tonia1980
01.11.12, 08:08
Jestem już mamą, ale mój syn urodził się z rzadką chorobą genetyczną - nie wiedzieliśmy o tym aż do porodu, wszelkie badania w ciązy też nie wykazały niczego niepokojącego. z badań wychodzi jednoznacznie, że to ja jestem utajonym nosicielem złego genu. Razem z mężem zdecydowaliśmy, że nie będziemy mieć więcej dzieci - wg mnie jest to nieodpowiedzialne rodzić dzieci już z taką wiedzą o sobie, jaką posiadam.
Poszłam więc do ginekologa z pytaniem, co zrobić, by nie wpaść, ale nie mam na myśli tabletek, które brałabym jeszcze przez 15 lat. Lekarz ten i następny nic więcej mi nie doradzili.
I teraz mam pytanie, co byście zrobiły na moim miejscu? Legalnie, czy nielegalnie, nie mam ochoty po każdym wspaniałym seksie zamartwiać się, czy tabletki, lub prezerwatywa mnie nie zawiodły. Nie jestem też w stanie podejść do tego na luzie, bo już mam jedno dziecko, które jest wspaniałe, ale wymaga całkowitej opieki.
Może znacie takie sytuacje, może znacie rozwiązania?