Czy ja z tym facetem przesadzam....

06.11.12, 13:14
bo juz sama nie wiem. Nie chcę się zachowywać jak w gimnazjum bo oboje mamy po 30 ale jakos nie możemy sie dogadać. Spotykamy się ponad rok a ostatnio widujemy sie coraz rzadziej. Po częsci z mojej winy bo zmienilam prace i dojezdzam do Wawy wieć w tyg raczej nie mogę.
Ale weekendy mam wolne.
Ostatnio mialam urodziny ale niestety powniewaz bylo swieto zmarlych powiedzialam mu ze nie moge sie spotkac bo przyjezdza do mnie babcia. Wieczorem jednak zadzwonila kolezanka i spotkalam sie ze znajomymi w knajpie. Zadzwonilam zeby wpadl ale nie przyjechal.
Nastepnego dnia mielismy sie spotkac, czekam caly dzien a on o 21 pisze smsa ze musi jeszcze cos zalatwic i moze byc pozniej. Pozniej zadzwonil o 24 i przepraszal .
Mowil cos o kolacji nastepnego dnia ale sie rozlaczylam.
Chyba mialam prawo sie wkurzyc skoro czekalam caly dzien a on dopiero pisze smsa o 21.
Od tego czasu cisza. Wyglada na to ze sie obrazil. Jakas paranoja.
Czy tylko ja tak sądze??
    • krakoma Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:18
      rob tak dalej to na tym roku sie skonczy.
    • wielkafuria Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:19
      ja pierdziu. wszyscy narzekaja na brak komunikacji a jak facet dzwoni zeby sie wytłumaczyc i pokajac to laska odklada słuchawkę.
      skad wiesz co sprawilo ze nie przyjechał? ja na faceta czekalam pod kinem kiedys a on miał wypadek. wiedzialam ze to nie jest facet kt tak po prostu nie przychodzi sobie, wiec czekalam na kontakt. odezwal sie nastepnego dnia jak juz go opatrzyli i wypuscili...
      • 0rablinka Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:24
        Tylko ze on nie mial wypadku i telefon pod reka, wiec info ze sie nie spotkamy nie sprawiloby mu chybA TRUDNOŚCI
        • wielkafuria Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:33
          0rablinka napisał(a):

          > Tylko ze on nie mial wypadku i telefon pod reka, wiec info ze sie nie spotkamy
          > nie sprawiloby mu chybA TRUDNOŚCI


          no ale skad moglas to wiedziec skoro go nie wysłuchalas do konca????? wiesz dlaczego nie przyszedl czy do tej pory NIE?????????????????
    • forumowiczka.to.ja Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:29
      A jak powinien był się zachować, żeby było dobrze?
      • wielkafuria Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:31
        forumowiczka.to.ja napisała:

        > A jak powinien był się zachować, żeby było dobrze?

        no wlasnie jak???
    • wez_sie Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:30
      ciezkie jest zycie sloika :/
      • wielkafuria Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:32
        wez_sie nie przynudzaj juz. wszyscy wiemy ze masz jakies kompleksy i juz naprawde nikt nie docieka jakie...
        • wez_sie Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 14:03
          kim jestes, ze piszesz jako "my"?
          no i gratuluje "bujnego" zycia erotycznego polegajacego na wspominaniu bylych fakfrendow oraz facetow, ktorzy nie sa toba zainteresowani :)
          • n.michal Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 15:19
            wielkafuria i ja a to juz my jako grupa, choc nie przypisuj sobie zbytniego zainteresowania swoja zakompleksiona osoba raczej chodzi o przytarcie smiesznie zadartego nosa gamoniowi ktoremu wydaje sie ze warszawa to conajmniej drugi NYC.
            • wez_sie Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:01
              wydaje sie ze warszawa to conajmniej drugi NYC.
              komusie wydaje? chyba tobie :)

              n.michal Mężczyzna 32 lata, Radom, Warszawa
              juz cie lubie :)
            • minasz Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:14
              w porównaniu do radomia to warszawa to faktycznie ny

              ale macie kilka fajnych rzeczy w miescie ciekawe czy bys potrafił je wymienic ?
              • stokrotka_a Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:21
                minasz napisał:

                > w porównaniu do radomia to warszawa to faktycznie ny

                W porównaniu do Radomia Warszawa to Warszawa i nigdy nie będzie NY. Ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, że o wartości człowieka nie decyduje miejsce zamieszkania czy pochodzenia. Niektórzy jednak (tak jak wessie) próbują podbudowywać własne ego poprzez deprecjonowanie ludzi pochodzących z innych miejsc (oczywiście ich zdaniem gorszych). Chłopiec ma kompleksy, więc przy każdej okazji pisze o "słoikach" jako gorszym atunku człowieka.
      • stokrotka_a Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:06
        wez_sie napisał:

        > ciezkie jest zycie sloika :/

        Ciężkie jest życie człowieka z niskm poczuciem własnej wartości. :/
        • wez_sie Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 13:07
          > Ciężkie jest życie człowieka z niskm poczuciem własnej wartości. :/
          nie wiem, opowiec
          • stokrotka_a Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 17:08
            wez_sie napisał:

            > > Ciężkie jest życie człowieka z niskm poczuciem własnej wartości. :/
            > nie wiem, opowiec

            Nie dziwię się, że nie wiesz, bo najciemniej jest pod latarnią. ;-)
        • kadfael Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 17:05
          stokrotka_a napisała:

          > wez_sie napisał:
          >
          > > ciezkie jest zycie sloika :/
          >
          > Ciężkie jest życie człowieka z niskm poczuciem własnej wartości. :/

          Powiedziałabym - ciężkie jest życie człowieka, któremu się wydaje, że jest dowcipny. A jest nudny jak zdarta płyta...
    • szybiarz Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:33
      uważasz że jak miał się zachować jak wykręcasz się babcią a potem z baru dzwonisz łaskawie żeby do Ciebie dołączył? ma chłopak rację, że Tobie nie nadskakuje, przyzwyczajaj się powoli do staropanieństwa
    • varia1 Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:36
      no niestety, zachowujesz się jak w gimnazjum...
      najpierw mu mówisz że się nie możecie spotkać, bo babcia, rozumiem że facet sobie mógł coś zaplanować, może też ma jakis cmentarz do odwiedzenia, wieczorem jak cię ludzie wyciągnęli do knajpy to łaskawie pozwoliłas mu przyjsć, a on nie skorzystał z zaproszenia księżniczki
      następnego dnia, skoro pisze że musi coś załatwic, to po prostu musi, potem dzwoni i przeprasza a ty się rozłączasz

      o ile właśnie nie masz okresu, to powiem ci że na miejscu twojego faceta znalazłabym kogoś normalnego, przy tobie będzie musiał codziennie udowadniać że nie jest wielbłądem
      • wielkafuria Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 13:40
        varia1 napisała:

        > no niestety, zachowujesz się jak w gimnazjum...
        > najpierw mu mówisz że się nie możecie spotkać, bo babcia, rozumiem że facet sob
        > ie mógł coś zaplanować, może też ma jakis cmentarz do odwiedzenia, wieczorem ja
        > k cię ludzie wyciągnęli do knajpy to łaskawie pozwoliłas mu przyjsć, a on nie s
        > korzystał z zaproszenia księżniczki



        no dokładnie, szlag by mnie trafił, jakby ktos tak mieszał


        > następnego dnia, skoro pisze że musi coś załatwic, to po prostu musi, potem dzw
        > oni i przeprasza a ty się rozłączasz

        szlag by mnie trafil po raz drugi...
        to ty go powinnas przeprosic po tym fochu

        >
        > o ile właśnie nie masz okresu, to powiem ci że na miejscu twojego faceta znalaz
        > łabym kogoś normalnego, przy tobie będzie musiał codziennie udowadniać że nie j
        > est wielbłądem


        albo jest pełnia, albo inne hormony....
    • minasz Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:18
      Ostatnio mialam urodziny ale niestety powniewaz bylo swieto zmarlych powiedzial
      > am mu ze nie moge sie spotkac bo przyjezdza do mnie babcia. Wieczorem jednak za
      > dzwonila kolezanka i spotkalam sie ze znajomymi w knajpie. Zadzwonilam zeby wpa
      > dl ale nie przyjechal.

      i co babcia została sama? czy zabrałas ja do knajpy?
      bo juz sie pogubiłem
      • good_morning Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 16:58
        tego fascynujacego elementu zapomniala dodac
        i jeszcze fochy wali ;P
    • mia.12 Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 06.11.12, 19:14
      Jasne,ze przesadzasz.Najpierw mowisz facetowi,ze nie mozesz sie spotkac bo babcia przyjezdza po czym znajdujesz czas na wyjscie ze znajomymi.Zaloze sie,ze w odwrotnej sytuacji zrobilabys chlopakowi niezla jazde.Po czym jak juz zadzwonil to sie rozlaczylas.
      Zachowujesz sie jak sfochowana ksiezniczka i chyba sama nie wiesz o co ci chodzi.



    • ina_nova Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 12:34
      > Mowil cos o kolacji nastepnego dnia ale sie rozlaczylam.
      > Od tego czasu cisza. Wyglada na to ze sie obrazil. Jakas paranoja.
      > Czy tylko ja tak sądze??

      To zwyczajne chamstwo i brak kultury osobistej przerywać rozmowę telefoniczną w taki sposób. Nie dziwię się, że się obraził.
      • sashka75 Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 13:14
        Ja tez sie nie dziwie i na jego miejscu nie odezwalabym sie pierwsza do Ciebie, a o kolacji moglabys zapomniec.
    • iosellin Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 13:13
      Facet chyba uznał, że pora znaleźć kobietę, dla której będzie ważniejszy od jakichś znajomych (z którymi jednak mogłaś się wieczorem spotkać, a jemu odmówiłaś) i umiejącą w sposób kulturalny rozmawiać przez telefon. Oraz inteligentną. Nie spełniasz żadnego z tych warunków. A naprawdę dużej inteligencji nie trzeba, żeby zrozumieć, że zachowanie, które zaprezentowałaś, jest nie do zaakceptowania w wieku powyżejgimnazjalnym. Szkoda faceta. Jeśli w podobny sposób zachowywałaś się przez rok, to dziwię się, że tyle wytrzymał.
    • 0rablinka Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 15:48
      Jasne, tylko nie zdarza sie to po raz pierwszy. Często jest tak ze umawiamy sie na wieczor a on sie zjawia ok 23 tylko nie wiem po co. Chyba żeby zaraz isc spac. Mam wolne weekendy wiec chciałabym je spedzic w jakis fajny sposób. A zazwyczaj jest tak ze caly dzien siedze sama a on przyjezdza pozno. I tak od kliku miesiecy. I to chyba ja bylam cierpliwa.
      Ostatni długi weekend gdzy mialam wolne 4 dni tez spedzilam bez niego, bo niby sie obrazil ze nie mogl przyjechac o 23.
      Szczerze mowiac mysle ze ten brak czasu nas zabil, przynajmniej ja juz nie mam ochoty.
      • sumire Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 16:57
        to znajdź sobie kogoś, kogo dobowy rozkład jazdy jest podobny do twojego i problemu nie będzie. ale nie rozłączaj się w połowie rozmowy, wielkie nieba...
        • ina_nova Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 17:30
          Amen.
      • light_in_august Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 07.11.12, 17:36
        Jeśli uważasz, że poświęca Ci za mało czasu i ten czas wspólny nie jest taki, jak byś chciała, to lepiej się rozstać.

        Ale w sytuacji, gdyby mój facet powiedział mi, że nie ma czasu, bo babcia, a potem zadzwonił, że jest ze znajomymi i może bym wpadła, to na pewno miło by nie było... :/
    • mason_i_cyklista Re: Czy ja z tym facetem przesadzam.... 08.11.12, 02:13
      nie, faktycznie paranoja...
      na pocieszenie powiem, że na początku liceum to chyba tez mialem takie problemy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja