kochanic.a.francuza
27.12.12, 16:15
Taki grzech ciazy na moim mezu. Wychowuje dziecko bez konsekwencji.
Ja ustalam reguly: np. zrobisz zadanie domowe dostajesz haslo do komputera i mozesz sie tam bawic. Wszystko idzie sprawnie dopoki nie wyjde z domu na pol dnia: mezus zmieni reguly, np: posiedzisz 2 godziny nad historia i matematyka i dostaniesz haslo. Dziciak siedzi nad historia w necie, ogladajac You tube itp, napisze 1/3 zadnia z histori, czyli nie dokonczy go i ma wolne.
Ja sie piekle, ze ma najpierw dokonczyc zadanie i dopiero potem komputer, a dzieciak na to, ze tata mowil inaczej. Tata tez dostal job, juz nie pierwszy raz. Zawsze cos z nim ustalam na temat dziecka w powaznej rozmowie, on przyznaje mi racje i kiwa glowa, a za tydzien nic nie pamieta i robi po swojemu. Nie zna slowa konsekwencja, nie rozumie znaczenia i wagi.
Co mam poczac? Chyba zwariuje...z bezsilnosci.