koronczarka.pl
24.12.12, 11:49
Juz kiedys o nim pisalam. Zero jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony.
Jestem wlasnie po weekendzie z nim. Ogladalismy filmy na video wypozyczone przeze mnie, ja ugotowalam jak zawsze zreszta fajne potrawy.
Ja mu kupilam prezent na Boze Narodzenie ( po 7 miesiacach zwiazku to dosc oczywiste , perfumy ) on mnie nie. Przyniosl bombonierke, ktora, jak zaznaczyl, dostal od klienta.
Jakis czas temu bylismy w kinie ( jeden jedyny raz w ciagu 7 miesiecy). To byla moja inicjatywa zeby wyjsc, ja wybralam film, do tego ja zaplacilam za bilety a potem za przekaski w barze salatkowym.
Dodam, ze sytuacja finansowa faceta wyglada o niebo lepiej niz moja i on o tym doskonale wie.
Wspomnialam tutaj kiedys o 3-dniowym pobycie w Lisbonie. Oplacil przelot easy-jetem i dosc porzadny hotel. W zwiazku z tym ja oplacilam reszte, czyli jedzenie, przejazdy, wstepy do muzeow. Kosztowalo to mniej wiecej tyle samo co samolot i hotel.
On ma za soba bardzo dlugi zwiazek z kobieta prawie na granicy choroby psychicznej. Ta kobieta nigdy nie miala zadnej inicjatywy a kazda z jego strony odrzucala. Ona przez kilka lat prawie nie wychodzila z domu, tylko jesli musiala, np wizyta u lekarza. Absolutnie odmawiala opuszczania domu. 15 minut jazdy autobusem jest za bardzo meczace, jazda na rowerze jest niebezpieczna, prawa jazdy nie ma, pogoda nigdy nie jest wystarczajaco dobra zeby wyjsc itd.Siedziala murem w domu. Nawet nie gotowala, kupowala gotowe produkty w supermarkecie i podgrzewala w mikrofali.
Ktos mi wytlumaczyl, ze to skutki tamtego zwiazku. A co wy o tym myslicie ? Bo ja zaczynam miec dosc.