Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłość?

04.11.12, 21:41
Mam 29 lat, jestem aktywną zawodowo kobietą, z pasjami, obecnie singielką. Problem dotyczy tego, że marzę o związku, partnerze, jednak w tym momencie zupełnie nie mam potrzeby posiadania dziecka i nie wiem czy będę ją miała. Większość znajomych, koleżanek ma już dzieci i ich mężowie/faceci chcieli, nakłaniali i już mówią o drugim (mnie by chyba trafiło). Dlatego widzę, że teraz to mężczyźni często mówią dzieciach, wywierają presję, co bardzo mnie złości. Jestem dość atrakcyjna (wg mężczyzn), jednak do tej pory "uciekałam", gdy czułam tę presję- a ja nie chciałam i to wywoływało jakieś nieporozumienia. Źle bym się czuła z takim facetem, który mnie nakłania- prędzej czy później w związku byłyby problemy, ja czułabym się niezrozumiana. Odwiedzam kolezanki z małymi dziecmi, noworodkami- gdy wychodzę oddycham z ulgą, że ja nie mam, wracam do mojego mieszkania, robię co chcę itd. Doceniam wtedy to, co mam, a raczej czego nie mam :) Kompletnie "tego" nie czuję, a wręcz myślę, patrząc na znajomych, że nie ma się do czego spieszyć. Jestem uczuciowa, chciałabym mieć chłopaka i Go kochać, tylko zastanawiam się, czy jest to możliwe skoro nie chcę dziecka? Czy tylko mnie się wydaje , że takich mężczyzn, jest coraz mniej?
    • six_a Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 21:47
      maryyyysia, łelkam bek.
    • tanebo Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 21:49
      Masz. Pisze ci to facet, wiek trzydzieści...re, singiel. Nie to że nie lubię dzieci. Kilkulatki są rozkoszne. Czasami. Ale tak na pełen etat. Brrr. Nie mam przymusu przedłużania gatunku. Oczywiście co innego wpadka. do adopcji bym nie oddał.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 21:58
        tanebo napisał:

        > Oczywiście co innego wpadka. do adopcji bym nie oddał.

        myślę, że kobieta która nie chce dzieci raczej pomyślałaby o aborcji a nie o oddaniu do adopcji...

      • gr.eenka no i widzisz marysia 04.11.12, 22:00
        już jest chętny na bzykanko
        zobaczysz kolejka się takich ustawi
        • jan_hus_na_stosie2 Re: no i widzisz marysia 04.11.12, 22:03
          od razu bzykanko...
        • six_a Re: no i widzisz marysia 04.11.12, 22:03
          że niby ja?
          ogłuchłam normalnie tak, że nie wiem, czy dalej klną czy już przestali. następnym razem chyba serwis w ścianę działowo poćwiczę.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: no i widzisz marysia 04.11.12, 22:31
            drzewko :)
            • six_a Re: no i widzisz marysia 04.11.12, 22:40
              dobrze jest. głucha jestem, nie głupia.
      • marysia_wroc Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:04
        Dziękuję za Twoją odpowiedź, Tanebo :)
        • facettt Bylo mi sie urodzic... 05.11.12, 13:19
          marysia_wroc napisała:
          > Dziękuję za Twoją odpowiedź, Tanebo :)

          Potwierdzam to, co napisal tanebo.
          Bylo mi sie urodzic w innym miejscu i w innym czasie - to bysmy pogadali :)
      • wielkafuria Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:28
        tanebo.... czy ty czasem nie miales isc na odwyk, sio mi od tego komputera!!!!!
        • tanebo Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:42
          Noooo dobra. Już sobie idę.
          • wielkafuria Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:49
            tanebo napisał:

            > Noooo dobra. Już sobie idę.


            ale ja mowie powaznie, wylacz kompa i idz spac.
    • les-yeux-sans-visage Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:04
      Przecież to czy dana osoba chce mieć dziecko zależy od wielu czynników.
      Ja sam nie potrafię powiedzieć jednoznacznie, czy chce mieć dziecko lub dzieci czy nie. To zależy z kim, zależy w jakich okolicznościach, w jakich warunkach, kiedy i pewnie jeszcze dałoby się wymienić kilka innych rzeczy jakie mają wpływ na chcenie bądź nie chcenie posiadania dzieci.

      Natomiast jeśli kobieta z góry zaznacza, że koniecznie chce mieć dziecko, to w 90% przypadków ona nie potrzebuje mężczyzny, partnera, tylko reproduktora. Reproduktor ten zostanie natychmiast odstawiony na dalszy plan jak tylko ją zapłodni. W przypadku małżeństwa jest to przepis na osobistą tragedię.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:08
        les-yeux-sans-visage napisała:

        > Natomiast jeśli kobieta z góry zaznacza, że koniecznie chce mieć dziecko

        a jeśli z góry zaznacza, że za nic w świecie nie chce mieć dziecka? to też trochę kicha


      • jeriomina Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:09
        les-yeux-sans-visage napisała:

        >
        > Natomiast jeśli kobieta z góry zaznacza, że koniecznie chce mieć dziecko, to w
        > 90% przypadków ona nie potrzebuje mężczyzny, partnera, tylko reproduktora. Repr
        > oduktor ten zostanie natychmiast odstawiony na dalszy plan jak tylko ją zapłodn
        > i. W przypadku małżeństwa jest to przepis na osobistą tragedię.

        No tak, to odstawienie to coś, czego boją się faceci :)
        A ja też, podobnie jak marysia - facet tak, dzieci nie :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:12
          jeriomina napisała:

          > A ja też, podobnie jak marysia - facet tak, dzieci nie :)

          i co, wielu masz chętnych na taki układ? :)

          • jeriomina Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:16
            Nie dawałam ogłoszenia w tej sprawie, więc nie wiem ;-)
    • dziewczyna_rzeznika Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:15
      Według pewnego podstarzałego amanta filmowego jesteś chora i powinnaś się leczyć :)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:27
      :)
      spoleczenstwo.newsweek.pl/-dziecko-nie--dziekuje---bezdzietni-z-wyboru,76114,1,1.html
    • wielkafuria Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:29
      coż...Jan Nowicki by ci powiedzial ze jestes jakas psychiczna... nie doczytalas watku jak widze...
      • konrado71 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:31
        ja tam nie widzę nic złego w kobietach co nie chcą dziecka przynajmniej mi na rękę:D
        • wielkafuria Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:38
          konrado71 napisał(a):

          > ja tam nie widzę nic złego w kobietach co nie chcą dziecka przynajmniej mi na r
          > ękę:D


          tia, nie chca... moze na poczatku a pozniej bedzie ....kochanie bedziemy mieli dziecko.... i koniec zabawy ;)
          nie chciec a nie moc/ nie miec to dwie rozne sprawy
    • triss_merigold6 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:33
      Ależ oczywiście, że masz szansę. Do czasu.
      Bardzo wielu panów deklaruje, że oni dzieci nie i za żadne skarby, a potem przed 40-tką im się magicznie odmienia. Zwłaszcza im się odmienia jak zauroczy ich jakieś przedsiębiorcze dziewczę, które bez zadawania zbędnych pytań zajdzie w ciążę i powije. Wtedy pan, który dotąd dzieci absolutnie nie chciał, staje się Ojcem Roku.
      Ale szukaj, może trafisz na niepłodnego albo takiego, który rzeczywiście nie chce powielać swojego DNA.
    • berta-death Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:34
      A co ma piernik do wiatraka. Szukaj wśród facetów, którzy też nie chcą.
      • triss_merigold6 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:42
        Ściślej rzecz biorąc: twierdzą, że nie chcą i w 9 wypadkach na 10 nie należy się tym szczególnie przejmować.
        • berta-death Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 22:54
          Jak zaliczy wpadkę to już po ptokach, to co ma powiedzieć? Strzelić focha, unikać płacenia alimentów i założyć sobie konto na gazecie, żeby na forach zakładać wątki, że wszystkie baby to takie i owakie? Kobieta to chociaż może zrobić aborcję albo oddać do adopcji, facet najczęściej zostaje postawiony przed faktem dokonanym.
          Podejrzewam, że jakby zdeklarowane antydzieciowe kobiety ktoś postawił przed faktem dokonanym, wręczył im bet z dzieckiem w drzwiach i sobie poszedł, to 9 na 10 jednak stanęłoby na wysokości zadania a potem twierdziło, że jednak fajnie jest mieć dziecko. Zwłaszcza jak to mienie dziecka sprowadzałoby się do łożenia kasy i pobawienia się od czasu do czasu.
    • cyn-ta Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 04.11.12, 23:17
      Brak zachwytu nad dziećmi koleżanek nie przekłada się na stosunek do własnego dziecka, serio. Być może, gdy spotkasz mężczyznę swojego życia, zechcesz mieć z nim dziecko, może nie...Owszem są faceci,którzy potomstwa mieć nie chcą, wielu nie chce z konkretną kobietą itd.
      Ważne,żeby określić się od razu i nikogo nie zwodzić. Pamiętaj, że tu nie ma kompromisów. powodzenia!

      Ps. nie pisz zaimków z wielkiej litery :)
    • mm969696 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 00:24
      pewnie, że masz szansę. Ja nie mam dzieci i nie chce mieć. Mąż mi przytaknął i powiedział że jeśli będę chciała to ok, a jełsi nie to też ok. mYślę, że takiego facet ao wile łatwiej znaleźć niz kobietę. Osobiście nie znam ani jednej kobiety która nie chciałby dziecka.
      • marysia_wroc Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 00:51
        Dziękuję za odpowiedzi :)

        Teraz nie czuję żadnej potrzeby posiadania dziecka, ale faktycznie, może gdy się zakocham, to się zmieni. Na pewno ważna jest dla mnie sytuacja finansowa- życie na jakimś poziomie. Nie mówię tu o luksusach, zamkach, ale życie jak dotychczas- wakacje za granicą (kocham podróżować), narty zimą, możliwość kupienia tego, co mi się podoba,a nie życie od pierwszego do pierwszego. Wielu znajomych, którzy mają dzieci ledwo dają radę- kredyt na mieszkanie, wydatki na dziecko itd. Ja mam własne mieszkanie, samochód (stary), ale jakoś chcę się tym wszystkim i wolnością jeszcze nacieszyć. Nie wyobrażam sobie mieć złej syt finansowej i zdecydować się na dziecko. To nie dla mnie.
        • berta-death Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 01:04
          Ochota na dziecko a brak warunków na dziecko to dwie różne rzeczy. Można mieć ochotę a rozsądek podpowiada, że lepiej nie. Można mieć warunki, ale kompletnie nie czuć powołania do macierzyństwa. Jeżeli w twoim przypadku problemem jest brak stabilizacji finansowej na określonym poziomie, to pytanie nie powinno brzmieć, czy mam szanse na miłość, tylko czy mam szansę na miłość nadzianego faceta, który zapewni mnie i moim dzieciom wygodne życie.
        • mahadeva Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 06.11.12, 22:38
          bez przesady dziecko nie zabiera kasy az tak...
          ja nie chce miec dzieci, ale ze wzgledu na przeludnienie ziemi, brak ochoty na wykluwanie w sobie zycia... a nie na ryzko utraty nart zima...
          • anna_sla Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 08.11.12, 10:31
            nie zabiera?? Z choinki się urwałaś?? :D:D Jeść nie musi? Zabawek nie chce? Ubrać nie trzeba? Butów nie trzeba? A przedszkole? Może niania (to często większość pensji)? A szkoła? Ciągle kasa leci, leci, leci... a jeszcze dzieć stanie "mamo kup mi gazetkę! (za 10zł)" a w portfelu 3zł na chleb.
          • berta-death Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 09.11.12, 22:20
            > bez przesady dziecko nie zabiera kasy az tak...

            Nie wiem ile trzeba zarabiać, żeby tego nie odczuć. Komplet podręczników potrafi i 600PLN kosztować, do tego jakieś zeszyty, przybory szkolne, tornistry, piórniki, farby, kredki, plasteliny i cholera wie co jeszcze, stroje gimnastyczne, buty do wf i na zmianę, jak nic kolejne 6 stów pójdzie. A to dopiero wrześniowe wydatki dotyczące samej szkoły. A gdzie ciuchy i buty, z których co sezon wyrasta a które mają obecnie tak lichą jakość, że nie ma bata, żeby nosić po kimś, trzeba kupić nowe. Gdzie żarcie, leki i lekarze, dzieci ciągle chorują i praktycznie nie ma takiego, które by jakiejś mniej lub bardziej kosztownej przewlekłej przypadłości nie miało. To alergia, to nietolerancja pokarmowa, to coś innego. A jeszcze jakąś rozrywkę, kulturę, sport i zajęcia pozalekcyjne też trzeba zafundować. O wakacjach i feriach nawet nie wspominam, bo te dopiero trzepnąć po kieszeni potrafią.
    • krakoma Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 00:41
      poszukaj sobie dzieciatego rozwodnika. duza szansa, ze juz wiecej nie bedzie chcial
    • straznikteksasu12 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 00:56
      Jeśli chłop nie chce dzieci, to możliwości są dwie:
      a)pedał
      b)żonaty i już ma.
    • martinsam1 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 07:50
      spoko ja jestem facet a też jakoś nie ciągnie mnie do tego by mieć dzieci
    • akle2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 09:04
      Nie wiem, czym Ty się przejmujesz. Zwykle problem jest odwrotny, to panowie wiecznie nie czują się gotowi i tak im czas mija czasem do pięćdziesiątki.
      Im będziesz bardziej zaawansowana w latach, tym większe będzie prawdopodobieństwo, że Twoi równolatkowie bądź trochę starsi będą już mieli dzieci z poprzednich małżeństw i zero ochoty na kolejne. I z największą chęcią zwiążą się z Tobą mając zapewnienie, że instynkt Tobą nie kieruje.
    • magnusg Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 11:17
      Mam wrazenie,ze histerycznie probujesz utrzymac mlodosc broniac sie jak mozna przed kolejnym etapem zycia.A tu niestety 30 za rogiem i nastolatka juz nigdy nie bedziesz.
      • akle2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 11:23
        Ale jaki z tego wniosek dla autorki wątku?? Wszyscy się zestarzejemy, czy tego chcemy czy nie; fakt posiadania dzieci nie ma tu nic do tego.
        • triss_merigold6 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 11:50
          Taki, że ludzie po 30-tce najczęściej mają już swoje rodziny czy trwałe związki, z czasem dzieci i na rynku zostaje coraz mniej wolnych sensownych mężczyzn. Znajomi też jej się wykruszą, bo single mają inny lifestyle niż dzieciaci w parach.
          • simply_z Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 11:53
            powiedz to mojej ciotce ,która nie mogła mieć dzieci z przyczyn medycznych .Na pewno poczulaby się milo wiedząc ,że nie jest pelnowartosciową kobietą bez ssaka.
            niektorzy ludzie sa naprawde bezczelni.
            • triss_merigold6 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 11:57
              A czy ja twierdzę, że jest niepełnowartościowa? Twierdzę, że życie singla po 30-tce jest inne niż sparowanych i dzieciatych i owe życia są mało kompatybilne.
              • akle2 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 13:15
                Święta prawda, tylko że wątek nie o tym. Autorka chce wiedzieć czy obstając przy braku dzieci znajdzie kandydata na kandydata i po mojemu ma szanse przeogromne, gdyż facetów, którzy nie chcą kolejnych dzieci mając już jakieś z poprzednich małżeństw będzie miała na horyzoncie coraz więcej. Zatem teza postawiona w głównym wątku "problemu" nie stanowi żadnego.
          • marysia_wroc Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 06.11.12, 23:46
            Tak, po 30stce jest wiele rodzin i małżeństw z dziećmi... widzę to, zwłaszcza po tych żonatych, którzy byli mną zainteresowani,"zakochani" jak twierdzili i na moje skinięcie byliby chętni na znajomość :) Ja, na szczęście dla ich żon, żonatymi się nie interesuję. Ale widzę jak żonaci są zainteresowani takimi singielkami, zwłaszcza jak są atrakcyjne, jakie podchody robią, aby czuli, że podobają się jako mężczyźni, chcą zaimponować. Rodzina, żona nie oznacza, że mężczyzna przestaje sie interesować kobietami. Po 30 stce można spotkać np. fajnego rozwodnika lub faceta, ktoremu małżenstwo nie wychodzi. Ja takich nie skreślam- myslę, że z takim można stworzyć jeszcze lepszy związek
    • olewka100procent Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 05.11.12, 13:20
      pewnie, że masz szans na miłość ... mało to rozwodników ?
    • mahadeva Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 06.11.12, 22:31
      dlatego ja wlasnie mam takiego, ktory juz dzieci ma
    • zahhira Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 06.11.12, 23:07
      co to za przemyślenia. Jeżeli mąż koleżanki naciskał na dziecko to nie znaczy zaraz, że wszyscy faceci tak mają. Jeżeli zwiążesz się z człowiekiem,który szanuje ciebie i twoje poglądy, nie przejawia chorej tendencji decydowania za wszystkich, twoja niechęć do macierzyństwa nie umiejszy wcale w jego oczach twojej wartości.
    • brak.slow Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 07.11.12, 14:27
      jakoś nie wierzę w twój problem. gdzie się nie rozejrzę, tam spotykam kolesi, którzy dzieci nie chcą mieć, wręcz panicznie reagują na jakiekolwiek rozmowy na ten temat. mam dwóch kolegów którzy oficjalnie przyznali się, że zrobią sobie wazektomię. reszta o dzieciach nie chce słyszeć. towarzystwo 26-29 lat
    • anna_sla Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 08.11.12, 10:34
      Znajdziesz, jest więcej takich facetów niż myślisz.. problem może wyniknąć potem, któremuś się odmieni i co? Będzie żal drugiego. Albo zaliczycie wpadkę no i lipa.
    • mojemieszkanie24 Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 08.11.12, 10:40
      wydaje mi się, że autorka wątku kojarzy macierzyństwo z tym,że kobieta staje się nieatrakcyjna, nie ma własnych pasji i nie jest aktywna zawodowo. Myślę, że koleżanki dały jej dowód na potwierdzenie jej hipotez. Powiem ci tak,że moje koleżanki też są w ciązy lub mają dzieci i jak na nie patrze to włos się na głowie jeży. Decydują sie na ciążę ( niby świadomie) nie mając stełej pracy, mieszkając z rodzicami w marnych warunkach... i myslę, że marysia_wroc tak właśnie potrzega macierzyństwo. Jako jakaś karę i uwiązanie.

      Powiem ci, że jest inaczej jeżeli ma się opacie w mężczyźnie. Mam kilka takich przykładów w życiu, że urodzenie dziecka nie zabiło w kobietach pasji, dalej pracuja zawodowo i spelniają sie jako matki.
    • 2szarozielone Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 09.11.12, 22:03
      Nigdy nie czułam potrzeby posiadania dzieci. Nie lubię dzieci. I szczerze mówiąc nie widze żadnego racjonalnego powodu ich posiadania. Świetnie rozumiem, że ktoś może miec powody uczuciowe/emocjonalne - no ale akurat ja nie mam. Jeden mój długotrwały związek rozpadł się m.in. z tego powodu (choć było tych powodów co najmniej kilka). I też przez dość długi czas miałam wrażenie, że znalezienie faceta, który nie chciałby mieć dzieci, to jakies mission impossible. W swoim otoczeniu znam kilka kobiet, które nie chcą mieć dzieci - i zaledwie dwóch facetów. Jeden z nich to mój mężczyzna, który też od zawsze był przekonany, że dzieci mieć nie chce. Mamy spójne wizje naszego życia, podobny światopogląd, podobne potrzeby - znaleźliśmy się chyba jakimś cudem i jesteśmy razem szczęśliwi. Niedawno podjęliśmy decyzję o nieodwołalnym "niemaniu" dzieci - i on poddał się wasektomii, co mnie zwolniło od konieczności brania tabletek anty (co przy naszym nastawieniu do kwestii prokreacji byłoby na dłuższą metę głupie, szkodliwe i uprzykrzające życie).

      Tak więc - da się. Ale moim zdaniem to nie jest wcale takie proste, a stereotyp facetów unikajacych dzieci jak ognia jest w dużej mierze stereotypem. Jednak zdecydowana większość ludzi obu płci dąży do prokreacji i zakładania rodziny. To normalne i naturalne. Co więcej - to jest tak silna i podstawowa potrzeba (jeśli już jest), że nie da się co do tego zawrzeć żadnego kompromisu. Niezgoda w tej kwestii będzie wisiała nad związkiem jak miecz Damoklesa...
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie mam ochoty na dziecko-mam szansę na miłoś 09.11.12, 22:45
        www.youtube.com/watch?v=t00a7-4xXxo&feature=relmfu
        Fajna piosenka w temacie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja