33kinga33
06.12.12, 16:06
Mam wielki problem z moim narzeczonym:( Na poczatku bylo pieknie, ladnie. Staral sie ze wszystkich sil . Niestety od jakiegos czasu mam wrazenie ze w ogole mu nie zalezy. W walentynki nie raczyl nawet napisac glupiego smsa. Wracalam z kilkudniowego szkolenia pogoda byla fatalna a on nie dosc ze nie zainteresowal sie czy ja w ogole zyje to o walentynkach nawet nie pamietal. Potem byla nasza rocznica oczywiscie nawet glupiego bukietu nie dostalam. Dzis sa mikolajki nawet nie licze na nic. Praca , piwko z kolegami od to jego cale zycie. Kiedys bylo calkiem inaczej. Za pol roku ma sie odbyc nasz slub , jak teraz jest tak to zastanawiam sie jak bedzie po slubie. Dzis sa mikolajki kazdy szczesliwy , rozesmiany a ja mam dola i zastanawiam sie jak mu uswiadomic ze jest mi przykro.