twojabogini
12.12.12, 13:01
No kim jest kobieta:
- istotą wysoce niemoralną, która nie może sama rozporządzać swoja płodnością, bo natychmiast zajęłaby się masowym mordowaniem swoich nienarodzonych dzieci, więc porządni mężczyźni muszą temu zapobiec zakazując aborcji,
- idiotką, która jeśli tylko dostanie prawną możliwość, zacznie wszystkich na lewo i prawo oskarżać o gwałty, więc trzeba ustalić osobny tryb ścigania takich przestępstw, żeby chronić niewinnych mężczyzn,
- kretynką, której lepiej nie stwarzać możliwości przeciwstawienia się przemocy w rodzinie , bo wszystkie baby rzuca się do powołanych organów państwa, żeby przerobić mężów na psychopatów i pedofili,
- ciałem, które ma służyć jedynie estetycznym doznaniom, a gdy ciało nie jest już estetyczne, kobieta powinna przestać się wystawiać na widok publiczny,chadzać na plaże, albo w szortach, bo innych widok jej ciała może brzydzić,
- maciorą która ma rodzić, rodzic rodzic i broń boże nie wychodzić z bachorami z domu, bo jeszcze nie daj boże nakarmi dziecko publicznie piersią siejąc powszechne zgorszenie, albo wózkową zostanie,
- wyłudzaczką, która kombinuje jedynie, jak tu państwo i pracodawcę oszukać i wyłudzić zwolnienie na ciążę, albo jakiś zasiłek macierzyński, który się nie należy, bo kto widział babę w ciąży zatrudniać - chyba tylko po to żeby świadczenia mogła wyłudzić,
- osobą urodzoną po to, aby obsługiwać pralkę, szorować kible, hodować potomków - przyszłych płatników podatków, alternatywnie może zostać prostytutką lub zakonnicą, gdy nie czuje powołania do służby domowi i rodzinie,
- osobą upośledzoną, jeśli zeznaje, że mąż ja bije, to znaczy, że w rodzinie jest konflikt, może mąż był zły, bo odmawiała mu jego praw i teraz się na nim mści?
- nieudacznicą, która trzeba ustawowo zmusić do wykonywanie cytologii, traktując to jako badanie wstępne do pracy.
Każda kobieta w naszym systemie prawnym jest idiotką, amoralnym zwierzęciem. Takie podejście do kobiet jest charakterystyczne dla niektórych skrajnie patriarchalnych społeczeństw. Tak sprawa jest jasna - baby mają nosić burki i nie wolno im wychodzić z domu. Tu - pozornie jest równouprawnienie, a jeśli kobiety nie osiągają tyle co mężczyźni - to dlatego, że no, to baby są, wiadomo co.