dziwna19833
15.11.12, 23:17
Zaczyna mnie to irytowac, gdy chlopak wracając z pracy chwyta za pada i zaczyna grac...mijają godziny a on caly czas gra. Nie ma wspólnych spacerów, do sklepu ciężko go wyciągnąć, nic sie nie liczy tylko gry. Gdy mówię ze to uzależnienie oburza sie obraża. Gdy tłumacze że nie chcę aby tak wyglądały nasze dni wychodzi z pokoju. Gdybym nie miała swoich zainteresowań zanudzilabym się. Chciałabym abysmy mieli jakies wspólne zainteresowania. Jesli lubi niech gra, ale czemu poświęca temu aż tyle godzn zamiast wyjsc ze mną na spacer...?