milalilu
27.10.12, 19:55
Z niejakim zdumieniem obserwuję dziwne zwyczaje panujące w xrodzinie. Otóż załóżmy, że dorosłe dzieci przyjeżdżają do rodziców na kilka dni. Teoretycznie na równych prawach bo wszyscy są w domu rodziców a nie u siebie. I zawsze tak jakoś wychodzi, że to siostra która jest samotna bierze się za gotowanie obiadu dla wszystkich (by mamę odciążyć), a siostra mężatka się czuje jak gość - przychodzi na gotowe bo długo z mężem spali, albo byli się przejść gdy trzeba było garnki nastawiać, czasem talerze na stole rozłoży jeśli przyjdzie wcześniej, ale zazwyczaj czeka aż będą mogli z męzem zasiąść do gotowego obiadu, ewentualnie poda mężowi jesli nie ma kto ich obsłużyć (czyt.siostra-singielka) , po odbiedzie idą z mężem na spacer albo się położyć albo przed tv, a siostry singielki sprzątają.... Gdy nie ma sióstr to obiad gotuje matka bo dziweczyna-mężatka przecież spędza czas z mężem i też przychodzą dopiero na gotowy obiad..
kufa.... u was też tak jest, że po zamążpójściu dziewczyny od razu mają lewe rączki do pracy i pomocy w kuchni bo przecież męża mają to już awansowały do statusu gościa któremu należy się pełna obsługa ? ?