Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną?

27.11.12, 23:17
Słuchajcie: martwię się trochę o swojego kolegę ze studiów, ponieważ kolega ten, jak sądzę, zwariował. :(

Najpierw nie mógł długo, długo znaleźć swojej, jak to się mówi, drugiej połówki, a kiedy już znalazł kandydatkę, to dostał od niej siarczystego kosza – wówczas pisał wiersze, których głównym składnikiem były błędy językowe, i publikował je na blogu. Aha, to ważne: wiersze były pisane polszczyzną, takie w każdym razie było zamierzenie autora.

Potem student ten znalazł jakąś nową dziewczynę, która niestety po niejakim czasie z nim zerwała (czemu się znowu nie ma co aż tak bardzo dziwić). Tak to, biedaczek, przeżył, że z tego wszystkiego przerzucił się (co za ulga!) na prozę, tyle że… pisaną łamaną angielszczyzną. Garść wyimków:

Yesterday was The 'no' day, The 'no' day is a day when you mostly hears 'no'.

Do you believe in destiny? I'm curious, if you believe in destiny, that somewhere in the world should be the only person mean to us. When I was buying this gorgeous ring, I didn't think, that she wasn't this one girl, meant to me.

I'm tired of this, I'm really want live normally, just like before this.

I tak dalej, w tym stylu. What the fuck!? – aż chciałoby się zawołać. Czy rzeczywiście niepowodzenia miłosne mogą do tego stopnia odciąć człowieka od rzeczywistości? A może macie jakieś swoje przykłady ludzi, którzy zaczęli się dziwnie zachowywać w wyniku takich przykrych zdarzeń?
    • six_a Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:28
      spoko: i right therfour eye 'em

      widzisz przecież że wszystko right?
      nie ma się o co martwić.
    • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:29
      Konczcie juz szybciej te studia bo piekrzycie pierdoly i narazacie nas na koszta. Darmozjady.
      • six_a Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:34
        studia były w czasie przeszłym. tera już żrom za swoje.
        • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:40
          Jak to ? A oni juz nie studiuja? Ja sie nie bede dokladac do zarcia dla przyszlych nierobow. Ja w moim zakladzie pracy pracuje i te blogi mnie nie przekonuja. Uwazam ze obecni studenci nas oszukuja.
          • six_a Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:47
            >A oni juz nie studiuja?
            jeden na pewno nie, a drugiego to tylko z wierszy znam, to co ja wim, pani, nic.

            > Uwazam ze obecni studenci nas oszukuja.
            niestety nie mogę się z tym zgodzić, najbardziej oszukują studenci nieobecni.
            • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:50
              Nas studenci oszukuja bo my mamy myslec ze oni beda mieli prace. Robia to specjalnie. Na zlosc.
              • six_a Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:58
                > Robia to specjalnie. Na zlosc.
                czyli w normie.
                • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:01
                  To jest mowa nienawisci szeptem.
                  • six_a Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 11:19
                    coooo? nic nie słyszę, musisz głośniej.
                    głoś-niej.
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:53
              > >A oni juz nie studiuja?
              > jeden na pewno nie, a drugiego to tylko z wierszy znam

              Nie znam dalszych losów edukacyjnych poety studenta (znam jedynie losy, że tak powiem, sentymentalne, z bloga), ale chyba już nie studiuje. No, chyba żeby był na studiach doktoranckich, co swoją drogą jest całkiem prawdopodobne.

              > > Uwazam ze obecni studenci nas oszukuja.
              > niestety nie mogę się z tym zgodzić, najbardziej oszukują studenci nieobecni.

              :)
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:48
            > Uwazam ze obecni studenci nas oszukuja.

            Bardzo się z tym zgadzam. Ponadto sami studenci również są oszukiwani, przez wykładowców, którzy z kolei są oszukiwani przez system. Wytworzyło się zatem coś w rodzaju kolejności oszukiwania, analogicznej do kolejności dziobania w kurniku.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:45
        > Konczcie juz szybciej te studia bo piekrzycie pierdoly i narazacie nas na koszta.
        > Darmozjady.

        Zaszło bardzo przykre dla mnie nieporozumienie. Znam tego człowieka ze studiów, owszem, ale ja już oczywiście nie „studiuję”, i to od wielu lat. Jak w ogóle możesz mnie o coś takiego podejrzewać?
        • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:54
          Nic. Tak sie tylko zdenerwowalam spokojnie.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:12
            > Nic. Tak sie tylko zdenerwowalam spokojnie.

            Powinnaś, moim zdaniem, przyjąć pocieszenie, jakie niesie ze sobą religia. Zupełnie jak mój kolega:

            In god I trust (...) I believe that every my step is a part of his huge plan, and it will lead me to true love.
            • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:19
              Poki co potrafie jeszcze haftowac i robic na drutach. Ale dzieki za troske.
    • light_in_august Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:37
      Po...płakałam się ze śmiechu :D
      Jak mnie kiedyś jeden student kopnął w zad, to miałam podobnie. Tydzień to trwało (byłam wtedy singlem przez tydzień, tak, to było wtedy!) i zaskutkowało chyba nieco lepszą prozą, ale mimo wszystko wciąż dość kiepską...
      Niech się chłop chociaż werbalnie wyżyje, co mu żałujesz.
      • rurzowiutki Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:59
        wow
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:56
      Ludzie potrafią się zastrzelić(o ile mają broń :D) z powodu rozstania, a co dopiero kiepską prozę pisać...
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:05
        > Ludzie potrafią się zastrzelić(o ile mają broń :D)

        W rzeczy samej! Na śmierć, nomen omen, zapomniałem o historii Wertera z „Cierpień młodego Wertera”. Chociaż jeśli dobrze pamiętam treść tego nieocenionego dzieła, to trudno powiedzieć, by bohater potrafił się zastrzelić – w tym kłopot, że właśnie nie potrafił, a nieumiejętność ta przysporzyła mu długiej i bolesnej agonii z głową na, bodajże, sekretarzyku (jeśli, jak powiadam, dobrze pamiętam treść lektury).
        • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:12
          Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół książki.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 09:13
          Jak uczy klasyka filmu w osobie Billego Wilder właściwe miejsce na postrzelenie się po rozstaniu to kolano. :)
    • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 27.11.12, 23:59
      By nie byl studentem by se spokojnie kafelki kladl. Spokoj, cisza, czasem szlifierka. Relaks, kasa w przedplacie.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:08
        > By nie byl studentem by se spokojnie kafelki kladl. Spokoj, cisza, czasem szlifierka.
        > Relaks, kasa w przedplacie.

        Muszę przyznać, obywatelko, że macie bardzo zdrowe poglądy. Szkoda, że mój zapał rewolucyjny ostygł i nie jestem już krytykiem systemu edukacji – moglibyśmy działać razem przeciw systemowi. Że też nie zauważyłem Cię na forum wcześniej, niech to szlag!
        • wpieniona Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:28
          Prosze Pana, nie trzeba dzialac przeciwko temu systemowi. On sam sobie gola strzela. I tylko mam nadzieje, ze za 7 lat sie to zmieni.
    • saraisa Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:30
      no rzeczywiście, straszne to! ja takie pseudo filozoficzne rzeczy pisałam, jak miałam 15 lat :P a czy zwariował? nie powiedziałabym, raczej dał ujście swojej "filozoficznej" naturze ;), która drzemała w nim od zawsze, a wreszcie się napatoczyła - według niego - okazja. nic nie jest w końcu tak ograne jak nieszczęśliwa miłość w końcu.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 00:53
        > ja takie pseudo filozoficzne rzeczy pisałam, jak miałam 15 lat :P

        Czy również po „angielsku”?
    • zeberdee28 Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 01:40
      Może by nie dostał kosza gdyby nie mówił dziewczynie że ona jest 'mean'.
    • nie.mam.20 alesz to jusz byuo 28.11.12, 07:50
      Tekst linka
    • panna_wanna1 Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 07:53
      Daj spokój, ciebie też nie da się czytać jak zaczynasz o edukacji, bez przerwy w ten sam żałosny sposób. Wszyscy jesteśmy śmieszni czasami. Facetowi przejdzie miejmy nadzieję, w końcu spotka kogoś, kto go doceni, może w ten sposob poznaje własne emocje.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 09:10
        > Daj spokój, ciebie też nie da się czytać jak zaczynasz o edukacji, bez przerwy
        > w ten sam żałosny sposób. Wszyscy jesteśmy śmieszni czasami.

        Żarty na bok! Gość jest przekonany, że ma na imię Michael, a jego przyjaciele to kolejno Ann, Kate i „Cris”. Doprawdy, biedak stracił łączność z rzeczywistością.

        > Facetowi przejdzie miejmy nadzieję, w końcu spotka kogoś, kto go doceni

        Przypuszczalnie pozna. Cytuję: „I know that sometime everything will be fine, but when? That is right question...”. Nie wiem tylko do końca, co właściwie miałby ten ktoś docenić, no, ale może coś się znajdzie.

        > może w ten sposob poznaje własne emocje.

        Zapewne tak, pytanie, czemu koniecznie musi to robić w języku angielskim. Zresztą, po polsku szło mu niewiele lepiej.
    • jeriomina Re: Czy można zwariować po rozstaniu z narzeczoną 28.11.12, 09:22
      Ja pisałam wiersze w liceum.
      Ale to, że po rozstaniu jest ciężko, to chyba każdy wie. Zwłaszcza, jeśli się nie jest stroną inicjującą rozstanie i w dodatku jest się mocno zaangażowanym. Mnie zdarzyło się to raz. Jednakże po czasie przyszła wiedza na temat tego kogoś i można to streścić następującym powiedzeniem "Opłakiwałem gorycz fiaska, zanim spostrzegłem że to łaska" :)
    • nie.mam.20 pisanie jest wskazane jako forma terapii 28.11.12, 10:54
      pisz i wyrzucaj, czytac nie musisz.
Pełna wersja