Dodaj do ulubionych

Horror ze szwagierką, pomóżcie.

05.12.12, 21:09
Cześć wszystkim, zakładam ten wątek, ponieważ nie mogę sobie poradzić z problemem. Moim problemem jest szwagierka:) a dokładnie kontakty z nią. Ze swoim mężem jestem ponad siedem lat, w tym roku braliśmy ślub. Ze szwagierką i teściami widywałam się rzadko, ponieważ studiowaliśmy daleko no i bywałam u nich tylko na święta. Po studiach przeprowadziliśmy się bliżej i zaczęły się problemy. Moja szwagierka ma za złe jakiekolwiek pozytywne uczucia czy gesty którymi darzą mnie ludzie z otoczenia, np z rodziny męża. Gdy studiowałam, jak tylko teściowie czy ktokolwiek pytał jak tam studia, zaraz przerywała i zaczynała mówić o sobie (nie studiowała, siedziała w domu bo nie chciała pracować). Gdy zaczęłam pracę i jak tylko się ktoś o nią pytał, było to samo (bardzo długo nie pracowała, nie chciało jej się). Nadmienię, że ja nie mam zwyczaju mówić o sobie, przechwalać się czy coś w tym stylu. Cenię sobie prywatność i dopiero jak ktoś pyta to opowiadam np. o pracy. Przy niej zawsze starałam się tego unikać, żeby nie sprawiać jej przykrości. W momencie gdy ona podjęła pracę, wszystkim opowiadała tylko o niej, nie było mowy o tym by ktokolwiek inny mógł coś mówić. Dodam że rodzina jest dość duża i wielokrotnie nikt się nie mógł odezwać. Największy problem pojawił się przed moim ślubem. Robiła wszystko żeby tylko zepsuć mnie i mężowi humor. Obgadywała na każdym kroku że bierzemy tylko ślub cywilny, na który wprosiła się z obcym dla wszystkich facetem, a wiedziała że jest to impreza kameralna. To znaczy ona była zaproszona, ale przez teściową poinformowała że przyjedzie z kimś. A gdy spytałam czy będą na obiedzie w restauracji to zostałam obrzucona wyzwiskami. Do ostatniej też chwili nie było wiadomo czy będzie na ślubie. W końcu nie zamawialiśmy obiadu dla niej i jej niby partnera bo powiedziała że ich nie będzie. A w środku obiadu zadzwoniła do teściowej czy ma przyjechać na obiad. Wszystko co tylko jest możliwe, stara się nam obrzydzić. Na sam ślub ubrała się i zachowywała jak ździra. Do nikogo z mojej rodziny się nie odezwała, nie powiedziała nawet dzień dobry. Gdy kiedyś na chwilę wpadła do nas z teściami, to skrytykowała nasz dom, że mamy starą krajalnicę w kuchni:) Ona mieszka z rodzicami, chwilowo zajmuje się dzieckiem brata i wynajmuje mieszkanie. Przy każdej możliwej okazji krytykuje mój wygląd. A to grubo w tym wyglądam, a to coś jest niemodne itp. Nie chce wywoływać rodzinnych kłótni, szczególnie że ona jest ulubienicą mamusi a ja nie chcę iść z teściową na noże. Unikam jakichkolwiek sytuacji podczas których musiałabym być w jej towarzystwie. Niestety idą święta, a rodziców trzeba odwiedzić. Na samym początku starałam się być miła, myślałam że jest nieporadna i dlatego mi zazdrości. Że lepiej mi się ułożyło. Z biegiem lat zaczęłam ją nienawidzić, bo nie potrafię za cholerę zrozumieć, że można mieć do kogoś pretensje o lepszą pracę. Szczególnie, że jak jak orałam na studiach 5 lat, to ona w tym czasie nie robiła nic. Albo o męża czy cokolwiek innego. Ja niesamowicie ciężko pracuję żeby dobrze mi się układało i prywatnie i w pracy. Odkąd ją znam, przepracowała kilka miesięcy, poza tym siedziała w domu z rodzicami i wyciągała od nich kasę. Poradźcie, jak zacząć ją ignorować, ona mnie niszczy co raz bardziej.
Pozdrawiam,
Karola.
Obserwuj wątek
    • fomica Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 05.12.12, 21:19
      Szwagierka Samo Zło :)
      W sumie to masz bardzo komfortową sytuacje - szwagierka ma wyłącznie wady a ty masz wyłącznie zalety, więc przynajmniej nie musisz przeżywac dylematów moralnych kto ma rację i czy dobrze zrobiłam, bo przeciez to oczywista oczywistość kto tu ma racje, no nie?
    • lonely.stoner Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 05.12.12, 21:48
      A gdy spytałam czy będą na obiedzie w restauracji to zostałam obrzucona wyzwiskami.

      o, i w tym miejscu nalezalo strzelic focha i jej po prostu nie zaprosic ani na slub i ani nigdzie i miec swiety spokoj do konca zycia. Przestan byc taka swieta grzeczna dziewczynka i tupnij porzadnie noga, no chyba ze lubisz jak ktos Cie poniewiera.
      JA z doswiadczenia wiem- ze z takimi osobami niestety nie ma sie co cackac bo co nie zrobisz bedzie zle, najlepiej raz a porzadnie skonczyc takie znajomosci. Mialam wczesniej swietny powod ktory szwagierka sama Ci podsunela jak na tacy. Teraz musisz poczekac na swieta az zacznie jakas burde- ubierz sie w najlepsze ciuchy, pochwal sie awansem- zrob wszystko zeby bulgotala z zazdrosci i wylala Ci na glowe barszcz swiateczny- to rozwiaze sprawe na amen!
    • pesto.genovese Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 05.12.12, 21:58
      Przede wszystkim powinnaś porozmawiać z mężem. On Cię nie broni i nie tłumaczy siostrze, że głupio się zachowuje? Czy nie widzi jej zachowania? To może niech on załatwia wszystko co macie z kobietą do załatwienia?

      Pomogłoby też ustalenie, czy kobieta zachowuje się tak tylko wobec Ciebie czy wobec wszystkich. Jeśli wobec wszystkich i taka po prostu jest to olej, bo i tak jej nie zmienisz.
        • zuzi.1 Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 05.12.12, 22:30
          Twoja szwagierka jest toksyczna, kieruje nią głównie zazdrosc, przeczytaj książkę "Toksyczni ludzie", ona się nie zmieni, możesz jedynie zmienic swój stosunek do niej, tzn. przestac reagowac na jej zachowania emocjonalnie, olac ją kompletnie i traktowac jak powietrze. Ci ludzie tacy są, norma to fochy, obrazanie się, konfliktowosc, szantaże emocjonalne i tego typu zagrywki. Gdy zobaczy, że jej zachowania nie wzbudzają w Tobie żadnych emocji, wówczas będzie bezsilna. Nie zaprzestanie swoich zachowań, ale dla Ciebie to już nie będzie miało żadnego znaczenia. Nie musisz silic się na uprzejmosc odnosnie jej osoby, powiedz wyraznie męzowi, że jeszcze raz przegnie, to opieprzysz ją tak, że kapcie będzie zbierała w podskokach i z płaczem leciała do mamusi... ;) powodzenia
    • 10iwonka10 Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 10:29
      Moze ty jej dzialasz na nerwy? Jak jestes taka troche meczennica , niby nie lubisz sie chwalic ale jak ktos cie zapyta i odpowiadzasz to sprawiasz na niej wrazenie ze sie wywyzszasz.

      Bynajmniej nie twierdze ze ona jest bez winy. Sprawia na mnie wrazenie osoby bardzo skoncentrowaniej na sobie, pewnej siebie i raczej leniwej. Rozumiem jej zlosliwe uwagi w stylu starej krajalnicy....

      Ja mialam taka kolezanke w pracy ktora raz pdwiozla mnie z pracy do domu i zrobila uwage w s stylu' Myslalam ze mieszkasz w W I E K S Z Y M ' domu. To takie bezsensu zlosliwosci.
      Ja bym ci radzila zamias siedziec jak cicha myszka i przyjmowac to wszystko a pozniej przezywac - zdystansuj sie troche do siebie. przestan sie przejmowac nia i tesciowa i uzywaj jej broni zapytaj jej cos w stylu.... A kiedy ty zamierzasz sie usamodzielnic? A w przypadku tej krajalnicy...tylko szybka riposta w stylu moze stara ale moja a ty wciaz siedzisz na garnuszku rodzicow

      Cokolwiek nie zrobisz wiezy krwi wygraja i tesciowa bedzie trzymac jej strone.
    • light_in_august Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 10:40
      Nic nie doradzę, bo nie przekonują mnie takie jednostronne historie. Opisujesz wszystko ze swego punktu widzenia, co oczywiste, ale rzadko się zdarza, żeby ktoś tak bez żadnego powodu komuś dowalał przy każdej okazji. Najczęściej takie zachowanie z czegos wynika - może jakiś konflikt miałyście, może kiedyś jej nastąpiłaś na odcisk i nic o tym nie wspominasz?
      Gdyby to wszystko faktycznie tak wyglądało, to szwagierka musiałaby być co najmniej socjopatką.
    • mirtillo25 Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 11:28
      Biorąc ślub, wiążesz się nie tylko z partnerem, ale i jego rodziną. Moja mama zawsze mi powtarza, żebym się nie mieszała w rodzinne sprawy męża i nie próbowała tej rodziny "naprawić". Być może siostra Twojego męża jest nieco zazdrosna lub lubi być w centrum uwagi, ale walka z nią niczego nie zmieni. Pamiętaj, że to córka Twojej teściowej i jest już na starcie na pozycji przegranej.
      Teściowa może być miła i serdeczna, ale zwykle stanie po stronie swojego dziecka (co jest normalne). Żony synów i mężowie córek to tak naprawdę "ktoś z zewnątrz".

      Twoja szwagierka nie jest aż tak szkodliwa. I co z tego, że ubrała się jak dziwka? Niektórzy mają jeszcze gorzej. Nie Tobie jednej się to przytrafiło. Szwagierka mojej przyjaciółki przyszła na jej ślub w przepięknej sukni balowej gorsetem i... z koszem. Wszystkie kobiety miały krótkie sukienki, a ta odstawiła się jak Panna Młoda, tylko w innym kolorze. Wyglądało to idiotycznie, ale skutecznie odciągnęła wzrok od Panny Młodej. Jestem więcej jak pewna, że zrobiła to celowo.

      Rzadko kiedy wszyscy świetnie się dogadują, kiedy przychodzi do połączenia rodzin z dwóch różnych światów. Jeśli nie chcesz udawać uprzejmości, ogranicz kontakty. To najlepszy sposób. Ja mieszkam bardzo daleko od teściów, więc widuję ich średnio 2 razy w roku. Wiem, że gdybym mieszkała blisko mojej teściowej czy szwagierki, pokłóciłabym się z nimi.

      Teściowa jest dobrą kobietą, ale także straszną fanatyczką religijną. Dla niej najważniejszy jest kościół, pieniądze i to, co ludzie powiedzą. Potrafi chwalić syna sąsiadów bardziej niż własnego, bo tamten akurat "kupił nowe auto" i "wziął ślub kościelny". Wcale nie jest dumna z tego, że syn jest inżynierem. W końcu nie wytrzymałabym słuchania tych bzdur. Szwagierka jest bardzo podobna do swojej matki.

      Ponadto jest otyła i lubi sobie porządnie zjeść. Ja kocham kuchnię dietetyczną. Interesują się odchudzaniem i zdrową żywnością. Kilka miesięcy temu zaprosiłam do nas szwagierkę z mężem. Mieszkali u nas tydzień. Przez cały tydzień obsługiwałam ich jak kelnerka. Nie lubię przyrządzać wieprzowiny (jest dla mnie zbyt śmierdząca), więc robiłam dania z kurczakiem, indykiem lub rybą, a wieprzowinę zostawiłam w lodówce. Powiedziałam, że jak chcą zjeść coś innego, to nie mają się krępować i coś sobie zrobić jeszcze.

      Po powrocie do domu szwagierka zadzwoniła do mojego męża i powiedziała mu, że ciągle chodziła u mnie głodna, bo karmiłam ich "warzywnym g*wnem" a nie obiadami. Cóż, dla niej posiłek bez tłustej świńskiej nogi na talerzu, to nie posiłek ;)
    • mariuszg2 Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 12:20
      Miał Cię mój brat przez wiele lat
      ale się całkiem wykończył
      chłop był na schwał i każdą by miał
      gdyby się z Tobą nie złączył

      Szwagierka szwagierka bawiłaś
      się ze mną jak w berka
      aż mnie coś w piersi rżęzi i gra
      Oh szwagierka szwagierka maja

      Teraz Cię mam męczę się sam
      nie wiem czy dotrwam do lata
      chłop byłem na schwał i każdą bym miał
      gdybym posłuchał ja brata
    • merda Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 13:01
      Nie radze z nia polemizowac i tak nie wygrasz przyjmij to do wiadomosci. Zreszta wywnioskowalam, ze raczej nie masz odwagi na pyskowki przy rodzine i bardzo dobrze, bo zazyczaj zle sie to konczy.
      Przelknij ja po prostu te kilka razy w roku. Przy pierwszej lepszej uwadze skierowanej do Ciebie, odpowiedz z usmiechem i stanowczoscia: nie do ciebie mowie, wiec prosze abys nie komentowala moich wypowiedzi. Szlag ja trafi.Powodzenia.
    • ma_dre Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 13:48
      Rozumiem cie, bo ja kiedys przezywalam podobne jazdy ze strony zony szwagra i powiem ci ze zastanowilabym sie nad szczeroscia tesciowej, bo ta twoja szwagierka tak sie zachowuje, bo ma poparcie. Gdyby wszyscy bez wyjatku dali jej do zrozumienia ze jej zachowanie jest zle, to nie ma zmiluj sie, strzelilaby focha ale staralaby sie ograniczyc swoj jad.

      Powiem ci, najlepiej zachowac spokoj. Ignorowac. Gleboki oddech i robisz tak, jakby sie nic nie stalo. Jesli wejdziesz w jej gierki i dasz sie sprowokowac, bedziecie obydwie wygladaly jak nastroszone indyczki. W przeciwnym razie indyczka bedzie tylko ona ;-)
      Nawiaz nic sympatii z kims kto tez jej nie trawi, nie po to zeby ja krytykowac, ale sie wzajemnie wspierac ;-)
      Ja po jakims czasie zrozumialam ze krecia robote robi tesciowa, ktora opowiada niestworzone rzeczy na jednych do drugich, oczywiscie pod nieobecnosc zainteresowanych, cos w stylu "a, to juz wiem, dlaczego X cie nie lubi, bo powiedzial ze cie nie lubi, wiesz?", "a wiesz, ona powiedziala o tobie ze...".
      • rikol Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 14:37
        znam ten ból, tez mam taka osobe w rodzinie (i jest to osoba z mojej rodziny, a nie tesciowa). Rada jest jedna. Nie przejmowac sie. Po drugie, nigdy nie opowiadac o swoich wadach czy niepowodzeniach, bo to NA PEWNO zostanie wykorzystane przeciwko tobie. Po drugie, w takiej sytuacji trzeba tworzyc koalicje z tymi, ktorzy akurat w danej sprawie maja takie samo zdanie jak ty. I absolutnie nie miec skrupulow, ze komus moze bedzie przykro.

        A propos szwagierki, latwo mozna ja zgasic. Na weselu: zapomnialas sie ubrac?, czy w koncu znalazlas prace? albo czy w koncuzarabiasz przyzwoite pieniadze? Oczywiscie pytac tak zeby wszyscy dobrze slyszeli. troche zlosliwosci ja utemperuje, a innym pokaze, ze nie warto cie zaczepiac, bo potrafisz byc nieprzyjemna.
      • rikol Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 06.12.12, 14:40
        Oczywiscie nie nalezy przy tym wszystkim dac wyprowadzic sie z rownowagi, tylko nie przerywajac tego co robilas dowalic miedzy oczy, tak mimochodem. Zadziala na pewno, moze nawet szwagierka juz wiecej nie przyjdzie do ciebie, co byloby rozwiazaeniem problemu. A z mezem twoim moze spotykac sie na miescie.
    • yoko0202 strasznie mało odporna jesteś 07.12.12, 19:14
      gdzie tu horror, ot babsztyl, który musi błyszczeć i zawsze każdemu wsadzi szpilę.
      a widzicie się raptem parę razy w roku jak rozumiem.
      ja bym olała ciepłym moczem, i w święta zachowywała się jakby jej tam w ogóle nie było, oczywiście w granicach dobrego wychowania tj. przywitam się, pożegnam, a jak poprosi o podanie półmiska ze śledziami, to oczywiście proszę bardzo, a na ewentualne pytania odpowiadam krótko lub wymijająco i natychmiast płynnie przechodzę do rozmowy z kimś innym.
      i tyle.
    • 5th_element Re: Horror ze szwagierką, pomóżcie. 10.12.12, 09:45
      daółaś się zahukać i masz do odrobienia nastepującą lekcję: zjechać toksyczne babsko od góry do dolu na tyle, by łaskawie zerwala z Wami kontakty. A i wspolczuje męża niemoty, ze babska z własnej rodziny nie potrafi ustawić tak, by Cie nie niszczyła. Jedną taką uwage bym zdzierżyła, przy kolejnej papudrak by fruwał po scianach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka