headvig Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 06.11.12, 17:20 1) do pracy (czyli w większości) nudna i stonowana i oficjalna, by blask moich ubrań nie przyćmił tego co robię - gawiedź wykazuje tendencje do rozkojarzeń i każdy bodziec wspomagający jest niewskazany 2) jak jest chandra (bardzo rzadko), to dla koleżanek, niech im kopara opadła, że ja też mogę. 3) w pozostały czas dla siebie i facetów, by się czuć dobrze, choć mój jak na faceta ma dziwny gust (dodam, że nie jarają go pikowane płaszczyki). Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 06.11.12, 17:51 dla siebie, najczęściej na czarno, w klasyczną formę, spódnica, obcasy i pończochy to standard z ekstrawagancji, zdarza mi się czasem złamać tę czerń czymś czerwonym, szarosrebrnym albo jakimś takim nieopisywalnym niebieskim ;) z kobietami, poza córkami, prawie się nie widuję, a dla mężczyzn to ja się raczej rozbieram niż ubieram Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 10.11.12, 12:55 Miewam fazy ubierania sie na czarno. Albo na bialo. Przelamuje te jednolitosc ciekawymi/barwnymi butami, bizuteria czy glupkowatym uczesaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
coff.eina Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 06.11.12, 17:58 kolorowe rajsopki-owszem- wygladają optymistycznie a ja uwielbiam kolory :) spodnie haremki noszę na fitness duze okulary-nie bardzo mi paszą bo mam w miarę drobną twarz, buty Emu Ugg- porażka...ewentualnie po domu bo ciepłe-po mcu noszenia wyglądasz w nich jakbyś miała stopy słonia poncho-super sprawa mam kilka sztuk reasumując: ubieram się dla siebie oraz to co rzucą w lumpie- nigdy nikogo nie pytam o zdanie mam niezły tejst...haha :) Odpowiedz Link Zgłoś
irmina_anastazja Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 06.11.12, 19:51 Ubieram sie dla mojej prawie najukochańszej istoty na Ziemi czyli dla siebie. Ubierałabym się dla istoty absolutnie najukochańszej czyli mojego psa ale jemu to chyba, co tu kryć, zwisa i powiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
kirkunia Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 06.11.12, 20:51 Ubieram się dla siebie. Bez ubrania zimno. No i peszę się jak się ludzie gapią... Wstydliwa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 07.11.12, 23:41 Buty nosze dla siebie i kobiet wkolo. Kolorowe, najczesciej bardzo wysokie, dziwaczne. Czesto jestem zatrzymywana i pytana skad je biore. Kazda taka sytuacje odbieram jako osobisty triumf :-) Spodnice i rajstopy/ponczochy (w tym kolorowe i wzorzyste) nosze dla faceta. Nie lubi jeansow bardzo, cierpi i sie krzywi. Za to przeciwko rajtkom wszelkim nic nie ma, a wrecz lubi. Pomaranczowe, czerwone, turkusowe, niebieskie, wszelkie. Reszte stroju - rozmaicie. Probuje nie krzywdzic faceta nadmierna iloscia wzorow lub zwierzecymi printami, ale jednoczesnie troche poszalec. Wazne zeby nie za krotko. Pracuje przy kompie, caly dzien w biurze, wiec niby sztywno lecz kolorowo, tak lubie najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 10.11.12, 12:47 Ach, buty... W ostatnim miesiacu nabylam 4 pary i zawsze sobie wytlumacze, ze wlasnie taaakich potrzebowalam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 08.11.12, 08:15 Nie wiem czy istnieje jakiś ogólnik, którego wszyscy faceci nie trawią? Chyba nie. Nie noszę szpilek ani spódnic, bo nie lubię. Śmigam w spodniach i cichobiegach, bo tak mi wygodnie i w tym dobrze się czuję. Co nie znaczy, że zakładam cokolwiek. W każdym razie ubieram się przede wszystkim dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalia55 Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 10.11.12, 23:22 dla wlasnego dobrego samopoczucia. i pewnie dlatego przypadkiem zaden mezczyzna mi jeszcze nie powiedzial, ze czegos w moim ubiorze nie moze zniesc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Ubieracie sie dla mezczyzn czy dla innych kob 11.11.12, 21:48 Do pracy - zazwyczaj dla siebie, bo dress-code'u nie mam żadnego, więc chadzam, jak mi wygodnie. Najczęściej spodnie, płaskie buty i jakas wygodna obcisła góra (bluzka albo sweterek). W domu wskakuje w dres (jesienią i zimą) albo biegam nago. Też dla siebie i własnej wygody. Jak wychodze ze znajomymi płci dowolnej to zazwyczaj staram się wygladac jakoś ciekawiej, lubię obcasy, spódnice, sukienki, ciekawe dekolty. chociaż czasem to sa dżinsy i t-shirt z nadrukiem, albo bojówki i martensy, zalezy gdzie i na co sie umawiamy. W obcasach na bilard nie pójdę :) Zazwyczaj staram się wyglądac dość - powiedzmy - seksownie. I chyba patrzę na siebie raczej męskimi niż kobiecymi oczami. Jak umawiam się na randki z moim facetem (mieszkamy ze sobą, ale często umawiamy się na jakies wyjścia, czy nawet po prostu bardziej randkowa sytuację w domu), to staram się ubrać tak, jak on lubi. Przy czym on lubi mnie głównie w rzeczach, które sama lubię i mam pół szafy - w dzianinowych obcisłych sukienkach i - uwaga! - kolorowych kryjacych rajstopach. I na obcasach. nie mam jednego spójnego stylu, czasem jestem elegancka, czasem nieco wulgarna, a czasem sportowo-turystyczna. Wspólnym mianownikiem pewnie sa intensywne kolory, linia blisko ciała i wygoda. Odpowiedz Link Zgłoś