facet bez inicjatywy

24.12.12, 11:49
Juz kiedys o nim pisalam. Zero jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony.
Jestem wlasnie po weekendzie z nim. Ogladalismy filmy na video wypozyczone przeze mnie, ja ugotowalam jak zawsze zreszta fajne potrawy.
Ja mu kupilam prezent na Boze Narodzenie ( po 7 miesiacach zwiazku to dosc oczywiste , perfumy ) on mnie nie. Przyniosl bombonierke, ktora, jak zaznaczyl, dostal od klienta.

Jakis czas temu bylismy w kinie ( jeden jedyny raz w ciagu 7 miesiecy). To byla moja inicjatywa zeby wyjsc, ja wybralam film, do tego ja zaplacilam za bilety a potem za przekaski w barze salatkowym.
Dodam, ze sytuacja finansowa faceta wyglada o niebo lepiej niz moja i on o tym doskonale wie.
Wspomnialam tutaj kiedys o 3-dniowym pobycie w Lisbonie. Oplacil przelot easy-jetem i dosc porzadny hotel. W zwiazku z tym ja oplacilam reszte, czyli jedzenie, przejazdy, wstepy do muzeow. Kosztowalo to mniej wiecej tyle samo co samolot i hotel.

On ma za soba bardzo dlugi zwiazek z kobieta prawie na granicy choroby psychicznej. Ta kobieta nigdy nie miala zadnej inicjatywy a kazda z jego strony odrzucala. Ona przez kilka lat prawie nie wychodzila z domu, tylko jesli musiala, np wizyta u lekarza. Absolutnie odmawiala opuszczania domu. 15 minut jazdy autobusem jest za bardzo meczace, jazda na rowerze jest niebezpieczna, prawa jazdy nie ma, pogoda nigdy nie jest wystarczajaco dobra zeby wyjsc itd.Siedziala murem w domu. Nawet nie gotowala, kupowala gotowe produkty w supermarkecie i podgrzewala w mikrofali.
Ktos mi wytlumaczyl, ze to skutki tamtego zwiazku. A co wy o tym myslicie ? Bo ja zaczynam miec dosc.
    • sundry Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 11:52
      Jeśli ci na nim zależy, to może doradź mu jakąś terapię? Jeśli nie, to szukaj innego.
      • doral2 Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 21:27
        sundry napisała:

        > Jeśli ci na nim zależy, to może doradź mu jakąś terapię? ..ę

        jemu terapię??
        raczej chyba jej.
    • soulshuntr Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 11:56
      Jak rozumiem jestes smiertelnie zakochana w tym ksieciu na biołym qniu?
    • swiete.jeze Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 11:59
      > Jestem wlasnie po weekendzie z nim. Ogladalismy filmy na video wypozyczone prze
      > ze mnie

      Wypożyczalnie wideo jeszcze istnieją?
      • soulshuntr Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:01
        owszę, istniejo. Tez sie dziwie <zdziwiony>
      • leptosom Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:47
        w afryce.
        • swiete.jeze Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:51
          Skoro koleżanka lata do Lisbony, to na pewno jakaś zagranica.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:07
      > Zero jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony.

      W łóżku też jest pasywny? :>
      • sundry Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:15
        Masz na myśli faceta- kłodę?:)
        • jeriomina Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:18
          Każe się ujeżdżać? :)
          • soulshuntr Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 12:36
            moze to Pinokio?
            • koronczarka.pl Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:13
              Smiertelnie zakochana nie jestem, ale przywiazana owszem.

              Pisze, bo dobil mnie brak prezentu na Boze Narodzenie. Wszystko do tej pory tlumaczylam sobie brakiem doswiadczenia, 15-letnim zwiazkiem z ta bardzo dziwna kobieta.

              W lozku nie jest pasywny a w dodatku jest bardzo czuly.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:24
                Odpowiem językiem ezopowym: z tej mąki chleba nie będzie, a najlepsze kasztany są na placu Pigalle.
              • soulshuntr Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:24
                > W lozku nie jest pasywny a w dodatku jest bardzo czuly.

                https://nyuchandesu.files.wordpress.com/2009/09/aww.jpg

                how sweet
            • wielkafuria Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 20:18
              albo Pornokio ;)
              długi i twardy :P
    • panna_wanna1 Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:34
      Pewnie z tą poprzednią kobietą "na granicy choroby psychicznej" dobrali się za zasadzie podobieństw.
      • koronczarka.pl Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:48
        Tez mi to przyszlo do glowy. Bo kto normalny by to wytrzymal 15 lat ? Pytalam go o to, odpowiedzial, ze na poczatku byla inna. Weselsza, wychodzila do kina, miala znajomych.
        A on tego nie zmienial, bo byl bardzo zaangazowany w prace, zreszta nadal jest. Potem robil jeszcze studia podyplomowe.Teraz wlasnie zrozumial, ze musi zmienic swoje zycie.Daje do zrozumienia, ze ja jestem czescia tej zmiany. Ja cos zaczelam zauwazac juz latem, kiedy zaczela sie ta znajomosc. Jeszcze wekendy spedzalismy osobno, ja zawsze aktywnie, a on siedzial na balkonie.

        Mnie chodzi o to, ze ja bylam w 2 zwiazkach, w ktorych to ja sie staralam, ja i tylko ja. Powiedzmy szczerze : dawalam sie wykorzystywac. I mam wrazenie, ze pcham sie po raz 3 w ten sam uklad.
        Moze powinnam wymagac pojscia do kina czy do restauracji ? Tylko jak ?A zreszta, takie "wymuszone " wyjscie to zadna przyjemnosc.

        Tak w ogole to przypadkowo popelnilam nietakt. Ogladalam jego zdjecia, zobaczylam ta pania i zapytalam " to twoja matka ? ". Ona jest od niego 6 lat starsza, teraz ma 47 lat, ale wyglada na 57, do tego 20 kg nadwagi przy wzroscie 159 cm.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: facet bez inicjatywy 24.12.12, 14:51
          > Potem robil jeszcze studia podyplomowe.

          Oho, to już mamy wszystko jasne. Rada ode mnie: znajdź sobie innego amanta, naprawdę.
        • obrotowy Jeden lubi grzyby 24.12.12, 15:51
          a innemu skarpetki smierdza.
          kazdy ma inny styl spedzania czasu wolnego.

          ja akurat jestem na granicy, bo lubie i aktywnie - spacery po gorskich stokach
          jak i pasywnie: pivo - TiVi.
          - rozumiem wiec obie strony.

          po co zmuszac kogos do swojego stylu spedzania czasu wolnego ?
          raczej sie nie da.
          • nelamela Re: Jeden lubi grzyby 24.12.12, 16:04
            Ech znam to...Ja też nie wiedzieć czemu pakuję się w jakieś dziwne układy w których to zawsze ja jestem stroną aktywną.tą której bardziej zależy.I szczerze mówiąc też już mam dość...I zastanawiam się gdzie popełniam błąd...Pozdrawiam...
            • obrotowy vigilijnie... 24.12.12, 16:53
              Nidzie (bledu) nie popelniasz, aktywni sa aktywni, bo bardzej im zalezy.
              ta juz po prostu jest. kiedys stawalem na glowie, by cos osiagnac...
              (nie tylko w relacjach mesko-damskich). dzisiaj mam wiekszosc w d...
              gdyz juz wiem, ze sukces tylko w polowie zalezy od nas,
              a w drugiej polowie od losu i gwiezdnych konstelacji.
              po hollere sie przemeczac i stresowac ?
              - gdy sukces i tak niepewny ?

              no, ale jak jest WOLA - to i wolno :)

              to vigilijnie :

              KARPIE DIEM :)
              • rocambolesca Re: vigilijnie... 24.12.12, 23:43
                Facetowi po prostu na autorce wątku nie zależy.
                To jest oczywiste z tego, co pisze.
    • brak.polskich.liter Re: facet bez inicjatywy 25.12.12, 16:56
      Och, na pewno po slubie mu sie odmieni, przestanie byc skapym, nudnym, nieokrzesanym bucem i bedzie cud, miod i lukier w rzyci.
      Na pewno.
      Jest sie kogo trzymac zebami i pazurami.

      > On ma za soba bardzo dlugi zwiazek z kobieta prawie na granicy choroby psychicz
      > nej. Ta kobieta nigdy nie miala zadnej inicjatywy a kazda z jego strony odrzuca
      > la. Ona przez kilka lat prawie nie wychodzila z domu, tylko jesli musiala, np w
      > izyta u lekarza. Absolutnie odmawiala opuszczania domu. 15 minut jazdy autobuse
      > m jest za bardzo meczace, jazda na rowerze jest niebezpieczna, prawa jazdy nie
      > ma, pogoda nigdy nie jest wystarczajaco dobra zeby wyjsc itd.Siedziala murem w
      > domu. Nawet nie gotowala, kupowala gotowe produkty w supermarkecie i podgrzewa
      > la w mikrofali.
      > Ktos mi wytlumaczyl, ze to skutki tamtego zwiazku. A co wy o tym myslicie ?

      Alez oczywiscie. Eks to zla kobieta byla, pan ja dostal z losowania/przydzialu i wylacznie pechowym zbiegiem okolicznosci meczyl sie, bidus, z nia 15 lat.
      No, ma facet wyjatkowego pecha w zyciu, skoro los mu sprawil taka, popatrz, niespodzianke.
    • samuela_vimes Re: facet bez inicjatywy 25.12.12, 17:25
      wyjaśnij mi jedno, po co z nim jesteś??????? w imię jakich zasad poświęcasz się dla kogoś komu absolutnie, w ogóle, wcale na tobie nie zależy?
      skoro potrzebuje lekartwa po poprzednim związku niech idzie do lekarza... ty nim ni jesteś
      • mijo81 Re: facet bez inicjatywy 25.12.12, 21:51
        Portki w domu muszą być ...
    • gr.eenka Re: facet bez inicjatywy 25.12.12, 17:46
      a po co facet ma sięwykosztowywać skoro i tak dostaje to co che i jeszcze jakieś prezenty do tego , żyć nie umierać :)
    • lospecchio Re: facet bez inicjatywy 26.12.12, 23:04
      A co wy o tym myslicie ? Bo > ja zaczynam miec dosc.

      I słusznie. Uciekać od takiego typa, na starość bedzie taki sma tylko BARDZIEJ. Wyobrażasz sobie.

      Acha. I pana oprawić w ramki postu i dodać do forumowej galerii "najbardziej skąpy facet".

      koronczarka.pl napisała:


      > Ja mu kupilam prezent na Boze Narodzenie ( po 7 miesiacach zwiazku to dosc oczy
      > wiste , perfumy ) on mnie nie. Przyniosl bombonierke, ktora, jak zaznaczyl, dos
      > tal od klienta.
      [...]
      > Jakis czas temu bylismy w kinie ( jeden jedyny raz w ciagu 7 miesiecy). To byla
      > moja inicjatywa zeby wyjsc, ja wybralam film, do tego ja zaplacilam za bilety
      > a potem za przekaski w barze salatkowym.
      > Dodam, ze sytuacja finansowa faceta wyglada o niebo lepiej niz moja i on o tym
      > doskonale wie.
    • rb2012 Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 08:25
      na twoim miejscu to bym szybko ten związek zakończyła
      szkoda czasu i kasy
      • julcia_bleble Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 12:36
        Co tu duzo mowic..skoncz to! bylam jeszcze dosc niedawno rowniez w takiej relacji. Myslalam ze to byl zwiazek- ale coz..teraz wiem ze to byla czysta relacja..bo do zwiazku duzo brakowalo, skoro tylko ja sie tak naprawde angazowalam, a on srednio na jeza.
        U Ciebie z tego co widze jest podobnie. Jeszcze 3 miesiace temu mysle, ze inaczej pisalabym niz teraz tutaj, ale czas robi swoje. Jesli ktos sie nie stara, a ciagle Ty proponujesz, wychodzisz z inicjatywa, to nie ma co sie tak spalac i ludzic sie, ze "moze nagle zaskoczy i sie zmieni". On zwyczajnie nie chce i traktuje Cie jako takie fajne urozmaicenie, czasoumilacz. Gdyby byl tak prawdziwie zakochany to bez dwoch zdan proponowalby wyjscia do kina, do knajpek- sam z siebie. Moj tego nie robil..rowniez bylismy w kinie raz za moja namowa i generalnie niczego nie inicjowal sam..mimo ze wiele razy dawalam mu sygnaly ze moze czas gdzies pojechac we dwojke itp.. noo..moze cos tam od czasu mu sie zdarzylo, ale tak jak pisalam wczesniej.. NIE SPALAJ SIE- bo szkoda czasu i atlasu na tego goscia. I to pisze ja- ktora 3 miesiace temu to samo przechodzila. Pozdrawiam
        • julcia_bleble Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 12:43
          achh i jeszcze jedno- mowisz ze jest to przywiazanie i przyzwyczajenie. Ok- pewnie ze jest. Pocierpisz troche i Ci przejdzie.. lepiej byc samym niz z kolesiem ktory nie wie jak zadbac o kobiete. I nie chodzi tu kolezanko o jakies drogie wyjscia do lokali, restauracji czy jakies prezenty.. Wystarczy jakos umiec zorganizowac sobie i swojej polowce czas, miec checi aby gdzies wyjechac raz na ruski rok, zabrac do romantycznej knajpki, lub do kina na malo ambitny film.. Ja przez rok liczylam ze ten moj jak kiedys przyjade do niego to np. upichci jakis fajny przysmak, postawi butelke wina na stole i ze milo spedzimy wieczor.. w sumie nigdzy czegos takiego sie nie doczekalam. Takze utnij to! szkoda marnowania czasu.
          • koronczarka.pl Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 14:38
            Tak, juz wszystko wiem.

            "Gdyby byl tak prawdziwie zakochany to bez dwoch zdan proponowalby wyjscia do kina, do knajpek- sam z siebie."

            Do tego nie trzeba byc zakochanym , wystarczy byc dobrze wychowanym.
        • fuks0 Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 20:30
          > Gdyby byl tak prawdziwie
          > zakochany to bez dwoch zdan proponowalby wyjscia do kina, do knajpek- sam z sie
          > bie

          :o

          https://potpiedeluxe.com/files/2010/09/e96e9406e2a1d9bc.jpg.jpg
    • princess_yo_yo Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 21:05
      filmy na video? to cos takiego jeszcze istnieje. moze jeszcze sluchaliscie sobie kaset magnetofonowych?
      a co do meritum, po co ci facet ktory sie toba nie interesuje? nie da sie zrobic zwiazku w jedna osobe chociaz na tym forum przekonanie ze tak mozna wydaje sie dosc powszechne i to niestety glownie w wykonaniu kobiet, ktore nazywaja takie deluzje 'walka o zwiazek'. nie bierz prosze przykladu z przypadkow psychiatrycznych.
    • awera86666 Re: facet bez inicjatywy 27.12.12, 21:20
      Daj sobie spokoj dziewczyno. Kieyds bylam w zwiakzu zfacetem, który z 2 lata wczesniej zakonczył 10letni związek i był ostro po nim poryty
      ja byłam pierwsza dziewczyna z jaka był po tym całym zdarzeniu. Najpierw ochy, achy, a potem on szybko zaczał miec watpliwosci, bo mnie ciagle porównywał i takim sposobem, ja sie starałam, a on wiecznie nie wykazywał zadnej inicjatywy, nie zapraszał, nie zabierał, siedzielismy głównie w domu .... nic zero null, po prostu mu na mnie nie zalezało,a napoczatku łazilismy wszedzie, przez rok w zwiakzu równiez nie bylismy w kinie, ;))
      po latach odnowilismy kontakt iscie kolezenski i teraz razem łązimy do kina do knajp, jezdzimy na wycieczki rowerowe, itd mozna mozna;]

      daj spokoj jestes tylko zapchajdziura, pamietam tez wtedy pisałam na forum, cześć pisało walcz, cześć osob mówiło zebym odeszła, zakochana posłuchałam tych którzy kazali mi walczyc i wyszłam na tym jak zabłocki na mydle..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja