kim jest kobieta

12.12.12, 13:01
No kim jest kobieta:
- istotą wysoce niemoralną, która nie może sama rozporządzać swoja płodnością, bo natychmiast zajęłaby się masowym mordowaniem swoich nienarodzonych dzieci, więc porządni mężczyźni muszą temu zapobiec zakazując aborcji,
- idiotką, która jeśli tylko dostanie prawną możliwość, zacznie wszystkich na lewo i prawo oskarżać o gwałty, więc trzeba ustalić osobny tryb ścigania takich przestępstw, żeby chronić niewinnych mężczyzn,
- kretynką, której lepiej nie stwarzać możliwości przeciwstawienia się przemocy w rodzinie , bo wszystkie baby rzuca się do powołanych organów państwa, żeby przerobić mężów na psychopatów i pedofili,
- ciałem, które ma służyć jedynie estetycznym doznaniom, a gdy ciało nie jest już estetyczne, kobieta powinna przestać się wystawiać na widok publiczny,chadzać na plaże, albo w szortach, bo innych widok jej ciała może brzydzić,
- maciorą która ma rodzić, rodzic rodzic i broń boże nie wychodzić z bachorami z domu, bo jeszcze nie daj boże nakarmi dziecko publicznie piersią siejąc powszechne zgorszenie, albo wózkową zostanie,
- wyłudzaczką, która kombinuje jedynie, jak tu państwo i pracodawcę oszukać i wyłudzić zwolnienie na ciążę, albo jakiś zasiłek macierzyński, który się nie należy, bo kto widział babę w ciąży zatrudniać - chyba tylko po to żeby świadczenia mogła wyłudzić,
- osobą urodzoną po to, aby obsługiwać pralkę, szorować kible, hodować potomków - przyszłych płatników podatków, alternatywnie może zostać prostytutką lub zakonnicą, gdy nie czuje powołania do służby domowi i rodzinie,
- osobą upośledzoną, jeśli zeznaje, że mąż ja bije, to znaczy, że w rodzinie jest konflikt, może mąż był zły, bo odmawiała mu jego praw i teraz się na nim mści?
- nieudacznicą, która trzeba ustawowo zmusić do wykonywanie cytologii, traktując to jako badanie wstępne do pracy.

Każda kobieta w naszym systemie prawnym jest idiotką, amoralnym zwierzęciem. Takie podejście do kobiet jest charakterystyczne dla niektórych skrajnie patriarchalnych społeczeństw. Tak sprawa jest jasna - baby mają nosić burki i nie wolno im wychodzić z domu. Tu - pozornie jest równouprawnienie, a jeśli kobiety nie osiągają tyle co mężczyźni - to dlatego, że no, to baby są, wiadomo co.


    • triismegistos Pozwolę sobie sprostować 12.12.12, 13:11
      Tylko te brzydkie, stare i grube mają nosić burki, młode i piękne mają ubierać się seksownie, aby cieszyć oko. A jak je zgwałcą to same sobie winne, bo powinny ubierać się skromnie.
    • triss_merigold6 Re: kim jest kobieta 12.12.12, 13:20
      Zmień pracę.
      Wszystko Ci się pomieszało, system prawny z obyczajowością, przepisy prawa z praktyką, stereotypy dawne z aktualnymi.
      Nie ma osobnego trybu ścigania gwałtów - jest to przestępstwo ścigane na wniosek (a gwałt z obrażeniami jest ścigany z urzędu), tak jak pobicie, molestowanie, kradzież.
      Wyluzuj, bo skończysz z takimi obsesyjnymi lotami jakie ma Madzia Środa.
      • po-trafie Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:46
        Powaznie?
        Znaczy jak ktos zgwalci, ale nie polamie i nie obije, to nie scigaja z urzedu?
        wtf?
        • triss_merigold6 Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:49
          Nie, qrde, mają szklaną kulę i wiedzą, która panienka dała chętnie, a którą zmuszono groźbą i czynem karalnym. Musisz przyjść i złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
          • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:24
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie, qrde, mają szklaną kulę i wiedzą, która panienka dała chętnie, a którą zmu
            > szono groźbą i czynem karalnym. Musisz przyjść i złożyć zawiadomienie o popełni
            > eniu przestępstwa.

            Jak złożysz zawiadomienie to pies z kulawą noga nie kiwnie. Ofiara gwałtu musi osobiście złożyć wniosek, a gdy jest nieletnia musi to zrobić jej opiekun prawny.
            Nikt poza ofiarą nie może tego zrobić. Nie mogę więc pójść na policję i powiedzieć, że trzeba wszcząć postępowanie wyjaśniające bo prawdopodobnie pan X regularnie gwałci panią Z, a pani Z jest osoba przez niego zastraszoną i nieporadną z uwagi na upośledzenie psychiczne, choć posiadającą pełna zdolność do czynności prawnych.
            Wiesz ile jest ciężarnych pacjentek szpitali psychiatrycznych? Ich gwałciciele są bezkarni.
            • triss_merigold6 Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:38
              No to chyba oczywiste, że ofiara gwałtu musi złożyć zawiadomienie osobiście (albo opiekun prawny w jej imieniu)? Ty możesz zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa.
              • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:00
                triss_merigold6 napisała:

                > No to chyba oczywiste, że ofiara gwałtu musi złożyć zawiadomienie osobiście (al
                > bo opiekun prawny w jej imieniu)? Ty możesz zgłosić podejrzenie popełnienia prz
                > estępstwa.

                Nie w przypadku gwałtu. W przypadku gwałtu będzie on ścigany tylko gdy ofiara złoży wniosek. Więc do prokuratury mogą sobie chodzić całe procesje ludzi, którzy widzieli, słyszeli, mają dowody - i nic.
                To skrajne przypadki, ale się zdarzają - gdy właśnie nastoletnia córka rodzi ojcu dzieci i nic się nie dzieje - a nie dzieje się bo nie wniosku ofiary, ani jej opiekuna prawnego.
                • light_in_august Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:11

                  Powtórzę, bo widzę po raz kolejny, że wprowadzasz w błąd - kazirodztwo oraz czynność seksualna z małoletnim są ścigane z urzędu! Tu zgwałcenie nie ma wiele do rzeczy, dlatego że zachowania, o jakich piszesz wypełniają znamiona czynów z art. 199 § 2 i § 3, art. 200 § 1 i art. 201 k.k.
                  • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:00
                    light_in_august napisała:

                    >
                    > Powtórzę, bo widzę po raz kolejny, że wprowadzasz w błąd - kazirodztwo oraz czy
                    > nność seksualna z małoletnim są ścigane z urzędu! Tu zgwałcenie nie ma wiele do
                    > rzeczy, dlatego że zachowania, o jakich piszesz wypełniają znamiona czynów z a
                    > rt. 199 § 2 i § 3, art. 200 § 1 i art. 201 k.k.

                    Kazirodztwo obejmuje relacje pokrewieństwa. Jest wiele przypadków, gdy ojciec nie jest ojcem biologicznym, o kazirodztwie nie ma mowy, gdy ojcem jest mąż matki z dzieckiem niespokrewniony - chyba, że doszło do uregulowania i formalnie przysposobił on dzieci żony - co zdarza się bardzo rzadko.
                    W przypadku osoby powyżej 15 roku życia przemoc seksualna wobec niej skierowana jest gwałtem i nie da się jej podciągnąć pod 200 kk, więc taka osoba sama nie może złożyć wniosku, a z drugiej strony przemocy seksualnej wobec niej nie ściga się z urzędu. Wobec tego, gdy sprawcami tej przemocy osoby bliskie dla rodziców/opiekunów prawnych lub tez sami rodzice niespokrewnieni rodzice lub opiekunowie lub nie chce im się zawracać sobie d. ściganiem sprawcy - sprawca pozostaje bezkarny. Podobnie gdy pełnoletnia ofiara z jakiś przyczyn nie może lub boi się złożyć wniosek o ściganie.
        • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:19
          po-trafie napisała:

          > Powaznie?
          > Znaczy jak ktos zgwalci, ale nie polamie i nie obije, to nie scigaja z urzedu?
          > wtf?

          Nie nie ścigają. Ofiara musi złożyć wniosek. I nie będzie go mogła później wycofać, nawet gdy załamie się psychicznie, będzie już miała dość postępowania, przesłuchiwania, albo pojedna się ze sprawcą.
          Nieletnia ofiara gwałtu kazirodczego nie może złożyć wniosku. Może to zrobić jedynie jej opiekun prawny - gwałciciel, albo żona gwałciciela, jeśli żyje i się nie boi. To dlatego później w wiadomościach słyszy się o tym, że nastoletnia córka urodziła ojcu kolejno trójkę dzieci. Bo nikt nic nie mógł zrobić, ani nauczyciel, ani sąsiad ani pani z opieki nie mogli złożyć wniosku. Tylko tatuś gwałciciel.
          W państwach przestrzegających praw kobiet gwałt ściga się z urzędu.
          • light_in_august Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:33

            > Nieletnia ofiara gwałtu kazirodczego nie może złożyć wniosku. Może to zrobić je
            > dynie jej opiekun prawny - gwałciciel, albo żona gwałciciela, jeśli żyje i się
            > nie boi. To dlatego później w wiadomościach słyszy się o tym, że nastoletnia có
            > rka urodziła ojcu kolejno trójkę dzieci. Bo nikt nic nie mógł zrobić, ani naucz
            > yciel, ani sąsiad ani pani z opieki nie mogli złożyć wniosku. Tylko tatuś gwałc
            > iciel.

            Kazirodztwo oraz czynność seksualna z małoletnim są ścigane z urzędu.

            I w ogóle dajcie już spokój z tym "prawem karnym dla ubogich", bo się flaki przewracają :/
            • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:09
              Kazirodztwo jest przestępstwem obejmującym osoby spokrewnione. Ojciec to nie zawsze osoba spokrewniona. W przypadkach gdy ojciec regularnie zapładniał córkę i nikt nic nie mógł z tym zrobić, problem polegał na tym, że więź pokrewieństwa nie istniała, natomiast gwałciciel był jednocześnie opiekunem prawnym niepełnoletniej ofiary, a ofiara miała ukończone 15 lat (w dwóch znanych opinii publicznej przypadkach, tych co pokazali w telewizji, jeden z ojców był drugim mężem matki, który wychowywał swoje dzieci i dzieci zony po jej śmierci, drugi był mężem żony, który faktycznie przysposobił jej córki)

              Są postulaty, aby rozszerzyć definicję kazirodztwa np. J. L. Herman podkreśla, że „z psychologicznego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy ojciec i dziecko połączeni są więzami krwi. Ważna jest rzeczywiście istniejąca władza rodzicielska osoby dorosłej i zależ­ność dziecka”. te postulaty sa jedynie postulatami, a rzeczywistość jest jaka jest.
              • light_in_august Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:25
                Regularnie zapładniał 15-latkę? Ale odkąd ukończyła 15 lat czy wcześniej?
                Tak, w takim przypadku masz rację. Regulacje są nie do końca życiowe. Na szczęście takich ekstremalnych przypadków, kiedy opiekun prawny (nie-ojciec) zaczyna zapładniać od 15. r.ż., jest niewiele.
                Oczywiście są ekstrema. I trzeba to uregulować. Ale generalnie bardzo mi się nie podoba Twoja wizja kobiety bezwolnej i bezrozumnej, podległej całkowicie mężczyźnie. Prawodawca natomiast zakłada równość płci (bo przecież nie można założyć, że zgwałcenie dotyczy tylko kobiet, zresztą to sprawa swego czasu glośno komentowana, że mężczyźni również są gwałceni) i na to nic nie poradzisz (oby).
                • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:08
                  >ale generalnie bardzo mi się ni
                  > e podoba Twoja wizja kobiety bezwolnej i bezrozumnej, podległej całkowicie mężc
                  > zyźnie.

                  To nie jest moja wizja. Generalnie tak nie jest. Większość regulacji prawnych zakłada równość płci i równość ta w praktyce jest respektowana. Natomiast ogromnym problemem są regulacje w których gdy kobieta faktycznie znajduje się w sytuacji zależności od mężczyzny - bo te regulacje nie chronią w dostateczny sposób kobiet.
                  Bezbronne są kobiety upośledzone, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych, bezbronne są kobiety pomiędzy 15 a 18 rokiem życia (bo ściganie przemocy seksualnej wobec nich zależy od dobrej woli rodziców/opiekunów), bezbronne są kobiety które wpadły w pułapkę przemocy domowej.
                  Co do zgwałcenia - większość przypadków dotyczy kobiet. Ale oczywiście problem dotyczy też tego niespełna 1% zgwałconych mężczyzn.


      • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:15
        triss_merigold6 napisała:

        > Wszystko Ci się pomieszało,
        Tobie się wszystko pomieszało.

        > Nie ma osobnego trybu ścigania gwałtów
        Jest. Jest to jedyne przestępstwo ścigane wniosek, w którego przypadku nie można wycofać wniosku. Jest to jedyny taki przypadek w naszym kodeksie karnym.

        > jest to przestępstwo ścigane na wniosek tak jak pobicie
        Pobicie jest co do zasady ścigane z urzędu, wyjątkiem jest sytuacja gdy sprawca jest osoba najbliższa, ewentualnie sytuacja, gdy uszczerbek na zdrowiu był niewielki (rozstrój piniżej 7 dni).

        > molestowanie
        - nie istnieje w kk przestępstwo "molestowania"

        > kradzież
        Kradzież co do zasady jest ścigana z urzędu. Wniosek jest potrzebny tylko, gdy dokonała jej osoba najbliższa.

        Być może pomyliłaś tryb ścigania ze sposobem zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Zresztą nie wiem co z czym pomyliłaś, ale napisałaś głupoty.
    • wez_sie Re: kim jest kobieta 12.12.12, 13:25
      <przytulam>
    • nie.mam.20 wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? nt 12.12.12, 13:28

      • swiete.jeze Re: wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? 12.12.12, 13:31
        Mąż nie pozmywał.
        • triss_merigold6 Re: wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? 12.12.12, 13:33
          Albo mąż zaśmiał się z seksistowskiego dowcipu o blondynce, ewentualnie zagapił na reklamę bielizny.
          • princessjobaggy Re: wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? 12.12.12, 13:45
            Albo w historii odwiedzanych stron odkryla niecne obrazki.

            https://wac.450f.edgecastcdn.net/80450F/kffm.com/files/2012/05/womenworkerswantedkitchen-472x630.jpg

            https://shemakescents.files.wordpress.com/2012/03/give-it-to-your-woman-its-her-job.jpg
      • twojabogini Re: wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? 13.12.12, 13:31
        Nic osobistego, mamy kolejne sprawy, gdzie kobieta traktowana jest jak idiotka, która nie wie co mówi, a jej zeznania nie są wiarygodne, bo nie są wiarygodne. Bo emocjonalna jest, bo może to jednak było inaczej, tylko ona źle odebrała. Bo nie wiadomo, czy można przyjąć wniosek, skoro widać, że kobieta wolniej myśli (ma pełną zdolność do czynności prawnych i może sobie myśleć tak wolno jak chce). Bo nie chce, żeby mąż kontaktował się dziećmi na pewno z czystej złośliwości, a nie z obawy o ich bezpieczeństwo (i ch., że to alkoholik non stop nawalony, a dzieci są małe i sąd nie widział ani dzieci ani matki, ani ojca - sąd wie lepiej, że baby są złośliwe i odmawiają ojcom prawa do kontaktu z dziećmi, i czytała wniosek zrozpaczonego tatusia, który napisał, że nie pije, tylko żona tak go pomawia).
        • nie.mam.20 Re: wstalas lewa noga czy Cie autobus ochlapal? 13.12.12, 14:16
          skomplikowane, ale slyszalem, ze kobieta jest puchem marnym.
    • light_in_august Re: kim jest kobieta 12.12.12, 13:33
      Nie chcę mieć dzieci, więc teraz muszę wybierać, czy zostać prostytutką, czy zakonnicą :(
      Xujowo... idę się schowac pod stół i juz nigdy stamtąd nie wyjdę...
      • aroden spokojnie... 12.12.12, 13:58
        ight_in_august napisała:
        > Nie chcę mieć dzieci, więc teraz muszę wybierać, czy zostać prostytutką, czy zakonnicą :(

        - spokojnie. w dzisiejszych czasach mozna polaczyc radosnie przyjemne z pozytecznym...

        > Xujowo... idę się schowac pod stół i juz nigdy stamtąd nie wyjdę...

        - tylko umyj wpierwej podloge, bo jeszcze cos zlapiesz.
        • light_in_august Re: spokojnie... 12.12.12, 14:38
          > - tylko umyj wpierwej podloge, bo jeszcze cos zlapiesz.

          A to to już jest potwarz! Gdyż ponieważ jak każda szanująca się kobieta latam ze ścierą od świtu do wieczora!
          • coffei.na Re: spokojnie... 12.12.12, 14:48
            warto się tak "szmacić" i nic w zamian nie dostać o droga LIA??

            :P
    • six_a Re: kim jest kobieta 12.12.12, 13:35
      takie stawianie problemu jeszcze mocniej wali w kobiety. ooojakieznasmacioryiofiary, rzyg.
      poświęć więcej uwagi drugiej stronie, np. konkretnym sędziom, którzy kierują się uprzedzeniami, a nie obowiązującym prawem.
    • allatatevi1 Re: kim jest kobieta 12.12.12, 14:53
      - ciałem, które ma służyć jedynie estetycznym doznaniom, a gdy ciało nie jest już estetyczne, kobieta powinna przestać się wystawiać na widok publiczny,chadzać na plaże, albo w szortach, bo innych widok jej ciała może brzydzić

      Tu niestety same kręcimy na siebie bicz.
    • chienne_mechante_1 masz pms? 12.12.12, 14:55
      zjedz czekoladę
    • zawszekacperek Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:00
      O Afrodyto,
      KOBIETA jest podstępem Natury, służącym do zapładniania... męskiego intelektu!

      Czy powyższa ociekająca plugawym seksizmem odpowiedź wystarczy, aby przepędzić dręczące Ciebie demony?

      Kacperek
    • gambas-gambas Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:13
      Niestety prawie nikt Cię nie zrozumiał, ale to było do przewidzenia. Napisz, że mąż cię zdradza, będzie większy ruch.
      • triss_merigold6 Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:25
        Nie, po prostu Eichlerberger dobre 10 lat temu napisał podobną wyliczankę tylko zgrabniej. A Bogini o coś domowego kalibru niepozmywane naczynia ma focha i tyle.
        • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:33
          Nie mam focha. I nie ja mam problem, tylko kobiety, które próbują dochodzić swoich praw - i które prawo traktuje inaczej, bo są kobietami. Częściowo wynika to już z samych regulacji prawnych, częściowo z osób które te regulacje stosują. Ja tylko się denerwuję.
      • six_a Re: kim jest kobieta 12.12.12, 18:51
        bo myśmy to zrozumieli przy 10 poprzednich tego typu wątkach, więc teraz już nie musimy.
        • gambas-gambas Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:19
          Aha, czyli chodzi o osobę, która założyła wątek, a nie o to, co napisała?
          • princessjobaggy Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:30
            Przeczytaj sobie moze, co napisala Sixa w tym watku, zamiast kolejny raz probowac bronic sie rekami, nogami i ciagnac dyskusje w nieskonczonosc.

            takie stawianie problemu jeszcze mocniej wali w kobiety. ooojakieznasmacioryiofiary, rzyg.
            poświęć więcej uwagi drugiej stronie, np. konkretnym sędziom, którzy kierują się uprzedzeniami, a nie obowiązującym prawem.


            > Aha, czyli chodzi o osobę, która założyła wątek, a nie o to, co napisała?

            Jestes dosc znana z osobistego przywalania nickom, wiec to chyba nie zarzut, co? :)
            • gambas-gambas Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:34
              Cóż za merytoryczna odpowiedź.:D
              Ale zdajesz sobie sprawę, że opinia Sixy nie jest jedyną słuszną? Można też mieć swoje zdanie, naprawdę.;)
              • princessjobaggy Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:51
                Podczepilas sie pod Sixe, wiec jej wypowiedz zacytowalam. Wygladalo, jakby ci umknela.

          • six_a Re: kim jest kobieta 12.12.12, 20:01
            o temat i o bezustanne biczowanie siebie i innych kobiet przez konkretny nick. tak właśnie.
      • princessjobaggy Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:08
        Przykro mi sid, ale tym razem to ty nie zrozumialas skad wziely sie takie, a nie inne odpowiedzi.
    • magnusg twoj maz i twoj syn ci tak 12.12.12, 19:16
      powiedzieli?Ich tez juz jako wrogow traktujesz?
    • krytyk-systemu-edukacji Re: kim jest kobieta 12.12.12, 19:25
      > No kim jest kobieta

      Różnie się definiuje to pojęcie. Nasz poeta narodowy powiada, że kobieta jest puchem marnym i wietrzną istotną, wskazując przy tym na rozdźwięk pomiędzy powabami ciała a brudami duszy. (Ok, ok… spokojnie: nie poeta, a podmiot liryczny, wiem).

      Z kolei feministyczna intelektualistka Julia Kristeva pisze wprost: kobieta jest transgresją.

      Mnie jednak, ponieważ nie jestem niestety intelektualistą, trudno wypowiadać się o grupie złożonej z połowy ludzkości. Jeszcze o kapitalistach, reakcji, Żydach, katolikach, masonach, templariuszach, komunistach, lewakach, prawicowcach, gejach itd. można cokolwiek ogólnego powiedzieć, ale o kobietach? o „kobiecie”? – trochę mnie to przerasta. :(
    • real_mayer Re: kim jest kobieta 12.12.12, 20:10
      Wiesz za chwilę powstanie wątek : kim jest mężczyzna i wyda się, że
      -są "ku...arzami " i korzystają z każdej okazji zdradzenia kobiety,
      -nie opiekują się dziećmi więc muszą dostać specjalne prawa do urlopu,
      - nie mają prawa do wypowiadania się na temat nienarodzonego życia, bo przecież ONI nie rodzą,
      - zawsze mają ochotę na seks
      - są ciotami, jeśli przyznają się do przemocy wobec nich
      - absolutnie nie są tak dobrymi ojcami, jakimi matkami są kobiety z którymi mają dzieci.
      Uważam, że żyjemy w pięknych czasach. Każdy ma prawo czuć się debilem lub mądrą osobą, bo możesz mądrze wykorzystać świat lub narzekać jak to źle cię traktują.
      • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:40
        eal_mayer napisała:

        > Wiesz za chwilę powstanie wątek : kim jest mężczyzna i wyda się, że
        > -są "ku...arzami " i korzystają z każdej okazji zdradzenia kobiety,

        To co napisałaś o mężczyznach odnosi się do stereotypów. To co ja napisałam o kobietach odnosi się w znacznej mierze do obowiązujących regulacji prawnych (aborcja, zgwałcenie, prawo do zwolnień lekarskich w okresie ciąży, przemoc w rodzinie) oraz nagonek prasowych na kobiety - matki, matki karmiące, matki w zagrożonych ciążach.
        Mamy szereg regulacji które uprzedmiotowiają kobietę, a jedynym wytłumaczeniem ich bytu, jest to, że kobiety są traktowane jako osoby niemoralne, nieprzewidywalne i nie przygotowane do tego, aby samodzielnie decydować o sobie lub niezdolne do rzetelnej oceny swojej sytuacji i właściwego powiadomienia organów ścigania.
        • facettt Bogini ? 13.12.12, 13:50
          Ty jeszcze wytrzymujesz w tym kobiecym gorsecie ?
          Bo niekiedy mam wrazenie, ze Cie ponosi...
        • triss_merigold6 Re: kim jest kobieta 13.12.12, 13:57
          Ziew... jakie widzisz nieprawidłowości w prawie do l-4 w ciąży płatnego na 100%? Część korzysta, część nie jak nie potrzebuje. Zero problemów z otrzymaniem takiego zwolnienia.
        • light_in_august Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:34

          > Mamy szereg regulacji które uprzedmiotowiają kobietę, a jedynym wytłumaczeniem
          > ich bytu, jest to, że kobiety są traktowane jako osoby niemoralne, nieprzewidyw
          > alne i nie przygotowane do tego, aby samodzielnie decydować o sobie lub niezdol
          > ne do rzetelnej oceny swojej sytuacji i właściwego powiadomienia organów ścigan
          > ia.

          Bogini, ale to Ty w taki sposób przedstawiasz kobiety! To Ty starasz się wmówić, że kobieta nie jest na tyle rozumna, żeby zdecydować o swoim losie, żeby złożyć wniosek w przypadku zgwałcenia itd.
          • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:23
            light_in_august napisała:

            > Bogini, ale to Ty w taki sposób przedstawiasz kobiety! To Ty starasz się wmówić
            > , że kobieta nie jest na tyle rozumna, żeby zdecydować o swoim losie, żeby złoż
            > yć wniosek w przypadku zgwałcenia itd.

            1. Kobiety na ogół jeśli są w ciąży - rodzą dzieci. Jeśli decydują się na aborcję, robią to, bo mają ważne ku temu powody. A jednak aborcja jest generalnie zakazana, a podejmowane są próby aby zakazać aborcji ciąży pochodzącej z gwałtu. Czy to ja twierdzę, że kobiety nie są w stanie podejmować moralnych decyzji w związku z ich własnym życiem?
            2. Gwałt jest ścigany na wniosek. I niech tak nawet będzie - o ile ureguluje się przypadki skrajne (te opisane wyżej). Ale dlaczego wszystkie inne wnioski ofiara może wycofać, a o ściganie sprawcy gwałtu nie?Dlaczego w tym jednym jedynym przypadku ofiara nie ma prawa wycofać się np. dlatego, że procedura jest długotrwała i uciążliwa, że nie wytrzymuje psychicznie?Kto tu nie pozwala kobiecie, tak jak każdej innej pokrzywdzonej osobie swobodnie zdecydować o swoim losie i o tym czy chce wycofać wniosek?
            3. Większość przypadków zgłoszenia przemocy w rodzinie jest umarzanych jako przypadki konfliktów rodzinnych. W uzasadnieniach pisze się o nadwrażliwości kobiet.

            Wiem jest Polska A i Polska B. Kobiety z Polski A są niezależne i nigdy prawdopodobnie nie znajdą się w sytuacji zależności (choć się zdarza i to one w takich sytuacjach radzą sobie najgorzej, ze zdumieniem odkrywają, że prawo ich nie chroni). Ale jest jeszcze ta większość z Polski B, słabo wykształcona, niezaradna życiowo, zależna finansowo, są kobiety młode. Te z Polski A nie potrzebują ochrony prawnej, bo potrafią sobie poradzić, wyjechać na skrobankę, albo przepłacić na miejscu, zgłosić co trzeba i wynająć adwokata do ochrony swoich praw. Te z Polski B pokutują za przestarzałe regulacje prawne.
            • light_in_august Re: kim jest kobieta 13.12.12, 16:05
              Ty jesteś zafiksowana na swojej pracy (jak się domyślam, bo nie wiem, czym się zajmujesz) i pokazujesz tylko wycinek rzeczywistości. Poza tym tu potrzebne są zmiany obyczajowe, a one się nie zdarzają z dnia na dzień, ani z roku na rok, potrzebny jest czas, a nie zmiana prawa, która uczyni z kobiet istoty specjalnej troski, potrzebujące specjalnej ochrony.

              Gwałty już zostawiam. Chociaż ja uważam, że dobrze jest tak jak jest, czytałam też opinie KKPK w tej sprawie i całkowicie się z nią zgadzam. Nawet gdyby to było przestępstwo ścigane z urzędu i osoba postronna mogłaby złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa lub podejrzeniu popełnienia, zastraszona osoba rzekomo pokrzywdzona mogłaby zaprzeczyć, bo przeciez tu twardych dowodów nie ma (nawet jeśli jest nagranie filmowe, to można powiedzieć, że to taka zabawa erotyczna była), więc to niczego nie rozwiązuje.

              Kwestia aborcji jest już w ogóle bardzo trudna. Mam poglądy dość radykalne co do niej, ale też uważam, że nie rozwiązuje przyczyny problemu (np. braku edukacji, odpowiedzialności itd.). A już mówienie, że to sprawa wyłącznie kobiety, kiedy jednocześnie od faceta oczekuje się pełnej odpowiedzialności, uczestniczenia w wychowaniu, alimentacji itd., jest po prostu smieszno-straszne.
              • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 16:41
                ight_in_august napisała:

                > Ty jesteś zafiksowana na swojej pracy (jak się domyślam, bo nie wiem, czym się
                > zajmujesz) i pokazujesz tylko wycinek rzeczywistości.

                Zawodowo zajmuje się czymś zupełnie innym - i jestem na tym zafiksowana. Natomiast charytatywnie pomagam kobietom w trudnej sytuacji, mającym kłopot z procedurami prawnymi. Jest to bardzo smutny wycinek rzeczywistości, który chciałabym choć trochę zmienić. A co najgorsze w ten wycinek rzeczywistości może wpaść każda kobieta i niektórzy mężczyźni też.

                Poza tym tu potrzebne są
                > zmiany obyczajowe, a one się nie zdarzają z dnia na dzień, ani z roku na rok, p
                > otrzebny jest czas, a nie zmiana prawa, która uczyni z kobiet istoty specjalnej
                > troski, potrzebujące specjalnej ochrony.

                Nie jestem zwolenniczką wprowadzania specjalnych praw dla kobiet. Jestem zwolenniczka likwidowania specjalnych praw dla kobiet. Prawo za wyjątkiem gdy reguluje sprawy związane bezpośrednio z płcią - takie jak ciąża, czy nasieniowody - nie powinno "widzieć" płci. Na razie "widzi". Zmianami obyczajowymi się nie interesuję, nie moja działka.

                > Gwałty już zostawiam. Chociaż ja uważam, że dobrze jest tak jak jest, czytałam
                > też opinie KKPK w tej sprawie i całkowicie się z nią zgadzam. Nawet gdyby to by
                > ło przestępstwo ścigane z urzędu i osoba postronna mogłaby złożyć zawiadomienie
                > o popełnieniu przestępstwa lub podejrzeniu popełnienia, zastraszona osoba rzek
                > omo pokrzywdzona mogłaby zaprzeczyć, bo przeciez tu twardych dowodów nie ma (na
                > wet jeśli jest nagranie filmowe, to można powiedzieć, że to taka zabawa erotycz
                > na była), więc to niczego nie rozwiązuje.

                To temat rzeka. Zapoznałam się z szeregiem nowoczesnych regulacji uwzględniających to co wiemy współczesne o specyfice wydarzenia jakim jest gwałt. Nasze prawo wymaga zmiany. No i przy obecnej regulacji spod ochrony prawnej wyłączone są przypadki skrajne - a jest ich trochę. Moim zdaniem w interesie publicznym nie jest aby gwałciciele byli bezkarni i przemawia to za tym, aby jednak ścigać gwałt z urzędu. Fajnie, że jest jeszcze ktoś kto interesuje się pracami KPKP - dla innych zainteresowanych daję link:

                bip.ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/komisje-kodyfikacyjne/komisja-kodyfikacyjna-prawa-karnego/
                > Kwestia aborcji jest już w ogóle bardzo trudna. Mam poglądy dość radykalne co d
                > o niej, ale też uważam, że nie rozwiązuje przyczyny problemu (np. braku edukacj
                > i, odpowiedzialności itd.). A już mówienie, że to sprawa wyłącznie kobiety, kie
                > dy jednocześnie od faceta oczekuje się pełnej odpowiedzialności, uczestniczenia
                > w wychowaniu, alimentacji itd., jest po prostu smieszno-straszne.

                Dlatego moim zdaniem potrzebne są zmiany w prawie - zmiany systemowe. Edukacja to niestety w dużej mierze kwestia ustawowych regulacji. Odpowiedzialność za dzieci - również.
    • headvig Re: kim jest kobieta 13.12.12, 14:45
      przesadzasz, masz jakieś feministyczne obsesje. myślałaś, żeby zapuścić włosy pod pachami? to podobno ulgę przynosi.
      co do cytologii - nikt ci nie każe, możesz pójść raz na 20 lat, a możesz pójść jak zaboli, jak z wizytą u dentysty - tylko czasem zwłoka kończy się ekstrakcją.
      • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:32
        headvig napisała:

        > co do cytologii - nikt ci nie każe, możesz pójść raz na 20 lat, a możesz pójść
        > jak zaboli, jak z wizytą u dentysty - tylko czasem zwłoka kończy się ekstrakcją

        A słyszałaś o takich projektach: www.lex.pl/czytaj/-/artykul/mammografia-i-cytologia-w-ramach-badan-pracowniczych

        Idea przymusowej cytologii raz na jakiś czas wraca. Żeby było zabawniej to wśród kobiet najwięcej wykonuje systematycznie to badanie właśnie pracujących. W Polsce B większość kobiet nie ma umowy o pracę i nie ma dostępu do cytologii - bo jest tam za mało lekarzy ginekologów, a na prywatnych ich nie stać.
        Dlaczego są zgłaszany wyłącznie pomysły, żeby kobiety wykonywały przymusowo cytologię? Większość przypadków raka i najwyższe koszty dla budżetu generują przypadki raka płuc. Kiedyś medycyna pracy obejmowała systematyczne rentgeny płuc, pozwalające wykryć stosunkowo wcześnie przynajmniej część przypadków. Około 80% przypadków raka płuc to przypadki zachorowania mężczyzn. Nikt nie wpada na to, aby mężczyzn badać niezależnie od ich woli - bo mogą wygenerować koszty dla NFZ.
    • alienka20 Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:29
      Nie wiem, jak reszta w wątku, ale ja uważam, że bogini ma rację - taka jest niestety polityka społeczna w tym kraju. Od siebie jeszcze dodam, że kobiety nie mają wyboru co do kwestii sposobu urodzenia dziecka, bo oczywiście w Biblii napisali, że "w bólach będziesz rodzić", a jak chcesz cesarkę, to jesteś wygodnicką paniusią i na co ci w takim razie dziecko, skoro nie potrafisz się "poświęcić". No piękne mi poświęcenie - urodzenie dziecka z silnym niedotlenieniem mózgu i później opieka nad nim przez całe życie, mimo że dziecko mogło być zdrowe. I co najciekawsze - już na studiach wpaja się przyszłym lekarzom, że cięcie cesarskie to samo zło i poród nie ma być dla kobiety przyjemny. Na Zachodzie jakoś nikomu nie robią takich wtrętów - chcesz cesarkę, podpisujesz papierek i masz.
      • twojabogini Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:47
        alienka20 napisała:

        Od siebie jeszcze dodam, że kobiety nie m
        > ają wyboru co do kwestii sposobu urodzenia dziecka, bo oczywiście w Biblii napi
        > sali, że "w bólach będziesz rodzić", a jak chcesz cesarkę, to jesteś wygodnicką

        Dziękuję ci za podpowiedź. Jesteśmy na etapie pisania statutu i programu - aktualnie właśnie dokonujemy przeglądu obowiązujących praw i procedur wyszukując tych, które są krzywdzące i szkodliwe dla kobiet. Szukamy też autentycznych przypadków, gdy obowiązujące procedury i przepisy spowodowały negatywne skutki dla kobiety.
        Unikanie cesarek zbiera tragiczne żniwo, ze śmiercią kobiety włącznie, a bardzo często z uszkodzeniami płodu - takimi jak przypadek bliźniaczek nagłaśniany ostatnio w mediach, gdy lekarz odbierający poród odmówił wykonania cesarki mimo wyraźnych wskazań. Już pobieżny research pokazuje, że takich przypadków jest znacznie więcej.
        Dziękuję ci za zrozumienie. Przeglądam sprawy z ostatnich kilku lat pod kątem wadliwości rozwiązań prawnych i procedur, ze szczególnym uwzględnienie dyskryminacji płciowej - zarówno tych spraw z którymi miałam osobistą styczność jak i innych i wszystkie te historie są obrazem upokorzenia i uprzedmiotowienia kobiet.
        • alienka20 Re: kim jest kobieta 13.12.12, 15:55
          Proszę bardzo :).
          Mnie na te rewelacje włos się jeży i cieszę się, że będę rodzić za granicą.
          A już od szwagierki - studentki medycyny słyszałam, żebym unikała cesarki, bo mogą być powikłania, bo to poważna operacja. Prawda jest taka, że nawet banalna ekstrakcja zęba może je spowodować i jakoś nikt tego nie reglamentuje.
    • twojabogini Dzięki 13.12.12, 16:23
      Dziękuję za wypowiedzi. Do osobistych wycieczek nie zamierzam się odnosić - jak komuś lepiej, że sobie popisze w tym duchu, no to niech mu będzie lepiej. Oczywiście nienawidzę męża, synów i w ogóle wszystkich mężczyzn, a na zapas jeszcze kobiet z brodą, mam włosy pod pachami i sfiksowałam. Tak właśnie jest.
      Rzecz w tym, że jak napisała triss_merigold6 "po prostu Eichlerberger dobre 10 lat temu napisał podobną wyliczankę, tylko zgrabniej" - swoją drogą będę wdzięczna za podanie linka albo namiaru na publikację.
      Rzecz w tym, że przez te 10 lat nic się nie zmieniło. Mniej zgrabnie 10 lat później mogę napisać to samo. Kobiety w trudnych sytuacjach obijają się nadal o przestarzałe dyskryminujące przepisy i procedury. Nie chodzi o to, aby prawo chroniło kobiety, gdy wszystko jest w porządku - chodzi o to by chroniło je, gdy naprawdę są na słabszej pozycji - jako ofiary gwałtów, przemocy domowej - a razem z nimi, aby chroniło też i mężczyzn, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji (bo gdy już się w takiej sytuacji znajdą jest im jeszcze trudniej i są stygmatyzowani podwójnie). Zebrałam grupę ludzi, którzy chcą to zmienić. Na razie ustalamy pola działania, tworzymy statut. Pierwszą wersją naszej organizacji była pomoc ofiarom takich systemowych trudności, ale doszliśmy do wniosku, że to za mało. Bo jeśli nie zmienią się przepisy - to tych ofiar wciąż będzie przybywać.
      Jeśli ktoś będzie miał sugestie, uwagi, ma swoje obserwacje - będę wdzięczna za podzielenie się nimi. Krytyka równie mile widziana, a jak ktoś ma ochotę poprawiać sobie humor rozważaniami o moim życiu małżeńskim i stanie owłosienia - cóż...



      • twojabogini Re: Dzięki 13.12.12, 16:26
        A tu fragment artykułu:

        "Na trzeciej stronie duży materiał "pamięć o stanie wojennym ludzi zbyt młodych, by cokolwiek pamiętać" ozdobiony fajnym zdjęciem. Rzucam okiem i oku nie wierzę: tytułowi "ludzie" są jednej płci: Patryk, Kuba, Jakub, Łukasz i Stanisław. Dlaczego? Nawet niepamięć jest męskiej płci?"

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,13044524,Stan_wojenny_mezczyzn.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2EwxI7SXB
      • light_in_august Re: Dzięki 13.12.12, 16:28
        A ja będę wdzięczna za info o tym, co konkretnie chcecie zmienić w teorii, czy porywacie się na zmiany w kk itp. Bo mnie to żywo interesuje :)
        • twojabogini Re: Dzięki 13.12.12, 17:05
          light_in_august napisała:

          > A ja będę wdzięczna za info o tym, co konkretnie chcecie zmienić w teorii, czy
          > porywacie się na zmiany w kk itp. Bo mnie to żywo interesuje :)

          Koncepcja wygląda tak:

          Ustalamy obszar w którym nadal obowiązują przepisy dyskryminacyjne. Przy czym nie jest istotna sama regulacja, ale to czy wpływa ona na życie kobiet (lub innych grup dyskryminowanych, ja piszę o kobietach, bo to będzie moja działka), czy przynosi negatywne skutki. Sprawdzamy jak to wygląda na tle prawnoporównawczym - jakie modele rozwiązań przyjęto w innych państwach. Zastanawiamy się co da się zmienić, co poprawić, żeby takie rozwiązanie przestało funkcjonować i staramy się to zmienić. Zaproponowane na razie sposoby działania to: nawiązywanie współpracy z innymi organizacjami działającymi w tym samym obszarze w celu zwiększenie siły rażenia, organizowanie kampanii informacyjnej wskazującej na potrzebę zmiany. Współpraca z osobami poszkodowanymi regulacją. Nawiązywanie kontaktu z posłami, odpowiednimi kołami poselskimi, komisjami kodyfikacyjnymi, innymi organami państwa odpowiedzialnymi.
          Jeśli krzywdzące są procedury lub praktyka stosowania przepisów - opracowywanie projektów zmian tych procedur, materiałów informacyjnych, szkoleń.
          W tej chwili zbieramy dane i chcemy wybrać jeden konkretny obszar i przygotować jeden program pilotażowy, na którym będziemy się uczyć. Za nim miejmy nadzieję będą kolejne.
          Skupiamy się na zmianach w prawie - choćby z racji naszego przygotowania zawodowego. Oczywiście będziemy starać się nawiązać współpracę z psychologami, seksuologami itp. - bo ich opinie są bardzo ważne, choćby co do ustalenia kierunku pożądanych zmian.
      • headvig Re: Dzięki 13.12.12, 17:25
        za pachy przepraszam, ale to wszystko na serio tak źle nie wygląda, jak to opisałaś pierwszym poście
      • stokrotka_a Re: Dzięki 14.12.12, 12:34
        twojabogini napisała:

        > Nie chodzi o to, aby prawo chro
        > niło kobiety, gdy wszystko jest w porządku - chodzi o to by chroniło je, gdy na
        > prawdę są na słabszej pozycji - jako ofiary gwałtów, przemocy domowej - a razem
        > z nimi, aby chroniło też i mężczyzn, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji (
        > bo gdy już się w takiej sytuacji znajdą jest im jeszcze trudniej i są stygmatyz
        > owani podwójnie).

        Walka ze stereotypami i tzw. wartościami wtłoczonymi do głów dzieci w ramach religijnej indoktrynacji nie jest łatwa. Jak można być np. ministrem sprawiedliwości i występować przeciwko "Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" w imię obrony chrześcijańskich wartości? Dopóki zabobon będzie wykorzystywany do urabiania ludzkich umysłów, walka o prawa kobiet będzie bardzo trudna.
      • zolla78 Re: Dzięki 15.12.12, 13:03
        > Rzecz w tym, że jak napisała triss_merigold6 "po prostu Eichlerberger dobre 10 lat temu napisał podobną wyliczankę, tylko zgrabniej" - swoją drogą będę wdzięczna za podanie linka albo namiaru na publikację. >

        On ten temat poruszył w więcej niż jednym miejscu z tego co pamiętam, ale chyba najwięcej pisał w "Kobieta bez wstydu", ale pewna nie jestem.

        A jeżeli miałabym na szybko odpowiedzieć w jakich obszarach prawnych należałoby coś zrobić, to wskazałabym kwestię alimentów, korzystania z mieszkania i podziału majątku - to jest często kwestia blokująca możliwość odejścia przez kobietę (bo to częstsza sytuacja niż odwrotnie) od np. alkoholika czy przemocowca.
        Oraz kwestię kontaktów z dziećmi. Tj. żeby kobiety (bo tu zwykle to one tak postępują) ponosiły konsekwencje za działania w stylu zabieram dziecko, wyprowadzam się i nie pozwalam widywać się mu z ojcem - bez powodów. Tu powinien być system, że jeżeli taką decyzję chce podjąć, to jednocześnie składa wniosek o zabezpieczenie, np. rozpoznawany na niejawnym po wysłuchaniu stron, które można umówić na to posiedzenie telefonicznie, w innym wypadku zapewnia kontakty albo ponosi konsekwencje jakieś swojego postępowania.
        Inna rzecz to np. jakiś system sprawozdawczości albo kontroli w zakresie dyskryminacji co do płac.
        Ponadto nowy 207 kpc nie powinien dotyczyć spraw rodzinnych, to zbyt poważane sprawy, by rozstrzygały się w oparciu o kwestie formalne a nie merytoryczne. Dopuściłabym też zeznania po 15 - latków w sprawach rozwodowych - może w nieobecności rodziców z psychologiem, ale tak. Badania RODK to miesiące, a przecież te dzieci już powinny mieć coś do powiedzenia. Poza tym jest tu sprzeczność, bo teoretycznie w sprawie o kontakty czy ustalenie miejsca ich pobytu, przed SR mogą brać udział, a w rozwodowych, gdzie orzeka się o tym samym nie.
        To taka moja lista życzeń :)
    • chienne_mechante_1 ok, spóźniłam się, ale co tam 14.12.12, 11:41
      1. nie może sama rozporządzać swoja płodnością
      Cale życie nią "rozporządzam"
      2. powinna przestać się wystawiać na widok publiczny,chadzać na plaże, albo w szortach,
      Gdzie są takie zakazy?
      3. maciorą która ma rodzić
      Nie urodziłam, nikt mnie nie zmuszał
      4.osobą urodzoną po to, aby obsługiwać pralkę, szorować kible, hodować potomków przyszłych płatników podatków, alternatywnie może zostać prostytutką lub zakonnicą, gdy nie czuje powołania do służby domowi i rodzinie,
      ???????!!
      5.nieudacznicą, która trzeba ustawowo zmusić do wykonywanie cytologii, traktując to jako badanie wstępne do pracy.
      Gdzie?

      To co opisujesz, to jakaś alternatywna rzeczywistość.
      • stokrotka_a Re: ok, spóźniłam się, ale co tam 14.12.12, 12:38
        chienne_mechante_1 napisała:

        > To co opisujesz, to jakaś alternatywna rzeczywistość.

        Czy ty uważasz, że twoja rzeczywistość, twoje doświadczenia osobiste są udziałem wszystkich kobiet?
        • chienne_mechante_1 Re: ok, spóźniłam się, ale co tam 14.12.12, 13:46
          stokrotka_a napisała:
          > Czy ty uważasz, że twoja rzeczywistość, twoje doświadczenia osobiste są udziałe
          > m wszystkich kobiet?
          Moje doświadczenia osobiste - nie. Mam pewność.

          Uważam natomiast, że skoro ja, żyjąc w tym samym kraju, nie spotkałam się z takimi zakazami i nakazami, to może żyjemy w równoległych rzeczywistościach? Albo owe nakazy i zakazy są tworem umysłu? Wygodną wymówką? Schematem, w który same zainteresowane się wpuszczają? Bądź - i to jest wysoce prawdopodobne - narzędziem cynicznej propagandy i autopromocji.
          • alienka20 Re: ok, spóźniłam się, ale co tam 15.12.12, 14:18
            Uważam natomiast, że skoro ja, żyjąc w tym samym kraju, nie spotkałam się z tak
            > imi zakazami i nakazami, to może żyjemy w równoległych rzeczywistościach?

            Temat całkowitego zakazu aborcji ominął cię? Grzebanie przy tej ustawie? O tragedii medalisty w Opolu też nie słyszałaś i generalnej niechęci lekarzy do cesarek? Projekt przedstawiania zaświadczenia o wykonanej cytologii przy okazji badań wstępnych do pracy? Szkoda, że facetom nie zaproponowali równolegle badań prostaty.
            W krajach zachodniej Europy nikt kobietom nie zagląda do majtek/macicy a mają całkiem spory przyrost naturalny.
            W kwestii ochrony ofiar przemocy w rodzinie też jest sporo grzeszków na tle zabobonów ("nieś swój krzyż" od księdza).
      • rekreativa Re: ok, spóźniłam się, ale co tam 14.12.12, 12:46
        Przecież ona to pisze z pewną ironią (gorzką), stąd celowa przesada.
        • chienne_mechante_1 Re: ok, spóźniłam się, ale co tam 14.12.12, 13:49
          rekreativa napisała:
          > Przecież ona to pisze z pewną ironią (gorzką), stąd celowa przesada.

          Ależ czytam ironię. Tu jej nie ma, i nie ma nawet przesady, lecz jazda po bandzie.
          Ironia byłaby bardziej subtelna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja