Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie?

12.11.12, 12:26
No wiec mialam awanture w rodzinie. Uslyszalam troche nieprzyjemnych sadow. Odkryto przede mna urazy z przed 20 lat, ktorymi bylam przyczyna jako dziecko.
Stanelam jak wryta, bo jeszcze dzien wczesniej smialismy sie do rozpuku przy grillu i po alkoholu.
Drazylam temat z mezem. kilka miesiecy, nie mogac zrozumiec o co poszlo. Rozumiem taka awanture, kiedy chodzi o kase, o majatek po rodzicach o zazdrosc z powodu partnerow czy cos rownie wielkiego kalibru. Ale tytaj zapalnikiem byla pie... wagi "czyje dziecko klamie."
Po wielu dyskusjach maz poradzil mi: "Jak masz lepiej pod jakimkolwiek wzgledem, to w ogole sie nie odzywaj, spuszczaj oczy skromnie i staraj sie nie istniec." Konkluzja mnie zszokowala, bo wierzylam, ze akurat ta osoba zyczy mi jak najlepiej. Nie znajac jedkak zadnych innych logicznych powodow, uznalam, ze maz, jako obiektywny obserwator, trafnie zdiagnozowal zagadnienie.

Co robicie, kiedy czujecie, ze ktos Wam strasz...nie zazdrosci, ale z pewnych wzgledow, nie da sie wzajemnych kontakow wyeliminowac? Razic moze nawet prezent dla dziecka zazdrosnika, markowy, ktory nie kosztowal wiele, bo z dyskontu, ale ta marka, taka znana i razaca...
Albo, ze w pracy ktos sie bardziej liczyl z Twoja opinia niz z jej i ona strasznie sie starala wrecz wypchnac Ciebie z pola widzenia fizycznie, a jej oczy mowily: "po co tu wlazisz?"(to akurat inna historia, mniej dramatyczna, ale juz sie martwie, ze dla utrzymania dobrych relacji musze sie usunac w cien, albo walczyc, a druga strona strasznie manipulancka jest-na wlasne uszy slyszalam bo i mna manipulowac chciala)

Zlosliwcow, ktorzy zaraz stwierdza, ze zazdrosnikow na swiecie nie ma, a powodem jestem ja-niesympatyczna, upominam, ze konkluzje podal maz.

Unikac zazdosnikow, czy przestac byc soba i cale zycie skromnie spuszczac oczy?
    • mariuszg2 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:33
      >
      > Unikac zazdosnikow, czy przestac byc soba i cale zycie skromnie spuszczac oczy?
      >
      ja bym poszedł na konfrontacje .... zwłaszcza jezeli byłaby to rodzina męża/żony.... a co!
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:38
        Ale starsza osoba strasznie cierpi, placze...
        • mariuszg2 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:40
          kto? teściowa? nie ma co żałowac...niech więcej cierpi i płacze....
          • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:46
            O nie, ja cenie ta kobiete i zalezy mi, by nie musiala sie martwic.
    • coffei.na Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:43
      a będziesz wtedy sobą jak skromnie spuścisz oczy?
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 12:47
        nie bede, ale co ty bys zrobila w podobnej sytuacji?
        • nie.mam.20 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 03:30
          Kofcia jest zapewne rozkosznie bezwstydna. :P
          Co bylo do spuszczenia, to juz dawno zapomniane.
          Trwaj chwilo, trwaj, jestes piekna.
    • mexx_01 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 13:07
      "Zlosliwcow, ktorzy zaraz stwierdza, ze zazdrosnikow na swiecie nie ma, a powodem jestem ja-niesympatyczna, upominam, ze konkluzje podal maz. "

      Stwierdzam ze maz sie tutaj myli...
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 13:15
        O, jakis obronca zazdrosnikow.
        • simply_z Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 13:47
          skąd mamy wiedzieć o co poszło ,ani nie znamy twojej rodziny ,ani problemu ,a ty nas pytać jak się zachowywać .Dziwne
          • aqua48 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 14:03
            No, ale to Twój problem, czy tej osoby, która Ci zazdrości? To jej negatywne emocje i ona powinna się z nimi uporać. Nie będziesz przecież dlatego żeby uniknąć czyjejś zazdrości chodzić w dziurawych szmatach i jeść zimnej kaszy ze starej gazety. Bądź sobą, chyba nie eksponujesz swoich sukcesów, nie chwalisz się zarobkami, ani nie spychasz tej osoby w cień przy każdym spotkaniu. Nie wszyscy muszą być lubiani, akceptowani i nie wszyscy w rodzinie muszą się kochać. Ważne żeby zachowywali się przyzwoicie.
    • mm969696 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 14:21
      mąz nigdy nie jest obiektywny, więc nie sugerowałabym się za bardzo tym co mówi
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 14:33
        No niby nie, ale znalazl jedyne rozsadne wyjasnienie sytuacji. Sama bym na to nigdy nie wpadla.
    • georgia241 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 15:15
      Czasami życie nas dziwnie doświadcza. Przychodzi do nas prawda spoza iluzorycznej rzeczywistości, którą sami sobie zbudowaliśmy. To taka lekcja do odrobienia. Dbaj o swoje serce - nie zacznij nienawidzić. Wybacz.
    • berta-death Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 12.11.12, 16:34
      Olewać, nie ma żadnego sposobu. Nawet skromne spuszczanie ocząt nie pomoże, bo towarzystwo i tak swoje wie. Nigdzie takiej zazdrości a nawet zawiści nie uświadczysz jak w rodzinie. To nie jest kwestia dziedziczenia czy podziału obowiązków wobec seniorów, bo wtedy to te złości są uzasadnione i miałyby miejsce nawet wśród obcych. To jest kwestia tego, że jednemu lepiej się w życiu ułożyło a drugiemu gorzej i ten drugi na co dzień albo co najmniej od święta musi się na to patrzeć i czuć gorszy. A nawet jak się nie spotykają, to będzie o mniejszych bądź większych sukcesach siostry, kuzynki czy siostrzenicy dowiadywał się z plotek. Zawsze się jakaś ciocia Jadzia znajdzie, która będzie piać z zachwytu nad tym jaka Kochanica mądra i zdolna i jak sobie świetnie w życiu poukładała, jakiego ma męża super ekstra i syna, ze ho ho i w ogóle.
      Weź pod uwagę to, że siedzisz zagranicą i to nie na zmywaku, tylko ułożyłaś tam sobie normalne życie, co dla przeciętnego Polaka jest wystarczającym powodem, żeby zzielenieć z zazdrości.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 15:38
        "Weź pod uwagę to, że siedzisz zagranicą i to nie na zmywaku, tylko ułożyłaś tam sobie normalne życie, co dla przeciętnego Polaka jest wystarczającym powodem, żeby zzielenieć z zazdrości."

        Hhmm, a ja jeszcze lubie sie pozalic, jak mam zle, bo ciezko pracuje, z dala od mamy, ogorasow malosolnych ni ma, chlopaki domowe nieposluchane, nauczyciel "niedoswiadczony" itp.
        Dolewam oliwy do ognia?
        • berta-death Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 18:52
          Oj dolewasz. Jakbyś chociaż gadała, że tam źle, że sąsiedzi nie rozumieją, że mąż leje, że ledwo koniec z końcem wiążesz, to może jeszcze by rodzinie to humor poprawiło.

          Z własnego podwórka znam te historie. Wystarczyło, że jedna siostra wyszła bogato za mąż a druga została ledwo wiążącą koniec z końcem rozwódką z niepłacącym alimentów eksem, żeby dożywotnio znienawidziły się nawzajem. Nie mogły kontaktów zerwać, bo nie dość, że mieszkały po sąsiedzku w niewielkiej mieścinie, gdzie wszyscy się znali, to jeszcze ta biedniejsza mieszkała pod jednym dachem z rodzicami, których ta bogatsza odwiedzała razem z dziećmi.
          • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 21:44
            E, tutaj to zasoby sa porownalne, a jak dokladnie policzyc to moje mniejsze przy bardziej wykonczajacym trybie zycia. Chyba chodzi o to, (jesli maz ma racje, a biore pod uwage, ze sie myli) zeby rowno 100% we wszystkich dziedzinach zycia: dlugosc rzes, zycie towarzyskie, praca..., wiecej mi do glowy nie przychodzi.
            -
            Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
            Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
            • berta-death Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 22:12
              Może faktycznie chodzi o to, żeby wszystko było komunistycznie, czyli po równo. I to nie tylko w przypadku dzieci. Jak widać w momencie osiągnięcia pełnoletności problem się nie kończy, wręcz przybiera na sile.

              W przypadku tych sióstr to nie był jedynie antagonizm biedniejszej w kierunku bogatszej, co jeszcze jakoś byłoby zrozumiałe. To działało też w drugą stronę. I przeszło na dzieci. Bogatsza wściekała się, że dziadkowie są bardziej związani z wnukiem, z którym mieszkali a nie z jej dziećmi, które widują od czasu do czasu. Jak mu kupili fortepian i wysłali na lekcje gry, to jej mało szlag nie trafił, mimo, że spokojnie stać ją było, żeby własne też kształcić muzycznie i jeszcze lepszy sprzęt im kupić. Podobnie zrodziły się konflikty z resztą rodziny, która pomagała tej biedniejszej siostrze i jej dziecku kupowała prezenty i zabierała na wakacje a nie dzieciom bogatszej. Teoretycznie dorosły człowiek nie powinien mieć pretensji do siostry, że kupiła siostrzeńcowi, który nic nie ma, ubranie do matury, żeby jak człowiek wyglądał a nie kupiła podobnego siostrzeńcowi, który na co dzień w lepszych chodzi. Bo uważała, że ciotka powinna równo siostrzeńców traktować, bez względu na to jak zamożni są ich rodzice.
              Tam coś musiało być nie tak, jeszcze jak pannami były i różnic w zamożności nie było.
    • nie.mam.20 powiedzialem ojcu - zeby mi sie to wiecej nie 13.11.12, 06:00
      powtorzylo!!!
      Jako rozpuszczony jedynak nie musialem byc zazdrosny.
      A poza tym, to mi wisi, co innni maja. Inwestowalem w glowe, zgodnie z mamy poleceniem - co masz w glowie, tego ci nie ukradna.
      • kochanic.a.francuza Re: powiedzialem ojcu - zeby mi sie to wiecej nie 13.11.12, 15:20
        Moja tez tak mowila: "W wiedza to majatek. Pieniadze ukradna, bedzie inflacja, dom i materialne rzeczy sie spala, pojda w powodzi, ale majatek w glowie zawsze zostanie".:))))
    • mirtillo25 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 13:04
      Też kiedyś spuszczałam wzrok i się nie odzywałam. I to był błąd. Ludzie zaczęli mnie traktować jak równą sobie. Jakaś d*pa po marnym liceum profilowanym, która potem zrobiła jeszcze marniejsze studia w filii Wyższej Szkoły Lansu i Balansu zaczęła się do mnie porównywać - absolwentki renomowanego liceum, inżyniera po jednej z najlepszych uczelni technicznych. No bo ona też ma "mgr" ;)
      Wkurzyłam się i powiedziałam jej, że cieszę się, że otworzyli masę prywatnych uczelni, które rażąco obniżyły progi, bo wreszcie mogła spełnić swoje nieosiągalne marzenie i pójść na studia.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 15:43
        Ludzie zaczęli mnie traktować jak równą sobie.

        A jak to sie objawialo?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 16:07
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Ludzie zaczęli mnie traktować jak równą sobie.
          >
          > A jak to sie objawialo?

          Och, osoba lepsza o dwie klasy od całej reszty od razu wyczuje takie traktowanie...
          A to uwłaczej jej lepszości...
      • berta-death Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 22:16
        > Wkurzyłam się i powiedziałam jej, że cieszę się, że otworzyli masę prywatnych u
        > czelni, które rażąco obniżyły progi, bo wreszcie mogła spełnić swoje nieosiągal
        > ne marzenie i pójść na studia.

        A ty na tą elitarną państwową to się dostałaś i skończyłaś ją samodzielnie, czy dlatego, że starzy wysłali cię na odpowiednie korepetycje? Prof Czapiński kiedyś stwierdził, że to jest główna różnica pomiędzy studentami prywatnych szkół a państwowych. Tych z prywatnych nie stać na lekcje, żeby się dostać do państwowych.
      • yoko0202 Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 22:23
        mirtillo25 napisała:

        > Ludzie zaczęli mnie traktować jak równą sobie.

        straszne, chybabym się pocięła gdyby mnie tak ktoś potraktował

        (podpowiadam, to powyżej to ironia się nazywa)
    • lenka.magdalenka Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 13:24
      zwisa mi to i powiewa to ten ktoś czytaj "zazdrośnik" ma problem a nie ja .Generalnie nie zazdroszczę gdyż zazdrość to iście prymitywne zachowanie ale znam takich co to potrafili powiedzieć" no to teraz Wy będziecie nam zazdrościć ... dziecka " dla mnie to niepojęte jak można w ogóle tak powiedzieć, pomyśleć .Mam wrażenie ,ze to raczej wynika z ciągłych kompleksów i kompletnym braku poczucia własnej wartości .. Osobiście nalezę do osób które wręcz cieszą się ,ze ktoś inny coś osiągnie mam bardzo trudny charakter aczkolwiek nie ma problemu z zazdrością . Tak sobie myślę ,ze osoby zawistne i zazdrosne muszą strasznie cierpieć

      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 15:30
        Zazdrosc jest prymitywna masz racje. Moglibysmy do dzisiaj w wielkiej komitywnie uskuteczniac wiele dyskusji, mam z ta osoba podobny temperament, wspomnienia, sytuacje zyciowa, swiatopoglad. Ile by skorzystaly nasze dzici, rodziny...
        Nie, waniejszy jest wlasny gul. Najgorsze, ze pewnie nieuswiadomiony.

        Ten ma lepsza prace ode mnie, tamta wieksza chlupe i auto-ciesze sie, serdecznie sie ciesze. Ile ja na tym korzytsam: w tej wielkiej chalupie moge sie pobawic czasem, jak mnie zaprosza, ten z autem zawiezie mnie kiedy potrzebuje. A jakby nie mieli to i ja bym tych dogodnosci nie miala. A jeszce bym musiala pomoc czasem.

        Tak, zazdrosc jest prymitywna.

        Rownouprawnienie konczy sie wraz z pierwsza ciaza.
        Prawdziwe rownouprawnienie bedzie, kiedy ciaze bedzie mogl sobie zaaplikowac mezczyzna.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 13:38
      Najczęściej idzie o coś innego niż jest artykułowane. Bo powiedzieć prawdę na temat własnych uczuć jest trudno. Łatwiej jest złapać jakiś powierzchowny pretekst i w ten sposób frustracje wyładować.

      > Co robicie, kiedy czujecie, ze ktos Wam strasz...nie zazdrosci, ale z pewnych w
      > zgledow, nie da sie wzajemnych kontakow wyeliminowac?

      Tu masz dwie opcje. Jeśli osoba jest dla Ciebie ważna (a ty dla niej), można to pewnie rozwiązać przez konstruktywną konfrontację - czyli awanturę która atmosferę oczyści.
      Tyle że w większości wypadków nie warto i trzeba po prostu z tym żyć i udawać że się nie zauważa.
      • kochanic.a.francuza Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 15:33
        "Tu masz dwie opcje. Jeśli osoba jest dla Ciebie ważna (a ty dla niej), można to pewnie rozwiązać przez konstruktywną konfrontację - czyli awanturę która atmosferę oczyści. "

        Konfontacja zejdzie na poziom: ty mi nie pozyczylas pisaka do szkoly, a ty mi schowalas cukierki.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak radzic sobie z zazdroscia w rodzinie? 13.11.12, 15:38

          > Konfontacja zejdzie na poziom: ty mi nie pozyczylas pisaka do szkoly, a ty mi s
          > chowalas cukierki.

          Może tak być, a może się udać znaleźć faktyczną zadrę stanowiącą przyczynę. Choć do tego potrzeba dużych umiejętności prowadzenia kłótni po obu stronach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja