Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!!

17.11.12, 21:52
Hej, mam problem. A właściwie moja przyjaciółka. Ma 25 lat, wydaje mi się, że chce większej stabilizacji w życiu, ale ma chłopaka rok od niej młodszego. On zachowuje się trochę dziwnie, potrafi się z nią pokłócić i nie odzywać 3-4 dni, czasami chyba nawet dłużej. Nie zadzwoni ani nie napisze smsa... Ma ją gdzieś. Ona często już nie może wytrzymać, tęskni i sama w końcu do niego dzwoni. Czasami on też się z nią skontaktuje i udaje, że wszystko jest ok. Gdy ona z nim rozmawia o tej całej sytuacji, to on nic sobie z tego nie robi albo mówi, że ok. Niestety, te sytuacje często się powtarzają. Dobrze jest tylko dzień lub dwa. Później znowu to samo.

Znam tego chłopaka i jest on trochę dziwny, ale przed 3 laty zupełnie inaczej ich związek wyglądał. Teraz nie wiem o co mu chodzi. Może ma kogoś innego, ale wątpię. Może nie chce być w stałym związku? Ale to po co do niej wraca...

Moja koleżanka mówi, że narazie nie ma siły, żeby to ostatecznie zakończyć. Wydaje mi się, że tak byłoby lepiej, ale tak naprawdę to jej życie, jej wybór.

Co mam jej poradzić? Może ktoś był w podobnej sytuacji...
    • six_a Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:06
      >Ale to po co do niej wraca...
      no mógłby do ciebie wracać, wtedy też byłby twoim chłopakiem i wszystko zostałoby w rodzinie.
      • mojchlopak_pomocy Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:09
        Nie
        • six_a Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:11
          jak nie, to poczytaj sobie w wątku o plejstejszyn, zamiast mnożyć byty.
    • mariuszg2 Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:11
      mojchlopak_pomocy napisał(a):

      > Hej, mam problem. A właściwie moja przyjaciółka.

      coś kręcisz....
      • mojchlopak_pomocy Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:13
        Problem jej to mój problem. Chcę jej pomóc, coś poradzić.

        Nie można po prostu udzielić jakieś odpowiedzi, a nie czepiać się szczegółów?
        • six_a Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:18
          jakaś odpowiedź, bardzo prosz: zapytaj tego chłopaka, o co mu chodzi.
          nie ma za co.
        • mariuszg2 Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:20
          mojchlopak_pomocy napisał(a):

          > Nie można po prostu udzielić jakieś odpowiedzi, a nie czepiać się szczegółów?

          można ale odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna.....jaka odpowiedź chcesz przeczytać?
          ź
    • wersja_robocza Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:13
      Zostawmy przyjaciółkę. Pogadajmy o twoim chłopaku. Jaki masz z nim problem?
      • mariuszg2 Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:17
        wersja..... nununun....ten chłopak może nie wytrzymac tego napięcia...tym bardziej, że się dziwnie zachowuje....
        • wersja_robocza Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:32
          Może pełnia się zbliża i stąd ta jego nerwacja?
          • mariuszg2 Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:37
            ja bardzo przepraszam i dziekując całuję na dobranoc i życzę księzycowych doznań we śnie i na jawie....
            dobranoc....
            • wersja_robocza Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:44
              Tak, tak. Dobranoc, pchły na noc, a karaluchy na rano. :P Z jakiego to filmu?:>
    • anna_sla Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 22:15
      niedojrzały podrostek. Jak go teraz nie rzuci to da sobie wmanipulować beznadziejny układ związku, w którym ona będzie niewiele warta.
    • mam.kaszel Re: Pomóżcie - moja przyjaciółka i jej chłopak!!! 17.11.12, 23:14
      To przyjaciółka ma problem, ze sobą.
      Koleś to dupek (przynajmniej tak się prezentuje w opisie), a Twoja przyjaciółka się go trzyma kurczowo, jakby był księciem z bajki. I pozwala się dziwnie traktować. Smutne.

      Teraz skupmy się na tym chłopcu. Obstawiam,że panna mu się znudziła, ale po co ma ją zostawiać, jak póki co, nie ma innej na horyzoncie/nie ma odwagi,żeby to zrobić/ nie jest pewny swojej decyzji/a może ją kocha ale po prostu jest burakiem i się tak zachowuje, gdyż buraki tak mają/itp. /...?
      Nie jestem wróżką, ale im szybciej Pani podziękuje Panu, tym krócej będzie czuła się byle jak.
      zaznaczam,że to moja subiektywne zdanie.

    • senseiek Marzy mi sie, zeby zaczeto podawac pelne adresy IP 17.11.12, 23:22
      Marzy mi sie, zeby zaczeto podawac pelne adresy IP kazdego kto pisze posty na forum...
      Skonczyly by sie, przynajmniej polowicznie, te belkoty wymyslone przez nudzacych sie trolli..
      • nie.mam.20 nie kazdy ma staly IP 18.11.12, 00:17
        a jak ci sie Warszawka odezwie na cotamzostalopotepsie, to co?
        • marguy Re: nie kazdy ma staly IP 18.11.12, 00:38
          Wakcje sa czy co ?
          • nie.mam.20 Re: nie kazdy ma staly IP 18.11.12, 00:50
            poorqa?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja