Nie ma dzieci, są ludzie.

20.11.12, 11:19
"Kampania społeczna "Nie ma dzieci, są ludzie" podsumowująca działania podjęte w ramach obchodów, rusza we wtorek 20 listopada, ustanowiony przez ONZ Powszechnym Dniem Praw Dziecka. Ma przede wszystkim przypomnieć o tym, że dzieci są pełnoprawnymi obywatelami i przysługują im prawa, które powinny być przestrzegane."

Dobrze, wszystko rozumiem, nie wolno bic dzieci, maja swoje rozne prawa, ale dlaczego te prawa dzialaja tylko w jedna strone? Bo skoro dziecko cos przewini (w skrajnych przypadkach ktore mialy miejsce zgwalci lub zabije inne dziecko) to kogo bierze sie za dupe? Rodzica lub opiekuna bo nie dopilnowal, nie wytlumaczyl, bo WINNY, bo wtedy dziecko to dziecko i jest niewinne! Wiec sie pytam czy przyslugujace prawa nie znacza juz wynikajacych z tych praw obowiazkow i konsekwencji?
Tak, wiem dochodzimy do absurdu, tyko kto te absurdy generuje i w jakim celu? Moja hipoteza jast taka, ze to wszystko przez kase i roznego rodzaju dotacje. Skoro jest kasa to trzeba ja zagospodarowac w jakis sposob, a w jaki to juz nie ma znaczenia. To tyle tytulem wsadzenia kja w mowisko - tak mnie naszlo z rana po wysluchaniu audycji w trójce.
    • senseiek raczej udawanie ze cos sie robi w tym sejmie.. 20.11.12, 11:23
      tak samo jest z niesmiertelnym tematem pt. aborcja...

      kogo to k....a obchodzi ja sie pytam?!

      Nie chca rozwiazywac prawdziwych problemow to zaraz znajduje sie jakis chory porypany problem z d wziety...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:39

      > Dobrze, wszystko rozumiem, nie wolno bic dzieci, maja swoje rozne prawa, ale dl
      > aczego te prawa dzialaja tylko w jedna strone?

      Zgadzam się.
      Kampania jest bezsensowna, bo stawia prawa dziecka na równi z prawami człowieka, a założenia są zapewne takie że dzieci powinny mieć specjalne prawa.
      • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:41
        Czyli zgadzasz sie z moja teza, ze chodzi o kase do wziecia?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:44

          soulshuntr napisał(a):

          > Czyli zgadzasz sie z moja teza, ze chodzi o kase do wziecia?

          Niektórym na pewno. Ale są tacy którzy w to wierzą i będą z głębi udowadniać że hasło i kampania ma sens. A inni będą na tym zarabiać :D
      • stokrotka_a Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:56
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Kampania jest bezsensowna, bo stawia prawa dziecka na równi z prawami człowieka
        > , a założenia są zapewne takie że dzieci powinny mieć specjalne prawa.

        A ja uważam, że trzeba pójść dalej i nadać pełne prawa nawet zygocie od chwili zapłodnienia komórki jajowej.
        • senseiek Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 11:59
          > A ja uważam, że trzeba pójść dalej i nadać pełne prawa nawet zygocie od chwili
          > zapłodnienia komórki jajowej.

          Jestes zbyt liberalna.. prawa ludzkie powinien miec kazdy plemnik..
          • stokrotka_a Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:05
            Dobrze prawisz!
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:06

            >
            > Jestes zbyt liberalna.. prawa ludzkie powinien miec kazdy plemnik..

            Nie przesadzajmy - w końcu plemnik to facet.
            • stokrotka_a Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:14
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > Nie przesadzajmy - w końcu plemnik to facet.

              A dzieci płci nie mają. ;-)
              • soulshuntr Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:34
                podobnie jak plci nie maja miec rodzice w/g projektow unijnych.
                • stokrotka_a Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:38
                  Czyżby? Znaczy bezpłciowi rodzice będą płodzić dzieci? Przez pączkowanie?
                  • soulshuntr Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 12:39
                    trgo nie wiem. Spytaj madrali z parlamentu europejskiego. Oni nad tym pracuja.
                    • stokrotka_a Re: Jestes zbyt liberalna.. 20.11.12, 14:03
                      soulshuntr napisał(a):

                      > trgo nie wiem. Spytaj madrali z parlamentu europejskiego. Oni nad tym pracuja.

                      Tak, tak, a wieść gminna niesie, że małżeństwa homoseksualne zostaną uznane przez paralemt europejski za jedyną legalną formę rodziny. Związki "jak Bóg przykazał" będą zakazane.
    • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:44
      Bo kto to widział widzieć w dziecku człowieka, to prawie jak w kobietach dopatrywać się ludzi. Fanaberie wyrosłe z dobrobytu.
      • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 11:46
        Powinnas byc rzecznikiem prasowym, powaznie. Masz talent do wyczytywania nieistniejacych tresci miedzy wierszami.
        • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:03
          A ty masz talent do nadinterpretacji faktów. Przecież nikt nie postuluje, żeby nastoletni bandyta pozostawał bezkarny i biegał sobie wolno po ulicach gwałcąc i mordując. Jako pełnoprawny człowiek powinien mieć jednak prawo do adwokata, uczciwego procesu, kary, która nie łamie praw człowieka i odbywania jej w humanitarnych warunkach. Tak jak mają to zagwarantowani dorośli ludzie.
          Poza tym te wszystkie inicjatywy dotyczą raczej dzieci w rozumieniu biologicznym a nie prawnym, czyli osób przed okresem dojrzewania. Głównie niemowląt i małych dzieci, którym poziom rozwoju umysłowego i fizycznego uniemożliwia dokonywania dorosłych przestępstw. To one najczęściej są ofiarami przemocy i zaniedbań ze strony rodziców i opiekunów. W przypadku nastolatków to się rzadko zdarza a już płci męskiej to ekstremalnie rzadko. Oni jak już, to bywają ofiarami swoich rówieśników a to zupełnie inna bajka.

          A co do kasy to oczywiste, zawsze chodzi o pieniądze. Jakby komuś naprawdę zależało na dzieciach, to pchnął by ustawę przez sejm i senat i nie zawracał sobie głowy jakimiś akcjami propagandowymi. Pchnięcie ustawy to podobno jedyne 10mln PLN, więc wcale nie jakaś zaporowa cena. Da się uzbierać.
          • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:22
            Jako pełnoprawny człowiek powinien mieć jednak prawo do adwokata, u
            > czciwego procesu, kary, która nie łamie praw człowieka i odbywania jej w humani
            > tarnych warunkach. Tak jak mają to zagwarantowani dorośli ludzie.

            Nie znam zbyt dobrze prawa karnego, ale nic mi nie wiadomo, by nastolatki nie miały uczicwych procesów, mają nawet własną ustawę, która reguluje postępowanie co do nieletnich, szczerze mówiąc niewiele można im zrobić, jeśli chodzi o kary.
            • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:45
              Miałam na myśli to, żeby mieli uczciwe procesy a nie to co sugeruje wątkodawca, łomot w domu na podstawie subiektywnego poczucia sprawiedliwości własnych rodziców.
              • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 13:08
                Nie doszukałam się takiej sugestii w startowym poście.
            • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:24
              a pewnie jeszcze prawa wyborcze powinien mieć ;)
          • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:53
            berta-death napisała:

            > A ty masz talent do nadinterpretacji faktów. Przecież nikt nie postuluje, żeby
            > nastoletni bandyta pozostawał bezkarny i biegał sobie wolno po ulicach gwałcąc
            > i mordując. Jako pełnoprawny człowiek powinien mieć jednak prawo do adwokata, u
            > czciwego procesu, kary, która nie łamie praw człowieka i odbywania jej w humani
            > tarnych warunkach. Tak jak mają to zagwarantowani dorośli ludzie.

            Absolutnie sie zgadzam. Malo tego, uwazam ze nastolatkowie powinni byc sadzeni jak dorosli.

            > Poza tym te wszystkie inicjatywy dotyczą raczej dzieci w rozumieniu biologiczny
            > m a nie prawnym, czyli osób przed okresem dojrzewania. Głównie niemowląt i mały
            > ch dzieci, którym poziom rozwoju umysłowego i fizycznego uniemożliwia dokonywan
            > ia dorosłych przestępstw.

            Rozumiem, ze wylaczasz bandy 8-9 latkow terroryzujacych osiedla, dokonujacych kradziezy z wlamaniem do samochodow i piwnic, napadajacych na innych 8-9 latkow rabujac im telefony komorkoe i drobne pieniadze? Przeciez tak robia tylko dorosli.

            > To one najczęściej są ofiarami przemocy i zaniedbań z
            > e strony rodziców i opiekunów. W przypadku nastolatków to się rzadko zdarza a j
            > uż płci męskiej to ekstremalnie rzadko. Oni jak już, to bywają ofiarami swoich
            > rówieśników a to zupełnie inna bajka.


            > A co do kasy to oczywiste, zawsze chodzi o pieniądze. Jakby komuś naprawdę zale
            > żało na dzieciach, to pchnął by ustawę przez sejm i senat i nie zawracał sobie
            > głowy jakimiś akcjami propagandowymi. Pchnięcie ustawy to podobno jedyne 10mln
            > PLN, więc wcale nie jakaś zaporowa cena. Da się uzbierać.

            wiesz, nie iem jak to jest w Europie, ale wiem jak to wyglada w USA. Tam byle sczyl niezadowolony z tego, ze mama zabronila mu grac w nintendo moze zadzwonic na policje i podac rodzica o pobicie czego efektem jest aresztowanie i pozbawienie praw rodzicielskich tych ostatnich.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 13:10

              > wiesz, nie iem jak to jest w Europie, ale wiem jak to wyglada w USA. Tam byle s
              > czyl niezadowolony z tego, ze mama zabronila mu grac w nintendo moze zadzwonic
              > na policje i podac rodzica o pobicie czego efektem jest aresztowanie i pozbawie
              > nie praw rodzicielskich tych ostatnich.



              Hehehe
            • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:26
              nastolatkowie czyli co 15 lat, 13? a dlaczego nie jedenaście, czym to warunkować?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:07

        berta-death napisała:

        > Bo kto to widział widzieć w dziecku człowieka, to prawie jak w kobietach dopatr
        > ywać się ludzi. Fanaberie wyrosłe z dobrobytu.

        W rzeczy samej.
        W miejscach i czasach gdy dobrobytu brak dzieci i ich prawa na ważności traciły.
        Wbrew pozorom niewiele nas oddziela od bardziej biologicznego spojrzenia na potomstwo.
        • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:34
          > W miejscach i czasach gdy dobrobytu brak dzieci i ich prawa na ważności traciły

          Nie tylko dzieci. Traciły kobiety a nawet mężczyźni nisko urodzeni. A potem było tak jak w filmie Goście, goście, gdzie główny bohater był zbulwersowany tym, że chłopa chcieli przy stole posadzić na równi z panem.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:55

            berta-death napisała:

            > > W miejscach i czasach gdy dobrobytu brak dzieci i ich prawa na ważności
            > traciły
            >
            > Nie tylko dzieci. Traciły kobiety a nawet mężczyźni nisko urodzeni.

            I tak jest do dziś. Tyle że dziś dobrobytu nam póki co nam nie brak.
    • grassant Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:07
      pełnoprawni obywatele bez prawa głosu, utrudnień zakupowych i innych?
      • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 12:33
        i najwazniejszego prawa do glosowania i wybierania wladz.
    • efemeryda5 Szersze zafiksowanie 20.11.12, 12:50
      Łatwo autorkę tematu skrytykować, a ma rację - niełatwo znaleźć środek ciężkości. To inna strona może tego samego zafiksowania: wielu dorosłych robi coś więcej niż bycie rodzicem - zmieniają swoje życie i swoje mieszkania w plac zabaw.

      Wszędzie na ścianach ozdoby, drogie zabawki które znudziły się po minucie porozrzucane w każdym pomieszczeniu, przekonanie że z dzieckiem należy się ciągle bawić itd. Wszystko to mi nie przeszkadza, dość fascynuje mnie widok gdy ludzie całą energie życiową ogniskują na jeden cel, a dziecko w reakcji krzyczy że chce więcej tego czy tamtego.
      • maitresse.d.un.francais Re: Szersze zafiksowanie 20.11.12, 15:50
        efemeryda5 napisała:

        > ciągle ba
        > wić itd. Wszystko to mi nie przeszkadza

        Zacznie ci przeszkadzać, kiedy takie dzieci dorosną i staną się twoimi współobywatelami już de iure.
        • berta-death Re: Szersze zafiksowanie 20.11.12, 16:10
          Sytuacja odwrotna dopiero by jej zaczęła przeszkadzać. Czyli dzieci puszczone samopas, niepilnowane i samodzielnie organizujące sobie czas. Sprawdzenie empiryczne, że pasta do zębów ma długość od łazienki do kuchni, przez pokój balkon, kanapę, stół i komodę, to pikuś przy tym co potrafią wymyślić takie nieco starsze i w grupie. Tak się dziwnie składa, że nuda i brak nadzoru w chuligaństwo się przekształca, a to komuś okna powybijają, to kota zakopią w mrowisku, to koleżanki molestują, to kamieniami staruszkę obrzucą, to jeszcze zrobią coś innego. Daleko nie trzeba szukać, wystarczy przejść się do jakiejś szemranej okolicy, gdzie rodzice zajęci libacjami alkoholowymi nie zawracają sobie głowy potomstwem.
          • maitresse.d.un.francais Re: Szersze zafiksowanie 20.11.12, 16:19
            berta-death napisała:

            > Sytuacja odwrotna dopiero by jej zaczęła przeszkadzać.

            Lubisz skrajności, co?

            Albo skaczemy nad dzieckiem 24/7, albo robimy libacje (też 24/7)?
            • efemeryda5 Re: Szersze zafiksowanie 20.11.12, 19:05
              > Sytuacja odwrotna dopiero by jej zaczęła przeszkadzać.
              >
              > Lubisz skrajności, co?
              >
              > Albo skaczemy nad dzieckiem 24/7, albo robimy libacje (też 24/7)?

              Haha :D Jak chodzi o moje odczucia - skłonna jestem myśleć, że jest też inne chuligaństwo, na które są "narażone" tylko dzieciaki z domów gdzie nigdy nie czego nie brakowało, przynajmniej w temacie zachcianek.
              • berta-death Re: Szersze zafiksowanie 20.11.12, 22:46
                Tam gdzie rzeczywiście niczego nie brakowało, to zazwyczaj nie ma też chuligaństwa ani żadnej patologii. Chyba, że dzieć ma jakiś defekt genetyczny, wtedy to nie ma bata, nic nie pomoże i tak się stoczy.

                Patologia jest jak zamiast miłości, czasu i uwagi rodziców, dzieciak na odwal się dostaje kolejnego gadżeta, nawet takiego, który go nie interesuje. Ważne, że drogi i wypasiony, żeby rodzic miał spokojne sumienie, że dba o potomka. Natomiast obdarowywanie prezentami jako wyraz miłości i chęci sprawienia przyjemności drugiej osobie, nie ma prawa z nikogo chuligana zrobić. Ani z dziecka ani z dorosłego. Wręcz odwrotnie, zachęca do rewanżu i pokazuje, że fajnie być altruistą i dawać coś komuś z siebie.
        • gambas-gambas Re: Szersze zafiksowanie 22.11.12, 19:52
          > Zacznie ci przeszkadzać, kiedy takie dzieci dorosną i staną się twoimi współobywatelami już de iure.

          O właśnie. Ja aż się boje czasów, kiedy dorosną te słodkie maleństwa, wychowywane najczęściej przez nawiedzone mamusie (od jakiegoś czasu zwane wózkowymi), które wydrą się na nauczyciela mającego uwagi odnośnie ich skarbeńka, zaś skarbeńka posadzą w autobusie na miejscu siedzącym, a jakieś stare baby i dziady niech stoją. Ciekawa jestem czy takie słodkie maleństwa w dorosłym życiu, kiedy ktoś im się nie spodoba, będą tylko spluwać pogardliwie, czy od razu dadzą w łeb.
      • gambas-gambas Re: Szersze zafiksowanie 22.11.12, 19:59
        > Wszystko to mi nie przeszkadza, dość fascynuje mnie widok gdy ludzie całą energię życiową
        > ogniskują na jeden cel, a dziecko w reakcji krzyczy że chce więcej tego czy tamtego.

        Bo teraz trendy jest być kimś, osiągnąć coś, być zajętym swoimi pasjami - w żadnym wypadku nie można być przeciętniakiem. Niestety większość ludzi jest przeciętna, więc ramach rekompensaty robią sobie dzieci, traktują rodzicielstwo jak projekt i podchodzą do dzieci jak do antidotum na swoją pustkę życiową. Gdyby zachowywali się normalnie i oprócz rodzicielstwa mieli inne życie, to takie podejście nie miałoby racji bytu.
    • coffei.na Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 13:15
      jestem przeciwna bezstresowemu wychowaniu! nie rozumiem tego jak mały klaps może zaszkodzić? oczywiście nie mówię tutaj o katowaniu dzieci,ale klaps?
      poza tym już powoli odczuwamy skutki takiego wychowania..ja już w tej chwili się boję iść po ciemku kiedy w pobliżu widzę bandę wyrostków!teraz 2 latki swoje prawa a za parę lat będą "starych" z siekierką po chałupie gonić...chory świat...
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 13:19
        What the fcuk are you talking about?!!! oO
        • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:30
          No jak to o czym? Powtarza propagandę lansowaną przez prawicowe i katolickie media, że niebite dzieci wyrastają na bandytów. Tak się właśnie kończy stresowe wychowanie, zabijające w dziecku wolną wolę i zdolność do samodzielnego i racjonalnego myślenia.
          • coffei.na Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:44
            nie no jasne... dziecku trzeba na wszystko pozwalać,zgadzać się z każdym wymysłem!tak przecież to jest normalne!
            • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:56
              Nawet z dorosłym się nie musisz zgadzać we wszystkich kwestiach. Ważne, żeby to umieć racjonalnie uzasadnić i nauczyć dziecko postępować w taki sam sposób. Ono też nie musi się ze wszystkim i wszystkimi zgadzać. Nawet nie powinno.
              • 5er Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:13
                nie powinno ze wszystkim zgadzać? szybko trafi za kratę.
    • opornik4 Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:27
      Obstawiam, że jest to kolejny krok - pierwszym jest zakładanie kartotek dzieciom które w opini urzędników są zaniedbywane przez rodziców - przygotowujący grunt pod pozyskiwaniem dzieci dla homoseksualnych "rodzin". W końcu skądś te dzieci trzeba będzie wziąć.
      • stokrotka_a Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 15:50
        opornik4 napisała:

        > Obstawiam, że jest to kolejny krok - pierwszym jest zakładanie kartotek dziecio
        > m które w opini urzędników są zaniedbywane przez rodziców - przygotowujący grun
        > t pod pozyskiwaniem dzieci dla homoseksualnych "rodzin". W końcu skądś te dziec
        > i trzeba będzie wziąć.

        Mieliśmy już do czynienia ze spiskami masońskimi, żydowskimi, niemieckimi i rosyjskimi albo sowieckimi, a teraz okazuje się, że jest też spisek homoseksualistów działających w administracji państwowej. Perełka po prostu!
        • opornik4 Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 04:02
          stokrotka_a napisała:

          > Mieliśmy już do czynienia ze spiskami masońskimi, żydowskimi, niemieckimi i ros
          > yjskimi albo sowieckimi, a teraz okazuje się, że jest też spisek homoseksualist
          > ów działających w administracji państwowej.

          Zaden tam spisek - chyba klar, że skądś te dzieci muszą dla "homo rodzin" brać, to będą właśnie zabierali rodzinom niewydolnym finansowo i "odnotowanym w kartotekach".
          • stokrotka_a Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:13
            opornik4 napisała:

            > Zaden tam spisek - chyba klar, że skądś te dzieci muszą dla "homo rodzin" brać,
            > to będą właśnie zabierali rodzinom niewydolnym finansowo i "odnotowanym w kart
            > otekach".

            To nie spisek jest? Przecież musi być, żeby coś tak podłego można było robić z dziećmi w majestacie prawa. A czarna wołga nie będzie powrywać dzieci dla "homo rodzin"?
    • maitresse.d.un.francais To ja dzieciom nie ustępuję! 20.11.12, 15:47
      Wszak to ludzie, prawda? A ludziom jako takim nie ustąpię miejsca w komunikacji, jeśli nie są starzy/niepełnosprawni/w ciąży.
    • maitresse.d.un.francais Zbanowali cię? 20.11.12, 15:49
      A co do zagospodarowania dotacji - oczywista oczywistość. Potem się ładny raport wysmaży i kolejną dotację dostanie. A że działania pozorowane? A kogo to obchodzi? 90% fundacji też proponuje działania pozorowane, dlatego NIGDY w tworzeniu raportów nie biorą udziału TAK ZWANI beneficjenci. A jeśli beneficjenci marudzą, to się ich ochrzania.
      • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 15:54
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > A co do zagospodarowania dotacji - oczywista oczywistość. Potem się ładny rapor
        > t wysmaży i kolejną dotację dostanie. A że działania pozorowane? A kogo to obch
        > odzi? 90% fundacji też proponuje działania pozorowane, dlatego NIGDY w tworzeni
        > u raportów nie biorą udziału TAK ZWANI beneficjenci. A jeśli beneficjenci marud
        > zą, to się ich ochrzania.

        A Kościół i jego fundacje to nawet nie zawracają sobie głowy tworzeniem raportów. Oni wiedzą lepiej niż owieczki i nie będą się przed nikim tłumaczyć.
        • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 16:21

          > A Kościół i jego fundacje to nawet nie zawracają sobie głowy tworzeniem raportó
          > w.

          Mmmm, sprawdzałaś?

          Rozumiem, że skoro te świeckie de facto nic nie robią, to cię nie obchodzi, bo to nie Kościół?
          • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 16:32
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Mmmm, sprawdzałaś?

            Tak, wielokrotnie.

            > Rozumiem, że skoro te świeckie de facto nic nie robią, to cię nie obchodzi, bo
            > to nie Kościół?

            Świeckie mają obowiązek i podlegają kontroli. Jeśli wiesz, że jakaś fundacja łamie prawo, to poinformuj prokuraturę.

            Kościół natomiast może wszystkim grać na nosie, bo żadnej kontroli nie podlega.
            • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 17:34
              s\ieckie de facto nic nie robią, to cię nie obchodz
              > i, bo
              > > to nie Kościół?
              >
              > Świeckie mają obowiązek i podlegają kontroli. Jeśli wiesz, że jakaś fundacja ła
              > mie prawo, to poinformuj prokuraturę.

              A jeśli wiem, że nie łamie, tylko jej programy są pozorowane? A jeśli nasze ministerstwo ma to w dupie? Wiesz, jak działa polska administracja państwowa W PRAKTYCE?
              • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 17:35
                Jeśli wiesz, że jakaś fundacja ła
                > mie prawo, to poinformuj prokuraturę.

                Uhm, a ona umorzy.

                Ciekawie działa nasza prokuratura, ciekawie, a wiem o tym - od policji.
                • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 18:24
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Uhm, a ona umorzy.
                  >
                  > Ciekawie działa nasza prokuratura, ciekawie, a wiem o tym - od policji.

                  Jeśli umorzy, to udaj się do jedynie słusznej prasy a oni już wszystko nagłośnią.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 18:29

                    > Jeśli umorzy, to udaj się do jedynie słusznej prasy a oni już wszystko nagłośni
                    > ą.

                    A która jest jedynie słuszna? Bo ja uważam, że żadna, ale jak widzę, ty wiesz lepiej, co sądzę i jakie media uważam za właściwe.

                    Dalej, wróżko, opisz moje poglądy polityczne, nie krępuj się.

                    I w zamach pewnie też wierzę, a jeśli nie, to ty wiesz lepiej?

                    • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 21.11.12, 11:15
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > A która jest jedynie słuszna?

                      Nie wiem. Może ty wiesz.

                      > Bo ja uważam, że żadna, ale jak widzę, ty wiesz l
                      > epiej, co sądzę i jakie media uważam za właściwe.

                      Żadna nie jest słuszna. No to zginęliśmy!

                      > Dalej, wróżko, opisz moje poglądy polityczne, nie krępuj się.
                      >
                      > I w zamach pewnie też wierzę, a jeśli nie, to ty wiesz lepiej?

                      Nie interesują mnie twoje poglądy polityczne.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 21.11.12, 22:50
                        \
                        >
                        > Żadna nie jest słuszna. No to zginęliśmy!

                        My, czyli kto?

                        Nie udało ci się udowodnić, że czytam prawacką prasę, to się czepisz, czego możesz, a jak nie możesz, też się czepisz, nie?
              • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 18:23
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > A jeśli wiem, że nie łamie, tylko jej programy są pozorowane? A jeśli nasze min
                > isterstwo ma to w dupie? Wiesz, jak działa polska administracja państwowa W PRA
                > KTYCE?

                Jeli są pozorowane, to jest to oszustwo. Poinformuj prokuraturę i prasę. Na pewno chętnie opublikują twoje informacje.

                Polska admisnistracja nie działa - to przecież oczywiste. Żyjemy w kraju, przy którym afrykańske bantustany to wzór praworządności! Dziwne w ogóle, że Polska nadal istnieje na mapie świata!
                • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 20.11.12, 18:27

                  >
                  > Jeli są pozorowane, to jest to oszustwo. Poinformuj prokuraturę i prasę. Na pew
                  > no chętnie opublikują twoje informacje.

                  Prasa akurat opublikuje wszystko, od warunkiem, że tematem będą CHORE DZIECI.
                  >
                  > Polska admisnistracja nie działa - to przecież oczywiste.

                  Dobrze, a teraz, jak już poczułaś się wyższą formą życia, odpowiedz: miałaś do czynienia z polską administracją w praktyce? Czy tylko tak w mediach mówili, że każdy niezadowolony to zwolennik PiS? (Nb. nie jestem zwolenniczką ŻADNEJ z partii - wszystkie są do dupy z wyjątkiem może PSL, ale ona nie reprezentuje moich interesów)
                  • stokrotka_a Re: Zbanowali cię? 21.11.12, 11:18
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > Prasa akurat opublikuje wszystko, od warunkiem, że tematem będą CHORE DZIECI.

                    Naprawdę? A innych tematów nie poruszają??? Straszne!!!

                    > Dobrze, a teraz, jak już poczułaś się wyższą formą życia, odpowiedz: miałaś do
                    > czynienia z polską administracją w praktyce? Czy tylko tak w mediach mówili, ż
                    > e każdy niezadowolony to zwolennik PiS? (Nb. nie jestem zwolenniczką ŻADNEJ z p
                    > artii - wszystkie są do dupy z wyjątkiem może PSL, ale ona nie reprezentuje moi
                    > ch interesów)

                    Miałam do czynienia i to wielokrotnie. Administracji polskiej daleko do ideału,ale te czarne wizje są dalekie od rzeczywistości.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Zbanowali cię? 21.11.12, 22:51

                      > Naprawdę? A innych tematów nie poruszają??? Straszne!!!

                      A gdzie ja to napisałam?
                      >
                      \\
                      > Miałam do czynienia i to wielokrotnie.

                      Ale masz na myśli panie w okienku? Czy sprawy w sądzie?
    • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:22
      moment, za przestępstwa które popełniają nieletni są chyba adekwatne kary
      • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:25
        Wiec jaka bedzie kara dla 8-mio latka za wymuszenie rozbojnicze z uzyciem niebezpiecznego narzezia?
        • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:29
          myślę, że to pytanie powinieneś zdać prawnikowi :) ewentualnie przewertować kodeks prawa karnego
          • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:30
            ok, spytam jutro kolegi prawnika.
            • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 08:12
              Raczej ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. Byłam na rozprawie takiego chłopczyka, miał chyba z 10 lat, wyglądał na 8, malutki i chudziutki, a okazało się, że całą klasę terroryzuje, koleżankom sznurki od rolet zaciąga na szyi (!), niestety zgodnie z przepisami takim młodym niewiele można zrobić.
    • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:29
      a Korczak się w grobie przewraca ;/
      • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:31
        tez tak mysle. Gdyby zobaczyl wspolczesne bachory to... moze lepiej nie dokoncze.
        • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 21:37
          wiesz, myślę, że dałby im radę :)
        • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 20.11.12, 22:49
          Oprócz wizji bachora kreowanych przez proprzemocowych populistów to na oczy widziałeś kiedyś jakieś współczesne dziecko? O przedwojenne nawet pytać nie będę, bo podejrzewam, że aż tylu lat nie masz, żeby pamiętać te czasy.
          • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 08:14
            Nie ma czegoś takiego jak współczesne dziecko. Dziś są i fajne dzieci, które z miejsca chciałoby się mieć, jak i rozwydrzone bachory, które po 5 minutach przebywania w ich towarzystwie ma się ochotę udusić. Wszystko zależy od rodziców, którzy je wychowali ( lub nie wychowali).
            • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 20:23
              > Nie ma czegoś takiego jak współczesne dziecko

              no jak to nie? dziecko żyjące we współczesności :)
          • soulshuntr Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 08:20
            > na oczy widziałeś kiedyś jakieś współczesne dziecko?

            czekaj, czekaj.... dziecko to takie male stworzoko, smiesznie chodzace, czasem na dwoch nozkach a czesto na nozkach i lapkach, wydajace rozne piskliwe dzwieki i smiesznie ubrane? Nie jestem pewny, ale chyba widzialem. Moze pomylilem z yorkiem bo czesto wygladaja podobnie i wydaja podobne dzwieki.
            • gambas-gambas Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 22.11.12, 19:48
              > czekaj, czekaj.... dziecko to takie male stworzoko, smiesznie chodzace, czasem na
              > dwoch nozkach a czesto na nozkach i lapkach, wydajace rozne piskliwe dzwieki i
              > smiesznie ubrane? Nie jestem pewny, ale chyba widzialem. Moze pomylilem z yorkiem
              > bo czesto wygladaja podobnie i wydaja podobne dzwieki.

              :DDD
              Piękne!
      • 5er Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:14
        gdzie jest ten grób?
        • lacido Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 20:21
          poważnie mam Ci wyjaśnić znaczenie związku frazeologicznego? spałeś na polskim?
    • twojabogini Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:08
      Mieszasz kilka kwestii. Jak rozumiem kwestionujesz sensowność prowadzenia kampanii społecznych - jako nie efektywnych. Oczywiście, żeby racjonalnie wydawać fundusze przydałoby się jeszcze poprowadzić szkolenia dla osób bezpośrednio stykających się z problem, zrobić badania, wprowadzić monitoring. Każda kampania społeczna powinna być poprzedzona i zakończona badaniami, pozwalającymi ocenić jej skuteczność. Tak - to faktycznie marnowanie kasy.
      Odnosisz się też krytycznie do potrzeby podejmowania działań zmierzających do tego, aby przestrzegano praw obywatelskich dzieci. Otóż, jest wiele takich praw, które w stosunku do dzieci "nie obowiązują". Każdy ma prawo do ochrony jego dóbr osobistych, tajemnicy korespondencji, informacji medycznych itp. W szkole to wygląda tak - gdy dziecko ma kłopoty, to na szerokim forum rodziców omawia się jego zaburzenia psychiczne i nikt w tym nie widzi nic złego. Więc wszyscy mają okazję się dowiedzieć, że taki Jaś ma zaburzenia rozwoju psychoseksualnego.
      Do tego nietykalność cielesna, prawo rozporządzania swoim majątkiem od 13 roku życia itp. itd. - jakoś w praktyce to nie funkcjonuje. A karanie dzieci za nałogi? Dorosły człowiek ma prawo iść do poradni uzależnień. Szkoła wystawia pałę z zachowania i jeszcze sugeruje rodzicom, że powinni wziąć się za dyscyplinę. Bo dyscyplina to podstawa w zwalczaniu nałogów. A "przesłuchania" urządzane uczniom w szkołach - gdy coś się wydarzy, bez udziału organów ścigania i rodziców? To nagminne łamanie praw obywatelskich. Szef wie, że w razie przestępstwa może tylko wezwać policję, dyrektorzy szkół na razie działają jak Colombo, FBI i CIA w jednym.
      Każdego 13 latka de facto sąd przed wydaniem decyzji w jego sprawie powinien przynajmniej wysłuchać - powodzenia, sądy nie mają zamiaru użerać się z gównażerią.
      Nie, prawa obywatelskie - te które przysługują wszystkim - wobec dzieci nie są stosowane.
      Dzieci w szkołach, w sądach, w rodzinach traktowane są tak, jakby prawa obywatelskie ich nie dotyczyły. Jak niski jest poziom wiedzy o tym świadczy chociażby tocząca się tu dyskusja.

      Naprawdę nie chodzi o to, aby dzieci dostały jakieś szczególne prawa, chodzi o to, żeby przestrzegano tych, które mają - jako obywatele. I nic do tego nie ma fakt, ze dzieci łamią prawo. To samo robią dorośli.
      Gdy dorosły popełni wykroczenie, albo przestępstwo, nikt nie uważa, że ktoś powinien się za niego wziąć, nie ujawnia jego poufnych i wrażliwych danych, nie upokarza go. Taka osoba jest przesłuchiwana przez powołane do tego organa. Dzieci to w praktyce nie dotyczy.
      Tak samo jak nie dotyczy to całej masy dzieci które przestępstw nie popełniają - nie mają prawa do tajemnicy korespondencji, do nietykalności, do poszanowania godności, do poszanowania własności (konfiskaty w szkołach). Montuje się im za to kamery w kiblach i szatniach - bez ich zgody.


      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:23

        > Naprawdę nie chodzi o to, aby dzieci dostały jakieś szczególne prawa, chodzi o
        > to, żeby przestrzegano tych, które mają - jako obywatele. I nic do tego nie ma
        > fakt, ze dzieci łamią prawo. To samo robią dorośli.

        To chwila - dzieci MAJĄ MIEĆ specjalne prawa czy też ich mieć NIE MAJĄ? I mają być traktowani na równi z dorosłymi?
        Bo pamiętaj że za każdy dodatkowy przywilej i wyjątek płacisz utratą części suwerenności.

        Ponadto zostaje jeszcze jedna kwestia - dziecko nie odpowiada samo za siebie - niemal zawsze jest ktoś za nie odpowiedzialny. A skoro jest odpowiedzialny za dziecko to przysługują mu prawa do ograniczonego "dysponowania" tymże dzieckiem. To naturalna konsekwencja odpowiedzialności.
        • twojabogini Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 11:48
          > To chwila - dzieci MAJĄ MIEĆ specjalne prawa czy też ich mieć NIE MAJĄ?

          Dzieci są obywatelami. Jako obywatele mają uprawnienia konstytucyjne - prawo do swobody sumienia, wolności wyboru religii, tajemnicy korespondencji, prawa do poszanowania swojej seksualności i swobody prowadzenia życia seksualnego. Mają prawo do integralności cielesnej i psychicznej - co rozumiem jako nie naruszanie ich dóbr osobistych w tym obszarze. Mają prawo do ochrony ich danych osobowych oraz informacji poufnych. Od 13 roku mają też ograniczone prawo własności i ograniczone prawo do decydowania o sobie. Dzieci mają też prawo do pomocy medycznej.
          Te same uprawnienia przysługują obywatelom dorosłym. Ale w przypadku dzieci te uprawnienia są łamane notorycznie - w praktyce szkolnej, sądowej i rodzinnej. Widzę to na co dzień.
          Trzeba jasno rozgraniczyć, które z praw wobec dzieci są stosowane bez wyjątków, a które ulegają ograniczeniu z uwagi na funkcje wychowawcze szkoły i rodziny - jestem za tym aby rodzice mieli prawo zatrzymać dziecko w domu wbrew jego woli (szlaban), a także aby mieli prawo do ingerencji wychowawczych w przypadku podejmowania przez dziecko ryzykownych zachowań seksualnych. W tej chwili rodzice wychowując dzieci popełniają przestępstwa.
          Trzeba tez wskazać szkołom odpowiednie procedury w przypadku popełniania przez uczniów przestępstw oraz w przypadku uzależnień - to jedna z najczęstszych sfer naruszeń. Oraz dobra osobiste dzieci.
          Tak więc dyskusja o prawach obywatelskich dzieci nie powinna być dyskusja w jedną stronę.

          Z drugiej strony - konstrukcja dziecka, to czym dziecko jest powoduje, ze nie wszystkie prawa obywatelskie mogą odnosić się do dzieci w 100%. Ale konstrukcja dzieci, ich zależność, trudność w egzekwowaniu własnych uprawnień, brak orientacji, podległość, brak własności materialnej - uniemożliwiają dzieciom wiele rzeczy. Dlatego też jako jednostki słabsze powinny mieć również uprawnienia specjalne - których celem byłoby wyrównanie ich szans i zapobieganie sytuacjom, gdy ta słabość obraca się na niekorzyść dzieci, czyni je obiektem działań nielegalnych, nacechowanych przemocą.

          To normalne praktyki w państwie prawa. Każdy wie, że pracownicy to grupa zależna od pracodawców. Stąd kodeks pracy, regulacje BHP, sztab służb pilnujących przestrzegania praw, związki zawodowe, komisje trójstronne (pomijam aspekt efektywności akurat tych rozwiązań - sama idea jest słuszna).



          • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:01
            Kraje skandynawskie nie najgorzej to rozwiązały, mimo, że wszyscy na nich psy za to wieszają. W zupełności wystarczy, żeby rodzice ani nikt inny nie miał prawa zmuszać dziecka do czegoś co nie jest prawnym nakazem ani zakazywać mu niczego co nie jest przez prawo zakazane.
            W związku z tym rodzic ma prawo wywierać na dziecko presję, żeby chodziło do szkoły, ale nie ma prawa zmuszać go do uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych. Ma prawo pilnować, żeby się uczyło i lekcje odrabiało ale nie ma prawa wymagać, żeby było prymusem. Ma prawo wymagać, żeby było czyste, schludne i ubrane stosownie do okoliczności, ale nie ma prawa nakazywać mu noszenia burki albo zakazywać zakładania mini i robienia makijażu. Nie ma prawa zmuszać go do odbywania praktyk religijnych, czy bycia zwolennikiem określonej partii politycznej. Zakazywać też nie ma prawa. Nie ma prawa decydować z kim mu wolno się kolegować a z kim nie, nie może ograniczać mu dostępu do dóbr współczesnej cywilizacji i kultury, do kontaktów z innymi ludźmi ani zmuszać to życia niezgodnego z obowiązującymi normami społecznymi. Do tego jeszcze dostają odpowiednio wysokie zasiłki, żeby nie było, że na coś kogoś nie stać i trzeba wybierać czy wakacje czy nowy komputer.
            I to w zupełności wystarczy, żeby wyeliminować 99% konfliktów na linii rodzic-dziecko. A cała reszta związana np z realizowaniem obowiązku szkolnego, to już bardziej w kompetencji systemu nauczania jest niż rodziców, żeby tak to wszystko zorganizować, żeby dzieci i młodzież chętnie i z własnej woli chodziły do szkoły.
          • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:04
            swobody prowadzenia życia seksualnego

            Odniosę się do tego fragmentu- a co jak swobodnie prowadzące życie seksualne dziecko zajdzie w ciążę/ zapłodni kogoś? Dać mu kasę z budżetu na wychowanie, czy na aborcję? Nie popadajmy w skrajności.
            • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:07
              Jak chcesz komuś seksu zakazać. Zakuć w pas cnoty i klucz do depozytu oddać, żeby sobie go odebrał delikwent w dniu 18urodzin?
              • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:09
                No oczywiście się nie da zakazać, ale nie o tym pisałam.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:19

            >
            > Z drugiej strony - konstrukcja dziecka, to czym dziecko jest powoduje, ze nie w
            > szystkie prawa obywatelskie mogą odnosić się do dzieci w 100%. Ale konstrukcja
            > dzieci, ich zależność, trudność w egzekwowaniu własnych uprawnień, brak orienta
            > cji, podległość, brak własności materialnej - uniemożliwiają dzieciom wiele rze
            > czy. Dlatego też jako jednostki słabsze powinny mieć również uprawnienia specja
            > lne - których celem byłoby wyrównanie ich szans i zapobieganie sytuacjom, gdy t
            > a słabość obraca się na niekorzyść dzieci, czyni je obiektem działań nielegalny
            > ch, nacechowanych przemocą.

            Ale hasło kampanii to
            "NIE MA DZIECI, SĄ LUDZIE".
      • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 12:38
        Ja bym jeszcze dodała do tego kwestię dysponowania majątkiem, do czego potrzebna by była albo całkiem nowa albo zmodyfikowana ustawa. Nie może tak być, że rodzice mają prawo w imieniu nieletniego, dysponować jego majątkiem. I to w zasadzie bez ograniczeń i bez ponoszenia żadnej odpowiedzialności za złe decyzje. Jednak tutaj powinien być jakiś kurator będący zawodowym finansistą albo specem od nieruchomości a wszystkie poważne kwestie związane np z zakupem bądź sprzedażą nieruchomości, powinny wymagać zgody sądu. Inaczej mamy kuriozalne sytuacje, że 18-latek zamiast spadku po babci zostaje z długami albo rodzice takiej Klaudii Kulawik jej ciężko zarobione pieniądze wydają na budowę domu dla siebie i jej rodzeństwa. Ciekawe czy jak będzie dorosła to będzie w stanie wymeldować towarzystwo i sprzedać dom, żeby zainwestować pieniądze np we własne studio nagrań jakby chciała kontynuować karierę muzyczną. A nawet jak będzie, to czy znajdzie kupca na niego za cenę porównywalną do tej, jaką rodzice włożyli w ten dom.
        • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:01
          Idąc tym tropem powinno się niektórym dorosłym też przydzielić finansistę-opiekuna, żeby w Amber Gold całej kasy nie ładowali:D
          • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:06
            Co innego własną kasę przewalić co innego cudzą, zwłaszcza na własne potrzeby.
            • sundry Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 21.11.12, 13:13
              Dziecko miałoby z kolei tendencję do tego, żeby na gadżety przepuścić, nie znam małolatów, co w akcje inwestują.
              • berta-death Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 22.11.12, 20:15
                Też i nie mówię, żeby nieletni sam dysponował swoim majątkiem, mam na myśli rozwiązanie zza oceanu. Tam rodzice nie mają prawa dysponować majątkiem swoich dzieci, od tego jest sąd i kurator. Dostęp do majątku dostaje się dopiero wraz z osiągnięciem pełnoletności, wcześniej to tylko jakieś kieszonkowe na drobne wydatki, ewentualnie sąd może zdecydować o wykorzystaniu większej sumy pieniędzy na na jakieś bardzo istotne cele, np leczenie albo edukację. Takie prawo powstało z myślą o tych wszystkich nieletnich gwiazdach, które wcześniej robiły za woły robocze dla swoich rodzin, nierzadko przepuszczających te pieniądze na libacje alkoholowe.
    • gambas-gambas Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 22.11.12, 20:01
      Zgadzam się z Tobą. Dzieci powinny być szanowane, ich prawa przestrzegane, ale skoro są prawa, to powinny być i konsekwencje tych praw. No i nie dochodźmy do absurdu, że dziecko to taki sam obywatel jak dorosły - nie ma pełni praw, jest pod opieką dorosłego, dorosły je wychowuje, a nie odwrotnie.
    • mgla_jedwabna Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 25.11.12, 16:29
      Ależ rodzice dziecka, które coś przewiniło, mają nie tylko prawo, ale i obowiązek wyciągnięcia konsekwencji od tego dziecka.

      A dziecko ma prawo do wychowania zgodnie z normami społecznymi, czyli bycie ukaranym (ale w mądry sposób) jest de facto jeszcze jednym prawem dziecka, jakkolwiek nie brzmialoby to dziwnie.

      Problem z takim postrzeganiem sprawy mają wyłącznie ci, którzy nie widzą różnicy między karą a represjami lub/i przemocą.

      Poza tym są także kary stosowane przez państwo bezpośrednio wobec dziecka, np. dozór kuratorski, umieszczenie w zakładzie poprawczym, zawieszenie w prawach ucznia (co nie oznacza zwolnienia z obowiązku szkolnego).
    • princess_yo_yo Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 25.11.12, 16:52
      nie znam zalozen kampanii, ale podejrzewam ze jest ona odpowiedzia na dosc powszechne w tradycyjnych spoleczenstwach traktowanie dzieci jako 'wlasnosci' rodzicow. dziecko tak jak kazdy czlowiek ma swoja autonomie i nie moze byc tylko przedmiotem decyzji opiekunow - co nie oznacza automatycznie ze moze decyzje podejmowac autonomicznie. po prostu punkt widzenia dziecka nalezy brac pod uwage i to nie tylko statystycznie - co nie zmienia faktu ze jesli argumenty dziecka sa nieracjonalne i nie do przyjecia to nie ma miejsca na kompromis.

      prawo dziecka do samostanowienia zawsze bedzie ograniczone i jakos trudno mi sobie wyobrazic ze ktos proponuje cos innego.

      co do odpowiedzialnosci - maloletni gwalciciele i mordercy ponosza konsekwencje swoich czynow ale w inny sposob niz dorosli (chyba ze w pl jest inaczej). takie dzieci sa izolowane od spoleczenstwa i niewydolnej rodziny i podlegaja rehabilitacji, ktora w wiekszosci przypadkow jest skuteczna w przeciwienstwie do rehabilitacji doroslych przestepcow.
    • nstemi Re: Nie ma dzieci, są ludzie. 25.11.12, 23:23
      "Nie ma dzieci, są ludzie" to słowa Korczaka. Te kampanie sprowadzają jego słowa do jakiegoś banału. Fajnie brzmi i wygląda, tylko nie bardzo wiadomo, co z tego wynika. I pomija się zupełnie, "co autor miał na myśli". A zupełnie nie chodzi o to, że dziecko może robić, co mu się żywnie podoba i nie ponosić żadnych konsekwencji. Szacunek do dziecka nie na tym polega.
      Miedzy innymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja