kanolcia27
27.11.12, 21:57
przepraszam za infantylny watek wieczorowa pora, ale nie umiem rozgryzc znajomego z pracy... zacznijmy od tego, ze pracujemy w tej samej firmie, ale na innych dzialach. nigdy nie mialam okazji poznac go osobiscie, ale widujemy sie codziennie. zauwazylam, ze jak tylko mamy okazje sie gdzies spotkac on patrzy na mnie i bardzoczesto nie peszy go moje odwzajemnione spojrzenie... chcialam zaprzestac tej dziecinady, ale musze przyznac, ze bardzo mnie zaintrygowal... pod wzgledem fizycznym jest jak najbardziej w moim typie. nie wiem co o tym myslec, dlaczego on tylko patrzy, a nie podejdzie, nie przedstawi sie... czy sadzicie, ze takie zachowanie swiadczy o niedojrzalosci, czy po prostu pan chce sobie podbudowac ego sprawdzajac, jakie zainteresowanie wzbudzi u kobiety. czy mu sie w ogole podobam, a jesli tak to dlaczego sie nie umowi?