na kredyt) albo ktos im kupić (spadek/prezent/wprowadzenie się do kogoś). Pytanie jest dziwaczne- tak, znam samotne matki które maja kredyty i mieszkają same z dziećmi. Zarobki nieco powyżej sredniej krajowej wystarczają na taki "cud".
    • headvig Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:25
      moja teściowa dopóki nie dorobiła się mieszkania, do tego na kredyt (mąż był już nastolatkiem wtedy, a mieszkania były dużo tańsze), wynajmowała mieszkanie na spółkę z inną samotną matką. każda miała swój pokój w którym mieszkały z dzieckiem. wspólna kuchnia i łazienka.
      ale takie rozwiązanie, to jak z deszczu pod rynnę - jedynie ulżysz bratu.
      • headvig Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:41
        dodam jeszcze, że pracowały na zmiany, raz jedna opiekowała się obojgiem dzieci, raz druga, aż odbiły się od dna. do tego teściowa dorabiała chałupnictwem, szydełkowała koronkowe obrusy, piekła ciasta i torty itp.
        • good_morning Re: problemy mieszkaniowe 26.10.12, 19:51
          mimo wszystko jest to jakies rozwiazanie i kto wie, czy nie lepsze niz mieszkanie z bratem. dobra opieka dla dziecka jest duzo warta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja