piotr_57
30.10.12, 08:46
Czy można "używać" dzieci jako tarczy przed stosowaniem prawa?
Czy działania polityków (Miler), obwiniających rząd o stosowania prawa, nie prowadzą do anarchii? Czy to nie jest przypadkiem tak, że niestosowanie się do prawa powinno raczej być argumentem obciążającym, prowadzącym do pozbawienia praw rodzicielskich?
Na kogo ta kobieta wychowa swoje dzieci, jeśli przez dwa lata nie odpowiedziała na żadne pismo urzędowe, mimo wielokrotnego pouczania jej o możliwych rozwiązaniach i skutkach?
fakty.interia.pl/polska/news/rp-chce-kary-dla-sedziego-ktory-zdecydowal-o-areszcie-dla,1856834?fb_action_ids=415734068482272%2C415733031815709&fb_action_types=og.recommends&fb_source=other_multiline&action_object_map={%22415734068482272%22%3A457865620931400%2C%22415733031815709%22%3A297918446983629}&action_type_map={%22415734068482272%22%3A%22og.recommends%22%2C%22415733031815709%22%3A%22og.recommends%22}&action_ref_map=[]