Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka

26.12.12, 00:39
Witam.
Postaram się napisać to zwięźle. Jest w moim życiu kobieta, którą kocham od prawie 20 lat. Mogła nie wiedzieć tego od razu, taki już jestem zamknięty w sobie typ. Na pewno wie to od kilku lat, bo w końcu zdobyłem się na odwagę, aby jej to wyznać. Jednak ona wolała innych. W przeciągu naszej znajomości przewinęło się kilku.
Kilka lat temu przespałem się bez zoobowiązań z jej przyjaciólką. Wtedy nie miałem pojęcia, że ona chciała coś więcej ode mnie. Nadal nie jestem tego pewien, bo po za tym, że usłyszałem, że ona "kocha mnie od zawsze, ale intuicja jej podpowiada, że nic by z tego nie wyszło", pomimo moich szczerych deklaracji, powracała do swojego byłego, a teraz gdy rozstała się z nim definitywnie, nadal słyszę, że "nam by to nie wyszło".
O moim epizodzie z jej przyjacióką dowiedziała się ode mnie, stało się to gdy ja nie miałem pojęcia o jej uczuciach do mnie. Teraz jednak zarzuca mi, że to nie w porządku, że nie powinienem i jak mogłem.
Ja nie czuję się winny, ona wtedy była zakochana, ale nie we mnie.
Jak myślicie drogie panie, czy to ja jestem zły? Czy może ona przesadza? Czy czułybyście się zdradzone/oszukane?
Odpowiedzcie co myslicie. Odpowiedzi panów pomimo, że to forum kobieta mile widziane.
    • brak.slow Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 01:03
      wiesz co, marnujesz czas. 20 lat kochania a babka wie to dopiero od kilku. i piszesz, ze wolala innych, a co miala robić, skoro nie wiedziala, ze Ty ją chcesz?
      ludzie się zmieniają. to nie ta sama osoba co 20 lat temu. może w 30% tak.

      pisząc na forum i to w dodatku takim, gdzie 60% to małolaty wiele nie zdziałasz. jak czegoś chcesz to zacznij z kobietą rozmawiać. nie narzucaj się jak pryszczaty małolat tylko zaintryguj ją swoją osobą. jak chcesz rady ode mnie, to gdybym tą kobietą, nie roztrząsałabym incydentu z przyjaciółką, zwłaszcza jeśli było to wiele lat temu, a Ty nie byłeś związany z nią, ani nic sobie nie obiecywaliscie.

      więcej luzu. masz jedno życie.
    • six_a Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 01:10
      niektórzy to żyją jak te no, wampiry. bez poczucia mijającego czasu. 5 lat temu to jak u innych 5 dni temu.

      swojo drogo, ładna smycz. 20 lat. gratki.
    • marguy Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 01:25
      enen,
      nie widze zadnych powodow ku temu by miala jakiekolwiek prawo do robienia tobie wymowek.
      Czego ona wlasciwie chce i kogo w tobie widzi? Pieska na smyczy sentymentow?
      Wylecz sie z niej jak najszybciej i ulokuj uczucia tam, gdzie nikt nie bedzie sie nimi bawil.
      Powodzenia.
    • blue_eye_s Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 06:54
      a z tą jej przyjaciółką to przespałeś się "po złości" tylko dlatego,że ona "wolała innych " ?
      • enen4 Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 09:08
        Nie, nie po złości. Tak wyszło. Wybranka mojego serca, miała innego, a ja byłem sam. Nie miałem zielonego pojęcia, że kogokolwiek mogło to urazić. Gdybym wiedział, to bym sobie darował.
        • to.niemozliwe Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 09:24
          Darowujesz sobie rzeczy, ktore moga innych urazic?
          Mozna i tak, tylko, ze to jest branie na siebie winy za cudze emocje - ryzykowna zabawa. W dodatku, zawsze przegrywasz.
          Powiedziales, odmowila. Nie slubowales czystosci "damie swojego serca", wiec w czym problem? W tym, ze Pani chcialby zawsze wygrywac, ale rachunki niech pokrywaja juz inni? ;-)
    • paco_lopez Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 09:31
      dla drogich Pań zawsze jesteś winny. 20 lat się bujał. stary a głupi
    • lenka.magdalenka Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 09:57
      zawsze się zastanawiam skąd się biorą tacy meżczyzni 20 lat kochasz się w kobiecie a ona wie o tym od zaledwie kilku lat jak dla mnie to istny obłęd na pograniczu sorry "chorby psychicznej" ;)
      • enen4 Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 10:32
        A znasz jakiś ośredek gdzie można się z takiej "choroby" wyleczyć? ;) Może być prywatny.
        • lenka.magdalenka Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 27.12.12, 08:30
          enen4 napisał:

          > A znasz jakiś ośredek gdzie można się z takiej "choroby" wyleczyć? ;) Może być
          > prywatny.

          no niestety, nie znam ale nie powiesz mi ,że dalej po tych 20-stu latach "chorujesz"?
          Koleżanka nie pomogła ?
    • z_pokladu_idy Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 10:51
      Chyba Tobie jak najbardziej odpowiada rola cichego wielbiciela, co to jak Werter tylko wzdycha i cierpi. Gdyby tak nie było, nie czekałbyś nastu lat z powiedzeniem jej, a działał od razu. Przelatywanie jej przyjaciółek (chociaż nie może mieć o to pretensji) też nie jest dla niej zachętą do bliskich kontaktów z Tobą.
      Tak czy inaczej sam sobie sabotujesz życie. Weź się w garść.
      • gr.eenka Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 10:57
        ale ile romantyzmu w tym jest
        tak cie mocno kocham , że przeleciałem wszystkie twoje koleżanki w okolicy
        fantastyczny sposób myslenia faceta :)
        • enen4 Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 11:11
          Dobre:), ale nie jestem Werterem, bo zająłem się swoim życiem. Miłości też nie okazywałem, bo nie w gronie jej koleżanek.
    • good_morning oooo, pan wspolczesny rycerz ;) 26.12.12, 11:41
      nie trapcie sie panie rycerzu, toc to nie wasza wina byla. zadna wina w ogole (w mojej wspolczesnej opinii).
      historia, tak nawiasem mowiac, brzmi tak niewiarygodnie, ze az mozliwie.
    • gazetowy.mail Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 12:37
      Kobieta jeśli nie chce z kimś być bo nie wpisuje się w jej ramki królewicza a głupio to powiedzieć wprost - wyciągnie inne działa.

      Czyli nie powie:
      nie chce być z Tobą bo masz dziwną rodziną i nie wyobrażam sobie do niej wejść,
      za dużo pijesz,
      masz mało ciekawą pracę,
      ubierasz się niemodnie,
      jesteś fajny jako kolega ale męża szukam ładniejszego,
      wolę Zenka bo ma dom pod miastem a Ty kawalerkę w kredycie

      tylko powie:
      kocham ale Ty sie przespałeś z moją koleżanką i tego nie mogę Ci wybaczyć.
      kocham ale intuicja mówi że nic nie wyjdzie.
      kocham ale zasługujesz na kogoś lepszego.

      Pamiętaj - "ale" w zdaniu neguje to co jest przed "ale" -> "tak, ale coś tam" poprostu znaczy nie.
    • lonely.stoner Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 12:50
      zblazowana wielka dama... nie powinna miec o to zalu, w koncu nic sobie nie obiecywaliscie a nawet i teraz slyszysz ze i tak ' nic by wam nie wyszlo'. Mysle ze po 20latach powinienes sie juz zorientowac ze ta akurat panna raczej nie jest toba zainteresowana jako materialem na faceta, co najwyzej jako takiego pocieszacza.
    • anna_sla Re: Kobieta, którą kocham i jej przyjaciółka 26.12.12, 22:11
      troche to dziwne. Jakoś tak no "nie sra" się dookoła "własnego terytorium". Skoro z tamtą nie wychodzi to chociaż pyknę jej przyjaciółkę? No wiesz, to niby nic, ale jednak zgrzyta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja