Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie zawsze

24.11.12, 01:38
winią kochankę, a nie swego wspaniałego i kochanego małżonka, który ślubował im "miłość, wierność i uczciwość małżeńską"?
    • varia1 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 01:51
      bo bardzo ciezko jest uwierzyć w to że ukochana osoba, którą zna się niemal tak dobrze jak siebie, byłaby zdolna do czegoś tak okropnego
      • nie.mam.20 nie, Vario, calkiem proste 24.11.12, 03:17
        zadna kobieta nie przyzna sie do pomylki, latwiej winic te bicz spod czworki.
        • varia1 Re: nie, Vario, calkiem proste 24.11.12, 10:58
          byłeś kiedyś zdradzoną kobietą, że tak dobrze wiesz, co się wtedy czuje?
          • nie.mam.20 Re: nie, Vario, calkiem proste 25.11.12, 12:36
            fakt, nie bylem kobieta. I chyba nie mam rogow :)
            mysle, ze zdrada rani bardziej faceta, ale to juz OT.
            ale gdybym byl zdradzony, to winy bym szukal u siebie wpierw.
      • aka666 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 13:40
        varia1 napisała:

        > bo bardzo ciezko jest uwierzyć w to że ukochana osoba, którą zna się niemal tak
        > dobrze jak siebie, byłaby zdolna do czegoś tak okropnego

        a obwinianie kochanki zmienia jakoś stan faktyczny, który niezbicie świadczy o tym, że ta ukochana osoba była zdolna do czegoś tak okropnego?
        • varia1 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 17:15
          nie, oczywiście że to nie zmienia stanu faktycznego... z tym że odkrycie że się jest zdradzaną niewiele kobiet jest w stanie przyjąć na zimno i bez emocji... zazwyczaj dowiadują się o tym w momencie kiedy są jeszcze ciągle zaangażowane uczuciowo w ten układ i w takiej chwili jeszcze się wierzy, chce się wierzyć we wszystkie bzdury, poza oczywistą winą wiarołomnego partnera
          racjonalne myślenie przychodzi dużo później
    • gr.eenka Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 04:53
      bebeauty111 napisał(a):

      > winią kochankę, a nie swego wspaniałego i kochanego małżonka, który ślubował im
      > "miłość, wierność i uczciwość małżeńską"?
      no gdzie by tam miały obwiniać swojego biednego misia
      to wszystko wina tej lafiryndy :D
    • sootball Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 05:58
      Ale nad czym tu się zastanawiać?
      Bo to godzi w uczucia do tej osoby i jest bolesne.
      Więc wybiera się (nieświadomie lub mało świadomie) rozwiązanie mało racjonalne, ale też mniej bolesne.

      Kogo łatwiej byłoby Ci potępić, powiedzmy za oszustwo na kimś: obcą osobę, czy Twojego przyjaciela?
      • stara-a-naiwna Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 08:51
        BO trzeba mieć jaja - odwagę cywilną przed samą sobą i nazywać rzeczy po imieniu a nie chować głowę w piasek (i zamiatać śmieci pod dywan)

        Łatwiej jest zwalić winę na inną osobę niż wyciągnąć konsekwencje od tego kto jest naprawdę winny (i od tego od kogo konsekwencje można egzekwować)
        • sootball Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:21
          To raczej nie kwestia odwagi, tylko przedarcia się przez sprzeczne uczucia. Chociaż może inaczej definiujemy to samo. Ale wśród uczuć, z którymi się wtedy walczy strach nie jest najważniejszy.
          • stara-a-naiwna Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 15:54
            wiem, że strach nie jest najważniejszy, jest upokorzenie, wstyd i zawiedzenie się na kimś, poczucie oszukania

            ale jak to trochę opadnie jest racjonalizowanie - że to przecież "nie jego wina" tylko "jej"
            a odwagę trzeba mieć, żeby stanąć z problemem twarzą w twarz
    • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 08:55
      bo mężowie ci, odwagą kierując się wielką, kreują się zawsze na uwiedzionych i wziętych przemocą. w ostateczności: nie wiedzą, jak to się stało. pogubili się, blablabla.
      dziękuję za uwagę.
      • maly.jasio poczkaj. no to ja jestem wyjatkiem. 24.11.12, 13:39
        six_a napisała:
        w ostateczności: nie wiedzą, jak to się stało. pogubili się,


        poczkaj. no to ja jestem wyjatkiem.
        nigdy ad hoc i spontanicznie, a zawsze swiadomie i planowo.
        i dlatego nigdy sie nie wydalo, co i innym polecam.
        • six_a Re: poczkaj. no to ja jestem wyjatkiem. 24.11.12, 18:13
          tak, wyjątek - żona pewnie krzyżyk położyła, stąd ani jom ziembisz, ani grzejesz :)
    • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 08:57
      Bo są głupie. To może tłumaczyć też, dlaczego zostały zdradzone. Ciało i wygląd to nie wszystko.
      • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 08:59
        tak, wszystkie zdradzane są głupie. bardzo ładnie. brawojasiu.
        • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:10
          Brawojasiu, szósteczka za czytanie ze zrozumieniem i znalezienie w mojej wypowiedzi słowa "wszystkie". A śladów trotylu tam nie było?;)
          • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:15
            >A śladów trotylu tam nie było?;)
            będą obok śladów głupoty, musisz dobrze poszukać.

            wszystkie odnosi się do zbioru zdradzane i szukające winy u kochanki. chyba o tych mówiłaś czy nie?
            • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:17
              A jak tak to podtrzymuję. Wszystkie kobiety, które po zdradzie szukają winy u kochanki, a nie u faceta moją mocno nie w porządku z rozumkiem. Co może - ale nie musi - być jednym z elementów przyczyniających się do zdrady, bo trudno być wiernym głupiej babie. A z drugiej strony, jak sobie chłop głupią wybrał to pewnie sam za mądry nie jest, więc jedno warte drugiego.
              • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:21
                no dopsz, wszyscy gupi, ty mądra. wygrałaś.
                • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:24
                  Nie wszyscy. Jest bardzo wiele kobiet i mężczyzn, którzy w przypadku zdrady obwiniają po prostu osobę, która ich zdradziła.
                  • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:31
                    tak, ale to jest rzadkie i psychologicznie mało prawdopodobne, tym mniej im silniejszy związek emocjonalny. dokładnie tak samo jest w przypadku rodziny, szczególnie dzieci - rodzicom ciężko uwierzyć, że dzieciak nie wiem, ukradł, pobił - jeśli zachowanie w domu na nic takiego nie wskazywało - zawsze staje się wtedy do obrony tej osoby i/lub do obwiniania całego świata. tak to już bywa ciężko z tymy emocjamy, że znacząco wpływają na postrzeganie rozumowe:)
                    nie znaczy to jednak wcale, że ludzie tak reagujący, są głupi.
                    • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:34
                      Widać obracam się głównie z towarzystwie emocjonalnych potworów;)
                      Zresztą w domu też nikt mnie nie wybielał i nie robił ze mnie aniołka, którym nie byłam.
                      • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:42
                        >Widać obracam się głównie z towarzystwie emocjonalnych potworów;)
                        a tego, pszępani, to ja już nie wiem. ale na forum zdecydowanie wykazujesz tendencję do pomijania emocji swoich i czyichś oraz kierowania się wyłącznie rozumem/rozsądkiem czy czym tam. wygląda dobrze, ale w życiu się nie sprawdzi. Ty masz swoje emocje, nawet jakbyś je chciała schować, i drugi człowiek też będzie miał + jeszcze jego własny rozsądek/swoje interesy, niekoniecznie pokrywające się z Twoimi. +dodaj sytuację kryzysową typu zdrada i masz chaos gwarantowany.
                        • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:52
                          Niestety, trafiłaś w sedno. Gdybym się urodziła później pewnie miałabym zdiagnozowany jakiś zespół czegoś tam, defekt czy coś. To z jednej strony ułatwia życie w niektórych aspektach, ale z drugiej koszmarnie utrudnia.
          • ursyda Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:56
            Ja słyszałam strzały.
      • swiete.jeze Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:00
        Dołożyłaś swoją cegiełkę do poglądu, że wina jest zdradzanego, a nie zdradzającego.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:03
          swiete.jeze napisała:

          > Dołożyłaś swoją cegiełkę do poglądu, że wina jest zdradzanego, a nie zdradzając
          > ego.

          ale ona nie usprawiedliwia zdradzających a jedynie krytykuje kobiety, które pomimo iż zostały zdradzone próbują usprawiedliwić misia zamiast pogonić gdzie pieprz rośnie :)

          • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:09
            >kobiety, które pomimo iż zostały zdradzone próbują usprawiedliwić misia zamiast pogonić gdzie pieprz rośnie :)

            jest też taka opcja, że dla niektórych związek z misiem może być ważniejszy niż pokazówka w rodzaju: kop za drzwi i idźmy na forum się pochwalić.
            • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:12
              Ależ ja nie mam nic przeciwko związkom otwartym. I nie uważam, że w każdym związku priorytetem ma być wyłączność seksualna. Ale jeśli decydujesz się na taki związek to potem miej pretensje do siebie i misia, a nie do zuej, zuej kobiety, bo go przeleciała.
              • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:14
                a to to jest o związkach otwartych? to przepraszam, chyba tematy pomyliłam.
                jakby było o otwartych, to nikt by się nikogo nie czepiał, ani faceta, ani kochanki.
                • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:15
                  No jeśli dla kogoś priorytetem jest związek z misiem, który zdradza to chyba chce związku bez wyłączności seksualnej, bo inaczej by misia kopnął w zadek. A pretensje do kochanki naprawdę fatalnie świadczą o kobiecie i jej umysłowości.
                  • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:19
                    > No jeśli dla kogoś priorytetem jest związek z misiem, który zdradza to chyba

                    nie zajmuję się ustalaniem, co dla kogo ma być ważne, i tobie też polecam.

                    >A pretensje do kochanki naprawdę fatalnie świadczą o kobiecie i jej umysłowości.
                    chyba czegoś nie dostrzegasz, właściwie to w ogóle nie dostrzegasz pozycji misia w tym wszystkim oraz tego, jak miś tę zdradę rozegrał wobec żony. żona zwykle kochanki nie zna, jej obraz ma dzięki MISIOWI właśnie. więc jak już tak strasznie chcesz się przyczepić, to czep się misia i tego jak przedstawia zdradę osobie, która go (optymistycznie zakładam) KOCHA.
                    • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:22
                      Ale jak żona wierzy w opowieść w stylu:
                      "kochanie, szaleję za tobą, nie wiem jak to się stało, ale ta Zośka to mi dała herbatę, potem zachciało mi się nagle spać a jak się rano obudziłem to Zośka była ze mną w łóżku, a obok leżały zużyte prezerwatywy"
                      to jak ocenić jej rozum?

                      • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:27
                        a jego rozum jak ocenić? :)
                        • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:29
                          Równie nisko, bo
                          1. wybrał głupią babę na żonę
                          2. kłamiący wiarygodnie jest tylko świnią, kłamiący nieumiejętnie jest głupią świnią
                          • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:34
                            no już napisałam wyżej, to nie będę powtarzać. klasyfikowanie takich ludzi jako głupich jest wygodnym uproszczeniem. nie widzę sensu w takim porządkowaniu świata poza tym, że można się pocieszyć i wywyższyć: och, ale ja to bym się mądrze zachowała. bo taaaaaaka mądra jestem.
      • light_in_august Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:39
        Obyś się nigdy nie zdziwiła... ;)
    • twojabogini Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 09:31
      Obiektywnie - kochanka w relacji mąż żona winy nie ponosi. Możemy jedynie nisko ocenić jej poziom etyki, ale taka pani przysięgi nikomu nie składała. Bezpośrednią winę ponosi pan mąż. Bo złamał przysięgę. Dla niektórych wiarołomstwo to styl życia i wtedy żony są po prostu ofiarą oszustwa ze strony palanta, który do czego innego się zobowiązał, a co innego z pełną świadomością praktykuje.
      Zdradzane żony, które zdecydują się obwinić męża, automatycznie przypisują go do tej kategorii. Dlaczego? Bo to pozwala nadal nie zastanawiać się nad tym czy w jakiś sposób się nie przyczyniły. To samo zresztą robią zdradzani mężczyźni - nie są zdradzani przez żony, tylko przez dz.wki. Bo najważniejsze to samej/samemu być kryształem.
      • sootball Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:26
        Ale tu trzeba jeszcze wziąć pod uwagę o czym mówimy - o emocjonalnej jatce tuż po odkryciu zdrady, czy o wnioskach, do jakich ktoś doszedł, powiedzmy w kilka lat po zdradzie. Bo to mogą być kompletnie różne rzeczy.
      • sootball Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:31
        I zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że obiektywne spojrzenie na sprawę w momencie dowiedzenia się o zdradzie to nie jest coś, co jest najlepsze w tym czasie, bo w tym czasie są ważniejsze sprawy na głowie: na przykład jak się nie rozpaść na kawałki. Widzenie sytuacji w krzywy sposób jest w tym czasie metodą na przetrwanie, a czas na żeby wyciągać jakieś sensowne wnioski, przychodzi później. Co nie znaczy że każdy te wnioski wyciągnie.
      • gambas-gambas Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 17:21
        > Obiektywnie - kochanka w relacji mąż żona winy nie ponosi. Możemy jedynie nisko
        > ocenić jej poziom etyki, ale taka pani przysięgi nikomu nie składała.

        O właśnie, bo mnie się czasami flaki przewracają od czytania o "winie" kochanki.
    • coffei.na bo są przekonane 24.11.12, 09:33
      że przecież one nie zawiniły-są czyste jak łza,a misio przecież by nigdy czegoś takiego nie zrobił-bezkrytyczne aż boli...
      ale wina zawsze leży po obu stronach-i jakoś tak chcąc nie chcąc przechyla się bardziej w stronę faceta..:P
      • jeriomina Re: bo są przekonane 24.11.12, 10:04
        > ale wina zawsze leży po obu stronach-i jakoś tak chcąc nie chcąc przechyla się
        > bardziej w stronę faceta..:P
        Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Ale co do winy leżącej po obu stronach, bardzo często faceci ten argument przytaczają. Bo była "złą żoną" więc ją zdradziłem. A czasem to naprawdę już nie wiadomo, jak dogodzić. Dać mu rodzinę, ciepło i obsługę = stracić seksapil, oswoić za bardzo, więc jest powód, żeby znaleźć sobie kochankę, która ten seksapil i nowość w sobie będzie miała. Nie dać mu rodziny, być czymś na kształt niedostępnej zołzy, by zawsze czuł zainteresowanie = ta kobieta nie ma w sobie uczuć rodzinnych, więc jest powód, żeby znaleźć sobie kochankę i zrobić jej dziecko.
        Nie utrafisz.
        • coffei.na masz rację Jerominko :) 24.11.12, 10:12
          najlepiej by taki facet żył ciągle w niepewności: jednego dnia słodka jak malina a drugiego od progu w ryło...
          myślę,że najważniejsze by odnaleźć złoty środek-jeden facet chce żonę wizytówkę i czy w domu ma chlew,używają wyłącznie plastykowej zastawy-nieistotne-zona ma wyglądać :)
          drugi woli popapusiać i mieć kobietę na każde zawołanie..
          tak jak piszesz- jeszcze się taki nie narodził co by każdemu dogodził...
          ale z tym plaskaczem to spróbuj-mina kochasia bezcenna :)
          • gambas-gambas Re: masz rację Jerominko :) 24.11.12, 17:19
            > myślę,że najważniejsze by odnaleźć złoty środek

            A ja sadzę, że najlepiej pomyśleć przede wszystkim o własnych potrzebach, a nie spędzić życie myśląc o tym, jak tu chłopu dogodzić i co zrobić, żeby nie skoczył w bok.
        • damka9 Re: bo są przekonane 24.11.12, 17:13
          jeriomina napisała:


          > y, być czymś na kształt niedostępnej zołzy, by zawsze czuł zainteresowanie

          haha o czym Ty pieprzysz, dziewczę?
          • kominiarka0 Re: bo są przekonane 24.11.12, 21:58
            Kiedyś czytałam bloga laski, która właśnie tak twierdziła. Jak to właśnie faceta przy sobie zatrzymać. Że to raz będzie boginią seksu, a raz niedostępna i takie tam. Po jakimś czasie blog niestety zamienił się w opisywanie jej rozpaczy (niestety bo dziewczyna naprawdę przeżyła dramat) po zdradzie kolesia. Facet obwinił oczywiście ją, a tak naprawdę po prostu chciał pobzykac kogoś nowego. Nie ma co szukać złotych środków i myśleć o tym, co zrobić żeby łaskawca zechciał być uczciwy.
            • konrado71 Re: bo są przekonane 24.11.12, 23:06
              hahahaa bo na blogu tak pisała jakaś frustratka to na pewno był dobry wzorzec, bezkrytyczna wiara w treść w internecie. nawet na wikipedi niema gwarancji:)
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:00
      > Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie zawsze
      > winią kochankę, a nie swego wspaniałego i kochanego małżonka

      Żeby chronić poczucie własnej wartości (a właściwie jego resztki): mężuś nie zrezygnował ze niej, bo była dla niego, dajmy na to, nie dość atrakcyjna – to zła kochanka go zabrała podstępem.

      Ponadto obie płcie postępują w takich razach analogicznie, jak sądzę.
    • samuela_vimes Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:06
      bo kochany miś nigdy nie jest winny, wszak to miś który zapewniał o uczuciu i niejednokrotnie ślubował je pierścieniem i obręczą.
      • stalyczytelnik6 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 26.11.12, 14:50
        samuela_vimes napisała:

        > bo kochany miś nigdy nie jest winny, wszak to miś który zapewniał o uczuciu i n
        > iejednokrotnie ślubował je pierścieniem i obręczą.
        co doprowadziło ciebie do obłędu z zazdrości, bo tego nie masz hahahahahaha
    • ursyda Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 10:24
      Ależ z mężczyznami bywa dokładnie tak samo. Ile razy mąż zostaje z żoną choć przez nią nie mieści się z rogami w futrynę i obwinia tego drugiego co ją zbałamucił?
      Kiedyś dawno, dawno temu rozmawiałam z facetem, który wcześniej był zdradzony i spytałam czy ma poczucie, że czegoś zaniechał, czy gdyby mógł cofnąć czas to coś by zmienił, zrobił inaczej. Myślałam, że mi powie, że już w życiu by się z tą kobietą nie związał a on odpowiedział, że "zabiłbym tego xuja". Byłam w szoku. Zupełnie nie rozumiał, że to nie kwestia tego gościa była. Więcej, nawet nie dał sobie tego wytłumaczyć.
    • wersja_robocza Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 13:32
      bebeauty111 napisał(a):

      > winią kochankę, a nie swego wspaniałego i kochanego małżonka, który ślubował im
      > "miłość, wierność i uczciwość małżeńską"?

      Bo właśnie ślubował im tę miłość i wierność i trudno pogodzić się z myślą i przyznać, że misiu zawiódł. Więc łatwiej udawać, że nieświadomy misio został wciągnięty w intrygę przez niemoralną zdzirowatą łowczynię cudzych mężów. W efekcie winą obarczona jest osoba z zewnątrz, miś pozostaje niewinny, związek pozostaje uratowany i życie może toczyć się dalej. Poza tym w gre wchodzą wspólne sprawy, dzieci, majątek i nierzadko przeżyte lata.
    • maly.jasio szare komorki jeszcze dzis nie pracuja ? 24.11.12, 13:36
      bebeauty111 napisał(a):
      > winią kochankę, a nie swego wspaniałego i kochanego małżonka, który ślubował im
      > "miłość, wierność i uczciwość małżeńską"?


      ze stawiaja takie dziecinne pytania ?
      z czystej kalkulacji. z chlopa moze beda jeszcze ludzie, gdy mu sie da druga szanse,
      wiec trza wszystko zwalic na kochanke.


    • brak.polskich.liter Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 14:25
      Bo tak jest latwiej. Redukcja dysonansu poznawczego, ot co.
    • georgia241 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 15:20
      Bo kochają a to daje taryfę ulgową.
    • mirtillo25 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 16:39
      Z żonatymi zadają się tylko desperatki... Bo jak można nazwać kobietę, która wiąże się z facetem - tchórzem, który nie ma odwagi zakończyć małżeństwa? Żeby było śmieszniej - sporo z nich wierzy w to, że "misiu" zostawi w końcu swoją żonę i będą żyli długo i szczęśliwie :D
      • wersja_robocza Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 16:42
        No chwila. Kochanki to desperatki, które wierzą misiom. A te żony misiów to co? One też wierzą swoim misiom, ze będą żyli długo i szczęśliwie. A przynajmniej długo. One też są desperatkami?
        • gambas-gambas Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 17:27
          Wychodzi na to, że w takim układzie mis ma najlepiej, niezależnie od tego, co zrobi i czy żona się dowie. I to niestety często jest prawda.
          • konrado71 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 23:20
            maja najlepiej faceci bo zony czasem nie maja wyjscia:)
    • gambas-gambas Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 17:20
      Bo tak jest łatwiej. A że to samooszukiwanie się - nie pierwsze i nie ostatnie w życiu człowieka.
    • spiderman47 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 17:45
      poniewaz ta kobieta wlazi z buciorami w ich zycie i przyczynia sie do rozpadu rodziny.
      winni sa oboje, on i kochanica.
    • lazy.eye Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:14
      Trudno winić faceta, który sobie bzyka na boku bez angażowania się. Co innego kochanka, która wyciąga łapki po cudze.
      • gambas-gambas Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:23
        Widzę, że limit sensownych postów w tym wątku się wyczerpał.:)
      • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:27
        a żony też tak mogą bez zaangażowania czy tylko mężowie mogą?
        • lazy.eye Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:39
          Z żoną to inna sprawa. Facet cudzego dziecka do domu nie przyniesie, z kobietą takie ryzyko istnieje.
          • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:52
            >Facet cudzego dziecka do domu nie przyniesie,
            zara cudze, a swojego nie może przynieść?
            • konrado71 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 23:37
              zaraz forumowe feministki matki polki go zjedza:x
              • six_a Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 25.11.12, 12:44
                > forumowe feministki matki polki
                trzeba było jeszcze kury domowe dorzucić.
                • konrado71 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 26.11.12, 20:49
                  dobrze kuro domowa:P
          • leniwy_pierog Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 25.11.12, 06:25
            Czyli bezpłodne, po menopauzie lub ze spiralą mogą
            • pani_frig Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 25.11.12, 12:39
              nie ma co się rzucać do gardła lazy'emu, on po prostu dmucha na zimne, przecież nie będzie zaglądał w majty anonimowym kobietom
          • lizzy1 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 27.11.12, 16:21
            lazy.eye napisał:

            > Z żoną to inna sprawa. Facet cudzego dziecka do domu nie przyniesie, z kobietą
            > takie ryzyko istnieje.


            Atam! Jak chłop na boku przyrobi dziecko, to musi płacić alimenty, a to oznacza, że budżet domowy zostaje poważnie uszczuplony i to jest strata. Jeśli natomiast baba pójdzie w tango i coś przyrobi, budżet domowy zwiększa się o wpływy z alimentów i to już jest zysk ;-P
    • anna_sla Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:34
      a kto powiedział, że nie? Swoją drogą, że od kobiety kobiety wymagają więcej, powinno istnieć coś takiego jak solidarność jajników ;)
    • light_in_august Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 18:49
      Nigdy w takiej sytuacji nie obwiniałabym kobiety-kochanki. W końcu to nie ona by mi naobiecywała, nie ona by mnie oszukała i zdradziła. Jedyne, co może boleć, to fakt, że skusiła się na zajętego, na "mojego". No ale gdyby zajęty nie chciał, to by tematu nie było. Więc w moich oczach winien tylko on i tylko do niego miałabym żal.
    • kominiarka0 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 21:34
      Myślę, że pewnie to jest jakiś rodzaj samoobrony. Ufa się takiemu facetowi, kocha się go a tu się okazuje, że ten jedyny kłamie i zdradza. To raczej cios i pewnie wielu kobietom trudno w to uwierzyć, przynajmniej na początku. Druga rzecz to jednak silne stereotypy typu: kobieta jest zawsze winna, jak suka nie da to.. i tym podobne brednie.
      I jeszcze jedno: wielu z takich facetów to nieźli manipulanci. Mówię o tych, którzy zdradzają dla urozmaicenia, bo skok w bok to przecież się facetowi należy jak psu kiełbasa. Trzeba się trochę wysilić, żeby zbajerować potencjalną kochankę, trzeba też nieźle kłamać i kombinować, żeby romans się nie wydał. Taki manipulant nie ma problemu z tym, żeby jak się sprawa rypnie zwalić wszystko na tą straszliwą babę, która go tak uwodziła, no tak szalała że on nie miał wyjścia, boby sobie coś zrobiła :-) Jak się nie uda to zwali na żonę.
    • alienka20 Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 24.11.12, 22:19
      Chyba jestem jakimś wyjątkiem, bo gdy zobaczyłam sms-y do dziuni z netu w komórce eksia zbluzgałam go od tępych xujów i kłamców. A dziewczynie napisałam sms-a, że życzę powodzenia w związku z kłamczuchem. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom. Odchorowywałam parę miesięcy ten związek, zwłaszcza, że jeszcze musieliśmy się wzajemnie znosić, ale w końcu się wyprowadził a potem poleciał do Irlandii i mialam spokój.
    • lusseiana Re: Dlaczego w przypadku zdrady kobiety prawie za 25.11.12, 12:17
      Bo prawie każda chce wierzyć, że to właśnie ona wyszła za księcia na białym koniu. A tacy nie zdradzają. Łatwiej ciskać gromy na podstępną szmatę, która misia "uwiodła", niż przyznać się przed samą sobą, że ma się za męża szmaciarza z mózgiem w spodniach, bo to również w prostej linii prowadzi do konkluzji, że albo samej nie jest się bez winy, albo przed ślubem także miało się oczy (i rozum) nie po tej stronie głowy, co trzeba. A to już jest trudne i stanięcie z tym twarzą w twarz niestety boli.
    • czerwony.melon Nie tylko zdradzana kobieta wini kochankę Inni też 26.11.12, 22:03
      Nie tylko zdradzana kobieta wini kochankę niewiernego, zamiast jego samego.

      Inni ludzie tez tak postępują!

      Przykładem jest Agnieszka Włodarczyk. Mikołaj Krawczyk zostawił swoją partnerkę z dwójką małych (kilku czy kilkunastomiesięczne bliźnięta) NIEPEŁNOSPRAWNYCH dzieci. I związał się z Agnieszką. Producenci serialowi wiedzą, że to odebrało sympatię ludzi Agnieszce, a nie niewiernemu Mikołajowi. Dlatego to ona teraz nie dostaje ról i została wyrzucona z dotychczasowej, a jemu nadal dają pracę.
      • 1952.r Re: Nie tylko zdradzana kobieta wini kochankę Inn 27.11.12, 08:43
        Młodzieży miła :) Kobiety i Kobietki, zapamiętajcie sobie na całe życie. Każdy chłop zdradza bez wyjątku, bez względu na uczucia jakimi darzy swoją partnerkę. Jeśli nie nagminnie to skok w bok murowany.
      • gambas-gambas Re: Nie tylko zdradzana kobieta wini kochankę Inn 27.11.12, 16:35
        Patriarchalne społeczeństwo, ot co. Jakoś dziwnie w odwrotnym przypadku, kiedy mężatka zdradza, nikt nie lamentuje nad biedną, uwiedzioną, omotaną naiwniaczką, tylko znowu to ona jest szmatą, która się puściła. Obrzydliwe to. :/
        • mallwia Re: Nie tylko zdradzana kobieta wini kochankę Inn 27.11.12, 20:54
          gambas-gambas napisała:

          > Patriarchalne społeczeństwo, ot co. Jakoś dziwnie w odwrotnym przypadku, kiedy
          > mężatka zdradza, nikt nie lamentuje nad biedną, uwiedzioną, omotaną naiwniaczką
          > , tylko znowu to ona jest szmatą, która się puściła. Obrzydliwe to. :/

          Łatwiej jest wyzwać od szmaty i kur.y niż pomyśleć co skłoniło moją kobietę do zdrady,czego jej nie dałem.Przecież mężczyźni są zbyt idealni,by o takich głupotach myśleć,lepiej rzucić się w wir pięknych i podniecających kobiet,pozostawiając wszystko za sobą:)


          cziken1990.wrzuta.pl/audio/7VADMI8czTn/clint_mansell_-_together_we_will_live_forever_the_fountain_soundtrack




Inne wątki na temat:
Pełna wersja