chcę znów poczuć, że żyję...

03.01.13, 21:13
Przenoszę tu topic, jeśli jest ktoś zainteresowany jak rozwinie się sytuacja do zapraszam do rozmowy.
    • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:26
      wizualnie nie najlepsze to forum, ale mam nadzieję, że mentalnie lepsze :) patrzę jak głupia co chwilę na telefon, wkręciłam się już na całego w ponowną znajomość z Nim niestety...nie wiem czy dobrze robię...
      • mnbv987 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:39
        co tu tak cicho??
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:45
          dziwne to forum, muszę sie przyzywczaić do niego
          • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:49
            musialam zalozyc tu konto, faktycznie dziwne to forum :) jak pisalam dla mnie masz klase, ze pozwolilas mu odejsc. czytalam |Twoja historie i plakac mi sie chcialo jak pomyslalam jaki musialas czuc bol i zal :(
            • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:52
              musze juz isc spac ale jutro sie odezwe, 3mam za Ciebie kciuki :)
            • lena.h Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:53
              Cicho, bo trzeba się rejestrować, a to mało wygodne :)
              Milena, a nie myślałaś o o2? Jest wizualnie identycznie jak na kafe
              • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:55
                lena.h nie znam tez forum o2, ale skoro nie trzeba się rejestrować to pewnie też syf tam jest.
            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:53
              boje się, że będę to przeżywać znów na nowo, po spotkaniu byłam pewna, że jest szczery i mówi prawdę, a teraz po tym całym zamieszaniu na kafeterii z fałszywymi ludźmi sama już nie wiem co myśleć
      • monchita1 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:55
        Milenko chce Ci powiedziec ze dopinguje Ci bo sama jestem w podobnej sytuacji i tez chcialabym zeby wszystko bylo jak kiedys. to normalne ze ciagle sprawdzasz telefon poniewaz caly czas Ci na nim zalezy. ja jednak bylabym troche ostrozniejsza i nie wchodzila z nim od razu w zwiazek (nawet gdyby rozstal sie z Kasia) ale poczekala i sprawdzila czy bedzie mu sie chcialo starac... jesli zobaczysz ze mu zalezy wtedy mozna pomyslec czy macie szanse
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 21:59
          oczywiście masz rację, będzie musialo minąc dużo czasu i On o tym wie, bo też mu to dzisiaj powiedziałam
          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.01.13, 22:09
            Idę się położyć, dziękuje dziewczyny, że jesteście. Jutro będę dopiero późnym popołudniem, bo dłużej pracuję. dobranoc
          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 20:28
            Witam;) postanowiłam, że jednak się z Nim dzisiaj nie spotkam, nie moge byc na każde Jego zawołanie. Zadzwoniłam i powiedziałam, że jestem zmęczona po całodziennym szkoleniu, dodałam jeszcze, że będzie lepiej, jeśli świeżo po ich rozstaniu nie będziemy się spotykać, bo wiadomo, że dla nikogo nie jest to łatwa sytuacja. Dowiedziałam się, że naprawdę spał u mamy ;)
            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 20:30
              a na fb zablokował opcje pokazywania statusu związku. Ona ma nadal zaznaczone ''zaręczona''
    • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 08:46
      myslalam o Tobie pol nocy :) ja uwazam ze powinnas walczyc o milosc, dobrze zrobilasd ze pozwolilkas mu odejsc bo przez reszte zycia myslal by ze stracil prawdziwa milosc i nie byl by z toba szczesliwy, a tak przekonal sie na wlasnej skorze przekonal sie co to za ziolko z tej kaski, mozliwe ze ona wymusila na nim zareczyny. on napewno przez ten czas myslal o Tobie. jak go kochasz to walcz o niego. przepraszam ze tak troche nie skladnie ale mam na kolanach coreczke, tez milenke :)
      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 19:35
        witajcie Dziewczyny. U mnie w zasadzie bez zmian. Napisał mi dzisiaj ok 17stej smsa: ''jestem wolny". Nic Mu nie odpisałam, nie wiem czy to prawda. Na fb statusu nie zmienił, a widziałam, że był zalogowany. Nie wiem czy mu odpisać coś, nic już nie wiem...
        • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:32
          nic wiecej nie pisal??
          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:37
            Napisal niedawno czy mam jutro czas, dopisalam, ze dopiero ok 29stej, bo mam szkolenie, co jest prawdą. Narazie nie odpisał
            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:38
              ok. 20stej oczywiście miało tam być
              • kociee88 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:42
                ciekawe czy prawdą jest, że jest juz wolny... nagle odkochał sie w kasi ehh... współczuje ci autorko, bo ja bym chyba nie miała do tego siły
                • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:47
                  ja tez nie mam siły, wg jego wczorajszej wypowiedzi juz od dawna niby źle miedzy nimi jest. najgorsze jest to, że jak wczoraj z nim rozmawiałam i patrzyłam Mu w oczy, to mu wierzyłam, czułam, ze jest szczery, a teraz jak o tym mysle to sama już nie wiem, wiem, ze bez zaufania niczego nie da sie zbudować. Odpisal, ze chce sie spotkac o 20stej i gdzie ma na mnie czekać
                  • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:51
                    Napisałam jeszcze: ''skoro jestes wolny, to gdzie teraz mieszkasz?". wcześniej wynajmowal z nią pokój z jakimiś studentami jeszcze. Jeśli to prawda, ze z Nią zerwał, to napewno go wyrzuciła, ciekawe co odpisze
                  • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:55
                    mi sie wydaje ze zakochal sie, mila wyobrazenia ze ta kasia to dziewczyna idealna, a jak juz ja zdobyl to zaczela sie szara rzeczywistosc i przejrzal na oczy, zobaczyl ze do idealu jej brakuje, zacza tesknic za Toba
        • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:51
          Witam:)
          odpisz mu
          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:54
            odpisal, że jest u mamy, zastanawiam sie teraz czy nie zadzwonić do mojej mamy i poprosic, zeby wypytala Jego mame czy faktycznie tam jest, ale nie chcę, żeby doszlo to do niego, że tak głupio sie zachowuje i go sprawdzam, poza tym nie chce też matki stawiac w kłopotliwej sytuacji, sama już nie wiem, dzwonić czy nie?
            • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:58
              sama nie wiem czy dzwonic...
              zeby nie wyszlo ze jakas natretna jestes ale z drugiej strony skoro obie mamusi sa w dobrych stosunkach to twoja mama tak poprostu moze zadzwonic i sie zapytac co u niej?
          • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:54
            a odpislas juz,
            dziwne to forum, nie mogę sie zbardzo ogarnac w nim:) hehe
            • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:56
              mi sie wydaje ze zakochal sie, mila wyobrazenia ze ta kasia to dziewczyna idealna, a jak juz ja zdobyl to zaczela sie szara rzeczywistosc i przejrzal na oczy, zobaczyl ze do idealu jej brakuje, zacza tesknic za Toba
              • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 20:57
                nie moge sie polapac co i jak tu dziala :)


                • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:00
                  tez mi sie to forum nie podoba, ale nie mam już sily szukac kolejnego i znowu sie logować. na kafe nie chce wracać, bo tam syf, teraz widze, że znowu jakiś podszyw założył topic, niby, że jest Kaśką i narzeczony z nią zerwał, ludziom sie naprawde nudzi;/ nie wiem czy dzwonic do matki...
                  • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:01
                    chyba, że Wy znacie jakieś fajne i łatwe w obsłudze forum, na które możemy się przenieść?
                • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:01
                  ja powoli zaczynam juz lapac,
                  szkoda ze tu odpowiedzi nie wyskakuja jedna za druga(jak na kafe)
                  • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:03
                    sama nie wiem czy dzwonic...
                    zeby nie wyszlo ze jakas natretna jestes ale z drugiej strony skoro obie mamusi sa w dobrych stosunkach to twoja mama tak poprostu moze zadzwonic i sie zapytac co u niej?
                    • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:04
                      rano zadzwonie do mamy i poproszę, żeby wybadała czy był u Niej na noc
                  • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:03
                    patrzcie jaki podszyw :
                    f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5466157
                    • mnbv987 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:14
                      jak moda na sukces albo esmeralda
                      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:17
                        Kaska jest z rocznika 89, jestem na 100% pewna, że to nie ona założyła tamtet topic, tylko kolejna znudzona swoim życiem osoba
                        • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:19
                          nie przejmuj sie tymi glupimi podszywami
                      • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:18
                        widac ze ludzia sie nudzi skoro chce im sie podszywac i zaladac takie tematy. popiszemy troche to zalapiemy to forum :)
                        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:23
                          jutro caly dzien mam szkolenie, bo nasze przedszkole bierzie udział w takim programie unijnym...ehh jak mi sie nie chce, na niczym nie mogę się skupić.
                          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:30
                            jak to możliwe, że ktoś zaczernił taki sam nic na kafe jak ja mam ?:|
                            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:33
                              ktoś podszył się i pisze na kafe w moim imieniu, nie mam pojęcia jak to zrobił...
                              • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:37
                                nie mam pojecia jak i po co///
                                • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:39
                                  penie zamiat "I" dal duze i "I" wyglada tak samo no nie i juz moze byc podszyw czarnego nicka
                                  • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:42
                                    faktycznie l, matko co za dupek...
                                  • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:45
                                    masz rację powiększyłam sobie tekst i faktycznie to jest I, nie ma laseczki na dole, myślalam na początku, że wkleił ''a'' z cyrylicy, które wygląda tak samo, a system odczytuje inaczaej. hahah ludzie są naprawdę śmieszni:D
    • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:44
      najlepiej przestań sie udzielać na kafe pod swoim nickiem, widziałam twojego poszywa, no i rzeczywistsze zamiast l ma duze i to widac jak sie przyjrzysz
      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:47
        nie będę już tam w ogole wchodzić, bo szkoda nerwów, napisałam ostatniego posta i starczy.
      • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:55
        ktos chory, moze da sie calkiem skasowac temat z kafe?? Milenko musze juz uciekac spac, dzis konczy mi sie umowa na internet i bede go miala dopiero w nastepnym tygodniu, ale myslami jestem z Toba i trzymam za Ciecie kciuki, mam nadzieje ze podejmiesz decyzje z ktorej bedziesz zadowolona :)
        Milenko jestem od Ciebie rok mlodasz, ja tylko raz w zyciu przezylam prawdziwa milosc, ktora trwa do dzis, i gdybym znalazla sie w sytuacji w ktorej Ty wlasnie jestes walczyla bym o mojego mezczyzne. przypomnij sobie jak wygladal Wasz zwiazek, zastanow sie co dokladnie do Niego czujesz. zycze Ci wszystkiego najlepszego :*
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 21:58
          dziękuje Agatko, na pewno bede tutaj pisać jak sie sytuacja rozwija, więc wpadnij w przyszłym tygodniu ;) do poklikania, papa ;)
          • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 22:01
            jak tylko dostane modem to od razu tu wchodze a do tego czasu jestem z Toba myslami i mocno trzymam kciuki, jak cos to pisz na mojego maila :) papap
            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 04.01.13, 22:11
              Dziewczyny ja już idę z neta, pogadam jeszcze chwilę ze współlokatorką, a potem idę spać. Rano dzwonie do mamy na zwiady. Jutro odezwę się dopiero późnym wieczorem ze względu na to szkolenie i ewentualne spotkanie z Nim. Dobranoc :)
              • monchita1 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 15:07
                Powodzenia!
                • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 16:57
                  zle popatrzylam, umowa konczy mi sie za kilka dni :) Milena pisz co u ciebia :)
                  • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 20:37
                    nie wiem czemu mów wpis pokazał się w połowie konwersacji zamiast na dole, jakbyście nie widziały, to wklejam jeszcze raz:
                    postanowiłam, że jednak się z Nim dzisiaj nie spotkam, nie moge byc na każde Jego zawołanie. Zadzwoniłam i powiedziałam, że jestem zmęczona po całodziennym szkoleniu, dodałam jeszcze, że będzie lepiej, jeśli świeżo po ich rozstaniu nie będziemy się spotykać, bo wiadomo, że dla nikogo nie jest to łatwa sytuacja. Dowiedziałam się, że naprawdę spał u mamy ;)
                    • lena.h Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 21:10
                      a co on odpowiedział?
                      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 21:18
                        że szkoda, ale, że w takim razie zadzwoni jutro i coś ustalimy
                        • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 05.01.13, 22:52
                          Wreszcie tu trafiłam. Już myślałam, że o mnie zapomnisz.. Milena nie bardzo wiem jak rozwinęła się sytuacja.. ostatnio na kafeterii pisałaś o tym, że masz się z nim spotkać i co się działo na tym spotkaniu ?Na tym pierwszym spotkaniu po sylwestrze.. ? Bo teraz widzę, że opisywałaś już kolejne spotkanie, a to pierwsze? Nie mam jak odnieść się do tematu. Dziwne to forum, faktycznie.. :)
    • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 01:42
      co tam nowego slychac??
      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 12:18
        GorąceSłońce w moim topicu na kafe na 15str w czwartym poście od góry pewna nadgorliwa trollica wkleiła treść maila, którego wyslalam do dziewczyn. Tam jest opisana sytuacja po Sylwestrze.
        Diviana od wczoraj nic nowego się nie wydarzyło, ciekawa jestem czy dzisiaj zadzwoni.
        • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 12:26
          aa ok, znalazłam. Nie wiedziałam, że aż takie cyrki się działy na kafe. Niektórzy ludzie są bezlitośni. Co do sytuacji- no to widać, że facet poszedł po rozum do głowy i szczerze mówiąc ma mega szczęście, że po pierwsze: Ty jesteś nadal wolna, po drugie: że chcesz w ogóle z nim utrzymywać kontakt i wreszcie po trzecie: że widzisz opcję powrotu i nie unosisz się dumą. Ciekawe, co on dalej z tym zrobi. Podejrzewam, że po tej całej traumie (tak, dla niego to tez pewnie trauma, odszedł od ukochanej, oświadczył się innej, teraz to odkręca ) będzie Ci dozgonnie wdzięczny za szansę i tego nie spieprzy. Oby. Ty musisz być nadal silna, on musi CI udowodnić, że nigdy nie postawi Cię w takiej sytuacji.
    • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 15:51
      Milena co tam u Ciebie
      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 16:45
        zadzwonił. Powiedziałam, żeby przyszedł do mnie o 18stej, chcę się dowiedzieć co teraz zamierza zrobić, czy bedzie mieszkał u matki czy coś wynajmie i ogólnie jak On to wszystko widzi...
    • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 20:56
      Hejka,
      Milena napisz co tam u ciebie jak bedziesz miala czas. Trzymam kciuki za Was
      • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 21:18
        właśnie przed chwilą poszedł ode mnie, tak jakoś dziwnie było...siedział na sofie, niby normalna rozmowa o przeszłości i teraźniejszności, a były momenty, kiedy czulam się taka jakaś zestresowana, jakby czas cofnął się o 6 lat i dopiero co byśmy się poznali...odsuwałam się za każdym razem, kiedy próbował mnie dotknąć, ogólnie bardzo nieswojo sie czuje teraz w Jego towarzystwie, ale to może dlatego, że ciągle rozmyślam o tym, co on teraz czuje tak w środku, w końcu jest świezo po rozstaniu i na pewno go to w jakis sposób dotknelo i boli...trzymam dystans i mysle, że nie prędko sie to zmieni. Mówił, że do konca stycznia zostanie u mamy, a potem od lutego bedzie chcial wynająć jakis pokój, bo rozumie, że na mieszkanie ze mna nie ma co liczyc w najblizszej przyszłości. Spytal czy nie zmienilam zdania odnośnie szansy dla nas, powiedziałam, że zdania nie zmieniłam, ale to jak sie nam zycie potoczy, teraz zalezy głównie od Niego. chciałam jeszcze dodać, że ciesze sie, że sie rozstali, ale chamsko by to zabrzmiało, więc sie powstrzymałam. Pogadalismy, zjedliśmy pizze, ogólnie byloby milo, gdyby nie to, ze bylam caly czas tak bardzo spięta...
        • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 06.01.13, 23:21
          hmm czyli na dobra sprawę wszystko toczy się spokojnie. On nie naciska, robi swoje. Dobrze, że zakończył sprawę z Kaśką i nie mieszka już z nią.
      • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 07:59
        czyli wszystko ok, troche minie czasu nim bedzie znowu tak samo
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 13:50
          cześć dziewczyny. Ja już po pracy :) kolega zaprosił mnie na wesele jako osobe towarzyszącą, zgodziłam się, na dzień dzisiejszy nadal jestem wolna, więc czemu miałabym nie iść. Przynajmniej się wybawie. Wesele jest 2 lutego. Kaśka zmienila na fb status na ''wolna'', wszyscy w komentarzach jej współczują ehh...a jakaś dziewczyna napisała: '' a więc niestety wzrok, ani intuicja mnie nie myliły, szkoda, że nie chcialaś mi uwierzyć wcześniej". nie wiem co miała na myśli, ale nie brzmi to za ciekawie...
    • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 14:51
      a ja rozumie ten komentarz kolezanki K tak: ze ona widziala ze on juz nie jest w nia tak zapatrzony, zauroczony a kobieca intuicja ja niezawiodla,
      takie rzeczy sie widzi, przynajmniej ja tak mam, widze czasem jaks pare znajomych, jak sie do siebie odnosza, zachowuja i zazwyczaj mam racje co do tego czy do siebie pasuja i czy beda razem
      • mnbv987 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 19:15
        Ona raczej wiedziała juz wcześniej, takie coś się czuje - mam na mysli K. Tobie mileno sie ułoży oby tylko nikt nie wtrącał 5gr swoich,Pododzenia
        • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 19:25
          juz masz pewnosc ze sie rozstali
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 20:02
          Pisałam z Nim dzisiaj troche, przyznal sie, ze ma problemy z rodzicami Kaśki, byli u Niego i zrobili mu awanture, mimo, ze dal im cala kase, którą wplacili na zaliczkę ( płacili po polowie, a oddał im całość). w sumie troche sie im nie dziwie, bo chca dobrze dla swojej córki, ale z drugiej strony Kaśka jest dorosła i raczej sama powinna z Nim takie sprawy załatwiac, to, że wysługuje sie rodzicami, świaczy o tym, ze jest niedojrzała. Dziewczyny powiem Wam, ze strasznie trudna jest ta cala sytuacja, najgorsze jest to, że zaczynam myśleć, ze to przeze mnie, nie mam pewnosci jaki on podal jej powód, kiedy sie rozstawali, ale obawiam sie, ze nawet jesli teraz nie wie, to ktoregos dnia ona moze dowiedziec sie, ze chodzi o mnie, pewnie zacznie mnie obwiniac, wiem zarówno z Jego relacji, jak i od mamy, że ona ma trudny charakter i na prawde moze byc nieciekawie...
          • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 20:03
            przepraszam, ze tak nieskładnie to napisałam, ale nienajlepiej sie czuje i nie moge sie skupić
            • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 20:53
              dziewczyno to nie przez ciebie sie rozstali i nie daj sobie wmówić ze to twoja wina, głowa do gory, uśmiechnij sie, teraz bedzie tylko lepeij,
              no rodzice K wsciekli bo juz drugie kandydata straciła corcia i chyba nici ze slubu w tym roku, chociaz nie dziwiłabym sie jakby ona zaraz z jakims innym byla. Z niej tez niezłe ziółko, planowala slub ze swoim narzeczonym na rok 2013 ale jak pojawił sie ktos inny, lepszy to go zostawila i zajela sie twoim, no i znowu chciala slub a tu nie wyszlo
              • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 07.01.13, 21:45
                Milena nie daj sobie wmowic ze to |Twoja wina, jak ona ma wredny charakter to mysle ze i tak bedzie chciala sie zemscic na bylym narzeczonym
                • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 08.01.13, 11:23
                  dziś po pracy znów mamy się spotkać, postaram się być bardziej wyluzowana niż w niedziele
                  • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 08.01.13, 14:33
                    na spotkaniu nie mysl o tym co bylo tylko o tym jak moze byc:)
                    powodzenia
                    • agatka8891 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 08.01.13, 14:35
                      Milena a powiedz jak myslisz czy po tym wszystkim moglabys mu znowu zaufac??
                      • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 08.01.13, 22:46
                        myślę ze tak ale to nie będzie łatwe, przede wszystkim musisz sobie(tak sobie) i jemu wybaczyć
                        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 09.01.13, 15:19
                          no niestety z ponownym zaufaniem jest ciężko. Narazie to nasze spotkania bardziej przypominają randki dwojga ludzi, którzy dopiero co się poznali, niż relacje ludzi będących razem 5 lat ze sporym bagażem wspólnych przeżyć i doświadczeń.
                          Dziś po pracy też ma do mnie przyjechać. Kasia póki co nie odzywa się.
                          • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 09.01.13, 20:40
                            Milena to może dobrze, że zaczynacie wszystko od nowa, małymi kroczkami? Może dzięki temu stworzycie silniejszy związek. A co on robi , mówi ? Stara się ?
                            • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 10.01.13, 00:35
                              ja mysle tez ze dobrze ze zaczynacie od nowa, liczy sie to co teraz jest
                          • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 13.01.13, 23:16
                            haloo co tu taka cisza?
                            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 14.01.13, 15:58
                              Witajcie, nie pisałam, bo miałam problem z netem. U mnie w zasadzie bez zmian, może poza tym, że pozwoliłam Mu w sobotę zostać na noc. W końcu doczekałam się na wyznanie, powiedział, że mnie kocha, bałam się, że już tego nie usłyszę, odkąd odnowiliśmy kontakt mówił wiele miłych słów, wiedziałam, że mu zależy i że się stara, ale brakowało mi tego jednego najważniejszego słowa. Wpadłam już po uszy i wiem, że gdyby znów mnie zranił cierpiałabym tak samo jak rok temu...obiecałam sobie nie zaangażować się tak na 100%, ale teraz już wiem, że tak się nie da...wóz, albo przewóz ;)
                              • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 14.01.13, 22:58
                                Strasznie sie ciesze z jego wyznania, od poczatku Wam kibicowalam, powodzenia.
                              • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 15.01.13, 22:46
                                super ;) oby tak dalej.. na pewno nie będzie łatwo wszystko poukładać..ale pewnie po czasie przekonasz się, że warto..
    • czerepa0 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 16.01.13, 13:23
      pamiętaj los jestw Twoich rekach
      • goraceslonce999 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 20.01.13, 12:22
        halo halo???
        • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 23.01.13, 18:31
          witajcie dziewczyny. Przepraszam, że nie odzywałam się tak dlugo, ale mam pewne problemy związane z autem i natłok pracy. Między nami w porządku, rozważam opcję wspólnego mieszkania, w końcu jestesmy dorośli i jakby nie było mieszkaliśmy razem prawie 3 lata. Nie wiem tylko co na to moja współlokatorka, z którą mam podpisaną umowę do kwietnia. Parę dni temu spotkał sie z Kaśka, oddał jej ostatnią część pieniedzy z zaliczek weselnych, bałam sie tego ich spotkania, ale podobno nic złego sie nie wydarzyło. Kaśka przyjeła postawe obrażonej księżniczki i cały czas dawała mu do zrozumienia, ze jest idiotą, bo ją zostawił, a przecież taką dziewczyne jak ONA każdy by chcial miec :]
          • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 26.01.13, 12:12
            taką dziewczyne jak ONA każdy by chcial miec :] - chyba kazdy moze miec:)
            Porozmawiaj z współlokatorka co ona na to, ewentualnie obniż jej trochę za te niedogodności:) hehe
            • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 22.02.13, 20:04
              witajcie dzieczyny. nie wiem czy jeszcze tu zaglądacie...przepraszam, że nie pisałam tak długo, ale dni uciekają mi przez palce...nie ogarniam pewnych spraw. jesteśmy razem. w marcu się do mnie wprowadza, niby wszystko w porządku, ale niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć...nie ufam mu tak jak kiedyś, mam nocne koszmary, śni mi się, że mnie zdradza i powiem Wam, że cholernie się tego boję...w połowie kwietnia lecimy na kilka do Barcelony, sam na to wpadł, chce mi tym wynagrodzić cierpienia. widzę, że sie stara, ale boję się, na prawdę się boje;/ reakcja wszystkich znajomych była taka sama: ''to było wiadome, że prędzej czy później i tak do siebie wrócicie''
              • divana22 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 03.03.13, 00:58
                Witaj:)
                wlasnie cos mnie tknęło zeby zobaczyc czy ktos jeszcze udziela sie na tym forum, no i prosze napisalas. To ze masz obawy,leki i koszmary nocne to normalne, trzeba czasu. Widzisz wszyscy sie ciesza ze jestescie razem i tak trzymac.
                • milena_87 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 30.03.13, 19:50
                  witam dziewczyny, pewnie nikt już tu nie zagląda, ale mimo to napiszę. po pierwsze chciałam Wam życzyć spokojnych i pogodnych( choć to chyba już niemożliwe:() Świąt, a po drugie kilka słów ode mnie. Życie płynie jak szalone, dzień za dniem, między nami raz lepiej raz gorzej, bo miewam chwile słabości i zwątpienia, które prowadzą do kłótni i chyba zawsze już tak bedzie, że te złe wpomnienia raz na jakiś czas będą powracać...ale są też wspaniałe chwile, dla których warto żyć. W zasadzie teraz żyję już tylko tym, że za 2 tygodnie będę w słonecznej Barcelonie i nic innego się nie liczy. Dziękuję Wam dziewczyny, że byłyście ze mną w tych najtrudniejszych chwilach i jeszcze raz życzę wszystkeigo najwspanialszego, jeszcze tutaj zajrzę, mam nadzieję, że Wy też;)
    • 19david Re: chcę znów poczuć, że żyję... 08.10.13, 14:01
      Zrób coś zwariowanego coś odważnego czasem pomaga.
    • aecie1 Re: chcę znów poczuć, że żyję... 29.05.14, 14:59
      Witam! Poznam miłą samotną uczciwą Panią w celu przyjaźni miłości:)
      kontakt, bolus3030@gmail.com
    • moviq Re: chcę znów poczuć, że żyję... 24.09.15, 23:01
      nie wiem czy to na temat...jestem mamą i do niedawna byłam też żoną....poznałam chłopaka 10 lat młodszego i bez oporów zakochałam się w nim...on we mnie chyba też ale nie wiedział że mam dziecko...byliśmy razem 3 tygodnie i dowiedział się o dziecku i uciekł.... a ja zdążyłam go pokochać i teraz nie umiem się poskładać...mieszkam z moim niby mężem, staram się nie rozklejać ale nie wychodzi mi to...i nikt nie umie mi pomóc
    • samotnyzwawy Re: chcę znów poczuć, że żyję... 11.10.15, 18:42
      moviq


      hej

      odezwij się :)
    • kamila_doniecka Re: chcę znów poczuć, że żyję... 13.05.16, 09:32
      ja jestem zdania że dwa razy do jednej rzeki się nie wchodzi
    • programtvv Re: chcę znów poczuć, że żyję... 18.07.16, 13:00
      Jesteś nieśmiała, czujesz, że sobie nie radzisz, chciałabyś cos zmienić w swoim życiu , ale nie wiesz od czego zacząć, a może ktoś Cie zdradził, zawiódł, porzucił? Wydaje Ci się, że jesteś za gruba, za chuda, nieatrakcyjna? Szukasz miłości,a może myślisz, że jesteś już na nią za stara. Potrzebujesz wsparcia?
      Napisz do nas pożemy.
      Redakcja nowo powstajacego programu tv szuka dziewczyn i kobiet, które chciałyby zmienić swoje życie na lepsze.
      Napisz do nas jaki masz problem, a my postaramy się do Ciebie przyjechać (max. 100km od Warszawy) i zmienić Twoje życie i wygląd.
      Napisz na adres:
      programtvv@gmail.com
Pełna wersja