imprezy,kolezanka i oplakane skutki...

27.10.12, 16:51
Niedawno byłam na imprezie-ruszylysmy z kolezanka na miasto bez zadnych konkretnych planow,bylysymy w jednym klubie,potem w drugim i trzecim...Ogolnie na takim "rajdzie" przewinelo sie wiele ludzi i niestety tez sporo alkoholu-zaszumialo mi w glowie... W jednym z ostatnich miejsc,w ktorym bylysmy,spotkalam osoby,ktore moglabym okreslic jako swoch wrogow i niestety zobaczyly mnie one w tym nienajlepszym stanie i pewnej sytuacji,ktora raczej na pewno mi zaszkodzi i sprowokuje plotki. Nie,nie bylo tu zadnego rzygania czy spania z nieznajomym,kolezanka odwiozla mnie do domu i poszlam spac,nie pozwalajac jej nawet na pomoc w sciagnieciu ubran. Nastepnego dnia obudzilam sie oczywiscie w fatalnym stanie,ale reszta nadeszla pozniej-kolezanka zadzwonila do mnie pozniej i poopowiadala mi wszystko(wiekszosc?) tego,co wydarzylo sie tamtego wieczoru. Jestem wsciekla na siebie,ale tez troche na nia- stawiam 70 %,ze nie powiedziala mi wszystkiego i bardzo prawdopodbne,ze uczestyniczyla w tej jednej szkodliwej dla mnie sytuacji przygladajac sie temu z zainteresowaniem/rozbawieniem(?).Nie musicie mi dokladac, bo juz sama sobie jakas chloste wymierzam co chwile,ale... Myslicie,ze oplaca mi sie utrzymywac kontakt z kims takim? Czy mam ja uwazac za "falszywa" kolezanke czy nawet wroga?
    • krytyk_systemu_edukacji Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:03
      Ale o co chodzi? 0_o
      • grave_digger Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:05
        ja też nic nie zrozumiałam.
    • samuela_vimes nie kumam 27.10.12, 17:05
      po co pijesz z ludźmi którzy cie nie lubią?
    • pies_w_studni Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:08
      Co to była za "pewna sytuacja"?
      • krytyk_systemu_edukacji Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:09
        > Co to była za "pewna sytuacja"?

        Taka, która raczej na pewno Autorce zaszkodzi i sprowokuje plotki. Chyba jasno jest napisane. :P
        • wielkafuria Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 22:21
          krytyk_systemu_edukacji napisał:

          > > Co to była za "pewna sytuacja"?
          >
          > Taka, która raczej na pewno Autorce zaszkodzi i sprowokuje plotki. Chyba jasno
          > jest napisane. :P
          >


          kocham cię :)
    • maly.jasio ostro to pijam tylko we wlasnym domu... 27.10.12, 17:09
      - to taka moja dobra rada...
      i przez cwierc wieku nie mialem z nikim i z niczym (w zwiazku z ww/w spozyciem)
      zadnych problemow.

      a nie miescie i u kogos - to voila... ale wszystko "w granicach" :)
      • good_morning Re: ostro to pijam tylko we wlasnym domu... 27.10.12, 17:12
        i tu sie z tym panem zgadzam

        nie ma co zwalac winy na kolezanke, czemu ona niby mialaby pilnowac, skoro pewnie sama duzo w siebie wlala?
    • khadroma Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:12
      Nie pij tyle.
    • olewka100procent Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:13
      o co kaman ?
    • zamysleniee Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 17:13
      Nie dokładam, ale koleżanko jak nie umiesz pić to pij oranżadki.
    • maly.jasio ostro to pijam tylko we wlasnym domu... 27.10.12, 17:26
      - to taka moja dobra rada...
      i przez cwierc wieku nie mialem z nikim i z niczym (w zwiazku z ww/w spozyciem)
      zadnych problemow.

      a nie miescie i u kogos - to voila... - ale wszystko "w granicach" :)
    • jeriomina Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 22:08
      Uwielbiam takie enigmatyczne opowiastki.
    • mason_i_cyklista Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 22:14
      słuchajcie: byłam gdzies, robiłam cos, ktos też tam był i nie wiem co o tym powie

      pomożecie?
    • kol.3 Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 27.10.12, 22:23
      W tej chwili możesz sprawę najwyżej olać. Nic nie odkręcisz. Stało się (cokolwiek to było).
    • paco_lopez Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 28.10.12, 10:38
      na mój ogląd , to dzisiaj wszyscy single imprezują i twój przypadek nie jest odosobniony. możesz sobie odpuścić kiedy pomyślisz ile podobnych tobie zakończyło jazde po klubach w opakowaniu u kolegi czy znajomego. obejrzyj sobie film o jakimś zespole rockendrollowym z poczatku lat siedemdziesiątych, to zobaczysz co to znaczy jazda po bandzie.
    • kora3 Nie bedę chłostać 28.10.12, 15:09
      każdemu się moze pewnie zdarzyć, to co Tobie. Co do kolezanki - przecie my jej i Waszej relacji, ani Ciebie - nie znamy, jak wiec mamy ocenić, czy ona wredna jest, czy tam jaka.

      Mam taką znajomą (staram sie ograniczac kontakty do minimum), która zawsze kiedy wypiuje za dużo (a dwa duże piwa, czy jeden drink to dla niej zdecydowanie za dużo) odstawia regularne cyrki. Podrywa przypadkowych facetów nachalnie, jest absorbująca i chce narzucić innym "w co się bawic", płącze, albo się wścieka. Na drugi dzień nieodmiennie twierdzi, ze nic nie pamięta:) i zawsze ma pretensje do innych, że jej nie zdyscyplinowali! Tylko, że na nią wpłynąć się nie da, po prostu nie da. Można gadać, tłumaczyć itd. dalej robi tak samo. Dlatego też ja sie wymiksowałąm z chodzenia z nią na jakiekolwiek imprezy z alkoholem :) Nie musze jej pilnować, co i tak nic nie daje, ani potem wysłuchiwać. Ostatnio dołączyła do naszej paczki na imprezie i oczywiscie po drinku było tak samo. Stwierdziliśmy z moim facetem, ze wychodzimy, z nami jeszcze dwie kolezanki, które odwoziliśmy. Zaproponowaliśmy tej "awanturnicy" odwiezienie - odmówiła. No to baj - nie przyszłą z nami, obowiązku jej holowac skoro nie chce nie mamy. Z tego co mi wiadomo, dokazywałą dalej i wreszcie wszyscy ją zostawili i poszli sobie. Nie pisze tego pod Ciebie, tylko dlatego, ze ona też opowiada czasem, ze ma wredne kolezanki i kolegów, bo nikt jej nie powstrzymał, nie odwiózł itp.
    • six_a Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 28.10.12, 15:32
      a czy myślałaś może o tak rewolucyjnej idei, jak ograniczenie ilości spożywanych alkoholi? nie rozumiem, czemu masz pretensję do koleżanki, wlewała w Ciebie czy jak?
    • miimiimii Re: imprezy,kolezanka i oplakane skutki... 28.10.12, 19:52

      boooo... pić to trzeba umieć, bo kto zadba o nas lepiej, niż my same?
      oj tam zaraz wróg.. wiesz, wróg występuje przeciwko tobie, a ona jak piszesz, (nie wiem co zmalowałaś) po prostu nie powstrzymała cię w sytuacji, kiedy sama wystawiłaś się na przypał.. wiesz, jeśli to nie jest bliska znajomość, to czy będziesz jej to miała za złe, czy nie, pewnie itak jej to nie obejdzie. potraktowałabym to jako wyraźny, czytelny komunikat, definiujący waszą relacje. i teraz, alebo dopuszczasz znajomość na takich zasadach, wqrwisz się, ale przejdziesz nad tym do porządku, albo podziękujesz za współpracę na takich zasadach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja