czy chcecie znać powód?

18.11.12, 20:33
tak mnie naszło po ostatniej "przygodzie" ;)

Zaczęłam się zastawiać co jest lepsze: życie w błogiej nieświadomości czy poznanie przyczyny która stoi u podstawy decyzji, że ktoś nie chce się więcej spotykać. Chodzi mi o krótkotrwałą znajomość.

Z jednej strony człowiek ma szansę nie powielać błędów (choć ja jakoś nie mogę wypośrodkować, raz została nazwana gadułą potem znowu, że za mało mówię itd)
Staram się unikać informowania kim jestem z wykształcenia bo ludzie się spinają, dawkuję wiedzę o sobie. Innym razem usłyszałam, że się popisuję i używam trudnych słów zamiast mówić zwyczajnie (absurdalny zarzut ale to było takie "na dobicie" przeciwnika) Jeszcze wcześniej pan oznajmił że lubi kobiety spełniające 3C - no ja nie spełniałam wiec odpadłam ;)
Ale z drugiej strony to po co się jeszcze obarczać odpowiedzialnością za nieudaną znajomość (w stylu: mogłam tego nie mówić/robić), zmieniać się, hamować itp?

Tez tak macie? ;)
    • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:46
      chlop to ma prosciej, jak komus cos nie pasuje to niech spada na labka :P

      ostatnio mnie jakas potwora mailowo molestowala jezdzac pociagami... w koncu przestala i mam znow spokoj :D a ze nie wiem dlaczego to dla mnie zerowy problem. spokoj jest bezcenny :D
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:52
        w momencie gdy męczyło Cię jej zachowanie to teraz masz spokój ale gdyby Ci się podobało i przestałaby męczyć nie zastanowiłoby Cię to?
        • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:02
          nie, zrobilbym sobie zielonej herbaty z ananasem, usiadl i posluchal ksiazki :D za duzo zdrowia kosztuje zadreczanie sie pie...mi na ktore nie mam wplywu.

          inaczej, gdybm dla kogos chcial cos zmienic a nie tylko udawac czy obnizac standardy... wtedy owszem, wolalbym znac odpowiedz. gdy cos z siebie inwestuje to mam uruchomiona aplikacje "zalezy mi". z tym ze nie w celu aby wiedziec dlaczego ale ponatemu aby jednak moze cos zrobic aby pacjent przezyl. tylko ze to nie odnosi sie do krotkotrwalych znajomosci :) te akurat sa skazane z nazwy na krotki termin przydatnosci. po prostu albo cos ludzi zwiaze, albo nie i wtedy nie ma co zadreczac sie powodami. tak przynajmniej moja jednostka osobowa ma
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:08
            masher napisał:

            > nie, zrobilbym sobie zielonej herbaty z ananasem, usiadl i posluchal ksiazki :D
            > za duzo zdrowia kosztuje zadreczanie sie pie...mi na ktore nie mam wplywu.

            ale na niektóre się ma :)
            • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:21
              wlasnie nie ma, kazdy jest inny, nie mozna sie wszystkim podobac. czesc nas polubi, czesc nie. zmieniac sie jedynie mozna chciec probowac dla tych najblizszych ;) wszystkim to moze chciec sie podobac albo politykier albo jakis masochista ktory ma za duzo czasu
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:26
                no jak to nie ma? masz wpływ na to czy jesteś pyskaty, gadatliwy itp itd, czasem ludzie sobie nie uświadamiają np że ich śmiech płoszy konie :D albo ich szczerość jet odbierana jako chamstwo, zainteresowanie - wścibstwo i wydaje mi się, że wiedząc o powyższym człowiek by się zastanowił czy nie warto by tego zmienić.
                Do mnie kiedyś dotarły pogłoski że jestem uważana za dumną i udało się obalić ten pogląd wyjaśniając sobie to i owo
                • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:31
                  z nowo poznawaną osobą mogę porozmawiac na ludzie, ale na pewno nie mialabym ochoty jemu/jej nic wyjaśniac;-p(odnośnie zapodanego tematu przez Ciebie lacido)
                  Dochodzą do mnie pogłoski , że wyglądam groźnie....a i tak to mnie pytają o drogę, czy godzinę przypadkowi ludzie, dlatego nie dowierzam;-p
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:35

                    > Dochodzą do mnie pogłoski , że wyglądam groźnie....a i tak to mnie pytają o dro
                    > gę, czy godzinę przypadkowi ludzie, dlatego nie dowierzam;-p

                    niektórzy lubią wyzwania ;)
                • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 23:53
                  skoro juz jestem pyskaty itd itp, to dla nowo poznanej osoby na 100% tego nie bede zmienial ani ukrywal. no bo jaki mialby byc tego sens? jestem jaki jestem. oczywiscie jak ktos powie mi, ze mu moje gadanie przeszkadza to zamykam dzioba. szczerze, nie zajmuje sie tym co ktos na moj temat uwaza. po prostu nie ma to dla mnie wiekszego znaczenia i uwazam to za strate czasu oraz energii.

                  moglbym zapytac tak- jesli z kazdej sytuacji i dla kazdego cos bym chcial zmienic to kim bym byl? gdzie jest to moje ja? nie lepiej byc soba ;) oczywiscie nie z kazdym bedzie ci po drodze, ale masz przynajmniej gwarancje tego, ze zawsze jestes soba :)

                  ps. duma jest dobra cecha ;)
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:26
                    rozumiem, że czegoś takiego jak prac nad sobą nie uznajesz na zasadzie: jakiegoś mnie Panie Boże stworzył takiego mnie masz :)
                    Ty nadal swoje, mnie nie chodzi o to by ktoś z ateisty stał się zagorzałym katolikiem :)

                    znam lepsze cechy ale co kto lubi :)
                    • masher Re: czy chcecie znać powód? 20.11.12, 14:57
                      praca nad soba owszem. ale czyms zupelnie innym jest ciagle dopasowywanie sie do kazdego. tego juz nie da sie robic. ba, moze byc to oznaka mialkosci, braku kregoslupa, charakteru. trzeba byc jakims, trzeba nad tym popracowac i trzeba byc z tego dumnym :) dumnym tak i to jest dobra cecha, przerost ego to juz wada :) dumnym mozna, a nawet trzeba byc z wielu rzeczy- dom, rodzina, posadzone drzewo, z pracy jaka sie wykonalo, ze sie komus pomoglo itd.

                      ps. mnie tez nie chodzi o to aby dokonywac wielkich zmian. przykladowo, jesli mi ktos kogo widze 3 razy w roku mowi, ze mu jakas moja cecha nie odpowiada to nie widze powodu aby to zmieniac. badzmy szczerzy, jesli ktos ma taki problem widzac mnie 3 razy w roku to ma problem ze soba :D i tak, kazdy jest jakims zespolem zalet i wad. w wiekszosci przypadkow bierzemy ludzia jakim jest, uczymy sie cenic cechy a na wady przymykac oczy. tacy juz jestesmy.

                      ps2. w takich sytuacjach przypomina sie mi o belce w oku... wielu stara sie pokazac jaki to ktos jest ale nie zaczna od siebie. nie pomysla czy sami nie sa problemem. wiec patrzmy na siebie a nie na innych, kierujmy sie tym co sami musimy a nie tym co ktos by chcial :) tak czynie od dawien dawna i dobrze mi z tym
                      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 20.11.12, 19:19
                        znaczy ja o chlebie Ty o niebie ok :)
      • six_a Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:44
        co to jest: spadać na labka, bo mój labrador pyta.
        • aanikaa Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:02
          > bo mój labrador pyta.

          przezorny :D
        • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 23:44
          mialo byc "jablka" ale cos zjadlo
      • stokrotka_a Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 15:27
        masher napisał:

        > ostatnio mnie jakas potwora mailowo molestowala jezdzac pociagami...

        Kolejowa dewiacja? ;-)))
    • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:49
      nie mam tak-zawsze jestem sobą, jak komuś nie odpowiada nie mój problem.Nie cierpię udawanek.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:53
        makijażu nie używasz?
    • facettt nie, a po co ? 18.11.12, 20:50
      lacido napisała:
      Tez tak macie? ;)

      Nie obwiniaj innych - bo to nic nie da.
      Nie obwiniaj siebie - gdyz to deprymuje.

      Obwiniaj LOS. Niech ten sku*czybyk ma za swoje.
      • lacido Re: nie, a po co ? 18.11.12, 20:53
        :):):)

        tak grunt że winny się znalazł ;)
        • facettt Re: nie, a po co ? 18.11.12, 20:56
          lacido napisała:
          tak grunt że winny się znalazł ;)

          ucz sie od mondrzejszych.
          na bliznich niedobrze cos zwalac, bo moga sie jeszcze kiedys przydac.
          na siebie - tez nie, bo czlek sobie tez moze sie kiedys jeszcze przydac.

          do ochrzanu pozostaje tylko ten LOS sku*czybyk.
          • lacido Re: nie, a po co ? 18.11.12, 21:01
            ale przecież ten na którego winę się zwala może nigdy się o tym nie dowiedzieć więc... ;)
            • facettt Re: nie, a po co ? 18.11.12, 21:09
              lacido napisała:
              ale przecież ten na którego winę się zwala może nigdy się o tym nie dowiedzieć więc... ;)

              Znasz tajemnice Swiatla ?
              - Nie.
              I tez sie jej nigdy nie dowiesz :)

              chociaz mozna probowac - jak Gauguin w Pont Aven :)
              en.wikipedia.org/wiki/Pont-Aven
    • wersja_robocza Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:51
      Tylko wtedy, kiedy byłabym zainteresowana kolejnym spotkaniem. A jeśli nie byłabym zainteresowana, to co mnie obchodzi, że ktoś mną też by nie był.:P
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:54
        dosyć to logiczne :)
        • wersja_robocza Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:56
          Chyba logiczne.;)
          A teraz wyjaw czy jesteś fizykiem kwantowym?:>
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:01
            :D:D:D
            w skarbówce robię ;)
            • wersja_robocza Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:19
              Nie strasz, bo nawet nie zalegając z podatkami mam dreszcze.;)
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:20
                a widzisz jak to działa ;) ale to tylko przykład był :D
                • wersja_robocza Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:46
                  Nie wiem, co może takie obawy w facecie budzić? Jakieś lekarz od męskich chorób?:D
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:49
                    o widzisz :):):)
                    • masher Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 23:56
                      jak nic pracujesz w prosektorium i gotujesz obiad w fachowych garach. a kazdego mierzysz przed i po :D zgadlem?
                      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:27
                        :) teraz doceniam to co robię bo mogło być gorzej ;)
    • light_in_august Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:53
      Pierwszy odruch jest taki: tak, chcę wiedzieć! Ale w zasadzie to po co? Co mi da wiedza, że dla kogoś jest za bardzo jakaś albo za mało jakaś? Jeśli facet nie chce, tzn. że coś mu we mnie nie odpowiada, a wiedza, co konkretnie nie jest zbyt przydatna, bo i tak siebie pod czyjeś upodobania nie zmienię.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 20:55
        w sumie to nie ma się co dręczyć, no ale jakby Ci powiedział, że perfumy któryż używasz działają na niego jak naftalina na mole to może inaczej by wyszło :D
        • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:00
          hahhaha-zabiłabym śmiechem-wiem przecież, ze moje perfumy są piknie pachnące;-p
          Nie robię nic na pokaz. Jeśli mam ochotę zrobic mocne oko, takie sobie właśnie robię, jeśli facet stwierdza, że zbyt wyzywające nie tłumaczę się dlaczego, tylko odpowiadam "bo tak" i uznaję go za tupeciarza;-p
          Uwagę odnośnie mojego wyglądu może tak bezpośrednio wygłaszac przyjaciółka, mama, corka, mój stały partner, a nie jakiś pan....
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:03
            no ale takie mocno oko to jednak przebieranka ;)

            co do zapachu to miałam kolegę, który po prostu śmierdział i na dłuższą metę odstraszało to wszystkie kobiety, zastanawiam się czy nie pomogłaby mu wiedza o tym :)

            znaczy jak ktoś Ci powie: pięknie pani wygląda to dostaje fangę w nos bo nie jest znajomym a wygłasza opinię o wyglądzie? ;)
            • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:17
              lacido napisała:

              > no ale takie mocno oko to jednak przebieranka ;)
              >
              > co do zapachu to miałam kolegę, który po prostu śmierdział i na dłuższą metę od
              > straszało to wszystkie kobiety, zastanawiam się czy nie pomogłaby mu wiedza o t
              > ym :)
              >
              > znaczy jak ktoś Ci powie: pięknie pani wygląda to dostaje fangę w nos bo nie je
              > st znajomym a wygłasza opinię o wyglądzie? ;)
              Nawet jeśli tak, to "przebieram "się dla siebie, a nie tego kogoś.
              Czasem wypada zwrócic uwagę-bywało, że powiedziałam , ale komuś bliżej znanemu, że nie wyglada np. ładnie w danym kolorze włosów, czy fryzurze......
              A nie mówiłam o opinii, a uwadze- uwaga, czyli nie komplement.Poza tym nie mam w zwyczaju agresywną byc;-pChyba, że słownie, ale też nie za często, bo ugodowa i układna jestem zazwyczaj;-)
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:18
                aha bo uwaga z definicji ma być krytyką miła być nie może?
                • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:21
                  tego nie powiedziałam przecież;-p
                  Ja jednak tzw. uwagi odbieram, za negatyw.
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:26
                    w sumie to w tym momencie nieistotne, cieszę się ze nie bijesz za miłe uwagi :D
        • light_in_august Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:03
          Nie sądzę, że z takiego lub podobnego powodu ktoś zrywał znajomość ;) A jeśli to robi, to krzyżyk mu na drogę ;)
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:04
            oj zdziwiłabyś się :)
        • six_a Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:10
          >no ale jakby Ci powiedział, że perfumy któryż używasz działają na niego jak naftalina na mole to może inaczej by wyszło :D

          nieee, rzeczy, które łatwo zmienić, nigdy nie są powodem, ani nawet nie bywają pretekstem, bo co jeśli ona powie: wywalam te perfumy, tylko ze mną bądź;)

          zwykle to albo cechy charakterologiczne nie podpasowały, jakieś indywidualne dziwactwa, albo rodzina/znajomi/środowisko nie znaleźli uznania. i rzadko te prawdziwe powody usłyszysz. raczej jakieś ogólniki w rodzaju: nie pasujemy do siebie. w sumie to chyba najlepsze wyjście.
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:20
            na początku znajomości raczej nie dochodzi się do rodziny, poglądów (no chyba, że ktoś na wstępie powie, że jest tolerancyjni ale Żydów to nie lubi :D) wydaje mi się że to raczej są właśnie takie pierdoły no ale mogę si.ę mylić ;)
            • six_a Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:28
              dochodzi się, dochodzi. np. przez opowiadanie o sobie. no chyba że to jest znajomość nie wiem trzy spotkania, ale po czymś takim to naprawdę nie warto sobie zawracać głowy powodami, prawdziwymi czy nie.
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:31
                w sumie zależy jak się toczą rozmowy, ja jestem oszczędna w informowaniu o sobie (może to jest ten powód :D) ale nie udało mi się też usłyszeć takich szczegółów od drugiej osoby (natomiast dowiedziałam się maaaasę informacji na temat, w którym pan był specjalistą (może mój brak entuzjazmu przy tym był powodem ;D)
                • six_a Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:43
                  no to jak nie zaszło daleko, nie trzeba się dołować :)
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:45
                    wiesz, jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia :D
    • gambas-gambas Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:01
      Tylko wtedy, kiedy to we mnie jest problem, którego nie widzę, ale gdybym widziała, to chciałabym coś z tym zrobić. Jeśli to kwestia upodobań lub kaprysu drugiej strony, to po co mi taka wiedza?
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:05
        tylko nie zawsze wiadomo na czym polega problem i w kim on jest i co prosić się żeby oberwać i usłyszeć "zarzuty"?
        • gambas-gambas Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:10
          Moim zdaniem prosić się nie warto, bo po co?:)
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:21
            no chyba, że masochistą się jest ;)
    • aanikaa Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:02

      > Z jednej strony człowiek ma szansę nie powielać błędów (choć ja jakoś nie mogę
      > wypośrodkować, raz została nazwana gadułą potem znowu, że za mało mówię itd)

      sama widzisz, że to nie ma sensu, bo każdy lubi co innego ;)

      > Staram się unikać informowania kim jestem z wykształcenia bo ludzie się spinają

      hehe, zabrzmiało jak - co najmniej! - Harvard. :D
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:06
        nie chodzi gdzie tylko co ;)
        • aanikaa Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:17
          jako że jest to najciekawszy element tego wątku, to musisz zdradzić co takiego wprawia ludzi w taki stan.;)
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:22
            podałam przykład wyżej :)
    • headvig Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:05
      co to jest 3c?
      przypominają mi się słowa koleżanki, która przygadala swojej przyszłej teściowej, "bo nie będzie udawać miłej, by po ślubie pokazać swoją prawdziwą twarz, lepiej to zrobić zawczasu"

      może lepiej wiedziec :-)
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:06
        3C= czysta, cycata, cudza
        • kombinerki.pinocheta Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:16
          Poznac przyczyne.

          Miseczka D ?
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:22
            ?
            • kombinerki.pinocheta Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:25
              Niewazne.
          • gambas-gambas Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:24
            A wydawało mi się, że uświadomienie stanikowe narodu jest na wysokim poziomie...
        • headvig Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:35
          lacido napisała:

          > 3C= czysta, cycata, cudza

          moglas mu powiedziec, że sie myjesz regularnie
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:39
            akurat nie to c było problemem :D
    • 2szarozielone Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:30
      Obserwując znane mi pary i wyciągając wnioski ze swojego doświadczenia - związek może sie udać, jeśli dwie osoby po prostu do siebie pasują. Bez spinania się i udawania. A że każdy lubi co innego, to i bez sensu dostosowywać się do wymagań poprzedniego faceta, żeby zauroczyć kolejnego.
      Poza tym ludzie nie zmieniają swoich istotnych cech dla kogoś. Mogą udawać na krótką metę, ale na dłuższą - i tak wszystko wychodzi na jaw. A jak wychodzi za poźno, w zaawansowanej fazie spotykania się, to tylko wszystko bardziej chrzani i komplikuje, ewentualnie prowadzi do ciagnięcia siłą rozpędu zupełnie niedopasowanej relacji. Więc jak ktoś już jest np. gadułą, albo się wymądrza, albo pracuje w skarbówce, albo dajmy na to śmieszy go Gracjan - to niech z tym nie walczy, tylko znajdzie kogoś, kto to lubi, albo mu to nie przeszkadza.
      Chyba że jest to jakaś cecha, którą się samemu/samej uważa za wadę i ma się ochotę z tym walczyć. Ale wtedy też dla własnej satysfakcji, a nie kogoś i wrażenia na pierwszej randce...
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:33
        Z relacji innych usłyszałam np coś takiego kolega: gdybym od początku wiedział, ze ta dziewczyna jest studentką medycyny nawet bym do niej nie startował (ukrycie informacji dało jednak efekt inny)
        Nie chodziło mi o zmienia się dla kogoś czy udawanie kogoś kim się nie jest :) tylko taktyczne podejście ;)
        • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:36
          na podchody jestem za stara, a na rebusy za leniwa;-)
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:38
            u mnie jest chyba podobnie ;) ale jak naczytałam się o tych zołzach to pomyślałam, że może powinnam jakaś strategię opracować :D
        • 2szarozielone Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:42
          No dobra... ale czy rzeczywiście chciałabyś wylądować w związku z facetem, który stosuje takie kryteria, zamiast po prostu poznać kobietę? I oceniać, czy ją lubi, czy nie? Szczerość to tez jest jakieś sito i jakaś strategia ;) W dodatku, jak sądzę, najskuteczniejsza...
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:46
            a tam od razu o związku mówimy ;)

            ale zgadzam się co do szczerości :)
            • 2szarozielone Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:51
              Aaaa, jak bez związku i tylko na seks, to to zazwyczaj nie jest skomplikowane - a pewne fakty rzeczywiście lepiej zatajać :D A przy odpowiednim dekolcie facet i tak nie będzie słuchał ;)
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:56
                oj nie było planu :)
                brak dekoltu - kolejny powód ;)
    • alpepe Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:38
      jeśli chodzi o faceta, to rzecz jest banalna, albo mu nie dałaś, albo mu dałaś za wcześnie, albo gwintujesz, albo coś z higieną osobistą lub domową, to, jeśli chodzi o ciebie. Jeśli byłaś na przeczekanie, to właśnie kogoś lepszego znalazł. Nic innego nie wchodzi w rachubę.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:40
        dużo tych przyczyn podałaś :D

        co znaczy gwintujesz?

        w sumie opcji ostatniej nie brałam pod uwagę ale ja naiwna nieco jestem ;)
        • six_a Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:42
          ja wiem ja wiem: chlejesz z gwinta :)
          a nie wiedziałam co to 3c i nadal nie wiem, o co chodzi z labkiem u mashera.
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:47
            niech no się skupię z tym gwintem, no musiał mnie skubaniec gdzieś przyuważyć :D
            • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:51
              a może sama się wygadałaś-wspominałaś o tym żeś dużomówna;-)
              To jest tak moim zdaniem,że pierwsze wrażenie jest naj.Potem jak się facet zakocha,możesz nie miec i nogi, a pozostanie Twój;-)
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:58
                a właśnie chodzi o to pierwsze wrażenia, właśnie ogólnie to raczej gadatliwa nie jestem a w tym przypadku to nawet trudno mi było dojść do słowa bo nawet jak padło pytanie to zanim zdążyłam odpowiedzieć facet już leciał dalej z kolejnym tematem ;)
                • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:04
                  jeśli tak, to nie licz, że się przy nim wygadasz;-p On się wypruwa, a Ty jesteś oddaną słuchaczką? Phiiiii
                  Nuda;-p
                  Umów się z małomówniejszym;-)
                  • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:09
                    wiesz, w sumie na początku to mi nawet pasowało, miałam mało okazji żeby walnąć jakąś głupotę :D ale na dłuższą metę to jednak było uciążliwe
                    • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:29
                      albo by się facio wypruł i kuniec tematów;-p
                      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 22:33
                        myślę, że wróciłby do tych pobieżnie omówionych :D
        • alpepe Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:45
          takie określenie, jak kobieta nieumiejętnie robi fellatio, czy jak to zwą.
          Innymi słowy: nie martw się nic, każda stwora ma swego amatora.
          I tak ten palant miał pewnie w sobie coś, co ci nie pasowało.
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:48
            i widzisz, mam kolejne zmartwienie ;) było się nie pytać :D
            • alpepe Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:53
              nie martw się, te, co wcale nie robią, dopiero mają przechlapane ;)
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 21:58
                :D:D:D

                widzę, że to wszystko jest bardziej skomplikowane niż mi się wydawało ;)
      • swiete.jeze Re: czy chcecie znać powód? 18.11.12, 23:15
        alpepe napisała:

        > albo mu nie dałaś, albo mu dałaś
        > za wcześnie,

        Osłabiasz mnie tymi określeniami.
      • obrotowy koszmar 19.11.12, 00:21
        alpepe napisała:
        > jeśli chodzi o faceta, to rzecz jest banalna, albo mu nie dałaś, albo mu dałaś za wcześnie

        dawanie, jako srodek do celu.
        zalosne.
        • alpepe Re: koszmar 19.11.12, 08:46
          niezrozumienie jest żałośniejsze.
    • senseiek 3C?? 18.11.12, 21:43
      > Z jednej strony człowiek ma szansę nie powielać błędów (choć ja jakoś nie mogę
      > wypośrodkować, raz została nazwana gadułą potem znowu, że za mało mówię itd)

      Kazdy powod jest dobry jesli nie ma chemii..

      > Staram się unikać informowania kim jestem z wykształcenia bo ludzie się spinają
      > , dawkuję wiedzę o sobie. Innym razem usłyszałam, że się popisuję i używam trud
      > nych słów zamiast mówić zwyczajnie (absurdalny zarzut ale to było takie "na dob
      > icie" przeciwnika) Jeszcze wcześniej pan oznajmił że lubi kobiety spełniające 3
      > C - no ja nie spełniałam wiec odpadłam ;)

      3C??
      Ciepla Ciasna Cipka?? :D
      • six_a Re: 3C?? 18.11.12, 21:45
        > 3C?? Ciepla Ciasna
        a zimne gdzie występują?
        w lodówce?
        • alpepe Re: 3C?? 18.11.12, 21:47
          prosektoryjnej, chłe, chłe.
          Sixa, idź na Cloud atlas, polecam! Super, ŁAŁ!
          • six_a Re: 3C?? 18.11.12, 21:55
            mówisz? ale jak się zawiodę, to już naprawdę telewizor rozwalę. bo ostatnio tak się nacinam na gnioty, że mam ochotę roztrzaskać pudełko razem z płytką od dvd o parapet. :)
            • alpepe Re: 3C?? 18.11.12, 22:03
              Matrix był przełomem, był objawieniem. Atlas chmur jest zekranizowaną achronologiczną powieścią szkatułkową, jest pięknym filmem, ale nie jest przełomem w historii kina, jakim był Matrix.
        • aanikaa Re: 3C?? 18.11.12, 21:48
          > > 3C?? Ciepla Ciasna
          > a zimne gdzie występują?
          > w lodówce?

          pewnie występują wtedy kiedy posłuchają sucharów sensejka.
      • lacido Re: 3C?? 18.11.12, 21:49
        czysta, cycata, cudza :)
        • senseiek Re: 3C?? 18.11.12, 23:41
          lacido napisała:

          > czysta, cycata, cudza :)

          Eeee... zglupialem...

          Czyli skoro nie bylas 3C to znaczy, ze jestes: brudna, plaska jak deska i samotna.. ? :>
          • lacido Re: 3C?? 19.11.12, 20:27
            spełniałam tylko jedno :)
            • senseiek Re: 3C?? 19.11.12, 20:30
              > spełniałam tylko jedno :)

              Cycata? :P
              • lacido Re: 3C?? 19.11.12, 20:33
                no i co ja Ci mam napisać ;)
                • senseiek Re: 3C?? 19.11.12, 20:42
                  Jestes juz duza dziewczynka - cos wymyslisz.. ;)
                  • lacido Re: 3C?? 19.11.12, 20:59
                    e chyba nie będę wymyślać ;)
    • maitresse.d.un.francais Jaki masz zawód??? 19.11.12, 15:49
      bo ludzie się spinają

      Zaciekawiłam się. Napisz na priva, proszę!

    • szturmownik Trzeba być.. 19.11.12, 15:54
      Po co dopasowywać się pod czyjeś dyktando? Trzeba być sobą i nie unikniemy sytuacji w której komuś się po prostu nie spodobamy. Różni są ludzie i trzeba to zaakceptować, że nie każdy będzie nas kochał. Analiza pt: "mogłem powiedzieć to, mogłem zrobić tamto" wpędzi nas w poczucie winy i drogę do nikąd.
      • lacido Re: Trzeba być.. 19.11.12, 20:29
        nie chodzi o dopasowanie do kogoś tylko hmm... dozowanie dawek, wiedza w dużej ilości może być zabójcza ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 15:55
      > Zaczęłam się zastawiać co jest lepsze: życie w błogiej nieświadomości czy pozna
      > nie przyczyny która stoi u podstawy decyzji, że ktoś nie chce się więcej spotyk
      > ać. Chodzi mi o krótkotrwałą znajomość.
      >
      > Z jednej strony człowiek ma szansę nie powielać błędów (

      Dlaczego błędów?
      Przecież randki to nie egzamin. Albo ludzie do siebie pasują, albo nie. Nie ma w tym niczyjej winy. Poza szczególnymi wypadkami.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:31
        no jak rany, dajmy na to, że kelnerka podczas pierwszego spotkania opowiada jakie numery robią w pracy typu maczanie paluchów w zupie itp. no ja bym od razu zwątpiła ale gdybym dowiedziała się o tym po roku znajomości to nie wiem ;) czasem informacje mogą zniechęcić na początku znajomości, poznane na dalszym etapie są do przełknięcia
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:56

          lacido napisała:

          > no jak rany, dajmy na to, że kelnerka podczas pierwszego spotkania opowiada ja
          > kie numery robią w pracy typu maczanie paluchów w zupie itp

          Tobie się to nie spodoba, ale kto może uznać że ma dziewczyna "poczucie humoru i dystans do swojej pracy". Czyli będzie to neutralne albo pozytywne.
          Oczywiście są zachowanie jawnie negatywne - dłubanie w nosie, opowiadanie o byłym, negatywne podejście do seksu oralnego ;P itp.
          Ale w większości przypadków nie chodzi o wady drugiej strony, tylko o to że ta osoba nie jest tym czego szukasz.
          Bo z osobowością jest jak z kolorem włosów - jednemu pasuje blond innemu ruda, ale nie można powiedzieć że któryś kolor jest gorszy. Za wyjątkiem naturalnego rudego rzecz jasna - ten jest najlepszy :D
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:01
            jasne tylko zanim się pozna czyjaś osobowość można sie zrazić czymś co po dłuższej znajomości nie miałoby znaczenia
        • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:57
          FUJ-maczanie paluchów w mojej zupie-nie do przełknięcia, ale fakt, jakbym nie wiedziała smakowałaby tak samo jak bez maczania;-)
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:03
            a propos tematów kulinarnych i damsko męskich, gdzieś czytałam artykuł o tym, że przyczyną awantur miedzy małżonkami było to, że facet lubił jak kobieta przed podaniem mu pierogów przykładała je w intymne miejsce - powaga :)
            • kseniainc Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:06
              po awanturze o takie sprawy przyłożyłabym mu patelnię do głowy;-)
              Ja lubię spac w koszulkach mojego faceta-zboczona jestem co?I robię mu awanturę, że pierze je zanim się w nich wyśpię;-p
              • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:10
                hmmm dzieci tak czasem mają z ubraniami matki :)
    • jeriomina Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 17:53
      Po moich doświadczeniach mogę stwierdzić jedno - powód jest mi obojętny, bo to co jednego wkurza, inny oleje, a poza tym powód nie musi być prawdziwy. Może być z d... wzięty i rozdmuchany do granic niemożliwości, są takie typy, Ty się obwiniasz przez pół roku a potem się okazuje, że po prostu się panu znudziłaś i szukał pretekstu jak to ch....wo zakończyć.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 20:32
        :D:D:D
        a to wtedy od razu wiadomo, że buc ;)
    • velluto Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:11
      Nie daj boże trafić na takiego/taką, kto koniecznie chce wiedzieć:P Normalna osoba nie lubi ranić innych, stąd też różne wykręty i owijanie w bawełnę.

      Wcale nie jest łatwo powiedzieć komuś, że nie ma po prostu chemii, bo do tego rzecz się sprowadza.
      • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:14
        ale skąd pomysł, że może zranić stwierdzenie: wiesz, ja wolę rude ;) i takie tam to, że komuś coś nie pasuje nie znaczy że człowiek powinien się samobiczować :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:28

          lacido napisała:

          > ale skąd pomysł, że może zranić stwierdzenie: wiesz, ja wolę rude ;)

          No ale z drugiej strony nie jest to jakaś szczególnie przydatna informacja - bo przecież się nie zmienisz w tym kierunku.
          • lacido Re: czy chcecie znać powód? 19.11.12, 21:37
            no jak rany to był przykład, że nie każdy powód może być raniący :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja