marysia_wroc
04.11.12, 21:41
Mam 29 lat, jestem aktywną zawodowo kobietą, z pasjami, obecnie singielką. Problem dotyczy tego, że marzę o związku, partnerze, jednak w tym momencie zupełnie nie mam potrzeby posiadania dziecka i nie wiem czy będę ją miała. Większość znajomych, koleżanek ma już dzieci i ich mężowie/faceci chcieli, nakłaniali i już mówią o drugim (mnie by chyba trafiło). Dlatego widzę, że teraz to mężczyźni często mówią dzieciach, wywierają presję, co bardzo mnie złości. Jestem dość atrakcyjna (wg mężczyzn), jednak do tej pory "uciekałam", gdy czułam tę presję- a ja nie chciałam i to wywoływało jakieś nieporozumienia. Źle bym się czuła z takim facetem, który mnie nakłania- prędzej czy później w związku byłyby problemy, ja czułabym się niezrozumiana. Odwiedzam kolezanki z małymi dziecmi, noworodkami- gdy wychodzę oddycham z ulgą, że ja nie mam, wracam do mojego mieszkania, robię co chcę itd. Doceniam wtedy to, co mam, a raczej czego nie mam :) Kompletnie "tego" nie czuję, a wręcz myślę, patrząc na znajomych, że nie ma się do czego spieszyć. Jestem uczuciowa, chciałabym mieć chłopaka i Go kochać, tylko zastanawiam się, czy jest to możliwe skoro nie chcę dziecka? Czy tylko mnie się wydaje , że takich mężczyzn, jest coraz mniej?