Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowagi??

06.11.12, 23:35
Nie ma ideałow, wiem, ja tez zapewne mam cos co moze denerwowac mojego faceta. Ale zauwazyłam, że to on częściej coś palnie co staje sie powodem niezgody. Wiem, ze uwielbia swoją rodzinę. Wiec ja jak najbardziej tez zawsze dobrze się o niej wyrażam. Ale dzis nie napisałam zyczeń do jego 8letniej siostrzenicy i wybuchła wojna...on jako wujek powinien pamietac o tym,ale dopiero siostra przypomniala mu o tym. Miał do niej zadzwonić z pracy a ja zaproponowalam ze napisze małej smsa. Po czym wylecialo mi to z glowy. Przypomnial mi wiec i zaraz po tym wykonałam telefon. Myslałam ze jest juz ok...ale znow zadzwonił i z pretensjami ze gdyby mi nie przypomnial ja bym zapomniala, no wiec ja kontra...ze gdyby jemu nie przypomniala siostra to tez by zapomniał...no i kłotnia o kilkuletnia dziewczynke, ktora i tak mymi zyczeniami zainteresowana nie była. Wiadomo ze mozna kochac dziecko swojej siostry, ale obrażać sie o takie cos? jak wytrzymac z takim dziwakiem?? znamy sie krotko, ale mieszkamy razem za granicą i musze podjąc decyzje czy mam tu zostac czy wracac skąd przyjechałam;)
    • akle2 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 00:10
      Nie musisz wracać, skąd przyjechałaś. Przy próbie kolejnej prowokacji możesz zacząć szukać sobie innego lokum z innymi znajomymi. Jak ochłonie, to wrócisz.
      PS. jak tam z jego pamięcią przy rocznicach w TWOJEJ rodzinie?
      • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 00:38
        Z pewnością nie pamięta kiedy urodziny obchodza członkowie mojej rodziny...no i nie każe mu dzwonić tego dnia, tylko ewentualnie dołącza się do zyczeń. Skoro jemu zależało to osobiscie złozyłam te życzenia, powinien więc byc zadowolony, a tu proszę!! obraza na cały swiat..
    • alienka20 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 00:37
      Każdy, z tym że niektórzy częściej i intensywniej to robią ;).
      • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 00:39
        alienka20 napisała:

        > Każdy, z tym że niektórzy częściej i intensywniej to robią ;).

        I nie ma na to rady?;) może kiedyś wynajdą na to jakiś lek..
        • horpyna4 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 08:13
          Wyprowadzanie z równowagi zależy przede wszystkim od osoby wyprowadzanej, a nie wyprowadzającej. Nie należy dawać się wyprowadzać z równowagi.

          Jak ja nie chcę się wściekać, to nikt nie jest w stanie skłonić mnie do tego. Niech się wścieka sam. Przemyśl to.
        • alienka20 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 20:52
          Jest rada - unikać.
    • fuks0 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 08:29
      >Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa

      W największym stopniu zależy to od "wyprowadzanej", a dokładnie od jej zrównoważenia emocjonalnego.
    • dreemcatcher Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 08:33
      znam takiego typa, wszyscy winni tylko nie on , nawet moje małe dziecko było winne bo nie przewidziało sytuacji będąc pod jego opieką. Ten typ tak ma i się nie zmieni, ty będziesz musiała dbać o jego rodzinę on o twoją juz nie.
    • varia1 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 08:58
      nie ma ideałów tak długo, jak długo my , kobiety godzimy się na bylejakość, aby tylko z kimś być

      zrób mu awanturę że zapomniał o urodzinach chomika twojej cioci :D
      • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 10:25
        Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Macie swieta racje, nie powinnam dawac wyprowadzac sie z rownowagi. To bląd z mojej strony, ale tak juz mam. Następnym razem ja mu zrobie awanture:)))
        • zuzi.1 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 10:38
          Nie powinnas też pisac za niego zyczen mailowych, od tego jest on sam, po co mu zaproponowałas? wolny czas lepiej wykorzystaj na WŁASNE obowiązki i przyjemnosci, nie rób nikomu dobrze swoim kosztem, a ew. przysługi rób dopiero wówczas gdy masz na to ochotę, gdy ktoś Cię wyraxnie o to poprosi, gdy ten ktos zasługuje na to, aby mu taką przysługę zrobic, w przeciwnym razie miej w dupie tego ktosia i przysługi rób co najwyżej sobie. Ja bym tego pana przeszkoliła z szacunku do mnie i kultury tak, żeby jeszcze długo o mnie myslał...
    • jeriomina Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 11:30
      Awantura o to, że nie napisałaś życzeń do piątej wody po kisielu faceta który NIE JEST Twoją rodziną a - OBIEKTYWNIE - Twoją niedawno poznaną sympatią? Szok.
    • princess_yo_yo Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 12:41
      wow, sama idea ze mialabym za swojego faceta pisac smsy do jego siostrzenic jest tak absurdalna ze trudno mi sie odniesc do tej niezwyklej histori. moze to dlatego ze nie kolekcjonuje numerow telefonow pociotkow swoich przyjaciol i facetow?
      • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 13:37
        On zadzwonil wczesniej z zyczeniami rowniez ode mnie, ale nie wiem czemu tak bardzo zalezało mu abym ja tę czynność powtorzyła...no wiec zadzwonilam do tego dziecka ktore i tak wiele z tych zyczen pamiętac nie bedzie, ale temat powinien byc zakonczony, lecz ja uslyszałam jeszcze od niego slowa "niełaaaadnieeee" "gdybym ja nie przypomniał nie pamiętałabys!" sam jego ton był strasznie wkurzający. Byc moze tak pragnie swojego dziecka i cala milosc przelewa na siostrzenice? powinien pomyslec o sobie i o mnie a rodzina ciut schodzi na drugi plan..tym bardziej ze to facet po 30stce
        • hamerykanka Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 15:35
          A ja mysle ze to "on mysli o swoim dziecku" to twoja projekcja. Dla wiekszosci facetow taka sytuacja to jedynie okazja zeby sie przypiep..do kobiety, ze ona czegos nie zrobila. Ot takie "ja jestem idealny a ty zapominalska/leniwa/glupa (niepotrzebne skreslic)
    • facettt po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 15:43
      dziwna19833 napisał(a):

      > Wiadomo ze mozna kochac dziecko swojej siostry, ale obrażać sie o takie cos? jak wytrzymac z takim dziwakiem?? znamy sie krotko, ale mieszkamy razem za granicą i musze podjąc
      decyzje czy mam tu zostac czy wracac skąd przyjechałam;)

      po co zadajesz sie z palantem ? - chcialem jusz zapytac...

      ale ostatnie zdanie - zdaje sie sprawe wyjasnia...
      kochasz kraj - w ktorym jestes ?
      • dziwna19833 Re: po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 18:01
        facettt napisał:

        > dziwna19833 napisał(a):
        >
        > > Wiadomo ze mozna kochac dziecko swojej siostry, ale obrażać sie o takie c
        > os? jak wytrzymac z takim dziwakiem?? znamy sie krotko, ale mieszkamy razem za
        > granicą i musze podjąc
        > decyzje czy mam tu zostac czy wracac skąd przyjechałam;)
        >
        > po co zadajesz sie z palantem ? - chcialem jusz zapytac...
        >
        > ale ostatnie zdanie - zdaje sie sprawe wyjasnia...
        > kochasz kraj - w ktorym jestes ?

        Czy kocham kraj w którym jestem? nie, kocham pieniądze jakie sie tu zarabia;) A na polske jestem obrażona że musiałam z niej wyjechać bo mi niczego dobrego nie dawała
      • stokrotka_a Re: po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 18:06
        facettt napisał:

        > ale ostatnie zdanie - zdaje sie sprawe wyjasnia...
        > kochasz kraj - w ktorym jestes ?

        A to bez kochania kraju nie można w nim mieszkać? Rozumiem, że do bzykania kochanie może być potrzebne (choć niekoniecznie), ale do mieszkania? ;-)
        • dziwna19833 Re: po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 18:11
          stokrotka_a napisała:

          > facettt napisał:
          >
          > > ale ostatnie zdanie - zdaje sie sprawe wyjasnia...
          > > kochasz kraj - w ktorym jestes ?
          >
          > A to bez kochania kraju nie można w nim mieszkać? Rozumiem, że do bzykania koch
          > anie może być potrzebne (choć niekoniecznie), ale do mieszkania? ;-)

          Toz to przeciez mieszkam w tym kraju bez kochania owego miejsca;)
          • stokrotka_a Re: po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 18:19
            Pytanie było do facettta. ;-)
            • dziwna19833 Re: po co zadajesz sie z palantem ? 07.11.12, 18:20
              stokrotka_a napisała:

              > Pytanie było do facettta. ;-)


              aaaaaaaaaaaa ok:))
    • wersja_robocza Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 17:47
      A ogóle ja chyba jestem pokrzywdzona przez los, bo do mnie jako dziecka nikt z życzeniami nie przybywał. I żeby nie było, że czym skorupka..., bo jako dorosła składam i otrzymuję życzenia, ale sama do dzieciarni też nie dzwonię. :cool:
      • wersja_robocza Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 17:48
        A co meritum... czy twoje chłopiszcze nie ma większych problemów?:>
        • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 17:58
          wersja_robocza napisała:

          > A co meritum... czy twoje chłopiszcze nie ma większych problemów?:>

          Jasne ze ma, ale widac szuka następnych...
          • wersja_robocza Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 18:05
            To jak go te kłopoty dopadną to zapomni o tej swojej siostrzenicy, która wcale na życzenia od wujka nie czekała. Jeśli takie sytuacje zdarzają się częściej (tzn. obrywasz za nieswoje) to można odnieść wrażenie, że pan narzeczony czyha na jakiś pretekst, żeby ci udowodnić, że za słabo się starasz i do niczego nie nadajesz i wykorzystał okazję, mimo że tak naprawdę to on powinien pamiętać. A jeśli to tylko wypadek przy pracy to niech przeprosi i puść w niepamięć.:cool:
            • dziwna19833 Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 18:10
              wersja_robocza napisała:

              > To jak go te kłopoty dopadną to zapomni o tej swojej siostrzenicy, która wcale
              > na życzenia od wujka nie czekała. Jeśli takie sytuacje zdarzają się częściej (t
              > zn. obrywasz za nieswoje) to można odnieść wrażenie, że pan narzeczony czyha na
              > jakiś pretekst, żeby ci udowodnić, że za słabo się starasz i do niczego nie na
              > dajesz i wykorzystał okazję, mimo że tak naprawdę to on powinien pamiętać. A je
              > śli to tylko wypadek przy pracy to niech przeprosi i puść w niepamięć.:cool:


              oki, dzieki:) juz mnie niby przeprosił..ale zobaczymy co wymysli nastepnym razem. Jesli czesto sie to bedzie powtarzało, pomysle nad nasza dalsza znajomościa. Bo przeciez nie na tym to wszystko polega, zeby denerwowac sie na wzajem..
      • gr.eenka Re: Czy kazdy facet potrafi wyprowadzic z równowa 07.11.12, 19:12
        ha! a ja dostałam goździka bo wujkowi się imiona pomerdały i myślał, że mam razem z babcią :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja