Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczyzny

20.12.12, 09:40
Czy wartosc mezczyzny nie jest mierzona przez ilosc kobiet, z ktorymi on sypial/sypia?

W koncu to co kreci kobiety to seks i nic nie jest w stanie dostarczyc im wiecej emocji przy udziale drugiej osoby. Skoro facet potrafi zaciagnac do lozka spora ilosc kobiet to znaczy, ze one mu zaufaly i owtorzyly sie przed nim. Zreszta kobiety nie rozmawiaja o tym, ze ich facet jest odpowiedzialny i placi rachunki na czas, zawozi kazdego dnia na 8:00 dzieci do przedszkola czy tez potrafi naprawic pralke, a to tematy dotykajace seksualnosci naprawde nakrecaja kobiety.

Skoro kobiety same wchodza facetowi do lozka, umawiaja sie z nim, zaczepiaja to znaczy, ze jest on dla nich najbardziej wartosciowym gosciem?
    • six_a Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:19
      >Zreszta kobiety nie rozmawiaja o tym,

      kombi, skont wiesz, o czym rozmawiają kobiety? naczytałeś się gali czy zalogowałeś jako kombisia na jakimś czacie?

      co do reszty tematów, na które mogą rozmawiać kobiety, to radzę zgłębić słowo-klucz "zaradność".
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:41
        > kombi, skont wiesz, o czym rozmawiają kobiety? naczytałeś się gali czy zalogowa
        > łeś jako kombisia na jakimś czacie?

        Czaty, fora, wypowidzi w internecie (niekoniecznie fora).

        Do ankiety wystarczy 150 osob, do sondazu mala wies, czyli kolo 500. Tutaj w co drugim watku sa zarty o penisach, seksie, cale serie na ten temat, a nie wyobrazam sobie zeby na babskich spotkaniach rozmawiano o szydelkowaniu czy grze w warcaby.

        Zliczajac wszystko wychodzi sporo wiecej wypowiedzi na ten temat niz osob potrzebnych do sondazy, wiec skoncz swoje filozofowanie, bo sprawa jest jasna.

        > lucz "zaradność".

        Nie rozumiem. Zaradnosc w tym sensie, ze potrafi sie gosc zakrecic wokol kobiet czy chodzi ci o zaradnosc zyciowa? Jezeli o to drugie to odpada, bo czesto goscie, ktorzy zaliczaja sa brani na jedno- lub kilkorazowe numerki.

        Wlasnie pytam o to skad ich popularnosc i to czy oni sa tak naprawde najbardziej wartosciowi, bo przeciez seks jest tym, co nakreca kobiety.
        • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:58
          > Wlasnie pytam o to skad ich popularnosc

          Ich popularnosc wsrod pewnego rodzaju kobiet (bo to nie jest tak, ze rzucaja sie absolutnie wszystkie spotkane i facet moze sie o nie wrecz potykac) wynika z pewnosci siebie, odpowiedniego poziomu komunikatywnosci, latwosci rozmowy, doswiadczenia, bezproblemowosci.
          Jesli kobieta szuka zabawy, potwierdzenia atrakcyjnosci czy przyjemnosci i lubi latwych facetow, to taki towarzyski casanova jest jak znalazl. Jest jednak wiele innego rodzaju relacji czy preferencji co do seksu, zwiazku, faceta. Jesli pojda dziewczeta ekipa do knajpy na podryw, to taki seryjny gah spodoba sie jednej z nich, nie wszystkim. Bo druga bedzie preferowala milczacego skwaszonego kontestatora, dla ktorego seks jest tania rozrywka, inna niesmialego brzydala, z ktorym chodzi sie na wieel randek i odkrywa po kawalku, a jeszcze inna faceta, z ktorym mozna przegadac i przesmiac cala noc, zamiast isc do lozka :-)
          • josef_to_ja Nie chciałbym być na miejscu tego brzydala. 20.12.12, 19:36
            Więc cieszę się, że jestem ładny. ;)
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:43
        Twoja opinie oczywiscie juz znam, wiec nie musisz sie pocic, a w tym watku to moja ostatnia odpowiedz na twoj post, bo wiem co nastapi, a te zarty przestaly mnie bawic w marcu 2005 roku.
        • six_a Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:48
          ojkombi, wpisałam Cisie z litości. żebyś nie stał tak sam przez cały dzień.
          nie ma zaco.
        • akle2 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:16
          I od 2005 walczysz tu na tym czacie z niemoralnością kobiet i o czystość rasową? O luuuudzie. Strach pomyśleć, od kiedy próbujesz umoczyć.
    • khadroma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:41
      > Czy wartosc mezczyzny nie jest mierzona przez ilosc kobiet, z ktorymi on sypial
      > /sypia?
      > Skoro kobiety same wchodza facetowi do lozka, umawiaja sie z nim, zaczepiaja to
      > znaczy, ze jest on dla nich najbardziej wartosciowym gosciem?

      W myśl tych definicji najwartosciowszymi mężczyznami w dziejach ludzkości byli: Kalibabka, Fanfan Tulipan i Casanova.
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:46
        Nie chodzi o Tulipana, ktory potrafil sie zakrecic.

        Mam na mysli gosci, do ktorych kobiety same sie kleja, na ktorych maja ochote.

        I nie obchodzi mnie tez sytuacja, w ktorej typ jest przekonany, ze od zaliczonej 100 staje sie prawdziwym mezczyzna.

        Co kobiety o tym sadza? Jak ida do lozka z facetem znaczy to tyle, ze jest najbardziej wartosciowy w okolicy?
        • khadroma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:59
          Co kobiety o tym sadza? Jak ida do lozka z facetem znaczy to tyle, ze jest najb
          > ardziej wartosciowy w okolicy?

          W przypadku wymienionych przeze mnie panów, i nie tylko, to oznacza, że potrafią stworzyć w umyśle kobiety iluzję, że są najbardziej wartosciowi na świecie.
          Często później czar pryska.
        • stokrotka_a Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:01
          Tę obsesję można leczyć.
        • demonii.larua Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 21:06
          >Jak ida do lozka z facetem znaczy to tyle, ze jest najbardziej wartosciowy w okolicy?
          Nie. To znaczy tyle, że w danym momencie ten konkretny facet spodobał się tej konkretnej babce na tyle, by go zaliczyć w tym konkretnym momencie. Z jakich powodów to już kwestia drugorzędna. O wartości tego faceta świadczy to tyle co nic, no może po fakcie wtedy okazuje się czy jest wartościowym kochankiem.
    • triismegistos Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:47
      Ić stont.
      • wez_sie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 10:54
        o hej
        dostalas moje zaproszenie do grona znajomych?
    • tanebo Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:03
      Przecież to oczywiste. Nigdy nie słyszałeś jak koleżanki mówiły o kolesiu:"po co mi taki którego żadna nie chciała?". Mężczyzna który zalicza to mężczyzna wypróbowany. Wiadomo że wie jak to się robi.
      • sundry Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:26
        Jest jeszcze morze możliwości między takim, co go żadna nie chciała, a zaliczającym dziesiątki kobiet:)
        • tanebo Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:39
          Czyli jaki jest właściwy "przebieg"? A po drugie to jednak ilość partnerek nie jest obojętna...
          • sundry Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:03
            Dla mnie? Wystarczy, by miał przynajmniej jedną, ale w moim przedziale wiekowym prawiczek to chyba naprawdę rzadkie zjawisko.
            • tanebo Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 16:01
              Aż się zapytam: o jakim wieku mowa?
              • sundry Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 09:32
                Ja mam 27.
                • tanebo Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 10:52
                  A ja o 10 więcej. I jestem prawiczkiem. Znam sporo facetów w podobnej sytuacji. Po prostu zrezygnowali z wyścigu szczurów do cipki. Mają coś lepszego do roboty...
                  • six_a Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 11:57
                    >Znam sporo facetów w podobnej sytuacji. Po prostu zrezygnowali z wyścigu szczurów do cipki.

                    niektórzy po prostu wybitnie zasługują na wieczny onanizm. po co mieliby zawracać głowę człowiekowi, skoro sprowadzają go wyłącznie do cipki, a swoje życie intymne do wyścigu szczurów. to bardzo uprzejmie z ich strony, że sami zrezygnowali.
                    • anemia.sierpowata Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 12:25
                      Mysle, ze w przypadku Tanebo, to byla rezygnacja wymuszona - to cipki zrezygnowaly z niego, a nie on z cipek. W koncu sam chwalil sie, ze z jakiegos powodu kobiety widza w nim wylacznie kolege. Teraz nie pozostalo mu nic innego, jak tylko dorobic do tego ideologie.



                  • sundry Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 12:24
                    Nie wydaje mi się, żeby ci nie- prawiczkowie, których znam, jakoś specjalnie się ścigali do cipki i że był to cel na tyle determinujący ich życie, że już nie mieli nic innego do roboty. Stało się i tyle.
    • mallwia Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:08
      ło jezu no nie wiem a czy wartosc kobiety jest mierzona przez ilosc wypieczonych sernikow na swieta? bo wlasnie nie wiem czy piec tego pierwszego i ten koniec wszystkiego jutro kombi Breathe :)
      www.youtube.com/watch?v=rOtW2Tnaj_A

    • rb2012 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:24
      ilość zaliczonych kobiet nie jest miarą wartości człowieka - zarówno w stosunku do mężczyzn jak i kobiet
      jednak wielu partnerów daje do myślenia czy aby wszystko z daną osobą w porządku psychicznie i fizyczne :D
    • martishia7 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:40
      Po pierwsze - kombi, no proszę, nie ilość tylko liczba. Kobiety są policzalne, chyba że chcesz je na tony albo na metry zliczać, wtedy spoko.

      > Zreszta
      > kobiety nie rozmawiaja o tym, ze ich facet jest odpowiedzialny i placi rachunk
      > i na czas, zawozi kazdego dnia na 8:00 dzieci do przedszkola czy tez potrafi na
      > prawic pralke.

      Może i nie rozmawiają, ale jak już facet tego NIE robi, jak i niczego innego, to jest to temat do rozmowy :P W prozie życia, to są ważne sprawy i brak możliwości polegania w nich na drugiej osobie może nieźle zdenerwować.

      Zaś co do postawionego pytania - to jest samonakręcająca się spirala. Skoro facet był z tyloooooooma kobietami, to niektóre zaczynają się zastanawiać, że co on kurka w sobie takiego ma. Ciekawość głównie.
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:06
        > et był z tyloooooooma kobietami, to niektóre zaczynają się zastanawiać, że co o
        > n kurka w sobie takiego ma. Ciekawość głównie.

        W koncu jakis konkret.

        Podejrzewam, ze to tlumaczenie "to tylko seks, on nic nie znaczyl" to bajka, ktora wciskaja panienki swoim "jedynym", a oni glupi w to wierza.

        Moim zdaniem ci goscie, ktorzy bzykaja najwiecej to dla kobiet najlepsze materialy, ale to, ze nic z tego nie wychodzi to ich zasluga to znaczy widocznie nie mieli na nic wiecej ochoty. Co o tym myslisz? Takie oszukiwanie siebie i facetow przez kobiety nie chcac przyznac sie do tego, ze ponioslo sie porazke (on ja odrzucil).
        • martishia7 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:20
          Ciężko mi się wczuć, bo z takim mega-artystą nigdy się osobiście nie zadawałam, miałam jedynie w otoczeniu, mogłam obserwować. W głowie dziewczyn, które się skusiły tez nie siedzę, ale część znam. Obstawiam, że większość jednak wie, że z tego nic poważnego nie ma szans być, ale ciekawość silniejsza, a poza tym - dlaczego nie? On wolny, one wolne. Powiem więcej, znam jeden przypadek takiego właśnie jebaki że hoho, któremu panna świadoma jego reputacji wprost powiedziała, że to tylko seks i na razie - wystawiła za drzwi bez śniadania. Stracił głowę dla niej, nastarał się co niemiara, żeby zechciała zmienić pogląd, od 2 lat jest udomowionym misiem. Czy 100% wiernym - nie mam pojęcia, nie chodzę za nim 24h. Tym niemniej jak na niego - rekord i zmiana tak diametralna, że krewni i znajomi oczom nie wierzą.
          • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:47
            Podsumowujac:

            Najwazniejszy jest partner do zwiazku.

            Partnerem do zwiazku moze byc takze bzykacz, a jak seks jest dobry to prawdopodobienstwo jest wysokie, ze nim zostanie. Pytanie tylko czy bedzie mial na to ochote.

            Jego szanse w takim razie rosna, poniewaz kobiety beda chcialy z nim sprobowac mimo wszystko (ciekawosc).

            Beda sobie bzykac za frajer, a do zwiazku wejda jak beda mieli ochote (moim zdaniem) lub wyjda z inicjatywa (twoj przyklad).

            Na poczatku znajomosci dla wiekszosci kobiet liczy sie luz, dobry seks i swobodne podejscie do relacji towarzyskich?

            Kogo stawiasz wyzej - faceta do bzykania czy swoich kolegow?
            • kseniainc Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:56
              a kolega nie może byc facetem do bzykania?Bo nie znam się?
            • krakoma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 16:38
              > Partnerem do zwiazku moze byc takze bzykacz, a jak seks jest dobry to prawdopod
              > obienstwo jest wysokie, ze nim zostanie. Pytanie tylko czy bedzie mial na to oc
              > hote.

              wlasnie - czy bedzie mial ochote? bo moze sie okazac, ze ta ostatnia byla jednak nie tak dobra, jak ta poprzednia, wiec co sie ma pan zadowalac bele czym?
              a poza tym jeszcze tyle na swa szanse czeka...
            • martishia7 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 12:33
              > Beda sobie bzykac za frajer, a do zwiazku wejda jak beda mieli ochote (moim zda
              > niem) lub wyjda z inicjatywa (twoj przyklad).

              Zasadniczo powiedzmy, że tak.

              > Na poczatku znajomosci dla wiekszosci kobiet liczy sie luz, dobry seks i swobod
              > ne podejscie do relacji towarzyskich?

              Nie wiem, czy dla większości, statystyk nie prowadzę ;) Znam całkiem sporo dziewczyn, młodych kobiet w zasadzie, dla których w pierwszej kolejności liczy się np., żeby o nie zabiegać, długo i wytrwale najlepiej.

              > Kogo stawiasz wyzej - faceta do bzykania czy swoich kolegow?

              Mmmmm, nie rozumiem pytania. W mojej rzeczywistości ci tzw. faceci do bzykania rekrutują się raczej właśnie spośród kolegów, bo przecież nie z castingu,i przypadkowego spotkania w tramwaju lub na skutek dyskotekowego podrywu a la Borys Szyc w Testosteronie :D
              • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 23.12.12, 00:24
                > Zasadniczo powiedzmy, że tak.

                Wiecej nie trzeba. Jestem przekonany, ze babka tak latwo nie zrezygnuje z dobrego seksu dla poszukiwania swojej prawdziwej milosci czy milosci swojego zycia czy jak to gowno sie nazywa.
                Bo co taka moze sobie myslec?
                - Fajnie smyra mnie siusiakiem Djibril Mohamed, ale ten Jacek to ciekawy facet. Na pewno ma interesujace hobby i wielu znajomych. Ciekawe co robi w swieta?
                Taaa. Bzyka sie z Mohamedem i nie mysli o zadnych Jackach. Nie czarujmy sie.

                > Nie wiem, czy dla większości, statystyk nie prowadzę ;) Znam całkiem sporo dzie
                > wczyn, młodych kobiet w zasadzie, dla których w pierwszej kolejności liczy się
                > np., żeby o nie zabiegać, długo i wytrwale najlepiej.

                Slyszalem historie o Yeti.
                To teraz powiedz co sama o tym myslisz albo co robisz. Z tym swoim od poczatku mialy byc tylko walki w parterze z tego co zrozumialem, a przy okazji wyszlo cos wiecej? I chyba parter mozna zaliczyc do udanych? To drguie to pytanie retoryczne. A gdyby kulanka lozkowa nie byla udana to dostalby kopa czy myslalabys o nim jak o partnerze do zwiazku w mysl zasady "dotrzemy sie"?

                > Mmmmm, nie rozumiem pytania. W mojej rzeczywistości ci tzw. faceci do bzykania
                > rekrutują się raczej właśnie spośród kolegów, bo przecież nie z castingu,i przy
                > padkowego spotkania w tramwaju lub na skutek dyskotekowego podrywu a la Borys S
                > zyc w Testosteronie :D

                hahahahaha

                Rozmawiaj ze mna na powaznie, a nie jak forumka Figgin z forumka Menka.
                Mysle, ze przyjezdni czarni maja sporo PRZYJACIOLEK po tygodniowym pobycie w kraju. Bratnie tygodniowe dusze. Czeste kiedys bylo na naszej klasie.
                Ci wlasnie studenci przyjezdni to bzykaja przez przypadek. Oczywiscie, ze najpierw widzi sie ich raz w klubie/pubie/akademiku, po wymianie kilku zdan jest juz znajomym, a pozniej lozko czeka na sprawdzenie stanu technicznego.
                Wlasnie o to chodzi, ze panienki rzadko biora na bzykacza faceta ze swojego towarzystwa. To ma byc gosc nieznany w najblizszych kregach, poniewaz moze sie wygadac, faceci moga ja obgadywac i popsuja jej reputacja, a to rzecz swieta. Najlepszy jest jakis przyjezdny tygodniowy przyjaciel.
        • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:47
          > dla kobiet najlepsze materialy,

          Materialy na co? Na faceta z ktorym sie chce mieszkac, zyc, widziec co rano, co wieczor, planowac wakacje, zmagac sie z problemami? To, ze taki facet ma dobre branie, robi mile pierwsze wrazenie, i zalozmy nawet ze jest swietny w lozku, nijak nie przeklada sie na jakosc wspolnego zycia, myslenie o drugiej osobie, wspieranie sie.
          Przychodzi moment, kiedy kobieta jest chora, przeziebiona, zapracowana, wyjezdza dokads albo ma marzenie. Inne niz lozkowe. I taki radosny seryjny jebaka, sie bardzo marnie sprawdza w zrobieniu herbaty, zadbaniu o dom, pomysleniu o wszystkim, zorganizowaniu czegos, przewidywaniu, rozmowach na tematy inne niz lozkowe, planowaniu, wspolnych marzeniach.
          Seks nie rozwiazuje wszystkiego. Poza dobrym seksem, zeby zwiazek byl udany potrzeba duzo wiecej. I kobiety patrza z zazdroscia i podziwem, nie na kolezanke ktora ma swietnego kochanka, ale na kolezanka ktora po 5 latach teskni do swojego faceta jak musi na 2 dni wyjechac, ktora moze na niego liczyc w kazdej sytuacji, ktora dostaje drobne upominki bez okazji i trzyma swojego faceta za reke smiejac sie z idiotycznego zartu przy robieniu zakupow w spozywczaku.
          Takich facetow sie zazdrosci. Takich facetow sie chce.
          • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:41
            Piszesz o sprawach powaznych i w zyciu kazda ma jedna czy dwie szanse na takiego goscia, ktory pomoze w krytycznych chwilach, ale mowimy o seksie.

            Przyjmuje, ze zasada Pareto tutaj dziala. 20% facetow bzyka 80% kobiet.

            Nie ma watpliwosci, ze wiecej jest samotnych facetow niz samotnych kobiet. Wiekszosc kobiet chce najlepszego faceta, wiec chca zlapac te 20%.

            Jak to jest, ze one tak ochoczo daja sie wybzykac takm gosciom? Przeciez to jest niezdrowe, bo ten gosc moze cos w sobie nosic.

            Swoja droga obserwuje teraz ciekawy przypadek. Czarny gosc (murzyn) przyjmuje tyle zlecen od Polek na bzykanie, ze jestem w szoku. I to jakie panny. Ciala niebanalne. Naprawde standardowy Polak jednej takie w zyciu nie ma, a on wybrzydza.
            Siedzi przed komputerem i sobie z nimi klika, a one proponuja mu spotkania. Wiem o tym, bo czat jest otwarty, a gosciowi oczywiscie zazdroszcze, jak kazdy zdrowy facet.
            Rozumiem, ze to egzotyka, wiec kreci Polki, ale one w ciemno wala do niego na bzykanie. Zero stresu, propozycje spotkania. Jedno w toku. Bede zdawal relacje. :))
            • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 15:27
              Hm, mi sie wydawalo, ze mowimy o WARTOSCIOWYCH facetach i o tym, czy to Ci, ktorzy maja bardzo duzo seksu, sa najbardziej wartosciowi. A nie o seksie samym w sobie.

              Moze po prostu nie zrozumielismy sie przy definicji slowa 'wartosciowy'? Dla mnie najbardziej wartosciowi, to wlasnie Ci na ktorych sie wpada raz czy dwa razy w zyciu. A nie Ci, ktorym o seks najlatwiej.

              > Nie ma watpliwosci, ze wiecej jest samotnych facetow niz samotnych kobiet.
              Jak nie ma? Statystyki z wiekszosci duzych polskich miast mowia, ze jest wiecej samotnych kobiet. Szczegolnie w gronach po uczelniach wyzszych: duzo wiecej dziewczyn konczy studia i dostaje prace 'biurkowa', niz facetow. Tak jak duzo wiecej facetow niz dostaje prace peoste i fizyczne, czy prowadzi gospodarki na wsiach.

              > Wiekszosc kobiet chce najlepszego faceta, wiec chca zlapac te 20%.

              I tu magicznie stworzyles znak rownosci: ten ktory bzyka najwiecej jest najlepszy. Tak moze byc z twojego punktu widzenia, ale nie jest z punktu widzenia wiekszosci kobiet. Moze byc sporo takich, ktore chca takiego faceta na raz czy dwa razy, ale niewiele chcialoby takiego do zwiazku. Bo to raczej nie jest wartosciowy gosc.

              > Ciala nie banalne (...) proponuja mu spotkania.
              I myslisz ze to jest reprezentatywna grupa kobiet: laski siedzace na otwartych czatach i proponujace facetom spotkania? Bo to troche tak, jak robic statystyke co do chorob wenerycznych w Polsce na podstawie wynikow 500 osob z solidnie doprawionej narkotykami weekendowej technoimprezy.
              Na kazda jedna, ktora proponuje mu spotkanie, wypada 10 ktore maja konto na tym serwisie i nic nikomu nie proponuja i kolejne 20, ktore takiego konta nie maja.
              Myslisz, ze mialby takie same branie np wsrod grupy 50 kobiet grajacych profesjonalnie w orkiestrach symfonicznych?
              • kseniainc Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 15:46
                Moze po prostu nie zrozumielismy sie przy definicji slowa 'wartosciowy'? Dla mn
                > ie najbardziej wartosciowi, to wlasnie Ci na ktorych sie wpada raz czy dwa razy
                > w zyciu. A nie Ci, ktorym o seks najlatwiej.

                i tez nie masz na mysli jednorazowego seksu rozumiem;-p
                Niektórzy preferują seks bez uczucia głebszego, a innym uczucie nie jest potrzebne wcale, znam tez takich co najpierw uczucie, a potem seks.....te ost wydają się wartościowsze....
              • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 17:09
                > Moze po prostu nie zrozumielismy sie przy definicji slowa 'wartosciowy'? Dla mn
                > ie najbardziej wartosciowi, to wlasnie Ci na ktorych sie wpada raz czy dwa razy
                > w zyciu. A nie Ci, ktorym o seks najlatwiej.

                Ale wieksza szanse na pokazanie tego, ze jest sie tym wartosciowym ma ten, ktory bzyka. Nie jakis Mietek, ktory sie kreci wokol kobiety tylko gosc na ktorego kobiet leca, czyli kobiety wybieraja goscia do seksu, a on albo bedzie sie staral i pokaze, ze mu zalezy albo oleje panne i ona bedzie zmuszona szukac kogos innego.

                Z tych gosci, ktorych bierze sie do seksu rodza sie partnerzy do zwiazku.

                > szosci kobiet. Moze byc sporo takich, ktore chca takiego faceta na raz czy dwa
                > razy, ale niewiele chcialoby takiego do zwiazku. Bo to raczej nie jest wartosci
                > owy gosc.

                Zalozmy nawet, ze masz racje. To teraz masz jednego lub dwoch kolesi, ktorych spotkasz w zyciu, a ktorzy nadaja sie do dluuuugiej relacji, troche bzykaczy i cala reszta kolegow.
                Zawsze wygrywa bzykacz, bo kobiety zwracaja na niego najwieksza uwage. Zawsze do bzykania, czasami do zwiazku, bo zadna nie bedzie czekala na goscia, ktory moze byc tym jedynym, gdyz moze tak czekac 10 lat. O kolegach nie wspominam, bo tacy jada na recznym przy zdjeciu kolezanki z facebooka, a kobiety tych kolegow i tak maja we de dupie.

                > > Ciala nie banalne (...) proponuja mu spotkania.
                > I myslisz ze to jest reprezentatywna grupa kobiet: laski siedzace na otwartych
                > czatach i proponujace facetom spotkania? Bo to troche tak, jak robic statystyke
                > co do chorob wenerycznych w Polsce na podstawie wynikow 500 osob z solidnie do
                > prawionej narkotykami weekendowej technoimprezy.
                > Na kazda jedna, ktora proponuje mu spotkanie, wypada 10 ktore maja konto na tym
                > serwisie i nic nikomu nie proponuja i kolejne 20, ktore takiego konta nie maja
                > .
                > Myslisz, ze mialby takie same branie np wsrod grupy 50 kobiet grajacych profesj
                > onalnie w orkiestrach symfonicznych?

                Nie bardzo rozumiem czym sie rozni laska siedzaca na czacie i szukajaca faceta do lozka od laski siedzacej w tym samym celu w barze czy typiary ze studiow, ktora zna sie z widzenia, a ktora chetnie wpuscilaby danego faceta do lozka?

                Pierwszy raz spotkalem sie z takim bezposrednim zainteresowaniem murzynem przez kobiety. Mysle, ze casus Simona Mola to nie byl przypadek pod wzgledem liczby (niech ci bedzie Martishia) zaliczonych panienek.

                Najlepsze jest to, ze typ nic nie musi robic i one pieja z zachwytu, same mu sie narzucaja w ilosciach hurtowych. Nie rozumiem tego fenomenu. Idealy dla Polek.
                • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 19:00
                  > Ale wieksza szanse na pokazanie tego, ze jest sie tym wartosciowym ma ten, ktory bzyka.

                  Tylko tym pannom, ktore taki typ interesuje. To, co probuje tu zaznaczyc, to to, ze na takiego kolesia nie leci zdecydowana wiekszosc ogolnego przekroju kobiet. Tak jak zdecydowana wiekszosc kobiet nie siedzi na seks chatach ani nie wyrywa facetow przy barze w knajpie.
                  Do tego jest potrzebny dosc specyficzny zestaw cech charakteru: od komunikatywnosci, przez pewnosc siebie, otwartosc seksualna, konkretne potrzeby, upodobanie takiego typu faceta etc. Do tego potrzeba sporo i checi i specyficznie pojmowanej odwagi. Jak do noszenia obcislej kiecki czy szpilek.

                  Nie kazda panna lubi zagadujacych jebakow. Nie kazda panna chce prosto i przyjemnie, bo to nie jest wyzwanie. Ciezko jest sie poczuc wyjatkowa, kiedy jest sie 120 na liscie ;-)
                  Jak wchodza 4 kobiety do pomieszczenia, to nie jest tak, ze wszystkie zwracaja uwage na jednego faceta - tego najbardziej blyszczacego.

                  > Z tych gosci, ktorych bierze sie do seksu rodza sie partnerzy do zwiazku.
                  Bzdura.

                  > zadna nie bedzie czekala na goscia, ktory moze byc tym jedynym, gdyz moze tak czekac 10 lat.

                  Kiedy wlasnie czekaja. I czekaja i czekaja. Ja spotykam takiego, ktore mi sie faktycznie spodoba, tak ze moge z nim siedziec i rozmawiac i chciec sie przy nim budzic i pic rano wspolnie kawe srednio raz na 2 lata. Kolezanka spotkala 2 takich w ciagu 10 lat.
                  Popatrz na szczesliwe pary na ulicy (nie w knajpie, nie w dyskotece, nie na uczelni - tylko normalnie na ulicy), myslisz ze kazdy z tych facetow to taki superjabaka i te zwiazki zaczely sie od tego, ze panna go wziela do seksu?
                  Wiekszosc z nich to taki Mietek, ktorego poznalo sie na studiach, ktory byl znajomym znajomych, z ktorym sie tak rozmawialo i tak mu oczy blyszczaly, i tak niesmialo pocalowal, ale potem nie dzwonil i w koncu zadzwonil i sam nie wiedzial czego chce, ale poszlismy na randke i bylo tak.. dobrze :-) Tak to najczesciej dziala.

                  > Najlepsze jest to, ze typ nic nie musi robic i one pieja z zachwytu, same mu si
                  > e narzucaja w ilosciach hurtowych. Nie rozumiem tego fenomenu. Idealy dla Polek

                  Zycze Ci, zebys kiedys zobaczyl bawiace sie na dyskotece w sobotnia noc brytyjki czy niemki.
                  • josef_to_ja Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 19:45
                    Ale żałosne jak inteligentna dziewczyna idzie do łóżka z prymitywnym troglodytą.
                    • leniwy_pierog Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 19:54
                      A skąd pomysł, że facet z duża liczbą partnerek seksualnych musi być prymitywem. A pewnie każdy wieczny prawiczek to intelektualista? To są bzdurne i wymyślone podziały.
                      • josef_to_ja Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 19:58
                        Akurat chodziło mi teraz tylko i wyłącznie o prymitywów i o panny, które z tymi prymitywami poszły do łóżka.
                        • leniwy_pierog Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 19:59
                          A jak panna pójdzie do łóżka z prymitywem po roku znajomości i będzie jego pierwszą partnerką?
                          • josef_to_ja Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 20:04
                            Nie zadawaj ciężkich pytań. Ale akurat taka z Twojego opisu to mi się kojarzy z prostą, niewyrafinowaną szarą myszką, niezbyt pewną siebie, niezbyt bystrą i mało przebojową.
                            • leniwy_pierog Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 20:09
                              Z ta mało bystrą to przegiąłeś! a myślałam, że mnie lubisz:)
                              • josef_to_ja Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 20:20
                                Przede wszystkim nie lubię jak źle o sobie piszesz. :P Fajna musi z Ciebie być dziewczyna. ;)
                                • leniwy_pierog Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 20:26
                                  Żadna fajna tylko prosta, niewyrafinowana szara myszka, niezbyt pewna siebie, niezbyt bystra i mało przebojowa:)
                                  • josef_to_ja Re: Niech się nawet z tego nie rodzą związki. 20.12.12, 20:32
                                    Przestań do powtarzać do bólu kokietko. :P
                  • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 20:04
                    > Jak wchodza 4 kobiety do pomieszczenia, to nie jest tak, ze wszystkie zwracaja
                    > uwage na jednego faceta - tego najbardziej blyszczacego.

                    Jestem przekonany, ze wszystkie patrza na tego najbardziej blyszczacego.

                    > esmialo pocalowal, ale potem nie dzwonil i w koncu zadzwonil i sam nie wiedzial
                    > czego chce, ale poszlismy na randke i bylo tak.. dobrze :-) Tak to najczesciej
                    > dziala.

                    Tylko dlatego, ze nie starczylo odwagi, by zagadac do pana blyszczacego lub ten ich nawet nie zauwazal.

                    > Zycze Ci, zebys kiedys zobaczyl bawiace sie na dyskotece w sobotnia noc brytyjk
                    > i czy niemki.

                    Opowiadaj.

                    Mnie juz nikt nie przekona do tego, ze ciagniecie Polek w kierunku egzotyki to mit.
                    • krakoma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 20:17
                      > Jestem przekonany, ze wszystkie patrza na tego najbardziej blyszczacego.

                      na alfe patrza

                      > Mnie juz nikt nie przekona do tego, ze ciagniecie Polek w kierunku egzotyki to
                      > mit.

                      wszedzie egzotyka jest w modzie.
                      + polscy faceci na ogol (widze po ludziach z podstawowki) nie sa fajni. niscy, kolo 30 z brzuchem, kragle slowianskie buzki i lysina. sam tez bys na takiego nie polecial.
                      • josef_to_ja Ja nie mam takiej urody. 20.12.12, 20:24
                        Ale boję się kobiet, gdyż uważam że na żadną fajną nie zasługuję. :P
                        • kseniainc Re: Ja nie mam takiej urody. 20.12.12, 20:25
                          To sie mówi już po bzyknięciu josef;-p
                • kseniainc Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 19:01
                  jesuuu, bo szczęście krąży blisko, a kobiety wolą rozrywkowych zimnych drani,a oni do zycia w parze na dłuuugo nie bardzo.Czyli do bzykania wartosciowi;-p
                  • josef_to_ja Najgorzej jak panna sypia z troglodytami. 20.12.12, 19:49
                    A potem szuka do związku faceta na poziomie.
          • josef_to_ja No ale sypiacie z tymi babiarzami. 20.12.12, 19:43
            Nawet jak wartościowi nie są.
      • maitresse.d.un.francais Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 18:51
        Kobiety są policzalne, chyba że chcesz je na tony albo na metry zliczać, wtedy spoko.

        hehe dobre
      • josef_to_ja Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 19:41
        Albo spała z opalonymi, gejowatymi kolesiami z dyskoteki.
        • kseniainc Re: Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 19:45
          gejowaty w sensie zniewieściały?Kobiety na takich lecą?Czy masz na myśli różowe koszule i fialetowe sweterki?
          • josef_to_ja Re: Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 19:57
            Irokezy na żel, sztuczną opaleniznę, pedalskie sweterki, kolczyki w łuku brwiowym, postawione kołnierzyki od polo i inne gadżety dyskomułów.
            • rekreativa Re: Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 19:59
              Ty chyba zbyt wielu pedałów to nie widziałeś...
              • josef_to_ja Re: Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 20:06
                Nie chodzę do klubów gejowskich więc pewnie nie widuję. Tak czy inaczej taki Biedroń działa mi na nerwy i nie mogę go oglądać w TV. Normalni homoseksualiści, którzy się z tym nie obnoszą mi nie wadzą.
                • maitresse.d.un.francais Józiu ale dyskomuły chodzą w dresach! 20.12.12, 20:26
                  Nie przesadzaj z tym trollingiem.

                  A pedalski sweter to co to jest?

                  ps. A może Depardieu też ma się ogolić według ciebie na glacę, bo łysieje od czółka?
                  • leniwy_pierog Re: Józiu ale dyskomuły chodzą w dresach! 20.12.12, 20:32
                    Kiedy Ty ostatnio drecha na żywo widziałaś:) Moda się zmienia, dresiarnia słucha teraz ulicznej muzy pasującej do MMA.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Józiu ale dyskomuły chodzą w dresach! 20.12.12, 20:34
                      leniwy_pierog napisała:

                      > Kiedy Ty ostatnio drecha na żywo widziałaś:)

                      A bo ja wiem? Lata tego w dresikach trzypaskowych, w obrzydliwym obuwiu sportowym, ale czy ja wiem, czy to to? Nie ma napisane "DRES" na czole.



                      Moda się zmienia, dresiarnia słuch
                      > a teraz ulicznej muzy pasującej do MMA.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Józiu ale dyskomuły chodzą w dresach! 20.12.12, 20:34
                        co to jest MMA?
            • kombinerki.pinocheta Re: Nie marzy mi się taka co testowała buhajów. 20.12.12, 19:59
              Jozef wyjazd stad, bo mi watek rozbijasz.
    • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:50
      Ciekawe w ilu babskich rozmowach o facetach uczestniczyles :-)
      Duzo czesciej rozmawiamo zyciowych i praktycznych zaletach/wadach faceta niz o seksie. Seks sie uprawia, a nie o nim rozmawia. Na samym forum tez duzo czesciej pojawiaja sie watki dot. przywozenia dzieci, ukladow finansowych, odpowiedzialnosci itp niz seksu samego w sobie.

      Co jest nakrecajacego w tematach dotykajacych seksualnosci? 'Uprawiam z facetem fantastyczny seks!' 'Super, ja tez!' - wartka rozmowa, prawda? ;-)

      A umawiaja sie i zaczepiaja faceta latwego i przyjemnego. Niekoniecznie wartosciowego.
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 11:58
        > A umawiaja sie i zaczepiaja faceta latwego i przyjemnego. Niekoniecznie wartosc
        > iowego.


        Wiekszego klamstwa na tym forum nie spotkalem.

        Kupy sie to nie trzyma. Po co komu latwy i przyjemny gosc skoro obok stoi wartosciowy?

        Dlaczego wartosciowy czesto musi bardziej sie napracowac od tego latwego?

        Na koniec pytanie do ciebie. Bardziej cenisz sobie swoich kolegow czy goscia, ktory sluzyl do lozka (chwalilas sie nim kiedys)?

        > j pojawiaja sie watki dot. przywozenia dzieci, ukladow finansowych, odpowiedzia
        > lnosci itp niz seksu samego w sobie.

        Zgadza sie. I maja po 20 wypowiedzi, a dotyczacy seksu 200.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:06
          kombi, czy Ty lubisz kobiety? :)

        • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:08
          > Kupy sie to nie trzyma. Po co komu latwy i przyjemny gosc skoro obok stoi warto
          > sciowy?

          Do kilkukrotnego seksu, ktory przychodzi szybko, latwo i przyjemnie. Nie do zwiazku. Relacja z osoba wartiosciowa wymaga wiecej: ta osoba daje duzo i oczekuje duzo. Duzo pracy, duzo uwagi, duzo czasu, duzo wkladu, duzo emocji.
          Nie kazda kobieta i nie zawsze chce sie tak angazowac i tyle z siebie dawac. Czasem chce sie prosto, latwo i przyjemnie. To jak z piciem kawy: czesto chce sie taka kawe celebrowac, wybrac odpowiednia, zaparzyc, najlepiej w dobrym towarzystwie, wypic w przyjemnym miejscu rozmawiajac o interesujacych rzeczach. To jest dobrze przyzadzona i wypita kawa.
          A czasem po prostu czlowiek jest w biegu i potrzebuje kofeiny. I wchodzi do sieciowki, bierze ten diabelny kubek na wynos i pije ja na szybko.
          To nie znaczy ze jest bardziej wartosciowa. To znaczy, ze czasem sa takie okolicznosci, ze akurat na tak podana kawe pada.

          > Na koniec pytanie do ciebie. Bardziej cenisz sobie swoich kolegow czy goscia, k
          > tory sluzyl do lozka (chwalilas sie nim kiedys)?

          Duzo bardziej cenie sobie kolegow, przyjaciol, facetow z ktorymi rozmawiam, na ktorych moge liczyc, z ktorymi znam sie lata, i z ktorymi inwestowalismy w znajomosc czas, emocje, pamiec, starania. Milion razy bardziej cenie faceta z ktorym jestem juz dosc dlugo i szczesliwie, a z ktorymi poczatki byly trudne, metne i wymagaly stawania na rzesach.

          Faceta, o ktorym mowisz, a ktory po prostu byl we wlasciwiem miejscu i wlasciwym czasie, cenie umiarkowanie, bardzo umiarkowanie. Na tyle nisko, ze jak znajomosc sie przejadla, to nie czulam potrzeby nawet pojsc z nim na kawe.
          Duzo nizej niz wyzej wymienione osoby.
          • po-trafie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:16
            W sumie, jestem niesprawiedliwa. Powiedzenie, ze cenie go nisko jest niesprawiedliwe. Byl sympatycznym, latwym w obejsciu, ekscytujacym momentami czlowiekiem, z ktorym spedzilam milo pare chwil, ale ktory mial w sobie dokladnie tyle interesujacych pozalozkowych zalet, ze wystarczyloby na pare chwil. I niewiele wiecej.

            Byl wartosciowy, ale nie na tyle, zebym chocby rozwazyla dluzsza znajomosc. Nie moglabym z nim np wyjechac na tydzien, spedzic go bez seksu, i pomyslec ze to byl czas wart przezycia.
          • josef_to_ja A dlaczego porządny facet ma brać taką... 20.12.12, 19:46
            która z jakimiś buhajami szpanerskimi chodziła niezobowiązująco do łóżka?
        • stokrotka_a Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:18
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Kupy sie to nie trzyma. Po co komu latwy i przyjemny gosc skoro obok stoi warto
          > sciowy?
          >
          > Dlaczego wartosciowy czesto musi bardziej sie napracowac od tego latwego?

          Dziecko, wartościowość to pojęcie względne. Jeszcze tego nie wiesz?
          • wez_sie Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:31
            a ciebie kto oswiecil? i kiedy
        • josef_to_ja Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 19:55
          Jak kobieta z innymi chodziła szybko do łóżka to i ze mną musi iść szybko. Ja na taką czekać nie będę.
          • leniwy_pierog Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 19:59
            To nieco tłumaczy twoją samotność. Wyobrażam sobie reakcję faceta, jakbym mu powiedziała: ściągaj gacie, szybko, co ty sobie wyobrażasz, że Zośkę przeleciałeś po godzinie znajomości, a ja tu będę z tobą godzinami gadać bez sensu:)
            • josef_to_ja Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:21
              Na razie mnie interesuje tylko seks. Nie wyobrażam sobie jednak iść do łóżka z jakąś Mariolką bez ogłady.
          • kseniainc Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:01
            ale skoro szybko szła, to za ich sprawą?Jeśli sprawisz , to co oni tez będziesz miał na szybko(krótko tez)
            • josef_to_ja Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:22
              Czułbym się jak wielkie G. jakbym miał czekać miesiącami na kobietę, która z innymi chodziła do łóżka od razu.
              • leniwy_pierog Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:30
                No dramat prawdziwy. Ja czekałam prawie dwa miesiące na to, co inne miały po jednym wieczorze. I jakoś mi to nie przeszkadza, bo warto było poczekać:)
                • josef_to_ja Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:36
                  A ja nie zamierzam być kimś mniej podniecającym od innych facetów.
                  • kseniainc Re: Ja nie zamierzam się napracować bardziej. 20.12.12, 20:42
                    z kogo będziesz brał inspirację?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:47
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Czy wartosc mezczyzny nie jest mierzona przez ilosc kobiet, z ktorymi on sypial
      > /sypia?

      Musiałbyś poczytać o dualizmie kobiecej strategii seksualnej. Strategia inny ojciec dzieci, inny partner życiowy nie jest niczym niezwykłym.

      Natomiast w sensie ogólniejszym istnieje takie zjawisko jak preselekcja (poczytasz o tym więcej u ekspertów od PUA, the game, NLP i innych pierdów od podrywania).
      W zarysie - ten mężczyzna którym interesuje się więcej kobiet będzie atrakcyjniejszy dla innych kobiet.
      • anemia.sierpowata Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 12:59
        > W zarysie - ten mężczyzna którym interesuje się więcej kobiet będzie atrakcyjniejszy dla innych kobiet.

        Dla innych kobiet-idiotek, dodajmy.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:11

          anemia.sierpowata napisał(a):

          > > W zarysie - ten mężczyzna którym interesuje się więcej kobiet będzie atra
          > kcyjniejszy dla innych kobiet.
          >
          > Dla innych kobiet-idiotek, dodajmy.

          Cóż - jeżeli uznać że zdecydowana wiekszość kobiet to idiotki to masz rację.
          Moim zdaniem to jest powszechne zjawisko które jednak NIE niesie ze sobą oceny natury moralnej.
          • anemia.sierpowata Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:23
            Tak, wszystkie te, ktore uzalezniaja swoje wybory od oceny srodowiska sa idiotkami. Nie wiem, czy to wychowanie, czy idiotkowatosc wrodzona.
            • good_morning Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:33
              anemia slusznie siecze ;)
              wlasnie mialam napisac, ze mnie opinia casanovy zdecydowanie odrzuca od czlowieka
              i na pewno nie jestem jedyna, ktora tak do sprawy podchodzi
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 22:55

              anemia.sierpowata napisał(a):

              > Tak, wszystkie te, ktore uzalezniaja swoje wybory od oceny srodowiska sa idiotk
              > ami. Nie wiem, czy to wychowanie, czy idiotkowatosc wrodzona.

              Brak świadomości tego jak bardzo wpływa na ciebie i każdego z nas otoczenie dowodzi że raczej ty do grupy może nie idiotek, ale na pewno ignorantek się zaliczasz...
              • anemia.sierpowata Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 12:33
                > Brak świadomości tego jak bardzo wpływa na ciebie i każdego z nas otoczenie dow
                > odzi że raczej ty do grupy może nie idiotek, ale na pewno ignorantek się zalicz
                > asz...

                Rozmawiamy chyba o stopniu powodzenia samca wsrod innych samic jako wyznaczniku jego atrakcyjnosci, prawda? Ja tego nie rozumiem i uwazam za idiotyczne. I jak widac nie jestem jedyna.
      • thelma333.3 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:21
        a czy w druga strone tez to dziala? tzn jak facet widzi,ze sie inni interesuja kobieta, to jej atrakcyjnosc w jego oczach tez rosnie?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:33
          thelma333.3 napisała:

          > a czy w druga strone tez to dziala? tzn jak facet widzi,ze sie inni interesuja
          > kobieta, to jej atrakcyjnosc w jego oczach tez rosnie?

          Nie. Przynajmniej na na "prymitywnym poziomie". Ze względu na fakt że męska strategia doboru partnerek. Na poziomie świadomej decyzji może tak oczywiście byc - bo temu konretnemu mężczyźnie taka kobieta imponuje i tym samym pociąga.

          Wszystko powyżej to pseudosocjologiczne bzdury, naturalnie :d
          • thelma333.3 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:37
            strasznie zagmatwane to wyjasnienie
            prosciej - wychodze na randke z facetem, i na tej rance podrywaja mnie inni, przy tym facecie z ktorym wyszlam; pytanie - zaplusuje u tego mojego, czy zaminusuje?
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 13:52

              thelma333.3 napisała:

              > strasznie zagmatwane to wyjasnienie
              > prosciej - wychodze na randke z facetem, i na tej rance podrywaja mnie inni, pr
              > zy tym facecie z ktorym wyszlam; pytanie - zaplusuje u tego mojego, czy zaminus
              > uje?

              Moim zdaniem będzie to bez znaczenia chyba że
              a) facet potrzebuje trofeum
              b) wykażesz nadmierne zainteresowanie podrywaczami :D
    • nie.mam.20 to jest tak samo, jak z brajlantami 20.12.12, 13:03
      dziesiec razy wiekszy, a sto razy drozszy.
      Jedna kobia - jedno oczko, dwie kobity - cztery oczka, trzy - juz dziewiec.
      Bzykniesz sto, to jeszcze dodatkowy bonus, bo jestes rzadki jak rozowy z Argyle.
      • headvig Re: to jest tak samo, jak z brajlantami 20.12.12, 13:58
        nie.mam.20 napisał:

        > dziesiec razy wiekszy, a sto razy drozszy.
        > Jedna kobia - jedno oczko, dwie kobity - cztery oczka, trzy - juz dziewiec.
        > Bzykniesz sto, to jeszcze dodatkowy bonus, bo jestes rzadki jak rozowy z Argyle
        > .

        chodzisz w takiej, czy jest za cienka? :P

        https://gemandjewelrydoctor.files.wordpress.com/2012/03/starofthesouthdiamond3.jpg?w=500
        • nie.mam.20 Re: to jest tak samo, jak z brajlantami 20.12.12, 14:02
          drobnica i nie spasowane ;)

          www.diamondjewellerystudio.com.au/coloured-diamonds/pink
          bylem, widzialem, nie udalo sie niczego wyniesc ani polknac :(
          • headvig Re: to jest tak samo, jak z brajlantami 20.12.12, 14:07
            nie.mam.20 napisał:

            > drobnica i nie spasowane ;)

            mnie by tam syknął jeden
            www.internetstones.com/image-files/royal-scepter-great-britain.jpg
            też nie udało mi się wynieść. z połknięciem byłoby dużo gorzej niż w twoim przypadku :)
            • nie.mam.20 takich szkielek to sporo w Paryzu widzialem nt 20.12.12, 14:17

              • headvig Re: takich szkielek to sporo w Paryzu widzialem 20.12.12, 15:31
                nie.mam.20 napisał:

                ten akurat z Afryki pochodzi i jest w UK obecnie :)
                • headvig a tu więcej na temat tego szkiełka :) 20.12.12, 15:36
                  en.wikipedia.org/wiki/Cullinan_Diamond
    • kseniainc Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:08
      pokręcona ta Twoja drabinka wartości.
      Wartościowy w jakim sensie-punkt odniesienia.Dla jednej wartościowy ten co co rano robi kawę do łóżka, dla innej ten sam z tą kawa będzie niemęskim przydupasem.
    • jeriomina Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:10
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > W koncu to co kreci kobiety to seks i nic nie jest w stanie dostarczyc im wiece
      > j emocji przy udziale drugiej osoby.

      Facepalm.
      • alienka20 Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:47
        Triple facepalm ;)
        • jeriomina Najwięcej emocji... 20.12.12, 20:04
          Mnie najwięcej emocji dostarcza to, jak jesteśmy na scenie z moim zespołem. Ale kąbi zaraz to przerobi na seks grupowy :D
          • kombinerki.pinocheta Re: Najwięcej emocji... 20.12.12, 20:06
            Ale jest wesolo. hi hi h ih ihihi i ja pyerdole

            Pisalem o emocjach jakie moze dostarczyc kobiecie jedna osoba. Podejrzewam, ze jeszcze wiecej dostarczylby lot na Marsa czy koncert dla Kazimierza Wielkiego, ale nie o tym mowa.
            • jeriomina Re: Najwięcej emocji... 20.12.12, 20:12
              No to jak najbardziej jest to druga osoba. A nawet więcej osób - wszyscy członkowie mojego zespołu :)
    • good_morning nie jest mierzona w ten sposob. nast.pytanie?/nt 20.12.12, 14:39

    • krakoma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:41
      latwe leca na latwych.
      a o inne niz latwe obecnie trudno, bo swiat zszedl na psy.
      wiec niech sie powsciagliwi nie doluja, ze z nimi cos nie tak + co jest latwa baba warta?
      • krakoma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 14:42
        latwa baba albo chlop*
        (zeby nie bylo, ze dyskryminuje)
    • leniwy_pierog Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 16:56
      Nie jest. To jest kompletnie nieistotna informacja, ile tych kobiet było. Liczy się, jak traktował kobiety, z którymi sypiał i czy zachowywał się przy tym rozsądnie. ale to nie znaczy, że seksualność jest nieważna. Jest bardzo ważna i to normalne, że budzi emocje. Nie chciałabym być z mężczyzną, którego ciało, dotyk i zapach byłyby dla mnie obojętne. Związek to nie wspólne prowadzenie firmy, gdzie najważniejsze jest płacenie rachunków na czas. I w sumie cieszę się, że facet bardziej koncentruje się na moim fajnym tyłku, a nie zdolności ustawienia stałego zlecenia w banku:)
    • blond_suflerka Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 21:40
      Nie zgadzam się z tezą postawioną w Twoim poście ale za to powiem, że według mnie mężczyzna nie może mieć ani zbyt małego ani zbyt dużego doświadczenia seksualnego. Tzn. może oczywiście(bo kto mu zabroni;) ale mówię o wersji optymalnej. Tej według mnie najlepszej.
      • wszedlem Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 21:47
        kombinerki, raz na jakis czas poruszasz ten temat i nadal szukasz odpowiedzi dlaczego nie powojowales jak inni. pomoge ci wiec. zadna tragedia. mialem wiele, moi kumple kilka. oni planuja rodziny, a ja jestem wypaczony, nie potrafie sie przystosowac, przegapilem z dwie, trzy naprawde fajne kobiety w tym szale podbijania licznika i zaczynam sie grubo zastanawiac czy bede w stanie zawiazac kiedykolwiek znaczaca relacje. fajnie bylo, ale chyba wolalbym byc w twojej sytuacji, wiec glowa do gory. ty moze trafisz.
        • blond_suflerka Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 21:54
          O jaki piękny moment w życiu. Kryzys, wątpliwości, zagubienie i przewartościowanie;) Podobno dla mężczyzny wtedy najlepiej, żeby wyjechał gdzieś daleko, oczywiście sam. I w tej podróży podobno można odnaleźć siebie i sobie te wszystkie puzzle pięknie poukładać.
        • krakoma Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 22:03
          tak to czlowiek sam sobie szkodzi (a KK ostrzegal).
          ale tez sie nie poddawaj.
          swiadomosc manka to najlepsza podstawa do jego poprawy (albo siebie).
        • kseniainc Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 23:20
          tia, chwila refleksji.......Mam to samo, tylko jako kobieta. .....Hmmmm
          Ładnie napisałes i myślę, że prawdziwie;-)
        • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 09:32
          Nie chodzi o mnie. Ja nawet do kobiet nie startuje, ale interesuje mnie czym one sie kieruja i dlaczego wciskaja facetom kit na temat tego co je kreci.

          Mocna refleksja. Podejrzewam, ze znaczna czesc facetow tobie zazdrosci, a ty i tak niczego bys nie zmienil, bo przeciez "bylo fajnie".
          • wszedlem Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 10:43
            wlasnie. "bylo" jest tu kluczowym slowem. wspomnienia mi rzeczywistosci nie zastapia. "znaczna czesc facetow tobie zazdrosci". moze i tak, z tym ze oni zazdroszcza mi przeszlosci, a ja im przyszlosci. spora roznica.

            ok, wystarczy juz. wesolych swiat.
    • irmina_anastazja Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 20.12.12, 23:06
      kobiety nie rozmawiaja o tym, ze ich facet jest odpowiedzialny i placi rachunk
      > i na czas, zawozi kazdego dnia na 8:00 dzieci do przedszkola czy tez potrafi na
      > prawic pralke, a to tematy dotykajace seksualnosci naprawde nakrecaja kobiety.
      >
      w drugą stronę: ile mężczyzn rozmawia z zachwytem o tym jak ich partnerka zajebiście robi pranie i wyciera progeniturze zasmarkany nos? :P
      • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 09:28
        Siedzialem sobie z ziomkiem po imprezie i nagle dopadl nas maly glod. Jako, ze nie chcialo mi sie ruszac zakomunikowalem mu, ze nic z tego nie bedzie, bo ledwo zyje. Kolega zaproponowal, ze zaraz obudzi swoja dziewczyne i ona nam zrobi kanapki, bo to lubi i jest w tym dobra. :)
        • irmina_anastazja Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 19:09
          i zyje? cholera, ja za obudzenie w środku nocy z innego powodu niz pożar/powódź/inwazja ufo chyba bym zabiła :P
          • kombinerki.pinocheta Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 23.12.12, 00:10
            Komunikuje ci tylko, ze zapamietalem informacje o kanapkach, ktora sprzedal mi kolega. Takze jak widzisz faceci tez zapamietuja takie historie, ale tylko nudni faceci.

            Nigdzie nie napisalem, ze ja obudzil i te kanapki nam zrobila.
    • demonii.larua Re: Ilosc partnerek seksualnych, a wartosc mezczy 21.12.12, 21:08
      > Czy wartosc mezczyzny nie jest mierzona przez ilosc kobiet, z ktorymi on sypial
      > /sypia?
      Nie.
      > Skoro kobiety same wchodza facetowi do lozka, umawiaja sie z nim, zaczepiaja to
      > znaczy, ze jest on dla nich najbardziej wartosciowym gosciem?
      Nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja