Być jak Barbie?

08.01.13, 08:31
Tylko jedna kobieta na sto tysięcy ma ciało przypominające plastikowe kształty flagowego produktu firmy Mattel. Barbie jest w talii niemal dwa razy szczuplejsza od statystycznej anorektyczki. Gdyby była żywa, jej waga byłaby tak niska, że nie mogłaby miesiączkować. Cienka szyja złamałaby się pod ciężarem głowy, stopy nie utrzymałyby ciała w równowadze. Ale czy wie to też Ola?
www.styl.pl/uczucia/jak-zyc/news-test-laleczki,nId,767903
    • berta-death Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 13:54
      Kryptoreklama szmacianek? Żadna zabawka nie jest idealnym odwzorowaniem rzeczywistości, to tylko symbol. I od wieków dzieci tak się bawią. Dawniej za lalkę robiła stara łyżka drewniana owinięta starą ścierką i jakoś nikt z tego powodu w dorosłym życiu nie miał zakrzywienia rzeczywistości ani kompleksów, że nie ma proporcji łyżki stołowej.
      • alpepe Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:31
        amen.
        Czytałam ten artykuł reklamowy w wydaniu papierowym. Tak samo toporny jak szmaciana lalka, no i ten wywracający flaki dydaktyzm.
      • rekreativa Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:31
        No własnie może o to chodzi, że ta łyżka to rzeczywiście był symbol - mogła robić i za kobitkę i za dziecko i za faceta, i za żebraka, i za królewicza i za czarownicę i za księżniczkę...
        Szmaciana lalka też jest bardziej symboliczna - to taki zarys człowieka, a resztę trzeba sobie samemu dowyobrażać.
        W przypadku Barbie widzimy po prostu blond laskę z długimi nogami i sterczącym cycem. Mało tu miejsca dla wyobraźni.
        • maitresse.d.un.francais popieram rekreativę 08.01.13, 17:17
          dodając, że Barbie ma taką ilość ciuchów i gadżetów, że sam Mattel by zbankrutował, gdyby miał to wszystko kupić :-P
        • berta-death Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 17:57
          A w której współczesnej zabawce masz miejsce dla wyobraźni. Nawet w książkach ich nie ma, bo wszystkie są ozdobione wściekle kolorowymi obrazkami, czasem przestrzennymi, albo mają jeszcze stos gadżetów jako dodatek. Dziecko sobie nie może wyobrazić jak kubuś puchatek wygląda, ma to odgórnie narzucone. Klocki to już też nie zabawka konstrukcyjna, tylko przestrzenne puzzle z instrukcją obsługi, gdzie producent narzuca co z tego ma być zbudowane i jak się tym czymś bawić. Identycznie z plasteliną, która tradycyjnie była zabawką w stylu lepta co chceta a teraz mamy jakąś ciastolinę, która odgórnie mówi, że z tego kawałka to ma być to a z tamtego to i jeszcze co w jakim kolorze.

          Poza tym dziwny ten wpływ barbie na późniejszy styl życia. W takim USA, statystyczna Amerykanka zanim pójdzie do szkoły, to ma średnio 5-6 barbie i tonę gadżetów do każdej z nich. A inne dane mówią, że chyba z 80% dzieciaków i nastolatków ma nadwagę. No to jak, chcą być jak barbie i dbają o figurę, czy olewają podprogowy przekaz zabawki i są grube?

          Do tego wystarczy sobie zerknąć na dowolny reportaż z amerykańskiej szkoły czy uczelni, najlepiej jakiś news, gdzie coś się wydarzyło i reporterzy nagle i niespodziewanie wpadli i zastali uczniów i studentów takich jakimi są na co dzień. Te dziewczyny są zupełnie normalne i przeciętne, ani nie wymalowane, ani nie wystrojone, ani nie wychudzone, w zwykłych dżinsach i t-shirtach. A potem wystarczy przejść się pod dowolną polską szkołę czy uczelnię i zobaczyć jak wyglądają panny, które stamtąd wychodzą, rewia mody i modelingu. I to nie od dzisiaj. A u nas, zwłaszcza paręnaście czy więcej lat temu nie było ani mody ani kasy na zarzucanie dzieci gadżeciarskimi zabawkami typu barbie.
          • rekreativa Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 19:05
            Też miałam dodać, że w zasadzie ten brak pola do popisu dla wyobraźni i kreatywności dziecka dotyczy większości dzisiejszych zabawek. Wszystko na tacy podane. Dzieciak się pobawi 5 minut i idzie do matki marudzić, że mu się nudzi :)
            Co do wpływu tych Barbie itp. na dzieci, to poniżej dopisałam na ten temat.
      • georgia241 Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:32
        Lalka Nancy?
      • rekreativa Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:36
        Chociaż to też w dużej mierze zależy od dziecka, jak się tą Barbie będzie bawiło. Ja miałam 4 takie lalki, do mnie przychodziła koleżanka z trzema swoimi i wraz jeszcze z moją siostrą i bratem odstawialiśmy tymi lalkami seriale będące skrzyżowaniem popularnej wtedy "Dynastii" z krwawym thrillerem :) Zabawa była przednia.
        I co ciekawe: ani razu nie przyszło mi do głowy, że powinnam wyglądać w przyszłości tak jak Barbie. Więc bym lalki samej w sobie nie demonizowała.
      • krakoma Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:37
        no kobiet lyzek jakos nie spotkalam.
        od kobiet barbie sie roi.
        • fuzja.jadrowa Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:53
          > no kobiet lyzek jakos nie spotkalam.
          > od kobiet barbie sie roi.

          Lalkami Barbie bawilo sie i bawi wiele dziewczynek, nie sadze, zeby kazda z nich probowala upodobnic sie do niej.

          Nie zrzucalabym winy na sama lalke. Dochodza tu rowniez oczekiwania oraz obserwacje wyniesione z domu. Matki wiecznie na diecie, strojace siebie i corke, wazace sie trzy razy dziennie, czesto przewijajacy sie w rozmowach temat perfekcyjnego ciala itd. Najpierw niech mamusie zastanowia sie, jaki przyklad daja swoim pociechom i czy ich wlasne podejscie do kwestii wygladu jest zdrowe.
    • kalllka Re: Być jak Barbie? 08.01.13, 14:37
      mysle bellusie, ze polskiej- wirtualnej swiadomosci wystarczy, ze wie- wiec kieruje nas as.
      ( wywiadu- agentomek)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja