W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw?

09.07.04, 10:59
No właśnie jak się wydało: zostaliście złapani na „gorącym uczynku”? sami
przyznaliście? zemsta kochanki/kochanków?...
    • maria_rosa Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:01
      Dlaczego zakładasz, że wszyscy tutaj zdradzają?
      • lulu100 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:14
        Nie zakładam, że wszyscy zdradzają. Pytanie było skierowane do zdradzających.
        Sądząc po ilości postów o zdradzie, to zjawisko jest chyba dosyć częste
        • maria_rosa Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:29
          Zjawisko częste, ale jest i będzie.

          Co do tego w jaki sposób wyszło na jaw...
          Dla przykładu " z życia wzięte":
          Koleżanka od 8 lat była z mężczyzną, mieszkali razem czyt.planowali
          małżeństwo,dzieci....Unikatowy przykład udanego ( pod każdym względem )
          zwiazku.Fakt, rzekomo często miał delegacje, szkolenia wyjazdowe.
          Własnie po tych 8 latach przez czysty przypadek dowiedziała się, że jej
          połóweczka ma żonę i dwoje dzieci....a spoktali się wszyscy w jednym z
          warszawskich supermarketów na zakupach:)))
          Nie będę opisywała co było potem.Koszmar dla niej, dla tej drugiej ( żony ),
          dla dzieci.
          Ja do dzisiaj nie mogę zrozumieć jak to się stało.
          • Gość: A Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: 217.11.142.* 09.07.04, 11:40
            Ale facet musiał mieć stresujące życie :-))
    • kopov Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:16
      mnie reporter Faktu zrobił zdjęcie w Kielcach:)
      • pierozek_monika Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:19
        a twoja partnerka napisze, że jej rogi wyrosły
        • kopov Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:25
          jest taka szansa bo umówiony byłem z anka a przyjechała jakas inna
      • Gość: Kobieta No to trzeba było nie łazić po Seminaryjskiej ;) IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 11:19
        • kopov pijany byłem 09.07.04, 11:24

          • Gość: Kobieta Nihil novi nt IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 11:35
            • kopov spito mnie jak zwykle podstępnie:( n/t 09.07.04, 11:39

            • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 13:34
              ty sie juz tak nie tłumacz ;), nie rozpoznaje osoby ze zdjęcia, specjalnie Fakt
              kupiłam pierwszy raz ;) ale chyba faktycznie zalany byłeś... :)))
              • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 13:38
                czy poznałaś po sinym "nosie"?
                • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 13:41
                  po tym "czymś: w oczach ;)) Nie trzeba było patrzeć w obiektyw :))
                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 13:44
                    mów od razu, ze chodzi o kurwiki
                    • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 13:47
                      jak nie wiadomo o co chodzi...:)
                      a z Tobą to ja się zaraz rozliczę:)))
                      • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:00
                        :))))chyba za ciabatę:)
                        • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:02
                          nie śmiej się, w samochodzie odbywał się proceder syfienia, ludzie się
                          patrzyli:)))
                          • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:09
                            ludzie to jednak debile, zamiast patrzec mogli posprzątać:)
                            • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:13
                              widze że już wiesz kto widnieje na zdjęciach;)
                              • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:25
                                nie nie wiem a kto?
                            • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:16
                              łeee, już wolę być w sosie niż żeby mnie kto obcy obłapiał:))))
                              • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:26
                                w jakim sosie, czy ja czegoś nie wiem?
                                • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:40
                                  to wszystko przez upał kopov ;))
                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:44
                                    upał nadupał:) ale nieźle jebło u Ciebie tez? a co ma upał do tego qrD?
                                    • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:49
                                      zaraz Cię wytną, ordynusie:))))
                                      no sos od ciabaty:) ale byłam też w sosie(innym) jak usiadłam przed kompem:))))
                                      • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:55
                                        własnym?
                                        • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:58
                                          taaa, polałam się grzybowym z papierka:)
                                          • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 14:59
                                            doczekaliśmy się wątku o nas heh
                                      • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:02
                                        ale wiesz, ze ten tekst to idzie na Forum?:)
                                        • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:04
                                          nie skąd, pierwsze słysze ;))))
                                          • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:14
                                            a tym razem wyjątkowo to do natki było:)))))
                                            • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:25
                                              sory, te stopnie są mylące, juz sie nie wtrącam ;), papa
                                              • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:29
                                                wtrącaj się, moze ten sos to nie tylko mój będzie:)
                                        • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:06
                                          jesteśmy tu jedną wielką rodziną:)))))))))
                                          • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:13
                                            ale nie chcę płacic za nie swoje sosy:)
                                            • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:28
                                              oj nie przesadzaj, kupię w makro wagon sosów w papierku (takie instant, nie
                                              trzeba nawet gotować) i będziesz rozdzielał:)
                                              • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:30
                                                a dlaczego ja???????
                                                • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:34
                                                  no bo jesteś tu najsławniejszy:)
                                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:36
                                                    ha, ha,ha
                                                  • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:42
                                                    no nie ma co się sarkastycznie śmiać, wszyscy Cię tu znają, niektórym nawet z
                                                    lodówki wyskakujesz:)))))))
                                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:46
                                                    albo z majtek:)
                                                  • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:49
                                                    łomatko, to jakie ktoś miałby mieć majtki?!?
                                                    tylko nie urwij się ze smyczy:)
                                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:56
                                                    białe w czarne kropki:)
                                                  • nat.ka Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:57
                                                    różowe nie lepsze?:)
                                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 16:09
                                                    ;)))))))))))
                                                • anka2413 Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:35
                                                  dobra ja skocze, gdzie donieść? :))
                                                  • kopov Re: Nihil novi nt 09.07.04, 15:47
                                                    do admina:)))))
    • romantic Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 11:33
      Mysle, ze jesli sami zainteresowani sie nie przyznaja to rzadko kiedy zdrada
      wychodzi na jaw, bo na jakiej podstawy mozna powiedziec, ze czlowiek zdradza?
      Slady szminki na koszuli, zapach obcych perfumow..?? Zawsze znajduja sie jakies
      wytlumaczenia...
      • wu_ka Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:06
        noo...rogi wyrosły ;)
      • Gość: szyszka11 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 09.07.04, 13:06
        Mój kolega wpadł właśnie na śladach szminki na koszuli.Już parę lat jest po
        rozwodzie i mieszka z inną panią. Nie uważał przy zdradzie (zeby nie zostawić
        śladów), bo uważał, że po 20 latach małżeństwa żonie "furga", czy on ma jakieś
        inne panie, czy jest jej wierny. Jak widać, źle uważał.
        • lulu100 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:12
          Ale przyznał się od razu po tym jak żona zobaczyła ślady szminki??
          • sagis Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:20
            Po co te pytania? Jeśli jest się uczciwym i kocha się kogoś, nie ma potrzeby
            ukrywać zdrady. Widziałam, że to pytanie też jest zamieszczone na forum dla
            męższczyzn.
            • wu_ka Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:24
              jesli jest sie uczciwym i kocha sie kogoś to sie nie zdradza :)
              • sagis Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:28
                No, właśnie. Uczciwość już sama o tym mówi.
                A, tutaj jest chyba szykowana zdrada doskonała.
                Ma być żona i kochanka.
            • lulu100 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:54
              sagis napisała:

              > Po co te pytania? Jeśli jest się uczciwym i kocha się kogoś, nie ma potrzeby
              > ukrywać zdrady. Widziałam, że to pytanie też jest zamieszczone na forum dla
              > męższczyzn.

              A myślisz że trzeba zabijać żeby czytać książki albo oglądać filmy o
              zabijaniu???
              • sagis Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:59
                Książki o zabijaniu to jedno, a pytania zadaje się w jakimś celu?
                A, takie nie wierzę, że tylko i wyłącznie dla samego zadawania ich.
                • lulu100 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 14:27
                  sagis napisała:

                  > Książki o zabijaniu to jedno, a pytania zadaje się w jakimś celu?
                  > A, takie nie wierzę, że tylko i wyłącznie dla samego zadawania ich.

                  Jak wątek ci się nie podoba to po co bierzesz udział w dyskusji? Żeby pokazać
                  jaka niby INTELIG.I.ENTNA jesteś??
                  • sagis Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 14:44
                    Dyskusja polega na możliwości wypowiedzenia różnych zdań.
                    Po prostu dziwne pytanie.
                    Boisz się szczerze odpowiedzieć, w jakim celu jest zadane i abym też mogła je
                    zrozumieć i dobrze Ci odpowiedzieć?
                    A, inteligentna nie jestem, bo już bym znała właściwą odpowiedź.
                    Pozdrawiam.


          • maria_rosa Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:25
            Nieeee, próbowal żonie wmówić, że powinna natychmiast udać się do okulisty.
            Potem, że jest chora psychicznie lub też ma paranoję i chorobliwą zazdrość po
            tylu latach małżeństwa.( na jedno wychodzi ).
            Natomiast na samym końcu wmówił jej, że to jej szminka.I bez znaczenia jest
            fakt, iż używała pomadki a i owszem...tyle tylko, że miała odmienne upodobania
            dytyczące koloru pomadeczki:))))
            pozdro.
    • Gość: gratka Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: 80.51.250.* 09.07.04, 13:36
      niedbale podarłam maile, które dostawałam od ukochanego na służbową pocztę, po
      czym w domu wyrzuciłam do kosza na śmieci. Traf chciał, że tego dnia mój mąż
      grzebał w tym kuble, nie wiem czego szukał. Powiedział tylko: "Po raz pierwszy
      grzebałem w koszu od czterech lat" (czyli tyle ile mieszkaliśmy ze sobą w
      tamtym momencie)
      • anka2413 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 13:39
        wyjątkowo głupie :(((
        • Gość: gratka Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: 80.51.250.* 09.07.04, 13:45
          no tak to już jest, że wszystko wychodzi na jaw w sposób, w jaki nigdy byś się
          nie spodziewała
    • Gość: gość Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: 62.233.236.* 09.07.04, 13:55
      Tak, faktycznie rozmnożylo się wątków o zdradzie, jakby wszyscy zdradzali.
      Naszczęście jeden z wątków udowodnił, że takie osoby to mniejszość. W moim
      gronie znajomych też nie ma zdradzających, poważnie podchodzą do związków.

      Jeden kolega zdradzał żonę. Ojciec panienki dowiedział się, że jego córa chadza
      z żonatym. Dowiedział się o adres i odwiedził biedną małżonkę, która chyba była
      zaskoczona. Tak się skończyło małżeństwo.
      • zdzichu-nr1 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 14:13
        Nic nie wyjdzie, jeśli facet choć trochę myśli.

        Najgorzej jest sprowadzać baby do domu, gdzie się mieszka ze swoją kobietą.
        Potrzebna jest wtedy fotograficzna pamięć odnośnie ustawienia każdego sprzętu,
        seks koniecznie na kocu, a nie w pościeli i bez spontanicznych wytrysków na
        meble i wykładziny. Przy sprzątaniu KONIECZNIE ODKURZYĆ MIESZKANIE bo może
        poznać po pozostawionych włosach. O takich oczywistościach jak niedopałki, czy
        prawidłowa ilość wymytych szklanek w suszarce nad zlewem nie wspomnę, bo każdy
        prawdziwy macho ma to w jednym palcu.
        • sagis Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 14:23
          "zdzichu-nr1 napisał:

          > Nic nie wyjdzie, jeśli facet choć trochę myśli.
          >
          > Najgorzej jest sprowadzać baby do domu, gdzie się mieszka ze swoją kobietą.
          > Potrzebna jest wtedy fotograficzna pamięć odnośnie ustawienia każdego
          sprzętu,
          > seks koniecznie na kocu, a nie w pościeli i bez spontanicznych wytrysków na
          > meble i wykładziny. Przy sprzątaniu KONIECZNIE ODKURZYĆ MIESZKANIE bo może
          > poznać po pozostawionych włosach. O takich oczywistościach jak niedopałki,
          czy
          > prawidłowa ilość wymytych szklanek w suszarce nad zlewem nie wspomnę, bo
          każdy
          > prawdziwy macho ma to w jednym palcu."

          Ciekawe, skąd później męższczyźni tacy zdziwieni mówią: "Jak ona to wykryła."
          Kobieta doskonale zna swojego męższczyznę i wie, kiedy on zaczyna coś kręcić na
          boku. Te, które wiedzą udają, jedynie sobie wiadomym celu. A, naiwne same są
          sobie winne.
          Może dlatego Bóg wymyślił blondynkę, aby mogła pokochać męższczyznę:-)
          • Gość: motorek Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? IP: *.acn.waw.pl 10.07.04, 22:16
            No bez obrazy, ale piszemy MĘŻCZYZNA, a nie MĘSZCZYZNA.
            Pozdrawiam
            M.
        • blanchet Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 14:30
          a Ty Zdzichu to możesz napisać scenariusz do drugiej części "Poradnika żonatego
          mężczyzny" - oby Twój koniec był podobny :)
          • zdzichu-nr1 Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 20:38
            blanchet napisała:

            > a Ty Zdzichu to możesz napisać scenariusz do drugiej części "Poradnika
            > żonatego mężczyzny" - oby Twój koniec był podobny :)

            Przybliż mi temat, bo nie znam owego poradnika
        • Gość: alojzy zapomniales jeszcze o.... IP: *.saint / 195.117.38.* 09.07.04, 15:54
          swiete slowa.. zapomniales jeszcze o wlosach na miotle (zeby nie miotlowac
          podlogi) i wlosach w odplywach wody z zlewow i wanien. I to chyba komplet???
          • zdzichu-nr1 Re: zapomniales jeszcze o.... 09.07.04, 20:40
            Gość portalu: alojzy napisał(a):

            > swiete slowa.. zapomniales jeszcze o wlosach na miotle (zeby nie miotlowac
            > podlogi) i wlosach w odplywach wody z zlewow i wanien. I to chyba komplet???

            Przypomniały mi się jeszcze takie mikroskopijne kolczyki do uszu, są teraz
            modne, łatwo spadają i są nie do znalezienia (oczywiście pominąwszy żonę, bo ta
            znajdzie od razu i podniesie krzyk, że to nie jej!)
    • Gość: ziuta przez ..pidżamkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:04
      Żona wyszykowała męża na kilkudniowy wyjazd służbowo-rekreacyjny.
      Firma tak dbała o pracowników, że pozwolili zabrać dzeci.
      Mąż zabrał ze soba 3-letniego synka.
      Po powrocie zona troskliwie zabrała się za wypakowywanie ciuchów.
      Sortuje wszystko do prania.
      Synek pałęta się przy niej.
      Nagle jego wzrok pada na pidżame tatusia
      - O! To pidżamka cioci! Ona w niej spała!
      ... rozwód nastapił niebawem, bo okazało się, że ciocia sypiała z tatusiem i w
      jego pidżamkach od dłuższego czasu ;-)
    • jeden_taki Re: W jaki sposób wasze zdrady wyszły na jaw? 09.07.04, 16:17
      Przez pół roku moja żona spotykała się z swoją dawną sympatią z "podstawówki" a
      mnie naiwnemu wmawiała, że to jest czysty układ koleżeński i do niczego -
      oprócz kawiarnianych rozmów - nie doszło. Gdy zacząłem coś podejrzewać i
      spytałem: czy były między nimi jakieś bliższe kontakty, powiedziała, że tylko
      to mi w głowie i jestem bardzo prymitywny jeśli nie potrafię sobie wyobrazić
      innych kontaktów pomiędzy kobietą i mężczyzną. Po jakimś czasie zerwała ten
      związek a ja byłem zadowolony, że do niczego nie doszło (co moja połowa mi
      potwierdziła). I pewnie bym żył do dziś ,że świadomością jaką mam wierną i
      odpowiedzialna żonę - która w porę zakończyła swoja znajomość - gdyby nie smsy
      od byłego kochanka, ze szczegółami z ich pożycia intymnego. Mimo, że do tej
      pory jesteśmy razem, ale jest to już inne małżeństwo, po przejściach.
      Zastanawiając się nad wszystkim, chyba wolałbym żyć w nieświadomości i nie
      wiedzieć o niczym.
      Dlatego jeśli doszło do zdrady i żałujesz tego, nie mów o tym drugiej osobie i
      zrób wszystko by się o tym nie dowiedziała - bo gdy się dowie to zaboli i to
      obydwie strony.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja